TWÓJ KOKPIT
0

DVD :: Newsy

NEWSY (553) TEKSTY (23)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Wywiad z Filonim, część 2

2013-10-31 18:55:25 Oficjalny blog



Oficjalna zaprezentowała drugą z planowanych trzech części wywiadu z reżyserem "The Clone Wars", Dave'em Filonim. Jeśli chcecie przypomnieć sobie część pierwszą, kliknijcie tutaj.

Rozmowę przeprowadzono z okazji premiery piątego sezonu serialu na DVD oraz blu-ray i tu trzeba tytułem dygresji wspomnieć o pewnej nieprzyjemnej sprawie: wiele osób, które zakupiło wydanie na "niebieskiej płytce" skarży się, że w niektórych odcinkach dźwięk jest niezsynchronizowany z ruchem warg postaci w taki sposób, że wręcz przeszkadza to w oglądaniu. Problemu podobno nie ma w wydaniu zbiorczym. Amazon i Warner Bros na razie badają sprawę.

Czy możesz opowiedzieć o walce Maul i Savage vs Sidious? Jak przedstawiliście ją na ekranie i w jaki sposób zrodziła się choreografia?

Cóż, to było jedno z naszych największych wyzwań, ponieważ chcieliśmy mieć epicką walkę na miecze świetlne. Nie mieliśmy żadnej większej przez dłuższy czas i pomyślałem, że to nasza szansa, aby pokazać, że Sidious jest Lordem Sithów przed duże "l". Że nikt nie może z nim konkurować.

Co było świetne, to fakt, że mieliśmy dwie duże walki na miecze pod rząd. Najpierw Vizsla vs Maul, potem Maul, Savage vs Sidious. Można samemu sobie "popalpatine'ować" i sprawić, aby artyści zaczęli ze sobą rywalizować, aby sprawdzić która walka staje się dynamiczniejsza w kolejnych etapach procesu produkcji. I dokładnie to zrobiłem. Nasłałem ich na siebie [śmieje się]. Naprawdę chciałem, aby była to ekscytująca, dynamiczna walka i zorganizowaliśmy specjalne spotkania poświęcone wyłącznie stylowi walki i poszczególnym etapom pojedynku. A po krótkich poszukiwaniach Kilian Plunkett i ja zdaliśmy sobie sprawę, że Sidious prawdopodobnie posiadał dwa miecze świetlne. Ponieważ w trakcie walki z Mace'em Windu [w "Zemście Sithów"] traci jeden, a potem ma kolejny, podczas bitwy z Yodą. Gdy zagłębiliśmy się w archiwa, to mogliśmy z radością przekazać fanom, że w istocie posiadał dwa ostrza. Są bardzo podobne, choć różnią się kolorem i drobnymi detalami. Pomyśleliśmy więc, że dzięki temu mamy wystarczający powód, aby pozwolić walczyć mu dwoma mieczami, dzięki czemu, jak myślę, przerodziło się to w naprawdę ekscytującą, fenomenalną bitwę. Jak wszystko, co robimy, była ona znacznie dłuższa, ale musieliśmy ją skrócić, aby mogła trafić na ekran. Potyczka w pałacu trwała chyba do 3/4 razy dłużej, ale gdy wyszli na zewnątrz, starałem się ucinać jak najmniej. Więcej czasu walczyli też na balkonie.



Jeśli dacie wiarę, to bitwa z Vizslą była również dłuższa. Ciężko w to uwierzyć, ale ucinałem ją wciąż i wciąż. Ostatecznie Sidiousa nikt nie mógł dotknąć. On miał być najsilniejszym, najniebezpieczniejszym gościem. I w pewnym momencie to widać, gdy pod koniec potyczki wyłącza miecze, mówi: "Już z tym skończyłem" i masakruje Maula, by tak rzec [w oryginale gra słów: "mauls Maul" - przyp. tłum]. Uwielbiam tę część, gdy Maul pod koniec błaga, ponieważ o to chodzi w Sithach. Ostatecznie, jeśli ich złamiesz...

... To bardzo się boją.

Tak, bardzo się boją. Od samego początku są motywowani strachem. Dlaczego większość ludzi okropnych i złych, nawet w naszym świecie, jest właśnie taka? Cóż, bo motywuje ich strach i robią okropne rzeczy. A Sidious jest samym diabłem. Nie ma litości.

Ta cała scena, w której Maul pochyla się na umierającym Savage'em, a następnie błaga o litość, bardzo mi przypomina Syna z aktu o Mortis.

O, jasne.

Czy to było celowe? A może to dlatego, że Syn reprezentuje ciemną stronę i jest tu swoista korelacja?

Myślę, że i to, i to. Na pewno część zasług przypada tu Samowi Witwerowi, który grał ich obu, toteż istnieje naturalny rezonans między dwoma bohaterami. Gdy już doszliśmy do pewnego etapu, to chciałem, aby to właśnie Sam grał Maula, ponieważ wcześniej dubbingował Syna. Chciałem zrealizować bardzo szeroki koncept, który zakładał, że wszystko, co zdarzyło się na Mortis, odbija się echem w galaktyce. Maul jest echem Syna i częścią zła we wszechświecie, o którym mówił ten drugi. Jest kilka rzeczy, które ja i Sam zrealizowaliśmy w warstwie głosowej i chcieliśmy, aby Darth brzmiał dokładnie jak mieszkaniec Mortis. Gdy po raz pierwszy natrafiamy na Maula, możemy usłyszeć, że mamrocze niektóre teksty, które Syn wypowiedział wcześniej. A więc na pewno jest między nimi więź, ponieważ obaj są powiązani z ciemną stroną Mocy.

Czy rozmawialiście kiedykolwiek o tym, aby Savage przeżył pojedynek?

Tak, ja powiedziałem to pierwszy. Scenarzyści byli w obozie "weźmy zabijmy Maula", ale George nie chciał tego robić, ponieważ tyle już zrobiliśmy, aby go ożywić. Zatem Savage stał się kozłem ofiarnym.



Sidious nie może się pokazać i pozwolić ludziom wyjść z pokoju. Gdy tylko się ujawnia, to ludzie giną i dzieją się złe rzeczy. Yoda ledwo ucieka [gdy walczy z nim w "Zemście Sithów"], więc Savage musiał zapłacić cenę. Szkoda mi Clancy'ego [Browna], ponieważ tak świetnie go zagrał. Ale w końcu musiał odejść [śmieje się].

Zacząłem trochę im współczuć w chwili śmierci Opressa, mimo wszystkich rzeczy, których Maul dokonał z bratem. Czy na jakimś poziomie troszczył się o niego?

Cóż, kolejna rzeczą, na którą się zdecydowaliśmy podczas tej całej sprawy Maul/Savage, było to, aby Darth porzucił nazywanie Opressa "bratem" i nadał mu miano "ucznia" na początku tego czteroczęściowego aktu. A na koniec znowu mówi do niego "bracie". Dla mnie w nich obu jest coś tragicznego, ponieważ są uczniami. Gdy popatrzy się na te złe postaci, to oczywiście są one złe, ale jak złym można być w porównaniu do Sidiousa? Jeśli się posłucha Iana McDiarmida, to można się od niego dowiedzieć, że w jego postaci nie ma nic, co mogłoby ją odkupić. Inni bohaterowie, jak Darth Vader, mają w sobie iskrę dobra, ale nie Sidious. Zawsze jest to rozróżnienie. I sądzę, nie dając niczego za pewnik, że coś takiego jest w Maulu. Toczy się w nim wewnętrzna walka i stara się on Wam powiedzieć, że w jego historii jest więcej, niż widać na pierwszy rzut oka i w swoim życiu nie doświadczył jedynie wpływu złych sił. Upierałbym się przy twierdzeniu, że gdy spotyka się z Savage'em po raz pierwszy, to wcale nie lubi tego gościa. Coś w tym jest.

Jest chwila, w której Opress mówi: "Nie jestem jak ty, bracie. Nigdy nie byłem". Mamy tu dwie rzeczy: po pierwsze my, jako ekipa scenarzystów, przyznajemy, że Savage nigdy nie będzie Darthem Maulem. Stworzyliśmy drugiego Maula, dzięki czemu sprawiliśmy, że fani zainteresowali się Zabrakami i Darthem, a na koniec George go ożywił. Musieliśmy zatem pozbyć się stworzonego przez nas Zabraka, który był niejako kukłą Maula. Lecz ostatecznie na koniec on sam mówi prosto z serca, że nie jest jak Darth. Nie chce zstępować w głębie, do których jego brat miał zamiar się udać. Właśnie te dwie rzeczy dzieją się z naszym starym kolegą, Savage'em.

Myślę, że to fascynujące, że współczuje się czarnym charakterom w momencie ich końca. To znaczy, można się cieszyć, że zostali pokonani. Nie współczujecie Imperatorowi, gdy umiera. W złych postaciach jest dużo z Golluma. Stają się tacy z powodu ich żałosnej egzystencji oraz żałosnego życia i właśnie coś takiego próbujemy powiedzieć w tym akcie z Savage'em i Maulem. Znowu, jest w nich coś więcej, mają dodatkowy wymiar.



Gdy Maul powrócił, pomyślałem sobie: "To jest przedsmak tego, co stanie się z Anakinem". Na przykład te mechaniczne nogi. Podtrzymuje się przy życiu dzięki nienawiści i staje się tą pokrętną rzeczą. I chyba dobrze to wyszło.

Dzięki. O to chodzi w Sithach. Boją się umrzeć. Strach przyciąga bojaźliwych. Ponieważ dla nich to koniec: jeśli umrą, to będzie po wszystkim. Poza ich egzystencją nie ma dla nich nic, ponieważ całe życie otaczali się potęgą. Gdy życie się kończy, wierzą, że tracą ową potęgę i że wszystko się kończy. Nie żyją po śmierci, jak to uczą się Jedi. Rycerze wierzą, że stajesz się częścią kosmicznej Mocy, ale nie zachowujesz świadomości. Tej sztuki uczy się Qui-Gon i pomysł ten jest rozwijany, gdy Yodzie udaje się z nim porozumieć, a następnie przekazać tę wiedzę. Ale to jest wielka różnica. Sithowie tak bardzo boją się śmierci, bo trzymają się kurczowo życia. I uważam, że to właśnie dlatego godzą się na samookaleczenie i wiedzenie tego pół ludzkiego, pół cybernetycznego życia. Grievous jest tego echem. Maszyna przejmuje nad nimi kontrolę i odseparowuje od natury. A jeśli posiadanie midichlorianów we krwi sprawia, że czuje się Moc, to te istoty są nagle od niej oderwane.

Chciałbym porozmawiać o Ahsoce. Mam wrażanie, że przed ukazaniem czteroczęściowego zakończenia nie czuło się, że jest ona główną bohaterką "The Clone Wars". Tak naprawdę jednak serial opowiada o jej podróży i dorastaniu, a opuszczenie Jedi symbolizuje to, co wojna zrobiła z Zakonem. Czy zawsze zamierzaliście skończyć z nią tak, jak to się stało w finale?

Ja tak [śmieje się]. Zawsze byłem w obozie "Ahsoka żyje", choć, jeśli byłoby trzeba, umarłaby. Nie mam z tym problemu, jeśli wymaga tego historia. Zawsze myślałem, że kwestia jej życia zależy od dwóch rzeczy: a) historii, która byłaby na tyle dobra, by George mógł powiedzieć: "Ok, pozwólmy jej żyć"; b) tego czy fani lubią ją na tyle, byśmy wszyscy mogli powiedzieć: "Ok, pozwólmy jej żyć". To dwie istotne sprawy.

Jej ostatecznym celem było pokazanie, że Jedi zdają sobie sprawę z niedociągnięć Anakina. Nie są na nie ślepi. Yoda szczególnie rozmawia o tym z Obi-Wanem, mówiąc mu: "Znając Anakina, nie będzie chciał, aby ta dziewczyna się przy nim plątała. Będzie się opierał. Ale jeśli przekona go do siebie, to chłopak wytworzy z nią więź, jak ze wszystkim. Jak z R2-D2, Obi-Wanem, Padmé. Ale ona będzie inna, ponieważ on ją wychowa. Wytrenuje ją i będziemy obserwować jej długą drogę jak pokonuje swe lęki i zostaje Jedi. Będzie go szanować i staną się równi, aż nie będzie go potrzebowała. Anakin musi się tego nauczyć, aby mógł pozwolić jej odejść." Yoda wie, że jest to kluczowe dla Skywalkera. Gdy spojrzycie na jej odcinki, na przykład gdy ratuje Plo Koona z "Malevolence", to dostrzeżecie jak uczy się od niego nieposłuszeństwa i kreatywnego wykonywania rozkazów. A potem ponosi porażkę nad Ryloth, gdy wszyscy piloci giną z powodu jej błędu, lecz musi pokonać strach przed obawą, że ponownie ich zawiedzie. Potem widzimy kluczowy akt, w którym Anakin i Lumiara porównują padawanki, Ahsokę i Barrissę. I właśnie ten akt wprowadza nas i fanów, w interesujący stan. Próbowaliśmy zilustrować różnicę w tym jak Skywalker wychowuje i dba o swoją uczennicę, a jak robi to Unduli. Nie to, że Luminara jest obojętna, ale jest bezstronna. Nie to, że o nią nie dba, ale nie jest do niej przywiązana emocjonalnie.

Ostatecznie chcę zadać tu jedno pytanie: czy to naprawdę dobra rzecz? Czy współczucie Anakina jest złe? Czy jego sposób bycia współczującym jest zły? Ponieważ na pewnym poziomie musicie zaakceptować, że Jedi przegrali wojnę klonów. A więc jest coś, co robią nie tak. Jest w nich coś, co jest niewłaściwe, a co sprawia, że ciemna strona poszerza swoje wpływy. Jeśli jest coś, co strąca Imperatora z tronu, to jest to wszechogarniające współczucie i miłość Luke'a do ojca, ponieważ tego Sith nie rozumie. Wracając do Anakina, jest w nim ziarno miłości i współczucia, bez wątpienia w "Ataku klonów". Pierwszym wielkim wyzwaniem Ahsoki jest chwila, w której łapią ją Trandoshanie i porzucają na wyspie [aby móc na nią polować]. Skywalker nie może nic dla niej zrobić, ale ma obsesję na punkcie odszukania jej. Ale udaje jej się przeżyć tak czy siak i mówi mu: "Byłam w stanie to zrobić jedynie dzięki twoim naukom. Ponieważ ci inni padawani, z którymi byłam - ludzie, byli zupełnie pokręceni. Załamywali się." A więc znowu, widzimy tu porównanie tego, co się stało z nią dzięki treningowi Anakina oraz tamtych uczniów, uczonych przez innych Jedi. W finale tego aktu widać jak to ona przejmuje rolę mentorki i uczy młodziki jak przetrwać, robi wiele rzeczy sama, a Anakina nie ma w pobliżu.



Następnie, na początku ostatniego aktu piątego sezonu, ratuje mistrza w taki sposób, w jaki on uratowałby ją. Skywalker jest nieprzytomny, a potem mówi coś w stylu: "Co się stało?" Ona odpowiada: "Uratowałam ci życie, nie przejmuj się." To jest zabawne, on się śmieje i wcale nie wstydzi się z tego powodu. Są drużyną. A więc dochodzimy z nimi do tego momentu i mocno na niego naciskamy. I podczas całego procesu tylko Anakin jest stuprocentowo po jej stronie. Plo Koon to jakieś 75 - 80%, ponieważ mówi: "Nie wierzę, by mogła upaść tak nisko". W Obi-Wanie widzimy Jedi, ponieważ chce pójść na kompromis. Nie wierzy, że Tano popełniła te zbrodnie, ale mocno się kłóci z Radą Jedi, aby ta nie robiła jej tego, co zrobiła. Ufa Mocy, co często oni mówią, gdy nie wiedzą co robią, a potem ją wydalają. Nie może kłócić się z logiką. Nie lubi logiki Tarkina, ale nie potrafi się kłócić z faktem, że nie mogą sądzić jej w swoim zakresie, ponieważ ludność zaczyna wątpić w Jedi. "Jak możecie stawiać ją przed sądem? Jasne, że ją uniewinnicie. Jest Jedi i wy jesteście Jedi". A więc się obnażają i widzimy w jaki sposób. Wszystko to składa się na historię Ahsoki i dostrzega ona to, co widzowie: "Kocham Zakon Jedi. Są dla mnie ważni, zawsze ich szanowałam. Ale jest tu coś nie tak i muszę odejść, aby to zobaczyć". To wszystko widać w "Zemście Sithów", gdy Kanclerz mówi: "Jedi przeprowadzili zamach na moje życie". Gdy zobaczy się te cztery odcinki, to ma się lepsze pojęcie jak to wszystko się układa i jak upośledzona jest Rada Jedi. Te epizody mają na celu nie tylko odprawienie Ahsoki, lecz także wyjaśnienie sceny [w "Zemście Sithów"], gdy Windu, Mundi i Yoda dyskutują nad sprawą aresztowania Kanclerza i jakie ryzyko to będzie dla nich. Przeciętny obywatel Coruscant nie jest już ani pod wrażeniem wojny, ani Jedi, postrzega ich jako zdrajców. Ten akt prawdopodobnie najbardziej łączy się z filmami i ma największy wpływ. Chyba to dlatego właśnie dla mnie działa na wielu poziomach i jest jednym z moich ulubionych, ponieważ tak dobrze towarzyszy filmom.

Ten akt był bardziej gwiezdno-wojenny niż każdy inny. Jest coś w jego wyglądzie oraz ucieczce Ahsoki przed klonami/szturmowcami.

Wiem, prawda? Na pewno wypełniliśmy potrzebę zobaczenia szturmowców ścigających Jedi. I podjąłem bardzo świadomą decyzję, aby w końcu pokazać instytucje wojskowe Republiki, których nie widzieliśmy wcześniej. Trochę czekałem na odpowiedni moment. Ale gdy tam dotarliśmy, powiedziałem: "To jest Gwiazda Śmierci. Chcę podwieszane kładki, a na ścianach eliptyczne światła." Jednym z ujęć, które miałem w głowie, gdy George zaczął po raz pierwszy o tym mówić, to obraz Ahsoki wchodzącej do wielkiej sali sądowej. Wiedziałem, że zrobię to tak, że będzie ona tam podążała, wyraz jej twarzy zmieni się, a kamera obróci się, by pokazać owe masywne pomieszczenie, które ma w sobie wiele z Gwiazdy Śmierci. Rozumiecie, że ani ona, ani Jedi podczas toczenia wojny mogli nie zdać sobie sprawy z tego, jak bardzo wojsko rozrosło się na Coruscant.

Wyrosło dookoła nich.

A teraz tkwią w szczękach maszyny i mają wielkie kłopoty. Najgorsze jest to, że ostatecznie to Jedi są odpowiedzialni za terror. A więc Tarkin niejako stawia na swoim, czy skazać Ahsokę, czy Barrissę. Dostaje to, czego chce. Skazał Jedi za akt terroryzmu.

Byłem w siedzibie Lucasfilmu podczas wyświetlania finału i jednym uchem słuchałem reakcji widzów na konkretne sceny. Zdziwiła mnie nieco odpowiedź na scenę, w której Tano odmawia przyjęcia warkoczyka padawana.

Jasne.

Ponieważ wielu najpierw nabrało głośno powietrza, a potem zaczęło się cieszyć.

Tak! Fantastyczne, co?

Jakie wyciągnąłeś z tego wnioski?

Naprawdę, naprawdę to mnie zaskoczyło. Byłem naprawdę zaskoczony. Nie sądziłem, że ludzie będą przeciwko, ale już na pewno nie myślałem, że będą do tego klaskać. Jest tu pewien element... Staraliśmy się odmalować Jedi w złym świetle, ale na pewno rozumiecie chęć odejścia Ahsoki. Wzięliśmy pewne pokolenie fanów i kazaliśmy im ponownie ocenić cały ten okres czasu, aż do samego końca, gdy są po stronie dziewczyny, która myśli: "Taa, to dla mnie nie zadziała". I ludzie czują to samo właśnie teraz. Często są w sytuacjach, w których nie chcieliby być, może woleliby po prostu odejść, a ona jest tego ucieleśnieniem. Może dzieje się tam coś, czego nie jesteśmy świadomi. Ale sam nie wiem, zawsze mnie to fascynowało. To była zaskakująca reakcja.



George i ja dużo przerabialiśmy te ostatnie sceny. Zmianie uległo ujęcie z Radą, które miało mieć miejsce na zewnątrz Świątyni. I to zdecydowanie George powiedział: "Chcę to rozbić, połowa ma być w środku, połowa na zewnątrz. Na dworze rozmawiają Anakin i Tano". Ważne dla niego było to, aby rozdzielić i pokazać dialog tylko pomiędzy tą dwójką. I doszedłem do wniosku, że to dobra myśl. Ponownie nakręciłem scenę i wyszła fenomenalnie.

Debatowaliśmy o roli Ahsoki na koniec i o tym, że może powinna po prostu wrócić do Jedi i taki był nasz pierwotny impuls. Ale trochę kłóciłem się: "Chwila, poczekajcie. Mamy tu możliwość, by znacznie zmienić jej historię". Zawsze wypatruję takich okazji, bo nigdy nie wiadomo, gdzie mogą nas zawieść i zmienić jej opowieść. Pomyślałem, że po całej historii ludzie będą się spodziewać powrotu Ahsoki, więc czemu tego nie zmienić.

Teraz postrzegam ją jako ikoniczną postać "Gwiezdnych Wojen". Na pokazie dla fanów żartowałeś, że po premierze serialu powiedziałeś Ashley Eckstein, "Na początku ludzie będą cię nienawidzić".

Och, powiedziałem jej to na serio. Nie było dla mnie niespodzianką, że postać spotkała się ze sceptycyzmem i zgorzknieniem. Powiedziałem jej: "Pojawiasz się w chwili, w której ludzie przez ostatnie 30 lat wyobrażali sobie jaki był Anakin Skywalker. Widzieli go w filmach, a teraz będziemy poszerzać jego postać. A nawet w najdziwniejszych snach nie wyobrażałem sobie, że miał uczennicę. Nigdy mi się to nie zdarzyło. Ale chciał tego George, więc musimy to zrobić. Spotka się to z silnym oporem". W oryginalnej wersji Ahsoka nie mówiła na mistrza "Rycerzyku", a on nie nazywał jej "Smarkiem". Była to historia dziewczyny zabranej ze Świątyni i wrzuconej w wir wojny. Zmieniono to potem; zadecydowano, że jest to zbyt poważne i musimy zacząć ze śmieszniejszej pozycji. A więc stała się tą zasmarkaną, nieco bachorowatą bohaterką, gadającą do legendy "Gwiezdnych Wojen" [śmieje się]. Myślałem: "To nie może wyjść dobrze". Wszyscy wiedzieliśmy, że balansowaliśmy na krawędzi i że pójdzie to w dwie strony: ludzie będą ją kochać lub nie cierpieć. Ale jako fan wiedziałem co będą w niej nienawidzić. Myślę, że genialną rzeczą w tej postaci jest to, że w 2005 roku George wiedział, że byłem zbyt niedoświadczony, by wiedzieć, że jeśli wystartujemy z tej pozycji, to będziemy mogli doprowadzić ją tam, gdzie jest teraz. Jeśli wrócicie do filmu "Wojny klonów", to zobaczycie, że jest tam jak dziecko. Teraz można wrócić i lepiej przyjąć jej postawę i zachowanie. Ale tak, byłem przygotowany na żółć. Nigdy nikogo za to nie winiłem. Nie można brać do siebie tego, co mówią fani, nie można się tym martwić. Oni to kochają. To nie jest kwestia dobrego czy złego.

Wiedziałem, że sama Ashley odegra wielką rolę w rozrzedzaniu gniewu na Tano. Teraz słucham 35 - letnich ludzi, którzy mówią: "Nie zabijaj jej!" Chyba więc odniosła sukces [śmieje się].

Co niesamowite, to fakt, że dzieci, które wsiadły na pokład razem z serialem, dorastały razem z Ahsoką i widziały jak dorasta ona. A teraz znaczy tak wiele dla wielu.

Tak. To jest szalone. Chyba nie zdawaliśmy sobie sprawy jak daleko zaszły sprawy. Tak naprawdę to nie sprawiliśmy, że to pokolenie dzieci "ma" tę kreskówkę, tak jak my nie "mamy" Oryginalnej Trylogii. Ludzie zaczną to widzieć po pewnym czasie.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (10)

Dziś trzy premiery płytowe - UPDATE

2013-10-15 09:29:37 Różne

Od dziś w Stanach można kupić piąty sezon serialu "The Clone Wars" na DVD i blu-ray. Standardowa cena tego pierwszego to 44.98$, drugiego - 59.99$, choć warto szukać w internecie obniżek, na przykład na Amazonie. Obraz będzie w formacie 1.77:1, a dźwięk w 5:1. Jak zawsze, na blu-ray znajdą się Archiwa Świątyni Jedi, zawierające prace koncepcyjne, modele 3D i sceny usunięte. Oba wydania zaś będą miały 20 komentarzy do każdego odcinka w formie krótkich filmów dokumentalnych - na brytyjskim Amazonie można podejrzeć jakie easter eggi czekają na płytkach i jakie będą tytuły owych komentarzy (niektóre pokrywają się z tymi na Oficjalnej). Poniżej zaś prezentujemy jedną z niedokończonych scen z blu-raya, przedstawiającą walkę Sidiousa z Maulem i Savage'em.



Dziś do sprzedaży trafia też boks zwany "Edycją Kolekcjonerską" ze wszystkimi pięcioma sezonami, który prócz nich będzie zawierał 54-stronicową książeczkę "The Art of Star Wars: The Clone Wars". Znajdziemy w niej nie publikowane nigdzie indziej prace koncepcyjne z całego serialu. Za wersję DVD zapłacimy 119.98$, za blu - 149.99$. Warto zauważyć, że Brytyjczycy mają trochę inną wersję kolorystyczną boksu (ciemnofioletowy), a jeśli ktoś chce, może poszukać na tamtejszym Amazonie, gdzie znajdują się również mniejsze zestawy (zawierające od dwóch do czterech sezonów).



Fani LEGO też nie powinni być zawiedzeni, dziś bowiem można kupić również dwie pierwsze części trylogii "The Yoda Chronicles" - "The Phantom Clone" i "Menace of the Sith" (choć tu Wielka Brytania była szybsza, gdzie przygody mistrza są dostępne od 30 września). DVD można kupić w sieci Walmart i jego standardowa cena to 14.98$ (choć trwa właśnie obniżka do niecałych 10$). Obraz również będzie szerokoekranowy, a dźwięk w formacie 5.1. Oto zaś reklama telewizyjna:



UPDATE

USA Today podzieliło się kolejną sceną usuniętą, tym razem przedstawiającą alternatywną wersję końcówki piątego sezonu. Filmik dostępny w linku.

Zapraszamy do dyskusji na forum o "The Clone Wars" i "Yoda Chronicles".
KOMENTARZE (9)

Reedycja sagi w Empikach

2013-09-25 15:17:00

Dziś w sieciach Empik pojawiła się reedycja sagi na DVD, w dwóch wersjach jedna to klasyczna trylogia, druga to prequele. Tym razem wszystkie filmy mają nie tylko dźwięk angielski 5.1, ale także i polski dubbing. Reszta prawdopodobnie bez zmian. Każdy z pakietów kosztuje 99,99 PLN, choć taniej można go kupić na Empik.com. Na razie pakiety te nie pojawiły się w innych sieciach, ani Internecie. Wydawcą oczywiście jest jeszcze Imperial Cinepix. Więcej o reedycji pisaliśmy tutaj.


KOMENTARZE (6)

Dwie części "The Yoda Chronicles" na DVD

2013-09-12 17:55:24 StarWars.com

Jak pisaliśmy w tym newsie, w niektórych sklepach pojawiło się DVD zawierające "The Phantom Clone" i "Menace of Sith", czyli dwie pierwsze części cyklu "The Yoda Chronicles". Dzisiaj dostaliśmy oficjalną zapowiedź: płyta ma się ukazać 15 października (tego samego dnia, co piąty sezon "The Clone Wars") ekskluzywnie w sieci sklepów WalMart (tak jest w przypadku Stanów Zjednoczonych, w innych krajach może być inaczej; w tym brytyjskim sklepie data premiery to 30. września). Na razie brak informacji o cenie, aczkolwiek warto zauważyć, że wydawcą nie jest Disney, lecz Twentieth Century Fox. A oto oficjalny opis:

W "The Phantom Clone" pełna akcji przygoda rozpoczyna się w chwili, gdy Darth Sidious chce wcielić w życie swój plan, polegający na stworzeniu nowej superbroni - klona Sithów o imieniu Jek-14, który pomógłby mu pokonać Republikę raz na zawsze. Zadaniem mistrza Yody i jego młodych padawanów jest współpraca, aby ocalić galaktykę!

W "Menace of Sith" hrabia Dooku używa swojej ulepszonej klonomaszyny, aby stworzyć sobowtóry Jeka, ale oryginalny Jek-14 nie chce brać udziału w tym złowieszczym planie. Teraz, z pomocą starych przyjaciół i dwóch znajomych droidów, nauczyciel zastępczy Anakin Skywalker musi poprowadzić klasę mistrza Yody do zwycięstwa!


Po wyemitowaniu jeszcze nienazwanej trzeciej części zapewne możemy się spodziewać pakietu z cała trylogią animacji. Ponieważ poprzednie filmy LEGO miały swą premierę w Polsce, to pewnie i ten trafi również na nasze półki. Polska premiera "Złowieszczego klona" na Cartoon Network to 22 września.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (3)

Reedycja sagi w Polsce

2013-09-11 16:59:28

25 września 2013 w Polsce pojawi się kolejna reedycja sagi na DVD. Będą dostępne dwa pakiety z klasyczną trylogią oraz prequelami. O amerykańskich pakietach pisaliśmy tutaj. Polskie (ale nie tylko, bo dotyczy to prawie wszystkich krajów poza USA) nie będą zawierały Blu-ray, będzie to jedynie wersja DVD. Według Imperiala będzie to wersja sprzed ostatnich poprawek. Prawdopodobnie nie będzie na tych wydaniach lektora. Oficjalnie nie ma go w zapowiedziach, ale na niektórych płytach z prequeli może on się pojawić. Oba pakiety kosztują po 99,99 PLN.



Według niektórych źródeł na rynku powinny pojawić się też ponownie płyty z pojedynczymi epizodami.
KOMENTARZE (18)

Premiera "LEGO The Yoda Chronicles: Menace of Sith"

2013-09-03 10:56:40 Różne

Już jutro na antenie amerykańskiego Cartoon Network odbędzie się premiera drugiej części "The Yoda Chronicles", zatytułowana "Menace of Sith". W niej klon służący Darthowi Sidiousowi - Jek14 - zbuntuje się i zadecyduje, że chce sam sobie być panem. Zadaniem Yody i Jedi będzie przekonanie go do przejścia na stronę dobra. W oficjalnej zapowiedzi pojawiło się kilka nowych obrazków, a poniżej prezentujemy krótki zwiastun.



Jeśli ktoś umilić sobie czekanie, może zagrać w grę pod tym samym tytułem, która jest dostępna między innymi w Google Play i na stronie LEGO. Po ostatniej aktualizacji dostępne są tam krótkie fragmenty nowej części "Kronik Yody", z których można całkiem sporo dowiedzieć się o fabule (zapraszamy na forum po spoilery). Warto też zaznaczyć, że w jednym z brytyjskich sklepów pojawiło się DVD zawierające "The Phantom Clone" i "Menace of Sith" w cenie 5.99 funtów. Na razie nie jest dostępne w żadnym innym sklepie, może dlatego, że pokazana tam data premiery to 30 września. Zapewne wkrótce dostaniemy oficjalną zapowiedź.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (5)

Kolejne wydanie sagi w USA

2013-08-05 17:14:41

Wygląda na to, że 20th Century Fox stara się wykorzystać „Gwiezdne Wojny” jak tylko może, zanim większość praw przejdzie do Disneya. Dlatego 8 października w USA pojawi się kolejna edycja filmów. Tym razem będą to dwa combo packi DVD+BD. Pierwszy to jak łatwo się domyśleć oryginalna trylogia, a drugi prequele. Nic nie wskazuje na to, by pakiety te miały jakąkolwiek dodatkową zawartość, po prostu będzie to reedycja wcześniejszych wydań. Będą one kosztować po 59,99 USD.



Na razie brak jakichkolwiek informacji na temat wydania tego w drugim regionie.

Update (2013-08-08) Według oficjalnej wydanie to będzie dostępne jedynie w pierwszym regionie (USA). W innych krajach można spodziewać się jedynie analogicznego wydania DVD, ale dokładnych planów nie zdradzono.
KOMENTARZE (14)

Piąty sezon TCW na DVD i blu-ray w przedsprzedaży

2013-08-01 11:46:11 Różne

Podczas Celebration pisaliśmy o długo oczekiwanej zapowiedzi piątego sezonu "The Clone Wars" na DVD i blu-ray oraz boksu zwanego "Edycją Kolekcjonerską" ze wszystkimi pięcioma seriami. Teraz możemy podać więcej szczegółów - obie płyty ukażą się 15 października w Stanach i 18. w Europie, ale już można zamawiać je na Amazonie, gdzie obniżki są znaczące (płyty są też dostępne w europejskich wersjach sklepu, ale na razie nie wiadomo jak duże będą obniżki):
  • Piąty sezon na DVD - z 44.98$ na 31.49$.

  • Piąty sezon na blu-ray - z 59.99$ na 41.99$

  • Boks pięciu sezonów na DVD - ze 119.98$ na 83.99$.

  • Boks pięciu sezonów na blu-ray - ze 149.99$ na 104.99$.

Dwa odcinki w piątym sezonie będą w wersji reżyserskiej, w sumie z siedmioma dodatkowymi minutami. Wydanie blu-ray standardowo będzie zawierać Archiwa Świątyni Jedi, czyli zbiór wczesnych animacji, wyciętych scen i prac koncepcyjnych. Jeśli chodzi o komentarze wideo, te powrócą do formy z pierwszego sezonu - zamiast kilku dłuższych dostaniemy dwadzieścia krótkich, do każdego odcinka. W boksie natomiast będą czekać na nas dwie książeczki: jedna jest oznaczona "Episode Guide" i prawdopodobnie będzie spisem wszystkich odcinków. Druga to 54-stronicowa "The Art of Star Wars: The Clone Wars", w której znajdą się nowe prace koncepcyjne ze wszystkich sezonów. Poniżej zdjęcia obu wydań.



Na płytach nie znajdą się materiały bonusowe, choć warto zauważyć, że wydawcą nadal jest Warner Bros. Do ciekawej informacji dotarł serwis Club Jade. Toonami, czyli wieczorny blok na Adult Swim, będzie emitował w sierpniu powtórki "The Clone Wars" (w Polsce obecnie można je oglądać o 20:05 na Cartoon Network). Ponieważ kanał jest nastawiony na dojrzalsze animacje, pomijane będą odcinki powolne i dziecinne; przedstawiciele chcą też wyemitować wersje nieocenzurowane przez CN (z brutalniejszymi scenami i "brzydkimi słowami", które okazyjnie zdarzały się w TCW). Co istotniejsze jednak, chcą oni dowiedzieć się czy będą mogli puścić materiały bonusowe, gdy zostaną ukończone. Ponieważ Adult Swim leci na tym samym kanale co Cartoon Network, tylko w różnych godzinach, to jest to raczej mało prawdopodobne, ale czekamy na wieści.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)

Celebration Europe II: Panel „The Clone Wars”

2013-07-26 23:41:24



W pierwszy dzień odbywającego się właśnie w Essen Celebration Europe II, odbył się panel na temat „Wojen klonów”, z Dave'em Filonim (aka Szalony Kapelusznik), który ledwo zdążył na czas, samolot mu się opóźnił. Panel prowadził Pablo Hidalgo. Dalsza część relacji może zawierać pewne spoilery, zwłaszcza, że dotyczy części wyciętych z serialu oraz tak zwanego materiału bonusowego.

Na początek Dave zaczął opowiadać o pomysłach, które nie ujrzały światła dziennego. W tym nakrycia głowy Satine, pojazd Padme, itp. Wśród nich między innymi odcinek poświęcony Padme Amidali, tym razem George miał pomysł, by ukazać ją jako dyplomatkę i polityka. Cała historia miała się koncentrować wokół traktatu pokojowego, który Padme wynegocjowała. Przedstawiciele Separatystów mieli się nawet pojawić w senacie galaktycznym, wszystko miało się już ładnie skończyć, gdy nagle okazuje się, że porwali kanclerza Palpatine’a. Miało to być jedno z wprowadzeń do „Zesmty Sithów”, George jednak ostatecznie odrzucił ten pomysł. Natomiast pomysłów by w różny, acz płynny sposób przejść do trzeciego epizodu było kilka.





Następnie Dave użalał się, że nie udało mu się dotychczas wprowadzić Ahsoki jeżdżącej na wielkim wilku, choć parę razy próbował. Potem pokazał za to Wookieech jeżdżących na wielkich małpach i walczących na Kashyyyku z owadami trochę przypominającymi modliszki, a trochę pająki. Odcinek, który miał się dziać na planecie Wookieech, był kolejnym z potencjalnych wprowadzeń do Epizodu III, miała się tam pojawić dodatkowo Luminara oraz Yoda. Natomiast pokazano wczesną wersję animacji Wookieech jeżdżących na tych małpach i walczących z tymi owadami.

Potem znów przyszła pora na wspominanie luźnych pomysłów. Choćby o Ventress, której powrót miał być bardzo dramatyczny. Swoją drogą tym razem chcieli dodać jej włosy.

Potem wtrącił się Pablo Hidalgo, który poruszył temat serialu aktorskiego. Okazało się, że gdy trwały prace nad drugim sezonem, George Lucas symultanicznie pracował nad tym drugim serialem i celowo wprowadzał nawiązania do niego w „Wojnach klonów”. Zatem jest tam kilka smaczków, które da się wyłapać, jeśli kiedykolwiek ten serial powstanie, lub co zasugerował Hidalgo powstanie coś innego. Bo jak sam stwierdził, w Lucasfilmie pomysły nie giną, czasem się wraca do tego, co zostało niewykorzystane bądź odrzucone w jednym miejscu.

Następnie przyszła pora na bonusa, czyli czegoś co pozostało po szóstym sezonie. Będzie odcinek ze świątynią Sithów i Yodą, który tam wchodzi. Pojawi się Plo Koon (na nowo wyrenderowany), nowi Jedi (Tipum i Tiplee), postać mająca włosy jak Meduza, klon w wilczym wdzianku a także Valorum, szaman Tuskenów oraz okręt Cada Bane’a. Pokazano też klip z Yodą i Anakinem. W bonusie zostanie rzucone trochę światła na relację Skywalkera i Yody, by lepiej wytłumaczyć scenę z „Zemsty Sithów” w której młodzieniec idzie po radę do mistrza. W bonusie będzie kilka emocjonalnych scen, które zakończą wątki postaci z piątego sezonu. Znajdzie się tam coś z rozkazu 66, ale raczej nie będzie to Rex. Dave zapytany o postaci z EU i ich wykorzystanie opowiedział, że chcieli użyć Durge’a, ale Lucas się nie zgodził, Ventress poszła, bo generalnie bazuje na konceptach z filmów. Lucas chciał użyć Quinlana Vosa, ponieważ znał tamten komiks. Dopiero potem zrozumieli, że branie postaci z EU to nie jest dobre rozwiązania, bo zawsze trzeba coś zmienić a nie wszystkim się to podoba.















Swoją drogą, nie wiadomo ile odcinków będzie zawierał bonus. Na pewno nie będzie to pełny sezon. Odcinki są dobierane w różny sposób, cześć przez to, że jest skończona, część by zamknąć pewne wątki, a część, by wykorzystać fajne historie, których dotychczas nie zrealizowano.

Wśród zadanych pytań, próbowano się dowiedzieć, czy są plany wydania muzyki z serialu. Dave i Pablo stwierdzili, że nie ma, ale jeśli fani będą nalegać, to może coś takiego będzie miało miejsce.

Na sam koniec Pablo ogłosił zapowiedzi. Po pierwsze, 15 października 2013 pojawi się sezon 5 na Blu-ray i DVD, a także pakiet sezonów 1-5. W sieci pojawiły się już informacje o cenie: będzie to 49.98 $ za DVD i 59.97 $ za blu-ray. Za pakiet pięciu sezonów (w skład którego wejdzie książeczka z pracami koncepcyjnymi) trzeba będzie zapłacić odpowiednio 119.98$ i 149.99 $. Natomiast nie ma planów dystrybucyjnych co do bonusa. Nie wiadomo gdzie i kiedy on się pojawi.






KOMENTARZE (9)

Drugi Tydzień Powrotu Jedi: Przewodnik polskiego kolekcjonera po Epizodzie VI

2013-06-01 12:26:32



Bycie kolekcjonerem nie ogranicza się tylko do kupowania czy to wszystkiego co ma znaczek Star Wars czy po prostu samych numerowanych kolekcjonariów, do których często dołączany jest certyfikat. Bycie kolekcjonerem to przede wszystkim zbieranie czegoś z pasją, czegoś dzięki czemu rozwijamy swoją pasję. Zobaczmy co polscy kolekcjonerzy mogą między innymi dołączyć do swojej kolekcji związanego z Powrotem Jedi.

Kasety video, DVD, BD
Prawdziwą gratką dla każdego fana jest posiadanie swojego ulubionego filmu w domowej wideotece. Kolekcjoner zaś nie poprzestanie na jednej wersji, on musi mieć wszytskie dostępne wersje, najlepiej w limitowanej edycji. Dodatkowym atutem może być też fakt, że w naszym kraju Powrót Jedi ukazał się na trzech różnych nośnikach.

Pierwszym są kasety VHS z następującymi wersjami filmu: oryginalna kinowa, poprawiona oraz Edycja Specjalna.


Drugi nośnik, na którym ukazał się Epizod VI to DVD a sam film został w naszym kraju wydany w wersji poprawionej w 2004 roku oraz dwa lata później w wersji kinowej.


Trzeci to Blu-ray, który trafil na półki sklepowe w 2011 roku, płyta z filmem wygląda tak:


Książki
Jeśli chodzi o książki i Epizod VI kolekcjonerzy w naszym kraju będą mogli upolować kilka ciekawych okazów. Przede wszystkim wydania klubowe, które były wydane w małej ilości i czasami z różnymi okładkami (jak chociażby ta z Luke'iem). Na półki domowych biblioteczek powinny też trafić trzy wydania adaptacji wydane przez Amber z różnymi okładkami oraz album o powstawaniu Epizodu VI. Nie można także zapominać o złotej serii Interartu i adaptacji Powrotu, który jako jedyny ukazał się na naszym rynku tylko w wersji z twardą okładką.



Wycinki, artykuły..
W latach 80-tych czy też początkowo w 90-tych mało kto w Polsce mógł pomyśleć o internecie i o szybkim przepływie informacji. Dlatego fani zbierali wszelkie wycinki dotyczące ich ukochanego filmu. Każdy artykuł, wycinek z gazety czy jakieś zdjęcia były dla wielu fanów jedynymi informacjami jakie posiadali, często też fani tworzyli specjalne albumy, których wartość kolekcjonerska jest różna, jednak wartość sentymentalna takich zbiorów dla ich posiadacza jest bezcenna. Poniżej prezentujemy materiały, które należą do Michała "Guzesa" Gużewskiego. Więcej podobnych materiałów można znaleźć na jego stronie >>>


Polskie podróbki figurek
Polskie podróbki figurek Kennera z okresu PRL-u są idealnym dowodem na to, że Polak potrafi. Powstało wiele figurek a wariacji kolorystycznych jest jeszcze więcej, często jedna figurka potrafiła mieć kilka wariantów kolorystycznych, dzięki czemu dzisiaj są łakomym kąskiem wśród kolekcjonerów na całym świecie. Poniżej gablota Michała "Guzesa" Gużewskiego oraz jeden z kartoników, który był sprzedawany razem z figurkami.


Pozostałe gadżety
Wśród pozostałych gadżetów, które mogą zasilić kolekcje fanów w Polsce a nawiązują do Powrotu to między innymi legendarne już Tazosy, które można było znaleźć w paczkach chipsów z okazji Edycji Specjalnej w 1997 roku. Podobnych gadżetów w naszym kraju pojawiło się wiele, m.in. przy premierze Ataku klonów można było znaleźć startuetki, kilka oczywiście z motywem powrotowym.




Jak widać kolekcjonerzy w naszym kraju nie mogą narzekać na gadżety z Powrotu Jedi, mało tego, można stworzyć sobie małą kolekcję powrotowych gadżetów, jak chociażby na zdjęciu poniżej, a Ty jak dużo masz w swojej kolekcji gadżetów z powrotu Jedi?



Wszystkie atrakcje Drugiego Tygodnia Powrotu Jedi znajdziecie w tym miejscu
KOMENTARZE (6)

LEGO Star Wars: Upadek Imperium już w sprzedaży

2013-03-13 18:21:19

Można już kupić DVD z Upadkiem Imperium (filmik LEGO). Cena nominalna wg polskiego dystrybutora, firmy Imperial Cinepix to 39,99 PLN, ale w wielu miejscach możne tę płytę kupić taniej.

Płyta zawiera następujące wersje językowe: angielską, polską, hiszpańską, duńską, fińską, niemiecką, norweską, szwedzką, zarówno w wersji dubbingowej, jak i napisy. Dźwięk nagrany jest w Dolby 5.1. Do zestawu dołożono figurkę LEGO Dartha Vadera.

ŁAP SWOJE KLOCKI I RUSZAJ NA SPOTKANIE NOWEJ, ANIMOWANEJ PRZYGODY!

Wasi ulubieńcy wracają by ratować galaktykę w nowym animowanym filmie LEGO® Star Wars®: Upadek Imperium™.
Bohaterowie przymierza rebeliantów, a wśród nich dzielny Luke Skywalker, zawadiacki Han Solo i konsekwentna Księżniczka Leia nie mają czasu na świętowanie zwycięstwa nad Imperium, jako, że zbliża się kolejne zagrożenie. Jako adept Jedi, Luke ma do wykonania nowe zadanie. Szybko jednak odkrywa, że status gwiazdy jest jak obosieczny miecz świetlny, ciągle bowiem otaczają go szaleni fani. To za wiele jak na tajną misję! Tymczasem Darth Vader i Darth Maul wpadają w zabawną pułapkę rywalizacji o aprobatę Imperatora. Weź udział w pełnej akcji ko(s)micznej przygodzie rodem nie z tej ziemi!


Reżyserem filmu jest Guy Vasilovich, a scenarzystą Michael Price. Jest to drugi filmik z cyklu LEGO, pierwszy to wydane także w Polsce - Padawańskie widmo. Polskiego wydania blu-ray prawdopodobnie nie będzie, natomiast zachodnie jest zapowiedziane na bliżej nieokreśloną przyszłość.
KOMENTARZE (12)

LEGO Star Wars: Upadek Imperium na DVD

2013-02-12 17:15:55 Imperial Cinepix

Jakiś czas temu informowaliśmy o wydaniu „The Empire Strikes Out” na DVD na zachodzie. Zgodnie z informacjami, które udostępnił dystrybutor, firma Imperial Cinepix, film ten zostanie wydany także w Polsce i to już 13 marca 2013. „LEGO Star Wars: Upadek Imperium” dostępny będzie u nas na płycie DVD, oczywiście z dołączoną figurką. Wydanie powinno być podobne do Padawańskie widma, zwłaszcza jeśli chodzi o napisy czy dubbing.

ŁAP SWOJE KLOCKI I RUSZAJ NA SPOTKANIE NOWEJ, ANIMOWANEJ PRZYGODY!

Wasi ulubieńcy wracają by ratować galaktykę w nowym animowanym filmie LEGO® Star Wars®: Upadek Imperium™.
Bohaterowie przymierza rebeliantów, a wśród nich dzielny Luke Skywalker, zawadiacki Han Solo i konsekwentna Księżniczka Leia nie mają czasu na świętowanie zwycięstwa nad Imperium, jako, że zbliża się kolejne zagrożenie. Jako adept Jedi, Luke ma do wykonania nowe zadanie. Szybko jednak odkrywa, że status gwiazdy jest jak obosieczny miecz świetlny, ciągle bowiem otaczają go szaleni fani. To za wiele jak na tajną misję! Tymczasem Darth Vader i Darth Maul wpadają w zabawną pułapkę rywalizacji o aprobatę Imperatora. Weź udział w pełnej akcji ko(s)micznej przygodzie rodem nie z tej ziemi!


Na razie cena polskiego wydania nie jest jeszcze znana. Nie zapowiedziano też wersji Blu-ray, ale jej nie zapowiedziano także na zachodzie, przynajmniej na razie.
Reżyserem filmu jest Guy Vasilovich, a scenarzystą Michael Price. W USA i Wielkiej Brytanii na początku kwietnia ukaże się adaptacja tego filmu, prawdopodobnie będzie to fotokomiks.
KOMENTARZE (19)

„Willow” w końcu na Blu-ray

2012-12-25 08:17:01

Willow, czyli jeden z najważniejszych i najbardziej przełomowych filmów fantasy z lat 80. w przyszłym roku będzie miał już 25 lat. Z tej okazji Lucasfilm oraz dystrybutor 20th Century Fox przygotowali specjalne wydanie filmu na Blu-ray (i DVD), które zostanie poddane cyfrowej obróbce, odnowione i przerobione na format HD. Dźwięk dostaniemy w formacie 5.1 DTS HD Master Audio. Film trafi do sklepów w USA już 12 marca 2013.

„Willow” został napisany na podstawie pomysłu George’a Lucasa, a wyreżyserowany przez Rona Howarda. Współproducentem filmu był Joe Johnston. Film opowiada o tym jak zła królowa Bavmorda stara się przejąć władze nad całym światem, ale według przepowiedni zagrozić jej może dziecko, które właśnie przyszło na świat. Królowa postanawia to dziecko zgładzić, jednak niemowle wpada w ręce dobrodusznego karła, próbującego swoich sił w magii – Willowa (w tej roli Warwick Davies).



W „Willow” pojawiło się jeszcze kilka znanych nazwisk, ludzi związanych z Lucasfilmem, w tym choćby Kenny Baker czy Jack Purvis oraz Dennis Muren, Ben Burtt, Lorne Peterson, Phil Tippett, a także Gary Rydstorm czy John Knoll, którzy wówczas dopiero stawiali swoje pierwsze kroki w ILM. W pozostałych rolach wystąpili Val Kilmer, Joanne Whalley, Jean Marsh i znany fanom „Indiany Jonesa” Pat Roach. Muzykę napisał James Horner. „Willow” dostał dwie nominacje do Oskara w kategoriach technicznych.

Wydanie BD będzie zawierać wiele materiałów, których dotychczas nie prezentowano, w tym także sceny usunięte z komentarzem, wideo-dziennik Warwicka Daviesa, film o efektach specjalnych oraz dokument o produkcji filmu, no i wiele innych.

„Willow” dotychczas nie miał szczęścia do polskich wydań, dystrybutor Imperial Cinepix nie wprowadził na nasz rynek wydania DVD. Zobaczymy, jak będzie tym razem.

Na koniec zwiastun i okładka wydania amerykańskiego (combo DVD+Blu-ray).


KOMENTARZE (8)

„Red Tails” na DVD i BD w drugim regionie

2012-11-08 17:13:44

Przy tej całej Disneyowej wrzawie mało kto zwrócił uwagę na inny film wyprodukowany przez George’a Lucasa – „Red Tails”, który właśnie zadebiutował na rynku DVD i BD w Wielkiej Brytanii (drugi region). Płyta blu-ray kosztuje 11,20 GBP, natomiast DVD 11,99 GBP, przynajmniej na brytyjskim Amazonie. Oba wydania nie posiadają polskich podpisów.



Na razie nie są znane losy polskiego wydania. Co prawda niektóre sklepy (jak DVDmax) niby mają już ten produkt wylistowany (i to jakoby z polskim lektorem i podpisami), ale niestety nie można się tym sugerować. Podobnie jak polskim tytułem na Filmwebie, który brzmi Eskarda „Czerwone ogony” (Eskarda, nie Eskadra), a tytuł ten został skopiowany już w kilku innych miejscach. Na razie pozostaje nam czekać na jakąś oficjalną zapowiedź, lub ściągnąć film z Wielkiej Brytanii.

Przy okazji premiery „Red Tails” warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. George Lucas mógł stworzyć Gwiezdne Wojny czy Indianę Jonesa, ale nie udało mu się pokonać barier rasowych w Hollywood. Ta legenda kina całkiem niedawno żaliła się na wszystkie problemy jakie miał z „Red Tails” i ich dystrybucją. Film opowiada o grupie czarnoskórych pilotów zwanych jako Tuskegee Airmen.
- To fantastyczna historia o której nikt nie wie. - Mówił Lucas. - A studia nie chciały tego dystrybuować. Trudno było przebić się do kin. W kwestii równouprawnia wciąż mamy wiele do zrobienia. - Potem dodał też. - Jestem z lat 60. Wychowałem się w czasach Martina Luthera Kinga. Myślałem, że żyjemy już w świecie bez rasizmu, skoro wybraliśmy prezydenta Obamę. Ale wciąż mamy długą do przejścia.

Filmowi zarzucano brak białych aktorów, co spowoduje, że nie przyjmie go mainstream. Jednak „Red Tails” to nie tylko film kinowy, to także proces edukacyjny, który wspiera George Lucas. Całkiem niedawno przemawiał on w Towarzystwie Historycznym Nowego Jorku, przy okazji projekcji filmu dokumentalnego „Double Victory”, także opowiadającego historię tych lotników. Film, stworzony przez Lucasa jest pewnym dodatkiem do historii „Red Tails”, opowiedzianym bez hollywoodzkiego rozmachu, koncentrującym się na faktach. Przy użyciu najnowszych technik dokument ten wspomaga działanie fundacji Lucasa Edutropia.org, bo zajmuje się promowaniem wiedzy. W pracy nad fundacją pomaga mu jego obecna partnerka, Mellody Hobson, prezes Ariel Investments.
- Pomagamy 22000 studentów rocznie, staramy się zwiększać poziom wiedzy, by dzięki temu ludzie mogli wyjść z ubóstwa. - Mówi Hobson która sama wychowała się podobnie jak Lucas w niezbyt bogatej rodzinie. - Edukacja to jedyne wyjście.

Lucas „utopił” 60 milionów USD własnych pieniędzy w produkcję „Red Tails”, oraz 35 milionów USD w dystrybucję. Film jednak nie okazał się sukcesem. Od maja jest dostępny t na rynku BD i DVD w USA. Teraz pojawia się w Europie. Więcej o dobroczynnych planach George’a Lucasa przeczytacie tutaj.
KOMENTARZE (4)

Co z TCW po sprzedaży Lucasfilmu?

2012-11-03 09:37:32 Hollywood Reporter

Chyba każdemu, kto słyszał wieści ostatniego tygodnia, przyszło do głowy pytanie: co się stanie dalej z "The Clone Wars"? Sezon szósty jest już od dawna potwierdzony, ale jaka stacja zaopiekuje się nim po sprzedaży Lucasfilmu Disneyowi? Od kilku dni wiele portali wskazuje na to, że prawdopodobnie sezon piąty będzie ostatnim dla należącego do Warner Bros Cartoon Network. Wedle Hollywoood Reportera, stacja ta odnawia swoją licencję na emitowanie odcinków każdego roku, a ta kończy się w 2013. Oznacza to, że szósty sezon prawdopodobnie nie zostanie tam wyświetlony, ponieważ odcinki (jeśli byłyby pokazywane co tydzień, jak do tej pory) przekroczyłyby rok 2014. The Walt Disney Company ma kilka kanałów, ale wszyscy wskazują raczej na Disney XD, na którym puszczane są bardziej chłopięce kreskówki. Prawdopodobnie przejęcie praw dotyczyłoby również wydań serialu na DVD i blu-ray, którymi do tej pory zajmował się Warner. Czy obejmie to właśnie emitowany sezon piąty, tego nie wiadomo.

Oczywiście są to jedynie przypuszczenia, ale gdyby okazały się prawdą, co oznacza to w praktyce? Być może powinniśmy się nastawić na nową datę i godziny emisji, na przykład w formacie codziennym, a nie tygodniowym. Kanał ten ma też swoją polską wersję i zaczyna ona emisję kreskówek w rodzimym języku o wiele szybciej, niż Cartoon Network. Przykładowo, serial "Tron: Rebelia" zadebiutował w Stanach 7 czerwca tego roku, w Polsce 16 września. Na razie pozostaje nam czekać na oficjalne oświadczenie.
KOMENTARZE (22)

Czwarty sezon "The Clone Wars" na DVD i blu-ray

2012-10-23 10:12:58 Różne

Już od dziś w sklepach w Stanach Zjednoczonych można kupować czwarty sezon "The Clone Wars" na płytach DVD i blu-ray. Standardowa cena tej pierwszej to 44,98 $, za drugą wersję trzeba zapłacić 59,99 $, choć na Amazonie obniżki są całkiem znaczące. W obu wydaniach znajdą się dwadzieścia dwa odcinki z angielskim, francuskim i hiszpańskim dubbingiem oraz napisami w tych samych językach. Obraz na blu-ray jest szerszy w stosunku do poprzednich sezonów (1:77:1 zamiast 1:33:1). W opakowaniu znajdziemy również plakat. A oto lista dodatków (wiele informacji o nich można znaleźć w 136 numerze Insidera):

DVD i blu-ray - pięć komentarzy wideo, każdy trwa średnio 20 minut.
  • The Battle of Mon Cala - Zanurkujcie głęboko w proces animacji, gdy główny reżyser Dave Filoni wraz z kluczowymi członkami swojej ekipy dyskutuje na temat wyzwań tworzenia złożonej serii odcinków, pełnej podwodnych wojowników i akcji w głębokim morzu.

  • Darkened World of Umbara - Główny reżyser Dave Filoni i członkowie jego ekipy rzucają światło na pogrążone w ciemnościach pola bitew na Umbarze, dyskutując zarówno o pokonywaniu przeszkód technicznych, jak i wyzwaniu jakim było postawienie kapitana Reksa i jego żołnierzy przed trudnym wyborem.

  • Obi-Wan Undercover - Za podstępem kryje się prawda, którą odkrywają Dave Filoni i ekipa, gdy rozmawiają na temat historii pełnej oszustw, zwrotów akcji i tajemniczych postaci.

  • Slaves of Zygerria - Twórcy serialu dyskutują o historii, która rozpoczęła swoje życie jako komiks, zanim została przeistoczona w naładowaną akcją serię odcinków.

  • Darth Maul Returns - Darth Maul powrócił, by stać się nowym zagrożeniem w "The Clone Wars"; twórcy rozmawiają o tym, jak dokonał się ten szokujący obrót wydarzeń i co trzeba było zrobić, by sithański wojownik wrócił na ekran.
Poniżej możecie obejrzeć fragment komentarza "Obi-Wan Undercover":



Tylko na blu-ray - Archiwa Świątyni Jedi - zobaczymy tam między innymi concept arty, modele postaci i ponad dwadzieścia scen niewykorzystanych i rozszerzonych. Przykładową możecie obejrzeć pod tym adresem; z informacji z Insidera wynika, że możemy się spodziewać między innymi dłuższych wersji walk przedstawionych w różnych odcinkach, koronacji księcia Lee-Chara, rozmowy Grievousa i Amidali, innej wersji odzyskania kapelusza przez Bane'a, bombardowania fortecy Sióstr Nocy i innych.



Jeśli ktoś chciałby wzbogacić swoją kolekcję o starsze odcinki, to w sprzedaży są dostępne również boksy składające się z różnych sezonów (na przykład pierwszy i drugi oraz od pierwszego do trzeciego). Wkrótce powinien się ukazać zestaw zawierający wszystkie cztery osłony serialu; na razie można go znaleźć na Allegro. Od ponad miesiąca można również kupić inne DVD, zatytułowane "Darth Maul Returns". Jest to wersja reżyserska czterech ostatnich odcinków czwartego sezonu, które opowiadają historię wyżej wymienionego Sitha i osób z nim związanych. Jak wynika z licznych recenzji opublikowanych w internecie, pod pojęciem "wersja reżyserska" należy rozumieć nie pojedyncze epizody nagrane na płytce, lecz o zrobiony z nich film, który trwa osiemdziesiąt osiem minut. Nie jest on zaprezentowany chronologicznie, lecz fragmenty poszczególnych odcinków przeplatają się ze sobą - i, uwaga, jeśli wierzyć recenzentom, niektórych scen brak, na przykład tej, w której Yoda ostrzega Obi-Wana przed Maulem.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)
Loading..