Johnson powiedział, że jest bardzo podekscytowany tym, o czym jeszcze nie może nic powiedzieć. Przyznał, że bardzo chciał się bawić w tym świecie od momentu w którym jego ojciec zabrał go do samochodu by obejrzeli „Gwiezdne Wojny”. Dodał też, że wciąż ma wrażenie, że to może być jakaś pomyłka jak w filmie „Brazil”, że to chodzi o jakiegoś Briana Johnsona, a nie jego.
Potwierdził natomiast, że pracuje obecnie w Lucasfilm, a jego zadanie na razie polega na oglądaniu filmów. To bardziej przypomina letni obóz niż pracę. Dwa ostatnie filmy przed nagraniem, które oglądali z ekipą to „Z jasnego nieba” (Twelve O’Clock High) z 1949 Henry’ego Kinga z Gregorym Peckiem i „Niewysłany list” (Неотправленное письмо) radziecki film z 1959 w reżyserii Michaiła Kałatozowa. Pierwszy z nich jest filmem wojennym, drugi to historia o poszukiwaczach diamentów na Syberii.
W czasie podcastu wypowiadał się także dyplomatycznie o prequelach, w których jego zdaniem jest coś naprawdę pięknego. Gdy wzbudziło to pewne zdziwienie publiczności i spowodowało wybuczenie, przyznał, że dzięki nim stara się bardziej wsłuchać w oryginalne „Star Wars... Holiday Special”, w szczególności w zespół Jefferson Starship, który miał tam swój maleńki występ.
Formalnie Johnson nie powiedział, że będzie pracować przy Epizodzie VIII i IX, jedynie nie wprost potwierdził, że będzie tworzył „Gwiezdne Wojny”. Ostatnim razem, gdy pojawiły się pogłoski, że został reżyserem, do sieci wrzucił tylko taki filmik:
Więcej było informacji pochodzących od Rama Bergmana, czyli producenta, którego brat na Twitterze chwalił się, że Ram będzie robił „Gwiezdne Wojny”. Swoją drogą dzięki pochodzeniu Bergmana plotka o tym, że będzie on pracował przy sadze była bardzo często powtarzana przez izraelskie źródła.
Na razie Lucasfilm oficjalnie się w żaden sposób nie odniósł do angażu Riana Johnsona i Rama Bergmana. Wiemy tylko, że treatment do Epizodu VIII i IX miał początkowo napisać Michael Arndt, przez jakiś czas mówiono, że odszedł on z produkcji VII części, ale nie było wiadome, co z kolejnymi. Według plotek Johnson ma napisać scenariusz do VIII części, którą miałby także wyreżyserować. Może on bazować na pracy Lucasa i Arndta, ale z pewnością będzie kontynuował scenariusz J.J. Abramsa i Larry’ego Kasdana. Do IX epizodu Jonhson ma napisać na razie treatment, kwestia scenariusza i ew. reżyserii zostaje otwarta, a raczej potwierdzona tylko przez część źródeł potwierdzających jego obecność w Epizodzie VIII. Oba natomiast miałby wyprodukować Ram Bergman. Póki co wiemy na pewno, że J.J. Abrams na razie nie jest oficjalnie zaangażowany w reżyserię Epizodu VIII, co potwierdził w styczniu, mówiąc, że na razie koncentruje się na VII części. Choć według wcześniejszych zapowiedzi miał być zaangażowany w produkcję kolejnych filmów. Niestety zapowiedzi te, jak większość informacji, nie zostały nigdy potwierdzone w żadnym oficjalnym komunikacie.
W pierwotnym planie Disneya Epizod VIII miał mieć swoją premierę w 2017 roku. Na razie chyba tej daty należy się trzymać.
Być może to pierwszy news dotyczący ósmego Epizodu. Otóż jak donosi serwis 



W tym tygodniu nawet plotek nie było zbyt wiele, ale na szczęście pojawiło się kilka sporych ciekawostek w temacie nowych filmów. Najważniejsza z nich to kolejny wywiad z Jettem Lucasem, zaadaptowanym synem George’a Lucasa. Jett poopowiadał trochę o sequelach ze swojej perspektywy.







W końcu mamy jakąś oficjalną informację na temat nowych epizodów i spin-offów. Szkicami koncepcyjnymi, kreowaniem wizualnym światów i postaci zajmą się Doug Chiang i Iain McCaig, którzy pokierują zespołami projektowymi. Obaj dołączą do ekipy prezes Lucasfilmu Kathleen Kennedy zajmującej się przyszłością Gwiezdnej Sagi na wielkim ekranie, w której skład wchodzą już J.J. Abrams, Michael Arndt, Lawrence Kasdan, Simon Kinberg, Bryan Burk oraz w mniejszym stopniu George Lucas. Chiang i McCaig nie są bynajmniej ludźmi z łapanki, mają olbrzymie doświadczenie, a przede wszystkim obaj nadali wizualny kształt prequelom.
Iain McCaig pracował przy całej nowej trylogii. Jest przede wszystkim odpowiedzialny za kilka najbardziej zapadających w pamięć projektów, czyli Dartha Maula oraz stroje królowej Amidali. Stworzył setki rozpoznawalnych postaci, stworów, kostiumów czy sekwencji akcji. Został uwieczniony także w filmach. Zagrał jednego z doradców senatora Orn Free Taa w „Mrocznym widmie”, a jak podaje oficjalna robił także za szturmowca w wersji specjalnej „Imperium kontratakuje”. McCaig zajmował się nie tylko konceptami, ale też scenopisami. Na swoim koncie ma udział w takich filmach jak „Star Trek VI: Wojna o pokój”, „Terminator 2”, „Hook”, „Harry Potter i Czara Ognia”, „John Carter”, „Jack – pogromca wmapirów”, „Outlander” (który także współprodukował), a także „Avengers” i „Guardians of the Galaxy”.






Nie milkną echa głośnej transakcji sprzedaży praw do marki "Star Wars" Disneyowi. Wczoraj na łamach 

