TWÓJ KOKPIT
0

D23 Expo :: Newsy

NEWSY (131) TEKSTY (0)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

D23: Panel o „Rebuild the Galaxy”

2024-08-09 22:29:52 Różne

Dzisiaj rozpoczęło się D23 - największa coroczna impreza Disneya, podczas której pojawia się najwięcej zapowiedzi nowych filmów i seriali ze stajni Myszy. Niedawno zakończył się panel o „LEGO Star Wars: Rebuild the Galaxy” - czyli produkcji celebrującej dwudziestopięciolecie współpracy duńskiego wytwórcy klocków z marką „Star Wars”. Tym razem zobaczymy jak cała galaktyka dosłownie przewraca się do góry nogami - dobrzy będą źli i odwrotnie.

Wiadomości do newsa zebraliśmy z konta Star Wars Holocron i Oficjalnej. Przede wszystkim pokazano nowy zwiastun i plakaty nawiązujące do tych prawdziwych.











Na panelu pojawili się James Waugh (starszy wiceprezydent Lucasfilmu) i showrunnerzy Dan Hernandez oraz Benji Samit. Co zobaczymy w filmie? Jego akcja będzie się działa po „Skywalkerze: Odrodzeniu” i jak było wspomniane w zapowiedzi serialu, ujrzymy Ewoków jako łowców nagród czy mrocznego „Sokoła Millenium”. Oczywiście nie obędzie się bez prawdziwych klocków związanych z produkcją; na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć nadchodzące zestawy.



W filmie wrócą zarówno starzy bohaterowie w nowych rolach, jak i pojawią się nowi. Darth Jar Jar przemówi głosem Ahmeda Besta, a Luke - Marka Hamila. Ten ostatni jest również związany z produkcją filmu. Poza tym wystąpi cała plejada znanych i mniej znanych gwiazd. Chcemy tu zaznaczyć, że w artykule na Oficjalnej podano tylko głównych aktorów, więc ról większości musimy się domyślać. Jeśli pojawią się nowe informacje, zaktualizujemy newsa.

  • Gaten Matarazzo (grał Dustina w „Stranger Things”) jako Sig Greebling.

  • Tony Revolori (Flash Thompson w najnowszych „Spidermanach”) jako Dev Greebling.

  • Marsai Martin (znana z „Psiego patrolu”) jako Yesi Scala.

  • Bobby Moynihan (znamy go z roli Orki z „Ruchu Oporu”) jako Jedi Bob

  • Michael Cusack (to animator i aktor, który tworzy animacje dla Adult Swim) jako Servo.

  • Anthony Daniels jako łowca nagród C-3PO.

  • Kelly Marie Tran jako nowa wersja Rose.

  • Billy Dee Williams zapewne jako Lando.

  • Naomi Ackie jako nowa wersja Jannah.

  • Dee Bradley Baker zapewne jako klony lub Boba.

  • Terrence Carson zapewne jako Mace Windu.

  • Trevor Devall zapewne jako Ackbar.

  • Jake Green - wcześniej grał Poe Damerona i Greeda, więc może jedne z tych dwóch ról.

  • Jennifer Hale zapewne jako Aayla Secura.

  • Phill LaMarr zapewne jako Bail Organa lub Kit Fisto.

  • Ross Marquand zapewne jako Han Solo.

  • Piotr Michael zapewne jako Yoda.

  • Kevin Michael Richardson zapewne jako Jabba.

  • Matt Sloan - tu ciekawostka, bo grał Plo Koona... ale na planach filmowych prequeli.

  • Matthew Wood zapewne jako Grievous lub droidy bojowe.

  • Sam Witwer - tu ról może być wiele, najbardziej pasuje Maul lub Imperator.





Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (1)

Justin Simien ma żal o „Lando”

2024-08-07 22:03:59

Justin Simien jak pamiętamy był ogłoszony jako jeden z twórców serialu „Lando”. Niestety lata minęły, serial wciąż nie powstał, a Simien pożegnał się z projektem. Jego miejsce zajął Donald Glover, czyli także odtwórca głównej roli. Simienowi z pewnością nie pomógł „Nawiedzony dwór”, który delikatnie mówiąc okazał się klapą. Pamiętamy, że Lucasfilm po cichu potrafił usuwać reżyserów, którym omsknęła się noga. Teraz Justin w rozmowie z Colinder wspomina o serialu i swoich odczuciach.



Simien przyznał wprost, że prace nad serialem były dość mocno zaawansowane. Mieli swoją biblię, ale również mieli już ukończone scenariusze (nie wiadomo, czy wszystkie). Jego zdaniem projekt był gotowy by pójść dalej, ale nie było mu to dane. Jak dodał, mocno przeżył stratę tego projektu, wspominał nawet o terapii. Przede wszystkim mówi o żalu jaki czuje. Jak sam mówi, nie miał nigdy dzieci, ani tym bardziej nie stracił dziecka, ale ból który czuje, wydaje mi się właśnie takim bólem. To jest tak, że w projekt angażuje się swoje serce, swoją duszę, a potem traci nad wszystkim kontrolę, której właściwie nigdy się nie miało. Nie od nas zależy, czy ten projekt umrze, czy będzie żyć dalej i to właśnie prowadzi do uczucia żalu.

Powiedział też, że musi się nauczyć żyć z tym żalem i pójść dalej. Są rzeczy, które zostaną. Doświadczenia, które zdobył z pewnością pomogą mu w kolejnych projektach. Ma żal, że nie może ze sobą zabrać postaci czy elementów marki, nad którymi pracował. Choć ta twórczość w dużej mierze jest jego, z powodów prawnych, nigdy jej nie odzyska. Jest zdecydowanie za późno na to.

Bardzo krótko wspomniał też o tym, jak go zwolniono. O czym niestety, jak wiemy, nie poinformowano go wprost. Z mediów dowiedział się, że to Glover przejął kontrolę. Wówczas wszystko, całe uśpienie prac, stało się bardzo jasne.

Obecnie Simien trafił do innej marki, pracuje nad „Star Trekiem”, ale doskonale wie, że nigdy nie uzyska tu pełnej kontroli nad projektem. Chce się cieszyć pracą i współpracą, wiedząc, iż ten nowy projekt także może nigdy się nie zrealizować.

Co się dalej dzieje z „Lando”, tak naprawdę nie wiemy. Może jakieś światło rzuci tutaj prezentacja Disneya na D23 w najbliższy weekend.
KOMENTARZE (6)

Drugi sezon zapowiedzą jeszcze w tym tygodniu?

2024-08-06 19:35:17

To zdecydowanie dobry czas dla Manny’ego Jacinto. Aktor, który gra Qimira w „Akolicie” został ogłoszony gościem na dwóch ważnych dla nas imprezach, czyli D23, oraz Celebration Japan (w przyszłym roku). Co więcej, podczas D23 Manny będzie gościem na własnym panelu. Na D23 żaden inny aktor związany z „Gwiezdnymi Wojnami” nie własnego panelu. Stąd ludzie zaczynają spekulować, że właśnie na tej imprezie zostanie zapowiedziany drugi sezon „Akolity”.



W piątek wieczorem czasu zachodniego wybrzeża odbędzie się inna prezentacja, czyli tego, co Disney ma w zanadrzu. Tam oczekiwane są zapowiedzi i potwierdzenia. W przypadku „Gwiezdnych Wojen” najbardziej czekamy na potwierdzenie obsady filmu „The Mandalorian & Grogu”, możliwą zapowiedź nowego serialu animowanego, a także wyklarowanie się statusów seriali „Lando” i drugiego sezonu „Akolity”. No i oczywiście zwiastun „Skeleton Crew”. Zobaczymy ile z tego dostaniemy.

Sam Manny Jacinto ostatnio mógł się także odnieść do swojej roli, już nie ukrywając pewnych szczegółów. Jak wiemy, Qimir początkowo był zapowiadany jako łotrzyk, trochę w stylu Hana Solo, ale teraz już jest jasne, że jego rola jest dużo istotniejsza dla serialu. Wspomniał, że gdy szykowali sceny walki istotną inspiracją dla nich były japońskie filmy z cyklu „Rurouni Kenshin”, które mają intensywną dynamikę walk szermierczych. Ale było też sporo inspiracji choćby filipińskimi sztukami walki.

Mówił też jak postrzega swoją postać. To taki trochę zły starszak z liceum, który chodzi własnymi drogami. Nikogo nie ciągnie za sobą, nikomu nic nie mówi by to robił to lub tamto. I tego też nie chce od innych. Chce chadzać własnymi ścieżkami, być wolnym i nieskrępowanym, ale przy tym ciężko mu się odnaleźć w społeczeństwie. Więc chce się wycofać, tak by móc znaleźć miejsce, gdzie będzie miał szansę na pełną ekspresję samego siebie. A społeczeństwo mu tego nie daje, wręcz przeciwnie.

Wspomniał również o fanartach przedstawiających Qimira i Oshę, które implikują, że coś między nimi jest. Manny mówi, że to coś, czego brakuje w tej marce i bardzo chciałby to zobaczyć w kolejnym sezonie, zwłaszcza, że widzowie tego ewidentnie szukają. Zresztą sama Leslye mówiła, że fajnie byłoby pokazać uwiedzenie przez Ciemną Stronę w bardziej dosłowny sposób.
KOMENTARZE (24)

„Skeleton Crew” to kolejny gniot od Lucasfilmu?

2024-07-29 17:38:40

„Akolitę” mamy już za sobą, pora powoli przygotować się na kolejny serial. Zakładamy, że to będzie „Skeleton Crew”, ale obecnie plotki zaczynają sugerować coś innego. Prawdopodobnie drugi sezon „Andora” byłby bezpieczniejszym wyborem.

Źródłem pierwszej plotki jest Bespin Bulletin i John Rocha. Tego dziennikarza pamiętamy, gdyż kilka razy jego gościem i źródłem był Jeff Sneider. Tym razem Rocha stwierdził, że Lucasfilm jest trochę zaniepokojony serialem „Skeleton Crew”. Bespin Bulletin powołując się na tę wypowiedź stwierdził, że „Skeleton Crew” jest źle oceniany w Lucasfilmie, co ma już trochę inne brzmienie, sugerując gniota, którego firma Kathleen Kennedy próbuje wypchać na Disney+. Rocha odniósł się do tego, wprost odcinając od takiego wyolbrzymienia jego wypowiedzi.



Co więcej, za Bespin Bulletin wieści rozeszły się w świecie i już słychać, że faktycznie Lucasfilm boi się tego serialu, więc możliwe, że ponownie go przesunie. A jak się właśnie doda kwestię, że pierwotnie oczekiwaliśmy tej produkcji kilka ładnych miesięcy wcześniej, to zaczynają się pojawiać wątpliwości.

Rocha nie wspominał dokładnie o tym, czym martwi się Lucasfilm. A to wcale nie musi być jakość serialu, a kwestia oczekiwań, przyjęcia fanów i ogólnej atmosfery, która panuje wokół „Gwiezdnych Wojen”. Innymi słowy, tego że niewinna, dziecięca przygodówka jaką ma być „Skeleton Crew” znów spotka się z olbrzymią, niekoniecznie w pełni zasłużoną krytyką i raczej niechęcią. A dużym problemem jest to, że serial znów odchodzi od schematu i zmierza w nieeksplorowanym dotychczas kierunku (nie licząc oczywiście powieści młodzieżowych, z serią „Galaxy of Fear” na czele). Obecnie chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć jak zostanie to przyjęte.

Pozostaje mieć nadzieję, że jakąś lepszą zapowiedź „Skeleton Crew” zobaczymy na D23 w sierpniu i wówczas podadzą też ostateczną datę premiery.
KOMENTARZE (10)

Główne zdjęcia do „The Mandalorian & Grogu” za 3 tygodnie

2024-07-23 17:15:07

Wygląda na to, że główne zdjęcia do filmu „The Mandalorian & Grogu” niedługo się zaczną. Według MSW będzie to miało miejsce za około 3 tygodnie. Wcześniej sugerowano, że rozpoczną się one w czerwcu. To nie oznacza, że nic się nie dzieje. Po pierwsze powstają już dekoracje, a MSW oczywiście ma już zdjęcia.



Po drugie, jak twierdzą, część zdjęć miało już miejsce. Ale na razie były one dość ograniczone, przede wszystkim związane z napiętymi harmonogramami części obsady. Nie wiadomo, czy chodzi o Pedro Pascala czy kogoś innego.



Niemniej jednak ich zdaniem, główne zdjęcia, a tym samym oficjalne rozpoczęcie z pompą, zacznie się za około 3 tygodnie w parowozowni w El Segundo.

Premiera filmu jest zaplanowana na 22 maja 2026. W dniach 9 – 11 sierpnia 2024 odbędzie się konwent D23, może przy tej okazji Lucasfilm potwierdzi cokolwiek na temat tej produkcji.
KOMENTARZE (11)

„Andor” także trafi na Blu-ray?

2023-09-07 17:09:58

Właściwie można było się tego spodziewać. Dwa pierwsze sezony The Mandalorian, które jeszcze w tym roku trafią na Blu-ray pokochała publiczność. „Andora” pokochali recenzenci, bo choć miał mniejszą oglądalność, to jednak zdobył większe uznanie, także wśród fanów. Nic dziwnego, że Disney chce iść za ciosem.

Jak donosi The Disc Father, fanpage, który zajmuje się na Xie nośnikami fizycznymi, według ich informacji „Andor” trafi na blu-ray (i Blu-ray 4k Ultra HD) już w przyszłym roku. Dokładana data nie jest znana.



Wciąż nie ma informacji na temat tego, czy płyty trafią na inne rynki niż amerykański, w szczególności czy będzie można je nabyć u nas. Dotychczas Galapagos nie wydawał w Polsce wydań Disneya na 4k Ultra HD.

Dodatkowo, wydanie pierwszego sezonu fizycznie, może być jedyną rzeczą jeśli chodzi o „Andora” w przyszłym roku. Warto przypomnieć, że zdjęcia do drugiego sezonu zostały przerwane z powodu strajków. Nie wiadomo jak długo one potrwają, ale już teraz Bespin Bulletin sugerował, że mogą nas czekać opóźnienia premier. Drugi sezon „Andora” miałby wylądować na Disney+ dopiero gdzieś w 2025.

Na tę chwilę jednak wszystko to są niepotwierdzone informacje. Może jakieś informacje o zmianach harmonogramu premier poznamy w niedzielę podczas Destination D23.
KOMENTARZE (8)

„Skeleton Crew” opóźniony?

2023-09-05 18:35:22



Jak donosi Bespin Bulletin serial „Skeleton Crew” może być opóźniony. Nie jest to pierwsze doniesienie tego typu, już obserwatorzy zauważyli brak zapowiedzi serialu w ramówce Disney+ na ten rok. Można to było tłumaczyć na dwojaki sposób, albo faktycznie jest opóźniony, albo pojawi się w końcówce roku po „Ahsoce” więc nie warto teraz o tym wspominać.

Bespin Bulletin twierdzi, że jednak w tym wypadku chodzi raczej o pierwszą możliwość. Opóźnienie jest pokłosiem strajków scenarzystów i aktorów, które trwają w Hollywood i nie wiadomo kiedy się skończą. O ile seriale „Skeleton Crew” i „The Acolyte” są w całości nakręcone, trwała jedynie postprodukcja, to jednak strajki bez wątpienia wpłyną na dalsze plany Disneya. Chcąc zachować dopływ nowości na platformę, muszą albo dogadać się ze strajkującymi (na co na razie się nie zanosi), albo poukładać je inaczej, tak by przerwy między kolejnymi produkcjami były dłuższe. Dotyczy to także innych produkcji na Disney+, nie tylko „Gwiezdnych Wojen”.

Bespin Bulletin jednak nie jest w stanie powiedzieć na kiedy serial zostanie przesunięty. Pojawiła się nawet data listopada 2024, czyli byłby to prawie rok, ale nie jest to potwierdzone. Opóźnienia także dotkną „The Acolyte” i drugi sezon „Andora”. W tym ostatnim przerwano zdjęcia, więc możemy go zobaczyć dopiero w 2025. Na ten rok planowany jest także czwarty sezon „The Mandalorian” i na razie data wydaje się być jak najbardziej realna i mało zagrożona. Zresztą nikt nie zakłada, że strajki potrwają aż tak długo.

Tu warto dodać, że wiarygodność Bespin Bulletin bywa różna. Często się sprawdza, ale zdarzają im się także fake newsy. Niemniej jednak w tym wypadku, coś wydaje się być na rzeczy. Oczywiście w sieci można też znaleźć informacje, że zarówno „The Acolyte” jak i „Skeleton Crew” mogą zostać skasowane, po to by Disney mógł wpisać je w straty, ale na tę chwilę to raczej są czcze spekulacje.

Prawdę mówiąc jeśli chodzi o kolejne premiery, liczymy, że jakieś światło w tej sprawie zostanie rzucone na Destination D23, które odbędzie się w ten weekend. W niedzielę planowana jest prezentacja przyszłych premier Disneya.
KOMENTARZE (2)

Można już zamawiać Blu-ray 4K z oboma sezonami „The Mandalorian”

2023-08-28 19:48:31

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dziś ruszyła przedsprzedaż „The Mandalorian” na płytach Blu-ray i Blu-ray 4K. Oficjalna właściwie potwierdziła wszystkie poprzednie informacje opublikowane na łamach The Wrap. Oba sezony ukażą się na płytach w USA 12 grudnia. Pierwszy na Amazonie kosztuje 54,99 USD (dostępne jest na razie jedynie wydanie 4K). Drugi prawdopodobnie tyle samo. Poza dodatkami, steelboxem znajdziemy w środku także karty kolekcjonerskie.





Jakby ktoś jednak nie mógł się do grudnia doczekać, to jest alternatywa. I nie chodzi wcale o Disney+. Na Allegro można znaleźć wydanie obu sezonów przeznaczone na rynek wschodnio-azjatycki z koreańskim i tajskim dźwiękiem oraz jeszcze dodatkowo chińskimi, francuskimi i hiszpańskimi napisami. Wydanie jest zbiorcze. Kosztuje sporo mniej. Niestety w przypadku wersji 4K na tę chwilę nie ma żadnych informacji o ew. polskim wydaniu. Dotychczas Disney i dystrybutor Galapagos, nie widziały sensu wydawania na tym nośniku czegokolwiek w Polsce, wliczając to drugiego „Avatara”.

Pozostając przy temacie „The Mandalorian”, pojawił się kolejny, krótki dokument o efektach do trzeciego sezonu. Filmik ten ma pomóc serialowi w walce o Emmy.



Zdjęcia do czwartego sezonu miały ruszyć jesienią, ale z powodu strajku scenarzystów trudno na tę chwilę cokolwiek wyrokować. W tym roku nie ma ani Celebration, ani normalnego D23, ale 9 i 10 września odbędzie się Destination D23, czyli taka trochę wersja light. 10 września ma się odbyć prezentacja najbliższych premier Disneya (głównie pod Disney+), z kolejnymi zapowiedziami ze świata „Gwiezdnych Wojen” i Marvela. Może dostaniemy jakieś oficjalne informacje na temat kolejnego sezonu.
KOMENTARZE (7)

Film Lindelofa będzie się dziać po sequelach

2022-10-25 16:36:46

Zaledwie wczoraj Deadline informował o zatrudnieniu Sharmeen Obaid-Chinoy na stanowisku reżysera filmu Damona Lindelofa, a już dostajemy kolejne informacje. Znów z wiarygodnych, sprawdzonych źródeł - Hollywood Reporter. Rzucają one nowe światło na projekt.

Po pierwsze potwierdzają, że Lindelof pracuje nad nim od kilku miesięcy (od wiosny). Po drugie, w lipcu zorganizował on burze mózgów związane z planowaniem nowego filmu. Wśród obecnych byli Justin Britt-Gibson, który będzie współautorem scenariusza, a także Patrick Somervill, Rayna McClendon i Andy Greenwald. Wiele wskazuje na to, że to nie jest pełna lista uczestników, a jednym z nich miał być także Dave Filoni. Ta nasiadówka trwała dwa tygodnie. Historia została naszkicowana i obecnie Britt-Gibson i Lindelof intensywnie pracują nad scenariuszem. Obiad-Chinoy z pewnością pomoże im wyklarować ostateczną wizję filmu.

Hollywood Reporter koncentruje się także na samym projekcie. Po pierwsze będzie to samodzielna historia. Lucasfilm nie planuje na razie nic więcej, ale zostawia sobie furtkę otwartą. Jeśli film zaskoczy, będą ją kontynuować. Drugą ciekawostką jest to, że będzie ona osadzona po sequelach. I choć nie będzie to kontynuacja sagi Skywalkerów, pewni bohaterowie z trylogii mogą się tu pojawić. W jakiej roli i czy w ogóle, to się dopiero okaże. Serwis także sugeruje, że film może pojawić się w grudniu 2025.

Warto tutaj przyjrzeć się nowym współpracownikom. Justin Britt-Gibson pisał scenariusze do seriali „Odpowiednik” i „Wirus”. Patrick Somerville pracował z Lindelofem przy serialu „Pozostawieni”, stworzył też serial „Stacja jedenasta”. Rayna McClendon pracuje z Lucasfilmem nad „Willow”, była też producentem konsultującym „Obi-Wana Kenobiego”. Andy Greenwald odpowiada za serial „W matni” z Rosario Dawson.

Otwartym pytaniem jest, skoro prace nad filmem trwają od miesięcy, dlaczego Lucasfilm nic nie ogłosił na Celebration (choć to mogło być za wcześniej), czy D23 Expo? Na to pytanie odpowiada Puck News, prowadzone przez byłego redaktora Hollywood Reporter. Podobno jest to decyzja samego Boba Chapeka. Ogłoszony na początku 2020 film Taiki Waitiego wciąż nie jest jeszcze napisany. Zaś „Rogue Squadron” (ogłoszony pod koniec 2020) znajduje się w martwym punkcie. Chapek delikatnie zasugerował Kathleen Kennedy nie ogłaszać żadnych projektów, dopóki ich realizacja nie będzie pewna. Chce w ten sposób chce uniknąć negatywnych komentarzy.

Warto przypomnieć, że w maju 2022 Kennedy sugerowała, że ruszą okres po sequelach. W innym wywiadzie sugerowała, że niebawem coś ogłoszą, ale nic takiego się nie stało. Natomiast Puck także sugeruje, że film Lindelofa jest najbliższy do sfinalizowania, z całej gamy zawieszonych/toczących się projektów Lucasfilmu.

Puck dodatkowo łączy sprawę z odejściem Michelle Rejwan, o którym pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Rejwan pracuje obecnie nad „The Acolyte” (i to chyba będzie jedyny projekt, który uda się jej zrealizować). Natomiast Puck sugeruje, że to nie koniec zmian w Lucasfilmie, ale nie wskazuje na jakim dokładnie szczeblu. Tu można przypomnieć plotkę, w której kierownictwu Lucasfilmu pod wodzą Rejwan przypisywano różnice artystyczne z Patty Jenkins. Puck nie idzie tak daleko, ale zauważa problem w Lucasfilmie.

Warto zwrócić uwagę, że trzy serwisy (Puck, Hollywood Reporter i Deadline) publikują informacje na temat tej produkcji praktycznie jednocześnie. Może faktycznie w tym wypadku sprawy idą w dobrym kierunku i jest już się czym chwalić. Więc na przyszłorocznym Celebration może w końcu dostaniemy realną zapowiedź kolejnego filmu.

Temat na forum
KOMENTARZE (15)

Trzeci sezon „The Mandalorian” opóźniony

2022-09-17 12:54:18



Przy okazji D23 Expo zobaczyliśmy zwiastun trzeciego sezonu „The Mandalorian”, ale okazało się również, że pojawi się on w 2023. Wcześniej mówiono, że kontynuację zobaczymy już w lutym, teraz miesiąc jest niesprecyzowany, czyli mamy jakieś opóźnienie. Nie jest to nic zaskakującego, zwłaszcza, że harmonogramy „Andora” i „Parszywej zgrai” zostały już wcześniej przesunięte, „The Mandalorian” wydawał się być następny w kolejce.

Także przy okazji D23 Expo, Pedro Pascal i Rick Famuyiwa mówili o trzecim sezonie. Niewiele oczywiście mogli powiedzieć, Pascal wielokrotnie podkreślał, że ten sezon będzie epicki... Ale podpowiedział również, żebyśmy dobrze przyjrzeli pierwszemu sezonowi. Jest tam sporo elementów, które na razie pominięto w historii, ale tu zagrają swoja rolę.



Giancarlo Esposito co pewien czas rzuca coś o swojej roli. Tym razem powiedział, iż moff Gideon, którego zobaczymy, będzie trochę inny, bardziej wrażliwy na ataki, słabszy.

Katee Sackhoff na D23 Expo przyznała, że uniwersum „The Mandalorian” jest rozwojowe i na razie nie zabraknie fanom nowych produkcji (głównego serialu i spin-offów). Co więcej producenci powiedzieli jej ile jeszcze sezonów jest planowanych, fani jednak będą musieli się o tym przekonać za jakiś czas. Dopytywana o szczegóły, przyznała, że chyba nikt nie wie ile naprawdę wyjdzie. Jon Favreau i Dave Filoni nieustannie rozwijają te swoje „Gwiezdne Wojny”. Jej zdaniem trzeci sezon będzie inny, będzie w nim dużo Mandalorian.



I tu dochodzimy bardziej do plotek. O tym, że Jon Favreau i Dave Filoni planują także koniec serii wiemy, słyszeliśmy o finale w jakości kinowej, czy nawet sam Bob Iger wspominał, że „The Mandalorian” mógłby trafić do kin. Natomiast wygląda na to, że producenci myślą jak z przytupem skończyć serię. Na razie są spekulacje, że może to wyglądać trochę jak „Avengers: Koniec gry”, gdy dostaniemy bohaterów z różnych serii związanych z Mandoverse („Księga Boby Fetta”, „Ahsoka”, „Skeleton Crew” i co tam jeszcze do tego czasu dokręcą), by razem uporali się z zagrożeniem.

W nowym kanonie jest jedno zagrożenie, które jest związane z admirałem Thrawnem i które powinno być rozwiązane w tym okresie. To Gryskowie, czyli tak zwany kanoniczny odpowiednik Yuuzhan Vong. Jak wiemy eksploracja zagrożenia, będzie tematem „Ahsoki” i pewnie też „Skeleton Crew” oraz tego, co będzie nakręcone później. Zobaczymy czy pójdą w Grysków, czy coś innego.

Pozostając w temacie plotek, ponownie wraca temat nowych bohaterów, których znamy z nowego kanonu, a którzy zadebiutują na ekranie (niekoniecznie w trzecim sezonie „The Mandalorian”, to może być któryś ze spin-offów). Teraz plotkuje się mocno o postaci Rae Sloane.

Trzeci sezon „The Mandalorian” pojawi się w 2023. I liczymy, że nie będzie to jedyny serial z Mandoverse, który zobaczymy w przyszłym roku.

Zaś z innych ciekawostek Din i Grogu będą rozszerzeniem Galaxy's Edge. W parku pojawią się już w listopadzie.
KOMENTARZE (7)

„Rogue Squadron” wykreślony z kalendarza premier Disneya

2022-09-16 16:03:46



Jak zauważa IndieWire film Patty Jenkins, „Rogue Squadron” został już oficjalnie usunięty z kalendarza premier Disnyea. Ta informacja akurat zaskakująca nie jest. Co więcej, nie pojawił się w to miejsce, żaden nowy wpis związany z „Gwiezdnymi Wojnami”, ani w grudniu 2023, ani w roku 2024. Biorąc pod uwagę obecny harmonogram kolejny film gwiezdno-wojenny jest zapowiedziany dopiero na grudzień 2025 i to już jest bardziej istotna nowina.

Historia rozwoju „Rogue Squadron”

„Rogue Squadron” został oficjalnie zapowiedziany w grudniu 2020. Miał opowiadać historię pilotów, a zarazem być bardzo osobistym obrazem dla Patty Jenkins. Jej ojciec był pilotem myśliwca, chciała więc ukazać tu wiele z własnych, rodzinnych doświadczeń. Nad scenariuszem Patty pracowała razem z Matthew Robinsonem. Ich wersja była gotowa w połowie 2021, ale wówczas zaczęły się problemy. Po raz pierwszy poważnie pisaliśmy o tym w listopadzie 2021, gdy pojawiły się plotki, iż film może być skasowany. Według tamtych doniesień, iskrzyło na linii Jenkins – Lucasfilm. Trudno było znaleźć wspólną wizję, więc Patty postanowiła się skoncentrować wpierw na innych projektach. Później dostawaliśmy sprzeczne komunikaty na temat projektu, wskazujące na rozwój, ale w dalszej perspektywie. W krótkiej film był pomijany w omawianych planach Disneya, choć wciąż znajdował się w harmonogramie.

Przełomem oczywiście było tegoroczne Star Wars Celebration. Przy okazji konwentu, gdzie Kathleen Kennedy prezentowała plany Lucasfilmu, stało się jasne, że „Rogue Squadron” nie będzie dowieziony na grudzień 2023. W jego miejsce miał wskoczyć film Taiki Waititiego, który miał się pojawić w kinach późnym 2023 (co media odczytywały jako rok 2024). Więc o ile usunięcie „Rogue Squadron” z listy nie jest niczym niespodziewanym. Raczej potwierdzenie stanu faktycznego. Prawdziwy news to brak nowego wpisu gwiezdno-wojennego w jego miejsce, i to jest pole do spekulacji.

Stan innych filmowych projektów gwiezdno-wojennych

„Thor: Miłość i grom”, czyli najnowszy film Taiki Waitiego, nie spełnił wszystkich oczekiwań, mówiąc delikatnie, co może zwiększać presję Lucasfilmu na twórcę. I choć nieoficjalnie zapowiedziano start preprodukcji na początek 2023, to jednocześnie sam Taika wyraził wątpliwości, czy jego film powstanie. W sieci jest wiele opinii wątpiących w dobre zakończenie dla tej produkcji. Co ważniejsze, nawet na D23 Expo, nie wspomniano ani słowem o kolejnych filmach gwiezdno-wojennych. To dolewanie oliwy do ognia w sprawie spekulacji na temat problemów z filmem Taiki. Najbliższe miesiące pokażą, w którym kierunku to pójdzie. Raczej są jednak trzy opcje - skasowana, zawieszona lub opóźniona (możliwe, że nawet na rok 2025).

Do tego należy dołożyć jeszcze dwa wydarzenia. Po pierwsze Damon Lindelof podobno prowadzi rozmowy z Lucasfilmem na temat kolejnego filmu. To etap na którym jeszcze nie ma co ogłaszać, więc bazujemy jedynie na plotkach i spekulacjach. Po drugie to Rian Johnson, niedawno wrócił w mediach do tematu swojej trylogii, która jak wiemy wg jego słów dalej się dzieje, natomiast wg innych znaków jest skasowana lub zawieszona. Rian dalej twierdzi, że jest ona w planach, ale nie mogą się dogadać z Lucasfilmem, co do harmonogramów (to samo mówiła Kathleen Kennedy pytania o ten projekt). Jednocześnie po raz pierwszy odniósł się do możliwości nie powstania tych filmów i tu zastosował szantaż emocjonalny, mówiąc, że serce by mu pękło, gdyby one nie powstały. W szerszym kontekście wygląda to tak, że Rian doskonale wie, iż Lucasfilm ma znów problem z kolejnymi filmami i pokazuje im, że jest gotowy wrócić.

Gdzieś tam w tym wszystkim jest jeszcze film Kevina Feige’go, który powstaje swoim tempem. Szef Marvela jest zajęty, więc tu dotychczas nie było presji czasowej, czy uzgodnionych dat. Wygląda na to, że ten projekt jest prawdopodobnie jednym niezagrożonym, choć nie wiadomo kiedy (i czy) powstanie. Rozwija się swoim tempem.

Jaki los spotka „Rogue Squadron”?

Co dalej z „Rogue Squadron”? Na razie nie wiadomo. Wykreślenie filmu z kalendarza premier, znaczy tyle, że nie będzie gotowy na czas. Nie oznacza jednocześnie automatycznej anulacji projektu. Brak nowej daty daje wiele możliwości, ale i zagrożeń. Natomiast możemy być pewni, że dopóki Lucasfilm i Patty Jenkins nie dojdą do porozumienia w sprawie różnic artystycznych, film pozostanie najpewniej zawieszony. Otwartym pytaniem jest to, czy obu stronom w ogóle uda się dojść do porozumienia.
KOMENTARZE (15)

Jude Law o bohaterach „Skeleton Crew”

2022-09-13 17:20:12



Na D23 Expo, w dodatku nie na panelu, a tylko w rozmowie z reżyserem Jonem Wattsem, dowiedzieliśmy się, że zdjęcia do serialu „Skeleton Crew” dobiegły końca. Poza imprezą z mediów poznaliśmy też dwoje kolejnych aktorów zaangażowanych w projekt (więcej). Przy okazji tej imprezy promowano innym obraz Disneya – „Peter Pan & Wendy”, w którym Jude Law gra kapitana Haka. Reporter z Variety rozmawiał o tym filmie z aktorem, a potem przeszedł do „Gwiezdnych Wojen”.

Jude Law przyznaje, że „Gwiezdne Wojny” miały olbrzymi wpływ na jego przemysł filmowy i świat, ale to też obraz na którym dorastał. Rozwijał jego wyobraźnię. Więc, każdego dnia, gdy pojawiał się na planie, zdarzał się jeden, czy dwa momenty, w których ponownie czuł się jak dziecko. Były też pewne postaci, które sprawiły, że oniemiał z wrażenia. Oczywiście nie mógł powiedzieć, co to za bohaterowie, ale w sieci już krążą spekulacje. Skoro oryginalna trylogia tak wpłynęła na Lawa, z pewnością, któraś z tamtych postaci. Byłoby to zgodne z tym, co sugerował też Jon Favreau, mówiąc, że zobaczymy jak wygląda galaktyka i co robią znani bohaterowie w tym czasie.

Jude Law wspominał także o sekretności produkcji i że właściwe jest to dobra metoda. U niego w domu, nie rozmawia się o „Skeleton Crew” i rodzina będzie zaskoczona efektem końcowym.

Z innych ciekawostek, Jon Favreau przyznał, że to on ściągnął Jona Wattsa do tego projektu. Głównie dlatego, jak współpracowało im się przy Spider-manach.

Zaś przed D23 Expo pojawiła się jeszcze jedna plotka. Aktor Dane DiLiegro, który gra Predatora w filmie „Prey” (można go oglądać na Disney+) przyznał, jakiś czas temu, że nagrywał coś dla Lucasfilmu. Nie powiedział nic więcej. W tamtym okresie, jeszcze kręcono „Skeleton Crew”, a także „Ahsokę” i może dokrętki do „The Mandalorian”. Z czasem pewnie się dowiemy, o który projekt chodziło.

Na premierę „Skeleton Crew” na Disney+ będziemy musieli poczekać do przyszłego roku. Pewnie nastąpi, gdzieś po trzecim sezonie „The Mandalorian”.
KOMENTARZE (2)

Kolejna aktorka dołacza do „The Acolyte”

2022-09-07 16:24:19

Jak donosi Deadline Jodie Turner-Smith jest na finiszu rozmów w sprawie roli w serialu „The Acolyte”. Dołączy tym samym do Amandly Stenberg. Na razie przedstawiciele Turner-Smith i Lucasfilmu jednak odmawiają komenatrza.



Jodie jest znana z tytułowej roli w serialu „Anne Bolyen”, a także filmów „Biały szum”, „Yang” i „Queen i Slim”.

Nie wiadomo na razie w jakiej roli miałaby wystąpić aktorka.

Zdjęcia do „The Acolyte” ruszą jeszcze jesienią w Wielkiej Brytanii. Premiera jest spodziewana gdzieś w drugiej połowie 2023 lub pierwszej 2024. Projekt nadzoruje Leslye Headland. Liczymy na jakąś oficjalną informację o tym serialu na dniach, w związku z Disney+ Day i D23 Expo.
KOMENTARZE (18)

Czekając na trzeci sezon „The Mandalorian”

2022-09-06 17:16:17

Wraz z ogłoszeniem powstania nowego Lucasfilm Games, zapowiedziano nową grę studia Massive Entertainment. Przez 1,5 roku niewiele na ten temat się dowiedzieliśmy, ale Giancarlo Esposito będąc gościem na Fan Expo Canada 2022, zażartował, że chętnie zagrałby w tej grze moffa Gideona. Czy zatem będzie ona jakoś związana z „The Mandalorian”? Miejmy nadzieję, że dowiemy się czegoś na D23 Expo, gdzie poza panelem filmowym, czeka nas panel o grach.



Aktor wspomniał o jeszcze jednej rzeczy, że zdanie, które wypowiada jego postać Long live the Empire ma mieć jakieś znaczenie. Czy zatem zrozumiemy je już w trzecim sezonie? Zobaczymy.

Na razie czekamy na D23 Expo i Disney+ Day, które w tym roku zbiegają się praktycznie w jednym czasie. Spodziewamy się czegoś związanego z „The Mandalorian”, zwiastuna, może jakiś zapowiedzi. Zwłaszcza, że oficjalne konta coś podpowiadają. Choćby na Twitterze. Wpierw twit poniżej był oznaczony jako #TheMandalorian, teraz mamy #TheBookOfBobaFett. Czyżby zatem faktycznie zapowiedź drugiego sezonu „Księgi Boby Fetta”? Pisaliśmy o tym tutaj. A może jeszcze jakaś niespodzianka z Grogu?



Jon Favreau dość krótko wypowiedział się o trzecim sezonie. Przyznał, że będzie on inny niż poprzednie. Z kilku powodów. Pierwszym z nich będzie rola Grogu. Dotychczas Din raczej, mniej lub bardziej chętnie opiekował się malcem, szukając dla niego domu i opiekuna. Teraz staną się rodziną, a Grogu będzie musiał znaleźć swoje miejsce wśród Mandalorian. Tych także zobaczymy sporo, będą różne grupy i każda z nich ma mieć swój własny pomysł, co począć z Mandalorą.

Jak pamiętamy, w przypadku seriali nadzorowanych przez Favreau nie dostajemy nawet zbyt wielu informacji, kto gra. Aktorzy czasem coś sugerują. Jednym z nich jest Charles Baker, który jakiś czas temu ujawnił się na Instagramie, hasztagiem nawiązującym do motto Mandalorian – „Tak każe obyczaj”. Czy faktycznie gra w trzecim sezonie? Zobaczymy.



I teraz przechodzimy już do spekulacji. Tym razem niewiele. Star Wars News Net zastanawia się, czy przypadkiem debiutu niektórych bohaterów „Ahsoki” nie zobaczymy właśnie w „The Mandalorian”. Jedną z nich miałaby być Sabine Wren (Natasha Liu Bordizzo). Warto przypomnieć, że to Sabine pierwotnie podarowała mroczny miecz Bo-Katan, więc z punktu widzenia historii miałoby to sens. Poza tym o obsadzeniu Natashy w tej roli wiemy z okresu, gdy kręcono trzeci sezon, a zdjęcia do „Ahsoki” były jeszcze odległe. Cóż, pozostaje czekać i zobaczyć ile z postaci z „Rebeliantów” zadebiutuje w „The Mandalorian”.

Obecność Sabine w „The Mandalorian” skomentował Jordan Maison. Jedni widzą w tym potwierdzenie, inni wyraz uznania. Pisaliśmy o tym tutaj.



Na pewno jest jeszcze jeden chętny. Jim Cummings, który podkładał głos pod Hondo Ohnakę. Aktor był gościem na DragonCon w Atlancie i zapytali go o powrót Hondo w „Parszywej zgrai” i w wersji aktorskiej, odpowiedział dwa razy tak, dodając słowo prawdopodobnie. Potem zaś przyznał, że z nim nie rozmawiano na ten temat. A na koniec dodał, że nie może uwierzyć, iż jego postać nie pojawiła się w „The Mandalorian”, a Ahsoka owszem.

Trzeci sezon „The Mandalorian” zadebiutuje w lutym na Disney+.
KOMENTARZE (2)

Wieści o kolejnych odcinkach „The Acolyte”

2022-09-03 07:12:24

Wygląda na to, że źródło przecieków o „The Acolyte” wyschło. A dokładniej zostało wysuszone przez Lucasfilm. Źródło o nazwie Aesokas podobno miało rozmowę z prawnikami Lucasfilmu i obiecało nie ujawniać już niczego więcej. Dodatkowo strona, na której umieszczali swoje przecieki, także została zdjęta z sieci.

Ale zanim to się jeszcze stało, zdążyli opublikować kolejną listę ciekawostek, dotyczących późniejszych odcinków. Jak podkreśla samo źródło, The Acolyte jest wciąż we wczesnej fazie rozwoju i wiele szczegółów może się zmienić. Sami przygotowali grafikę, która odtwarza ich zdaniem koncepty, które widzieli.



W odcinkach 3 i 4 Aura zacznie szukać Akolitów. Główną motywacją będzie niekompetencja Jedi, gdy próbowali ochronić jej wioskę, oraz to, że nie pozwalają jej zobaczyć się z siostrą. Akolici konkurują ze sobą o to, kto zostanie uczniem Lorda Sithów, Paula. Łatwo nie będzie, bo wygra ten, który zostanie jako jedyny na placu boju.

Kilku innych Akolitów to przedstawiciele ras obcych. W trzecim odcinku Aura zaprzyjaźni się z Pannem. Pann, wspominaliśmy o nim, to będzie komputerowo generowany obcy, który bardziej będzie się znał na polityce i magii. Wcześniej źródła donosiły, że to Penn, może to kwestia zapisu. Aura i Pann zaczną działać razem, co sprawi, że będą ze sobą w jakiś sposób związani, ale też ciężko będzie ich powstrzymać. Pann nie pojawia się w odcinkach 1 i 2.

Część zdań jakie dostaną Akolici, będzie związana ze szpiegowaniem, i eksplorowaniem ruin Sithów czy świątyń Jedi.

W odcinku 5, Paul, Aura i Pann przybędą na planetę określaną jako Changbai, która ma przypominać Zeffo z Jedi: Upadłego zakonu. Będzie tu sporo ruin, świątynia Jedi, ukryta w jaskini.

Potem odwiedzą, wraz z kilkoma innymi Akolitami, planetę o kryptonimie Volant. Tam będzie świątynia Sithów otoczona statuami i ośnieżonymi. Coś będzie jarzyło się na czerwono ze środka.

Ostatnią planetą o której mowa jest Gan (być może to Scipio), która się pojawi w drugiej połowie sezonu. Nie wiadomo, czy będzie ważna z powodu akcji, czy dlatego, że pojawi się tam jakaś znana postać. Oczywiście planety i nazwy postaci to jedynie nazwy kodowe.



Z innych wieści, w Berkshire, dokładniej w Shinfield Studios buduje się dekoracja. Get Reading twierdzi, że to pod nowy serial gwiezdno-wojenny. Opcje są dwie, albo „The Acolyte”, do którego zdjęcia ruszą jesienią i częściowo będą produkowane na lokacjach w Wielkiej Brytanii, albo „Andor” i jego drugi sezon. Większe prawdopodobieństwo ma „The Acolyte”, gdyż „Andor” będzie kręcony dopiero w listopadzie.

Pozostaje mieć nadzieję, że przy okazji D23 Expo, usłyszymy coś więcej na temat „The Acolyte”. Za serial odpowiada Leslye Headland, zdjęcia powinny ruszyć pełną parą przed końcem roku.
KOMENTARZE (5)

JJ Dashnaw o choreografii i pracy kaskadera w „Księdze Boby Fetta”

2022-09-02 18:10:27

W wywiadzie dla Collider kaskader JJ Dashnaw wspominał o swojej pracy nad serialem „Księga Boby Fetta”. Mówił trochę o ograniczeniach COVIDowych. Maski sprawiały, że ciężko się słyszało, kto co mówi, ale ekipa była bardzo profesjonalna.



Zapytany o to, z czego najbardziej jest dumny, mówi o sekwencji z pociągiem. Ale dodaje, że ot nie tylko kwestia kaskaderów i choreografii, ale praca całego zespołu, wliczając to twórców efektów specjalnych. Oni nadali prędkość tej sekwencji, sprawili, że mamy wrażenie iż ten pociąg mknie przez pustynię, a nie jedzie sobie spokojnie.

Volume, czyli StageCraft, to także wyzwanie dla kaskaderów. To co pomaga aktorom, jest dla nich wyzwaniem, bo mają ograniczoną przestrzeń. Normalnie nagrywając w studio, jest sporo miejsca na linki i inne podczepienia, które są istotne w wykonaniu niektórych ujęć, tu trzeba było to rozwiązać inaczej. Biorąc pod uwagę, że zaraz za głównym planem znajduje się ekran na którym nic się nie podwiesi.

Wspominał też o tym, że musieli ukazać trochę inny sposób walki w przypadku Mandalorianina i Boby Fetta. Lateef Crowder w dużej mierze przygotował tego pierwszego, więc nie musieli nic na nowo wymyślać. Zaś Robert Rodriguez miał wyraźną wizję Boby Fetta, który miał walczyć chaotycznie, trochę jak Conan Barbarzyńca. Jednocześnie musieli pokazać, także w stylu walki, jak mocno Boba Fett się zmienił po tym, co przeszedł. Dashnaw wspomina, że fajnie było móc nosić zbroję Boby na planie, oraz jeszcze raz podkreśla, że efekt jest dziełem pracy zespołowej. Choćby kwestia walki kijem, Temuera Morrison miał na to własny pomysł, wynikający z maoryskiej kultury. Mówił też, że praca jest wymagająca. Czasem by uzyskać minutę sekwencji w serialu potrzeba całego tygodnia pracy.

Jedną ze scen, którą Dashnaw wspomina najcieplej jest wejście Mando i scena bójki w ubojni. Jak wspomina, była to walka naprawdę, a Lateef kopał pozostałych chłopaków. Na koniec przyznał, że pomijając „Spy Kids” dla Rodrigueza, wciąż pracuje z tą samą ekipą, ale na razie nie może mówić, co to jest.

I to dobry moment by przejść do plotek, o wiarygodności trudnej do zweryfikowania. Otóż podobno, to nie czwarty sezon „The Mandalorian” jest planowany do produkcji na przyszły rok, a drugi sezon „Księgi Boby Fetta”, który ma być ogłoszony razem z „Obi-Wanem Kenobim” na D23 Expo. Tym razem mamy się wybrać poza Tatooine i zobaczyć sporo nowych planet, bagna, kluby nocne, twi’lekańskie tancerki, drapacze chmur (ale nie Coruscant), czy planety pokryte trawą. Boba ma mieć zielone ponczo wg konceptów. Zdjęcia powinny potrwać 4-5 miesięcy, prawdopodobnie jeszcze przed „Obi-Wanem Kenobim”. Cóż, w tym wypadku jeśli plotki są prawdziwe, to ich potwierdzenie nastąpi w ciągu tygodnia.

Dodatkowo Daniel Richtman, którego kojarzymy z kilku przecieków, twierdzi, że drugi sezon się dzieje, więc może faktycznie jest coś na rzeczy. Niektórzy doszukali się okrętu Boby Fetta na plakacie reklamującym D23 Expo i oczekują jakiś zapowiedzi na tej imprezie.
KOMENTARZE (1)
Loading..