TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VIII: Ostatni Jedi :: Newsy

NEWSY (539) TEKSTY (38)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

„Łotr 1” dziś w Polsacie

2019-12-13 17:17:51



Dziś, 13 grudnia 2019 o 20:05 w telewizji Polsat zobaczymy „Łotra 1”. Oczywiście film można też zobaczyć w Polsat HD w tym samym czasie. Powtórkę zobaczymy w niedzielę 15 grudnia o 14:50.



Historia grupy rebeliantów zjednoczonych w śmiałej wręcz niemożliwej misji polegającej na kradzieży planów imperialnej Gwiazdy Śmierci, najpotężniejszej broni Imperium. Ten kluczowy dla całego uniwersum Gwiezdnych Wojen moment rozpoczyna serię zdarzeń, w których zwykli ludzie dokonują niezwykłych czynów i stają się bohaterami.

„Łotr 1” to pierwszy kinowy spin-off Gwiezdnej Sagi, dziejący się bezpośrednio przed wydarzeniami z „Nowej nadziei”. Reżyserem filmu nominalnie jest Gareth Edwards, acz za finalny produkt bardziej odpowiada Tony Gilroy. Scenarzystami byli: Gary Whitta, Chris Weitz i Tony Gilroy. Film miał wiele problemów na etapie produkcji, ale ostatecznie Gilroyowi udało się go skończyć w terminie. Występują: Felicity Jones, Mads Mikkelsen, Ben Mendelsohn, Diego Luna, Alan Tudyk, Donnie Yen, Jiang Wen, Riz Ahmed, Jimmy Smits, Guy Henry, Genevieve O’Reilly oraz James Earl Jones. Za zdjęcia odpowiada Bradford Young, a muzykę Michael Giacchino.

Za tydzień w Polsacie „Ostatni Jedi”, a w TVN „Przebudzenie Mocy”.
KOMENTARZE (15)

Abrams i Trevorrow o „Ostatnim Jedi”

2019-12-09 21:36:40

Świat koncentruje się na „Skywalker. Odrodzenie”, a przy okazji pojawiają się też nawiązania do poprzedniego film u sagi, czyli „Ostatniego Jedi”.



Colin Trevorrow poprosił Riana Johnsona o to, by dołączył do filmu pewną scenę. Pisaliśmy o tym jeszcze przed premiera Epizodu VIII. Wówczas nie było wiadomo, co to dokładnie za scena. Tylko tyle, że nie zmienia nic fabularnie. Teraz Colin wyjawnił o co chodziło. Chciał, by na ekranie Poe poznał Rey i zaczęli rozmowę. Czyli scena na „Sokole” pod koniec filmów, gdzie ta dwójka bohaterów wchodzi w interakcję, to pomysł Trevorrowa.



Trevorrow wyraził już wdzięczność J.J. Abramsowi za wykorzystanie niektórych z jego pomysłów. Może relacja Poe i Rey jest jednym z nich.

Abrams jednak odżegnuje się trochę od VIII Epizodu. Mówiąc o „Ostatnim Jedi” podkreśla, że to był przede wszystkim film Riana Johnsona. Scenariusz wydawał się być zabawny, ale wybory których dokonał Johnson to nie są wybory Abramsa. Zresztą jak dodaje reżyser, Johnson inaczej też poprowadziłbym „Przebudzenie Mocy”.

Jedną z rzeczy, która bardzo zaskoczyła Abramsa jest mrok wokół Luke’a Skywalkera. To jest coś, co dość mocno rozmija się z oczekiwaniami, więc w tym sensie Rian osiągnął swoje zamierzenie.
KOMENTARZE (20)

Komiksowy ''Ostatni Jedi'' w sprzedaży

2019-11-27 22:50:59 Egmont Polska

W zeszłym tygodniu ukazał się kolejny komiks z cyklu Star Wars Film. Tym razem wydawnictwo Egmont postanowiło wypuścić na rynek adaptację ósmego epizodu zatytułowanego "Ostatni Jedi".

Star Wars Film: Ostatni Jedi

Seria „Star Wars Film” jest komiksową adaptacją filmów z uniwersum Star Wars: od tych najstarszych („Nowa nadzieja”) po najnowsze („Ostatni Jedi”). Po raz pierwszy klasyczne filmowe historie zostały przedstawione w komiksach kierowanych do najmłodszych czytelników (już od 8. roku życia), którzy dopiero poznają odległą galaktykę i być może nie obejrzeli jeszcze wszystkich części gwiezdnej sagi. Rey poznaje ścieżki Jedi u mistrza Luke’a Skywalkera na planecie Ahch-To, a jednocześnie wyczuwa dziwną więź, która łączy ją z Kylo Renem. Tymczasem Najwyższy Porządek, pomimo zniszczenia bazy Starkiller, nadal jest o włos od pełnej władzy nad galaktyką. Na drodze stoi jedynie Najwyższy Porządek pod wodzą generał Lei Organy.
Komiks oryginalnie ukazał się nakładem IDW Publishing w The Last Jedi Graphic Novel Adaptation.
Scenariusz Alessandro Ferrari, rysunki Stefano Simeone, tusz Igor Chimisso, kolory Kawaii Creative Studio i Massimo Rocca. Przekład: Maciej Drewnowski. Cena 19,99 zł, 80 stron. Premiera: 20 listopada 2019 r.



KOMENTARZE (7)

2 nowe spoty, czas trwania i ciekawostki o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-11-27 19:22:43

Zaczynamy od kilku ciekawostek. J.J. Abrams potwierdził, że „Skywalker. Odrodzenie” trwa 141 minut. Tym samym film będzie o 6 minut dłuższy od „Przebudzenia Mocy”, a jednocześnie o 11 minut krótszy niż „Ostatni Jedi”. Dłuższy jest także „Atak klonów” (o 2 minuty). Zatem film prawdopodobnie jest już skończony. Co więcej jest krótszy, niż się spodziewano. Miał być najdłuższym filmem sagi, a jednak lokuje się dopiero na trzeciej pozycji.



Druga ciekawostka dotyczy scenariusza. Otóż jeden z członków obsady, Abrams nie chciał zdradzić kto, zostawił scenariusz w pokoju hotelowym. Oczywiście został tam przez obsługę znaleziony, ale zamiast go oddać, próbowano go sprzedać na ebayu. Lucasfilm interweniował. Ostatecznie przyznał się do tego John Boyega. Powiedział, że zostawił scenariusz pod łóżkiem w swoim apartamencie i zamierzał go zabrać, ale wieczorem zaimprezował z kolegami... no i zapomniał. Scenariusz na ebayu pojawił się kilka tygodni później, za 65 GBP.



Pierwszym słowem, które jest wymawiane w „Skywalker. Odrodzenie” jest „at”.

John Boyega zasugerował, że nie będzie romansu Finn – Rey. Oboje znaleźli sobie inne partie. Daisy Ridley podpowiedziała nam coś w tej sprawie. Podziękowała scenarzystom za to, co zrobili z relacją Rey – Kylo, to coś w stylu związku w którym się kochają i nienawidzą jednocześnie.



Aktorka ponadto dodała, że „Gwiezdne Wojny” zawsze były filmami o nadziei, nawet jak ktoś zrobił coś złego, to inny w niego wierzył. W tym filmie są sceny z mnóstwem nadziei.

Z ciekawostek, w „Skywalker. Odrodzenie” prawodpodobnie jednym ze szturmowców jest muzyk Ed Sheeran, znany ze swojego występu w „Grze o tron” oraz filmu „Yesterday”. Ed gra szturmowca. Teraz czekamy na potwierdzenie, że innymi szturmowcami są Jaimie Oliver i Stephen Colbert.



A na koniec dwa nowe spoty. Z nowymi scenami.





Za trzy tygodnie o tej porze powinny już skończyć się reklamy i zacząć pierwsze seanse Epizodu IX.
KOMENTARZE (24)

„Skywalker. Odrodzenie” jeszcze nie skończony

2019-11-22 21:11:53

Zaczynamy od plotek. Za tymi poprzednimi, o katastrofie i tak dalej stoi niejako Overlord DVD Doomcock. Jak to z plotkami bywa, w jakiejś części okazało się, że ma rację.



Po pierwsze kwestia pokazów testowych. Choć MakingStarWars bardzo szybko zdementowało tę informację, to jednak koniec końców bliższy prawdy był właśnie Doomcock. Tyle, że to nie były pokazy testowe z publicznością, a pokazy dla licencjonobriorców. Właśnie one odbywały się w zeszłym tygodniu.

Druga rewelacje Doomcocka potwierdził sam J.J. Abrams, twierdząc, że obecnie trwa wyścig z czasem, gdyż „Skywalker. Odrodzenie” nie jest jeszcze skończony. Co oczywiście nie oznacza, że film jest rozgrzebany. Pewne prace jeszcze trwają i trwają nadal. Abrams ma jeszcze niecałe trzy tygodnie do oficjalnych premier. Czego zatem brakuje w filmie? Wygląda na to, że pełnej muzyki. John Williams podobno ukończył jej nagrywanie w tym tygodniu.



Tak więc, mając muzykę, pewnie jeszcze trwają poprawki nad montażem i znając życie nad efektami specjalnymi. Całość filmu jednak, czego dowodzą pokazy dla licencjonobiorców, jest już na takim etapie, że można to pokazać. Co więcej w USA już zaczęto wysyłać zaproszenia na pokazy prasowe. Zatem to poprawianie szczegółów. Natomiast magazyn RollingStone potwierdza, że pewne dokrętki robiono jeszcze w studiu Bad Robot jakiś miesiąc temu.

Zdaniem Abramsa ten film jest jednak zdecydowanie bardziej ambitny niż „Przebudzenie Mocy”. To przede wszystkim zwieńczenie nie jednej trylogii, a trzech. Skala tego filmu jest zdecydowanie większa. J.J. powiedział, że kiedy zrekrutowano go do Epizodu VII odniósł wrażenie, że będzie to ostatnia trylogia. I teraz do tego w ten sposób podszedł. Co będzie dalej z „Gwiezdnymi Wojnami”, co dalej z bohaterami? Abrams tego nie wie, na razie nie ma w planach powrotów do sagi. Abrams także komplementuje swojego współscenarzystę, Chrisa Terrio. Twierdzi, że jego znajomość kanonu jest prawie tak duża jaką ma Pablo Hidalgo. Obaj też bardzo uważnie wsłuchali się w krytykę poprzednich filmów starając się wyciągnąć z tego wnioski.




Abrams mówiąc o zarysie trylogii stwierdził, że owszem miała to być historia nowego bohatera, ale od pierwszych rozmów z Kathleen Kennedy wiedzieli, że chcą by tym razem była to młoda kobieta. Silna, obdarzona własną moralnością.

Swoją drogą Derek Connolly i Colin Trevorrow będą wymienieni w napisach „Skywalker. Odrodzenie” jako współscenarzyści. Początkowo mówiono o tym, że wymusiły to związki, ale obecnie nawet Trevorrow wypowiedział się w tym temacie, twierdząc, że cieszy się, iż Abrams wykorzystał choć część z jego pomysłów. Jednocześnie dodał, że Imperator w „Skywalker. Odrodzenie” to pomysł Abramsa i Terrio. Tego nie było w scenariuszu Trevorrowa.

Lupita Nyong’o powiedziała, że na planie było więcej Maz, ale jak to będzie wyglądało w ostatecznej wersji filmu nie wie. Nie pokazują jej aktorom.

My czekamy na oficjalnie potwierdzenie, kiedy prace nad filmem zostaną zakończone. No i na kolejne spoty, a potem premierę.
KOMENTARZE (41)

Trzy wersje, katastrofa i inne plotki o „Skywalker. Odrodzenie”.

2019-11-14 22:29:40

Zaczynamy od ploty, która krąży ostatnio po sieci. Trudno ją traktować poważnie, gdyż poza stwierdzeniem, że wiadomość pochodzi z zaufanego źródła, jest to tylko historyjka, której brakuje dowodów. Niemniej jednak warto o niej chwilę napisać, choćby dlatego, że z powodu małej ilościinnych newsów, na ten można się natknąć w wielu miejscach.



O co chodzi? Otóż, cały czas o to, że są pokazy testowe i różne wersje. Plotki o różnych wersjach filmu i pokazach, krążą od miesięcy. I to akurat prawdopodobnie jest najbardziej prawdziwa część obecnej informacji. Pokazy testowe i testowanie różnych wersji w Hollywood to nic nowego. Prawdę mówiąc jedna z najsłynniejszych scen z „Imperium kontratakuje”, w której Han odpowiada Lei „wiem”, nie była preferowana przez George’a Lucasa, ale podobała się Irvinowi Kershnerowi. Kersh przemycił ją do jednej z wersji testowych i spodobała się publiczności, to przekonało Lucasa, by ją zostawić. Zresztą w „Powrocie Jedi” nawet odwrócono ten dialog. Tak więc kwestia tego, że pokazy były i że nie wszystkim się spodobało jest tu pewnie prawdziwa. Zresztą J.J. Abrams sam sugerował, że nie zadowoli wszystkich fanów. Wypowiedź pochodzi z czasu w którym mówiono po raz pierwszy o tych pokazach testowych.

Obecna plotka cały czas bazuje na tych samych przesłankach, ale twierdzi, że powstały trzy wersje filmu. Pierwsza, oryginalna Abramsa, w której pierwszy akt został przyjęty bardzo dobrze, drugi ogólnie mówiąc średnio lub słabo, zaś trzeci tragicznie. Starcie Rey z Palpatinem wywoływało śmiech i politowanie na pokazach testowych. Więc nie spodobało się to Bobowi Igerowi. Ten podobno kazał przygotować inna wersję pod swoje dyktando. Ta została oceniona lepiej, ale wciąż jej czegoś brakowało. Więc w geście rozpaczy zwrócono się do George’a Lucasa i ten kazał poprawić końcówkę, dodając tam choćby sekretnego Skywalkera. I podobno ta wersja z wszystkich trzech jest zdecydowanie najlepsza.



Tu przede wszystkim gryzą się dwie rzeczy. Dziwi fakt, jakoby Iger miał osobiście nadzorować którąś z wersji filmu. Bob jest świetnym biznesmenem, ale jego twórcza filmografia jest dotychczas zerowa. IX Epizod po tym wszystkim, co przeszły „Gwiezdne Wojny” to raczej dość ciężki temat na debiut, więc prawdopodobnie za domniemaną wersją Igera musiałby stać jeszcze ktoś, ale tu żadnej takiej informacji nie ma.

Druga sprawa. O tym, że Lucas był konsultantem przy dokrętkach, pisaliśmy tutaj. Natomiast to, że twórca sagi był zaangażowany, jako konsultant, w powstawanie „Skywalker. Odrodzenie” wiemy już od zeszłego roku. Abrams konsultował się z nim zanim zaczęły się zdjęcia.

Zresztą dokładnie to samo potwierdził Abrams w jednym z najnowszych wywiadów. Gdy pisał scenariusz z Chrisem Terrio to słuchali Lucasa. On miał im wiele do powiedzenia o naturze Mocy i tematach poruszanych w tych filmach. George oczywiście wspomniał o midi-chlorianach, bo lubi ten koncept. J.J. podkreśla, że bez wkładu Lucasa trudno było zrobić zwieńczenie trylogii trylogii, no a słuchanie go mówiącego o sadze to coś niesamowitego. Po raz kolejny potwierdza, iż George współpracował przy tym filmie właściwie jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć.

Jednocześnie Abrams porównuje pracę nad „Skywalker. Odrodzenie” z „Przebudzeniem Mocy”. W dużej mierze dzięki Rianowi Johnsonowi, reżyser i scenarzysta IX Epizodu poczuł się wolny. Nie musiał tak kurczowo trzymać się tego, co wiedzieliśmy w poprzednich filmach. Dzięki temu czuł, że ma dużo większą wolność. I mógł spróbować rzeczy, których bał się w VII Epizodzie, gdzie miał przeświadczenie, że wszystko musi być zgodne i spójne z oryginalną trylogią jak to tylko możliwe. Teraz mógł wrócić do pewnych pomysłów, które wówczas wydawały się zbyt ekstrawaganckie. Jednocześnie przyznaje, że wcześniej koncentrował się na „Przebudzeniu Mocy”, więc nie miał czasu na VIII i IX Epizody. Jego wpływ na nie był minimalny, lub wręcz zerowy. Abrams potwierdza też, że część krytyki „Ostatniego Jedi” dotyczy tego, że zniknął zakon Jedi (wraz Lukiem) oraz, że Kylo pozostał po Ciemnej Stronie. J.J. zauważa, że te rzeczy i tak podążyłby w tym samym kierunku pod jego kierownictwem. Dodaje, że nie ma zamiaru odkręcać rzeczy zrobionych przez Johnsona. To ma być kontynuacja. Ale też w jak każdej dobrej historii, czekają nas zwroty akcji, w tym także te zaskakujące.

Nie tylko Abrams zaczyna promować medialnie film. Robią to także aktorzy. John Boyega potwierdził, że Finn będzie miał większy wpływ na to, co dzieje się w „Skywalker. Odrodzenie”.

Adam Driver za to przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie będą go przez wiele lat pytać o „Gwiezdne Wojny”. Cieszy się jednak, że już nie długo, po raz pierwszy od 6 lat, będzie spokojnie mógł mówić o tych filmach, bez żadnych zakazów w umowie. Kto wie, może w końcu najbliższe panele na Celebration w Anaheim będą w końcu obfitowały w smaczki o nowej trylogii?



Daisy Ridley mówiła o Darth Rey, którą widzieliśmy w zwiastunie. Nie powiedziała o co chodzi, ale granie tej innej postaci było dla niej bardzo przyjemna odmianą. Całość jest szokująca, ale nie powinna być, bowiem „Gwiezdne Wojny” to historia zmagania dobra ze złem. Robi to każdy z bohaterów na swój własny sposób. Jednocześnie to ujęcie w zwiastunie ją bardzo zaskoczyło. Sama scena została nagrana w listopadzie 2018, w Anglii. Na planie było bardzo zimno, co jedynie wyolbrzymiło to reakcję na tych, którzy widzieli tę scenę. Byli poruszeni.
Zaś opisując film użyła czterech określeń: mroczny, przerażający, smutny i sprawiający radość. Zobaczymy już za trochę ponad miesiąc.
Aktorka mówiła także o scenie walki z Kylo Renem. Z Driverem pracuje się bardzo dobrze, więc oboje się o siebie troszczą. Pojedynki były przerywane pytaniami, czy wszystko w porządku.
Ridley przywołała też jedną ze scen w Jordanii. Bardzo krótką, kręconą już na sam koniec, w dodatku przy zachodzącym słońcu. To ponoć niezwykła i wzruszająca scena, która poruszyła aktorkę i wiele osób na planie. Daisy jest ciekawa jak widzowie na nią zareagują, zwłaszcza gdy zostanie wzbogacona o muzykę Johna Williamsa.

Oscar Isaac mówiąc o IX Epizodzie porównał zmagania Jedi i Sithów do bardzo długiej gry. Jego zdaniem, w „Skywalker. Odrodzenie” zobaczymy finalny szach i mat, cała reszta została już rozegrana.

Anthony Daniels przyznał, że na planie „Skywalker. Odrodzenie” było wiele zmian, sceny były kręcone w różnych wersjach, scenariusz poprawiany, a nakręcone rzeczy trafiały do kosza. Jedna z takich scen, która wyleciała z filmu to była scena między C-3PO a Poe Dameronem, która bardzo się Danielsowi podobała. Podoba mu się też ostania scena, którą zagrał, z dwojgiem jego ulubionych ludzkich bohaterów. Nie powiedział jednak o kogo chodzi.



Wygląda na to, że plotka o tym, iż „The Mandalorian” może w pewien sposób wprowadzić nas w Epizod IX może być prawdziwa. Podobno tam mamy się dowiedzieć o tym jak Imperator przeżył, lub raczej jaki właściwie los go spotkał. Prawdopodobnie to może być ten spoiler w serialu o którym pisaliśmy.

Przypominamy, że „Skywalker. Odrodzenie” w naszych kinach będzie już od 18 grudnia. Bilety już są w przedsprzedaży.
KOMENTARZE (45)

Fanowskie zwiastuny sagi w stylu „Skywalker. Odrodzenie”

2019-11-11 06:18:00

Alec Siegel zrobił zwiastun sagi Skywalkerów, inspirowany zwiastunem „Skywalker. Odrodzenie”.

Dodatkowo mamy jeszcze zwiastun „Powrotu Jedi” w tym samym stylu.



KOMENTARZE (3)

Nowe zdjęcia i plotki o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-10-31 21:51:55

Zaczynamy od reklamy. Chodzą plotki, że do „Skywalker. Odrodzenie” może być dołączony zwiastun „Nie czas umierać”, czyli najnowszego Bonda. Czy to prawda, zobaczymy. Natomiast czy to byłaby dobra inwestycja, można powiedzieć, że tak. Choć jest małe ale. Wg Box Office Pro, film J.J. Abramsa w USA powinien przynieść w pierwszy weekend jakieś 185 – 225 milionów, celują jednak, że będzie to blisko 200 milionów USD. Jeśli to się sprawdzi, to będzie najmniej dochodowy film z trylogii sequeli. Dla porównania „Przebudzenie Mocy” pobiło rekordy zarabiając 247,9 miliona USD, „Ostatni Jedi” zanotował „drastyczny” spadek do 220 milionów USD. Więc jeśli „Skywalker. Odrodzenie” zarobi ledwo 200 milionów to wypadnie gorzej w takim porównaniu. Niemniej jednak wciąż dobrze. „Han Solo” w USA w sumie zarobił 213 milionów USD.



Tymczasem mamy dwa nowe zdjęcia. Pierwsze jest z filmu, widać na nim Johna Boyegę w Wadi Rum.

Drugie to zdjęcie z planu. Widoczny na nim Anthony Daniels zachęca wszystkich, by przed Epizodem IX obejrzeli sobie wszystkie pozostałe. Zdaniem aktora, pomoże to lepiej docenić najnowszy film. Czasu zostało w sam raz tyle, że można spokojnie oglądać jeden film, co weekend.



Kelly Marie Tran powiedziała, że Rose będzie grubą rybą w Ruchu Oporu. I zdaniem aktorki jest to zrobione w bardzo ciekawy sposób. Kelly przyznała, że musiała się wiele nauczyć, miała różne treningi, choćby tego jak trzymać broń, bowiem nigdy takiej w życiu nie trzymała w ręku. Dodała też, że niektóre sceny były bardziej wymagające niż się to wydaje. Choćby to, że siedząc na koniach nie strzelali z łuków, całość kręcono dwa razy.

Daisy Ridley natomiast powiedziała, że samo kręcenie walki Kylo Rena i Rey trwało 6 dni. Nie licząc oczywiście przygotowań, szkoleń, powtarzania choreografii i tak dalej.

A na koniec ciekawostka. Otóż oglądając uważnie „The Mandalorian” natkniemy się podobno na spoiler do Epizodu IX. Serial i film mają być jakoś powiązane. Jak, na razie nie wiadomo.
KOMENTARZE (18)

Nowy spot, plakat z IMAX i sprzedaż biletów

2019-10-23 18:59:45

Wygląda na to, że zainteresowanie „Skywalker. Odrodzenie” może być większe niż się niejednemu wydawało. Choć bilety na pierwsze pokazy są dostępne od poniedziałku (od wtorku u nas), to już ich sprzedaż pobiła rekord. W dodatku w noc poniedziałkową.

Zdaniem firmy Atom Tickets, która zajmuje się sprzedażą biletów, film J.J. Abramsa pobił rekord ilości sprzedanych biletów w ciągu godziny od udostępnienia oferty. Rekord ten w tym roku ustanowiła czwarta część „Avengersów”, ale IX Epizod pokonał tę liczbę o 45%. Na odpowiednio czwarte i piąte miejsce na tej liście spadły „Ostatni Jedi” i „Łotr 1”. Na trzecim znajdują się trzeci Avengersi.

Trochę inaczej wygląda statystka pierwszego dnia sprzedaży, tej samej firmy. Tam „Avengers: Koniec gry” wciąż prowadzi. Za to bilety na „Skywalker. Odrodzenie” sprzedały się 2,5 razy lepiej niż na Epizod VIII.

Ale to nie koniec nowości. Jest plakat z IMAX oraz kolejny spot telewizyjny.


KOMENTARZE (18)

No to gdzie jest Rose?

2019-10-12 16:04:46 Twitter

Znacie inicjatywę Inktober? To stworzone w 2009 wyzwanie polegające na rysowaniu każdego dnia października jednego rysunku - stąd nazwa, będąca kontaminacją słów „ink”, czyli „tusz” oraz „October”, „październik”. Od tego czasu podejmują je setki artystów - profesjonalnych i nie - na całym świecie.

Jedna seria rysunków szczególnie zwróciła uwagę fanów w ostatnich dniach. Rysowniczka podpisująca się pseudonimem Afterblossom spróbowała odpowiedzieć na pytanie, które dręczy społeczność przez ostatnie tygodnie: gdzie jest Rose? Skoro niemalże nie ma jej na oficjalnych materiałach marketingowych Epizodu IX, to zapewne gdzieś poszła, pewnie na wielką przygodę. Rysunki przedstawiające tę opowieść, utrzymane w stylistyce prostych, acz uroczych książeczek dla dzieci, zyskały sobie wiele pozytywnych uwag. Fani chcą, by jakieś wydawnictwo stworzyło z nich prawdziwą książkę - zainteresował się nimi między innymi Cavan Scott, więc może jest na to szansa?

Wszystkie prace możecie zobaczyć po przejściu na Twittera.


KOMENTARZE (10)

Kolejne ciekawostki z „Empire”

2019-10-02 18:49:51

Mamy kolejne zapowiedzi z magazynu „Empire”. Tym razem krótką wypowiedź współscenarzysty. Chris Terrio wspomniał o dwóch najważniejszych dla niego elementach fabularnych „Skywalker. Odrodzenie”. Pierwszy z nich to pytanie „Kim jest Rey?”. To pytanie, które ludzie sobie zadają od paru lat. Ale jest ono dwojakie, z jednej strony chodzi o jej przeszłość, z drugiej o to kim jest. Dlaczego może być dziedzicem Jedi. I czy znajdzie w sobie siłę by sprostać temu dziedzictwu.

Drugie pytanie brzmi: jak silna jest Moc i czym właściwie ona jest. Obie kwestie były bardzo ważne dla Terrio.

J.J. Abrams natomiast wypowiedział się o masce Kylo Rena. Jej powrót, po jej zniszczeniu w „Ostatnim Jedi” to takie nawiązanie do klasycznego japońskiego procesu naprawiania zniszczonych rzeczy, w ten sposób by uwypuklić ich piękno jak również historię, którą przeszły. Połamana maska Rena właśnie to reprezentuje. Nie chroni go, nie chowa. Zresztą jak potwierdza Abrams, to też dobry motyw by ukazać dwoistą naturę, Ren jest kuszony przez światło, Rey przez ciemność. To coś, co jeszcze nawiązuje do sagi George’a Lucasa i coś, co się udało zrobić z tego, co zostawił po sobie Rian Johnson.

Abrams dodatkowo mówił o Palpatinie i jego powrocie. Twierdzi, że niektórym się to nie podoba, że postać ta nie powinna wracać do życia. I J.J. to doskonale rozumie. Ale jest też druga racja. IX Epizod to część pewnej historii, a tu nie może być tak, że dziewiąty film ma niewiele wspólnego z wcześniejszymi ośmioma. To rozdział tej samej historii i wielki finał. Dlatego poprzednie filmy pełnią rolę przygotowania do niego.

Tu warto dodać, że w wg Gary’ego Kurtza, Imperator miał się pojawić dopiero w IX Epizodzie.



Przy okazji pojawiły się też dwa nowe zdjęcia. Na jednym widzimy Kylo Rena (Adam Driver) w hangarze. Na drugim pojawiła się nowa postać, Babu Frik. Należy do rasy Anzellan. Zobaczymy go na planecie Kijimi, gdzie będzie zajmować się droidami. Powoli pojawiają się też inne wieści. Choćby to, że w filmie małą rolę gra Jeff Garlin.



Na koniec pojawiła się też lista partnerów, którzy będą reklamować się IX Epizodem. Są to Porsche, United Airlines, Samsung Mobile, Dannon, Bose, GE, McDonald’s i General Mills.
KOMENTARZE (18)

Plotki o „Ruchu Oporu” #10

2019-09-30 20:02:09 Różne

Za tydzień o tej porze będziemy mogli już podyskutować o pilotowym odcinku drugiego sezonu „Ruchu Oporu”, a tymczasem zaczęła się (mocno spóźniona) kampania promująca serial. Na dobry początek Oficjalna przygotowała krótkie podsumowanie sezonu pierwszego oraz fragment odcinka „Into the Unknown”.





ABC News ma dla nas z kolei fragment z kapitan Phasmą grożącą Pyre'owi i Tierny.



W dołączonym artykule Justin Ridge powiedział, że początek serii skupi się na podjętej przez załogę Kolosa próbie przetrwania. Wedle Brandona Aumana równie ważny co historia Kazudy będzie akt Tam, bo tak naprawdę do tej pory nie mieliśmy wielu okazji śledzić losów z perspektywy postaci po „złej” stronie. Ridge dodał też, że bardzo ekscytujące było łączenie serialu z Epizodami VII i VIII oraz układanie ścieżki do IX.

Na twitterowym koncie Disney XD pojawiła się także krótka reklama pod tytułem „First Order on Your Back”.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (4)

„Empire” o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-09-28 20:01:20

3 października ukaże się nowy numer magazynu „Empire”, a w nim artykuł o „Skywalker. Odrodzenie”. Na razie mamy tylko małą zajawkę, trzy okładki oraz jedno zdjęcie Rycerzy Ren. Jest też mały cytat z J.J. Abramsa.



Odnosi się on do tego, co zrobił Rian Johnson w „Ostatnim Jedi”. Abrams twierdzi, że nie próbował niczego naprawiać. Mówi, że gdyby to on robił Epizod VIII wiele rzeczy zrobiłby inaczej, podobnie jak Rian zrobiłby wiele rzeczy inaczej, jeśli to on tworzyłby „Przebudzenie Mocy”. Abrams jednak ma duże doświadczenie przy pracy w serialach telewizyjnych i rozumie, co to znaczy tworzyć historię i postaci, które wcześniej były prowadzone przez innych ludzi. Powiedział, że jeśli decydujemy się odejść od czegoś, co tworzyliśmy, i wierzymy, że oddaliśmy to w ręce ludzi godnych zaufania, należy zaakceptować, że niektóre z ich decyzji będą inne, niż te które podjęlibyśmy samodzielnie. A jeśli już się wraca do tego dzieła, należy uszanować to, co zostało zrobione.
KOMENTARZE (49)

Rian Johnson był zawiedziony „Imperium kontratakuje”

2019-09-18 19:00:54

Tym razem Rian Johnson nie mówił wprost o „Ostatnim Jedi”, ale porównał jego odbiór do osobistego odbioru „Imperium kontratakuje”.

Rian Johnson miał siedem lat, gdy V Epizod wszedł na amerykańskie ekrany i był bardzo zawiedziony sequelem „Gwiezdnych wojen”. Gdy był bardzo mały Rian poszedł z tatą do kina na „Nową nadzieję”, którą dobrze wspominał. Jeszcze lepsze uczucia wiążą się z „Powrotem Jedi”, który będąc dzieckiem Johnson ubóstwiał. Ale V Epizod to jedno wielkie rozczarowanie, choć jak przyznaje Rian z czasem, ale bardzo wolno, to się zmieniło i w końcu stał się to jego ulubiony film.

Tu warto pamiętać, że w latach 80. „Imperium kontratakuje” nie od razu zostało ogłoszone sequelem wszech czasów. Krytycy widzieli wiele wad tego filmu, fani też trochę narzekali. Trwało to prawie trzy lata, do „Powrotu Jedi”, wówczas Ewoki i lżejszy charakter filmu okazał się być problemem. Potem przyszła pora prequeli.

Co w „Imperium” nie podobało się Rianowi? To że Luke został emocjonalnie wykastrowany przez ojca. To bardzo mocno utkwiło w umyśle Riana, nie podobało mu się, ale miało pewien sens i z czasem reakcja na to się zmieniła. Johnson wierzy, że to co rozwijało w nim wściekłość było częścią pasji, a ta ostatecznie powinna sprawiać radość. Dlatego z czasem pokochał to, czym był Epizod V.

Obecnie Johnson jest na etapie planowania i rozmyślania swojej trylogii w „Gwiezdnych Wojnach”. Sam jednak sugeruje, że to wcale nie musi być jego kolejny projekt, a na te filmy sobie poczekamy.
KOMENTARZE (34)

Dokrętki, pokazy testowe i różne wersje „Skywalker. Odrodzenie”

2019-09-13 20:48:57

Chodzą dziwne plotki o dokrętkach do Epizodu IX. Jest połowa września, więc jest na nie trochę późno, ale niektóre źródła sugerują, że one trwają i są bardzo duże. Co więcej, podobno konsultantem przy tych dokrętkach został George Lucas. J.J. Abrams tymczasem zdążył podpisać pięcioletnią umowę z WarnerMedia. Cóż, gdyby faktycznie był duży problem ze „Skywalker. Odrodzenie” wątpliwe, by była ona podpisana już teraz. Tu warto przypomnieć choćby sytuację Garetha Edwardsa, który po „Łotrze 1” miał zająć się sequelem „Godzilli”. „Łotr 1” jednak wymagał poprawek i interwencji bardziej doświadczonego twórcy (Tony Gilroy), więc potem Edwardsowi podziękowano. Co więcej „Łotr 1” okazał się jego ostatnią, jak na razie, dużą produkcją. Jednocześnie we wrześniu zamknięto praktycznie pracę nad tamtym filmem. „Skywalker. Odrodzenie” pokaże, czy Abrams jest czarodziejem, czy nie. Gdyby faktycznie były poważne podstawy do obaw, co do finalnych „Gwiezdnych Wojen”, Warner prawdopodobnie nie dopiąłby umowy teraz, na trzy miesiące przed premierą.



Plotki o tym, że dokrętki do Epizodu IX są łączone z tym, że testowa publiczność niezbyt dobrze zareagowała na to, co im pokazano. I w tym miejscu może to być prawda, bo zupełnie inne źródła sugerują, że pokazy testowe mają miejsce. Ale tu dochodzimy do prawdziwej ciekawostki. Abrams podobno przygotował siedem różnych wersji filmu (także w wyniku zmian fabularnych, które wprowadzał) i testuje je na odbiorcach. W tym momencie pewne dokrętki faktycznie mogą być wskazane, zwłaszcza jeśli żadne z prezentowanych zakończeń nie jest finalnym, a reżyser uzna, że jeszcze jakoś połączy te rzeczy. Co więcej to testowanie może być dużo większe niż nam się wydaje. Ostatnio wypłynęło bardzo dużo spoilerów na temat „Skywalker. Odrodzenie”, w sieci sugerują, że jest to celowe, a Abrams i Lucasfilm patrzą jak reaguje na nie społeczność fanów. Ma to pozwolić domknąć finalną wersję filmu w taki sposób, by jak najbardziej przypadła fanom do gustu. Pytaniem otwartym zostaje oczywiście to jak duży wpływ będą mieć te zmiany na ostateczny kształt filmu. Czym innym jest jego doszlifowanie, a czym innym przerobienie. Dziś jednak nie mamy informacji, by móc ocenić skalę zmian.

Z tych wieści przebija się jedna bardzo istotna wiadomość. Lucasfilm i Abrams są naprawdę świadomi tego, jak został przez część fanów odebrany „Ostatni Jedi”, a także tego, że „Gwiezdne Wojny” dziś nie nadążają za Marvelem jeśli chodzi o serca młodego pokolenia. Przed „Skywalker. Odrodzenie” postawiono bardzo wysoko poprzeczkę, pewnie dlatego Abrams powtarza, że to najważniejszy film w jego karierze. To film, który zadecyduje o przyszłości marki. Właśnie dlatego pojawia się tu George Lucas. Nikt naprawdę nie wierzy, by twórca „Gwiezdnych Wojen” miał realny wpływ na finalny scenariusz, czy jeszcze bardziej na reżyserię. W końcu najlepiej reżyserowało mu się sceny bitewne, nie z aktorami. Skoro tak, to jaki mógłby mieć wpływ na rozwiązania fabularne? Raczej niewielki, podobny do tego, jaki widzieliśmy w „Hanie Solo”, gdzie lekko zmodyfikował jedną scenę. Niemniej jednak jego obecność i powoływanie się na niego jest pewnym elementem marketingu, ponownie opartego na pewnej nostalgii (sprawdziło się przy „Przebudzeniu Mocy”). Tym razem jednak już nie tylko nakierowanym na klasyczną trylogię, a całą sagę, stąd Billy Dee Williams, Ewan McGregor a na tym nie koniec.



Chodzą słuchy, że jeszcze jeden aktor pojawi się w obsadzie. Hayden Christensen, czyli Anakin. Miał pojawić się na konwencie FanX Fall, na panelu razem z Ianem McDiarmidem. Z jakiegoś powodu Disney jednak kazał obu aktorom anulować swój udział. Nie podano przyczyny, panel został skasowany ok. 1,5 godziny przed rozpoczęciem. Podobno z obawy przed tym, że aktorzy zaspoilerują Epizod IX, co akurat jest dość mało prawdopodobne. To są profesjonaliści, nie pisną pary z ust, jeśli nie dostaną pozwolenia na to z Lucasfilmu. Natomiast faktem jest, że obecne pojawianie się Haydena na różnych fanowskich imprezach budzi pewne zainteresowanie i pytania same się nasuwają. Jeden fan podobno powiedział Christensenowi, że nie może się doczekać, aż go zobaczy w Epizodzie IX, Hayden podobno tylko mrugnął do niego. Plotki potem rozsiewają się same. Jeśli Anakin miałby być taką niespodzianką jaką był Maul w „Hanie Solo” najlepszym sposobem jest schować aktora do premiery.

Kolejnym aktorem, który może się pojawić w „Skywalker. Odrodzenie” jest Matt Smith. O nim pisaliśmy już parę razy. Jego udział był potwierdzony, potem został delikatnie mówiąc usunięty. Jednak, co pewien czas informacje o nim wypływają. Matt prawdopodobnie zagra bardzo istotną rolę (być może faktycznie powiązaną z Imperatorem w jakiś sposób), ale to ma być tajemnica. Więc J.J. i reszta stosują taktykę znaną ze „W ciemność. Star Trek”, gdzie zaprzeczano udziału Khana (w tej roli Benedict Cumberbatch) w filmie. Może to podobny przypadek?

Na koniec, w Wielkiej Brytanii już chyba oceniano finalny zwiastun. Brytyjska Rada Klasyfikacji Filmów dostała go do ocenienia i podobno ma on 2 minuty i 16 sekund. Więcej nie ujawniono. W każdym razie jest już coraz bliżej. Może nawet pojawi się szybciej, niż zapowiadaliśmy ostatnio.
KOMENTARZE (44)

Wersja beta Disney+ w Holandii

2019-09-12 20:23:45 Różne

Do premiery Disney+ w Stanach i kilku innych krajach zostały dwa miesiące, jednak część fanów ma już dostęp do platformy. Mowa o Holendrach, u których firma wprowadziła wersję beta aplikacji. Jak możemy przeczytać na What's on Disney+, w tej chwili dostępne są wszystkie zapowiedziane filmy kinowe, seriale animowane i te spod znaku LEGO. Co ciekawe, można tam odnaleźć też „kolekcję Dartha Vadera”, czyli wszystkie produkcje, w których występuje mroczny lord. Postaci czy seriale z innych franczyz są pogrupowane w podobny sposób. Jak donoszą fani, „Łotra 1” i „Ostatniego Jedi” można oglądać w 4K.

Holenderska wersja aplikacji będzie trochę inna od chociażby amerykańskiej, gdyż Holendrzy nie mają umów z Netliksem (acz dotyczyć do będzie bardziej na przykład Marvela). Zresztą tak czy siak możemy spodziewać się różnic regionalnych. A oto jak prezentuje się interfejs aplikacji. W filmie księdza Rodericka (słynny fan, któremu kapłaństwo nie przeszkadza w lubieniu Sagi) pada kilka ważnych informacji: aby móc dołączyć do bety, trzeba już podać informacje o formie płatności. Pieniądze na razie nie są ściągane, stanie się to dopiero w listopadzie.





Narzekania? Na razie niewielkie, niektórym przeszkadza mały wybór ikon przy tworzeniu profili, zwłaszcza postaci kobiecych (choć Ahsoka i Sabine są). Ale te pewnie będą dodane w pełnej wersji.



A co z wersją polską? Tu niespodzianka, bo w końcu coś się zmieniło na rodzimej stronie, pojawił się na niej bowiem link do logowania. Ten jednak przekierowuje nas na europejską podstronę... i chyba dalej nic się nie da zrobić. Być może jest to opcja dostępna jedynie dla Holendrów, jest wszak promyk nadziei, że pooglądamy filmy i seriale po polsku nieco wcześniej.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)
Loading..