TWÓJ KOKPIT
0

Brad Rau :: Newsy

NEWSY (13) TEKSTY (6)

„Maul: Mistrz cienia”: Kim była Darth Talon?

2026-02-08 16:13:17 Różne

Zapewne nieraz już widzieliście zwiastun „Maula: Mistrza cienia” i zastanawiacie się kim mogą być nowe postaci i jaką rolę będą odgrywały w najnowszej animacji. Bez wątpienia najważniejszą z nich jest Devon Izara - nastoletnia Twi'lekanka, która zostanie uczennicą Maula. Gdy tylko dziewczyna pokazała się podczas Celebration, fani od razu zaczęli spekulacje czy nie mogłaby ona być kanoniczną wersją jednej z bardziej rozpoznawalnych żeńskich czarnych charakterów z Legend - Darth Talon. Ale skąd w ogóle pomysł, by połączyć ze sobą dwie Twi'lekanki? Tego dowiecie się z naszego artykułu. Swoje wersje napisały chociażby The Holo Files, Inverse czy The Direct.

Tło historycznoliterackie



Darth Talon - której prawdziwego imienia nigdy nie poznaliśmy - jest bohaterką komiksowej serii „Dziedzictwo”, napisanej przez Johna Ostrandera i zilustrowanej w głównej mierze przez Jan Duursemę. Historia rozpoczyna się w roku 130 ABY i ponieważ minęło aż sto lat od wydarzeń znanych z filmów, to poniżej przedstawiamy co się w tym czasie działo w galaktyce. Uwaga na mniejsze i większe spoilery.

Sam początek wydarzeń po „ Powrocie Jedi” przypomina to, co mamy na razie w kanonie: Imperium nie upadło całkowicie wraz ze śmiercią Imperatora, gdyż liczni watażkowie, w tym między innymi Thrawn czy Zsinij, walczą jeszcze długo po tych wydarzeniach. Mon Mothma ogłasza powstanie Nowej Republiki, która za swoją stolicę obiera Coruscant. W roku 5 ABY Thrawn ginie, zabity przez swojego ochroniarza Rukha. To jednak nie koniec kłopotów nowego rządu: Palpatine (jakoś) powraca, przeciąga Luke'a na Ciemną Stronę i znów zagraża galaktyce. Z powrotem ku jasności sprowadza go Leia i wraz z nim ostatecznie zabija Imperatora. Skywalker decyduje się odbudować zakon i zakłada na Yavinie IV akademię Jedi. Jednocześnie żeni się z Marą Jade - byłą „Ręką”, czyli zabójczynią na zlecenie Palpatine'a - i ma z nią syna Bena. Han i Leia z kolei mają troje dzieci: Anakina, Jacena i Jainę.

W 19 ABY dochodzi do podpisania traktatu pomiędzy Nową Republiką a resztkami Imperium, który formalnie kończy galaktyczną wojnę domową. Ci drudzy zajmują niewielki skrawek na „północy” Galaktyki, ze stolicą na Bastionie. Ostatecznie na tron wstąpi tam Jagged Fel - mąż Jainy Solo. Ich potomkowie będą władać tym państwem aż do czasów komiksowych wydarzeń.

Spokój nie trwa jednak długo, bowiem już w 25 ABY dochodzi do kolejnej wojny - tak zwanej inwazji Yuuzhan Vongów. Nienawidzący technologii przybysze z innej galaktyki podbijają setki planet, przekształcając je za pomocą swojej bioinżynierii tak, by były przystosowane do ich flory. Ofiarą pada sama Coruscant, a życie traci wiele istot - zarówno zwykłych osób, jak i znanych nam bohaterów. Rozbita Nowa Republika łączy siły z Imperium i jako Sojusz Galaktyczny ostatecznie pokonuje wrogów pięć lat potem. Vongowie zostają zesłani na żyjącą planetę Zonama Sekot. O tych wydarzeniach opowiada 19-tomowa seria „Nowa Era Jedi”, ale co ciekawe w „Punkcie przełomu” Matta Stovera Mace Windu ma wizję Coruscant przejętej przez dżunglę, co jest subtelnym nawiązaniem do nadchodzących wydarzeń.

Sojusz rozpoczyna tak zwany Projekt Ossus - aby najeźdźcy mogli odkupić swe winy, mają odbudować sto wybranych światów. Dowodzi nim potomek Luke'a - Jedi Kol Skywalker.

Zło jednak nigdy nie śpi - Sithowie cały ten czas potajemnie czekali na swój powrót na planecie Korriban. Dowodzi nimi niejaki Darth Krayt, który odrzucił doktrynę Bane'a - według jego filozofii, zwanej Zasadą Jednego, wszyscy członkowie bractwa zamiast skakać sobie do gardeł, mieli być wierni jednemu przywódcy i jednemu zakonowi. Ponadto znakomita większość z nich barwiła swoje ciała na czerwono i ozdabiała tatuażami - bardzo podobnymi do tych, które nosił sam Maul. Gdy rozpoczyna się Projekt Ossus, Sithowie wyczuwają okazję i potajemnie sprzymierzyają się ze zdradzieckimi imperialnymi moffami bez wiedzy Imperatora Roana Fela. Wspólnymi siłami sabotują Jedi i Vongów, przez co ofiary transformacji przechodzą jeszcze większe zmiany. Najeźdźcy z innej galaktyki zostają ponownie oskarżeni o próbę rozpętania wojny, a Sojusz Galaktyczny się rozpada. Siły Sithów uderzają na Ossus, gdzie bronią się resztki Jedi. Z masakry cało wychodzi niewielu z nich - między innymi główny bohater serii, syn Kola - Cade Skywalker.

W wyniku traumatycznych wydarzeń Cade porzuca ścieżkę zakonu i zostaje łowcą nagród, któremu ani trochę nie chce się ratować galaktyki. Jego niezwykle silne połączenie z Mocą - w tym również z jej mrocznym aspektem - przyciąga wszak uwagę Krayta. Sith bowiem był kiedyś niewolnikiem u Vongów i został przez nich zakażony. Choć dzięki naukom Ciemnej Strony jest w stanie powstrzymać rozwój pasożytów, to jednak nie potrafi wyplenić ich całkowicie. Mniej więcej w tym momencie rozpoczyna się komiksowa opowieść, którą gorąco polecamy do samodzielnej lektury - jest to po prostu kawał dobrej historii, pełnej napięcia i niezapomnianych bohaterów.

Historia wojowniczki



Co zatem z Talon? Ta zadebiutowała już nawet przed samą opowieścią, bo w tak zwanym numerze „0”, który to przedstawiał zarys historii oraz główne postaci. Potem poznajemy ją, gdy jej mistrz, Darth Ruyn, przedstawia ją Kraytowi. Mężczyzna zachwala jej umiejętności, a mistrz zakonu pyta kobietę czy kocha swojego nauczyciela. Gdy ta potwierdza, Krayt nakazuje jej go zabić, a wojowniczka wykonuje polecenie bez mrugnięcia okiem. Za to zostaje pasowana na Dłoń - osobistą zabójczynię mistrza, a jej pierwszym zadaniem zostaje odnalezienie i porwanie księżniczki Marasi Fel - dziedziczki imperialnego tronu. Krayt liczy, że dzięki temu ujawni się sam Roan, który przez wiele lat uderzał na niego z ukrycia.

Tak rozpoczyna się opowieść o Twi'lekance. W przeciągu akcji trwania wszystkich zeszytów niejednokrotnie przyjdzie jej skrzyżować miecz z Cade'em (choć lądują też razem w łóżku). Co prawda w dalszych numerach schodzi trochę na dalszy plan, dając miejsce innym Sithom, niemniej cały czas pozostaje wierna swemu panu. A jej historia ma w Legendach zakończenie otwarte i było widać, że scenarzyści szykowali się na ciąg dalszy.

Jak fani odbierali Talon? Sithanka nadal ma wielu wielbicieli, którzy cenią ją za stoicką, zdeterminowaną osobowość, umiejętność walki, no i oczywiście wygląd, bo jest nie tylko piękna, lecz także wizualnie podobna do innego ulubieńca - samego Maula. Nie obyło się oczywiście bez kontrowersji. Duet Ostrander-Duursema przez niektórych był oskarżany za zbytnie seksualizowanie kobiet, w tym zwłaszcza Twi'lekanek. CBR w swoim artykule uznał skórzane bikini kobiety za najbardziej skandaliczny strój w „Star Wars”, aczkolwiek tu trzeba oddać Duursemie, która wyjaśniła na forum TFN-u, że nie chciała spłycać swojej bohaterki. Zamiast tego chciała stworzyć kogoś na podobieństwo piktyjskiej wojowniczki, a jej nagość miała się kojarzyć z kulturą prymitywną, a nie po prostu golizną. Sprawa stroju jeszcze powróci.



Tak czy siak, Talon cieszyła się sporą popularnością - na konwentach niejednokrotnie można było spotkać przebraną za nią fankę, Oficjalna pokazała w sekcji dla dzieci jak ją narysować, a na Celebration w 2012 można było kupić print zatytułowany „Duel of the Twi'leks”, w którym nasza bohaterka pojedynkuje się z Aaylą Securą. W „Teorii wielkiego podrywu” jeden z bohaterów, Howard, ma w kolekcji jej statuę od Sideshow.

Lucas wkracza na scenę



Kobieta spodobała się nie tylko fanom - zwrócił na nią uwagę sam George Lucas. Maker znany był z tego, że potrafił wziąć do „oficjalnego” kanonu wątki czy postaci z EU - tak chociażby na ekrany kin trafiła Aayla Secura, która początkowo była postacią komiksową, zaprojektowaną - a jakże - przez Ostrandera i Duursemę. Talon zaś miała zostać bohaterką gry „Battle of the Sith Lords”, znaną też pod kryptonimami „Damage” i „Maul”.

Tytuł ten był ofiarą tak zwanego piekła developerskiego, którego to przyczyną był zarówno brak jasnej komunikacji, jak i sam Lucas. Według jego filozofii dzieło jest wiecznie otwarte na zmiany, stąd chociażby mamy tyle wersji OT. George jednak zupełnie nie rozumiał gamedevu, który diametralnie różni się od produkcji filmów. Tutaj nie wystarczy nakręcić sceny jeszcze raz, skreślić kilka zdań w scenariuszu czy narysować nową pracę koncepcyjną - każda, nawet najdrobniejsza zmiana może obsunąć produkcję o miesiące, jeśli nie o lata.

O samym tytule mamy tak naprawdę skrawki wiadomości, które momentami ciężko poskładać w logiczną całość; część nie jest też do końca pewna. Za jego stworzenie miało odpowiadać studio Red Fly, które dało nam „The Force Unleashed II” na Wii. Produkcja rozpoczęła się mniej więcej w 2010 roku, a ekipa dostała od Lucasfilmu jedynie tytuł. Wymyśliła więc ona, że będzie to opowieść o początkach Maula - o tym, jak jako młodzik trenował pod okiem Sidiousa. Fabuła miała zakończyć się wraz z jego śmiercią w „Mrocznym widmie”. Potem jednak Lucas spotkał się z pracownikiem studia, Danem Borthem i oznajmił mu, że Zabrak przeżył, nie przedstawił mu jednak fabuły planowanych odcinków TCW (powrót Sitha to rok 2011), jedynie drobnostki takie jak pajęcze nogi czy istnienie Savage'a. Błąd ten naprawił Filoni, który ukazał mu więcej szczegółów i powstał pomysł, aby gra była trylogią, z której ostatnia część miała inkorporować wydarzenia z serialu.

Bez konkretów na temat fabuły Red Fly skupiło się na gameplayu, który był inspirowany TFU, choć miał się od niego różnić. To z tego okresu pochodzą zachowane fragmenty, w których Maul walczy z członkami Straży Śmierci. Miał być to jednocześnie tytuł o wiele brutalniejszy niż to, co znaliśmy z SW do tej pory - widać jak Mandalorianie tracą głowy.



Potem nastąpiło kolejne spotkanie z Lucasem, który oznajmił, że w grze ma się pojawić Talon. Wedle donosów wyciągnął statuy kobiety i Maula, po czym powiedział: „Są przyjaciółmi!”. Gdy mu powiedziano, że to niemożliwe, bo ta żyła jakieś 170 lat po Zabraku, stwierdził, że w takim razie należy fabułę przenieść w czasie, a głównym bohaterem uczynić klona bądź potomka Maula. Maker opisywał też, że Twi'lekanka miała być dla głównego bohatera jak Lauren Bacall dla Humphreya Bogarta - to para aktorów filmów połowy XX wieku, w których kobieta jest seksowna, a jednocześnie sprytna.



Fabuła w końcu zaczęła się kształtować - klon/potomek miał wystąpić przeciwko Kraytowi i Jednemu Sithowi za łamanie Zasady Dwóch, a u jego boku miała stanąć Talon. Gameplayowo miała być dla niego wsparciem jak Catwoman dla Batmana w serii Arkham. Powstało wielu nowych Sithów, aczkolwiek różnili się oni wizualnie od tych z komiksowego „Dziedzictwa”. Sama Talon również dostała kilka nowych strojów, jedne bardziej roznegliżowane, inne mniej.

Studio nagle przestało dostawać jakiekolwiek wiadomości od LucasArts, a oficjalnie tytuł skasowano w czerwcu 2011. Jedną z przyczyn miała być podobno sprzedaż firmy Disneyowi. Red Fly próbowało jeszcze nieraz wskrzeszać projekt - między innymi w 2015 roku - ale Disney/EA nie byli nim zainteresowani. Wątpliwe jest też, by powrócił.

Nowy Darth Vader



Mimo że George sprzedał firmę Disneyowi, to nadal miał swoje pomysły. W 2012 roku przygotował zarys swojej wersji sequeli. Wedle niego to właśnie Talon miała być głównym złym - nowym Darthem Vaderem, a większość akcji miała się kręcić wokół niej. Jej mistrzem został stary już Maul, a zadaniem Twi'lekanki miało być przeciągnięcie na Ciemną Stronę syna Hana i Lei. Gdy jednak pracę nad filmem rozpoczął J.J. Abrams, jej postać ewoluowała - najpierw stała się „Zabójcą Jedi”, który to zmienił się w Kylo Rena. Jak słusznie zauważył Pablo Hidalgo, „Zabójca Jedi, który miał skorumpować syna, sam stał się synem”. Zanim tak jednak się stało, legendarny artysta koncepcyjny Iain McCaig narysował Twi'lekankę w towarzystwie niebieskiego obcego o pseudonimie „Uber”. Jeśli chodzi o wygląd kobiety, artysta ponoć wzorował się na Rihannie.



W „The Art of Star Wars: The Force Awakens” możemy też znaleźć krótki storyboard, w którym Talon zostaje napadnięta w barze. Ratuje ją Jedi i idą razem do łóżka. Na końcu kobieta morduje go we śnie. Jak jednak wiemy, żaden z tych pomysłów ostatecznie się nie ziścił.



Ale to nie znaczy, że Sithanka jest w ogóle nieobecna w nowym kanonie. W 2021 roku wraz z Dashem Rendarem i Starkillerem trafiła do gry mobilnej „Galaxy of Heroes” z okazji 50-lecia Lucasfilmu. Ponieważ w tytule nie ma innych złoczyńców ery Dziedzictwa, to kobieta ma synergię z Nihlusem, Sionem i Trayą. Należy jednak zwrócić uwagę, że jest ubrana w skromniejszy strój, co zapewne jest związane z faktem, że gra jest skierowana raczej do młodszych graczy. Ale Disney zastosował podobny zabieg w „Opowieściach Jedi”, w których młoda Ahsoka nie ma swojego kontrowersyjnego topu.

Za i przeciw



Dotarliśmy zatem do kluczowego pytania: czy Devon Izara może być kanoniczną Darth Talon? Jak to zwykle z teoriami bywa, jest wiele argumentów przemawiających za, jak i tych przeciw.

Na pewno najsilniejszym „tak” jest tutaj dziwny zbieg okoliczności - Maul, który tak długo był powiązany z Twi'lekanką, nawet jedynie w niedokończonych czy koncepcyjnych projektach, nagle w nowym serialu ma uczennicę tej rasy. Nie żadnej innej, tylko właśnie tej. Oczywiście najsilniejszy głos sprzeciwu w tej sprawie dotyczy właśnie jej gatunku - przeciwnicy mówią tutaj, że to, że Devon i Talon to Twi'lekanki, może być czystym przypadkiem, bo przecież lud ten był jednym z liczniejszych w galaktyce. Sytuacja jest porównywana do tej, gdy w pierwszym zwiastunie TFA pojawił się Finn i ludzie ogłosili, że musi być to syn Landa... bo jest czarnoskóry.

Po drugie jednak, twórcą serialu jest Filoni - mimo że to Brad Rau („Parszywa zgraja”) odgrywa rolę głównego reżysera, to Oficjalna w swojej zapowiedzi wyraźnie zaznaczyła, że to Kapelusznik pociąga tu za sznurki. A Filoni... to Filoni. Dave lubi sięgać do niewykorzystanych prac koncepcyjnych czy pomysłów, a także powoływać się na Lucasa. Serial byłby tutaj idealnym momentem na przywrócenie idei maulowej uczennicy. Ponadto nowy szef Lucasfilmu nieraz chwalił się przywracaniem do kanonu postaci z Legend - jak Thrawn, Rukh czy Pellaeon. Teraz miałby kolejną okazję.

Oczywiście Izara nie wygląda do końca jak Talon - ma różową skórę. Tu jednak można to wytłumaczyć faktem, że członkowie Jednego Sitha barwili swoje ciała na czerwono, a prawo do tatuaży zdobywali w rytualnych walkach. Może zatem młoda uczennica jeszcze będzie musiała się wykazać, by zdobyć zdobienia, albo... po prostu będzie wyglądała inaczej. Thrawn też nie do końca przypomina swoją legendarną wersję, a Rukh różni się znacznie.

Jest jeszcze jedno wytłumaczenie: Devon może być Twi'lekańską uczennicą Maula... która Talon nie będzie. Może zostać bardziej jej kanonicznym odbiciem, cieniem, ideą, ale nie znajdzie się na Wookieepedii w zakładce „kanon” obok Sithanki z „Dziedzictwa”.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy czeka nas powrót postaci z EU? Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (10)

Plotki o „Maul: Shadow Lord” #1

2025-04-19 12:29:50 Różne

Nie minął dzień od zapowiedzi nowego serialu animowanego „Maul: Shadow Lord”, a już pojawiło się całkiem sporo materiału na pierwsze plotki.

Twórcy, twórcy...

Zacznijmy może od bardziej oficjalnych newsów. Swój udział w projekcie potwierdziło już parę osób. Muzyką zajmie się rodzeństwo Kinerów i choć nie jest to wielkie zaskoczenie, to miło mieć potwierdzenie.



Powrócą też: Athena Portillo jako producentka, Matt Michnovetz i Brad Rau jako scenarzyści oraz Joel Aron i Keith Kellog jako animatorzy. Jest to stara, znana już od czasów TCW ekipa, więc wiemy, czego można się spodziewać.



Zwiastun

Przede wszystkim jednak ukazał się pierwszy zwiastun. Przez „ukazał się” mamy na myśli „wyciekł w kiepskiej jakości”, ale lepsze to niż nic. Znalezienie go nie jest trudne, a poniżej prezentujemy opis, gdyby zniknął.

Zaczniemy może od stylu wizualnego, bo ten jest naprawdę imponujący - zaiste daleką drogę przeszło Lucasfilm Animation. Widać nitki w postrzępionej pelerynie Maula, twarze mają dużo szczegółów, a projekty kosmitów są fenomenalne. (Spoiler):Zwiastun rozpoczyna się od sceny, w której droidy-magazynierzy przenoszą jakieś ładunki, wygląda to na sztaby złota bądź kredytów. Potem widzimy kogoś krojącego jakieś danie. Mauldalorianie - czyli Mandalorianie wierni Maulowi - jadą autostradą i strzelają, na drodze są potężne żółte pojazdy. Znowu widzimy jedzące postaci, tym razem widać, że jest to bardzo potężny Gran (?) budzący skojarzenia z marvelowskim Kingpinem. Rozmawia z nim Aleena (?) siedzący w mechanicznym kostiumie. Wygląda to na spotkanie dwóch bossów półświatka, za nimi widać trandoshańskiego ochroniarza. Nie słychać za bardzo o czym rozmawiają, natomiast osoby, które widziały zwiastun na żywo twierdzą, że konwersacja dotyczyła niezwykłego skoku, który ktoś niedawno wykonał.

Następnie mamy ujęcie, które widzieliśmy wczoraj w filmiku o LA - Maul złowieszczo wychodzi ze statku i rzuca się na dwóch mężczyzn wyglądających na policjantów. Widać ogromną strukturę w kształcie koła najprawdopodobniej na Coruscant. Znowu można dostrzec skrzynie z kredytami/złotem, tylko tym razem pomiędzy nimi chodzą Pyke'owie. W tle słychać głos Maula: „Wielu czerpie zyski z mojego nieszczęścia... ale z czasem wszyscy zapłacą”. Przy Zabraku znajduje się Rook Kast, czyli przywódczyni komandosów z Kolektywu Cienia, oraz jakiś latający droid.

Znów ujęcie na żółte pojazdy, właz się w nich otwiera i widać Mauldalorian strzelających z działka obrotowego do policjantów, którzy prowadzą drugi wehikuł. W kolejnej scenie Rook pyta Maula czy miał kolejną wizję. Następnie widzimy czerwoną (bądź różową, naprawdę kiepsko widać) na oko nastoletnią Twi'lekankę uwięzioną w jakimś więzieniu. Ubrana jest w proste, szare ubranie i ma brązowy materiał owinięty dookoła czubka głowy. Maul otwiera jej drzwi i mówi: „Ta, której szukam, jest tutaj”. Następuje kilka ujęć na dziewczynę, która ciekawsko rozgląda się, zdaje się, po kryjówce Maula, używa pchnięcia Mocą czy zabiera Zabrakowi miecz. Mistrz mówi do niej: „Pragniesz tego niewypełnionego przeznaczenia. Oferuję ci szkolenie”. Potem widać scenę wspólnego sparringu.

Dalej Maul walczy z kimś, kto ma niebieski miecz, ale trudno dostrzec kto to może być - wygląda na kosmitę. Twi'lekanka, tym razem ubrana w brązową pelerynę, traktuje kopniakiem imperialnego szturmowca, a Rook (?) pomaga jej, paląc wrogów miotaczem ognia. W ciemności słychać głos: „A więc to prawda. Żyjesz”. Widzimy Marroka dzierżącego swój obrotowy miecz świetlny. Zabrak również podnosi swoją broń.
(Koniec Spoilera)

Większość fanów orzekła z góry, że uczennicą (Spoiler):będzie przyszła Darth Talon. I choć zapewne jest jeszcze za wcześnie na spekulacje, to pamiętajmy, że to właśnie ta Twi'lekanka miała być głównym złym w Lucasowych sequelach... i do tego jeszcze powrócimy.(Koniec Spoilera)

Sam zdradza co nieco

Po panelu o animacjach Sam Witwer pokazał się na LIVE Stage na Celebration. Dołączyła do niego Athena Portillo.



Portillo była ubrana po sithańsku, na co uwagę zwrócił prowadzący, Anthony Carboni. A potem zaczął namawiać Sama, by złamał NDA, bo jest to droga ciemnej strony. Aktor przyznał, że boi się szefowej. Jak zatem dostał rolę? Filoni przyzwał go do siedziby Lucasfilmu w Burbanku (bo ma taką moc), usadził go i bez ogródek oznajmił, że robią serial o Maulu. Zresztą aluzje do tego, że taki twór powstanie, Dave dawał mu już wcześniej, gdy nagrywali finał TCW.

Athena zdradziła, że Witwer miał swój udział w poprawkach do scenariusza (aktor zasugerował zrobienie serialu o Benie Quadrinarosie). Głównym scenarzystą jest Matt Michnovetz, który zdaniem Sama napisał niesamowitą opowieść, która pokaże cechy Zabraka, o których być może nie wiedzieliśmy, że je ma. Dołączy do niego również Brad Rau, który tworzył „Parszywą zgraję”. Sam nazywa ich i wszystkich twórców „drużyną marzeń”.

Akcja będzie się działa rok po wojnach klonów. Maul będzie się przysłowiowo otrzepywał z kurzu po tym, jak Ahsoka go pokonała. Witwer dodał też, że dla niego najlepsze w tej pracy jest dowiadywanie się kolejnych elementów lore'u. I okazuje się, że Filoni nauczył się od Lucasa sporo i jeszcze wszystkiego nam nie zdradził. Ale przyszedł czas, by się podzielić tą wiedzą, bo „Sithowie są świetni w dzieleniu się”. Ze strony fanów padła sugestia, że może tutaj chodzić o Lucasowski pomysł na sequele. Czyli (Spoiler):Talon(Koniec Spoilera).

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (4)

„Parszywa Zgraja” #47 na Disney+

2024-05-01 10:20:51 Różne

W dniu dzisiejszym swą premierę na Disney+ ma ostatni, czterdziesty siódmy odcinek „Parszywej Zgrai” (a zarazem piętnasty trzeciego sezonu), zatytułowany „Kawaleria przybywa” („The Cavalry Has Arrived”). I tym razem po tygodniach posuchy mamy porządne zwiastuny.





Omega i Zgraja walczą z Imperium o swoją wolność.

Ze świata Twittera (i TikToka)

W filmiku zza kulis Jennifer i Brad mówią przede wszystkim jak fantastycznymi aktorami i współpracownikami są Dee i Michelle.



Baker założył też TikToka, a w swoim pierwszym filmiku podziękował (głosem Zgrai) wszystkim fanom za te lata.

@dee.bradley.baker Tonight, #TheBadBatch series finale drops. Mission completed but not soon forgotten! My deepest appreciation & gratitude to all who gave their brilliant best on this! There may be #StarWars ♬ original sound - Dee Bradley Baker


Tajemniczych tweetów od ekipy bardzo się namnożyło i widać tu pewien przewodni motyw związany z ogromnymi gadami. Kinerowie wstawili Aemonda Targaryena obserwującego (Spoiler):śmierć księcia Lucerysa(Koniec Spoilera) z grzbietu swojego smoka.



Dodatkowo jest jeszcze Kot w Butach i Śmierć... albo ich wiele?



Jennifer Corbett pozostała w smoczym temacie - mamy tu Viseriona (Spoiler):przemienionego przez Króla Nocy.(Koniec Spoilera) oraz scenkę z „Parku jurajskiego” - „Mama jest bardzo zła”.





Scenarzystka przygotowała też rzeczy niezbędne na finał - zabawki z serialu i paczkę chusteczek z Omegą.



Bo taką właśnie paczkę chusteczek dostali twórcy od Lucasfilmu. Pochwalił się nią też Keith Kellog.



Ale to nie wszystko. Twitterowa społeczność fanów serialu była bardzo aktywna przez te wszystkie lata i na różne sposoby postanowiła podziękować ekipie. Poniższy filmik (podzielony na trzy części) jest bardzo wzruszającym hołdem złożonym wszystkim zaangażowanym w powstanie serialu.



Żegnamy także cotygodniowe tajemnicze tweety... zaczęliśmy jako wrogowie, a kończymy jako przyjaciele.




Fanarty

Mamy też ostatnią przedfinałową porcję fanartów - pewnie spora ich część pojawi się jeszcze post factum. Dominują tutaj obrazki z całą ekipą, ale mamy również sporo Techa (np. grającego w „Goemetry Dash”), dorosłą Omegę... a nawet artystyczne sushi. Jest też nitka ze screenami jak klony odpowiedziałyby na pytanie pytanie o posiadanie dziecka - nie fanart w czystym sensie, ale śmieszne.



























Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (11)

„Parszywa Zgraja” #44 na Disney+

2024-04-10 09:55:00 Różne

W dniu dzisiejszym swą premierę na Disney+ ma odcinek czterdziesty czwarty „Parszywej Zgrai” (a zarazem dwunasty trzeciego sezonu), zatytułowany „Ostatnia szansa” („Juggernaut”). Poniżej teasery oraz opis.





Chcąc pozyskać ważne ogniwo, Zgraja musi zorganizować brawurową ucieczkę.

Ze świata Twittera

W kolejnym filmiku zza kulis ekipa opowiada o swoich ulubionych scenach. Dla Bakera jest to moment, w którym Tech tlumaczy Omedze, że widzi on świat inaczej, ale że jest to normalne - zdaniem aktora przemawia to do wielu ludzi. Ang z kolei uwielbia moment, w którym mózgowiec uczył dziewczynkę latać. Dla Rau była to chwila, gdy Mayday zwierza się Crosshairowi, a dla Corbett, gdy Cody powiedział snajperowi o konsekwencjach czynów, które podejmujemy.



Kinerowie zamieścili zdjęcia z atakiem czołgu, co nie jest zbytnio spoilerowe, biorąc pod uwagę powyższy teaser.



Jennifer Corbett poszła w podobny ton, ale obiecuje też, że wszystko będzie w porządku.





Fanarty

W fanartach z tego tygodnia mamy bardzo dużo Omegi.







Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (6)

„Parszywa Zgraja” #42 i #43 na Disney+

2024-04-03 11:10:42 Różne

W dniu dzisiejszym swą premierę na Disney+ mają odcinek czterdziesty drugi i czterdziesty trzeci „Parszywej Zgrai” (a zarazem dziesiąty i jedenasty trzeciego sezonu), zatytułowane „Kryzys tożsamości” („Identity Crisis”) oraz „Punkt bez powrotu” („Point of No Return”). Poniżej zajawka oraz opisy odcinków.



„Kryzys tożsamości”: Emerie poznaje mroczne sekrety badań Hemlocka.

„Punkt bez powrotu”: Imperium depcze po piętach Zgrai.

Ze świata Twittera

W zeszłym tygodniu największym wydarzeniem był niewątpliwie powrót Ventress zza grobu. W poniższym filmiku Brad Rau i Jennifer Corbett opowiadają o tym wydarzeniu - scenarzystka zapewnia, że nie ma zamiaru dekanonizować „Mrocznego ucznia”. Producent dodał, że istotny był również wygląd bohaterki - miecz i fryzura bazują głównie na niedokończonych odcinkach TCW, choć zostały nieco odświeżone.



Kinerowie zapowiadają odcinki pożegnaniem Chudego z Andym... oraz morderczą Omegą.

Nawiasem, na Spotify'u Kinerów możemy już posłuchać muzyki z pierwszych ośmiu odcinków trzeciego sezonu.





Jennifer Corbett sugeruje, byśmy się zrelaksowali przed obejrzeniem tych dwóch epizodów... i opatruje to obrazkiem z Asajj zatykającą buzię Omedze. Zaś co do samych odcinków: mamy spodziewać się pudełka... i Oktoberfestu?





Scenarzystka nie wstawiła nic na Prima Aprilis, bo stwierdziła, że ten sezon i tak jest już zbyt stresujący. Stwierdzenie to opatrzyła gifem z Nazgulem poszukującym hobbitów.



W odpowiedzi na tweety Corbett Joel Aron wstawił gifa z Yeti z „Potworów i spółki”.



Wywiad z Nikką Futterman



Po ostatnim odcinku pozostało mnóstwo pytań, ale na część z nich odpowiada Nikka Futterman w wywiadzie dla Oficjalnej. Aktorka wcielająca się w Asajj zauważa, że gdy w TCW była zabójczyni Sithów postanowiła odejść od hrabiego Dooku i zostać łowczynią nagród, to jej historia skręciła w naprawdę interesującym kierunku - kobieta mogła być przecież kim chce. Jak wszyscy wiemy, jej opowieść nie została jednak dokończona w animacji, gdy Disney skasował serial - za to dostaliśmy powieść „Mroczny uczeń” Claudii Gray, która adaptuje (i rozszerza) stracone epizody.

Moc działa jednak w najróżniejsze sposoby i dziesięć lat później aktorka dostała telefon z prośbą o ponowne wcielenie się w swą postać w TBB. Oczywiście od razu się zgodziła.

Oficjalna przyznaje w tym momencie, że w istocie Dathomirianka spotkała swą śmierć w „Mrocznym uczniu”. Filoni, Rau i Corbett mieli jednak plan. To ten pierwszy wpadł na pomysł jej zmartwychwstania, a reszta powitała to z entuzjazmem. Wszyscy usiedli i dyskutowali na temat tego, jak połączyć ten pomysł z fabułą powieści - to, jak Ventress przetrwała, mamy zobaczyć w przyszłych projektach. Jakich? Nikt nie puścił pary z ust, ale najbardziej prawdopodobne wydają się animowane „Opowieści Jedi”, tym bardziej, że Nika już zasugerowała, że będzie podkładać jej głos. W sumie w ten sposób została zaadaptowana książkowa „Ahsoka” - oby tylko lepiej potraktowano ustalony już (przez samego Filoniego!) kanon.

Wracając do rozmowy: aktorce bardzo podoba się, że Asajj zbliżyła się do światła, że jest zdolna do czynienia dobra. W końcu była swego rodzaju mentorką Omegi i uratowała ją przed potworem morskim. Futterman przyznaje, że Ventress jest nią, a ona jest Ventress - choć tak naprawdę bardzo się różnią. A przyszłość tej postaci jest bardzo otwarta.

Fanarty

W fanartach z tego tygodnia: Ventress, trochę chibi, Omega z „Undertale”... i biedne węże, które nie mają rączek.











Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (11)

Animacja o Grogu i Rey przygotuje nas na przyszłe filmy [Prima Aprilis]

2024-04-01 06:59:49

Już w przyszłym roku, czeka nas kolejna premiera na Disney+. Będzie to nie lada gratka dla wszystkich, którzy czekają na nowe filmy. Animacja (prawdopodobnie krótka), ma przedstawić pierwsze spotkanie dwojga głównych protagonistów przyszłych filmów, czyli Grogu i Rey. Ma też podłożyć fundamenty pod ich przyszłe relacje.

Za animacją stoją twórcy „Sił Przeznaczenia”. Głównym reżyserem ma być: Brad Rau, za scenariusz odpowiada duet Jennifer Muro i Nicole Dubuc a konsultantem ma być Chuck Wendig, który prawdopodobnie opisze to w książce. Na tę chwilę nie wiadomo, czy będzie to jeden dłuższy filmik, czy raczek kilka krótkich jak to było w przypadku „Sił Przeznaczenia”. Nie znamy też tytułu produkcji. Animacja oczywiście będzie generowana komputerowo.



W 2026 czekają nas dwie premiery filmowe, „The Mandalorian & Grogu” Jona Favreau oraz „Rey & Grogu” Sharmeen Obaid-Chinoy (tytuł nie jest jeszcze potwierdzony). Zaś w 2027 zobaczymy „Ahsoka & Grogu” Dave’a Filoniego (tytuł również jeszcze nie potwierdzony). Grogu będzie bardzo obecny w kolejnych filmach, ze względu na swoją wielką popularność wśród fanów. Między innymi dlatego, też chcą go sparować z silnymi postaciami kobiecymi jak Rey czy Ahsoka, tak uwielbianymi przez fanów, by dać widzom to na co naprawdę czekają.

Aktualizacja, 2 kwietnia - oczywiście jest to Prima Aprilis. W sumie news ten został wygenerowany z pomocą sztucznej inteligencji (grafika), acz bazuje na pewnych, powracających raz co raz, pogłoskach i plotkach, że Grogu może odegrać większą rolę w przyszłości uniwersum.
KOMENTARZE (14)

„Parszywa Zgraja” #33-#35 na Disney+

2024-02-21 14:10:46 Różne



W dniu dzisiejszym swą premierę na Disney+ mają odcinki trzydziesty trzeci, trzydziesty czwarty i trzydziesty piąty „Parszywej Zgrai” (a zarazem pierwszy, drugi i trzeci trzeciego sezonu), zatytułowane „W zamknięciu” („Confined”), „Nieznane ścieżki” („Paths Unknown”) oraz „Cienie Tantis” („Shadows of Tantis”). Poniżej najnowszy fragment oraz opisy.



„W zamknięciu”: Więziona na Tantis Omega oswaja się z nowym życiem.

„Nieznane ścieżki”: Hunter i Wrecker dokonują zaskakującego odkrycia.

„Cienie Tantis”: Omega i Crosshair opracowują odważny plan.

Kolejne wywiady

Ostatnio mieliśmy okazję poczytać wywiady z Atheną Portillo i Dee Bradley Bakerem. Dziś przyszła pora na kolejne. Producenci Brad Rau i Jennifer Corbett powiedzieli, że od początku chcieli, aby serial miał trzy sezony. Pierwszy miał ukazywać rozkaz 66 i jego konsekwencje, w drugim drużyna miała w jakiś sposób przegrać. Podczas produkcji stało się jasne, że ową przegraną będzie rozpad ekipy. Przede wszystkim nastąpiło poprzez śmierć Techa, która była wielokrotnie omawiana podczas spotkań i nieraz ktoś sugerował, by może jednak go nie zabijać. Filoni stwierdził jednak, że w tych - cytując Obi-Wana - mrocznych czasach Imperium jest niezwykle potężne i należy się z nim liczyć.

Sezon trzeci rozpocznie się od pokazania ekipy, która próbuje się pozbierać po stracie. Przede wszystkim brak Techa wpływa na logistykę - bardzo polegali na jego obliczeniach matematycznych, ale strata jego i Omegi jest przede wszystkim emocjonalna. Na początku serii widzimy, że zgraja jest niezwyciężona, ich straty to praktycznie zero, wychodzą zwycięsko z każdej misji, ale potem wszystko zaczyna się sypać. Hunter i Wrecker będą musieli się zmienić dla dobra drużyny.

Dwa serialowe przeciwieństwa, zimny Crosshair i optymistyczna Omega, będą o wiele więcej ze sobą rozmawiać. Ich interakcje bardzo napędzały kreatywnego ducha twórców. Corbett mówi, że choć oboje znajdują się na swoim dnie, to dziewczynka będzie miała o wiele bardziej pozytywne nastawienie niż snajper, który będzie zrezygnowany i ponury, ale mimo tego ludzki.



Oboje wpadli w ręce doktora Hemlocka - który jest unikalnym złoczyńcą, bo nie charakteryzuje go ani silne ciało, ani wojskowy umysł, ani żadna moc - on po prostu reprezentuje wolę Imperium do przeinaczania wszystkiego i chęć pozyskania potęgi za wszelką cenę. A z racji, że góra Tantis będzie jednym z głównym miejsc akcji w tym sezonie, to trzeba było skupić się na głównym złolu. Hemlock ma mroczną przeszłość, bo z powodu swoich eksperymentów nie znalazł sobie miejsca w Republice. Teraz za to Imperium daje mu praktycznie wolną rękę. Zdaniem Corbett to typ czarnego charakteru, którego kochamy nienawidzić. Doktor doskonale zna klony, więc wie jak myślą, co da mu przewagę nad zgrają.

Oczywiście zobaczymy też Emerie Karr, zaginioną siostrę Omegi. Jej historia będzie jedną z tych niecodziennych, a to, jak potoczą się wydarzenia z nią związane, nie będzie takie oczywiste. Mimo że to genetyczne bliźniaczki, to ona i Omega są bardzo różne, bo inaczej traktowano klony za czasów Republiki, a inaczej w czasach Imperium.

Michelle Ang zauważa, że Omega to już nie dziewczynka, która zachwyciła się wylotem z Kamino, tylko dojrzała osoba. I w podobny sposób sama Michelle nie jest już początkującą aktorką, wiele nauczyła się od Bakera. Tak jak była już mowa w poprzednich rozmowach, Omega i Crosshair będą dużo ze sobą przebywać, co będzie bardzo zabawne, bo dziewczyna lubi rzucać „bomby prawdy” bez żadnego skrępowania, na przykład: „Tobie nic się nie podoba”.

Dla Michelle „Zgraja” to historia dziecka, które miało dość szczęścia, by znaleźć przybranych „ojców” i które otrzymało od nich przewodnictwo, by uwierzyć w siebie i działać dla świata. Ale ten sezon będzie mroczny i od razu rzuci nas na głęboką wodę.

Tweety i filmiki

Zajrzyjmy jeszcze na Twittera - tam Baker i Ang fantastycznie bawią się figurkami...



... Michelle opowiada o emocjach w ostatnim sezonie...



...Dee chwali się opakowaniem chusteczek z Omegą - w sam raz do ocierania łez po trzecim sezonie...



... Jennifer Corbett zrobiła swoje badbaczowe bingo... tylko wiele na nim nie zobaczymy. Nawiasem, scenarzystka wykorzystała tę grafikę - robicie swoją wersję?



A rodzeństwo Kinerów jest sobą. Znowu. Tak nawiasem, Dean przechodzi tranzycję i używa teraz imienia Deana.





Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (14)

O „Parszywej zgrai” z Celebration

2023-04-10 15:52:27 Różne

W dniu dzisiejszym na Celebration London odbył się panel poświęcony „Parszywej zgrai”. Głównie skupiono się na nim na wypowiedziach aktorów dotyczących ich postaci, ale padła też oczywiście najważniejsza informacja: serial powróci w trzecim i ostatnim sezonie. Poniżej jest również nieco... wątpliwej jakości zwiastun, który zapewne zniknie bardzo szybko z trzewi Internetu, więc oglądajcie.

Bad Batch S3 Trailer
by u/jsWHU108 in StarWarsLeaks


Michelle Ang, czyli głos Omegi, powiedziała, że dziewczyna wzięła różne umiejętności od wszystkich swoich ojców. Dee Bradley Baker dodał, że zasłużyła sobie na miano godnego członka zespołu.

Jennifer Corbett zaznaczyła, że bardzo ważne było pokazanie, że Imperium traktuje klony jak własność czy przedmioty.

Baker zachwalał stronę graficzną serialu, w tym zwłaszcza emocje, jakie przekazano na twarzy Crosshaira, gdy ten był pełen żalu po śmierci Maydaya. I choć to ten drugi jest jego ulubieńcem, to snajper jego zdaniem to najciekawsza postać. Ma nadzieję, że zobaczymy jego odkupienie. Corbett dodała, że każdy z nas ma takiego przyjaciela, który nie potrafi przyznać się do błędu, ale który ostatecznie uczy się z doświadczenia - i zobaczymy to u Crosshaira.

Z kolei Tech najbardziej wpłynął na wiedzę techniczną Omegi. Dee zresztą najbardziej z nim się utożsamia. Poświęcenie żołnierza było celowe (choć, jak wiadomo, nie było ciała, więc już są teorie, że żyje) i każdy klon chciałby tak zginąć. Athena Portillo za swój ulubiony moment uważa rozmowę mózgowca z Omegą o rodzinie. Baker z kolei uważa, że interakcje Techa z Phee były bardzo słodkie.

Bradowi Rau również podobała się strona techniczna, zwłaszcza subtelna gra światła na sushi oraz dynamiczna muzyka podczas ataku bestii zillo.

Zdrada Cid w założeniu miała być zapowiadana przez cały sezon - chociażby w odcinku z Millegim, który dał ekipie dość mocne ostrzeżenie przed Trandoshanką.

Zapraszamy do dyskusji na forum o trzecim sezonie.
KOMENTARZE (8)

Plotki o „The Bad Batch” #10

2022-12-27 13:45:28 Różne

Święta, święta i po świętach, choć nie dla nas, bo za nieco ponad tydzień dostaniemy nową porcję „Gwiezdnych Wojen”. Mowa oczywiście o drugim sezonie „Parszywej zgrai”, którym zacznie się ten wyjątkowo obfitujący w starwarsowe produkcje rok. Co zatem działo się od czasu najnowszego zwiastuna?

Oficjalne materiały

Zgodnie z tradycją, zaczynają pojawiać się plakaty. Na dobry początek dostaliśmy nieco starszą już Omegę.



Pokazał się również krótki filmik promocyjny, w którym możemy zobaczyć kilka nowych ujęć.



Pierwsze recenzje

Wybrani dziennikarze i blogerzy już widzieli niektóre odcinki i dzielili się swoimi wrażeniami w różnych mediach społecznościowych. Jest tego całkiem sporo, dlatego opiszemy tylko co ciekawsze spostrzeżenia.

  • Savannah Sanders z The Direct chwali animację i uważa, że Omega wkrótce stanie się kolejną ikoną Sagi. Jej zdaniem jednak serial nie osiągnął jeszcze poziomu „Rebeliantów” czy „The Clone Wars”, a już zwłaszcza gdy spojrzy się na „Andora” czy „Opowieści Jedi”.

  • Adam Holmes z Cinema Blend oglądał 14 odcinków i twierdzi, że TBB to godny następca TCW. Zobaczymy wiele zwrotów akcji, a usatysfakcjonowani będą zwłaszcza fani Omegi i Crosshaira.

  • Zdaniem Tessy Smithy z Mamma's Geeky pierwsze cztery odcinki są mroczne i pełne suspensu, ale jest tam też filler.

  • Sean Keane z CNET-u też zauważa, że opowieść o Crosshairze jest niesamowita. Do tego dostaniemy nawiązania do wojen klonów i będziemy światkami ważnych momentów z historii Sagi.

  • Wedle Jacoba Fishera z Discussing Film możemy spodziewać się jednej z lepszych starwarsowych animacji, mimo obecności kilku słabszych odcinków. Historia jest całkiem mroczna i stanowi duży skok jakościowy w stosunku do sezonu pierwszego.

  • Tricia Barr jest zdania, że fani TCW postradają zmysły. Ponadto możemy spodziewać się wątków takich jak dynamika społeczna, machinacje polityczne dokonywane przez jednostki, trauma czy związki rodzinne. Tricia, fanka Techa, jeszcze bardziej się do niego przywiązała po obejrzeniu prawie całego drugiego sezonu.

  • Russ Milhelm to kolejna osoba podkreślająca dobrą historię sklonowanego snajpera. Zauważył też wiele nawiązań i ciekawostek do ogółu SW.

  • What's On Disney Plus zdradza więcej - nie za dużo, ale zaznaczamy spoilery, jeśli całkiem chcecie ich unikać: (Spoiler):zobaczymy wyścigi ścigaczy, poszukiwanie skarbów, napady i wiele więcej(Koniec Spoilera). Całość łatwo się ogląda, a jeśli podobał Wam się sezon pierwszy, to i ten się spodoba.

  • Corey Van Dyke z The Convor Call zauważa, że trzeci odcinek jest najlepszy, jeśli chodzi o historie o klonach. Również jego zdaniem Crosshair jest najbardziej wyróżniającą się postacią, był pewien moment, w którym bardzo mu kibicował. Fani Echa (i różnych klonów) również dostaną co nieco więcej.

  • Thomas Storai z Future of the Force zdradza, że pojawi się kilka znanych postaci.

  • Main Imagination uważa, że strona techniczna drugiego sezonu jest gorsza, niemniej dostajemy o wiele lepszą historię. Zwłaszcza druga połowa idzie w stronę, której nikt się nie spodziewa.

  • William Deveraux z Ion Cannon Cast twierdzi, że serial ma wiele serca, a fani będą skakać z radości, choć nie do końca podoba mu się format „misji tygodnia”.


Twórcy opowiadają

Na IGN-ie ukazał się wywiad z Jennifer Corbett, główną scenarzystką, Dee Bradley Bakerem, Bradem Rau, naczelnym reżyserem i Michelle Ang, Omegą. Niestety filmu nie można osadzić. Co można się z niego dowiedzieć?

Po zniszczeniu placówki na Kamino Imperium jest zdania, że Parszywa Zgraja nie żyje. Na początku sezonu drugiego skaczemy w czasie o kilka miesięcy - ekipa w tym czasie ukrywała się, więc jest nieco poobijana, ich zbroje mają nowy wygląd, który zresztą widzieliśmy na materiałach promocyjnych. Niewychylanie się ma swoje plusy, niemniej im więcej misji Badbacze wykonają, tym bardziej będą otwierać im się oczy na to co Imperium - i nie tylko - robi w Galaktyce. A zatem przyjdzie czas na ponowne stanięcie do walki. Zresztą gdy rząd dowie się, że ekipa żyje, nie spocznie, dopóki jej nie dopadnie, bo jest ona świadkiem wydarzeń, które powinny pójść w zapomnienie, a które mogą doprowadzić do buntu.

Zobaczymy jak Omega i jej „ojcowie” rozwijają się i wpływają na siebie wzajemnie. Dziewczyna zacznie podejmować coraz więcej samodzielnych decyzji, zresztą rola najemniczki dobrze jej służy. Nie jest już bezustannie zachwycona światem dookoła, teraz więcej frajdy sprawiają jej misje i rozwijanie swoich umiejętności. Zauważy, że posiadanie otwartego umysłu jest najbardziej pragmatycznym rozwiązaniem w wielu sytuacjach. Będzie miała wszak problem z zaufaniem innym - wszystko będzie chciała robić sama. W drugim sezonie zobaczymy nieco więcej interakcji między nią a Techem i Echem.

Crosshair miał pod koniec sezonu pierwszego wybór - mógł bezpiecznie odlecieć z dawną ekipą lub pozostać sam na platformie pośrodku morza. Wybrał to drugie, przez co nie opuścił Imperium. Żołnierz nie uważa się za złoczyńcę, teraz jeszcze bardziej jest przekonany, że postąpił słusznie. Nie jest oczywiście ślepy - będzie widział zmiany zachodzące dookoła, ale sam będzie uważał się za elitarnego wojaka, niezbędnego nowemu rządowi. Mężczyzna rozwinie relację z Codym, którego będzie postrzegał jako równie dobrego żołnierza.

Wątek innych klonów będzie również istotny. Zobaczymy jak radzą sobie jako zwykli żołnierze, choć stanie się jasne, że dla Imperium będą mięsem armatnim. Rząd będzie miał bowiem inne plany na rozwój swojej armii, czego zaczątki widzieliśmy już w sezonie pierwszym. Parszywa Zgraja będzie miała inne poglądy na pewne sprawy, między innymi na tą.

Wchodzimy na spoilerowe terytorium. Spośród osób, które oglądały odcinki w Lucasfilmie znalazło się trochę takich, które podzieliły się szczegółami dotyczącymi odcinków na Twitterze i Reddicie. Oczywiście nie wiemy na ile to prawda (a niektóre z nich wyglądają na szyte naprawdę grubymi nićmi), ale czytacie dalej na własną odpowiedzialność. Jest też kilka nowych obrazków.



(Spoiler):
  • AZI podobno zostanie zatrudniony w barze u Sid - nie wiadomo czemu ekipa po prostu nie wzięła go ze sobą.

  • Serenno - na zwiastunie widać okna pałacu Dooku - podobno „nie ma sensu w historii i pojawia się na 20 sekund”.

  • Historia Huntera nie jest jakaś niezwykła, ale możemy się martwić o Omegę i jej przyszłość - zostanie pochwycona przez Imperium. Ostatni odcinek nazywa się „Plan 99” i ma to być misja jej uratowania.

  • Echo zacznie się zastanawiać dlaczego drużyna nie pomaga za bardzo innym ludziom i ścierać się na tym tle z Hunterem.

  • Cody będzie musiał podjąć trudną decyzję, ale nie taką, jakiej się spodziewamy.

  • Omega ma spotkać się sam na sam z Kaminoanami, gdzie będzie miała „silną pozycję” w rozmowie. Mamy dowiedzieć się co nieco o jej przeszłości, ale nie wszystkie pytania znajdą swe odpowiedzi. Ma się pojawić wątek jej DNA. Na górze Tantiss ma się stać „nie to, czego się spodziewamy”. Ma to mieć związek z Nalą Se i Crosshairem.

  • Na pytanie, czy pojawi się Boba Fett, użytkownik Borodulin odpowiedział, że nie chce spoilerować „przyjemnych niespodzianek w przyszłym tygodniu”.

  • Wątek zniszczenia Tipoca City ma być pociągnięty i tutaj ważną rolę odegra Bail Organa.

  • Będziemy płakać pod koniec odcinka 14 (gdy zagra motyw Omegi) i gdy Crosshair będzie musiał podjąć trudną decyzję. Będą epizody tylko o nim, bez reszty Zgrai.

  • Była plotka, że Rex będzie w związku z... jedną z sióstr Martez, ale podobno to nieprawda.

  • Będzie więcej gościnnych wystąpień niż w sezonie pierwszym. Pojawi się dwójka Jedi. O Gungim wiemy choćby z trailera, został zatem jeszcze jeden. Wystąpi również prawie cały oddział Delta, wspomniany będzie Grogu.


(Koniec Spoilera)

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (24)

Celebration 2022: Panel o drugim sezonie „The Bad Batch” [AKTUALIZACJA]

2022-05-29 21:18:56 Różne

Właśnie zakończył się jeden z ostatnich paneli tegorocznego Star Wars Celebration - ten poświęcony drugiemu sezonowi „The Bad Batch”. Całość prowadził David Collins, a jego gośćmi byli Dave Filoni, Brad Rau (główny reżyser), Jennifer Corbett (główna scenarzystka), Matt Michnovetz (edytor historii), Dee Bradley Baker (klony) i Michelle Ang (Omega). W newsa wpletliśmy prace koncepcyjne, które pokazywano podczas imprezy.

Jak zaczęła się historia o klonach? Fani chcieli więcej opowieści o żołnierzach, a wtedy przyszedł Filoni i zapytał się szefostwa, czy nie można byłoby dać wojownikom Republiki ich własnego serialu. Dee powiedział (głosem Wreckera, wideo poniżej), że chce zagrać dobrze dla fanów. Ekipa wiedziała od razu, że opowieść zacznie się od rozkazu 66, bo to moment zwrotny dla Republiki. Wszyscy chcieli też, aby w pierwszym odcinku Hunter pomógł jakiemuś dziecku, stąd wątek Caleba vel. Kanana.



Czy Crosshair ma szansę na odkupienie? Dee sam sobie zadaje to pytanie, ale twierdzi, że tak (w tym momencie zaczął przełączać się na głosy poszczególnych członków Zgrai). Rau zadał retoryczne pytanie czy on w ogóle chce być odkupiony. Ulubionymi odcinkami Michelle to te, w których Omega występuje z Herą, a Matta ten, w którym Omega po raz pierwszy widzi ziemię. Zresztą Ang uwielbia chwile, w których jej bohaterka ma do czynienia ze zwierzętami - nie miała okazji ku temu na Kamino, więc wszystko jest dla niej nowe, a mimo tego i tak potrafi zyskać sobie ich sympatię. No i Wrecker jest dla niej jak wielki starszy brat. Dee najbardziej lubi scenę, w której właśnie olbrzym przygotował pokój dla Omegi oraz bójkę w jadalni.





Potem nastąpiło czytanie scenariusza ze sceny na Bracce (wideo poniżej). Okazuje się, że Baker wszystkie swoje kwestie nagrywa za jednym razem, nie potrzebuje pauzy, by przełączyć się na głos innego klona - tak też było tutaj. Zdaniem Dee najlepszy w całym TBB jest jego scenariusz, który bardzo porusza emocje. Tym bardziej, że sam Lucas chciał, aby serial powstał i jego odcinki palców są widoczne w nim wszędzie.



Następnie zaprezentowano zdjęcie ukazujące nowe modele postaci. Cała ekipa ma odnowione pancerze, bo ma to ukazywać ich ewolucję od żołnierzy-klonów w kierunku czegoś nowego. Najbardziej w oczy rzuca się Omega, która ma nieco dłuższe włosy, hełm, a wokół nadgarstka prawdopodobnie bandamkę Humtera.



Pokazano również klip z dziewczyną, która wraz z Techem walczy z gigantycznymi krabami (widocznymi na poniższym zwiastunie) podczas próby odlotu z planety. A potem przyszedł czas na poniższy zwiastun, po którym panel się skończył:



Drugi sezon „The Bad Batch” ukaże się na Disney+ jesienią tego roku.

AKTUALIZACJA

Okazuje się, że na panelu pokazano zupełnie inny zwiastun - więcej w nim narracji - i oczywiście trafił on do Internetu, ale w bardzo słabej jakości. Niemniej coś tam zawsze widać, a jeśli pojawi się lepsza wersja, podmienimy ją.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (10)

„The Bad Batch” #2 na Disney+

2021-05-07 17:53:20 Różne

W dniu dzisiejszym swą premierę na Disney+ ma drugi odcinek „The Bad Batch”, zatytułowany „Cut and Run”. Poniżej znajdują się opis i nowe reklamy.

Parszywa Zgraja składa wizytę staremu kontaktowi.







Materiały promocyjne

Różnorakich cyfrowych gadżetów związanych z serialem ciąg dalszy. Na Oficjalnej możecie sobie ściągnąć tapetę na telefon i kartę do bingo - przydatną do przewidywania jak potoczy się odcinek.





Ekipa z KRT znalazła też nowe karty Toops i grafiki przedstawiające bohaterów, to jest kapitana Greya, Tarkina i Fennec.





Rau i Corbett o premierze plus wybielanie postaci

Dwoje głównych twórców serialu, czyli scenarzystka Jennifer Corbett i producent Brad Rau, udzielili wywiadu dla Fandomu. Powiedzieli w nim, że TBB jest duchowym spadkobiercą TCW, więc z tego właśnie powodu zdecydowano się na styl artystyczny „Wojen klonów”, a nie na przykład „Rebeliantów”. Nie znaczy to jednak, że jest identycznie i Brad zaznaczył, że skupili się bardziej na realizmie czy detalach. Ukłonem w stronę TCW jest również narracyjny wstęp Toma Kane'a, który nie pojawi się w dalszych odcinkach serii.

Podczas dyskusji nad tym, kto powinien zdradzić, wybór łatwo padł na Crosshaira - żołnierz skupia się na swoim zadaniu i jest metodyczny, więc wpasował się w tę rolę. Wedle Jennifer nie ma lepszego złoczyńcy niż ktoś znajomy, bo wie jak działamy i jak myślimy. W serialu jeszcze powróci wątek czipów inhibicyjnych i tego, czy snajper miał wybór, czy nie.

W kwestii, która poruszyła fanów - to jest zmiany kanonu komiksowego „Kanana” - Cobrett stwierdziła, że ekipa spędziła najwięcej czasu podczas produkcji odcinka właśnie nad sekwencją z rozkazem 66, że było dużo rozmów z Filonim i Rauem i choć może nie wszystko zgadza się w stu procentach, to po prostu jest to „inne spojrzenie na tę historię”.

Parszywa Zgraja to superżołnierze, którym wszystko wychodzi. Jak więc postawić przed nimi jakieś wyzwanie? Dać im dziecko do wychowania. Będziemy w serii powoli obserwować o co chodzi z modyfikacjami Omegi i jak rozwinie relację z każdym z członków ekipy.

Prócz wspomnianego wyżej retconu sporą część fanów zdenerwowała jeszcze jedna rzecz - wybielenie postaci. Jango, czyli dawca DNA żołnierzy Republiki, był grany w Epizodzie II przez Temuerę Morrisona, który ma polinezyjskie korzenie. I o ile w TCW klony faktycznie mają lekko ciemniejszy odcień skóry, o tyle w TBB nie bardzo - wystarczy spojrzeć na zdjęcia w tym artykule na io9. Tak samo uczyniono z młodym Kananem, który w „Rebeliantach” ma lekko latynoską urodę. Na razie żaden z twórców tego nie skomentował.

I znowu Hasbro

Dzięki przedmiotom kolekcjonerskim co jakiś czas docierają do nas różne przecieki. W tygodniu pojawiła się zapowiedź figurki z Black Series od Hasbro, a która przedstawia wiceadmirała Ramparta, który wystąpił zresztą w najnowszym epizodzie.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

Data premiery „The Bad Batch”

2021-02-24 20:35:59 Oficjalna

Niedawno pisaliśmy o tym, że data premiery „The Bad Batch”, czyli najnowszego serialu animowanego ze świata „Star Wars”, jest wciąż nieustalona. Tak było aż do dzisiaj, ponieważ Oficjalna poinformowała, że stanie się to 4 maja, czyli w doskonale nam znany Dzień „Gwiezdnych Wojen”. Kolejnego odcinka możemy się zaś spodziewać już 7 maja, wszystko oczywiście na Disney+.



Na Oficjalnej mamy też przypomnienie informacji o twórcach, wśród których pojawiają się znane nam już twarze. Producentami wykonawczymi staną się Dave Filoni i Athena Portillo (TCW i Rebelsi), Brad Rau („Rebelianci” i „Ruch Oporu”) i Jennifer Corbett ( „Ruch Oporu”). Carrie Beck („The Mandalorian”, Rebelsi) zostanie współproducentką wykonawczą, a Josh Rimes („Ruch Oporu”) producentem. Rau zostanie także głównym reżyserem, a Corbett - główną scenarzystką.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (20)

„The Bad Batch” to nowy serial animowany

2020-07-13 21:44:26 Różne

Od pewnego czasu w sieci - zwłaszcza za sprawą Kessel Run Transmissions - krążyły plotki o nowych starwarsowych animacjach. I choć wiele osób nie dawało im wiary, to dzisiaj przekonaliśmy się, że tkwi w nich bardzo duże ziarno prawdy. Oficjalna ogłosiła dziś, że nowa produkcja będzie nosiła tytuł „The Bad Batch” i jak nazwa sugeruje, opowie o członkach elitarnej jednostki klonów. Zobaczymy ją jesienią 2021 roku na Disney+.

Żołnierze będą musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości po wojnie - zaczną pracę jako najemnicy, ale ciężko będzie im znaleźć cel w życiu. Za serial odpowiadają dobrze znane nam osoby (choć jest parę nowych twarzy): Dave Filoni (jako producent wykonawczy), Athena Portillo, Brad Rau (główny reżyser) i Jennifer Corbett (główna scenarzystka). W produkcji Filoniego wspomogą Carrie Beck i Josh Rimes. Na Instagramie uznany scenarzysta Matt Michnovetz potwierdził, że również jest zaangażowany w tworzenie serialu.

To tyle, jeśli chodzi o oficjalne wieści, teraz przejdźmy do plotek. Podcasterzy z Kessel Run, od których zaczęła się plotka, mają parę innych wieści w najnowszym odcinku.



Na sam początek pojawia się informacja sprzeczna z tym, co podała Oficjalna, panowie twierdzą bowiem, że serial ujrzy światło dzienne wiosną, jeszcze przed rzekomym sequelem „Rebeliantów”. Ten ma podobno być zapowiedziany po debiucie Ahsoki w „The Mandalorian”, ale powstaje już od jakiegoś czasu. Na ile w tym prawdy, przekonamy się za parę miesięcy.

Skoro o Tano mowa, to pojawi się w serialu, będzie miała ten sam strój, co w ostatnich scenach z TCW. Wystąpi również Rex, który po wojnie weźmie sobie za zadanie odszukiwanie innych klonów, których ma być w animacji sporo. Niemniej oboje nie będą głównymi bohaterami - pojawią się od czasu do czasu. Zobaczymy za to Echo (których dołączył do Złej Partii pod koniec aktu), Wolffe'a (całkiem logiczne, biorąc pod uwagę, że pojawił się u boku Reksa w „Rebeliantach”) i może innych członków Wolfpack oraz Cody'ego. Podcasterzy słyszeli też o Quinlanie Vosie, ale nie mogą potwierdzić w stu procentach jego obecności.

Serial ma mieć mroczny ton, zobaczymy między innymi jak żołnierze radzą sobie z traumą po rozkazie 66 i wojnie w ogóle. Zła Partia nie będzie członkiem Imperium, jak było wyżej wspomniane, będzie się parać najemnictwem. Jeśli chodzi o styl, to do animacji zostało ponownie zatrudnione studio CGCG, które robiło TCW, więc możemy się najpewniej spodziewać czegoś podobnego. Nie wiadomo ile serial będzie mieć sezonów, pierwsze plotki mówiły o jednym, ale wydaje się, że będzie jednak dłuższy. Nawiasem, jest spore zainteresowanie aktem „Mroczny uczeń”, więc jest szansa, że opowiedziana w powieści historia Ventress i Vosa zostanie zanimowana.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (27)
Loading..