TWÓJ KOKPIT
0

J. J. Abrams :: Newsy

NEWSY (564) TEKSTY (7)

NASTĘPNA >>

Ben Affleck o reżyserowaniu „Przebudzenia Mocy”

2026-10-14 21:30:43

O tym, że Ben Affleck dostał propozycję wyreżyserowania „Przebudzenia Mocy”, słyszeliśmy dawno temu. Teraz po latach, w podcaście Happy Sad Confused, utalentowany aktor i reżyser mógł otwarcie powiedzieć, jak wyglądała sytuacja z jego perspektywy. Tak, rozmawiał z Kathleen Kennedy na temat reżyserii tego filmu.

Ben powiedział, że w tym czasie trwały rozmowy z innymi reżyserami, w tym J.J. Abramsem. Affleck jednak nie przedłużał rozmów, bo choć jak mówi jest fanem „Gwiezdnych Wojen”, to nie widział się na tym stanowisku. Jego zdaniem do tego potrzebny był ktoś z większą pasją, bo wymyślić „Gwiezdne Wojny” na nowo, czy stworzyć ich nową wizję, to było coś ponad jego siły.

Teraz po latach mówi, że w sumie miał racje. Tchnięcie nowej wizji w „Gwiezdne Wojny” to ciężkie zadanie, tak jak się spodziewał. Jednym z twórców się to udało, inni zaś podzielili fandom. Dodał też, że jako reżyser zazwyczaj dostaje lepsze scenariusze niż te, które dostaje jako aktor. Ale jednocześnie odrzuca tam takie propozycje, z których wie, że nie byłby dumny.
KOMENTARZE (1)

„Przebudzenie Mocy” nie jest już największym hitem w USA

2026-09-16 19:59:21

Pajęczyna „Spider-Mana” oplata świat i jej kolejną ofiarą padło „Przebudzenie Mocy”. Po ponad 9 latach niepodzielnego królowania jako największy kasowy hit w USA, niestety musi ustąpić miejsca. „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” wczoraj w USA mogło się pochwalić 936,773 miliona USD wpływów z biletów. „Przebudzenie Mocy” ma tylko 936,662 milionów USD.



Epizod VII w reżyserii J.J. Abramsa rozbił bank na początku stycznia 2016, pokonując „Avatara”. Film potrzebował 20 dni, by pobić rekord i stać się najbardziej dochodową produkcją. A co więcej, wykręcił wówczas jeszcze niecałe 200 kolejnych milionów.

„Spider-Man” potrzebował aż 47 dni by ustanowić nowy rekord. I zainteresowanie tą produkcją słabnie. Z pewnością wykręci jeszcze może nawet kilkanaście milionów, ale wysoko poprzeczki „Gwiezdnych Wojen” nie podniesie.

Lucasfilm nawet skomentował tę sytuację, gratulując.



Zobaczymy jak długo „Spider-Man” utrzyma się na podium. Miejmy nadzieje, że w przyszłym roku „Starfighter” powalczy skutecznie o pierwszą pozycję.
KOMENTARZE (22)

Zmarł Jeff Olson

2026-06-25 21:29:34

21 czerwca zmarł Jeff Olson. Niedzielni fani mogą (acz nie muszą) go kojarzyć z „Mrocznego widma”, gdzie przewinął się na arenie podracerów w loży Jabby. Natomiast osoby interesowane sagą mogą go kojarzyć jako twórcę efektów specjalnych z ILM.

Zaczął pracę w ILM jako modelarz, pracował przy takich hitach jak „Kaczor Howard”, „Willow” Rona Howarda, „Kto wrobił królika Rogera?”, „Pogromcy duchów II”, no i oczywiście „Mroczne widmo” George’a Lucasa. Był głównym modelarzem przy filmach „Kongo” Franka Marshalla oraz „Star Trek: Pokolenia”, a potem kierownikiem efektów specjalnych, a potem ich producentem w między innymi: „Star Trek: Pierwszy kontakt”, „Łowca snów” Lawerence’a Kasdana, „Pan i władca: Na krańcu świata”, „Gabi superbryka, „Eragon”, „Piraci z Karaibów: Na krańcu świata”, „Star Trek” J.J. Abramsa. Pracował też przy wersji specjalnej „E.T.” Stevena Spielberga.

O jego śmierci poinformowało ILM.


KOMENTARZE (4)

Dave Filoni i J.J. Abrams zachwyceni tym co widzieli w „Mandalorian i Grogu”

2026-05-29 16:30:24

Zaczynamy od polskiego box-office. W ubiegły weekend „Mandalorian i Grogu” w Polsce obejrzało 130122 osób, z pokazami przedpremierowymi będzie to 146447 widzów. Dodajmy, że wynik w Polsce jest porównywalny z „Hanem Solo” (136 tysięcy) , dużo niższy niż „Skywalker. Odrodzenie” (627 tysięcy).



A skoro o IX Epizodzie już mowa, to okazuje się, że choć nie mamy w filmie sceny po napisach, to są ciekawostki w napisach. Jak chociażby podziękowanie dla J.J. Abramsa.

Jon Favreau wyjaśnił nawet dlaczego. Otóż, gdy kręcili scenę z Anzellanami, zdecydował zadzwonić do Abramsa. Ten karnie pojawił się na planie. Chcieli mu pokazać co zamierzają z nimi zrobić i delikatnie podpytać, czy nie ma nic przeciwko. Czy jest zadowolony z tego, co zobaczył. I był. A za to, że się pofatygował, to mu podziękowali. Tu warto dodać, że trzech Anzellanów już było obecnych w serialu, teraz dodano czwartego. Głos wszystkim podkłada Shirley Henderson, która też użyczyła głosu Babu Frikowi. O tych ciekawostkach pisaliśmy tutaj. Natomiast mamy inną. Otóż za powrót Babu Frika z tryumfalnym okrzykiem w końcówce IX Epizodu po części odpowiada Steven Spielberg. Podobno to on nalegał bardzo na tę scenę i domknięcie tego wątku.



Podobnie było z Davem Filonim, który swoją drogą jest w napisach wymieniony jako reżyser drugiej ekipy. Natomiast Favreau też wystosował specjalne zaproszenie na plan, kiedy kręcili scenę z Embo. Chciał, by Filoni zobaczył jak postać, którą stworzył na potrzeby animacji „Wojny klonów” ożywa na planie No i oczywiście, Dave też był zachwycony tym, co zobaczył.



Jak już macie film za sobą to przypominamy o możliwości oceny go w tym miejscu oraz dołączeniu do burzliwych dyskusji na jego temat na forum.
KOMENTARZE (6)

„Starfighter” z montażystą

2026-04-27 21:26:18

Prace nad „Starfighterem” trwają, teraz poznaliśmy nazwisko montażysty. To Adam Gerstel. Adam przede wszystkim zajmował się efektami specjalnymi, ale ma na swoim koncie parę zmontowanych projektów. To między innymi dwa odcinki „The Mandalorian”, a także „Lilo i Stitch”, „Król Lew”, „Księga dżungli” czy „Transformers: Ostatni rycerz”.



Pracował jako montażysta efektów w filmie „Giganci ze stali” Shawna Levy’ego. Przy efektach jego filmografia jest jeszcze ciekawsza są tu: „Avatar” Jamesa Camerona, „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa, „Wyspa tajemnic”, „Aviator” i „Infiltracja” Martina Scorsese.

Na razie „Starfighter” musi być raczej schowany. Premiera filmu „Mandalorian i Grogu” już blisko, dopiero potem będzie można zająć się powolnym ujawnianiem kolejnych projektów.
KOMENTARZE (7)

Tropami „Gwiezdnych Wojen” – Puzzlewood i Takodana

2026-01-17 16:58:27

W przypadku trylogii sequeli „Gwiezdnych Wojen”, podobnie jak przy oryginalnej trylogii, filmowcy używali studia w Wielkiej Brytanii. Tym razem jednak często posiłkowali się również brytyjskimi lokacjami, do których by dotrzeć nie trzeba było przedzierać się przez połowę świata.

Jedną z nich jest Puzzlewood, znajdująca się praktycznie na samej granicy Anglii i Walii. Więc można to dotrzeć zarówno z Cardiff jak i z Bristolu (najwygodniej samochodem). Puzzlewood to cześć starolasu – Forest of Dean. Ale jest to część prywatna i zamknięta, więc wejście tutaj wiąże się z koniecznością kupienia biletu i chodzenia po ścieżkach. Puzzlewood jednak to nie jest zwykły las, ale obszar skał porośniętych mchem i oczywiście drzewami, co tworzy niesamowite labirynty skalne. Oczywiście Puzzlewood można oglądać od wiosny do jesieni, zimą, gdy jest tu mokro i brzydko ludzi nie wpuszczają. Na zwiedzanie warto mieć co najmniej 2-3 godziny, by móc pochodzić po tych leśnych i skalnych labiryntach. Wcześniej przed wejściem jest okazja zobaczyć agroturystykę, zwłaszcza jakby ktoś chciał przyjechać z dzieckiem.

























Filmowo Puzzlewood pojawiło się w „Przebudzeniu Mocy” J.J. Abramsa. Grało planetę Tokadana, tę na której znajdował się zamek Maz. O ile okolice zamku nagrywano na północy w krainie jezior, o tyle scenę w lesie właśnie tutaj. Gdy Rey odrzuca wezwanie miecza i zamierza się schować w lesie, tam gdzie po raz pierwszy spotyka Kylo Rena, właśnie najlepiej widać labirynty skalne wśród zieleni Puzzlewood. Zdjęcia nagrywano tam w 2014.



Puzzlewood oraz Forest of Dean inspirowały Tolkiena czy J.K. Rowling, ale też ściągnęły sporą rzeszę filmowców na potrzeby obrazów kinowych czy produkcji telewizyjnych. Po dodatkowe informacje na temat wpływu Puzzlewood na kulturę popularną zapraszamy tutaj.

Lista wcześniejszych relacji z wypraw:

KOMENTARZE (2)

John Boyega o swoim pomyśle na Finna

2025-08-16 07:22:39

Fan Expo Boston było wyjątkowo ciekawe jeśli chodzi o gwiezdno-wojenne plotki. O jednej pisaliśmy, dziś pora na drugą. John Boyega był gościem na panelu i wspominał o trylogii sequeli.


Podzielił się tam kilkoma spostrzeżeniami. Po pierwsze, nie może zrozumieć jak w przypadku takiej marki, można robić trylogię sequeli bez realnego planu. Po drugie dodał, że nie podoba mu się to, co się działo z Finnem w 8 i 9 Epizodzie. Jego zdaniem w „Przebudzeniu Mocy” było wyraźnie zasugerowane, że Finn będzie czuły na Moc. To też wyłapał z rozmów z J.J. Abramsem (i ostatecznie to się stało w „Skywalker. Odrodzenie”). Grał więc w ten sposób, by przejść drogę szturmowca stającego się Jedi. Ale cóż...

Następnie stwierdził, że osobiście liczył na to, iż droga Finna i Rey będzie bardziej skomplikowana i ostatecznie staną do walki przeciw sobie. Trochę jak Obi-Wan i Anakin, czyli przyjaciele, którzy muszą ze sobą walczyć. Nie wspomniał, kto jego zdaniem miał być zły, a kto dobry.

„Przebudzenie Mocy” w tym roku kończy 10 lat, ale Lucasfilm chyba nie jest póki, co zainteresowany celebrowaniem tej rocznicy, w sposób choćby podobny jak świętowano w tym roku 20-lat „Zemsty Sithów”.
KOMENTARZE (16)

Roboczy tytuł filmu „Starfighter” i kilka innych wieści

2025-07-30 19:17:27

Niestety sezon ogórkowy w pełni i dodatkowo posucha. Więc dziś tylko mała ciekawostka, ale ogólnie bez znaczenia, a w dodatku nie wiadomo czy prawdzia. Otóż Nexus Point News twierdzi, że mają nowe informacje na temat filmu Shawna Levy’ego, czyli “Star Wars: Starfighter”. Nic szczególnie istotnego, ale zawsze.

Otóż ich zdaniem film roboczo jest nazwany „Kyber Mist”, a firma, która powstała by wyprodukować ten projekt to Blue Mist Productions. Tytuły i nazwy te nie mają większego znaczenia, acz czasem zdarza się w pewien sposób chcą coś nam przekazać. Używa się ich głównie na planie, by nie zdradzać niewtajemniczonym, co to za produkcja. Osoby wtajemniczone i tak potem to szybko odkrywają, ale przynajmniej część gapiów zostanie ograniczona.

Drugą ciekawostką jest to, że Nexus twierdzi, iż znają jeszcze jeden tytuł roboczy. To „Cosmic Doom”. Ich zdaniem chodzi o film Taiki Waititiego. Firma produkująca obraz w tym przypadku ma się nazywać Ghost Truck 6. Na ile to prawda zobaczymy, ale jeśli chodzi o film Waititiego to dawno na jego temat nic nie słyszeliśmy, więc jeśli faktycznie ta nazwa dotyczy tej produkcji (Nexus mógł strzelać lub coś pomylić). Cóż, pozostaje czekać na rozwój sytuacji. Może to przecież dotyczyć równie dobrze filmu o Rey lub Pierwszym Jedi, nie mówiąc już o filmie z Dave’a Filoniego. Cóż z końcem sierpnia odbędzie się Destination D23, może wówczas coś zasugerują.

Dodajmy, że samo Nexus na razie nie ma dobrej sprawdzalności. Pisali, że Dacre Montgomery może dołączyć do „Starfightera”, ale cóż Tomasz Kot też może dołączyć, podobnie jak większość aktorów. Tak więc jeśli nazwy produkcyjne też zmyślili, to można sobie ich jako źródło odpuścić.

Pozostając jednak w temacie innych filmów. Jedna ciekawostka, otóż Rian Johnson, który wielokrotnie zaprzeczał, że jego trylogia została skasowana i zapewniał, że nad nią pracuje lub wróci do pracy jak tylko skończy z serią „Na noże”, udzielił małego sprostowania. Po pierwsze jego trylogia nie jest skasowana i co ważniejsze nie może być skasowana. Bo żeby coś było skasowane, to musiałby coś mieć, a na razie nie ma nic. Wymienił kilka pomysłów z Kathleen Kennedy i temat umarł. Jakby co, Rian jest gotów wrócić, ale ma też własne projekty, może kiedyś. Za to pochwalił przy tym J.J. Abramsa za „Skywalker. Odrodzenie”, mówiąc, że poszedł w jego ślady i odrzucił, to co było w poprzednim filmie, by spróbować czegoś innego. Rian twierdzi, że efekt mu się bardzo podoba.

I jeszcze jedna rzecz jeśli chodzi o „Starfightera”. Otóż Jeff Sneider twierdzi, że trwają testy aktorów i pewnie w ciągu miesiąca, czegoś się dowiemy. Cóż, z całym szacunkiem dla Sneidera, tym razem mógł to napisać Daniel RPK Richtman, bo patrząc na to, że zdjęcia mają zacząć się we wrześniu to dokładnie tak powinna wyglądać sytuacja.

„Starfighter” zobaczymy jednak dopiero w 2027, wcześniej czeka nas „The Mandalorian & Grogu”.
KOMENTARZE (6)

Nowy serial w produkcji, a Kennedy odlicza dni do odejścia

2025-04-23 18:06:27

Dwie ciekawe informacje zdradził właśnie Jeff Sneider, czyli dość sprawdzone źródło wiedzy o Lucasfilmie. Pierwsze to pewne uzupełnienie Celebration, gdzie zabrakło informacji na temat kolejnych seriali. Oczywiście wiemy o drugim sezonie „Ahsoki” i to właściwie byłoby na tyle, reszta to domysły. Okazuje się jednak, że pracę nad kolejnym serialem trwają, a pisze go Carlton Cuse i jego syn Nick Cuse.

Carlton Cuse znany jest najbardziej jako jeden z współtwórców i scenarzystów serialu „Lost: Zagubieni”. Odpowiadał także między innymi za serial „Jack Ryan” a także hity z Dwaynem Johnsonem – „Rampage: Dzika furia” czy „San Andreas”. Nick z kolei odpowiada ze seriale „Watchmen” i „Pozostawieni”.



Na tę chwilę Sneider nie podał żadnej innej informacji, ani jak bardzo zaawansowane są prace, ani czego mniej więcej może dotyczyć serial. Wszyscy zauważają, że po J.J. Abramsie i Damonie Lindelofie jest to kolejny twórca wiązany z „Lost: Zagubieni”, który dotyka „Gwiezdne Wojny”. Lindelof próbował, ale obecnie na ruinach jego scenariusza próbuje coś zbudować George Nolfi

Sneider podzielił się też drugą informacją. Jego zdaniem, Kathleen Kennedy będzie gotowa by przestać być prezesem Lucasfilmu już w sierpniu tego roku. Jednocześnie nadal będzie tam produkowała filmy, w szczególności dwa – „Star Wars: Starfighter” Shawna Levy’ego oraz film Jamesa Mangolda (o ile dojdzie on do skutku).

Celebration pokazało, że plotki o tym, iż Dave Filoni może przejąć częściowo jej rolę, wcale nie są takie bezpodstawne. Towarzyszył on Kennedy na panelach, które właściwie prowadzili razem. Nie wiadomo jednak, czy będzie on rządził sam, czy w duecie z Carrie Beck, Jonem Favreau czy kimś innym.
KOMENTARZE (5)

John Boyega dostał rolę w „Przebudzeniu Mocy” z polecenia

2025-04-03 01:58:57

John Boyega był gościem na konwencie Emerald City Comic Con. Tam dyskusja dotyczyła choćby „Przebudzenia Mocy”, a aktor wspomniał swoje początki. Otóż jak się okazuje, dostał rolę z polecenia, czyli po znajomości. Przynajmniej częściowo.



Otóż jak wiemy karierą Boyegi zaczęła się filmem „Atak na dzielnicę” (2011) Joe Cornisha. Okazuje się, że ten film przypadł do gustu bardzo Tomowi Cruise’owi, który zwrócił uwagę na Boyegę. I to Cruise, który pracował z J.J. Abramsem nad „Mission: Imposssible” powiedział, że może warto zwrócić uwagę na tego chłopaka i się mu przyjrzeć. No i oczywiście obejrzeć film. Abrams zobaczył tę produkcję i jakieś 4-5 lat później John pracował dla niego przy produkcji „Gwiezdnych Wojen”.

Na razie wygląda na to, że Boyega pewnie wróci w trylogii Simona Kinberga.
KOMENTARZE (14)

Kathleen Kennedy opuści (w końcu) Lucasfilm

2025-02-26 17:11:58

Jak donosi serwis Puck, jeszcze w tym roku Kathleen Kennedy ma opuścić Lucasfilm. I choć marzenia części fanów się spełniają, to chyba nie tak jak myśleli. Zamiast wylecieć na zbity pysk, Kathleen Kennedy ma przejść na zasłużoną emeryturę, na której może wciąż zajmować się produkcją niektórych filmów.

Źródło Puck jest raczej dobre, ale nie bezbłędne. CNN zdążył już oficjalnie zdementować te wieści. Twierdza oni, że nic nie jest ustalone, nic nie będzie ogłoszone, dopóki nie zostaną podjęte decyzje, a te nie zostały w żadnym stopniu podjęte. Kennedy ich zdaniem zostaje.

Bardziej powściągliwe są inne media. Variety i Hollywood Reporter niczym inne media a propos konklawe, tak oni zastanawiają się kto mógłby zająć miejsce Kathleen Kennedy. Wymieniają między innymi Jona Favreau, Dave’a Filoniego, Kevina Feige, J.J. Abramsa, Emmę Watts (odpowiadała między innymi za X-Menów) czy Hannah Minghella (odpowiadała za niektóre produkcje Netflixa), Peter Rice (też pracował przy X-Menach). Z listy prawdopodobnie wypadła Rayne Roberts, która obecnie objęła funkcję w Searchlight.



Jeff Sneider z kolei powołując się na swoje źródła mówi wprost, Kathleen zostanie dalej producentem, acz nie podaje szczegółów tych produkcji. Jego zdaniem faworytem jest Dave Filoni, ale nikt nie ma do niego tyle zaufania, żeby powierzyć mu samodzielne rządy nad Lucasfilmem. Może mogła by mu pomóc Carrie Beck? Z drugiej strony zarówno Favreau i Feige nie są w ogóle zainteresowani tą pozycją. Sneider wymienia jeszcze jednego kandydata, jest nim Ram Bergman. Jego zdaniem jest najbardziej wykwalifikowany do zajęcia tej pozycji. To z kolei otworzyłoby drogę powrotu Rianowi Johnsonowi, który standardowo współpracuje z Bergmanem.

Trochę pozostając w duchu wieści Sneidera, inne źródła sugerują, że Kathleen nie tyle przejdzie na emeryturę z dnia na dzień, co się wycofa i zajmie pozycję w zarządzie Disneya (by tam już faktycznie doczekać do emerytury) i będzie mogła wybierać sobie projekty. To jest jednak scenariusz, który słyszeliśmy wiele lat temu i jakoś się nie zrealizował.

Być może czegoś dowiemy się na ten temat na Celebration. W Essen na Celebration Europe II miała szansę przywitać się z fanami, teraz mogłaby się pożegnać. Na razie możemy szykować się na plotki o tym, kto przejmie stery w Lucasfilmie.
KOMENTARZE (17)

Sharmeen Obaid-Chinoy spotkała się a Lucasem, Abramsem i Filonim

2024-06-22 08:34:29

Sharmeen Obaid-Chinoy udzieliła niedawno krótkiego wywiadu, w którym poruszyła temat filmu o Rey. Wspomniała, że przygotowuje się do tego projektu, odbywając choćby szereg spotkań i rozmów. Wśród jej rozmówców nie zabrakło George’a Lucasa, J.J. Abramsa oraz Dave’a Filoniego. Oczywiście wspominała też o Kathleen Kennedy i kilku innych osobach z Lucasfilmu.

Natomiast jeszcze ciekawsze jest to, co powiedziała o samym filmie, choć nie wprost. Jej zadaniem jest wejść w świat, który stworzył Lucas i uczynienie go bardziej zrozumiałym, dla młodszego widza. Więc ona widzi to jako kontynuację losów Rey Skywalker tym razem w Akademii Jedi, w kontekście trzech poprzednich epizodów. Zależy jej, by ukochani bohaterowie z tej trylogii powrócili, jednocześnie by było miejsce na zupełnie nowe postacie.



Wciąż czekamy na szczegóły dotyczące tej produkcji. Kiedy ruszą zdjęcia i kiedy możemy spodziewać się jej w kinach. Oczekiwanie jest, że będzie to grudzień 2026, ale pewności nie ma.
KOMENTARZE (14)

Courtney Eaton o tym jak nie została Rey

2023-05-30 22:49:34

Aktorka Courtney Eaton znana z „Mad Max: Na drodze gniewu” czy jeszcze bardziej serialu „Yellowjackets” przyznała ostatnio z jednym wywiadów, że ubiegała się o rolę Rey. Jak pamiętamy ostatecznie grała ją Daisy Ridley. Eaton jednak w procesie castingowym zaszła całkiem daleko, jak przynajmniej twierdzi.

Wspomniała, że brała udział w przesłuchaniach. Miała zagrać w dość intensywnej scenie, ale coś jej nie wychodziło. Frustrowała się na siebie, co miało jeszcze gorszy skutek. Aktorka była ubrana w kostium, a scenie przyglądał się J.J. Abrams, niestety jak wspomina w pewnym momencie dostała ataku paniki, co właściwie całkowicie zrujnowało jej przesłuchanie.

Tu warto dodać, że obsadę „Przebudzenia Mocy” ogłoszono pod koniec kwietnia 2014. Tak więc casting, w którym Courtney mogła brać udział odbył się albo na początku 2014, albo nawet w 2013. Eaton miała wtedy mniej więcej 18 lat, może nawet mniej i właściwie pomijając „Mad Maxa”, który miał premierę w 2015 (główne zdjęcia miały miejsce w 2012), właściwie nie miała żadnej innej roli w swoim dorobku. Więc musiała zrobić wrażenie na osobach odpowiedzialnych za casting, że dotarła aż tak daleko.


KOMENTARZE (10)

Nosił loth-wilk razy kilka, a Filoni przyniósł w „Ahsoce” loth-wilka

2023-01-16 17:42:43

Pewnie na bardziej oficjalne wieści o „Ahsoce” musimy jeszcze poczekać. Może bliżej Celebration lub finału trzeciego sezonu „The Mandalorian” coś się pojawi, ale zawsze zostają plotki. A te dostarczają nam Bespin Bulletin i MSW.

Na początek mamy kilka aktualizacji, jeśli chodzi o wcześniejsze spoilery do „Ahsoki”. Po pierwsze Ray Stevenson zagra postać określaną jako Baylon (nie Babylon). Potwierdzają, że to były Jedi, ocalały z rozkazu 66, zaś Ivanna Sakhno gra Shin, jego uczennicę. Shin może być też Siostrą Nocy, ale to nie jest jasno określone. W każdym razie Siostry Nocy z serialu będą inaczej widziały Moc i to one będą odpowiadać za przeciągnięcie Baylona na Ciemną Stronę.

Baylon i Shin będą pracować razem z Thrawnem, a ich głównym zadaniem będzie pojmanie Ahsoki Tano. Wielki Admirał także będzie chciał schwytać Ezrę Bridgera (Eman Esfandi) i Sabine Wren (Natasha Liu Bordizzo).

Thrawnowi będą także podlegać szturmowcy, ale tu po tych wszystkich wojnach są pewne braki, zwłaszcza jeśli chodzi o zbroję. W pewien sposób „Ahsoka” nawiąże do „Skywalker. Odrodzenie”. Tam widzieliśmy jak Kylo Ren przekuwał swoją maskę, co z kolei było inspirowane japońską sztuką kintsugi. Tu będzie podobnie. Fragmenty zbroi szturmowców mają być złączone złotymi fragmentami, więc będzie to nawet bliższe japońskiej tradycji.

MSW ponadto spekuluje, że ci szturmowcy mogli zostać przywróceni do życia dzięki magii Sióstr Nocy. Znów jednak to nie jest coś, co potwierdzają ich źródła.



I teraz można przejść do „nowości”. Otóż Dave Filoni wprowadzi w serialu nową postać imieniem San. To oczywiście nawiązanie do „Księżniczki Mononoke”, filmu wyprodukowanego przez studio Ghibli. San ma jeździć na wilku, czyli Filoni znów w swoim żywiole. Oczywiście będzie to loth-wilk. Na planie „Ahsoki” zastosowano podejście podobne do IX Epizodu, czyli przebrano konie. U Abramsa grały one orbaki, tu loth-wilki. Podobno twórcy zastanawiali się czy nie zbudować kukły wielkiego psa, czegoś podobnego do smoka Falkora z „Niekończącej się opowieści” (Falkor był właściwie gigantycznym, latającym psem), jednak zrezygnowano z takiego podejścia. Za to zobaczymy Rosario Dawson (Ahsoka) w białym stroju jadącą na wilku.

Wilk ma być nazywany „Doom”. I tu fani „Rebeliantów” mogą zacząć sobie przypominać pewne rzeczy. Tam wilk ukazał się Ezrze i był manifestacją woli Mocy Kanana. Więc może w ten sposób Kanan pojawi się w serialu. Biorąc to pod uwagę, wciąż brakuje nam jeszcze informacji o Zebie.

Premiera „Ahsoki” planowana jest na ten rok. Dokładny terminarz nie jest znany, ale można strzelać, że będzie to gdzieś bliżej trzeciego kwartału.
KOMENTARZE (7)

J.J. Abrams złamał sobie kręgosłup na planie „Przebudzenia Mocy”

2023-01-04 04:02:09

Fakt, że Disney trzyma wiele informacji dotyczących swoich projektów w tajemnicy, także wiele lat po premierze, z pewnością nie pomaga fanom w lepszym zrozumieniu jak powstawały nowe filmy. Wciąż mamy sporo do odkrycia, a filmowcy jedynie czasem uchylą rąbka tajemnicy. Tak było choćby w przypadku J.J. Abramsa, który gościł niedawno u Howarda Sterna.

Okazuje się, że nie tylko Harrison Ford ucierpiał na planie „Przebudzenia Mocy”. W trakcie feralnego wypadku kontuzjowany został także reżyser. Jak opowiada Abrams, gdy drzwi hydrauliczne spadły na Forda i złamały mu nogę, on sam ruszył na ratunek (z innymi osobami). Próbował podnieść drzwi, nie wiedząc wówczas że tego nie da się zrobić. Nadwyrężył się i usłyszał, że coś mu pękło. Bolało, ale robił dobrą minę do złej gry, nikomu nic nie powiedział. W końcu Ford i jego stan zdrowia był najważniejszy.

Tydzień później Abrams był u lekarza i dowiedział się, że pękła mu kość w kręgosłupie i że jest to dość poważne obrażenie. Przez dwa miesiące chodził w usztywnieniu, ale nikomu na planie nic nie powiedział. Zdradził to dopiero teraz.



Ciekawe ile jeszcze takich historii wypłynie z czasem.
KOMENTARZE (3)

Wyrocznia ze „Skywalker. Odrodzenie”

2022-11-08 03:27:34

Na wydaniu blu-ray IX Epizodu brakowało jednego istotnego dodatku. Scen wyciętych. Jak wiemy z plotek na początku filmu J.J. Abramsa na Mustafar, Kylo Ren miał się spotkać z dziwnym stworem – Wyrocznią. Jak się okazuje, Wyrocznie zbudowano na planie. Zdjęcie makiety zamieści Adam Frazier ze /Film na swoim koncie twitterowym.



Ciekawe, czy kiedyś będziemy mogli zobaczyć te wycięte sceny ze “Skywalker. Odrodzenie”.
KOMENTARZE (9)
Loading..