TWÓJ KOKPIT
0

Sam Witwer :: Newsy

NEWSY (90) TEKSTY (0)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Czwarty sezon "Rebeliantów" oficjalnie zapowiedziany

2017-03-04 07:41:56 Starwars.com



Dla fanów śledzących newsy z "Rebels" nie jest to nowość, ale przynajmniej mamy oficjalne potwierdzenie: serial powróci wraz z czwartym sezonem. Ma on zadebiutować "później tego roku" i jest obecnie w produkcji. Dowiemy się więcej na Celebration, które już za nieco ponad miesiąc. Poniżej informacja ze Starwars.com:

W "Star Wars Rebels", umieszczonych pomiędzy wydarzeniami "Zemsty Sithów" a "Nowej nadziei", gra załoga nowych bohaterów, ikony "Gwiezdnych Wojen" takie jak Darth Vader, Yoda i księżniczka Leia oraz ulubieńcy fanów z "The Clone Wars", czyli Ahsoka Tano i kapitan Rex. Serial obecnie jest w trakcie ekscytującego sezonu trzeciego, w którym przedstawiono niebezpiecznego złoczyńcę, wielkiego admirała Thrawna, bezpośrednie nawiązanie do "Łotra Jeden" w postaci Sawa Gerrery, a także legendarnego Maula, który wyrusza, aby dokonać ostatecznej zemsty. Wśród utalentowanych aktorów znajdują się: Freddie Prinze Jr. jako Kanan, Vanessa Marshall jako Hera, Steve Blum jako Zeb, Tiya Sircar jako Sabine, Taylor Gray jako Ezra, Dee Bradley Baker jako kapitan Rex, David Oyelowo jako Agent Kallus, Forest Whitaker jako Saw Gerrera, Sam Witwer jako Maul, Tom Baker jako Bendu oraz Lars Mikkelsen jako wielki admirał Thrawn. Fani mogą oczekiwać większej ilości szczegółów na Celebration w Oralndo w kwietniu!
KOMENTARZE (26)

"Rebels" 3x04 w Polsce

2016-12-16 06:41:43 Różne

Jutro wieczorem na stacji Disney XD w Polsce zostanie wyemitowany kolejny odcinek serialu "Star Wars: Rebelianci", zatytułowany "The Last Battle". Poniżej opis i fragmenty epizodu - tym razem brak polskich reklam. Obrazki można pooglądać na The Wookiee Gunner.

Za tydzień w sobotę wypada Boże Narodzenie, dlatego czeka nas przerwa również i w polskiej emisji.

W poszukiwaniu broni i artylerii, kapitan Rex sprowadza rebeliantów do opuszczonej bazy z okresu wojen klonów. Jednakże szybko zdają sobie sprawę, że nie są sami i muszą jeszcze raz stawić czoła wrogom z przeszłości.







Ekipa z Jedi Bibliothek dotarła do dwóch nowych tytułów "Rebeliantów", które zadebiutują w styczniu. Niestety bez opisów.

  • 3x12 - "Warhead" - 14 stycznia.

  • 3x13 - "Trials of the Darksaber" - 21 stycznia.

Sam Witwer powiedział parę słów o Maulu dla Comic Book. Zauważył, że Zabrak zbliża się już do pięćdziesiątki i jakby nie zmądrzał do tego wieku, to nic by już go nie uratowało. Ale nie ma obaw, były Sith jest niezwykle przebiegły. Przez tyle lat rządów Imperium musiał nauczyć się nie tylko sprytu, lecz także ostrożności. Jest on jednym z ostatnich "klasycznie" wytrenowanych użytkowników Mocy w galaktyce, ale jego motywacje zmieniły się od czasów wojen klonów, są o wiele bardziej złożone. Aktor zauważa też, że gdy Ezra i Maul łączą holokrony, to tak naprawdę ten pierwszy kieruje się bardziej "sithańskimi" pobudkami - chce zniszczyć wroga. Zabrak poszukuje nadziei, co upodabnia go do Jedi. Być może zaczyna dostrzegać, że w jego życiu coś poszło mocno nie tak i zaczyna się pytać kiedy to się stało.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (6)

"The Star Wars Show" #23

2016-10-13 09:25:25 YouTube

Gospodarze "The Star Wars Show" w tym odcinku przypominają nam parę gorących wieści z ostatnich godzin: po pierwsze ogłoszenie nowej serii Marvela pod tytułem "Doctor Aphra". I tu uwaga, drobny spoiler: kobieta wróci do dawnego życia jako archeolog i złodziejka artefaktów.

Potem pojawia się Gareth Edwards i ujawnia, że zwiastun "Łotra" zobaczymy już dzisiaj, co też już wiemy. Jeśli chcecie wziąć udział w konkursie "Go Rogue", to może przyda Wam się instruktażowy filmik z udziałem Andi i Petera.

W tym tygodniu mamy wywiad z Samem Witwerem, który podkładał głos wielu czarnym charakterom w SW. Aktor wyjaśnia, że urodził się w pokoleniu, które "nie miało wyboru" i musiało pokochać Sagę. Okazuje się, że "The Force Unleashed" nie było jego pierwszą rolą w "Gwiezdnych Wojnach", zgłosił się na casting na Scorcha z "Republic Commando", ale ostatecznie nie wyszło. Ale to dzięki temu dostał rolę Starkillera, a potem zadzwonił Filoni i wyjawił mu, że Maul żyje. Sam początkowo sceptycznie podchodził do tego pomysłu.

Na koniec mamy kilka prac plastycznych pracowników Lucasfilmu, a zadanie na ten tydzień to oczywiście nagranie po raz kolejny reakcji na nowy zwiastun. Hasztag to #RogueReactions.



W "After Show" tematem głównym jest Ahsoka jako postać i jako powieść, która wyszła dwa dni temu.


KOMENTARZE (0)

Plotki o "Rebels" #53

2016-08-15 16:46:15 Rózne

Ostatni tydzień to przede wszystkim cała masa rebelsowych wywiadów. IGN ma dla nas tym razem rozmowę z Samem Witwerem. Aktor mówi, że sytuacja z Ezrą i holokronem jest idealna dla Maula: chłopak nie jest jeszcze do końca wyszkolony, a do tego dostaje sprzeczne informacje od Kanana i Zabraka. Bridger będzie patrzył na Maula i pytał dlaczego nie można wykorzystać potęgi, którą dysponuje, przeciwko Imperium. Tym razem były Sith będzie ostrożniejszy w swoich działaniach, bo podczas wojen klonów przejął władzę nad całą planetą, co zwróciło uwagę Sidiousa. Sam zauważa, że Zabrak czuł żal po śmierci brata - i pozostawia fanom zgadywanie gdzie na skali pomiędzy dobrem a złem znajduje się jego bohater. Aktor chciałby zobaczyć pojedynek swej postaci z Imperatorem, bo wtedy dostałby obie role. Ale na poważnie, to Maul gdyby stanął naprzeciwko niego lub Vadera, to nie skończyłoby się to dobrze. Z drugiej strony, jeśli wpadłby na inkwizytorów, to oni mieliby kłopoty, bo Zabrak jest w tej chwili jedną z niewielu osób, która otrzymała klasyczne szkolenie użytkownika Mocy.



Slashfilm wziął się z kolei za Filoniego. W pierwszej rozmowie zapytano go czy w serialu takim jak "Rebelianci" możliwe byłoby zabicie głównego bohatera lub przeciągnięcie go na ciemną stronę. Reżyser odparł, że jak najbardziej, ale tylko wtedy, jeśli służy to historii i dzieciaki będą mogły to pojąć. Dave nie ma nic przeciwko nazywaniu jego serii programem dla dzieci, bo "Gwiezdne Wojny" to przecież kino familijne.

Druga dotyczy serialowych użytkowników ciemnej strony. Niestety, fani Vadera będą musieli obejść się smakiem, bo lord Sithów na razie do serii nie wróci. Filoni zaznaczył, że "nie chce zabierać zbyt wiele z jego czasu". I o ile walka z byłą uczennicą była jego zdaniem ważna i warta pokazania, o tyle ściganie załogi "Ghosta" przez Dartha nigdy nie było czymś, na czym reżyser chciał się skupiać. Teraz rolę głównego złego przejmie Thrawn, który jest nieco innym rodzajem złoczyńcy. Zapytano go też o inkwizytorów i odpowiedział niemal dokładnie tak, jak po finale sezonu drugiego. To znaczy nie chciał powiedzieć wprost czy jeszcze ich zobaczymy, czy nie, ale wyraźnie dał do zrozumienia, że w "Nowej nadziei" Tarkin mówi o użytkownikach Mocy, jakby pochodzili z dawnych czasów. Toteż w "Twilight of the Apprentice" reżyser pozbył się wielu z nich niemalże jednym ruchem. Teraz będzie wprowadzał więcej wojskowych "bardziej w stylu Pietta".

I, zgodnie z zapowiedzią, mamy długi, bo prawie godzinny wywiad Andi Gutierrez z Filonim. Przez większą część opowiada o sobie. Parę ciekawostek: wychował się na wielkich filmach z lat 80., "Godzillach", "Star Trekach" i filmach Kurosawy. Z animacji największe wrażenie robiły na nim "Dungeons and Dragons" i "Robotech", jak trochę podrósł, to obejrzał "Akirę". Lucas nauczył go, by podczas tworzenia TCW inspirować się właśnie innymi filmami, a nie Sagą. W okolicach premiery "Zemsty Sithów", gdy przechadzał się przed kinami z kolegą w swoim słynnym kostiumie Plo Koona, to rozdawał dzieciom swoje figurki, bo wiedział już, że zostanie reżyserem serialu i stwierdził, że nie będą mu więcej potrzebne.

Andi zapytała go też o Thrawna - reżyser stwierdził, że wprowadzenie jego postaci to żaden fanserwis, bo po prostu idealnie pasował do historii. Zaznaczył, że EU zawsze było wedle Lucasa niekanoniczne (co nie jest do końca prawdą), ale stamtąd brał sporo pomysłów i postaci, np. Aaylę Securę, i tak też było z admirałem. Strasznie ciężko było znaleźć dla niego głos, dopiero po jakimś czasie Filoni wpadł na Larsa Mikkelsena. Założenie przy wyborze aktora było takie, że nie może być on Brytyjczykiem, bo Thrawn to co prawda imperialny oficer, ale obcy. Gdy Lars gra Chissa, ma odpowiednio opanowany i zimny głos, nie ma potrzeby go podnosić. Co mocno kontrastuje z tym, jaki jest prywatnie - ciepły i radosny. Podobno postać wojskowego ma pokazywać się bardzo długo w serialu. A druga połowa sezonu ma być lepsza od pierwszej.



W końcu też uaktywnił się Freddie, który udzielił wywiadu dla youtubera Dash Stara, który co prawda z niewiadomych przyczyn usunął filmik (może go jeszcze wstawi, dlatego zostawiamy go poniżej). Rozpoczynają od Bendu - okazuje się, że jego wizualną inspiracją był smok Falkor z "Niekończącej się opowieści". Następnie rozmawiają o Mandalorianach - Dave opowiedział ekipie historię Sabine mniej więcej na początku sezonu pierwszego i ostrzegł Tiyę, że fani będą hejtować jej bohaterkę, podobnie jak było to w przypadku Ahsoki. Wyjaśnił jednak, że będzie to niezbędne, aby Wren stała się tym, kim się stanie. Dowiemy się więcej o historii i kulturze ludu z Mandalory. Będzie on jednak potrzebował przywódcy i Prinze porównał tę sytuację do "Gry o tron". Zasugerował też mocno, że Mandalorianie byliby w stanie zabić innych Mando, jeśli oznaczałoby to zdobycie mrocznego miecza. Co więcej, na zwiastunie widzimy, że to Sabine dzierży ostrze - co oznacza, że Kanan będzie miał swego rodzaju nową uczennicę, bo któż lepiej nauczy ją władania mieczem, niż Jedi. Ezra również będzie miał w tym swój udział. Sam Jarrus jednocześnie będzie się uczył, bo teraz jest oślepiony. Fenn Rau z kolei powie pannie Wren to i owo o Mandalorianach - jego rola będzie podobno wielka.



W temacie Kanana: Jedi będzie teraz używał Mocy do widzenia, skupi się również na emocjach swoich towarzyszy. Freddie polecił również obejrzeć "Zatoichiego", jeśli chce się lepiej zgłębić tę postać - wyjaśnił, że to jest bardziej prawdopodobna inspiracja, aniżeli Rahm Kota z "The Force Unleashed", co wielu ludzi sugerowało mu na Twitterze. Dash zapytał się także o inne postaci. Zaczynając od Ahsoki: jej historia została zaplanowana dawno, dawno temu i "jeśli wierzyliście, że był dla niej plan po «Wojnach klonów», to możecie uwierzyć, że jest dla niej plan po «Rebeliantach»". Co niekoniecznie oznacza, że przeżyła, może dowiemy się czegoś o niej w innym okresie jej życia; może miał na myśli powieściową "Ahsokę". Potem rozmowa zeszła na Vadera: Prinze właściwie potwierdził powyższe słowa Filoniego - ekipa nie chce go zbytnio wykorzystywać.

Pierwsze dwa sezony miały wprowadzić nowe pokolenie do świata SW, teraz będzie dojrzalej, bo i docelowi widzowie już podrośli. Aktor zauważył, że "Star Wars" czasem daje ciężkie lekcje ("Sorry, dzieci, Obi-Wan umiera"), ale wedle niego jest to ważne, bo współcześnie zbyt wielu rodziców skarży się twórcom filmów czy seriali, że "moje dziecko płakało" podczas seansu. Druga seria zrobiła się mroczniejsza, a trzecia będzie jeszcze gorsza.



Zapytany o holokron, Freddie przypomniał, że tylko jedna osoba pożąda go bardziej od Ezry - Maul. Zasugerował, że Yoda zdawałby sobie sprawę z informacji, jakie posiada to urządzenie - Prinze powiedział w tym momencie, że niech ta wieść pozwoli działać naszej wyobraźni. Dash zapytał się go o scenę z trailera, w której holokrony się łączą; wedle aktora to tylko "wizualna reprezentacja działającej Mocy". Jak obejrzymy odcinek, to te słowa nabiorą więcej sensu. Dowiemy się też, że rebelianci współpracują z Maulem, bo nie mają wyboru, ale to nie oznacza, że będą mu ufali, zwłaszcza po tym, co zrobił w finale drugiego sezonu.

Czy Kallus to Fulcrum 2.0? Freddie odparł, że bardzo by mu się to podobało i widział, że wielu ludzi snuje takie teorie. Ale równie dobrze mógłby to być Chewbacca czy Ahsoka, lecz nie o to chodzi. Fulcrum 2.0 ma mieć całą swoją historię. Tutaj dodał, że fani w tym roku dostaną Wedge'a oraz coś, na co bardzo długo czekali, a co sprawi, że "będą świrować ze szczęścia".

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (16)

Celebration Europe 2016: Panel o "Rebeliantach"

2016-07-17 09:28:16 Rózne

Wczoraj zadebiutował zwiastun trzeciego sezonu serialu "Rebelianci". Miało to miejsce podczas panelu o serialu, który prowadził Warwick Davis, a na jego pytania odpowiadali Dave Filoni, Tyia Sircar i Sam Witwer.

Prowadzący zaczął od mocnego pytania: czy Ahsoka przeżyła? Filoni zaczął się mistrzowsko wykręcać od odpowiedzi, przywołując słowa Yody o tym, że nie należy płakać po zmarłych. Ostatecznie jednak powtórzył to, co usłyszeliśmy podczas panelu o Togrutance: w jakiejś formie powróci. Później podczas panelu wyjaśnił, że raczej nie jako duch Mocy, bo w nowym kanonie trzeba było mieć pewne umiejętności, aby egzystować w takiej formie - więcej o tym jest w odcinkach TCW o Yodzie z sezonu szóstego.



Następie ekipa pokazała jak zmienią się bohaterowie. Inspiracją dla Kanana były filmy o niewidomych samurajach, takie jak "Zatoichi". Później, podczas pytań fanów Dave powiedział, że maska Kanana była trudna do zaprojektowania - in-universe za maskę, którą Jarrus zabrał z pola bitwy, wzięła się Sabine. Widniejące na niej oczy jaig to z jednej strony pomoc dla animatorów i publiczności (bo wiemy gdzie bohater ma swój "wzrok", pozwala się to lepiej skoncentrować), z drugiej to aluzja do trudnych początków przyjaźni z Reksem - teraz Kanan niejako "widzi jego oczyma". Od drugiego sezonu Tiya sugeruje Dave'owi jak powinna wyglądać Sabine, więc jej nowa stylizacja to pomysł aktorki. Do tego dziewczyna będzie miała parę nowych gadżetów, między innymi plecak odrzutowy oraz mroczny miecz (darksaber), który ostatnim razem widzieliśmy w TCW w rękach Maula (w pewnym momencie Witwer głosem Zabraka oskarżył ją, że mu go zabrała). Aktorka zasugerowała też, że spotkamy Mandalorian, którzy "są lub nie są spokrewnieni z Sabine". W tym momencie pokazano klip z uciekającą Wren, który wstawiliśmy do newsa o zwiastunie.

Hera nie zmienia się wiele, ale ponieważ zbliżamy się do czasów "Nowej nadziei", a rebelia formuje się bardziej, toteż kobieta będzie nosiła oznaczenia swej rangi. Zeb z kolei trochę zbroi stracił, ale wedle ekipy wyszło mu to tylko na dobre, a do tego ponoć pasuje lepiej do "Łotra 1", do którego będą różnego rodzaju aluzje, przede wszystkim wizualne.



Davis następnie zwrócił się do Witwera, by porozmawiać nieco o Maulu. Aktor wyznał, że był na pokazach przedpremierowych "Mrocznego widma", gdzie spotkał Raya Parka, a teraz ciągle na niego wpada w różnych miejscach (zasugerował nawet, że go śledzi). Wedle Sama bardzo fajne jest, że Zabrak się zmienia, raz widzimy go jako szaleńca z pajęczymi nogami, innym jako niemalże generała. Filoni dodał, że Maulowi trochę brakuje celu w życiu, bo wszystko, czego się dotknął, w taki czy inny sposób się nie powiodło. Nadal uważa Ezrę za ucznia i będzie chciał mu przekazać swoją wiedzę. Potem pokazano scenę z byłym Sithem, którą wczoraj wstawiło IGN. Dave wyjaśnił, że ukazana tam stacja pochodzi z siódmego sezonu TCW i Maul już na niej był - bo ekipa traktuje nieukończone odcinki jako kanon.

Następnie pokazano zwiastun i prowadzący przeszli do kwestii Thrawna. Wciela się w niego Lars Mikkelsen - brat Madsa Mikkelsena, który w "Łotrze" zagra Galena Erso. Załoga "Rebeliantów" konsultowała się w sprawie admirała z jego twórcą, Timonthym Zahnem. Następnie puszczono wiadomość od autora, który przeprosił, że nie mógł na konwencie, ale właśnie jest zajęty pisaniem swojej nowej, kanonicznej powieści - "Thrawn". Później ujawniono jeszcze jedną aktorską niespodziankę - pamiętacie plotkę jakoby Tom Baker, jeden z Doktorów Who, miał podkładać komuś głos? Pogłoska okazała się prawdziwa, bo aktor wcieli się w Bendu - to ten duży stwór na zwiastunie. Ma on reprezentować "Moc neutralną", niejako siły natury. No i nie zapominajmy, że nazwa "Bendu" przewija się w oryginalnym zarysie "Gwiezdnych Wojen" Lucasa.



Potem nadszedł czas na pytania. Pierwszy fan zastanawiał się, czy skoro pokazała się planeta Shantipole z West End Games, to czy są szanse na inne? Filoni stwierdził, że nie sądzi, ale przyznał, że erpegi tej firmy doskonale zna. Fani liczący na Marę Jade - niestety nie ma na nią szans. Dave dodał, że Thrawn ma statuy isalamirów (widać je na zwiastunie), ale te zwierzęta się nie pojawią, bo reżyser rozmawiał kiedyś na ich temat z Lucasem i stwierdzili, że kłócą się z filmami, bo żywe stworzenia nie mogą negować Mocy. Zapytano też czy powróci więcej aktorów z TCW, między innymi Daniel Loga (id est Boba Fett). Odpowiedź: na razie nie wiadomo, ale stara się jak najwięcej zaangażować.

Pewien chłopiec zapytał kim jest kobieta-Sith z holokronu, który zdobył Ezra (Obecność). Filoniego nawet dziecięcy urok (który zazwyczaj na niego działa) nie powalił i odparł, że wie, ale nie powie. Czy Maul i Imperator się spotkają? Mało prawdopodobne, bo to dla tego pierwszego skończyłoby się wyjątkowo źle. Padło też pytanie o Cada Bane'a, tu Dave odparł, że nawet chciał zrobić primaaprilisowy żart z nim i Thrawnem (bo mają podobny schemat kolorów ciała), ale zrezygnował. Przechodząc do rzeczy powiedział, że łowca z pewnością szwenda się po jakiejś kantynie, ale na razie w "Rebeliantach" go nie zobaczymy. I ostatni pytanie: skoro na trailerze widać okręt tego samego typu co "Outrider", to czy jest szansa na Dasha Rendara? Filoni rozwiał wątpliwości: tak, ujrzymy okręt tej klasy, ale akurat ten bohater Legend w serialu nie wystąpi.

Na koniec widzowie mieli szansę zobaczyć premierowy odcinek, zatytułowany "Steps into Shadows". Krótką, niespoilerową recenzję IGN-u możecie przeczytać tutaj. Gdy spoilery się pojawią, oczywiście je opublikujemy. Na panelu nie podano daty powrotu serialu poza tym, że wróci on jesienią. W Internecie pojawił się również plakat z trzeciej serii.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

Plotki o "Rebels" #50

2016-07-14 21:54:06 Różne

Już jutro zaczyna się Celebration w Londynie, dokąd udają się nasi wysłannicy. Jeśli chcecie oglądać serialowe panele na żywo, to w piątek o czternastej czasu polskiego rozpoczyna się „Ahsoka's Untold Stories” z udziałem Dave'a Filoniego, Pabla Hidalga i Ashley Eckstein, natomiast w sobotę o siedemnastej ekipa zaprezentuje sezon trzeci - tutaj Filoniemu będą towarzyszyć Tiya Sircar i Sam Witwer. Tymczasem przejdźmy do tych nielicznych plotek, które zebrały się w ostatnim czasie.

Z pewnością najszerzej dyskutowanym rebelianckim tematem po wczorajszym klipie (który pochodzi z premierowego odcinka autorstwa Stevena Melchinga) jest nowy wygląd Ezry. Na filmiku można dostrzec też, że Zeb ma nowy napierśnik, a Sabine pomalowała część hełmu na fioletowo i przerobiła naramiennik, ma również rękawiczki bez palców. W tym artykule możecie przyjrzeć się im dokładniej.

Zapewne możemy się spodziewać, że reszta ekipy również nieco się zmieni. O Kananie na razie nie wiadomo zbyt wiele (poza tym, że po sezonie drugim będzie zmuszony nosić przepaskę na oczy), natomiast być może wiemy jak zmieni się Hera. W sieci ukazały się jej modele koncepcyjne z gry Disney Infinity. Syndulla nie pojawiła się w wersji 3.0, ale mała być częścią zapowiadanego świata z "Rebeliantów" - niestety gra została anulowana. O ile pozostałe figurki - Ezra, Kanan, Zeb i Sabine - odzwierciedlają wygląd postaci z sezonu drugiego, o tyle projektując Herę, twórcy prawdopodobnie opierali się na jej wersji z trzeciej serii. Na poniższym obrazku widać, że zmiana, podobnie jak w przypadku Orreliosa i Wren, jest raczej kosmetyczna - Twi'lekanka ma ciemniejszą górną część kombinezonu.



Simon Kinberg jakiś czas temu obiecał, że postaci serialowe pojawią się w filmach, o czym już pisaliśmy. Jego obietnica spełniła się, gdyż wiemy już, że wśród bohaterów "Łotra Jeden" pojawi się Saw Gerrera - może w przyszłości zobaczymy jeszcze kogoś innego. Wspominał też, że się cieszy, iż w "Rebeliantach" pojawiają się bohaterowie klasyczni i z "The Clone Wars", bo sprawia to, że uniwersum jest spójniejsze.

I na koniec coś może nie do końca związanego z serialem, ale warte wspomnienia: Filoni pochwalił się na Twitterze swoją własną statuą, którą dostał od studia Fractal oraz plakatem z Ahsoką, który będziecie mogli kupić, jeśli wybieracie się na Celebration.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (13)

Plotki o "Rebels" #49

2016-03-31 13:29:24 Rózne

Część z Was pewnie już widziała finał drugiego sezonu "Rebeliantów". Jak można było się spodziewać, w Internecie nastąpił istny wysyp informacji po ostatnim odcinku. Zacznijmy jednak od ostatniego w tej serii "Rebels Reconu". Oczywiście jeśli jeszcze nie oglądaliście "Twilight of the Apprentice", liczcie się z ogromnymi spoilerami.



Zatem co ma do powiedzenia załoga? W kwestii Dartha Maula: (Spoiler):ci, którzy czytali "Son of Dathomir" wiedzą, że w komiksie historia Zabraka się nie zakończyła. Po wojnach klonów zdał sobie sprawę, że jeśli chce przetrwać, to musi się ukryć, bo jego dawny mistrz ma teraz pełnię władzy. Wedle Sama Witwera Darth zyskał teraz więcej szczerości - oczywiście szczery do końca nie jest, ale część z tego, co prezentuje, na przykład starość czy swego rodzaju kruchość, to prawda. Taylor Gray dodaje, że Ezra raczej nie ma zdaje sobie sprawy w co się pakuje, gdy paktuje z Maulem. Dawny Sith chce uczynić z chłopca swojego ucznia, bo ma obsesję na punkcie dziedzictwa - jest swego rodzaju ostatnim przedstawicielem "swojego gatunku". We wcześniejszej wersji scenariusza Ahsoka pytała się go kim jest Vader, a ten odpowiadał: "Tym, kim ja powinienem być".(Koniec Spoilera)

O Kananie: (Spoiler):teraz, gdy Jarrus został oślepiony, zacznie bardziej "widzieć" dzięki Mocy. Jak pokazywał choćby "Atak klonów", to jedna z podstawowych umiejętności, której uczą się młodziki. Freddie dodaje, że podobnie jak podczas swej próby z odcinka "Shroud of Darkness" Kanan zaprzestał walki, tak zrobił to teraz - gdy robi się zbyt ciężko, trzeba po prostu odpuścić. Oczywiście przystosowanie się do nowej sytuacji zajmie mężczyźnie trochę czasu, ale jeśli mu się uda, to stanie się lepszym Jedi - aktor podkreślił jednak, że to wielkie "jeśli".(Koniec Spoilera)

O Ahsoce: (Spoiler):scenę pojedynku z Vaderem Dave wyobrażał sobie od ponad 10 lat, w różnych miejscach i okolicznościach. Najważniejsze pytanie: czy Togrutanka żyje? A może odeszła w mrok? Ashley Eckstein chce zostawić to fanom.(Koniec Spoilera)

Potem możemy zobaczyć dramatyczną scenę odejścia Choppera (ale ciąg dalszy nastąpi), a następnie Andi ma dwa pytania do Hidalga. Pierwsze: czy Jedi, który przejdzie na ciemną stronę od razu staje się Sithem? Jak pewnie wie większość fanów - nie, aby zostać Sithem, trzeba być przez takowego wyszkolonym. Drugie: jakiej rasy jest nowy inkwizytor? Ósmy brat - bo takie jest jego miano - to terelliański skoczek jango, czyli członek tego samego gatunku, co złodziejka Cassie Cryar z drugiego sezonu TCW. Ale to akurat można wyczytać w przewodniku na Oficjalnej.

Ten "Recon" trochę zawodzi, bo w zeszłym roku pokazano nam chociaż prace koncepcyjne z sezonu drugiego, teraz nie mamy nic. Jednak ekipa mówi to i owo o nadchodzącej serii. Gdy Pablo wspomina o swej ulubionej chwili z sezonu drugiego, wymienia fakt, że teraz Kallus będzie o wiele ciekawszą postacią po tym, jak musiał współpracować z Zebem. Filoni z kolei zapowiada, że odcinki uważane przez fanów za "wypełniacze" okażą się ważne w przyszłości. Wydarzenia z "Twilight of the Apprentice" będą miały trwały wpływ na bohaterów (bez Choppera oczywiście), bo po czymś takim ciężko będzie od razu się otrząsnąć. Ostatnia scena z udziałem Ezry też jest sporą wskazówką do tego, co się będzie działo, a wedle Bluma ujrzymy więcej odcinków o Mocy i Jedi. (Spoiler):Maul również powróci.(Koniec Spoilera)

Sabine uda się na "szalone przygody" z ludźmi, "których się nie spodziewamy". Stopniowo będziemy spotykać coraz więcej rebeliantów z "Nowej nadziei", a "Rogue One" zacznie "nabierać kształtów" w "Rebeliantach". Filoni zdradza, że zdarzy się "coś wielkiego", co ludzie z pewnością chcieliby zobaczyć - sam reżyser też zresztą tego pragnął od jakiegoś czasu i wreszcie wymyślił sposób jak to pokazać. To będzie ważna chwila dla "hardkorowych fanów". Ale o tym dowiemy się więcej na Celebration w Londynie.



Nieco światła na odcinek rzuca Filoni w wywiadzie dla IGN-u. O Ahsoce i Vaderze: (Spoiler):Eric Goldman jest zdania, że kobieta przeżyła. Dave nazywa go optymistą i twierdzi, że to dobrze o nim świadczy, ale to wszak tylko jedna z interpretacji. W odcinku są jednakże wskazówki ukazujące prawdziwą odpowiedź na to pytanie. Dziennikarz teoretyzuje czy może to być czarna sowa - convor - która ukazuje się pod koniec tego i poprzedniego epizodu. Filoni zaprzecza, jakoby był to awatar ciemnej strony, ale to zwierzę z całą pewnością niesie ze sobą jakieś znaczenie. Czegokolwiek awatarem jest - to coś pojawiło się już wcześniej w animowanym uniwersum SW. Dave życzy zatem miłego lata spędzonego na próbie rozszyfrowania tych słów. Wracając jednak do Tano: "Rebelianci" to nie historia jej ani Vadera, tylko załogi "Ghosta". Porzucenie owej historii byłoby bardzo łatwe, a on tego nie chce. Prawdopodobnie jest jednak jeszcze więcej historii o Ahsoce, ale niekoniecznie w serialu. I ponoć będą to opowieści o końcu wojen klonów.

Rozmowę pomiędzy dawnym mistrzem i uczennicą Filoni oparł na swych własnych konwersacjach z Lucasem. Dyskutowali o tym, że Ahsoka nie może w żaden sposób odkupić Vadera. Darth się nawet nie waha, gdy obiecuje Togrutance śmierć. Reżyser już jednakże myśli o tym, gdzie i jak pokazać co się działo w świątyni w chwili, gdy jej drzwi się zamknęły, a Ezra i Kanan odlecieli.
(Koniec Spoilera)

O Maulu: (Spoiler):nie, na pojedynek tego pana z Vaderem raczej nie ma co liczyć, przynajmniej na razie. Co istotniejsze, Zabrak zdaje sobie sprawę, że uczeń Sidiousa istnieje, w jakiś sposób ma wiadomości o tym, co działo się w galaktyce. Widzowie pewnie zauważyli, że on i Ahsoka się znają, choć w TCW się nie spotkali. Zrobili to jednak w niepowstałych odcinkach i Filoni opowiedział o nich Witwerowi i Eckstein. W owej historii - ostatnim akcie TCW - Tano rzeczywiście natrafiała na Maula i nawet rozważała powrót do zakonu, głównie z powodu Obi-Wana, który miał z Zabrakiem osobistą historię. Dziewczyna odnalazła byłego Sitha i chciała pochwycić wraz z Kenobim i Skywalkerem, ale ci dwaj zostali wezwani do ratowania Kanclerza, także Tano została tylko z Reksem i paroma innymi fajnymi postaciami.(Koniec Spoilera)

O Kananie i Ezrze: (Spoiler):decyzja o oślepieniu go wynikła z rozmów z Gilroyem. Nie chciano, by stracił rękę, bo tego w SW akurat mieliśmy sporo. Z kolei Ezra na koniec otwiera holokron Sithów, a przecież w odcinku było wyraźnie powiedziane, że tylko osoby posługujące się ciemną stroną mogą to zrobić. I rzeczywiście ten wątek jeszcze powróci. Chłopak był w stanie uwierzyć Maulowi, mimo że ten jest klasycznym przykładem, że złość piękności szkodzi. Stało się tak między innymi dlatego, iż wiele z tego, co mówi Zabrak - aby użył swej siły do pokonania wrogów - to po prostu inna wersja słów Ahsoki mówiącej o zdobyciu wiedzy na temat przeciwnika. Tylko Maul to oczywiście ekstremista.(Koniec Spoilera)



O inkwizytorach: (Spoiler):nie ma ich w "Nowej nadziei", także Dave przyznaje, że musiał zacząć szybko ich eliminować. Trochę jednak tego żałuje, zwłaszcza Siódmej siostry, bo była świetną postacią. Reżyser zauważa, że za ich śmierć winę ponosi Maul, co dowodzi jego chęci zniszczenia. W związku z powyższym w sezonie trzecim trochę zmieni się ton: Tarkin w Epizodzie IV mówi, że Vader to ostatni przeżytek starej religii, a płomień Jedi zgasł. I najwidoczniej tak się stanie również z wyznawcami ciemnej strony, Imperium stanie się bardziej technologiczne. Inkwizytorzy wykonali swoje zadanie, gdy wykryli obecność trojga Jedi - i Maula - a więc ich rola skończona, zwłaszcza dla Imperatora, który nie chciałby, aby wielu takich "czarodziejów" latało mu po królestwie.

Co zatem z tymi numerami przy ich imionach? W fanonie dość powszechne było twierdzenie, że Piąty brat to ostatni męski przedstawiciel inkwizycji, a w tym odcinku nagle pokazał się ósmy. Ilu ich zatem było? Filoni nie chce dawać bezpośredniej odpowiedzi - zostało ich jeszcze tylu, ilu będzie potrzebnych w kolejnych odcinkach. Reżyser nie chce teraz czegoś palnąć, a potem żałować, że na przykład powiedział za małą liczbę. Zresztą, nie wiadomo na przykład czy Siódma siostra była pierwszą siódmą siostrą - może było ich trzy, tylko zawsze jedna nosi ten tytuł. Sithowie nie popierają indywidualizmu wśród swoich "żołnierzy", stąd te liczby.
(Koniec Spoilera)

O "Obecności" i kamiennych figurach: (Spoiler):głos z wnętrza holokronu należy do Niki Futterman, która wcieliła się w Ventress w TCW. Czy "Obecność" wymieniana w napisach to prawdziwa osoba z przeszłości? Wedle Filoniego tak - jego zdaniem była to potężna Sith, która stworzyła tę świątynię. Jednakże pod sam koniec prac budowlanych zaatakowali Jedi. Odbyła się wielka bitwa podczas której broń odpaliła lub coś poszło nie tak i wszyscy obrócili się w kamień. W różnych wersjach historii broń faktycznie strzelała również w "Rebeliantach". Albo Ósmy brat przeżywał upadek (mógł sobie pomóc Mocą), a potem trafiała go fala uderzeniowa i sam zmieniał się w posąg. Maul miał to przetrwać i w ten sposób zdobyć TIE inkwizytora. Wracając wszakże do pani Sith - Filoni ją nazwał, ale nie chce ujawniać tegoż imienia, ma jednak nadzieję, że ktoś podchwyci jej wątek.(Koniec Spoilera)

Cofnijmy się nieco w czasie: pisaliśmy wczoraj o tym, że odbyły się przedpremierowe pokazy ostatniego odcinka. Po jego projekcji Filoni odpowiedział dziennikarzom na kilka pytań. Wyjaśnił między innymi parę spraw związanych z przeszłością Wielkiego Inkwizytora: faktycznie widzieliśmy go w TCW. Konkretnie: był przy aresztowaniu Ahsoki i podczas walki Anakina z Barrissą. Słyszał przemowę upadłej Jedi w sądzie i prawdopodobnie to zasiało w nim ziarna wątpliwości i ostatecznie doprowadziło na ciemną stronę. Fakt, że to właśnie jego Kanan zobaczył w swojej wizji w świątyni na Lothalu może być interpretowany jako podświadomy wyrzut sumienia z powodu tego, iż mężczyzna nie próbował ocalić Pau'anina. Druga informacja dotyczy Reksa: Dave jest przekonany nie tylko, że przetrwał on do czasów filmów, lecz także, że to właśnie on jest "brodaczem z Endora". Reżyser - jak sam mówi - poczuł, że ma władzę jak Palpatine i zamierza ten koncept ukanonicznić. Sam Hidalgo nie wyklucza takiej możliwości. W Legendach ta postać ma już swoje imię - Nik Sant, zwany "Dziadkiem".



Oficjalna zaczęła jakiś czas temu serię wywiadów z aktorami, którzy wcielają się w główne role. Zacznijmy od Vanessy Marshall, czyli serialowej Hery. Kobieta na początku powtarza to, co mówiła już kiedyś: że w drugim sezonie Twi'lekanka znajduje się pod mniejszą presją, bo nie musi już ukrywać tajemnicy związanej z Fulcrum. I dzięki temu ma więcej czasu na pogłębienie relacji z załogą. Pani kapitan coraz bardziej zdaje sobie sprawę jak bardzo kocha wszystkich jej członków. Dotyczy to zwłaszcza Kanana - Vanessa przeczytała "Nowy świt", dzięki czemu była w stanie dokładnie prześledzić jak zmieniły się uczucia Jedi do panny Syndulli. Stają się one coraz głębsze, mimo że rycerzowi nie do końca odpowiada militarystyczna struktura rebelii. Podobnie przeobraziła się relacja Hery z Sabine - o ile Mandalorianka w pierwszym sezonie niekiedy twierdziła, że pani kapitan nie do końca darzy ją zaufaniem (gdy nie chciała mówić jej o Fulcrum), o tyle teraz, gdy obie mają mniej więcej takie same informacje, nastolatka zaczęła lepiej rozumieć swą koleżankę.

Dla Marshall fakt, że jej postać to pierwsza osoba w nowokanonicznym uniwersum, która latała B-wingiem, jest niesamowity, gdyż - jak wiedzą fani aktorki - jej ojciec jest pilotem. AKobieta przyznała też, że nie spodziewała się tak chłodnych relacji pomiędzy Herą a jej ojcem. Zauważa jednak, że czasem są w życiu sytuacje, w których więzy pomiędzy przyjaciółmi są silniejsze od tych, które mamy z rodziną. Dla Vanessy imitacja francuskiego (rylothańskiego) akcentu Hery nie była problemem, ponieważ mówi płynnie w tym języku i wielokrotnie używała go, gdy wcielała się w różne role. To właśnie ona wpadła na pomysł, by Syndulla przechodziła na ten akcent, gdy była szczególnie wzburzona. Jednocześnie trudne chwile spędzone z ojcem pokazały bardziej "ludzką" ("twi'lekańską") stronę postaci. Aktorka zauważa, że Hera jako przywódczyni uosabia wiele z chińskiej filozofii Lao Tzu. Na koniec, poproszona o powiedzenie która z granych przez nią postaci - Syndulla czy Gamora z animowanych "Strażników galaktyki" - wygrałaby walkę, Marshall stwierdziła, że Twi'lekanka zwyciężyłaby w powietrzu, lecz na ziemi zdecydowanie wygrana przypadłaby marvelowskiej wojowniczce. No i ta druga ma w sobie więcej z Sitha, Hera natomiast bardziej przypomina Jedi.



Drugi wywiad przeprowadzono z Taylorem Grayem. Na początku aktor mówi o swych różnorakich doświadczeniach związanych z faktem, iż dostał od Filoniego bana na poznawanie historii "Gwiezdnych Wojen", by czuł się bardziej jak nieświadomy wielu rzeczy Ezra. Ale w zrozumieniu wielu spraw pomaga mu oczywiście cała rebeliancka ekipa. Aktor rzecz jasna chodzi na różne konwenty i bardzo mu się na nich podoba, ale prawdziwym przeżyciem była dla niego chwila, w której zobaczył fanów przebranych za Bridgera i mówiących kwestie wprost z serialu.

Podczas nagrywania odcinków z Hondem Gray był w studiu z odtwórcą roli Weequaya, Jimem Cummingsem. Mężczyzna jest podobno bardzo zabawny, a do tego gra tak wspaniale, że Taylor sam wiele się od niego nauczył. Podczas sesji nagraniowych było śmiesznie, bo Gray nie miał pojęcia kim jest "Honda" i gdy usłyszał jak starszy kolega po fachu mówi swoje kwestie, to tak się śmiał, że nie mógł wykrztusić swojej kwestii. Wedle niego z Ezry byłby świetny pirat, a i Ohnaka nie obraziłby się za Jedi na pokładzie.

Jedną z ważniejszych chwil w sezonie był moment, w którym Ezra dowiaduje się jak pośrednio - poprzez swoje przesłanie - przyczynił się do śmierci rodziców. Początkowo chłopak mocno się obwiniał, bo wedle aktora Bridger jest wyjątkowo skupiony na sobie. Dopiero Kanan i Azadi pomogli mu w pełni zrozumieć tę sytuację. Taylor mówi dalej o "biało-czarnych" poglądach swojego bohatera - może młody padawan ma takie, ponieważ jest niedojrzały, może dlatego, że jego trening Jedi nie był tradycyjny. Gdyby chłopiec wychował się podczas wojen klonów, byłby z całą pewnością skromniejszy i bardziej zdyscyplinowany, ale aktor kocha swojego bohatera takim, jaki jest. Gray bardzo chciałby umieć wykonywać sztuczkę umysłową Jedi, również na zwierzętach, a ze starwarsowych stworów najchętniej wybrałby purgilla (kosmicznego wieloryba), bo kocha morza i oceany.

Z innych wieści: Billy Dee Williams powróci do serialu, najprawdopodobniej znowu w roli Landa. Tak przynajmniej zdradził serwisowi TeeKay-421 podczas duńskiego Comic Conu. Nagrania rozpoczną się wkrótce. Z kolei podczas innej imprezy, WonderConu, kompozytor Kevin Kiner ujawnił, że w planach jest wydanie płytowej wersji ścieżki dźwiękowej z serialu z sezonów pierwszego i drugiego. Na razie jeszcze nie wiadomo kiedy ujrzałaby światło dzienne.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (15)

Klip z Maulem w "Rebeliantach"

2016-03-24 23:12:07 Różne

Za tydzień drugi sezon "Rebeliantów" dobiegnie końca, więc już zaczęła się kampania promocyjna ostatnich dwóch odcinków. Dave Filoni i Sam Witwer udzielili wywiadu serwisowi Entertainment Weekly. Reżyser ostatecznie przyznał, że w serialu wystąpi Darth Maul (mimo że wiele źródeł potwierdziło to już wcześniej). Najpierw jednak zapraszamy do obejrzenia fragmentu odcinka z udziałem Zabraka. Na EW jest jeszcze kilka obrazków.



Zatem - skąd wziął się pomysł na sam udział Maula w "Rebeliantach"? Filoni parokrotnie podczas spotkań ze scenarzystami wskazywał, że toretycznie byłaby opcja, aby ten bohater skrzyżował miecze z Vaderem. I choć Simon Kinberg trochę opierał się tej idei, uważając ją za fanserwis, to Dave nic przeciwko fanserwisowi nie ma, chociaż stara się nie używać elementów fabuły tylko dlatego, że są fajne. Reżyser nie chce obiecywać, że ci dwaj faktycznie skrzyżują miecze, bo choć byłoby to ciekawe z punktu widzenia fanów, to ważniejsza jest relacja Vadera z Ahsoką.

Maul będzie w tych czasach ciekawą postacią - nie przypomina Imperatora, ale to nie znaczy, że nie marzy mu się władza. Wyzwaniem dla twórców było sprawienie, by Ezra uwierzył Zabrakowi - były Sith stanie się dla niego swego rodzaju mentorem. W latach po wojnach klonów najwyraźniej wędrował po galaktyce, aż trafił na Malachor. Filoni napisał też całą historię tej planety, która wyjaśni między innymi skąd są tam kamienne figury i świątynia (widoczne na zwiastunie). Co ciekawe, w pewnym momencie w scenariuszu padała informacja, że Maul jako chłopiec przybył na planetę z Sidiousem, gdzie wspólnie starali się zdobyć holokron ze świątyni. Jedno jest pewne: imperator zdaje sobie sprawę z istnienia Malachoru. Pułapki w świętym budynku są zaprojektowane tak, by nie dotarli do nich Sithowie - innymi słowy, wymagają pracy zespołowej, czego użytkownicy ciemnej strony niekoniecznie potrafią.

Sam Witwer mówi z kolei, że w głosie Maula słychać nie tylko więcej mądrości, ale również ekscentryzmu i wycieńczenia. Aktor uważa, że Zabrak dostał ostatnią szansę w życiu, bo wcześniej wiele ich zmarnował.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (15)

2 miliardy i różne głosy

2016-02-08 21:09:04

Zaczynamy od kolejnych sukcesów finansowych. W USA „Przebudzenie Mocy” pobiło kolejną, historyczną barierę. Film już zarobił ponad 900 milionów USD. Po weekendzie ma na swoim koncie 905,96 milionów USD i to jeszcze nie koniec. Wynik jest imponujący. Gdy się jednak uwzględni inflację, „Przebudzeniu” brakuje jeszcze jakiś 43 milionów by się znaleźć w pierwszej dziesiątce. Na razie jest na 11 pozycji. Epizod VII wciąż ma szansę stać się pierwszym filmem, który przekroczy barierę miliarda USD w Stanach Zjednoczonych, ale prawdopodobnie nastąpi to wraz z powrotem filmu na ekrany kin. Choćby przed premierą Epizodu VIII (na razie Disney nie zdradził takich planów).

Na całym świecie film Abramsa zarobił już ponad 2 miliardy USD. Wyprzedzają go wciąż dwa filmy – „Avatar” i „Titanic”. Ten drugi tę kwotę przekroczył dopiero wraz z wydaniem 3D. Do „Titanica” „Gwiezdnym Wojnom” brakuje jeszcze jakiś 180 milionów USD, do „Avatara” 780 milionów. Poza Stanami więcej niż Epizod VII zarobili też „Szybcy i wściekli 7”. „Przebudzeniu” brakuje jeszcze 61 milionów USD by pokonać ten film.

W Polsce Epizod VII zgromadził już 2,851 miliona widzów. To także imponująca liczba, zobaczymy czy uda się dobić do trzech milionów.



Tymczasem na oficjalnej pojawiła się lista aktorów głosowych, w dużej mierze znanych nam z „Wojen klonów” i „Rebeliantów”, którzy nagrali swoje kwestie do „Przebudzenia Mocy”. Są to wszystkie dodatkowe dialogi, a także różne dźwięki wydawane przez postaci czy obce stworzenia.

Atak na wioskę na Jakku:
Szturmowcy mówiący: „Blast that X-wing!” „ Over there, over there!” - Sam Witwer i David Collins
Obcy do którego celują dwaj szturmowcy (krzyczy) - Dee Bradley Baker
Szturmowiec mówiący: “Keep moving!” “Stay here!” - Matthew Wood
Szturmowiec mówiący: “Nothing, Sir.” “Nothing here, go ahead!” - David Acord
Szturmowcy mówiący: “Check over there.” “Fan out!” “Copy that, 1138.” - James Arnold Taylor i Sam Witwer
Piaskoryjec (obcy z czerwonymi oczyma który ogląda jak BB-8 się toczy) “Kojima.” - Robert Stambler

Niszczyciel gwiezdny:
Informacje przy przywiezieniu Poe: “Accelerator thrust compensator on Shuttle 338.” “Transponder code ship ID.” “Quantum field regulator/interpolator 385B.” - Sam Witwer

Pustynie Jakku:
Teedo - David Acord

Wieś Niima:
Obcy (reakcja na 60 porcji) - Matt Lanter i Karen Huie oraz (mniej wyraźne głosy) Fred Tatasciore i Mark Dodson

Niszczyciel gwiezdny (ucieczka TIE):
Centrum kontroli lotów: “TIE launch in the hangar bay!!! (x2)” - David Collins
Centrum kontroli lotów: “Units 7,8,9, we have an unauthorized launch!” - Devon Libran
Centrum kontroli lotów: “Transponder Code Ship ID 177.” - Catherine Taber
Oficer słyszany w TIE Fighterze: “Unauthorized TIE launch!!” (x2) - Sam Witwer

Wieś Niima (Rey spotyka Finna):
Obcy: “No water!” “BLAH!” “Hashatta Combolia!” - Matthew Wood i David Acord
Zbiry Unkara: “Mona Keeyana Droid Du Unkar Plutt.” “Asatoya!” - Matthew Wood i David Acord
Szturmowiec: “Call in the airstrike!” - Matthew Wood

Pustynia Jakku (pościg):
Złomiarz biegnący do resztek TIE Fightera: “Metat Teya Zed!” - Orly Schuchmacher

Frachtowiec Hana Solo:
Głosy i odgłosy umierania Guaviańskiego Gandku Śmierci - Matthew Wood i David Acord

Zamek Maz Kanaty:
Śmiechy hazardzistów - Mark Dodson
Droid szpiegujący dla Ruchu Oporu - David Acord
Quiggold oferujący pracę Finnowi - Matthew Wood
Sidon Ithano w tej samej rozmowie - David Acord

Obywatele systemu Hosnian:
Mężczyzna na balkonie: “What is it?!” - Tom Kane

Atak na zamek Maz Kanaty:
Szturmowiec: “FN-417, hold position.” - Matt Lanter
Szturmowiec: “Blast ‘em!” - Matthew Wood
Szturmowiec: “Sir, the droid was spotted heading west, with a girl!” - David Collins
Szturmowiec: “Traitor!” - David Acord
Szturmowiec: “Don’t move! TK-338, we have targets in custody!” - Fred Tatasciore
Szturmowiec: “We have incoming at 28.6! Move!” - Kevin Smith
Szturmowiec: “Dispatch artillery!” “Go, go, move!” “Scramble all squads!” (x2), “Anti-air cover on lakefront position!” - Michael Donovan i Sam Witwer
Szturmowiec: “Go, go, go!” - Sam Witwer
Szturmowiec: “Request air support!” - Pip Anderson
Szturmowiec: “Sir, Resistance fighters. We need more troops.” - Matthew Wood
Szturmowiec: “Heavy troopers.” “Pull back to tree line.” - Kat Sheridan
Żołnierz Ruchu Oporu: “Let’s go.” - David Collins

Baza Ruchu Oporu:
Żołnierz którego prawie przewrócił BB-8: “Hey!” - David Collins
Głos wewnątrz bazy: “PZ-4CO, report to communications.” - Verona Blue

Pokój kontrolny bazy Starkiller:
Technik broni: “Yes sir, weapon charging.” - Catherine Taber

Baza Ruchu Oporu:
Technik do Lei: “Ma’am.” - Meredith Salenger

Baza Starkiller:
Szturmowiec do Kylo Rena: “Sir, sensors triggered in hangar 718, we are searching the area.” - Verona Blue
Głosy gdy Rey przedziera się przez korytarz: “All sentry droids (x2), resynchronize to Galactic Standard Time, offset 473.” - Michael Donovan
Szturmowiec, który zobaczył Chewiego: “Hey!” - Nigel Godrich
Szturmowcy: “You checked out the new T-17s? The T-17s, as far as I can tell, are a great improvement. Yeah, that’s what they tell you, but believe me, they don’t hold up. They don’t? No…” - David Collins i Sam Witwer
Głos w tle: “Technician Mandetat to 44.59 North, 104.7155 West.” “Baryonic Matter Conversion complete in Precent 12.” - Michael Donovan
Technicy w pokoju kontrolnym w odpowiedzi na rozkaz Huxa “Dispatch all squadrons!” - Taylor, Tom Kane i Verona Blue
Szturmowiec: “We think they may be splitting up.” - Sam Witwer
Szturmowiec: “Heading to quadrants four and five.” - Devon Libran

Atak Ruchu Oporu na stację Starkiller:
Ello Asty: “But no damage!” “Roger!” “I’m hit!” - Matthew Wood

Oscylator:
Szturmowcy: “Check over there!” “This way!” “Roger that.” - Matt Lanter i James Arnold Taylor
Szturmowcy celujący w Hana Solo - Devon Libran i Sam Witwer

Baza Ruchu Oporu:
Medycy: “Let’s get him inside and stabilize him.” “Easy, easy, he’s hurt.” “We got a heartbeat!” - Kat Sheridan, Michael Donovan i Patrick Correll

Dodatkowe głosy w tle:
David Acord, Michael Donovan, Devon Libran, Kevin Smith, Dee Bradley Baker, Terri Douglas, Elle Newlands, Robert Stambler, Verona Blue, TJ Falls, Michelle Rejwan, Catherine Taber, Eugene Byrd, Dave Filoni, Meredith Salenger, Fred Tatasciore, David Collins, Amanda Foreman, Christopher Scarabosio, James Arnold Taylor, Patrick Correll, Karen Huie, Orly Schuchmacher, Emily Towers, Jonathan Dixon, Tom Kane, Kat Sheridan, Sam Witwer, Mark Dodson, Matthew Lanter, Christian Simpson, Matthew Wood.
KOMENTARZE (21)

Plotki o "Rebels" #41

2015-09-14 21:12:29 Różne

Dzisiejsze rebelsowe plotki zaczynamy od informacji z serwisu Zap2it, który ma tytuły dwóch kolejnych odcinków drugiego sezonu "Rebeliantów". Przypominamy, że pierwszy, "The Lost Commanders", zadebiutuje na Disney XD 14 października.

  • "Relics of the Old Republic" - 21 października

  • "Always Two There Are" - 28 października

Oczywiście do czasu oficjalnego potwierdzenia te tytuły należy traktować jedynie jako pogłoskę, choć Zap2it wielokrotnie w przeszłości udowadniało, że jest godnym zaufania źródłem.

Jeśli chodzi o fabułę przyszłych epizodów, na razie nie doszło zbyt wiele wiadomości. Po pierwsze, na Piątek Mocy Dave Filoni wstawił swój rysunek Ahsoki, z informacją, że kobieta będzie poszukiwała odpowiedzi na "mroczne pytania", o czym zresztą była mowa wielokrotnie. Jeśli chodzi o Tano, to w powieści "Aftermath" pojawia się ciekawa informacja o niej: (Spoiler):okazuje się, że to ona zleciła Wedge'owi jedną z jego pierwszych misji po stronie rebelii, choć znał ją tylko pod pseudonimem "Fulcrum". Co istotne, mężczyzna poleciał wykonać zadanie nie X-wingiem, lecz A-wingiem, a myśliwce te już pojawiły się w serialu, niektórzy więc podejrzewają, że Antilles dołączy do licznego już w "Rebeliantach" grona postaci filmowych.(Koniec Spoilera)



Z kolei w ostatnim Insiderze ukazał się wywiad z Dee Bradley Bakerem, który zdradził to i owo o klonach. Zapytany o to, jak ich wiek wpłynął na jego grę aktorską, odparł, że starał się, aby żołnierze w pierwszych odcinkach brzmieli nieco szorstko, ale po pewnym czasie będą wracać do tego, kim byli, zwłaszcza Rex i Wolffe. Jak już wiemy, Kanan nie będzie ufał klonom, ale również na Reksie Jedi nie zrobi początkowo wrażenia, gdyż kapitan cenił przede wszystkim doświadczenie w boju, a Jarrus za wiele go nie miał. Dostaniemy więc odcinek czy dwa o tym, jak ta dwójka wyrusza razem na misję, na której muszą wzajemnie sobie zaufać. Sklonowani żołnierze będą uważali, że Imperium ich zdradziło i wcale nie będą się bali podjąć z nim walki. Nie będą mieli również dobrego zdania o umiejętnościach szturmowców. Dowiemy się też co klony myślą o rycerzach Jedi, ale tu Dee nie chciał zdradzić szczegółów. Temat za to zszedł na Ahsokę i według Bakera Togrutanka doznała takiego szoku, gdy dotknęła umysłem Vadera, że choć wyczuła w nim dawnego mistrza, to nie do końca dopuszcza do siebie tę myśl. Na koniec aktor potwierdził, że zobaczymy go w mniejszych rólkach, takich jak Jho czy admirał Konstantine, w prawie wszystkich odcinkach. Poniżej kilka obrazków z pisma.



A skoro o obrazkach mowa, to w ostatnich plotkach pojawiło się sporo konceptów z drugiego sezonu. Po Internecie zaczęła krążyć jedna z grafik w lepszej rozdzielczości, na której widać nowy okręt. Część osób podejrzewa, że może to być (Spoiler):"Banshee" - okręt Asajj Ventress, który miał się pokazać w "The Clone Wars", a ostatecznie zadebiutował w "Dark Disciple". Co prawda może być to jedynie ten sam model, gdyż statek został w książce zniszczony.(Koniec Spoilera) Na obrazku widnieje też astromech podobny do Artoo.



Ostatnio Sarah Michelle Gellar przerwała milczenie i napisała na swoim blogu parę słów. Zdradziła, że jest dumna, iż zagra postać, która na zawsze pozostanie w kanonie "Gwiezdnych Wojen", choć zaznaczyła, że mąż wcale nie miał wpływu na dostanie przez nią roli. Powiedziała również, że ceni sobie silne kobiety w Sadze, więc możemy się domyślać, że właśnie w taką bohaterkę się wcieli. Na koniec powiedziała, że prawdopodobnie pojawi się na nowojorskim Comic Conie, który już 8 października.

Freddie z kolei ostatnio uciął sobie pogawędkę z Samem Witwerem na Twitterze o Disney Infinity (w grze dostępne są figurki Kanana i Maula, także aktorzy postanowili sprawdzić się w pojedynku granych przez siebie postaci). Przy okazji Prinze zapewnił kolegę, że światło w sezonie drugim jest tak dobre, że serial wygląda jak produkcja aktorska.


Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (7)

Celebration Anaheim: Opis początku drugiego sezonu "Rebeliantów"

2015-04-19 13:43:35 Różne

Wczoraj był wielki dzień dla "Rebeliantów" - dostaliśmy zwiastun drugiego sezonu, odbył się również panel poświęcony serialowi. Ale to nie koniec atrakcji: w nocy naszego czasu nastąpiła premiera pierwszego odcinka. Odcinka, a właściwie kolejnego godzinnego filmu, zatytułowanego "The Siege of Lothal". Dla szerszej publiczności zostanie udostępniony latem (nie podano konkretnej daty), natomiast właściwy sezon drugi zadebiutuje jesienią.

Ale zanim przejdziemy do opisu owego odcinka - po wczorajszym panelu odbyła się jeszcze konferencja prasowa, na której zdradzono dużo więcej. Relacjonował go między innymi Rebels Report. Po pierwsze, wyjaśniono parę nurtujących zagadnień ze zwiastuna: głosu Vaderowi użycza James Earl Jones (w wywiadzie dla IGN-u Filoni potwierdził zaś, że w Imperatora wciela się Sam Witwer). Twórcy jednak nie chcieli odpowiedzieć czy widoczni w zajawce nowi bohaterowie - mężczyzna i kobieta - to inkwizytorzy. Klony towarzyszące Reksowi to Wolffe i Gregor.

Filoni powiedział, że nie czuje żadnej presji w związku z tworzeniem serialu, ale Kinberg wyznał, że jest to jak dodawanie nowej zawartości do Biblii i trochę się boi. Zapytany o porównania Ezry do Alladyna Dave powiedział, że nie taka była intencja, bo tworząc go, myślał o aktorze Ralphie Macchio, ale dodał, że takie porównania tylko mu pochlebiają.

Na opowieść o przeszłości Kanana trzeba będzie trochę poczekać - dowiemy się więcej o naukach, które pobierał i jego motywacji. Prinze zasugerował też, że istnieje "specjalny bohater, który ma specjalną relację" z Jarrusem; zobaczymy też jak Jedi "poradzi sobie" z Reksem w kontekście tego jak stracił mistrzynię. Mają być też odniesienia do rodziców Ezry, zobaczymy jak chłopak dorasta, dostrzega i robi nowe rzeczy. Żaden z twórców nie chciał odpowiedzieć czy dowiemy się więcej o Lasatach (z ostatnich plotek wiemy, że niemal na pewno). Dostaniemy więcej informacji o Sabine i o tym, dlaczego jest zła na Imperium. Ogólnie rzecz biorąc, ponieważ w tym sezonie będzie więcej odcinków, to i będzie więcej czasu na eksplorację losów postaci. Jeśli chodzi zaś o innych bohaterów: fani Porkinsa będą musieli obejść się smakiem, bo nie ma go w serialu. Padło pytanie kto z Legends mógłby powrócić, ale tu odpowiedź nie była konkretna: "trzeba być ostrożnym kogo się sugeruje" i "nic nie jest ustalone na wieki". Dla Kinberga pytanie o biblijne znaczenia imion postaci było nowością, ale powiedział, że elementy tego są w oryginalnych filmach (na to Freddie zapytał czy Chopper jest ze Starego czy z Nowego Testamentu). Filoni dodał, że imiona mają wielkie znaczenie w "Gwiezdnych Wojnach" i "Bridger" ma symbolizować pomost ("bridge") pomiędzy prequelami a OT.

Jedną z lekcji, którą ma przekazać ten sezon, jest to, że dobrzy nie zawsze wygrywają, a motywem przewodnim - nowe wyzwania dla ich "jednostki rodzinnej". Nie wiadomo ile będzie sezonów, ale Dave ma już w głowie większy plan, który prowadzi do "Nowej nadziei".

Przyszła też pora na żarty: Steve Blum stwierdził, że w tajemnicy Zeb jest disneyowską księżniczką, a do tego poznamy jego umiejętności taneczne i kucharskie. Freddie dodał zaś, że jego żona, Sarah Michelle Gellar, grała Wookiee w pierwszym sezonie.

Jeśli chodzi zaś o sam opis odcinka: informacje zostały zebrane z forum TFN-u i oczywiście zawierają masę spoilerów; należy też wziąć pod uwagę, że takie opisy nie zawsze pokrywają się z właściwym epizodem i informacje niekoniecznie muszą być we właściwej kolejności.

(Spoiler):Zacznijmy od tego, że duża część zwiastuna to właśnie ów pierwszy odcinek. Rozpoczyna się on od chwili, gdy załoga "Ghosta" i mała ekipa rebeliantów (prawdopodobnie eskadra Feniks) atakują imperialny konwój i kradną zaopatrzenie. Kananowi jednak nie podoba się perspektywa walki u boku żołnierzy i w ogóle większa rebelia. W tym samym czasie Vader nakazuje Maketh Tui, by użyła wszelkich możliwych środków, aby znaleźć buntowników. Pani minister nie za bardzo podoba się kierunek, w którym to wszystko zmierza i kontaktuje się z rebeliantami z prośbą o ochronę w zamian za informacje o prawdziwym celu dla którego Imperium jest na Lothalu. Mówi też, że wie którzy z polityków popierają bunt. Rebelianci, choć niechętnie, zgadzają się na jej warunki.



Ekipa ląduje na planecie i następuje komiczna scena, w której Kanan próbuje zaprzyjaźnić się ze szturmowcem, podczas gdy reszta przemyka w kierunku wahadłowca, którym Tua musi polecieć na spotkanie z Tarkinem (rozmowa ma dotyczyć jej oporów wobec stosowania twardych metod). Okazuje się jednak, że pojazd jest pułapką zastawioną przez Kallusa - maszyna wybucha i kobieta ginie. Po ekipę przylatuje Chopper, ale ich okręt zostaje zestrzelony, więc wszyscy chowają się w domu Ezry. Na miejsce docierają jednak szturmowcy, którzy wysadzają budynek, więc drużyna po raz kolejny ucieka, tym razem do fabryki. I tym razem jest to pułapka, bo czeka na nich Vader. Tutaj opinie o przedstawieniu lorda są podzielone: jeden z fanów twierdził, że nie ukazano go godnie, inny zaś, że "wymiatał". W opinii tego drugiego Darth się nawet nie starał: zranił Kanana w ramię i nieomal dopadł Ezrę. W tym samym czasie Sabine wysadza AT-ST, a Jedi odrzucają go Mocą w kierunku opadających szczątków. Vader jednak bez problemu wydostaje się spod nich. Wren bierze go na cel, lecz przeciwnik odbija bolty w jej kierunku, które trafiają w hełm (ale dziewczynie nic nie jest).

Ostatecznie udaje im się uciec na pokładzie wahadłowca i skontaktować z Landem, który zawiera jakiegoś rodzaju układ z Herą. Tymczasem Vader i Kallus doszczętnie niszczą Tarkintown jako karę za ofiarowanie schronienia rebeliantom w pewnym momencie. Ponadto na orbicie planety rozrzucają imperialne transpondery, aby okręty w górze miały problem z rozróżnieniem który to porwany statek. Jest on oczywiście namierzany i lord wkrótce pojawia się na orbicie w swoim TIE, niszczy eskadrę Feniks oraz rebeliancką jednostkę dowodzenia. "Ghost" próbuje kontratakować, lecz nie idzie to najlepiej, a na dokładkę do układu przybywają niszczyciele. Flota rebeliantów ucieka. Kanan i Ahsoka (przypuszczalnie dołączyła do nich na pokładzie) sondują Mocą dowódcę wrogich myśliwców, ponieważ wyczuwają, że jest silny. Oczy kobiety się rozszerzają, krzyczy "Nie!" i mdleje, natomiast Darth mówi: "Moja uczennica żyje". "Ghost" ucieka w odpowiedniej chwili, kierując się w stronę niszczycieli w taki sposób, że wiązka ściągająca nie trafia w niego, lecz w Vadera.

Gdy Tano dochodzi do siebie, kłamie, mówiąc, że nie zna tożsamości użytkownika Mocy. Nie jest jasne, czy pada to w tym momencie, ale ekipa "Ghosta" stwierdza, że dla bezpieczeństwa Lothalu lepiej będzie opuścić planetę. Vader rozmawia przez hologram z Palpatine'em i mówi mu o "uczennicy Anakina Skywalkera". Imperator sugeruje, że byłaby ona dobrą przynętą na innych Jedi, na co lord odpowiada "Na przykład Kenobiego?" Sheev mówi: "Jeśli jeszcze żyje" i każe mu wysłać (zapewne za Ahsoką) kolejnego inkwizytora, podczas gdy oni sami zajmą się wyciągnięciem buntowników z ukrycia.
(Koniec Spoilera)

Pozostaje nam zatem czekać na ogłoszenie daty premiery odcinka i inne wieści.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (21)

Co się kręci w Starwarsówku?

2015-03-10 17:10:42

Zaczynamy od małego podsumowania na temat „Strange Magic” Gary’ego Rydsotrma. Mówiąc wprost animacja nie radzi sobie najlepiej. Dotychczas w USA zarobiła jakieś 12 milionów USD i właściwie na tym się skończy. W kinach w USA właściwie już dogorywa, choć ten weekend i tak był lepszy niż ostatni. Niestety nie wiemy ile tak naprawdę kosztował ten film, przez to trudno stwierdzić na ile to jest to zadawalający wynik. Niestety zainteresowanie filmem było niewielkie, więc nie wiadomo jak będą wyglądać jego dalsze losy w kontekście premier międzynarodowych.

George Lucas i Mellody Hobson, a także Sir Elton John zostali nagrodzeni na 13 corocznej „Backstage at the Geffen”. Impreza ta jest organizowana w charytatywnym teatrze Geffena, który utrzymuje się z dotacji darczyńców, a gdzie młodzi artyści nie tylko mogą stawiać swoje pierwsze kroki, ale też uczyć się zawodu. Lucas zgodnie z tym co obiecał, wciąż pompuje pieniądze w edukację.

Z końcem roku 2014 rozpoczęła się promocja filmu „Angels in Notting Hill” Michaela Pakleppy z Christopherem Lee. Nie wiadomo właściwie czy i kiedy ten film trafi do szerokiej dystrybucji, zwłaszcza, że powstawał od dawna. Zdjęcia kręcono w 2012 i 2013 w restauracjach i kafejkach w Notting Hill. Odpowiada za niego ekipa, która normalnie zajmuje się filmami dokumentalnymi. Aktorzy poza Lee w większości są amatorami bądź początkującymi, ale w rolach drugoplanowych występują też bardziej doświadczeni twórcy. To historia o ludziach, aniołach i aniołach w ludziach. Lee gra szefa wszechświata, który wysyła jedną młodą niedoświadczoną anielicę do pracy w Notting Hill.

Billy Dee Williams znów zagrał w filmie. Niestety rola nie jest duża. Chodzi o film „The Man in 3B” Treya Haleya. Daryl Graham wprowadza się do mieszkania na Jamaice (dzielnica Nowego Jorku, znana głównie dlatego, że mieszkają tam Afroamerykanie). Początkowo wszystko mu się układa z sąsiadami do momentu, w którym zostaje popełnione morderstwo.

Na Berlinale w lutym miał swą premierę film „Knight of Cups” Terrence’a Mallicka, w którym jedną z ról gra Natalie Portman. Film był jedną z najbardziej oczekiwanych premier festiwalu, ale podzielił publiczność. Podobno, część widzów nie dotrwała o końca filmu. Ci, którzy zostali po projekcji byli podzieleni na tych, co klaskali i na tych, co wybuczeli obraz. Jedni zarzucają mu nadmierny patetyzm z marnymi dialogami, drudzy uznają go za arcydzieło egzystencjalnej wagi. Amerykańska premiera jest zapowiedziana na 11 grudnia 2015, więc z pewnością o filmie jeszcze usłyszymy.

Jakiś czas temu pojawiła się plotka, że nowym Indianą Jonesem zostanie Chris Pratt. Steven Spielberg bardzo szybko zareagował i oznajmił, że jest gotów wyreżyserować 5 film z serii lub reboot, w zależności co tam decydenci w Lucasfilm i Disneyu sobie wymyślą. Oczywiście na razie kolejny „Indiana Jones” ma dokładnie ten sam problem co wcześniej, czyli brak scenariusza. Inną sprawą jest to, że Chris Pratt przyznał niedawno, że plotka plotką, ale nikt się z nim w tej sprawie nie skontaktował. Kto wie, może faktycznie wróci jeszcze Harrison Ford?
Znamy już oficjalny tytuł filmu Spielberga o zimnej wojnie, który był kręcony między innymi we Wrocławiu. Brzmi on „Bridge of Spies”. Potwierdzono też coś, co właściwie było praktycznie pewnikiem, John Williams skomponuje do niego muzykę. Będzie to 27 wspólne dzieło Spielberga i Williamsa.
Steven zaś znów zaczyna szukanie nowego projektu i znając życie pewnie trochę to potrwa. Jak zwykle na horyzoncie widać nowe. Tym razem jest to „It’s What I Do: A Photographer’s Life of Love and War”, który ma być ekranizacją wspomnień cenionej fotoreporterki Lynsey Addario. Rozpoczęła ona swoją karierę po 11 września 2001, gdy otrzymała zlecenie by relacjonować amerykańską interwencję w Afganistanie. Potem robiła zdjęcia w Iraku, Darfurze, Kongo i Haiti. W 2011 została porwana wraz z czteroma innymi dziennikarzami przez libańską armię, ostatecznie wszystkich uwolniono. W rolę Lynsey miałaby się wcielić Jennifer Lawrance („Igrzyska śmierci”).

Harrison Ford jednak wraca do roli Ricka Deckarda. Zdjęcia do sequela „Łowcy androidów” ruszą latem 2016. Scenariusz bazuje na pomyśle Ridleya Scotta, a napisali go Hampton Fancher (współscenarzysta oryginału) i Michael Green. Reżyserią zajmie się Denis Villenueve („Labirynt”). Akcja ma się dziać kilkadziesiąt lat po oryginale, ale nie wiadomo które z zakończeń filmu zostanie uznane za kanoniczne. Samego Forda zobaczymy w maju w „Wieku Adaline”. Niedawny wypadek Forda nie powinien mieć wpływu na jego pracę.

Trwają zdjęcia do filmu „A Monster Calls” z Liamem Neesonem w roli potwora. Premiera filmu jest zaplanowana na drugą połowę 2016. Według obecnych informacji będzie to historia o tym jak chłopiec prosi trzy potwory o pomoc, gdyż jego mama jest śmiertelnie chora. W roli mamy wystąpi Felicity Jones (być może zobaczymy ją w spin-offie). W pozostałych rolach zobaczymy Sigourney Weaver, Geraldine Chaplin, Toby’ego Kebbella.
Obecnie pojawiają się w sieci zdjęcia do filmu „Nocny pościg” (Run All Night), który w polskich kinach będziemy mogli oglądać już 17 kwietnia.

Gary Whitta dostał zielone światło na napisanie kolejnego scenariusza. Zobaczymy, czy tym razem coś z tego wyniknie, bo projektów ostatnio miał sporo, ale są problemy z ich domknięciem. Tym razem ma to być remake filmu SF „Ostatni gwiezdny wojownik” z 1984.

Simon Pegg dołączy do grona scenarzystów „Star Trek 3”. Scenariusz będzie pisany praktycznie od początku, Pegg podobno dostał wskazówki od J.J. Abramsa. Na razie dowiedzieliśmy się za to, że Pegg miał jeszcze większą rolę w piątym „Mission: Impossible” i tym razem brał udział też w scenach akcji. Zwiastun i promocja filmu powinna rozpocząć się niebawem.

J.J. Abrams natomiast został producentem biografii Thomasa Edisona dla Paramountu. Temat na Edisona jest ostatnio modny, więc nie jest to jedyne podejście do tematu. Na razie nie wiadomo, czym będzie się on różnił od innych. Poza Abramsem prawdopodobnie udział w projekcie będzie brać Bryan Burk i Bad Robot. Zresztą projektów wspólnych będzie więcej Paramount przedłużyło umowę o współpracy z Bad Robot.

Domhnall Gleeson pracuje na planie „The Revenant” nagrodzonego w tym roku Oskarem Alejandro González Iñárritu. Jest to luźna adaptacja powieści Michaela Punke’a, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Hugh Glass (w tej roli Leonardo DiCaprio) podczas polowania zostaje zaatakowany i poważnie raniony przez niedźwiedzia. Wynajmuje dwóch mężczyzn by mu pomogli wrócić do domu, ci jednak widząc, że Glass niedługo umrze, okradają go i zostawiają na pastwę losu. Tyle, że Glass nie umarł i potem się mści. W filmie występują też Tom Hardy i Will Poulter.

Joel Edgerton natomiast był brany pod uwagę do roli Ricka Flagga w „Suicide Squad”, ostatecznie jednak rola ta przypadła Joelowi Kinnamonowi.

Rose Byrne dołączyła do obsady „X-Men: Apocalypse” z Oscarem Isaaciem w tytułowej roli. Byrne wcieli się w rolę Moiry MacTaggert, którą grała już wcześniej w „X-Men: Pierwsza klasa”. Za scenariusz i produkcję odpowiada między innymi Simon Kinberg. Rose powróci też w sequelu „Sąsiadów”, których premiera została zapowiedziana na 13 maja 2016.

Kinberg wraz Joshem Trankiem zaczyna też promować „Fantastyczną czwórkę”. Otóż obaj przyznali, że mocno zainspirowała ich twórczość Davida Cronenberga (niedoszły reżyser „Powrotu Jedi”).

Los uśmiechnął się też do Sama Witwera (Galen Marek, Darth Maul w „Wojnach klonów”). Jest obecnie jednym z kandydatów do głównej roli w nowej wersji „Kruka”.

Ruszyły zdjęcia do filmu „90 Minutes in Heaven” z Haydenem Christensenem w roli głównej. Film napisał i reżyseruje Michael Polish, jest to adaptacja książki Dona Pipera, który miał wypadek samochodowy. Stwierdzono zgon, jednak po półtorej godziny Don wrócił do życia mając wspomnienia życia pozagrobowego, Nieba. Hayden wcieli się w rolę Pipera.

Kiedyś pisaliśmy o tym, że Ewan McGregor ma zagrać w Amerykańskiej sielance (American Pastoral) w reżyserii Philipa Noyce’a. Okazuje się, że Noyce wypadł z projektu, a jego miejsce zajął McGregor. Będzie to jego debiut reżyserski. Poza McGregorem w filmie grają Dakota Fanning i Jennifer Connelly.
Póki co mamy pierwsze zdjęcia z filmu „Last Days In the Desert”, gdzie Ewan grać będzie zarówno Szatana jak i Jezusa.

Samuel L. Jackson natomiast negocjuje rolę w filmie Tima Burtona „Osobliwy dom pani Peregrine”. Spekuluje się też, co dalej z rolą Nicka Fury’ego w filmach Marvela. Podobno Jacksonowi zostały jeszcze dwa zakontraktowane występy. Czy będzie nowy kontrakt z Jacksonem, czy wymiana aktora, czy śmierć postaci, póki co nie wiadomo. Obecnie trwają zaś zdjęcia do „The Hateful Eight” Quentina Tarantino, w którym Jackson gra jedną z ról.

Mel Brooks w „Kosmicznych jajach” żartował sobie, ze nakręci kiedyś sequel „Spaceballs 2: The Search For More Money”. Reżyser próbował potem choćby serialu, ale w końcu po latach wygląda na to, że na poważnie myśli o drugiej części serii. Na razie brak szczegółów, ale podobno zależy mu na ściągnięciu jak największej ilości osób z oryginalnej obsady. Czy projekt wyjdzie poza spekulacje, nie wiadomo?

Raczej nie piszemy tu o serialach, zwłaszcza animowanych, tym razem jednak chyba trzeba zrobić wyjątek. Otóż Disney tym razem postanowił nie przerabiać Lucasfilmu na modłę Marvela, ale zrobić dokładnie na odwrót. Po sukcesie oglądalności „Rebeliantów” zdecydowano zrobić serial animowany „Guardians of the Galaxy”, w formie oczywiście podobnej do „Rebeliantów”. Jeszcze ciekawsza jest obsada bo to Kevin Michael Richardson (Jabba i kilka innych ról w „Wojnach klonów”) jako Grot, Vanessa Marshall (Hera) jako Gamora oraz James Arnold Taylor jako Yondu i Cosmo.
KOMENTARZE (0)

Wywiady z Filonim o "Rebeliantach"

2015-03-08 16:13:02 Różne

W ostatnim tygodniu reżyser i producent "Rebeliantów", Dave Filoni, całkiem sporo się produkował - zwłaszcza, że finał sezonu był całkiem dla niego znaczący. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć ostatniego odcinka, to uważajcie na spoilery.

Zacznijmy jednak od drugiej części wywiadu na Oficjalnej, która ukazała się jeszcze przed premierą "Fire Across the Galaxy" (omówienie pierwszej tutaj). Reżyser twierdzi w nim, że fani "tylko tak mówią", że lubią mroczne historie, a tak naprawdę podobają im się te ze szczęśliwym zakończeniem, na przykład jak ta, gdy Luke wysadził Gwiazdę Śmierci. Bo o ile "The Clone Wars" stopniowo zmierzało ku upadkowi (zapewne chodzi mu o koniec wojny), o tyle w członkach rebelii wciąż tli się nadzieja. Padło pytanie o różne zwierzaki występujące w tym sezonie - najpierw o fyrnocki. Dave powiedział, że planeta Fort Anaxes, na której żyją, to niewykorzystany zasób z "The Clone Wars". W chwili, gdy Ezra przyzywa fyrnockową mamę, ekipa chciała pokazać, że chłopak nie był sobą, jakby był opętany. Filoni nazwał to "ważną chwilą, która demonstruje jego połączenie z Żywą Mocą", lecz Bridger nie rozumie w pełni owego połączenia. Dlatego właśnie nie ma pełni władzy nad stworem, którego przyzwał z gniewu i strachu, dlatego też Kanan opowiada mu o ciemnej stronie i martwi się, że chłopiec czyni postępy zbyt szybko. Dave przyznał, że w relacji ludzie-zwierzęta twórcy inspirowali się "Atakiem klonów", lecz nie jest tak, że Ezra może im rozkazywać, to bardziej sztuczka umysłowa, do której Bridger ma ogromny talent. To czyni go odmiennym od Luke'a, ale nie jest to jego jakaś supermoc, bo najlepszą manifestacją Mocy nie są umiejętności władania mieczem, lecz połączenie ze wszystkim, co żyje. Rozmowa zeszła na prawdziwe życie i Dave opowiada tu, że ludzie i zwierzęta też potrafią wzajem wyczuwać swoje nastroje.

Dan Brooks zapytał się też o strach na twarzy Inkwizytora, gdy zobaczył panią fyrnockową, a Filoni powiedział to, co powtarza w wielu rozmowach: że przerażenie steruje większością czarnych charakterów, są oni nim otoczeni. Następnie wywiad zszedł na temat Hery, która to jest faktyczną przywódczynią grupy, a nie, jak większość przypuszczała, Kanan. Takie jest zresztą jego zadanie, być niczym generał dowodzący oddziałami na polu bitwy, a ona jest mózgiem całej operacji. Twi'lekanka ma swoje wady i są rzeczy, które ją martwią; w drugim sezonie jej postać ma być mniej jednowymiarowa.

Następnie opowieść zeszła na temat zdobywania miecza świetlnego przez Ezrę. Ekipa nie zdecydowała się na podróż na Ilum, bo nie chcieli powtarzać historii młodzików z "The Clone Wars". Oczywiście przeprowadzono dyskusję nad tym czy świątynia na Lothalu jest wiarygodna i producent zasugerował, że może istnieje połączenie między tym, że Bridger żyje na takiej planecie i jest jednocześnie wrażliwy na Moc. Wnętrze budynku to ponownie użyte pomieszczenia z Ilum (lód przemalowano na kamień), dzięki czemu uzyskano wrażenie symetrii. Dave zaznaczył, że jest to wyjątkowo stara świątynia, opuszczona tysiące lat temu. Ale ponieważ jest to jednocześnie miejsce skupienia Mocy, Yoda był w stanie wyczuć rzeczy się tam dziejące. Mistrz stara się przeciwstawić Palpatine'owi, ale nie robi tego w aktywny sposób, lecz doradza Kananowi, a szczególnie jest zainteresowany Ezrą. W pierwotnej wersji scenariusza Jarrus od razu mówił uczniowi, że ich celem jest zdobycie miecza, ale uznano, że nie będzie to zbyt dobre rozwiązanie.

Pod koniec tego wywiadu pada chyba najważniejsze pytanie: jak się mają słowa Yody kierowane do Luke'a ("Gdy odejdę, ostatnim z Jedi będziesz") do dalszych losów Kanana i Ezry? Filoni twierdzi, że "to wcale nie jest wyzwanie, bo jest to coś, co Sithowie zwą absolutem". Obi-Wan mówi młodemu Skywalkerowi, że jego ojciec był najlepszym pilotem w galaktyce, ale nie jest to niezaprzeczalna prawda, tylko coś, co mówi się dziecku, by się dobrze poczuło. Wedle reżysera powiedzenie, że Luke to ostatni Jedi to jedno, a "ostatni z grupy", to co innego. Można to zinterpretować w ten sposób, że Skywalker jest ostatnią osobą śledzącą reguły zakonu, który znamy, a Jedi to nie jedyna ścieżka jasnej strony. Nie trzeba być też Sithem, by używać ciemnej, czego przykładem jest Inkwizytor.



Po premierze ostatniego odcinka reżyser podziękował fanom za gorące przyjęcie Ahsoki i narysował jej portret (po prawej). Następnie udzielił wywiadu dla IGN-u, w którym zdradził więcej szczegółów. Mówiąc o Tano, powiedział jak bardzo zmieniła się reakcja widzów na nią, którzy początkowo zwali ją "najgorszą postacią od czasów Jar Jara", a teraz darzą ją sympatią. Dave oczywiście nie chciał narzucać reszcie nowej ekipy używania swoich postaci, zresztą są bardzo ostrożni w braniu bohaterów z TCW, bo boją się, że ktoś pomyli seriale. Zapytany o historię Togrutanki po "The Clone Wars" odparł, że po kasacji było ogromne zainteresowanie tą postacią, ale nie chciał, aby przedstawiano opowieść o niej za szybko, bo według niego czekanie jest elementem magii "Gwiezdnych Wojen". W drugim sezonie Ahsoka ma mówić słowa, w których ma czynić aluzje do różnych rzeczy, o których fani nie będą mieli pojęcia, dzięki czemu widzowie "oszaleją z ciekawości" (w dobrym znaczeniu tego słowa). Filoni jednak jeszcze nie wie w jakim medium zostaną przedstawione jej dzieje, ale ma nadzieję, że tak się stanie. Padło pytanie o starcie pomiędzy nią a Vaderem, a reżyser odparł, że nie może odpowiedzieć "tak" lub "nie", ale wydaje się, że to nieuniknione. Możemy w przyszłości poznać odpowiedzi na pytanie między innymi jak oceniają siebie nawzajem. Mężczyzna zaznaczył jednocześnie, że Ahsoka nie dostanie kajuty na "Ghoście", a raczej będzie się pojawiać od czasu do czasu - nadal jako wojowniczka (która wszakże z rozwagą sięga po miecze), lecz przede wszystkim mentorka. Kończąc temat, Dave wyznał, że uwielbia Tano we wszystkich typach mediów, ale bardzo chciałby kiedyś ją zobaczyć w wersji filmowej. Padło też pytanie co się stało z jej lekku pod kapturem, gdy widzimy ją w formie hologramu. Są dwie odpowiedzi: out-universe twórcy nie mieli odpowiedniego modelu. In-universe reżyser pokazał na przykładzie Biba Fortuny, że lekku są bardzo elastyczne i można było je owinąć wokół szyi. Tu jednak warto skomentować, że o ile faktycznie togrutańskie i twi'lekańskie głowoogony takie były, o tyle montrale, czyli "rogi" tej pierwszej rasy, już nie, przynajmniej w starym kanonie, a i w żadnym z kanonicznych źródeł nie wyglądają na takie (przykład Ahsoki w kapturze). Mężczyzna mówi wszakże, że istnieje wiele odpowiedzi na to pytanie (część fanów sugerowała użycie przez nią droida, jak to uczyniła Padme w "The Clone Wars").

Rozmowa następnie przechodzi na temat Inkwizytora i IGN pyta czy zabijanie go nie było zbyt pochopne. Filoni przyznaje, że trochę było szkoda to zrobić, bo Jason Isaacs był świetny w tej roli, ale trzeba było zamknąć pewien rozdział w życiu bohaterów - tak jak pierwszy sezon przypominał "Nową nadzieję", tak drugi ma być jak "Imperium kontratakuje" - czyli będzie więcej przygód i mroku. Wracając do tematu Inkwizytora, producent powiedział, że ten świadomie puszcza krawędź i podejmuje decyzję o śmierci, bo nie jest Sithem - dla tych nie ma nic gorszego niż zgon, dlatego też Palpatine ma obsesję na punkcie przedłużania sobie życia. Pau'anin mówi, że są istnieją rzeczy gorsze i mamy się pozastanawiać co to znaczy. Podobno sposób jego śmierci jest istotny (bo umarł naprawdę).



Redaktor IGN-u zauważa, że Tarkin i Vader są "najgorszymi ze złych" i ekipa powinna ukazać ich jako realne zagrożenie. Filoni przyznaje, że lord jest wyzwaniem, bo nie powinno się mieszać z jego charakterem. Reżyser mówi, że przed dowiedzeniem się, że syn żyje, nie ma w tej postaci niczego, co mogłoby budzić współczucie, bo jest pełen gniewu, nienawiści i żalu. Zaznaczył jednocześnie, czyniąc aluzję RPG-ową, że dla Vadera nasi rebelianci nie byliby żadnym wyzwaniem, bo są na poziomie 3, a on na 80 i "nawet nie rzucają tej samej liczby kostek". Mówiąc o kolejnym sezonie, Dave powiedział, że, jak by nie patrzeć, pierwsza seria służyła zbudowaniu biblioteki modeli, pewnych podstaw, które posłużą do opowiedzenia większych historii, a tak jak każdy sezon TCW był inny i się rozwijał, tak samo będzie w przypadku "Rebelsów". W drugiej serii zmieni się trochę dynamika głównej grupy, a inni rebelianci będą wprowadzani stopniowo. Jeśli chodzi zaś o załogę "Ghosta", to w tych pierwszych odcinkach dowiedzieliśmy się mniej więcej kim są, natomiast teraz będziemy bardziej zagłębiać się w ich przeszłość.

W trzeciej części wywiadu pada wiele podobnych pytań, co w IGN-ie, ale odpowiedzi są momentami inne. Rozmowa zaczyna się od Inkwizytora i Dan Brooks sugeruje, że Pau'anin umarł w podobny sposób, co Jedi. Filoni odpowiada, że tak naprawdę łowca Jedi bał się tego, co mogłoby spotkać go z rąk Vadera, dlatego mówi, że "są rzeczy gorsze niż śmierć". Nie jest to jednak tak poetyczne jak odejście Obi-Wana. W pierwotnej wersji scenariusza Kanan miał wyciągnąć dłoń i spróbować go uratować, ale im bardziej reżyser myślał, tym mniej wydawało się to prawdopodobne, bo Pau'anin zapewne by przyjął pomoc, a potem go zabił. Gdyby to Jarrus miał pozbawić go życia, to mogłoby to mieć złe konsekwencje - tak samo jak na przykład Windu zdecydował się uderzyć na Palpatine'a, co ostatecznie doprowadziło Anakina do takiej a nie innej decyzji. Dave zaznaczył tajemniczo, że wraz z odejściem Inkwizytora jego wpływ na Kanana się nie skończył.

Rozmowa zeszła na temat Tarkina, który wedle producenta jest tak straszny, ponieważ jest przywódcą (co pokazuje po przybyciu na Lothal i rozstawia po kątach niekompetentnych pracowników) i nawet Vader musi przed nim odpowiadać. Początkowo Wilhuff nie przybywał w promie, tylko wchodził do pokoju, nie nakazywał też egzekucji Areski i Grinta, ale dzięki zmianom przestawiono go w odpowiedni sposób. I choć to Tarkin jest najbardziej zły, to Vader jest chodzącą inkarnacją strachu i niezdolności do ruszenia dalej. Filoni zaznacza, że w serialu nie będą opowiadać jego historii. Załoga "Ghosta" nie ma pojęcia o jego istnieniu, a większość imperialnych nawet go nie spotkała. Obywateli Imperium zazwyczaj nie obchodzi (lub nie wiedzą), że Palpatine to Sith, bo "pociągi nadal jeżdżą". Dave powtarza to, co powiedział wyżej: Darth jest wypełniony nienawiścią (do czasów spotkania Luke'a) i obwinia wszystkich o zdradę - Republikę, Padme i Obi-Wana. Nienawidzi też siebie za to, że nie był dość silny, by wszystkiemu zapobiec. Dla niego Ahsoka jest żywym wspomnieniem tego, kim był, zwłaszcza dobrą osobą i nie chce takiego wspomnienia. W pewien sposób jest na nią zły i uważa ją za swojego Wroga Numer Dwa (pierwszym jest Obi-Wan).

Pierwotnie w sezonie piątym TCW Tano miała wrócić do zakonu, ale reżyser zasugerował, aby tak się nie stało. Powiedział, że wie co się z nią stało po 6 sezonie serialu, ma też parę pomysłów co było po wojnach klonów. Wedle niego dobra byłaby opowieść jak została Fulcrum. Na koniec Brooks ma swoje własne pytanie: czy jest szansa na bestię zillo? Filoni twierdzi, że stworzenie takiego potwora byłoby zbyt wielkim wyzwaniem dla tej produkcji, więc można byłoby co najwyżej pokazać wersję młodocianą. Poza tym, to Imperium musiałoby ją powstrzymać.

Po wywiadach możemy przejść do dwóch aktorskich plotek, które ukazały się w ostatnim tygodniu. Po pierwsze znów pojawiła się plotka o udziale Sama Witwera (pierwsza była tutaj). Wedle MSW, miałby on grać w pewnym sensie nową postać: (Spoiler):Imperatora. W pewnym sensie, bo to nowy bohater dla "Rebeliantów", ale Sam już przemawiał głosem tej postaci w "The Force Unleashed" (próbki głosu można posłuchać tutaj). I wpasowuje się to w inną rewelację tej strony, jakby w pierwszym odcinku mielibyśmy ujrzeć Sheeva, Vadera i Ahsokę.(Koniec Spoilera) Po drugie, strona Star Wars Time twierdzi, że wie z tajemniczego źródła w kogo wcieli się Sarah Michelle Gellar: (Spoiler):w panią inkwizytor o imieniu Aileen Zahn, która jednocześnie udaje rebeliantkę. Jeśli jej nazwisko wydaje się komuś znajome - tak, to aluzja do Timonthy'ego Zahna, a sama Aileen miałby być oparta na postaci Mary Jade, którą pisarz stworzył.(Koniec Spoilera) Jest jednak wielce prawdopodobne, że ta informacja jest nieprawdziwa. Na stronie parę dni temu znajdowały się informacje o spin-offie z Bobą Fettem (pisaliśmy o tym tutaj) i o pewnej słynnej już chyba plotce dotyczącej retconu jego historii. Lucasfilm jednak wypisał już dawno temu kilka dobrych powodów dlaczego nie jest to prawda, a sam news zniknął ze Star Wars Time. Club Jade również twierdzi, że powyższa plotka jest nieprawdziwa.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (16)

"Star Wars: Rebelianci": Kim jest Fulcrum?

2014-12-01 09:27:44 Różne

Za nami ponad połowa odcinków pierwszego sezonu "Rebeliantów" oraz dość długa przerwa w emisji. To zatem doskonała okazja, aby zebrać pojawiające się ostatnio teorie dotyczące tożsamości jednej z najbardziej tajemniczych postaci serialu - Fulcruma. Bohater ten pojawia się tylko w formie mocno zmodyfikowanego głosu podczas rozmów z Herą w odcinkach "Out of Darkness" oraz "Gathering Forces". Od tego czasu fani prześcigają się w analizowaniu skąpego dostępnego nam materiału. Poniżej znajdują się wyniki tych analiz, zebrane głównie ze stron Making Star Wars, Rebels Report oraz forum TFN-u. Oczywiście uwaga na spoilery.

I. Co o nim wiemy

1. Działalność - o tej na razie wiadomo bardzo niewiele, ale została ona ładnie podsumowana w artykule na RR. Tożsamość Fulcruma zna tylko Hera, ona też utrzymuje z nim kontakty. Odcinek "Out of Darkness" rozpoczyna się ucieczką rebeliantów na pokładzie "Phantoma", którzy zaatakowali wrogi konwój. Jak mówi Twi'lekanka: "Fulcrum miał rację odnośnie czasu i trasy, ale zlekceważył imperialne siły". To by sugerowało, że ma on w jakiś sposób dostęp do zastrzeżonych danych - więc albo sam oficjalnie popiera rząd, albo ma w nim znajomości, albo wie jak włamać się i zdobyć informacje. Niektórzy twierdzą nawet, że naprawdę jest podwójnym agentem. Z całą pewnością nie jest sam, ponieważ w "Gathering Forces" Syndulla używa frazy "ludzie Fulcruma". W tym samym odcinku tajemniczy kontakt odbiera od załogi Tseeba - Rodianina poszukiwanego ze względu na posiadane przez siebie poufne dane, których wycieku obawia się Imperium.



2. Imię - rzeczownik "fulcrum" w języku angielskim oznacza "środek" lub "punkt podparcia", zwłaszcza w odniesieniu do dźwigni. W prawdziwym życiu taki przydomek nadało NATO radzieckim/rosyjskim myśliwcom MiG-29, a w Marvelach imię to nosi jedna z postaci. Ale w "Gwiezdnych Wojnach" też padło to słowo: w kilku podręcznikach do RPG oraz w "Mrocznych grach" wspomina się o świętej księdze religii Kosmicznej Harmonii, która właśnie nosi nazwę "Fulcrum" (w naszym przekładzie spolszczona do "Fulkrum"). Wyznawcy tej wiary, zwani ekwilibrystami, wierzyli, że każdy popełniony czyn ma w innym zakątku galaktyki dokładnie odwrotny odpowiednik: innymi słowy, jeśli komuś zdarzyło się jakieś nieszczęście, to komuś innemu przydarzała się taka sama ilość szczęścia. Symbolem Harmonii była elipsa z przenikającymi się czarno-białymi elementami, co prawdopodobnie nawiązuje do chińskiego yin i yang.

3. Płeć i głos - to sprawa, która jest najbardziej niejasna; w artykule domyślenie piszemy o Fulcrumie "on", ale wiele wskazuje na to, że wcale nie musi być mężczyzną. Ciężko domyślać się na ile twórcy są świadomi, że w łacinie sufiks "-um" oznacza mianownik rodzaju nijakiego, ale z całą pewnością dobrze ukrywają prawdziwą płeć bohatera. Choć Sabine mówi o nim, używając zaimków osobowych w rodzaju męskim, to Hera nigdy ich nie stosuje i zawsze określa kontakt, używając jego pseudonimu.

Ciężko usłyszeć cokolwiek konkretnego z "czystej" wersji odcinków, dlatego redaktorzy MSW i RR postanowili poddać obróbce klip audio z głosem postaci. Ci pierwsi podwyższyli ton Fulcruma, Ezry Kanana i Zeba - wedle nich nowa postać brzmi bardziej kobieco od pozostałej trójki. Z kolei ludzie z Rebels Report porównali różne półtony i doszli do wniosku, że aktorka brzmi bardzo podobnie do Ashley Eckstein; fani z forum wskazują zwłaszcza na wypowiadane przez nią słowo "understood". Drugi plik, na którym podobieństwo do głosu aktorki jest chyba wyraźniejsze, znajduje się tutaj. Jest to oczywiście bardzo subiektywna ocena, dlatego zdecydujcie sami.

Niestety, polska wersja dubbingowa nie pomaga za bardzo - Fulcrum (notabene, wymawiany nieprawidłowo jako "Falkrum") nie ma głosu zmodyfikowanego do tego stopnia, co w oryginale i wyraźnie słychać, że jest mężczyzną. Trudno powiedzieć czy nasi reżyserowie dźwięku dostali taką wytyczną, czy jest to pomyłka z ich strony; w dubbingu już zdarzyła się jedna wpadka i gubernator Pryce została w polskiej wersji mężczyzną.

4. Brak aktora - o ile w napisach końcowych zawsze pojawiali się wszyscy dubbingowcy, nawet z najmniejszymi rolami, o tyle tak nie jest w przypadku Fulcruma, którego po prostu pominięto w obu epizodach. Fani doszli więc do wniosku, że może to być ktoś, kogo znamy, i którego łatwo można byłoby powiązać z konkretną postacią. Z drugiej strony, wziąwszy pod uwagę łatwość kontaktu z aktorami dzięki mediom społecznościowym, może być to działanie mające na celu "ochronę" takiej osoby przed natrętnymi fanami. Tu warto wspomnieć o plotce wedle której do obsady mieli dołączyć Sam Witwer (Maul, Syn w TCW, Starkiller, Imperator w TFU) i Andrew Kishino (Saw Gerrera w TCW).



5. Tajemnicza skrzynia - w "Out of Darkness" Hera i Sabine lądują na planecie Fort Anaxes w pobliżu opuszczonej bazy, gdzie czekają na nie skrzynie z zaopatrzeniem. Jedna z nich, różniąca się od pozostałych kolorem, wzbudza szczególne zainteresowanie Twi'lekanki, która mówi, że sama zajmie się jej transportem. Na skrzyni znajdują się dwa charakterystyczne symbole: pierwszy z nich, w formie symetrycznych, wygiętych linii, jest w kolorze biało-czarnym, więc może w pewien sposób nawiązuje do religii Harmonii. Drugi, znajdujący się w lewym górnym rogu, najbardziej fanom przypomina... znak pauzy i przewijania do tyłu. Niektórzy zinterpretowali to jako zachętę do uważniejszego przyjrzenia się temu momentowi odcinka, aczkolwiek warto zauważyć, że znaki tego samego typu pojawiają się również na innych skrzyniach.

II. Kim może być

Łatwiej byłoby chyba powiedzieć kim Fulcrum może nie być, bo fanowskich teorii jest naprawdę dużo. Tutaj przedstawimy tylko te najczęściej się powtarzające.



1. Ahsoka Tano

To może zaskakiwać, ale rezultaty sondy na TFN-ie pokazują, że niemal 50 procent głosujących ma nadzieję, że Fulcrumem będzie była padawanka Anakina. W tej chwili sporo dostępnych nam dowodów wskazuje właśnie na nią: po pierwsze podobieństwo zmodyfikowanego głosu bohatera do jej aktorki, Ashley Eckstein. Po drugie, chyba najsilniejszy argument podał MSW: biało-czarny znak na skrzyni bardzo przypomina ten, który Ahsoka ma na czole (choć niektórym skojarzył się z Gwiezdną Kuźnią). Niektórzy wskazują nawet, że kolor skrzyni pasuje do barwy płaszcza, który nosiła w sezonie piątym, ale to już raczej nadinterpretacja. W chwili obecnej nie wiemy "gdzie" jest Ahsoka, choć prace koncepcyjne sugerują, że po odejściu z Zakonu udała się na Mandalorę. Jest też oczywiście możliwe, że Tano, zawiódłszy się na Jedi, zwróciła się ku poglądom ekwilibrystów. Tu zapewne warto przytoczyć słowa, które wypowiedziała dorosła Togrutanka w wizji, jaką padawanka miała na Mortis: "Jestem twoją przyszłością. Twoim potencjałem (...). Możesz nigdy nie dostrzec swojej przyszłości, jeśli pozostaniesz jego [Anakina] uczennicą!" Dziewczyna uczennicą nie została, a więc istnieje potencjał pojawienia się dorosłej Ahsoki.

Przeciwnicy tej teorii powątpiewają czy Tano występowałaby przeciwko Imperium, używając znaku, który tak łatwo kojarzy się z nią - notabene, który znają wojskowi tacy jak Yularen czy Tarkin oraz Vader i sam Imperator. Pozostaje też pytanie czy Togrutanka nie wolałaby raczej ukrywać się ze względu na swoją przynależność do Zakonu - niby nie ukończyła oficjalnie treningu, ale podobnie ma się sprawa z Kananem, co wcale nie przeszkadza Inkwizytorowi w polowaniu. Co więcej, nawet jeśli Fulcruma gra Ashley Eckstein, nie oznacza to, że jednocześnie użycza głosu Ahsoce. W ojca Ezry, Ephraima, wciela się Dee Bradley Baker, co skłoniło niektórych do twierdzenia, że był klonem, który zdezerterował. Holo rodziny Bridgerów z ostatniego odcinka raczej zaprzeczyło tej teorii.



2. Bail Organa

To drugi najpoważniejszy kandydat. Już w pierwszym odcinku dowiadujemy się, że senator próbuje swoich sił w udaremnianiu planów Imperium, choć oficjalnie popiera rząd. Jest też zainteresowany rebeliantami z Lothalu i pod koniec epizodu ogląda nagrania Artoo z pokładu "Ghosta". Ważne jest też dla niego zachowanie poufności, bo poinstruował Threepio, aby nie zdradzał nikomu jego imienia. W "Droids in Distress" widzimy jego korwetę, którą jest "Tantive IV", a w "Gathering Forces" znowu pojawia się taki statek. Korzysta z niego Fulcrum, nie jest to jednak "Tantive" - ma inny kolor poszycia, co widać na poniższych obrazkach; zostało to zresztą potwierdzone przez oficjalny przewodnik. Ale wiemy, że Bail posiadał co najmniej jeden inny okręt tego typu: w "Zemście Sithów" jest to "Sundered Heart", więc mógł mieć jeszcze inny.



Ci, którzy nie są przekonani do tej teorii, używają emocjonalnego, lecz chyba dość dobrego argumentu: gdyby Organa był Fulcrumem, nie byłoby w tym żadnej niespodzianki, ponieważ znamy już tę postać i wiemy, że jest zaangażowana w rebelię. Poza tym, w pierwszym odcinku spotkał się z nim Kanan, więc byłoby bardziej prawdopodobne, że to z nim utrzymywałby kontakty, a nie z Herą.



3. Gall Trayvis

To postać debiutująca w "Rebeliantach" i niestety na razie mało można o niej powiedzieć, bo pojawiła się w zaledwie dwóch odcinkach, ale jest grupa fanów przekonana, że Fulcrumem jest właśnie on. Gall jest "senatorem na wygnaniu", który włamuje się do HoloNetu, by przekazywać "wieści, których Imperium nie chce, byście usłyszeli". Poza tym tak naprawdę nie ma większych dowodów wskazujących, że to on, choć pojedyncze osoby twierdzą, że głos Fulcruma brzmi jak ten należący do Brenta Spinera, który wciela się w senatora. Co ciekawe, nie brakuje osób mówiących, że Trayvis tak naprawdę nie istnieje (pojawia się tylko w formie głosu i nieruchomego zdjęcia) i jest "wabikiem" na rebeliantów stworzonym przez Imperium lub też zdrajcą - to właśnie wieści przekazane przez niego doprowadziły załogę "Ghosta" do pułapki Inkwizytora na Stygeonie.



4. Bridgerowie

O rodzicach Ezry dowiedzieliśmy się sporo w dwóch ostatnich odcinkach: wiemy, że walczyli o prawo do wolności syna, przeprowadzali też nielegalne audycje z kryjówki w swoim domu. Prawdopodobnie to spowodowało, że zabrali ich szturmowcy. Od tego czasu ich los jest nieznany - w ostatnim epizodzie Tseebo prawdopodobnie powiedział Herze tego, co się o nich dowiedział, ale niestety Twi'lekanka nie zdążyła przekazać tego chłopcu, więc będziemy musieli jeszcze z tym poczekać. Można z pewną dozą ostrożności założyć, że obydwoje żyją, skoro wątkowi ich zaginięcia poświęcono tyle czasu.



Ciekawe powiązanie Bridgerów z Fulcrumem znalazł jeden z uważnych fanów na forach TFN-u: dostrzegł w ich kryjówce te same znaki, które zdobiły tajemniczą skrzynię: "pauzę", "przewijanie" i dodatkowo "stop". Może niekoniecznie wskazują one na fakt, że któreś z nich jest Fulcrumem, ale być może należeli do jego ludzi i używali tajnego alfabetu.



5. Ktoś z filmów

Tu najczęściej wymienianą kandydatką jest Mon Mothma, która, jak wiemy, była jedną z głównych twarzy rebelii. Problem w tym, że grająca ją w "The Clone Wars" Kath Soucie (w "Rebels" wciela się w minister Maketh Tuę i Mirę Bridger) ma zupełnie inny sposób mówienia, niż ten należący do Fulcruma, acz mogła przecież go zmieniać na potrzeby tajnych transmisji. Bardzo dużo osób pragnie też ujrzeć księżniczkę Leię - należałoby jednak zadać sobie pytanie czy piętnastoletnia wówczas dziewczyna byłaby w stanie sama zarządzać komórkami rebeliantów (chyba że pomagał jej w tym ojciec). Stosunkowo często wspomina się kapitana Antillesa (i w ogólności rebelianckich pilotów), a, o dziwo, nazwisko Obi-Wana pada rzadko.

Są też mniej prawdopodobne propozycje, jak na przykład Lando, który wystąpi niemal na sto procent, ale nie wiadomo czy miałby on ochotę wspierać rebelię przed wydarzeniami z "Imperium kontratakuje". I, a jakże, padają sugestie, że Fulcrumem jest Jar Jar.



6. Ktoś z "The Clone Wars"

Tutaj jest sporo poważnych kandydatów, ponieważ wątki rebelianckie pojawiały się w serialu stosunkowo często i twórcy sugerowali, że pokazane w nim grupy oporu w przyszłości staną się zalążkiem Sojuszu. Wielu fanów wspomina o Sawie Gerrerze - jednym z przywódców buntu z Onderonu, który podczas walk stracił siostrę. Z całą pewnością istotną wskazówką jest plotka o powrocie jego aktora, Andrew Kishina. Czasem mówi się też o Luksie Bonterim - senatorze Separatystów, który porzucił sprawę, by dołączyć do walki u boku Onderonian. Czy Fulcrum jest nastawiony bardziej bojowo (jak Saw), czy raczej stawia na dyplomację (jak Lux) - tego niestety nie wiadomo.

Wśród innych możliwych kandydatów można z całą pewnością wymienić Chama Syndullę - również przywódcę rebeliantów, tym razem z Rylotha. Wiemy, że jest on wujkiem Hery (więc może właśnie dlatego kontaktował się z nią), a jego dalsze losy zostaną ukazane w książce "Lords of the Sith". Argumentem przeciwko tej tezie jest fakt, że Cham mówi z dość wyraźnym akcentem, czego nie słychać w mowie Fulcruma. W chwili obecnej nie jesteśmy pewni dalszych losów Ventress, a o tej postaci sporo się mówi. Była mroczna Jedi wystąpi w powieści "Dark Disciple", stamtąd dowiemy się czy jej historia się zakończy, czy nie. Asajj przeszła sporą przemianę w "The Clone Wars", więc jej dołączenie do rebeliantów chyba nie byłoby bardzo nieprawdopodobne. Niektórzy z kolei twierdzą, że biało-niebieskie poszycie korwety z "Gathering Forces" jest aluzją do zbroi Reksa. Los klona po rozkazie 66 również jest nieznany, ale mieliśmy przesłanki od twórców serii dotyczące byłych żołnierzy Republiki: część z nich została imperialnymi instruktorami, a ci, którzy odrzucili nowy rząd, byli skazani na wyklęcie ze społeczeństwa. Dlatego, prócz Reksa, pojawia się sporo innych klonów. Jeśli chodzi o postaci polityków, dość często przewija się nazwisko pantorańskiej senator Riyo Chuchi. Co ciekawe, niektórzy fani stawiają na... Dartha Maula.



7. Ktoś z Expanded Universe

Tutaj możliwości jest całe morze. Najczęściej przewija się nazwisko Garma Bela Iblisa - senatora z Korelii i politycznego przeciwnika Mon Mothmy. Co ciekawe, wielu też chciałoby zobaczyć Starkillera, tajnego ucznia Vadera i bohatera gry "The Force Unleashed". To właśnie w niej najpierw pokazano dokładne początki Sojuszu (który zawiązali między innymi Marek i Bel Iblis), dopóki całe EU nie zostało zdekanonizowane. Plotki o Galenie pojawiały się już parokrotnie, wspominaliśmy wyżej o powrocie jego aktora, Sama Witwera. Nawet jeśli Starkiller się pojawi, to historia z TFU raczej się nie powtórzy. Oczywiście mamy tu też humorystyczne wersje, z zielonym królikiem Jaxxonem na czele. Tak czy siak, jeśli rzeczywiście zobaczymy kogoś z Legends, będzie to oznaczało "nowe życie" tej postaci w disnejowskim kanonie.

8. Ktoś nowy / Grupa

Rzecz jasna nie brakuje głosów mówiących o tym, że wszyscy jesteśmy wodzeni za nos, a Fulcrumem tak naprawdę nie jest jedna osoba, tylko cała grupa, używająca po prostu jednego pseudonimu i nagranego wcześniej, zmodyfikowanego głosu (co jest możliwe nawet przy użyciu naszej ziemskiej technologii). Jedno wiemy, tajemniczy osobnik na pewno ma wsparcie innych osób w swoich działaniach. Inni twierdzą z kolei, że owszem, jesteśmy wodzeni za nos, ale Fulcrumem może okazać się ktoś zupełnie nowy. Kto wie, może będzie to ktoś z "Przebudzenia Mocy"?

III. Podsumowanie

Powyższe zestawienie nie zawiera oczywiście wszystkich teorii, bo jest ich zwyczajnie za dużo. A w kolejnych odcinkach znajdą się na pewno nowe wskazówki do analizy. Kiedy zatem poznamy prawdę? Niektórzy twierdzą, że idealnym zakończeniem pierwszego sezonu byłoby ujawnienie tożsamości tajemniczego Fulcruma w ostatniej scenie, ale tak naprawdę możemy poczekać jeszcze bardzo długo. Jeśli jesteście zainteresowani fanowską dyskusją, na Twitterze powstał hasztag #WhoIsFulcrum. Lecz wszystkie próby chyba najlepiej podsumowali ludzie z Rebels Report: "My tu staramy się domyślić kim był Fulcrum, a ekipa Rebeliantów zapewne zrywa sobie boki z naszych wysiłków".

A Waszym zdaniem kim może być Fulcrum?
KOMENTARZE (18)

"Star Wars: Rebels" #3 w USA

2014-10-27 09:28:59 Różne

Dziś wieczorem czasu amerykańskiego na stacji Disney XD zostanie wyemitowany kolejny odcinek serialu "Rebelianci", zatytułowany "Rise of the Old Masters". Można go oglądać już od tygodnia w aplikacji WATCH Disney XD, a jutro naszego czasu prawdopodobnie zostanie udostępniony kolejny epizod, "Breaking Ranks". Poniżej można przeczytać opis i zobaczyć reklamę epizodu. Zaś w zeszłotygodniowym "Rebels Recon" padło pytanie o srebrną nogę C-3PO. Hidalgo nie udzielił konkretnej odpowiedzi, ale zauważył, że droid tak wygląda w Oryginalnej Trylogii. Swoją drogą, to pytanie pojawiło się w bastionowym cyklu "Zapytaj Radę Jedi".

Rebelianci rozpoczynają śmiałą misję ratunkową tylko po to, by dać się złapać potężnemu przeciwnikowi.





A wczoraj premierę miała"Iskra rebelii" z dodatkową sceną z lordem Vaderem. Trwa niecałą minutę i została dodana na samym początku filmu. Można ją zobaczyć poniżej (choć w słabej jakości), a osoby zainteresowane transkrypcją i analizą mogą kliknąć tu. Przed nami również ostatni już z "Sekretów Rebeliantów", czyli filmik traktujący o mieczu Kanana.





Przy okazji pojawiły się dwie dość spore plotki dzięki serwisowi Making Star Wars. Po pierwsze, ich źródła twierdzą, że do ekipy dołączą dwaj znani aktorzy: Andrew Kishino i Sam Witwer. Na razie nie wiadomo kogo mieliby grać (redaktor przypuszcza, że kogoś nowego), ale tu warto przypomnieć słowa twórców serialu, którzy wielokrotnie powtarzali, że nie chcą za bardzo angażować starych głosów z "The Clone Wars", by widzowie nie mieli wrażenia, że cały czas słyszą te same osoby. Ponadto podkreślano też, że gdy powraca jakaś postać, ekipa stara się, by przemawiała głosem swojego aktora, jak widać to choćby w powyższym filmiku z Vaderem, w którego wciela się James Earl Jones. Biorąc to pod uwagę, można przypuszczać, że Kishino powróci jako Saw Gerrera - rebeliant z Onderonu z piątego sezonu "The Clone Wars" (w czasie emisji odcinków z jego udziałem wielokrotnie mówiono, że na tej planecie powstanie zalążek rebelii). Sam Witwer ma o wiele bogatszy dorobek w świecie "Gwiezdnych Wojen", bowiem w TCW wcielił się między innymi w Syna i Dartha Maula; nie można też zapominać o jego roli Starkillera w "The Force Unleashed". Z jednej strony wątek zabrackiego Sitha nadal jest otwarty, mimo ukazania się komiksu "Son of Dathomir". Z drugiej, pojawiła się plotka o możliwym udziale Galena Marka, ale było to jeszcze przed dekanonizacją Expanded Universe. Musimy zatem czekać na oficjalne potwierdzenie.

Druga część newsa skupia się na przyszłej fabule. Wydaje się prawdopodobna, bo zgadza się z tym, co widać na krótkim zwiastunie. Oczywiście uwaga na spoilery.

(Spoiler):Kanan i Hera są w kontakcie z osobą o pseudonimie Fulcrum. Ekipa "Ducha" nie wie o nim za wiele, dlatego prowadzi to do problemów z zaufaniem wśród załogi. Fulcrum jest w kontakcie z różnymi komórkami rebelii, którym dostarcza zaopatrzenia i informacji. Redaktor podejrzewa, że może nim być Bail Organa, ale oczywiście jest jeszcze za wcześnie, by to stwierdzić. Rebelianci wyruszają na niebezpieczną wyprawę, z której dowiadują się o imperialnym planie pięcioletnim dla Zewnętrznych Rubieży. Ekipa wyciąga informacje od Rodianina, który ma na głowie to samo urządzenie, co Lobot - znajdują się tam też wieści o rodzicach Ezry. Rebelianci ponadto będą prowadzić dochodzenie, a ostatecznie próbować powstrzymać produkcję broni, której pierwotna wersja została pokazana w "The Clone Wars" - redaktor tego nie pisze, ale jeśli spojrzycie na zwiastun, możecie zobaczyć tam coś podobnego do charakterystycznego pola energii z "Malevolence".(Koniec Spoilera)

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

Ujawniono kamerę Epizodu VII

2014-03-29 22:42:46

Disney nas nie rozpieszcza, jeśli chodzi o informacje. W tym tygodniu w Las Vegas odbyły się prezentacje najważniejszych producentów i dystrybutorów filmowych, CinemaCon 2014. Prezentację Disneya prowadził Alan Horn, jednak nie tylko nie powiedział kompletnie nic nowego, lecz także przyznał, że jeśli chodzi o produkty Lucasfilmu, to jeszcze jest za wcześnie, by mogli cokolwiek ujawnić.

Tymczasem Andrew Bikichky na swoim Twitterze wrzucił zdjęcia kamer, które będą użyte do produkcji Epizodu VII. Andrew jest ich operatorem i pracuje w działach zajmujących się elektryką przy produkcji filmów i seriali. Jednak ciekawe jest to, że kamery dostały swoje unikalne nazwy. Kamera A nazwana została „Gwiazdą Śmierci”, a kamera B „Sokołem Millennium”. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami są to kamery nagrywające film na taśmę 35mm, obie wyprodukowane przez Panavision.







Dalej niestety mamy plotki aktorskie. Sam Witwer, którego kojarzymy z „The Force Unleashed” (Galen Marek) czy z głosu Maula w „Wojnach klonów”, przyznał, że ubiegał się o rolę do Epizodu VII, niestety dla niego samego, rola ta została przepisana przy zmianach scenariusza, więc aktor został na lodzie.

Denis Lawson, czyli Wedge Antilles, natomiast należy do niewielkiej grupy aktorów, którzy nie są zainteresowani powrotem do sagi. On jak sam twierdzi, już grał w „Gwiezdnych Wojnach” w 1976 i temat go już nie interesuje.

Za to wypłynęła bardzo ciekawa informacja związana z Peterem Mayhew (Chewbacca), który, wydawało się, że ze względu na stan zdrowia nie wróci na plan. Chyba jednak wydobrzał. Na razie potwierdzenia nie ma, ale aktor odwołał swoją obecność na konwencie Comicpalooza, gdyż w tym roku ma w planach kręcenie filmu. Jakiego? Nie podano, ale sugestie nasuwają się same.

Dominic Monaghan, który już parę razy był wspominany przy okazji plotek, gdyż mocno lobbował, by wystąpić w nowym filmie, tym razem powołał się na swoją przyjaźń z J.J. Abramsem i stwierdził, iż reżyser do głównych ról dobierze sobie raczej nieznanych szerokiej publiczności aktorów. Możemy spodziewać się niespodzianek.

Za to już wiemy, co będzie robić Carrie Fisher w Londynie. Otóż poza wiadomym filmem, przez pół roku będzie też mieć własne przedstawienia, więc pojawia się w towarzystwie teatralnym, więc stała się łatwym kąskiem dla dziennikarzy. Przy tej okazji Carrie zapytano o Epizod VII, a jej jak to zwykle bywa coś się wyrwało. Pytanie dotyczyło jej powrotu w następnej części. Wpierw powiedziała, że nie wie, że w niej jest, a potem stwierdziła, że nie powinna o tym rozmawiać i to zdanie urwała. Następnie prosiła o niezadawanie takich pytań.

Serwis Star Wars 7 News ma też kolejne rewelacje na temat scenariusza. Według nich, pomimo zmian, zarówno scenariusz Arndta jak i Abramsa i Kasdana, ale wszystkie te zmiany są raczej kosmetyczne i dopracowują szczegóły. Scenariusz wciąż bazuje na pierwotnym pomyśle Lucasa. Natomiast trochę zmieniono sam opis postaci, zwłaszcza fizyczny. Dlatego ostateczny casting do głównych ról był otwarty na osoby wszystkich ras, nie tylko białej. Więc nie można wykluczyć, że czarny aktor będzie grał syna Luke’a Skywalkera. Podobno są przygotowane różne wersje historii nowych postaci, które zostaną dopasowane już po wyborze aktora/aktorki, bez większego wpływu na scenariusz. W przypadku syna Luke’a jedną z takich furtek jest adopcja. Źródło tych informacji zauważa też, że większość wymienianych póki co aktorów, do głównych ról, jest starsza niż bohaterowie, których mieliby grać.

I jeszcze nasz dobry znajomy Ali Arikan, który nie raz twierdził, że wie coś na temat Epizodu VII (weryfikacja najczęściej negatywna, gdy spojrzy się na szczegóły), znów ma newsa. Według niego w Pinewood wymieniono szyby na odblaskowe, tak by nikt nie mógł podejrzeć, co będzie kręcić Lucasfilm. Jak zwykle tak i tym razem, łatwo tej informacji sprawdzić się nie da.

Na koniec, jak to z plotkami bywa, póki nie zostaną potwierdzone, należy traktować je z rezerwą.
KOMENTARZE (30)
Loading..