TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VIII: Ostatni Jedi :: Newsy

NEWSY (539) TEKSTY (38)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Polska zapowiedź adaptacji „Ostatniego Jedi”

2018-05-26 10:12:47 Uroboros

Parę dni temu na facebookwym profilu wydawnictwa Uroboros ukazała się pełna zapowiedź adaptacji powieściowej „Ostatniego Jedi” pióra Jasona Fry'a. Wydanie to jest edycją rozszerzoną, zawierającą sceny które finalnie zostały usunięte z wersji kinowej, jednakże są zaaprobowane przez reżysera obrazu Riana Johnsona. Pierwotnie książka miała trafić do sprzedaży w tym tygodniu, jednakże jej premiera została przesunięta i ukaże się w przedsprzedaży dopiero 4 lipca w sieci Empik, a 18 dnia tego miesiąca trafi do dystrybucji ogólnodostępnej. Standardowo książka zostanie wydana w miękkiej okładce ze skrzydełkami przy objętości 320 stron i cenie 39,99 PLN. Za tłumaczenie odpowiada Michał Kubiak, który debiutuje w gwiedznowojennych przekładach.

Porywająca adaptacja Star Wars: Ostatni Jedi napisana w konsultacji z reżyserem filmu Rianem Johnsonem. Ta wyjątkowa książka zawiera sceny z alternatywnych wersji scenariusza oraz inne materiały dodatkowe!

Z popiołów Imperium powstało nowe zagrożenie dla pokoju w galaktyce: bezwzględny Najwyższy Porządek. Na szczęście nowi bohaterowie są gotowi, by chwycić za broń lub nawet oddać życie za sprawę. Rey, sierota, w której Moc jest silna, Finn, były szturmowiec, który zbuntował się przeciw dawnym dowódcom, oraz Poe Dameron, nieustraszony pilot X-winga, stają do walki w szeregach Ruchu Oporu u boku generał Lei Organy Solo. Na ich drodze stoją wrogowie dysponujący przewagą liczebną oraz straszliwą bronią: Snoke, Naczelny Wódz Najwyższego Porządku, i jego bezlitosny uczeń Kylo Ren. Czy potężni wrogowie przyniosą koniec obrońcom jasnej strony? Ich jedyną nadzieją jest żywa legenda, zaginiony mistrz Jedi Luke Skywalker.

Akcja Star Wars: Ostatni Jedi rozpoczyna się tam, gdzie zakończyła się akcja Star Wars: Przebudzenie Mocy, otwierając nowy, zdumiewający rozdział w historii walki sił światła przeciw siłom ciemności.



Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

Żarty Hamilla i o Trevorrowie raz jeszcze

2018-05-16 07:35:08

Zaczynamy od Marka Hamilla. Otóż zaczął on twittować i trollować IX Epizod. Wszyscy spodziewamy się, że Mark wróci jako Luke, choć pewnie w formie ducha. Co na to Mark? Ano wrzucił coś takiego. Podobno wrzucił coś więcej, ale szybko usunął.



Tymczasem chodzą słuchy, że scenografem filmu został Kevin Jerkins. Będzie to jego debiut w tej roli. Pracował w dziale artystycznym przy „Przebudzeniu Mocy” oraz „Ostatnim Jedi”, a także „Strażnikach Galaktyki”, „Na skraju jutra” czy „Lincolnie”. Pracował też przy efektach specjalnych.

„Wall Street Journal” dotarło do informacji na temat wymiany reżysera Epizodu IX. Początkowo wszyscy byli zadowoleni z Colina Trevorrowa. Ten do współpracy nad scenariuszem ściągnął swojego stałego współpracownika - Dereka Connolly’ego. To wiemy. Prace nad scenariuszem się przedłużały, a Kathleen Kennedy nie była zadowolona z rezultatu. W końcu zadecydowała dać Trevorrowowi pomoc w postaci Jacka Thorne’a. To była jeszcze większa pomyłka. Z nowego scenariusza nie był ani zadowolony Colin, ani Kennedy. Trevorrow nalegał, by wywalić Thorne’a i zacząć wszystko od nowa. Kathleen podjęła jednak decyzję, że pozbędzie się ich obu. Zadaniem WSJ Lucasfilm od razu w tym momencie chciał powrotu J.J. Abramsa, choć sugerowano inaczej, nikt nie rozważał powrotu Riana Johnsona. Zapewne ze względu na jego własną trylogię. Abrams początkowo nie chciał wracać do „Gwiezdnych Wojen”, bo rodzina i inne zobowiązania, ale po przerwie nie tylko zmienił zdanie, ale uznał, że będzie to dobry powód, by kontynuować pewne rzeczy, które miał w głowie przy „Przebudzeniu Mocy”, a których wówczas nie udało się zrealizować. Teraz ma na to szansę.

Zapewne po premierze „Hana Solo” usłyszymy trochę więcej o nowych filmach, kto wie, może Mark Hamill nie będzie musiał dalej nas zwodzić i zostanie potwierdzony.
KOMENTARZE (28)

Ostateczny wynik „Ostatniego Jedi”

2018-05-09 07:17:06

Pozostajemy w temacie box-office, ale dziś rzucimy okiem na „Ostatniego Jedi”. Film Riana Johnsona zszedł już z ekranów w ostatnich krajach, mniej więcej w czasie kiedy u nas wchodziło wydanie blu-ray i DVD. To dobry czas na podsumowanie.

W Stanach film zarobił 620 181 382 USD, co czyni go drugim najlepszym filmem z cyklu. To niecałe 100 milionów USD więcej niż „Łotr 1”, ale jednocześnie ponad 300 milionów mniej niż „Przebudzenie Mocy”.

Poza Stanami Epizod VIII zarobił 712 240 669 USD, co znów plasuje go między „Łotrem 1” a „Przebudzeniem”. Do „Łotra” dystans wynosi prawie 200 milionów USD, ale do Epizodu VII już ponad 400 milionów USD.

Sumaryczny wynik „Ostatniego Jedi” to 1 332 422 051 USD, co czyni go najbardziej dochodowym filmem roku 2017. Niestety został już pobity przez „Czarną Panterę” a zaraz lada moment zrobią to samo nowi „Avengersi”.

To wciąż bardzo dobry wynik, choć wielu analityków liczyło, że „Ostatniemu Jedi” będzie bliżej do „Przebudzenia” niż „Łotra 1”. Teraz pozostaje czekać na to jak poradzi sobie „Han Solo”.
KOMENTARZE (60)

„Przebudzenie Mocy” pokonane, choć nie do końca

2018-05-08 07:22:21

Kathleen Kennedy i Lucasfilm kontynuują tradycję zapoczątkowaną przez Stevena Spielberga i George’a Lucasa. Chodzi o laurki dla filmów, które pokonały rekordy finansowe. Wcześniej, miało to miejsce w gazetach papierowych, ale dziś tradycja przeniosła się do internetu. Tam przy okazji wyników „Przebudzenia Mocy” reaktywowali ją Spielberg, Frank Marshall i Colin Trevorrow, o czym pisaliśmy tutaj. Przy „Jurassic World” pogratulowano Epizodowi VII najlepszego wyniku otwarcia w historii. Teraz przyszedł czas na przekazanie pałeczki dalej, co oczywiście uczyniono w LFL.



„Avengers: Wojna bez granic” pokonało rekord otwarcia ustanowiony przez „Przebudzenie Mocy” (247,9 milionów USD w USA) zgarniając 257,7 miliona USD. Epizod VII utrzymuje swoją pozycję, jeśli uwzględni się inflację. Dodatkowo obroniony został rekord zarobków z jednego dnia.

W drugim tygodniu „Avengersom” nie idzie już tak dobrze. Owszem z łatwością pokonali wynik „Ostatniego Jedi”, ale „Przebudzenie Mocy” miało na swoim koncie w analogicznym okresie już prawie 100 milionów USD więcej (tylko w USA). Za to widowisko Marvela lepiej radzi sobie na rynkach poza Stanami. W ciągu 11 dni zarobiło miliard USD na całym świecie, o jeden dzień mniej niż VII Epizod.

Zobaczymy ile jeszcze rekordów „Przebudzenia” uda się Marvelowi pokonać. No i czy Epizod IX odzyska te utracone pozycje?
KOMENTARZE (23)

Boyega o czasie akcji Epizodu IX

2018-05-02 20:12:37 Różne



„Ostatni Jedi” był jedynym filmem w Sadze, który zerwał z tradycją kilkuletniej, a czasem nawet kilkunastoletniej przerwy pomiędzy poszczególnymi epizodami. Wydaje się jednak, że wraz z dziewiątą częścią powrócimy do tradycji. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Johna Boyegi dla Yahoo Finance:

Nie mogę się doczekać, by zacząć nagrywać kolejną, a zarazem ostatnią część franczyzy. Pierwszym krokiem jest wyhodowanie sobie włosów, byście mogli czekać na zwiastun i przekonać się dlaczego.

Aktor jak powiedział, tak zrobił: w ostatnich dniach zaczął promować aplikację DreamLab, której celem jest walka z rakiem. Na zdjęciach zrobionych z tej okazji widać już jego nową fryzurę, ale czy tak konkretnie zaprezentuje się Finn w najnowszej części Sagi - tego jeszcze oczywiście nie wiemy, właściwie to włosy prawdopodobnie zostały mu jeszcze po jego bohaterze w „Pacific Rim”. Tak czy siak, o ile w Sadze nie istnieje cudowna terapia na szybki porost owłosienia, to znaczy to, że Epizod IX będzie się dział co najmniej kilka miesięcy (a może nawet lat) po poprzedniej części. Co zapewne będzie idealne do wyjaśnienia nieobecności Lei, która to miała być jedną z centralnych postaci.
KOMENTARZE (14)

Kto się pojawi w Epizodzie IX?

2018-04-23 20:30:46

Zdjęcia do Epizodu IX zaczną się w lipcu, ale już podobno trwają poszukiwania nowych aktorów. Jak donosi serwis Thathashtagshow jakoby szukana jest odtwórczyni ważnej roli kobiecej w wieku 40-50 lat. Na razie nie wiadomo nic na temat tej postaci z wyjątkiem tego, że jej nazwa kodowa to „Mara”.

Fanom Legend z pewnością od razu skojarzy się to z Marą Jade, postacią stworzoną przez Timothy’ego Zahna. Przemytniczka, Ręka Imperatora, Jedi czy w końcu ukochana żona Luke’a Skywalkera. Mara odegrała kluczową rolę w starym uniwersum, stała się też jedną z najpopularniejszych postaci, które nigdy nie pojawiły się w filmie. Choć niektórzy szukali jej w pałacu Jabby.

Czy jednak możemy liczyć na to, iż ta postać z Expanded Universe trafi do kanonu, jak Thrawn w „Rebeliantach”? Warto zwrócić uwagę, że J.J. Abrams raczej dość mocno pilnuje swojego scenariusza, nazwy kodowe postaci także są po to, by zmylić fanów. Przecieki zaś, służą mu wzbudzaniu zainteresowania. Tak było z „Przebudzeniem Mocy”. Tam Rey nazywana była kodowo Kirą, zaś fragmenty scenariusza, który wykorzystywano podczas castingu pochodziły z „Igrzysk śmierci”, czyli wiele fałszywych tropów, ale czasem pojawiają się też pradziwe. Tak więc chyba nie ma co liczyć na Marę Jade, ale z drugiej strony Abrams w ten sposób coś nam sugerować. Może nowa postać nie będzie Marą Jade a jej pewnym odpowiednikiem, matką Rey? W końcu Abrams chce, by Rey pochodziła z znaczącego rodu. Kto wie, może to jednak będzie jakaś ukochana Luke’a?

Nie jest to jedyna plotka o tym, kto pojawi się w Epizodzie IX. Podobno wróci Yoda, oczywiście w formie ducha Mocy. Ma on jakoby kontynuować szkolenie Rey. Plotka ta sugeruje, że w filmie możemy nie zobaczyć Luke’a Skywalkera. Mark Hamill natomiast przyznaje, że doszedł do momentu w swoim życiu, w którym powinien zostawić „Gwiezdne Wojny”. Czy ten moment nastąpi przez IX Epizodem, czy po? Trudno stwierdzić, Mark doskonale wie, kiedy może trollować fanów i prawdopodobnie właśnie to robi. Choć inne źródła, cytujące pełniejszą wypowiedź Marka sugerują raczej inny kontekst (i raczej nie należy jej łączyć z Yodą zastępującym Skywalkera). Mark wspomniał, że śmierć Hana Solo w „Przebudzeniu Mocy” go zszokowała. Bo przez to Luke nie spotka się już nigdy z Hanem. Potem w „Ostatnim Jedi” Luke także odszedł, może wrócić jako duch Mocy, ale nie będzie odgrywał znaczącej roli. No i jeszcze śmierć Carrie Fisher. Zdaniem Hamilla nie ma już dawnej przystani, do której mogliby wrócić. Czasy Wielkiej Trójki definitywnie się skończyły, to właśnie moment, w którym trzeba iść dalej.
KOMENTARZE (47)

„Ostatni Jedi” od dziś na DVD i BD

2018-04-23 14:07:13

Od dziś na półkach sklepowych oraz w kioskach można znaleźć „Ostatniego Jedi” Riana Jonhsona.

Wersja DVD kosztuje 39,99 PLN i niestety nie posiada dodatków. Ma wersję polską i angielską do wyboru, oraz napisy. Jest dostępna u nas w dwóch wersjach. Standardowo w sklepach, oraz w kioskach wraz z magazynem „Newsweek”. W obu przypadkach cena jest taka sama.


Blu-ray pojawił się u nas w pięciu wersjach. Podstawowe wydanie (film 2D + płyta z dodatkami) oraz wydanie z limitowanymi okładkami (Ruch Oporu i Najwyższy Porządek) można zakupić już za ok. 100 PLN. Dodatkowo do sprzedaży weszło wydanie 3D (film 2D + film 3D + płyta z dodatkami) i kosztuje ono ok. 110 PLN. Jest także wersja steelbook, która ma identyczną zawartość co wydanie 3D i dostępna jedynie w sieciach Media Markt i Saturn. Cena nominalna to ok. 120 PLN. Ceny wszystkich wersji mogą się oczywiście różnić w zależności od sklepu.



Dodatkowo w wybranych sklepach sieci Empik (do wyczerpania zapasów) przy zakupie filmu będzie można otrzymać breloczek-otwieracz w kształcie głowy szturmowca.

Opis dodatków oraz zwiastuny wydania BD znajdują się tutaj a redakcyjne recenzje można przeczytać w tym miejscu.
KOMENTARZE (27)

Co z Rey w IX Epizodzie?

2018-04-04 20:05:24

Oprócz tematu Lei, jedną z bardziej istotnych kwestii, którą powinien wyjaśnić Epizod IX jest co dalej z Rey. Wszystko wskazuje na to, że J.J. Abrams będzie się tu trzymał raczej oryginalnych pomysłów na trylogię, cofnie tym samym pewne wypaczenia tej wizji, które wprowadził Rian Johnson. Donoszą o tym dwie osoby, niezależnie od siebie.



Pierwsza z nich to John Boyega. Trudno stwierdzić, na ile jest on wiarygodnym źródłem, bo jak sam przyznaje, nie czytał jeszcze scenariusza. W każdym razie rozmawiał z Daisy Ridley, a ta mu przekazała, że Finn i Rey będą znowu razem. Podobno powiedział jej to sam J.J. W drugiej części trylogii oczywiście bohaterowie byli poddawani różnym testom, to nie sprawdziłoby się, gdyby przechodzili je razem. Teraz naturalne jest to, że ich losy znowu się połączą. Ale w jakim stopniu? Przyjaźni, braterstwa, czy czegoś więcej? Zobaczymy. W każdym razie ich ponowne sparowanie jakoś zaskakujące nie jest.

Ale to nie koniec rewelacji o Rey. Otóż Simon Pegg, bliski przyjaciel i współpracownik Abramsa (pewnie wróci w Epizodzie IX), wie całkiem sporo o scenariuszu. To on sugerował, że Abrams wycofa pewne ustalenia z VIII Epizodu, w szczególności to, które dotyczy pochodzenia Rey. Od początku miał inny plan na to kim jest Rey niż Johnson. Pegg nic nie powiedział wprost, tylko tyle, że były jakieś rozmowy o istotniej linii krwi w kontekście Rey. Czyli może jednak to nadal będzie saga Skywalkerów, bez wżenienia się w ród Solo? A może to jednak wnuczka Kenobiego? Zobaczymy.

Wracając jednak do kwestii Lei i ostatnich spekulacji o Meryl Streep. Głos w tej sprawie zabrał Mark Hamill, mówiąc, że nie wie jakie plany mają scenarzyści wobec księżniczki, ale będzie ciężko znaleźć kogoś na miejsce Carrie Fisher. Ta postać za bardzo jest połączona ze zmarłą aktorką, by to mogło się udać. Mark jest zdania, że taka zamiana to karkołomne zadanie, a Carrie w tej roli jest nie do zastąpienia.

Na Epizod IX poczekamy sobie do 20 grudnia 2019.
KOMENTARZE (44)

Wpadki z planu „Ostatniego Jedi”

2018-03-28 20:00:33

„Ostatni Jedi” trafił już na Blu-ray i inne nośniki (przynajmniej w Stanach). Disney i Lucasfilm jednak cały czas starają się promować to dzieło, tym razem za pomocą dwóch klipów z wpadkami na planie. Można w nich zobaczyć Marka Hamilla, Oscara Isaaca, Carrie Fisher, Daisy Ridley, Johna Boyegę, Kelly Marie Tran i Domhnalla Gleesona, gdy dopiero próbują odnaleźć się w swoich rolach, lub z jakiś powodów z nich wypadają.





Drugi można zobaczyć tutaj.

Na polskie wydanie musimy poczekać do 23 kwietnia.
KOMENTARZE (34)

Znów sieciowa zadyma wokół „Hana Solo”

2018-03-27 19:51:43

„Han Solo” to chyba prawdziwa puszka Pandory, przynajmniej na razie. Teraz mamy kolejną odsłonę, która jest czkawką poprzednich wydarzeń (acz nie o plakaty tym razem chodzi). Otóż magazyn Vulture opublikował artykuł ukazujący problemy z produkcją tego filmu, co wywołało burzę. Jedni podchwycili całość, inni wskazują tu szereg błędów.



„Vulture” podobno rozmawiało z aktorem, który uczestniczył w produkcji „Hana Solo”. Aktor pragnął zachować anonimowość (bo inaczej czekałby go kary zapisane w kontrakcie), ale zdradził kilka szczegółów. Podobno Chris Miller i Phil Lord kazali robić na planie aktorom nawet po 30 dubli tej samej sceny. Wynikało to z tego, że nie do końca wiedzieli, co właściwie chcą osiągnąć. To powodowało tylko napięcia na planie, w końcu aktorom (jak twierdzi Emilia Clarke) mówi się bardzo niewiele, a tu jeszcze nie wiedzieli, czego właściwie się od nich oczekuje. Brakowało więc kontroli nad aktorami, ale i produkcją w całości. Film przerósł młodych twórców (ale to sugerują też wcześniejsze doniesienia). Tu pojawia się kolejna plotka, że asystent reżyserów często brał sprawy w swoje ręce i sam reżyserował. Gdy Ron Howard pojawił się na planie i okazało się, że dokładnie wie, czego chce, a do ujęć wystarczą dwa lub trzy duble, morale od razu wzrosło. Ron pracował szybko, był pewny siebie i miał wizję. Ron jest profesjonalistą, doświadczonym rzemieślnikiem, więc bez problemu ogarnął chaos.

Zarówno rzecznik Millera i Lorda, jak i oni sami sugerują, by nie wierzyć jednak we wszystkie rewelacje „Vulture”. Zwłaszcza te o ratującym projekt asystencie.

Tu też warto dodać, że w przeciwieństwie do dokrętek na planie „Łotra 1”, gdzie Tony Gilroy naprawiał film nieudolnie nakręcony przez Garetha Edwardsa i resztę jego ekipy, zarówno tworząc nowe sceny jak i zmieniając scenariusz, wyciskając tyle ile mógł, Howard miał inne zadanie. Trzymać się oryginalnego scenariusza. Nie było żadnych wielkich zmian. W artykule pojawia się też ciekawa informacja, jakoby Howard nie kręcił szerokich ujęć, przez co mógł wykorzystywać tylko cześć dekoracji, która trzeba było odbudować. W ten sposób oszczędzał budżet. Być może to właśnie te ujęcia pozostaną z materiału stworzonego przez Millera i Lorda.

„Vulture” pisało także o problemach z Aldenem Ehrenreichem. W marcu 2017 studio zatrudniło trenera aktorstwa, bo nie byli zadowoleni z efektów pracy Aldena. Tu problemem nie jest to, że Alden jest słabym aktorem, jest dobrym, ale okazało się, że niewystarczająco wobec zadania, jakie mu postawiono. A było to kopiowanie mimiki Harrisona Forda. I nawet jeśli zatrudnienie trenera uraziło dumę Aldena, to efekty na planie były widoczne. Tu można zadać pytanie, skoro chcieli kogoś, kto imituje Forda czemu nie zatrudnili Anthony’ego Ingrubera? Lepiej udaje Forda, ale przy tym jest mniej doświadczonym aktorem. Zresztą trenerzy aktorstwa wcale nie są takim ewenementem na planie.

Źródło „Vulture” wspomina również, że o informacje o zwolnieniu reżyserów ekipa i aktorzy najczęściej przeczytała w sieci lub z SMSów od innych osób z którymi pracowali. Na zasadzie plotki.

Na koniec „Vulutre” sugeruje, że „Han Solo” musi być dobrym filmem, by zasypać dziurę po „Ostatnim Jedi”, który choć zarobił wiele, to z pewnością mniej niż tego oczekiwano. Inne źródła sugerują, że zwłaszcza ta część, o konieczności zarobienia, czy ratowania marki jest grubo przesadzona. Lucasfilm już zapowiedział przynajmniej 5 kolejnych filmów. Epizod VIII nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale tragedii finansowej nie ma. To wciąż najbardziej dochodowy film 2017, który pozostawił konkurencję daleko w tyle.

Zmieniając już temat. Ron Howard postanowił podzielić się statusem prac nad filmem. Trwają pracę nad ostatecznym udźwiękowieniem. Finalne efekty specjalne jak i konwersja 3D wyglądają świetnie.



Na koniec jeszcze Thandie Newton, która powiedziała, że choć jej postać – Val – w klipie, który widzieliśmy pojawia się tylko na chwilę, to te ujęcia wiele nam zdradzają. Newton bardzo podobało się odgrywanie tej postaci, jak również polubiła obie ekipy, tę Millera i Lorda, jak również tę dowodzoną przez Howarda.
KOMENTARZE (46)

Niezwykły dodatek do wersji cyfrowej

2018-03-26 21:44:22

Jutro w USA „Ostatni Jedi” zadebiutuje na Blu-ray i innych fizycznych nośnikach. Tymczasem Rian Johnson w niecodzienny sposób zachęca do kupienia wersji cyfrowej. Dokładnie bardzo konkretnej na Movies™ Anywhere. Tam wśród dodatków znajduje się jeden, bardzo szczególny. „Ostatni Jedi” w wersji tylko z muzyką Johna Williamsa. Bez dialogów, bez dźwięków efektów specjalnych, czy jakichkolwiek innych dźwięków nagranych na potrzeby filmu. Tylko i wyłącznie obraz i muzyka Williamsa. Zdaniem Johnsona to będzie niesamowite przeżycie. Jest tylko jeden mały szczegół, otóż wersja z tym dodatkiem będzie dostępna tylko przez jakiś czas. Więc trzeba się pośpieszyć. Co ciekawe, wbrew zapewnieniom Johnsona, można ją też znaleźć także na iTunes. Poniżej zapowiedź tego dodatku:



Z innych reklamówek mających nas zachęcić do zakupu VIII Epizodu pojawił się filmik o bitwie na Crait.



Kolejny filmik ukazuje jak były tworzone porgi.



Mark Hamill przyznał, że scena, w której Luke Skywalker całuje Leię w czoło wyszła spontanicznie. Nie było jej w scenariuszu, on to po prostu zrobił na planie. Potem ją powtórzyli, jak już wszyscy byli przygotowani i tak już zostało. Mark dodatkowo wyznał, że oglądanie tej sceny bardzo go rozbija. Za bardzo tęskni za Carrie Fisher, dlatego oglądając to w filmie jest to dla niego emocjonalne przeżycie.
KOMENTARZE (10)

Colin chciał ocalić Luke’a

2018-03-22 15:36:46

Ostatnio wspominaliśmy, że jedną z przyczyn przez które Colin Trevorrow pożegnał się z reżyserowaniem Epizodu IX, były sugerowane przez niego zmiany w scenariuszu „Ostatniego Jedi”. Teraz już wiemy trochę więcej na ten temat. Otóż wygląda na to, że Trevorrowowi bardzo nie spodobał się los Luke’a w Epizodzie VIII. Jak wiemy, nie tylko jemu. Mark Hamill również nie był zachwycony śmiercią jego postaci. Colin i Mark rozmawiali na ten temat i wygląda na to, że próbowali coś z tym zrobić. Mało tego Hamillowi podobał się pomysł Trevorrowa na rozwój Skywalkera (dla Colina ważne były relacje z Leią oraz z Rey, oczywiście tekst powstawał zanim Carrie Fisher zmarła). Ale o ile Mark jest raczej spokojny, o tyle Colin, jeśli wierzyć plotkom, po sukcesie „Jurassic World” jest bardzo arogancki i lubi stawiać na swoim. To nie jest dobry sposób na rozmowy z Katlheen Kennedy.



Mark zaś pragnie zauważyć, że polityka w Lucasfilmie jest taka, że niewiele mówią aktorom. Stąd w takich sytuacjach jak ta, bez pełnej wizji, Hamill nie do końca czuje, co chcą osiągnąć. Poniekąd w podobnym tonie wypowiada się teraz o Epizodzie IX, twierdząc, że nie wie, czy wróci. Wszystko zależy od J.J. Abramsa. Oczywiście w tym wypadku należy wypowiedzi Marka traktować trochę z przymrużeniem oka. Aktor lubi sobie potrollować. Obecnie chyba wszyscy oczekują, że Luke Skywalker pojawi się w formie ducha na jakąś chwilę w filmie. Mark oczywiście chciałby wrócić. Może znów się boi, że jak w „Przebudzeniu Mocy” czytając scenariusz będzie tylko czekał, aż się w końcu pojawi?

To, że aktorzy obecnie niewiele wiedzą o Epizodzie IX potwierdza także John Boyega. Odtwórca Finna wie, że zdjęcia rozpoczną się w lipcu i że jego postać wróci. Scenariusza nie czytał, bo jak twierdzi obecnie jest do tego specjalna procedura. Najlepiej jest pojechać do Lucasfilmu, zamknąć się w szczelnym pokoju i wtedy można to przeczytać. Czasem jest możliwość zabrania go do domu. Boyega nie sprecyzował, czy brak możliwości przeczytania tekstu jest spowodowany jego innymi planami zawodowymi (promuje obecnie drugi „Pacific Rim”), czy Abrams i Lucasfilm jeszcze nie chcą, by aktorzy czytali tekst.



Domhnall Gleeson natomiast przyznał, że chciałby by zachowano komediowy charakter Huxa w Epizodzie IX. Oraz by film, podobnie jak „Ostatni Jedi” szedł w zaskakującym kierunku. Gleeson twierdzi, że nie spodziewał się takiego rozwinięcia jego postaci w VIII Epizodzie, to go mocno zaskoczyło. Gleeson przy okazji również sugeruje, że jeszcze nie wie, czy Abrams będzie chciał wykorzystać jego postać w IX epizodzie.

Zdjęcia rozpoczną się w lipcu. Premiera w grudniu 2019.
KOMENTARZE (38)

„Ostatni Jedi” dostaje nagrody Empire

2018-03-19 18:46:06



Nie powiodło się z Oskarami czy innymi bardziej uznanymi w branży nagrodami, ale są jeszcze nagrody widzów i czytelników. Choćby magazynu „Empire”. W weekend odbyło się uroczyste wręczenie tych nagród. „Ostatni Jedi” był nominowany w 9 kategoriach. Został nagrodzony w pięciu, może nawet sześciu bo jednak z nagród jest za całokształt.

  • Nagroda dla ikony - Mark Hamill
  • Najlepszy film – „Ostatni Jedi”
  • Najlepszy reżyser – Rian Johnson
  • Najlepsza aktorka - Daisy Ridley
  • Najlepsze kostiumy – „Ostatni Jedi”
  • Najlepsze efekt – „Ostatni Jedi”
Dodatkowo nagrodę legendy naszych czasów otrzymał Steven Spielberg.

Obecny na imprezie Ram Bergman, jeden z producentów filmu i wieloletni współpracownik Riana Johnsona, zdradził dziennikarzom, że pewne prace nad trylogią Johnsona już ruszyły.
KOMENTARZE (95)

Pięć rzeczy, których dowiedzieliśmy się z dokumentu „Reżyser i Jedi”

2018-03-17 09:54:30 oficjalna

Od kilku dni jest w Stanach już dostępny „Ostatni Jedi” w wersji cyfrowej. Oficjalna stara się promować tę premierę, czy to udostępniając fragmenty dokumentów w sieci, czy jak w tym wypadku robiąc pewne streszczenia. Oto 5 ciekawostek z oficjalnej, które pochodzą z dokumentu „Reżyser i Jedi”.

1. Kathleen Kennedy wspomina, że gdy zapadła decyzja, iż będzie robić „Gwiezdne Wojny”, to Rian Johnson był momentalnie jedną z osób, które zajęły czołowe pozycje na jej liście potencjalnych twórców. Bardzo spodobały się jej „Looper”, „Kto zabił?” czy „Niesamowici bracia Bloom” oraz kilka odcinków „Breaking Bad”. Dla niej to był dobry twórca historii i ciekawa, wartościowa, pełna humoru jednostka.

2. Rian Johnson od samego początku wiedział, w którym momencie zacznie film. Wiedział, że scenę na Ahch-To, która kończy „Przebudzenie Mocy” trzeba pociągnąć dalej. Ale nie tak, że przyjeżdża jakieś pełne nadziei dziecię, wręcza Luke’owi miecz, który kiedyś wiele dla niego znaczył, a teraz Skywalker zapala go i wyruszają w drogę. On już z tym skończył, dlatego jest tam gdzie jest.

3. Neal Scanlan szef działu odpowiedzialnego za tworzenie stworów mówi, że tym razem mieli dwukrotnie większy budżet niż w „Łotrze 1” czy „Przebudzeniu Mocy”. Dlatego tych stworów stworzono tak wiele, zarówno dużych jak thala-syreny, jak i wielu małych.



4. Gdy Mark Hamill po raz pierwszy zobaczył kukiełkę Yody na planie, podczas prób z Frankiem Ozem to było coś, co go wzruszyło. Zresztą nie tylko jego.

5. Tworzenie „Ostatniego Jedi” wcale nie było takie łatwe, jak się powszechnie wydaje. Były problemy z budżetem, problemy logistyczne (Skellig Michael ostatecznie pokonało filmowców, po nakręceniu kilku ujęć, resztę kręcono w innym miejscu), czy nawet różnice artystyczne. Johnson jednak to wszystko ogarnął, pozostając przy tym optymistą. Nawet było mu przykro, że to się kończy. Ale już wiemy, że teraz ma jeszcze całą trylogię na horyzoncie.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka, otóż Ram Bergman twierdzi, że mają bardzo dużo materiału z którego da się stworzyć wiele dokumentów. To co zobaczyliśmy to wierzchołek góry lodowej. Czy w końcu doczekamy się jakiegoś „Making ofa”? z nowych filmów?
KOMENTARZE (25)

Replika TIE Silencera

2018-03-16 19:43:40

Youtuber Colin Furze wraz z ekipą eBaya stworzył replikę TIE Silencera, czyli myśliwca Kylo Rena z „Ostatniego Jedi”. Tym razem twórcy starali się dołożyć wszelkich starań by replika ta była oryginalnej, filmowej wielkości.

Nagrano filmik i umieszczono na YouTubie na kanale eBaya. Pokazano jak budowany jest TIE Silencer. Wszystkie potrzebne materiały oczywiście można znaleźć na eBayu, czyli wszystkie farby, światełka i to co jest konieczne. Problem w tym, że nad repliką pracowało pięć osób przez siedem tygodni. Jeśli macie ekipę i czas, możecie spróbować samodzielnie stworzyć takie cudo.

Zdjęcia i filmik poniżej.




KOMENTARZE (15)

Scena wycięta oraz przemyślenia Riana

2018-03-15 22:53:54

W ramach dalszej promocji wydania „Ostatniego Jedi” na Blu-ray i DVD w sieci pojawiają się kolejne filmiki związane z materiałami dodatkowymi. Tym razem na oficjalnym kanale youtube opublikowano wyciętą scenę ze śmiercią Phasmy oraz przemyślenia Riana Johnsona na temat rozterek Luke'a Skywalkera. Zachęcamy do obejrzenia obu filmików.




KOMENTARZE (43)
Loading..