Heiko Hubertz, szef wiodącego portalu o grach online, Bigpoint, który posiada 100 milionów zarejestrowanych użytkowników, stwierdził, że wydanie The Old Republic nie opłaci się Electronic Arts ani BioWare.
Jak powiedział na konferencji w Londynie: Wiecie, że te firmy [EA i BW] wydały na grę 100 mln. dolarów. "The Old Republic" przeznaczona jest w zamierzeniu dla olbrzymiej ilości subskrybentów - ale dystrybutor nie zdaje sobie
sprawy z tego, że w takim wypadku abonament nie wchodzi w grę. Najlepiej byłoby wprowadzić mikrotransakcje, wtedy może by się to zwróciło. Ale nie sądzę, że ta gra opłaci się kiedykolwiek Electronic Arts i BioWare.
Jak pamiętacie, w podobnym tonie wypowiadał się anonimowy pracownik BioWare Mythic. Czas pokaże kto miał rację - zwolennicy czy przeciwnicy gry. Przypominamy, że "The Old Republic" ma ukazać się w przyszłym roku.
Twórcy gry "The Old Republic" przedstawili dzisiaj filmik z walki drużynowej PvP (gracz kontra gracz), który toczy się na Alderaanie, w tzw. "strefie wojny" (warzone), o której kilka razy już wspominali. Drużyny muszą zneutralizować tarcze wrogiego statku, aby obronić działo, które da im wygraną. W tym celu muszą ze sobą współpracować.
Będący oficjalnie neutralną planetą Alderaan stał się centrum republikańskiej i imperialnej polityki. Nawet kiedy machinacje szlacheckich rodów niemal doprowadzają do wojny domowej, Republika i Imperium toczą między sobą tajną walkę, która zdecyduje o losie planety. W górach obie frakcje ścierają się o dostęp do działa obrony Alderaanu - broni na tyle potężnej, że może zniszczyć flotę przeciwnika i zapewnić zwycięzcy dominację na niebie.
Dodatkowo rozpoczęło się głosowanie nad zmianą nazwy jednej z podklas Negocjatora Jedi, konkretnie Jedi Wizarda (Czarodzieja). Do wyboru są następujące: Jedi Sage (Mędrzec), Jedi Seer (Wizjoner) oraz Jedi Adept (Adept). Twórcy zostawili także Czarodzieja jeśli ludzie uznają tą nazwę za odpowiednią. Głosować można do drugiego grudnia w w tym miejscu, jednak trzeba się przedtem zarejestrować na forum.
Na poniższym rysunku przedstawiono techniki przyszłej klasy.
Telekineza - ataki z dystansu za pomocą Mocy, np. Uderzenie Telekinetyczne, które wyrządza duże szkody w zasięgu swojego działania.
Równowaga - ogólne zdolności umożliwiające przetrwanie i poprawiające walkę na dystans za pomocą Mocy oraz w walce wręcz.
Wizja - możliwość leczenia i wspomagania Mocą, a także zdolności takie jak Spokój, umożliwiające regenerację i zmniejszenie odniesionych obrażeń.
Nastała kolejna środa, a to znaczy, że przyszedł czas na kolejne nowości. Pierwszym tytułem z komiksowej puli przewidzianej na listopad jest piąty zeszyt cyklu The Old Republic, którego można już szukać na terenie Ameryki Północnej.
The Old Republic #5: Blood of the Empire # 2(3)
Polowanie na uczennicę Imperatora będzie kontynuowane w tej opowieści o pojedynku Sitha z Sithem!
Próba udowodnienia swojej wartości przed Mroczną Radą poprzez pojmanie Exal Kressh, może okazać się końcem młodego Sitha Teneba Kela. Krótka potyczka z jego uzdolnioną ofiarą nasuwa mu kilka pytań... Dlaczego lojalna uczennica zdradza swojego Imperatora i całe Imperium Sithów?
Scenariusz Alexander Freed, rysunki Dave Ross, tusz Mark McKenna, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré.. Cena 3,50$, 40 stron. Preview dostępne tutaj.
Temat na forum.
W Wlk. Brytanii ukazał sie nowy magazyn komiksowy. Pierwszy numer Star Wars Galaxy Comic zadebiutował na rynku 28 października. To nowe czasopismo wydane nakładem Titan Comic ma się ukazywać raz na miesiąc, a jego objętość to 76 stron. W środku fani znajdą trzy historie wydane już wcześniej w Stanach Zjednoczonych.
Najpierw jeden z najsłynniejszych czarnych charakterów w historii kina, Darth Vader będzie podążał śladami Jedi i jego padawana, którzy uciekli ze śmiertelnej pułapki jaką był rozkaz 66. Mowa oczywiście o Purge: The Hidden Blade.
Kolejna opowieść to wprowadzenie do cyklu Invasion, czyli przerażający nowi wrogowie, Yuuzhan Vongowie przybyli z poza granic znanej galaktyki, aby uderzyć na pokojową Nową Republikę.
Na koniec The Old Republic przedstawi powracające z wygnania imperium Sithów z zamiarem dokonania zemsty na Republice. Czy istnieje szansa na zawarcie pokoju pomiędzy tymi dwiema cywilizacjami czy wojna domowa jest nieuchronna?
Dodatkowo pierwszy numer nowego czasopisma zawiera konkurs, w którym nagrodami są kopie gry The Force Unleashed II na konsolę Xbox 360.
Na koniec jeszcze drobna informacja. Na oficjalnej w newsie informującym o pojawieniu się nowego magazynu zamieszczono tapety będące okładkami do wymienionych wyżej historii. Aby je pobrać wystarczy zajrzeć w to miejsce.
Tak samo oddaleni od społeczeństwa i tajemniczy jak system, z którego przybyli, Chissowie pozostają sekretem dla większości mieszkańców galaktyki.
Z dala od Republiki i Imperium, ci błękitnoskórzy humanoidzi wyewoluowali w zaawansowaną cywilizację znaną jako Dynastia Chissów, zamieszkującą nieznane regiony galaktyki. Mimo ciągłych walk o władzę w obrębie panujących rodów, Dynastia potrafiła kontrolować swoje imperium, a cywilizacja rozwijała się. W ten sposób udawało im się przebywać w izolacji przez tysiące lat... dopóki nie zostali odkryci przez Imperium Sithów.
W późnych latach wygnania, Sithowie nawiązali kontakt z Chissami, a to, co stało się potem przeszło do historii Imperium. Wcześniej, gdy Imperium napotykało obcą cywilizację mogącą się bronić, domagali się poddania i złożenia hołdu Imperatorowi. Każda z nich odmawiała, więc planeta zostawała podbita, a jej mieszkańcy zabijani albo brani do niewoli. Ponieważ spory w łonie Dynastii rzadko rozwiązywane są przy pomocy siły zbrojnej, Chissowie zgodzili się na spotkanie z przedstawicielami obcych. Dowództwo wojskowe Sithów wyraziło zgodę, chociaż było zaskoczone takim obrotem sprawy.
Za zamkniętymi drzwiami odbyło się spotkanie najlepszych chissańskich negocjatorów oraz imperialnych dyplomatów, wśród których był także dowódca sekretnej gwardii Imperatora. Nic z tego co tam mówiono nie przedostało się do opinii publicznej, ale jego skutki zadziwiają dzisiejszych dyplomatów i historyków. Chissowie stali się pierwszymi oficjalnymi sprzymierzeńcami władcy Sithów. Ich armie, zasoby oraz dochody z podatków zostały za darmo oddane do dyspozycji Imperium. W zamian Imperium pozwoliło Chissom zarządzać ich planetami i zobowiązało się nie postawić stopy na Csilli, ojczystej planecie Chissów bez ich pozwolenia. Nie mógł tam przebywać ani polityk, ani turysta, ani ogólnie rzecz biorąc żaden Sith.
W następnych latach Chissowie pomagali w podboju Republiki i zdobyli sobie zaufanie oraz podziw Imperium jako militarni sprzymierzeńcy. Wykonywali rozkazy bez słowa protestu i w pewnym momencie wtopili się w społeczeństwo. Dynastia Chissów utrzymuje własne siły zbrojne, niezależne od armii Imperium, a członkowie rasy nadal pozostają tajemniczy, nawet kiedy pracują ze swoimi przyjaciółmi Sithami. Dla Republiki nadal pozostają zagadką a ich egzystencja pozostaje nieznana, z wyjątkiem paru znanych polityków i Chissów obracających się w kręgach wojskowych.
Dziś na stronie "The Old Republic" ukazały się informacje o Agencie Imperium. Są to:
I. Klasy zaawansowane
Agent działający w polu jest mistrzem w wielu dziedzinach i potrafi odnaleźć się w kaźdym środowisku, aby osiągnąć cele jakie wyznaczy mu Imperium. Czy to czając się w mroku i używając pola maskującego aby wyeliminować wrogów z bliskiej odległości, czy używając zaawansowanych metod, aby utrzymać kompanów przy życiu, agent polowy jest w stanie przewidzieć każdą sytuację i odpowiednio na nią zareagować.
Skoncentrowany na eliminowaniu celów, snajper jest najbardziej elitarnym i profesjonalnym strzelcem w całej galaktyce. Po długim treningu jego karabin staje się precyzyjnym narzędziem. Snajper potrafi znaleźć słabe punkty wroga i w odpowiednim momencie odwrócić losy bitwy.
II. Kaliyo Diannis
Nagrania CorSecu przedstawiają holograficzny obraz gangstera obejmującego ramieniem Rattatakankę niewielkiego wzrostu. W jednej ręce trzyma ona karabin blasterowy w drugiej zaś butelkę wina przygotowaną specjalnie dla niej. Podpis głosi: "Pierwsze spotkanie Kaliyo Djannis i Vanusa Cruora".
Krążą o niej sprzeczne pogłoski, z których niewiele można się dowiedzieć o jej przeszłości. Przynajmniej przez dekadę pracowała jako ochroniarz i zabójca dla niemal pół tuzina syndykatów zbrodni, siedziała w więzieniu i utrzymywała kontakty z najbardziej gwałtowną siatką anarchistów. Nie wiadomo czy robiła to z powodów politycznych czy dla samego dreszczyku emocji.
Kiedy zawiedzie jej broń, Kaliyo odwołuje się do swojego uroku osobistego. Wielu członków kryminalnego podziemia uważa ją za atrakcyjną w pewien drapieżny sposób. Jej współpracownicy (m. in. Anspi'shel, Nohm Veyaiko czy osoba znana jako "Charczący") określają ją jako kobietę lubiącą manipulować istotami żywymi. Inni pozostają jej ślepymi wyznawcami nawet kiedy odeszła. W każdym razie wszyscy którzy pracują z lub przeciw Djannis muszą mieć się na baczności - nikt nie wychodzi ze spotkania z niską Rattakanką bez szwanku.
III. Statek
Statki Marynarki Imperialnej są produktami wielu wieków badań i postępów. Flota została zaprojektowana aby jak najszybciej i jak najefektywniej zniszczyć Republikę. Jednak podczas Wielkiej Wojny Imperium zmieniło nieco strategię budowania statków. Odkrywszy nowe technologie i poprawiając plany w miarę postępów, inżynierowie zbudowali nowe typy. Pierwszym z nich był przeznaczony do zadań wywiadowczych i dla agentów X70B-Phantom - najbardziej nie rzucający się w oczy a jednocześnie wyposażony w najnowsze zdobycze techniki statek jaki znała galaktyka. Poczynając od lśniącego, niewykrywalnego dla radarów wyposażenia wnętrza po nowoczesne systemy nawigacji, Phantom jest tak zaawansowany, że masowa produkcja nie wchodzi w rachubę. Eksperymentalne prototypy dotyczas zbudowane będą brały udział w najważniejszych misjach wywiadowczych i powierzone zostaną najbardziej zaufanym i odpowiedzialnym agentom.
Dziesięciolecia przed wybuchem Wojen Mandaloriańskich, obiecujący Jedi, Exar Kun, rozpoczął zgłębianie sekretów Mocy. Mimo ostrzeżeń mistrzów, nie zawahał się eksperymentować z zakazanymi technikami dawnych Sithów. Po konfrontacji z duchem Mrocznego Lorda, Freedona Nadda na Onderonie i zniewoleniu Massasów na Yavinie IV, Kun wyruszył na wyprawę w celu zniszczenia Republiki i Zakonu Jedi. Po sprzymierzeniu się z kultem Krath i upadłym Jedi Ulicem Qel-Dromą, armie Exara zdołały zniszczyć bibliotekę Jedi na Ossusie, ale to było jego ostatnie zwycięstwo, zanim został zdradzony i pokonany. Wiele wieków później, Jedi odkryli, że kampania Exara Kuna miała miejsce kiedy starożytne Imperium Sithów i jego władcy znalazło swoje miejsce na planecie Dormund Kaas. Nie był on jednak związany z nimi. Duchy starożytnych Sithów prawdopodobnie także nie popierały Imperatora.
Jeden z pracowników Bioware Mythic ukrywający się pod pseudonimem EA Louse, któremu grozi zwolnienie przewiduje klęskę gry „The Old Republic”. Na swoim blogu pisze on, że gra może być największą porażką EA, porównywalną z „Sims Online”. Dodaje, że twórcy najbardziej dumni są z udźwiękowienia i twierdzi, że będzie zajmowała 20 GB a większą część tego miejsca na dysku zajmie właśnie udźwiękowienie. Reszta gry to żart. Firma i George Lucas wiedzą o tym i panikują, dlatego właśnie część pracowników firmy Mythic została „zmuszona” do pracy w Austin [tam powstaje TOR - przyp. tłum.], bo nie można opóźnić ukazania się gry a także ironizuje, że wydano na nią więcej pieniędzy (300 mln. USD) niż James Cameron na swój film „Avatar”. Jednocześnie ubolewa, że gra Warhammer Online nie otrzymała dostatecznego wsparcia, a także że w momencie wypuszczenia jej na rynek nie była ukończona z powodu napiętych terminów i grożenia szefom pracującej nad nią ekipy. Gra sprzedała się w milionie egzemplarzy, a subskrybentów miesiąc później było zaledwie 300.000, obecnie ich poziom jest stały.
Problem z Bioware / Electronics Arts i TORem jest o tyle większy, że w ostatnich dniach w internecie pojawiło się kilka wpisów zachowanych w podobnym tonie, ale również atakujących EA Louse. Według niektórych jest to jeden z byłych pracowników firmy programistycznej, który stracił pracę właśnie ze względu na TOR. Czy zatem dziwne, że czuje odrazę i niechęć do tego projektu? Wśród bardziej merytorycznych zarzutów pojawiają się przede wszystkim takie, że projekt nie dostał dostatecznego wsparcia ani zasobów. A studio ma tylko kilka wejść do wersji beta (czy dlatego nie pokazywano publicznie gry?). Swoją drogą jeszcze kilka miesięcy temu, Bioware bardzo chwaliło sobie współpracę z EA. Pisano nawet: Chcemy sprzedać 10 milionów kopii. To dla nas nowa bariera do pobicia. Tworzymy razem gry, które są dobre, trafiają do pierwszej dziesiątki bestsellerów. Ale zdajemy sobie w żartach sprawę, że nasze produkty, zwłaszcza te wydane z Blizzardem to fenomenalne hity. 25 milionów egzemplarzy to sukces trudny do pobicia, jeśli TOR osiągnie tylko połowę z tego, będziemy zadowoleni..
Temat również komentowano w branży, wypowiedział się miedzy innymi David Jaffe ze studia Eat Sleep Play. Stwierdził, że to normalne, bo w każdej ekipie znajduje się taki rodzynek, który krytykuje wszystko i samemu wie najlepiej. Natomiast Electronics Arts oficjalnie odcięło się od pogłosek i komentarza, mówiąc jedynie, że nie będzie wypowiadać się na temat niepotwierdzonych, anonimowych doniesień.
Czy zatem rzeczywiście czeka nas porażka, a co gorsza możliwość, że „The Old Republic” się nie ukaże? Czy może faktycznie to smutki rozżalonego programisty? A może prawda leży gdzieś bardziej po środku? Z czasem wszystko i tak wyjdzie, a jak mawiał mistrz Yoda w ciągłym ruchu przyszłość jest.
W sieci udostępniono nowe informacje na temat komiksów, które trafią na rynek w styczniu i marcu przyszłego roku. Zanim jednak do nich przejdziemy zatrzymajmy się na chwilę przy grudniu, ponieważ właśnie wtedy Dark Horse planuje wydać kolejny zeszyt Invasion, będący zakończeniem sześcioodcinkowej miniserii "Rescues". Nowy rok powita nas natomiast nowymi zeszytami z serii Knight Errant i Legacy oraz debiutem miniserii "Darth Vader and the Lost Command". Marzec z kolei powinien przynieść nam zbiorcze wydanie komiksu The Old Republic, opartego na grze, której premiera coraz bliżej.
Invasion #11: Rescues # 6(6)
Podczas podjętych misji ratunkowych, Finn Galfridian i jego siostra Kaye, odebrali pamiętną lekcję o najeźdźcach, Yuuzhan Vongach.
Jednak Finn poznał również sekret dotyczący jego matki i otrzymał wskazówki na temat otaczającej go tajemnicy. Finn wie, że pewnego dnia będzie musiał wrócić i walczyć o wyzwolenie swojego rodzinnego świata spod okupacji najeźdźców, tak samo jak będzie musiał powrócić do akademii Luke’a Skywalkera, aby ukończyć swoje szkolenie Jedi. Ale najpierw musi wypełnić misję, która pozwoli mu lepiej poznać siebie …
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: grudzień 2010.
Temat na forum.
Knight Errant #4: Aflame # 4(5)
Jedi Kerra Holt zapobiegła zniszczeniu kolonii górniczej na Chelloa... ale również rozpoczęła wojnę pomiędzy Sithami, a kolonia jest w samym jej środku!
Lord Sithów Odion nie sprowadził całkowitej zagłady na planetę Chelloa, ale wojna pomiędzy nim, a rywalizującym z nim bratem, Lordem Daimanem, może sprawić, że z planety, którą obaj chcieliby rządzić, nie pozostanie zbyt wiele. Zadaniem Kerry jest odkrycie korzyści w rywalizacji pomiędzy dwoma Sithami.
Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Ivan Rodriguez, tusz Belardino Brabo i Marcio Loezer, kolory Michael Atiyeh, okładka Joe Quinones. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: styczeń 2011.
Legacy #52: War # 2(6)
Trwa totalna wojna. Imperium Sithów kieruje swoje siły i sekretne bronie na resztę galaktyki. Kiedy przebywający na wygnaniu imperator Roan Fel traci terytorium na rzecz Sithów, planuje użyć środków wroga, niezależnie od liczby niewinnych ofiar.
Tymczasem Cade Skywalker ma plan wciągnięcia Dartha Krayta do ostatecznej rozgrywki, szpieg Sithów w szeregach Fela zostaje ujawniony, a szpieg Fela spotyka swoje przeznaczenie!
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson . Cena 3,50$, 40 stron. Premiera: styczeń 2011.
Temat na forum.
Darth Vader and the Lost Command # 1(5)
Wciąż nawiedzany przez wydarzenia z Zemsty Sithów, Darth Vader musi odłożyć na bok swoją przeszłość i przyszłość z powodu misji w tajemniczej mgławicy, polegającej na zlokalizowaniu i jeśli to możliwe uratowaniu, zaginionych ekspedycyjnych sił Imperium.
Ale to, co wydaje się być doskonałą okazją na zatracenie się w obowiązkach, jest komplikowane przez dwa czynniki. Vader musi współpracować ze zdecydowanym oraz bardzo kompetentnym dowódcą, a oficer, do którego, zlokalizowania zostali wysłani, jest synem powstającej nemezis Vadera - Moffa Tarkina.
Scenariusz Haden Blackman, rysunki Rick Leonardi, tusz Dan Green, kolory Wes Dzioba, okładki Tsuneo Sanda i Douglas Wheatley. Cena 3,50$, 40 stron. Premiera: styczeń 2011.
Temat na forum.
The Old Republic Volume #1: Blood of thr Empire - TPB
Po setkach lat, Imperium Sithów powróciło do galaktyki, zdecydowane zniszczyć Republikę, która wysłała ich na wygnanie. Dla młodego Sitha Teneba Kela, to jedyna szansa, aby wznieść się ponad swoje skromne początki jako niewolnika i udowodnić swą wartość Mrocznej Radzie. Jednak ich misja jest dla niego niespodzianką. Nie będzie polowania na Jedi, ale innego Sitha - uczenicę Imperatora!
Scenariusz Alexander Freed, rysunki Dave Ross, tusz Mark McKenna, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré. Cena 15,99$, 96 stron. Premiera: marzec 2011.
Temat na forum.
Dziś na stronie gry "The Old Republic" ukazał się opis kolejnej planety - zimnej Ilum.
Przez wieki ukryte skarby spoczywały w spokoju w najmniej spodziewanym miejscu na krańcu galaktyki - planecie Ilum.
Pierwszymi, którzy odkryli potencjał w niej drzemiący byli Jedi. Podziemne złoża kryształów adegańskich znakomicie nadawały się do mieczy świetlnych, więc członkowie zakonu udawali się tam by zbudować w tym miejscu swoje bronie, często tracąc życie podczas owych wypraw. Przyczyniały się do tego zarówno mieszkające tam bestie jak i bezlitosny klimat.
Na Ilum powstawały małe enklawy i ukryte świątynie, w których wędrowcy mogli znaleźć wytchnienie. Dokonywał się tam "rytuał przejścia" podczas którego konstruowano miecze. Była to też bezpieczna przystań dla szanowanych mistrzów, którzy w spokoju oddawali się medytacjom.
Obecnie jednak pokój został zachwiany. Sithowie odkryli położenie planety i zaatakowali całą swoją potęgą, zabijając małą grupkę Jedi broniącą enklawy oraz zostawiając za sobą gruzy świątyń. Siły Republiki były zbyt małe by dokonać kontrataku, a zakon zniszczony.
Jednak dane wywiadu sugerują, że Sithowie nie interesowali się tylko kryształami. Politycy Republiki i członkowie Rady Jedi doszli do wniosku, że za wysyłaniem coraz większych sił oraz robotników na odległą planetę kryje się coś więcej, coś o wiele cenniejszego niż kryształy do mieczy...
Dziś za oceanem swoją premierę ma kolejny z komiksów The Old Republic. Tym razem w ręce czytelników trafił pierwszy zeszyt opowieści zatytułowanej "Blood of the Empire". Przypominamy,że komiks jest również dostępny w wersji elektronicznej na oficjalnej stronie gry The Old Republic w tym miejscu.
The Old Republic #4: Blood of the Empire # 1(3)
Po setkach lat Imperium Sithów powróciło do galaktyki, zdecydowane zniszczyć Republikę, która zesłała ich na wygnanie. Dla młodego Sitha Teneba Kela, jest to jedyna szansa, aby wznieść się ponad swoje skromne początki jako niewolnika i udowodnić swoją wartość mrocznej radzie. Jednak ich misja jest dla niego zaskakująca. Jego zadaniem nie będzie polowanie na Jedi, ale raczej na jednego z Sithów - uczennicy imperatora!
Scenariusz Alexander Freed, rysunki Dave Ross, tusz Mark McKenna, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré. Cena 2,99$, 40 stron.
Temat na forum.
Georg Zoeller, jeden z głównych projektantów gry "The Old Republic" opowiedział w dzisiejszym odcinku Bloga Developera o zaawansowanych klasach (KZ). Oto co mówi:
Jak wiecie, w TOR będzie 8 klas - każda ze swoją unikalną historią, w pełni udźwiękowiona, z przerywnikami filmowymi i misjami. To będzie unikalne doświadczenie dla graczy, tego nie robił wcześniej nikt zajmujący się grami MMO.
Chcieliśmy się upewnić, że mamy możliwość wspierania kilku stylów gry w obrębie tych 8 klas. Więc wymyśliliśmy od podstaw klasy zaawansowane, aby zapewnić sobie możliwość stworzenia różnych kombinacji i ról wewnątrz każdej "zwykłej" klasy.
Mamy obecnie czterech projektantów, każdy z nich jest odpowiedzialny za jedną klasę z każdej frakcji. Najpierw sprawdzamy czego oczekują od owej klasy fani filmów Star Wars i/albo fani gier MMORPG. Potem zaczynamy pracę nad tym, aby te oczekiwania zmienić w zabawę podczas gry, poprzez KZ. W kilku przypadkach prowadzi to do wprowadzenia "tradycyjnych" ról znanych z gier MMO do istniejących klas. Na przykład styl gry postacią leczącą jest bardzo popularny wśród wielu osób i chcieliśmy się upewnić, że oferujemy go w naszej grze. Prawdę mówiąc przedstawiamy dwie klasy, które mogą "zmienić się" w lekarza w każdej frakcji przez system KZ.
W innych przypadkach mamy role, które są unikalne dla Gwiezdnych Wojen. Podczas gdy pomysł walczącej z daleka silnej postaci (tzw. "czołgu") jest trudny do zrealizowania w innych grach tego typu ze względu na przewagę walki wręcz, zaawansowana klasa żołnierza (Obrońca) jest w stanie znakomicie wpasować się do Star Wars, gdzie w większości przypadków walka odbywa się z użyciem blasterów i innych broni dalekiego zasięgu.
Głównym celem wybrania KZ ma być dostęp do dwóch unikalnych drzewek zdolności, oferujących pasywne i aktywne umiejętności, które wzmacniają znacząco zdolności bojowe postaci. Trzecie drzewko jest dzielone między wszystkich członków danej klasy.
Oto przykład KZ przemytnika:
Łajdak: ten osobnik nie waha się pobrudzić sobie rąk, a jako Zawadiaka [Scrapper] ma w zanadrzu kilka niekoniecznie czystych sztuczek podczas walki wręcz, [nazwanych Scatter Gun - przyp. tłum.] i dostęp do pola maskującego w różnymi ulepszeniami, co pozwala mu na dramatyczne wejście albo wyjście.
Jako Doktor [Sawbones - slangowe określenie lekarza lub chirurga - przyp. tłum.] ma możliwość leczenia i wspierania towarzyszy, na przykład przez użycie Zestawu do Leczenia Nagłych Przypadków.
A jeśli wszystko inne zawiedzie, Łajdak ma nieocenioną zdolność Strzelania jako Pierwszy.
Rewolwerowiec jest wytrenowany w używaniu blasterów zarówno przeciw pojedynczemu celowi jak i kilku przeciwnikom i dokonuje spustoszeń z bezpiecznej odległości. Mając dostęp do Nielegalnych Ulepszeń Broni, może uzyskać przewagę nad wrogiem, który używa dozwolonych metod.
Drzewko Snajpera posiada wiele zdolności wzmacniających osobiste możliwości, wspierające grupę i dodatkowe bonusy od strzałów z ukrycia.
Zrzucając bomby na pobliskich przeciwników czy też strzelając im w plecy, zdolności Nieczystej Walki pozwalają na uzyskanie przewagi nad uczciwie walczącymi i upewnić się, że Rewolwerowiec zada ciosy większej liczbie przeciwników.
Szczęście, dostępne dla obu KZ, pozwala przemytnikowi na przykład wyleczyć się używając zdolności Ukrycie albo zadać bardzo krytyczne obrażenia kiedy użyje Nieczystego Kopnięcia.
Jak widzicie, gracze będą mogli "spersonalizować" swojego przemytnika i granie nim używając zdolności z wszystkich trzech drzewek, jak im się podoba: przy Łajdaku mogą być Doktorem jeśli chcą grać rolę tradycyjnego lekarza z MMO oraz używając zdolności z drzewka Szczęście. Mogą też być "niewidzialnym lekarzem" dystrybuując punkty Doktora i Zawadiaki.
Dostęp do ekskluzywnych zdolności to tylko jedna z możliwości KZ. Dają one też dostęp do wyspecjalizowanego ekwipunku jak różne miecze świetlne, ciężka broń czy inne gadżety. Gracze będą mogli poznać po samym wyglądzie przeciwnika czy mają do czynienia z Obrońcą czy Negocjatorem Jedi - zanim jeszcze przeciwnik pokaże na co go stać.
Nasz zespół chciał, żeby gracze poczuli się wygodnie w swojej klasie, zanim zaprezentujemy im nieco bardziej skomplikowany mechanizm gry, a więc nie od razu dostaną KZ podczas tworzenia postaci. Zamiast tego trzeba będzie znaleźć trenera w stolicy swojej frakcji. To opcja - nie trzeba koniecznie brać KZ.
Na koniec - gra jest w trakcie testów. Każda zdolność, nazwa klasy itp. może się zmienić. BioWare jest znane z dopracowywania swoich gier. Słuchamy waszych sugestii i będziemy nadal wprowadzać ulepszenia.
Dzisiejsza aktualizacja na stronie TOR-a to istny wysyp informacji na temat klasy przemytnika. Zapraszamy do oglądania i poczytania. Na początek wideo klasowe i opisy specjalizacji.
Rewolwerowiec (Gunslinger) - Jest to mistrz podstępnego strzelania, który jako pierwszy chowa się w ukryciu i zawsze chce wykorzystywać wszelkie możliwe sytuacje, by zdobyć przewagę. Jego najlepszym przyjacielem są dwa blastery. Rewolwerowiec może strzelić komuś w nogi, by ten przestał na niego pędzić, może oślepić, by wróg nawet nie sięgnął po broń, lub też spowodować maksymalne obrażenia i dezorientację. Jeśli wyniknie jakaś kłótnia, to rewolwerowiec wie, jak ją w odpowiedni sposób zakończyć.
Łajdak (Scoundrel) - Łajdak nie ma czasu na uprzejmości czy uczciwą walkę. Prócz swojego zaufanego blastera, nosi on specjalny pas ze sprzętem, strzelbę i zestaw medyczny - wszystko, czego potrzebuje, by skrępować przeciwnika i uciec bez szwanku. Bycie niewidzialnym sprawdza się najlepiej, ale gdy Sithowie wyskakują w powietrze i wymachują mieczami świetlnymi, to pozostaje im być tylko zaskoczonymi, gdy łajdak wysyła ich tam, skąd przybyli. On zawsze strzela pierwszy.
Przemytnik byłby nikim bez swojego towarzysza Wookieego. Oto biografia Bowdaara.
Ten wojownik rasy Wookiee walczył w ponad dziesięciu tysiącach pojedynków na śmierć i życie na arenach od Geonosis po Nar Shaddaa. Spędził ponad sto lat na walce i ani razu nie został pokonany.Wyprowadził w pole rancory, gundarki, Mandalorian, a nawet Jedi w jednym pojedynku. A co jeszcze bardziej imponujące, często potykał się bez zbroi i broni. Co bardziej łatwowierne męty z półświatka wierzyły, że Bowdaar był nieśmiertelny, ale ci, którzy się z nim zmierzyli i wyszli z tego cało, mówili, że jest on po prostu najlepszy z najlepszych.
Mimo że zakłady z jego walk zapewniły fortunę (lub spowodowały utracenie jej) hazardzistom i władcom półświatka, Bowdaar nigdy nie miał udziału w tym bogactwie. Dostał się do niewoli jako dziecko i od tego czasu służył coraz to nowym panom wbrew swojej woli i walczył dla nich na arenach. Nie ma on rodziny, domu, ani przyjaciół - tylko siłę wojownika i niezłomną wolę, by przetrwać.
Poniżej możecie zobaczyć wideo i przeczytać opis statku, którym będzie latał przemytnik.
Lekki frachtowiec korelliański klasy XS Stock.
Ten frachtowiec został znacznie ulepszony od czasów maszyn klasy Dynamic, pochodzących z czasów Wojny domowej Jedi. Statek ten jest większy i znacznie bardziej uniwersalny, niż jego poprzednicy, a dodatkowo posiada widoczne modyfiakcje, które czynią go jednym z najszybszych i najzwinniejszych takich jednostek w Galaktyce. Prócz powiększonej ładowni, XS posiada schowki porozmieszczane po całej swej powierzchni, by ukryć to, co kapitan uzna za stosowne schować. Frachtowiec posiada standardową broń, to jest lasery i torpedy, oraz górne i dole wieżyczki, które można kontrolować ręcznie, lub zdalnie z kokpitu. Kapitanowie takich statków zwykle żyją na nich, więc na XS znajdzie się wszystko, czego dusza może zapragnąć, począwszy od salonu rekreacyjnego, a skończywszy na kwateach sypialnych.
Jedną z ras dostępnych dla przemytnika będą Twi'lekowie. Poniżej możecie poczytać o nich więcej.
W stereotypach widzi się w nich niewolników, tancerki lub przestępców. Prawda jest taka, że Twi'lekowie żyją na różne sposoby. Są z natury szybcy i chytrzy; przodują zarówno w dziedziach naukowych, jak i tych wymagających sprawności fizycznej. Zwykle ich zręczność przewyższa tę prezentowaną przez inne rasy. Ich podobieństwo do ludzi oraz różne kolory ubarwienia skóry powodują, że uważa się ich za jedne z najpiękniejszych istot w Galaktyce. Mimo że spowodowało to również wzmożone zapotrzebowanie na tą rasę w niewolniczym procederze, Twi'lekowie nauczyli się wykorzystywać swoje naturalne piękno i wdzięk z dużym powodzeniem.
Jednym z najbardziej zauważalnych aspektów ich egzotycznego wyglądu są lekku, zwane też głowoogonami. Nie jest to tylko niewiele znaczący dodatek - lekku służą też jako bardzo czułe organy, dzięki czemu Twi'lekowie są czujniejsi i mogą lepiej się komunikować. Historycznie, lekku i kolor skóry symbolizowały status społeczny. Tak naprawdę, kolor jest prawdopodobnie powiązany z konkretnymi cechami charakteru. Czerwonoskórzy, na przykład, są zwykle bardziej porywczy i skorzy do przemocy, lecz, jak w przypadku każdej rasy, mimo takich genetycznych predyspozycji, cechy charakteru zależą od konkretnej osoby.
Odległy świat Twi'leków, Ryloth, ma tragiczną historię. Mimo że to zimna, skalista planeta, jej mieszkańcy przystosowali się do takich warunków i żyli na niej we względnej harmonii przez wieki. Jednak planeta została odkryta parę tysięcy lat temu przez Republikę i okazało się, że znajduje się na niej cenna i rzadka przyprawa. Jako nowicjusze w stosunku do galaktycznej ekonomii, Twi'lekowie nie byli w stanie zapewnić sobie korzyści z tego naturalnego źródła. Zamiast tego, Ryloth znalazła się pod kontrolą przedsiębiorstw Huttów, a jej mieszkańcy zostali zniewoleni i zmuszeni do pracy we własnych kopalniach.
Twi'lekowie byli sprzedawani na targach niewolników z powodu swego piękna, więc dziś można ich znaleźć niemal w każdym systemie Galaktyki. Mimo że wielu pozostaje niewolnikami, to część wyzwoliła się i dostosowała do galaktycznego społeczeństwa. Pomimo liczby wolnych Twi'leków, nigdy nie podjęto konkretnej próby wyzowlenia Ryloth. Jest to najprawdopodobniej spowodowane tym, że przez lata w niewoli, Twi'lekowie nie czują pomiędzy sobą więzi jako rasa, a tym bardziej nie odczuwają jej w stosunku do świata, którego nigdy nie znali.
Na oficjalnej stronie gry „The Old Republic” SWTOR.com opublikowano dziś dwunastą część komiksu „Blood of the Empire”. Jest to ostatnia część przygód ucznia Sithów Teneba Kela.
Internetowy komiks „Blood of the Empire #9” znajdziecie tutaj. Scenariuszem tej mini serii „The Old Republic” zajmuje się Alexander Freed, rysunkami Dave Ross, tusz nakłada Mark McKenna, a kolory Michael Atiyeh. Poniżej przedstawiamy opis tej części „Blood of the Empire”:
Teneb Kel musi stawić czoła konsekwencjom swoich czynów. Exal Kressh jest pokonana, ale Imperator i Mroczna Rada mają dalsze plany dotyczące swojego sługi. Jakiej przyszłości zażąda dla siebie Teneb? I co zrobi z Maggotem?
Na oficjalnej stronie StarWars.com pojawiły się zapowiedzi komiksowe wydawnictwa Dark Horse na grudzień 2010 oraz luty 2011.
The Old Republic #6: Blood of the Empire #3(3)
Dzięki bólowi, cierpieniu i potędze ciemnej strony, uczeń Sithów Teneb Kel poznał straszliwą prawdę o Exar Kressh i dzieciach Imperatora. Teraz staje przed wyzwaniem uczynienia z tej wiedzy śmiertelnej broni i pokonania wroga, który niemal pozbawił go już raz życia. Wraz z wojną siejącą spustoszenie w galaktyce nadchodzi ostateczne starcie pomiędzy Tenebem, Magotem i Exal. Scenariusz Alexander Freed, rysunki Dave Ross, tusz Mark McKenna, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré.
40 stron. Premiera: 1 grudzień 2010.
Będąca pomiędzy gniewem Sithów, osamotniona Jedi Kerra Holt próbuje uporać się z jej prawie niewykonalną misją. Uwięziona pomiędzy liniami wroga, ciągle gorliwie próbuje pomóc będącym w opresji górnikom na Chelloa. Kerra przeprowadza atak na własną odpowiedzialność by uwolnić Galaktykę przynajmniej od jednego Lorda Sithów. Ale jest nadal niewyobrażalnie zielona i daje się zbytnio ponosić swoim własnym uczuciom, a trzymanie się założonego planu może dowieść, że jest to za dużo jak na młodą Jedi... Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Ivan Rodriguez, tusz Belardino Brabo i Marcio Loezer, kolory Michael Atiyeh, okładka Joe Quinones.
40 stron. Premiera: 8 grudzień 2010.
Nie można na długo uspokoić złego Sitha! Darth Krayt powrócił zza „grobu” jeszcze silniejszy, jeszcze bardziej zły i jeszcze bardziej zdeterminowany, by zmiażdżyć Galaktykę pod swoim butem. Otaczają go imperialni Roana Fela, Sojusz Galaktyczny, Jedi, a nawet część z jego sprzymierzeńców i wydaje się, że Krayt może być łatwo pokonany – lecz jego przeciwnicy nie doceniają potęgi Ciemnej Strony! Jeśli Cade Skywalker zamierza kiedykolwiek uciec od swojego dziedzictwa, teraz nadszedł odpowiedni moment! Scenariusz John Ostrander, rysunki Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson, okładka Jan Duursema.
40 stron. Premiera: 15 grudzień 2010.
Star Wars Adventures Volume #5: Boba Fett and the Ship of Fear – Digest
Plotki głoszą, że wrak Reverie, porzuconego 400 lat wcześniej luksusowego liniowca, mieści antyczny relikt o niewyobrażalnej wartości. Kiedy Boba Fett staje się właścicielem mapy kursu dryfu statku, postanawia zdobyć nagrodę. Ale nie jest w tym osamotniony, dwaj bracia łowcy nagród, mający urazę do Fetta, są teraz na jego ogonie, mając nadzieję na zdobycie skarbu. Ale ani Boba ani bracia nie są przygotowani na to, co ich czeka wewnątrz przerażających korytarzy zapomnianego Reverie... Scenariusz Jeremy Barlow, rysunki Daxiong, okładka Sean McNally.
80 stron. Premiera: 2 luty 2011.
Ten omnibus to powrót do wielkich przygód i odkryć, do części Gwiezdnych Wojen, która nigdy nie była powszechnie znana. Od 1977 roku do 1986, wydawnictwo Marvel Comics wydawało miesięcznik komiksowy Star Wars. Były to czasy, kiedy odległa galaktyka była jeszcze czymś nowym, kiedy praktycznie wszystko mogło się wydarzyć i często tak bywało!
Trzeci omnibus z serii „A Long Time Ago...” zawiera komiksy z serii Marvel Comics Star Wars numery od 50 do 67. Cały album liczyć prawie 500 stron, pełnych akcji i przygody. Scenariusz Chris Claremont, Michael Fleisher, Archie Goodwin i David Michelinie, rysunki Walter Simonson, Al Williamson, Tom Palme i inni.
480 stron. Premiera: 16 luty 2011.
W dzisiejszym odcinku Kącika Projektanta twórcy opowiadają o tworzeniu klasy Jedi. Chcieli, żeby można było zagrać zarówno postacią w typie Luke'a Skywalkera jak i nieco mroczniejszą, Anakina. Wspominają także o statku, przeznaczonym dla Jedi, o którym wspominaliśmy już tutaj, a także o walkach na miecze świetlne oraz zbrojach dla bohaterów.
Przy okazji, główny artysta odpowiedzialny za szkice koncepcyjne, Ryan Dening, opisał proces tworzenia jednego z głównych republikańskich statków.
Miał on być z początku mniejszy, ale później zmieniono zdanie i postanowiono zrobić okręt mogący mierzyć się z Gwiezdnymi Niszczycielami. Mieli już wzór statku Sithów, więc chcieli czegoś, co kontrastowałoby z jego sylwetką i ogólnymi założeniami technicznymi.
Artysta inspirował się wyglądem fregaty medycznej i rebelianckiego transportowca. Chciał też, aby był nieco podobny do "Endar Spire", którego zapewne znają miłośnicy gier z serii "Knights of the Old Republic".