TWÓJ KOKPIT
0

Taika Waititi :: Newsy

NEWSY (90) TEKSTY (1)

NASTĘPNA >>

Zmiany w Lucasfilmie i ostatni przekaz od Kathleen Kennedy

2026-01-16 19:33:25

Właśnie jesteśmy świadkami historycznych zmian zachodzących w świecie filmowym. W Lucasfilmie dochodzi do zmiany warty. To akurat nie dziwi, bo te informacje słyszeliśmy już wcześniej. Teraz już jest tylko oficjalne potwierdzenie, także na StarWars.com.

Jakby ktoś przeoczył. Kathleen Kennedy odchodzi ze stanowiska prezesa Lucasfilmu. Zastąpi ją Dave Filoni, który pozostanie także oficerem kreatywnym. Lenwyn Brennan będzie współprezesem. Jest ona związana z Lucasfilmem od 1999, przez wiele lat była szefową ILM.



Kathleen Kennedy nie ląduje na bruku, wróci do produkcji filmów. Dwa kolejne obrazy za które odpowiada to „The Mandalorian & Grogu” oraz „Starfighter”.

Oficjalna oczywiście opisuje sukcesy Kathleen i tego jak jej kierownictwo wpłynęło na Dave’a i Lenwyn. Trochę inaczej sprawę przedstawia Variety, który wprost sugeruje, że władze Disneya nie mają pełnego zaufania do Dave’a Filoniego. Uznano, że potrzebuje wsparcia kogoś, kto potrafi ogarnąć budżet i całą tę finansową otoczkę, stąd zaskakująca promocja Brennan. Dodatkowo można się spodziewać, że pozycja nowych prezesów będzie słabsza niż Kathleen Kennedy. Oboje będą raportować bezpośrednio do Alana Bergemana, współprezesa Disney Entertainment. Tyle, że czego by nie mówić o Kennedy, miała ona pozycję w Hollywood, jednak nawet jej nie udało się przekonać do wszystkiego Bergmana. To jemu przypisuje się skasowanie „Akolity” po pierwszym sezonie, oraz zablokowanie „The Hunt for Ben Solo”. Variety przy okazji wymienia sukcesy Kennedy jak i jej porażki.

Natomiast sama Kathleen Kennedy udzieliła pożegnalnego wywiadu w Deadline. Jest on tyle ciekawy, że Kathleen nie tylko mówi o sukcesach, ale też zdradza pewne szczegóły, które wcześniej niekoniecznie były znane. Oraz daje nam ostatnią aktualizację statusów kolejnych filmów.

Okazuje się, że prace nad tranzycją władzy w Lucasfilmie trwały dwa lata. Bob Iger, Alan Bergman i Kathleen próbowali znaleźć właściwe osoby oraz strukturę. Powiedziała również, że w przeciwieństwie do Igera nie zamierza wracać. Ma za to nadzieję pracować bliżej ze swoim mężem Frankiem Marshallem, a także zająć się bardziej Sztuczną Inteligencją.

Mówiąc o swoich niepowodzeniach, wspomniała, że nie udało się usatysfakcjonować wszystkich fanów, którzy mają różne oczekiwania. Mówiła tęż o filmowcach jak David Fincher, Vince Gilligan czy Alex Garland, których próbowała ściągnąć do sagi, ale nie wyszło. Żałowała także, że „Han Solo” powstał tak wcześnie i jej zdaniem, to zdecydowało o jego nie najlepszym przyjęciu.

Powiedziała, że Jon Favreau zajmuje się obecnie efektami specjalnymi do „The Mandalorian & Grogu”, a ona to nadzoruje. To ma być zupełnie inny film gwiezdno-wojenny.

Potwierdziła też, że zdjęcia do drugiego sezonu „Ahsoki” zakończyły się w październiku.

Jest też dumna z tego, co zrobili ze „Starfighterem”, a także formy w jakiej go kręcili. Tam nowi aktorzy pojawiali się na planie co kilka tygodni. No i jej zdaniem Flynn Gray doskonale odnalazł się w roli. Mówiła też, że po raz pierwszy z Shawnem Levym rozmawiała 10 lat temu, wtedy chciał zrobić „Gwiezdne Wojny”. Zadzwoniła do niego dopiero w 2022. Wcześniej też był mocno zaangażowany w „Stranger Things”. Zauważyła, że film był planowany jako jednorazowa historia, ale zostawiają pole na ewentualne kontynuacje.

Wspomniała też o innych produkcjach. Jeśli chodzi o film Jamesa Mangolda, to on i Beau Willimon napisali niesamowity scenariusz, ale projekt na razie jest wstrzymany (Mangold zajmuje się innymi filmami). Taika Waiti także dostarczył znakomity scenariusz. Ale czy i kiedy ruszą pracę nad nim, to już nie jest jej decyzja. Donald Glover również dostarczył scenariusz do filmu o Lando. No i w Lucasfilmie jest jeszcze scenariusz Scotta Burnsa do filmu „The Hunt for Ben Solo”. Jak twierdzi, wszystko jest obecnie możliwe. Zwłaszcza, że przekazała Filoniemu, by był odważnym w podejmowaniu decyzji (tak jak Iger polecił jej, gdy obejmowała Lucasfilm). Simon Kinberg pracuje nad swoją trylogią. W sierpniu dostarczył im 70-stronicowy treatment. Jest dobry, ale jeszcze nie wystarczająco. Kolejny etap czytania i prac jest planowany na marzec.

W sieci pojawiły się plotki, że również film Filoniego został skasowany, skoro o nim nie było w wywiadzie. Nie ma na ten temat nic w oficjalnych doniesieniach. Dave jest zajęty serialem i prawdopodobnie to ma obecnie priorytet. Nie wspomniała też o filmie Sharmeen Obaid-Chinoy, ale tu plotek o skasowaniu nie było.



Nam na razie zostaje czekać na jakieś nowe posunięcia. Na razie tylko oficjalny kanał YouTube opublikował noworoczny filmik, tym razem już bez Kathleen, a z Davem w roli głównej.
KOMENTARZE (16)

Roboczy tytuł filmu „Starfighter” i kilka innych wieści

2025-07-30 19:17:27

Niestety sezon ogórkowy w pełni i dodatkowo posucha. Więc dziś tylko mała ciekawostka, ale ogólnie bez znaczenia, a w dodatku nie wiadomo czy prawdzia. Otóż Nexus Point News twierdzi, że mają nowe informacje na temat filmu Shawna Levy’ego, czyli “Star Wars: Starfighter”. Nic szczególnie istotnego, ale zawsze.

Otóż ich zdaniem film roboczo jest nazwany „Kyber Mist”, a firma, która powstała by wyprodukować ten projekt to Blue Mist Productions. Tytuły i nazwy te nie mają większego znaczenia, acz czasem zdarza się w pewien sposób chcą coś nam przekazać. Używa się ich głównie na planie, by nie zdradzać niewtajemniczonym, co to za produkcja. Osoby wtajemniczone i tak potem to szybko odkrywają, ale przynajmniej część gapiów zostanie ograniczona.

Drugą ciekawostką jest to, że Nexus twierdzi, iż znają jeszcze jeden tytuł roboczy. To „Cosmic Doom”. Ich zdaniem chodzi o film Taiki Waititiego. Firma produkująca obraz w tym przypadku ma się nazywać Ghost Truck 6. Na ile to prawda zobaczymy, ale jeśli chodzi o film Waititiego to dawno na jego temat nic nie słyszeliśmy, więc jeśli faktycznie ta nazwa dotyczy tej produkcji (Nexus mógł strzelać lub coś pomylić). Cóż, pozostaje czekać na rozwój sytuacji. Może to przecież dotyczyć równie dobrze filmu o Rey lub Pierwszym Jedi, nie mówiąc już o filmie z Dave’a Filoniego. Cóż z końcem sierpnia odbędzie się Destination D23, może wówczas coś zasugerują.

Dodajmy, że samo Nexus na razie nie ma dobrej sprawdzalności. Pisali, że Dacre Montgomery może dołączyć do „Starfightera”, ale cóż Tomasz Kot też może dołączyć, podobnie jak większość aktorów. Tak więc jeśli nazwy produkcyjne też zmyślili, to można sobie ich jako źródło odpuścić.

Pozostając jednak w temacie innych filmów. Jedna ciekawostka, otóż Rian Johnson, który wielokrotnie zaprzeczał, że jego trylogia została skasowana i zapewniał, że nad nią pracuje lub wróci do pracy jak tylko skończy z serią „Na noże”, udzielił małego sprostowania. Po pierwsze jego trylogia nie jest skasowana i co ważniejsze nie może być skasowana. Bo żeby coś było skasowane, to musiałby coś mieć, a na razie nie ma nic. Wymienił kilka pomysłów z Kathleen Kennedy i temat umarł. Jakby co, Rian jest gotów wrócić, ale ma też własne projekty, może kiedyś. Za to pochwalił przy tym J.J. Abramsa za „Skywalker. Odrodzenie”, mówiąc, że poszedł w jego ślady i odrzucił, to co było w poprzednim filmie, by spróbować czegoś innego. Rian twierdzi, że efekt mu się bardzo podoba.

I jeszcze jedna rzecz jeśli chodzi o „Starfightera”. Otóż Jeff Sneider twierdzi, że trwają testy aktorów i pewnie w ciągu miesiąca, czegoś się dowiemy. Cóż, z całym szacunkiem dla Sneidera, tym razem mógł to napisać Daniel RPK Richtman, bo patrząc na to, że zdjęcia mają zacząć się we wrześniu to dokładnie tak powinna wyglądać sytuacja.

„Starfighter” zobaczymy jednak dopiero w 2027, wcześniej czeka nas „The Mandalorian & Grogu”.
KOMENTARZE (6)

Film Taiki Waititiego ma nowego współscenarzystę

2025-04-21 09:43:31

Celebration to nie tylko oficjalne ogłoszenia na panelach. Obecnie to okazja dla dziennikarzy do zadawania pytań oficjelom z Lucasfilmu i w ten sposób uzyskiwania dodatkowych informacji. W ten sposób dowiedzieliśmy się o statusie filmu Taiki Waititiego. Kathleen Kennedy powiedziała wprost, że ten projekt, wbrew różnym doniesieniom (np. DanielaRPK, że to martwy projekt, czy nawet samego Taiki, który stracił nadzieję, że to powstanie), jednak żyje. Zostało o tym wspomniane na panelu o „The Mandalorian & Grogu”, acz bez szczegółów.

Natomiast szczegół pojawił w innej wypowiedzi Kennedy, już poza panelem. Początkowo powtarzała ona, że wszystko zależy od Taiki, jak ten będzie gotowy, to coś się wydarzy. Jednak teraz w jednej z rozmów przyznała, że Waititi nie pracuje sam. Pomaga mu obecnie Tony McNamara. Znany jest on przede wszystkim z „Faworyty”, „Cruelli”, „Biednych istot”, czy serialu „Wielka”.



To znaczy tyle, że prace idą w dobrym kierunku. Już wcześniej słyszeliśmy, że Taice może będzie potrzebna pomoc. Początkowo nad scenariuszem pracował z Krysty Wilson-Cairns, acz ona odeszła ostatecznie z projektu. Na tę chwilę nie wiadomo jak ten projekt i współpraca McNamary, Waititiego i Lucasfilmu się rozwinie.
KOMENTARZE (2)

Celebration: „Star Wars: Starfighter” – nowy film

2025-04-18 07:28:18

Star Wars Celebration Japan właśnie się zaczęło i to z przytupem. Ogłoszono nowy film (może nie aż tak bardzo nowy, bo wiemy o nim już od pewnego czasu), ale w końcu pojawiły się szczegóły.

W maju 2027, w okolicy amerykańskiego Memorial Day (to powinien być ostatni weekend maja, koło 31, więc premiera 28) zadebiutuje film „Star Wars: Starfighter” w reżyserii Shawna Levy’ego. Główną rolę zagra Ryan Gosling. Produkcja zacznie się jesienią tego roku. Akcja filmu dzieje się jakieś 5 lat po „Skywalker. Odrodzenie”, ale nie będzie to kolejny epizod, a nowy film. Gosling zagra zupełnie nową postać.



Dodatkowo Lucasfilm potwierdził, że obecnie pracuje również nad filmami: Sharmeen Obaid-Chinoy, Jamesa Mangolda, Taika Waititiego oraz trylogią Simona Kinberga.

Tyle jeśli chodzi o oficjalne informacje. Z plotek dodajmy, że podobno do filmu Levy’ego chciano zatrudnić Mikey Madison, która dostała Oskara w tym roku za „Anorę”. Ale na razie chyba się nie dogadano, Madison podobno chciała zagrać główną rolę.
KOMENTARZE (26)

Kathleen Kennedy będzie robić filmy do końca życia

2025-02-28 16:44:48

Ledwo parę dni temu świat obiegła informacja, że Kathleen Kennedy idzie na emeryturę, a już sępy zaczęły krążyć i liczyć na jej pozycję. Szefowa Lucasfilmu wzięła sprawy w swoje ręce i udzieliła wywiadu Deadline, gdzie wyjaśniła sytuację oraz zdała raport z aktualnych prac.



Powiedziała wprost, że nie idzie na emeryturę. A co więcej nie zamierza w ogóle kończyć pracy nad filmami, będzie je robić do końca swoich dni. Jej zdaniem, cała sprawa wzięła się ze złego zrozumienia sytuacji. Ona razem z Bobem Igerem i Alanem Bergmanem rozmawiali jak sukcesja w Lucasfilmie powinna wyglądać. Przymierzają się do tego, ale na razie Kennedy zostaje. Decyzje będą podjęte w swoim czasie, ale to nie ten moment, wtedy ogłoszą też kto ją zastąpi. Co więcej ona osobiście zaangażowana jest w dwa kolejne filmy. Produkują „The Mandalorian & Grogu”, a także kolejny film, którym będzie obraz Shawna Levy’ego (to potwierdzenie wcześniejszych plotek i domysłów). Stwierdziła także, że film Levy’ego będzie się dziać jakieś 5-6 lat po sequelach, będzie to opowieść o nowych bohaterach, ale postacie z sequeli mogą się przez nią przewinąć. Shawn pracuje nad swoim filmem od około 1,5 roku.

Zapytana wprost, czy odejdzie w tym roku, stwierdziła, że nie potrafi na tę chwilę odpowiedzieć. Jednocześnie przyznała, że jak już dojdą do etapu, w którym ktoś będzie ją zastępował, to ogłoszą to (może za parę miesięcy, może za rok), ale ona nadal zostanie w Lucasfilmie. Będzie wspomagać nową osobę i jednocześnie zajmować się produkcją, choćby dwóch już wymienionych filmów.

Stwierdziła także, że Simon Kinberg powinien mieć pierwszą wersję scenariusza swojego filmu już w czerwcu. To jej zdaniem ma być nowa saga. Dodała także, że film Jamesa Mangolda ma opóźnienie, scenariusz dalej powstaje, ale na razie zajmował się on swoim filmem o Bobie Dylanie. Podsumowała, że obecnie tak naprawdę prace posuwają się aktywnie nad 3-4 projektami. Inne mniej, jak choćby film Taiki Waititiego. Nie jest zapomniany, ale twórca jest zbyt zajęty więc może kiedyś.

I gwoli skomentowania, w dwóch miejscach pokrywa się to z doniesieniami Jeffa Sneidera. O tym, że film Levy’ego może być kolejnym po „The Mandalorian & Grogu” filmem, pisał już w grudniu. Ostatnio sugerował też, że jak Kathleen odejdzie z funkcji prezesa Lucasfilmu, nadal będzie produkować filmy. Mniej więcej sama to właśnie potwierdziła.
KOMENTARZE (10)

Taika Waititi o statusie swojego filmu

2024-11-27 16:49:58

Taika Waititi promuje najnowszy serial, który wyprodukował, czyli „Ucieczka z Chinatown”. Wyreżyserował tam również jeden z odcinków. Przy okazji udziela wywiadów, choćby dla Playlist.



Tak prawdę mówiąc pytanie to nie dotyczyło jedynie „Gwiezdnych Wojen”, ale również dwóch innych projektów nad którymi miał pracować. Chodzi o adaptację „Akiry” oraz remake „Flasha Gordona”. We wszystkich trzech przypadkach status tych produkcji w najlepszym wypadku jest nieznany i nieokreślony, czyli innymi słowy odłożony na półkę.

Waititi podszedł do tego pytania filozoficznie. Zapytał o to, jaka jest definicja żywego i martwego projektu. Bo martwy jego zdaniem to właściwie szansa na to by mógł rosnąć i dojrzeć. Wszystko zawsze jest rozwojowe. I to dokładnie radzi innym filmowcom, brać każdy projekt jaki im proponują. Głównie dlatego, że nigdy nic nie wiadomo, co wyjdzie, a co nie. Nigdy też nie wiadomo jaki jest etap tych rzeczy. Jego doświadczenie mówi, że brał udział w pracach przy projektach, gdzie nic się nie działo przez trzy lata, by potem nagle ruszyły. Więc wydaje się, że coś jest martwe, a potem znów się nad tym pracuje.

Na chwilę obecną jednak wygląda na to, że priorytety w Lucasfilmie nie zakładają szybkiego ruszenia projektu Waititiego. Natomiast wieści, że projekt jest martwy, chodzą po sieci od kilku miesięcy.
KOMENTARZE (9)

Nie ma co się nastawiać na „Rogue Squadron”

2024-03-22 16:12:46

Jeff Sneider znowu nadaje. Tym razem jeden z lepiej poinformowanych dziennikarzy w Hollywood, przynajmniej jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny” ponownie podzielił się swoimi uwagami, przeciekami i przypuszczeniami na temat tego, co się dzieje w Lucasfilmie. Zaś tematem przewodnim jest „Rogue Squadron”.



Jak pamiętamy, film ten, został głośno zapowiedziany. Jednakże w pewnym momencie Patty Jenkins skoncentrowała się na „Wonder Woman 3”, ale jak oznajmiła niedawno wróciła do tematu. Twierdząc, że pracuje nad scenariuszem, wyśle go do Lucasfilmu i poczeka na to, co dalej.

I tu właśnie wchodzi Sneider. Otóż on mówi, co mniej więcej może się wydarzyć. Po pierwsze drogi Lucasfilmu i Patty Jenkins się rozeszły. W Lucasfilmie źle ją wspominają i raczej nie będą chcieli z nią współpracować. Więc cały rozwój „Rogue Squadron” to nic innego, zdaniem Sneidera, co fakt, że Jenkins sobie pisze scenariusz, na który nikt nie czeka. Nie ma żadnej realnej aktywności jeśli chodzi o tę produkcje. Żadnego wsparcia ze strony Lucasfilmu.

Co się zatem stanie, jak Patty wyśle scenariusz? Pewnie grzecznościowo go przeczytają. Jeśli się nie spodoba, to nic się nie zmieni. Jeśli się spodoba, to może faktycznie rozważą jego realizację, ale w tym wypadku jest dość prawdopodobne, że znajdą sobie do tego innego reżysera.

Inna sprawa, że na razie grafik filmowy wydaje się być i tak już dość mocno obstawiony, a dwie produkcje – jak „Lando” czy film Taiki Waititiego wciąż gdzieś tam orbitują i nie wiadomo, kiedy (i czy) zostaną zrealizowane.
KOMENTARZE (7)

Wieści o filmach niebawem?

2023-12-02 19:12:03

W temacie kolejnych filmów, przynajmniej w mediach, niewiele się dzieje. Regularne plotki i przecieki, które się pojawiały, właściwie ustały wraz ze strajkami. Hollywood, w tym Lucasfilm, musiało przeczekać sytuację. Powoli jednak wychodzimy z marazmu.

Jeff Sneider, informator, który naprawdę dość dobrze wykazał się w ostatnich latach i można polegać na jego doniesieniach, twierdzi, że rok jeszcze się nie skończył. Spodziewa się on, że jeszcze w grudniu usłyszymy jakieś wieści gwiezdno-wojenne. Jak twierdzi, Lucasfilm nie zawsze wszystko ogłasza. W tym wypadku, on już wie, że coś mają i ta informacja czeka, aż ktoś zdecyduje się ją upublicznić. Sneider nie mówił, o co chodzi, ale sugeruje wprost, że jego zdaniem chodzi o casting do filmu o Rey i że właściwie główna rola jest już obsadzona (nie będzie to Daisy Ridley). Pozostaje więc czekać, na te wieści.



Natomiast Comic Book rozmawiało z aktorem Rhysem Darbym, który jest dobrym znajomym Taiki Waititiego. Zapytali go, czy przypadkiem nie dostanie roli w jego filmie. Odparł, że jeśli pojawi się taka propozycja to czemu nie. I właśnie tego typu plotki na razie mamy.

Scenariusz do filmu o Rey odtwarzającej zakon Jedi napisał Steven Knight. Na razie nie wiemy na jakim etapie są poprawki do scenariusza. Reżyseruje Sharmeen Obaid-Chinoy. Wszystko wygląda na to, że prace na poważnie zaczną się w przyszłym roku. Oraz to, że jeśli film spełni oczekiwania i zostanie pozytywnie przyjęty, będzie miał kontynuację. Krążą plotki, że może przerodzić się w kolejną trylogię. I tu podobno, dalszym rozwojem tej trylogii jest zainteresowany Jon Favreau. Na tę chwilę jednak są to raczej spekulacje.

Zaś jeśli chodzi o film Waititiego, to cóż, na razie trwają prace nad scenariuszem i nie ma tu żadnych konkretnych dat na horyzoncie.
KOMENTARZE (8)

Taika Waititi o klimacie swojego filmu

2023-11-27 18:51:44

Taika Waititi wciąż promuje swój film „Pierwszy gol”, przy okazji niejako odpowiada na pytania dotyczące jego gwiezdno-wojennej produkcji. Tym razem był gościem w „The Kelly Clarkson Show” i rzucił dwie ciekawe rzeczy.



Pierwsza z nich, to właściwie powtórzenie tego, co stwierdził niedawno. Nie zamierza w żaden sposób przyśpieszać tej produkcji. Wciąż chce ją napisać taką jaka powinna być.

To nam niewiele mówi, ale tu dodał kolejny szczegół tego, co zamierza zrobić. Chce by ten film miał poziom rozrywki taki jaki dawały go „Imperium kontratakuje” czy „Powrót Jedi”. Na razie stara się zrozumieć jak to zrobić.

Na razie nie ma żadnych ram czasowych, kiedy jego film w ogóle miałby trafić do produkcji.
KOMENTARZE (5)

Taika Waititi o swoim filmie

2023-11-16 19:01:32



Dawno nic nie słyszeliśmy o filmie Taiki Waititiego. Obecnie nadrabia to, promując głównie swój najnowszy obraz „Pierwszy gol”. Czasem przy okazji mówi też właśnie o „Gwiezdnych Wojnach”.

Po pierwsze powiedział w rozmowie z ET Online, że wciąż rozwija projekt z Lucasfilmem. I oni, i on mają wiele toczących się projektów. I jego zdaniem, Lucasfilm nie będzie naciskał na niego, raczej wpierw chcą skończyć, to co już jest bardziej zaawansowane. Taika jak twierdzi ma obecnie cztery inne scenariusze w planach, które ma zamiar ukończyć. Dodaje, że potrzebuje na wszystko czasu, by zrobić to jak należy. Nie chce by go popędzano.

Z kolei dla Variety powiedział, jak to zwykle Waititi, trochę żartem, że myśli, iż jego film wkurzy mnóstwo ludzi.

Warto dodać, że wśród tych czterech scenariuszy nie ma kolejnego „Thora”. Choć ten jest w planach, Taika nie będzie w niego zaangażowany. Ale jak sam twierdzi, nie sądzi, by już skończył z Marvelem. Zobaczymy, czy wcześniej faktycznie ukończy swoje „Gwiezdne Wojny”.

Na koniec przypominamy, że już zaczynały krążyć ploty, iż ten film będzie skasowany, ale może jeszcze nie wszystko stracone.
KOMENTARZE (4)

O przyszłych filmach i serialach

2023-11-10 10:22:37

We wrześniu 2019 roku światek Star Wars obiegła informacja, że znany z Marvela Kevin Feige będzie zaangażowany w przyszłości w produkcję filmu z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Pisaliśmy o tym w tym miejscu, jak również wielokrotnie później gdy temat wypływał co kilka miesięcy. Okazuje się jednak, że to już chyba koniec tej telenoweli plotek na temat Kevina i jego filmu, gdyż sam Feige w ostatnio udzielonym wywiadzie stwierdził, że film nie powstanie. Wywiad możecie zobaczyć poniżej, a wspomniana część znajduje się na jego końcu.



W Hollywood zakończył się trwający 118 dni strajk aktorów. Żaden film z uniwersum Gwiezdnych Wojen nie był kręcony przed rozpoczęciem strajku, więc to wydarzenie nie miało wpływu na aktualne zdjęcia, ale mogło mieć na przyszłe filmy.

Najpierw strajk scenarzystów, a następnie aktorów opóźnił powstawanie filmu o Rey. Pierwotnie planowano aby scenariusz był gotowy w połowie roku, a casting przeprowadzony w trzecim kwartale. Nie wiadomo jednak czy Steven Knight przygotował już finalną wersję scenariusza (przed strajkiem były trzy różne robocze wersje), ale jeśli tak to casting mógłby się rozpocząć na początku przyszłego roku.

Wokół filmu Taiki Waititiego również w ostatnich miesiącach było wiele, czasem wykluczających się nawzajem, plotek. Jedna z ostatnich mówiła o tym, że film dalej jest w planach Taiki, a obecne opóźnienia wynikają ze strajków. Jeśli to prawda, to w 2024 powinniśmy w takim razie zobaczyć jakiś ruch w tym temacie.

W przypadku pozostałych filmów plany były tak słabo zarysowane, że nie jest pewne czy strajki miały jakikolwiek wpływ. Inaczej sprawa ma się z serialami Star Wars, których produkcje były wstrzymane.

Tony Gilroy i ekipa „Andora” będą mogli wrócić na plan aby dokończyć zdjęcia do drugiego sezonu serialu. W przypadku Skeleton Crew nie było do końca wiadome czy przełożenie premiery wynikało z konieczności zrobienia dokrętek czy też niemożności zaangażowania aktorów w marketing serialu, niezależnie od powodu teraz już nic nie stoi na przeszkodzie aby kontynuować pracę. Zdjęcia do „The Acolyte” zakończyły się jeszcze przed rozpoczęciem strajku, ale mógł on wpływać na ewentualne dokrętki - teraz też już ekipa może w spokoju dokończyć produkcję. Na koniec pozostaje jeszcze czwarty sezon „The Mandalorian” do którego zdjęcia miały rozpocząć się jesienią tego roku. Tu również z uwagi na strajk nastąpiło opóźnienie, a zdjęcia najprawdopodobniej zaczną się na początku przyszłego roku.
KOMENTARZE (11)

Film Taiki jeszcze nie skasowany

2023-09-30 16:38:06



Ostatnio pisaliśmy o tym, że film Taiki Waititiego może być już skasowany i zawieszony. Poniekąd źródłem tych plotek był sam autor, który powątpiewał, czy w ogóle zdoła skończyć scenariusz. To sprawiło, że nagle pojawiły się „przecieki”, że jednak film został anulowany. Wpierw donosił o tym DanielRPK, ostatnio WDW Pro. Do tego drugiego jeszcze wrócimy. W każdym razie dość łatwo było mieć taki przeciek (lub udawać, że się ma) patrząc po tym co Waititi mówił i mieć całkiem sporą szansę, że on się potwierdzi.

Jednak jeśli chodzi o przecieki to Jeff Sneider, już po doniesieniach DanielaRPK mówił, że to nie prawda, dodając, iż Taika wciąż pracuje nad swoim filmem, a wstrzymuje go między innymi strajk. Teraz strajk się skończył, a Sneider ponownie odniósł się do filmu Waititiego, mówiąc, iż to z pewnością nie jest martwy projekt. Oczekują obecnie na wstępny scenariusz i to wydaje się być mało zagrożone. Co będzie dalej, oczywiście nie wiadomo, ale z pewnością nie jest to zawieszony projekt.

WDW Pro z kolei mówił o tym, że dwa filmy są skasowane. Jeden to oczywiście ten Waititiego, drugi to miałby być film Jamesa Mangolda. Znów trudno zweryfikować, czy WDW Pro faktycznie ma jakieś źródła, bo tu mamy sytuację dość podobną do tego, co widzieliśmy wcześniej. Czyli ostatni film Mangolda mówiąc oględnie sukcesu nie zrobił. „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia” w USA zarobił 174 miliony USD, poza nimi 208 milionów USD, czyli sumarycznie 383 miliony USD. To prawdopodobnie mniej niż film kosztował razem z marketingiem. Niestety te 383 milionów USD to przychód, nie dochód. Dla porównania „Han Solo” kosztował trochę mniej, a sumarycznie zarobił 392 miliony USD. Był to także przychód i uznano go za wtopę. W tym kontekście pojawiły się zdania w sieci, że film Mangolda może z tego powodu nie dostać zielonego światła. Czy WDW Pro faktycznie o tym słyszał z wiarygodnego źródła, czy raczej powiela przypuszczenia, nie wiemy. W każdym razie jeśli wierzy Sneiderowi, który niejednokrotnie dowiódł wartości swoich źródeł, można raczej założyć, że WDW Pro powiela przypuszczenia. Niemniej jednak Sneider o Mangoldzie się nie wypowiadał.

Niestety na chwilę obecną chyba nikt nie wie, jak będzie wyglądać przyszłość produkcji w Hollywood, gdyż wciąż trwa tam strajk aktorów. Obecnie mogą powstawać scenariusze, ale bez aktorów raczej nic się nie wskóra.
KOMENTARZE (9)

Strajk scenarzystów dobiega końca

2023-09-25 20:52:29

Wygląda na to, że coś drgnęło w sprawie strajków. Przynajmniej strajku scenarzystów. W niedzielę obie strony doszły do porozumienia i wszystko wskazuje na to, że mają podpisaną umowę. Do czasu ratyfikowania jej przez Gildię Scenarzystów szczegóły nie są podawane. Ale też natychmiast scenarzyści zaprzestali pikiet. Z nieoficjalnych przecieków wynika, że Gildia musiała odpuścić część swoich postulatów. Choćby wszystkie zapisy o ochronie przed sztuczną inteligencją zostały złagodzone, dając studiom możliwości eksperymentowania. I choć oficjalnie strajk jeszcze trwa, media w Hollywood odetchnęły z ulgą.



Znaczy to tyle, że kolejne projekty filmowe będą mogły być niebawem ponownie rozwijane. Steven Knight wróci do filmu o Rey, Taika Waititi może w końcu skończy swój scenariusz. Chyba ruszy się także film o „Lando”. James Mangold jest zajęty swoim innym projektem, więc pewnie niebawem będzie mógł zasiąść także do gwiezdno-wojennego.

Nie wiemy jak koniec strajku wpłynie na Mandoverse. Warto tu pamiętać, że obecnie trwa także strajk aktorów. Więc spodziewane zdjęcia do czwartego sezonu „The Mandalorian”, które miały się zacząć gdzieś mniej więcej w przyszłym miesiącu, raczej ruszą po nowym roku, o ile strajk się nie przeciągnie. Scenariusze i tak są tu w większości napisane, Jon Favreau przygotował wszystko wcześniej. Zaś Dave Filoni będzie miał szansę pracować nad drugim sezonem „Ahsoki” (o ile taki powstanie) i własnym filmem.

Gorzej wygląda sprawa z „Andorem”, bo choć Tony Gilroy będzie mógł wrócić do pracy, wciąż ukończenie zdjęć jest przyblokowane przez strajkujących aktorów. W tym wypadku należy liczyć się z tym, że zdjęcia mogą się wydłużyć, jak Gilroy zdecyduje się na poprawki w scenariuszu. Jednocześnie nikt nie spodziewa się, by miały one potrwać dłużej niż kilka tygodni, więc na razie termin premiery raczej nie jest zagrożony.

Pozostałe produkcje nie były specjalnie dotknięte strajkami, czyli w większości przypadków zdjęcia były już ukończone.
KOMENTARZE (8)

Co dalej z filmem Taiki Waititiego?

2023-09-19 19:04:01

W zeszłym tygodniu w świat poszło info, że Taika Waititi nie wierzy, iż ukończy scenariusz do własnego filmu. W świat więc poszły różne plotki.

Za pierwszą z nich odpowiada DanielRPK, który ma kilka trafnych przecieków i sporo nietrafnych. Twierdzi on, że film Taiki Waititiego jest martwy. Czyli już właściwie po nim.



Inne wieści ma Jeff Sneider, który twierdzi, że film jest jak najbardziej w planach. Co więcej sugeruje, że Waititi napisał już kilka wersji scenariusza. Co jest mniej więcej zgodne z tym, co sugerowała Kathleen Kennedy, że Waititi pracuje sobie swoim tempem. Sneider powiedział, że choć Krysty Wilson-Cairns już nie jest związana z filmem, Waititi nie pracuje nad nim sam. Nie był jednak w stanie podać nazwiska bądź nazwisk współtwórców. Na chwilę obecną jednak projekt jest zawieszony z powodu strajku scenarzystów. Niemniej jednak Sneider, który okazał się być bardzo dobrym źródłem informacji, mówi wprost, że film w dalszym ciągu będzie rozwijany.

Na chwilę obecną nawet trudno przewidywać kiedy miałaby mieć miejsce jego premiera.
KOMENTARZE (10)

Taika Waititi o swoim filmie

2023-09-13 20:55:11

Taika Waititi odwiedził niedawno Toronto International Film Festival, gdzie promował swój najnowszy film „Pierwszy gol”. Podczas festiwalu wręczył nagrodę Shawnowi Levy’emu i wygłosił przy tym mowę, w której nawiązał do „Gwiezdnych Wojen”.

Chwalił oczywiście Shawna, a potem mówił o jego aktualnych i kolejnych planach. Gdy zeszło na „Gwiezdne Wojny” powiedział – „w przeciwieństwie do mnie, może ten koleś ukończy scenariusz”.



Oczywiście należy pamiętać, że Waititi z natury jest sarkastyczny i opowiada celowo różne rzeczy. Niemniej jednak scenariusz gwiezdno-wojennego filmu Taiki stoi w miejscu, choćby z powodu strajku. Przed strajkiem Kathleen Kennedy sugerowała, że ten film kiedyś powstanie, ale Taika ma na razie dużo innych rzeczy na głowie. Na chwilę obecną produkcja ta nie znajduje się w aktualnej rozpisce Lucasfilmu.
KOMENTARZE (5)

Zagrała w Marvelu, zdradził ją mąż

2023-06-14 17:21:42

Źle się dzieje w życiu Natalie Portman. Aktorka od pewnego czasu jest żoną i matką dwójki dzieci, przeprowadziła się też do Paryża. Dzieci rosną jak na drożdżach, więc można wrócić na plan, także większych produkcji, co wiąże się z jej nieobecnością w domu. W ciągu kilku ostatnich lat aktorka raczej koncentrowała się na mniejszych rolach, a prym wiodła rodzina. Teraz powoli się to zmienia. Najpierw był Marvel, czyli „Thor: Miłość i grom” Taiki Waititiego. Obyło się to bezboleśnie, wróciła do domu i wszystko było w normie. Chałupa stała, dzieci całe, czego chcieć więcej.

Problemem jednak okazał się film „May December” Todda Hayesa, który opowiada o romansie. Tam Natalie Portman gra aktorkę, która wchodzi do domu pewnej pary, która wiele lat temu kiedyś płomienny romans, rozpalający uwagę mediów. Aktorka zaczyna drążyć, bo przygotowuje się do roli o nich, co stawia ich w niekomfortowej sytuacji. Niestety życie trochę odwróciło rolę. Film powstawał jesienią zeszłego roku, więc Natalie musiała pojechać do Stanów, znów zostawiając swoją rodzinę we Francji. Co zrobił jej mąż Benjamin Milliepied? Zachował się skandalicznie i wdał się w romans z młodszą o dwadzieścia lat aktywistką Camille Étienne. Camille zajmuje się walką o klimat i przyszłość planety, a jej dobrą znajomą jest Greta Thunberg. Poniżej przykładowy wpis z Instagrama aktywiski.



Już wcześniej pojawiły się plotki o separacji, ale wyglądało na to, że małżonkowie się dogadali. Teraz podobno Benjamin bardzo stara się naprawić krzywdę, Portman jest zła, ale chyba jeszcze nie skreśliła męża. Natomiast oficjalnie wszyscy milczą, w końcu ich brudy to nie nasza sprawa. Jedyne, co zrobiła Portman to ostatnio polecała książkę o żonie, która godzi się na podwójne życie swojego męża. Nie wiadomo jak mamy to rozumieć.
KOMENTARZE (11)
Loading..