Nareszcie, po wielu latach od premiery pierwszego sezonu "Wojen klonów", możemy już oficjalnie dowiedzieć się jak należy oglądać odcinki. Jak wiadomo, jednym z konceptów przy tworzeniu serialu było pokazywanie epizodów w kolejności niechronologicznej; z założenia miało to prawdopodobnie pomóc w ukazaniu wielości perspektyw i wprowadzić urozmaicenie w narracji. W praktyce, pomysł nie spodobał się większości fanów, bo wprowadził wiele zamieszania. Przez kilka ostatnich miesięcy mieliśmy okazję śledzić posty Lelanda Chee na temat chronologii serialu - niestety, autor poinformował w komentarzu do jedenastego wpisu, że ten był jego ostatnim, ponieważ cała reszta została ustalona w książce Jasona Fry, pod tytułem "The Clone Wars Episode Guide". Miała ona swoją premierę kilka dni temu, a dzięki stronie Star Wars Report możemy się dowiedzieć jak wygląda właściwa kolejność odcinków. Uzupełniony bastionowy spis znajduje się w tym miejscu.
Niestety, jeszcze nie można powiedzieć, że sprawa jest ustalona raz na zawsze. Fry nie ustrzegł się błędów i umieszcza na przykład "Shadow Warrior" po "Water War", mimo że wiadomo już od dawna, że jest odwrotnie. Dochodzi jeszcze sprawa "materiałów bonusowych" i historii o Clovisie, która - jako że powstała dla sezonu piątego - prawdopodobnie "wejdzie" przed historię o młodzikach. Chee obiecał, że rozważy sprawę napisania dodatkowych postów wyjaśniających dokładne położenie bonusów na osi czasu. Miejmy też nadzieję, że będzie to również wstęp do pogodzenia "The Clone Wars" z materiałami z Expanded Universe.
Zapraszamy do dyskusji na forum.
Już dziś o 10:15 na antenie TVP 1 będziemy mieli okazję ponownie obejrzeć pilota serialu "Wojny klonów". Poniższy opis pochodzi ze strony stacji i - jak to było w poprzednim 







Dobra wiadomość jest taka, że zgodnie z tym, co stwierdziła niedawno Kathleen Kennedy, z końcem kwietnia zostanie zakończona reorganizacja i kolejnych zwolnień nie będzie. Niestety kilkanaście kolejnych osób nie miało na tyle szczęścia i dostało wymówienia w tym miesiącu. Głównie są to osoby zajmujące się finansami, licencjami, dystrybucją i trochę marketingiem. Pojawiły się też plotki o tym, że zwolnienia dotknęły ludzi zajmujących się wydawaniem książek i komiksów, jednak Jennifer Heddle szybko to zdementowała.