W wywiadzie dla The World Entertainment News Network Steven Spielberg przyznał, że Harrison Ford zastanawia się, czy nie jest za stary do roli krewkiego archeologa.Dla Spielberga ponowna realizacja przygód Indiany Jonesa jest po trosze powrotem do dzieciństwa. "To szansa, abyśmy znowu wszyscy poczuli się młodziej" - wyznaje reżyser. "Oczywiście to samo tyczy się Harrisona Forda, który mimo swoich 62 lat zamierza biegać, skakać i bić się jak w poprzednich częściach filmu" - kontynuuje Spielberg.
George Lucas ma nadzieje, że oprócz Harrisona Forda w filmie zagrają byłe dziewczyny Indiany Jonesa. - "To będzie najlepsza scena w filmie" - zapowiada Ford. Wiadomo, że zgodę na udział w filmie wyraziła już Kate Capshaw, która wystąpiła w "Świątyni zagłady". Nic nie słychać natomiast o Alison Doody z "Ostatniej krucjaty",ani Karen Allen z "Poszukiwaczy zaginionej Arki".
Scenariusz do filmu piszą m.in. Stephen Gaghan, laureat Oscara za "Traffic" i M. Night Shyamalan autor "Szóstego zmysłu". Za kamerą stanie Steven Spielberg, muzykę napisze oczywiście John Williams. Premierę filmu zapowiedziano na lato 2004 roku.
Harrison Ford ostatnio oświadczył, że powstanie 4 części Indiany Jonesa wcale nie jest takie pewne. Po pierwsze dlatego, że wstępna historię scenariusza zaakceptowali Lucas i Spielberg, a on jej nawet nie widział i dopóki nie zobaczy scenariusza, i nie przekona się, że jest on dobry, to nie wyrazi zgody, to film może nie powstać. W przekonywaniu Forda do powrotu miało pomóc obsadzenie jego aktualnej dziewczny
Steven Spielberg ("Szeregowiec Ryan", "E.T.", "Sztuczna inteligencja") przy każdej okazji zarzucany jest przez dziennikarzy pytaniami na temat realizacji "Indiany Jonesa 4". Tym razem, podczas premiery swej najnowszej produkcji "Raport mniejszości", twórca wypowiadał się o technologii cyfrowej.
W sieci pojawiają się coraz bardziej interesujące informacje związane z filmem "Indiana Jones 4". Zgodnie z najnowszymi doniesieniami scenariusz obrazu napisze Frank Darabont, a główny bohater... zostanie ojcem.