Najsłynniejszą obecnie gwiezdnowojenną aktorką serwisów filmowych jest bez wątpienia Natalie Portman, a szczególnie jej rola w filmie "Black Swan". W scenariuszu do tego filmu, który napisał twórca scenariusza "Zapaśnika", musi być coś naprawdę przyciągającego, bo skłonił on Darrena Aronofsky'ego do zrezygnowania z realizacji nowej wersji "Robocopa". Film ma być "ponadnaturalnym dramatem", opowieścią o nowojorskiej balerinie u szczytu kariery, której zaczyna zagrażać młodsza zdolna tancerka, która...być może jest tylko tworem jej wyobraźni. Obok Portman w filmie zagra Mila Kunis. O filmie zrobiło się szczególnie głośno po zamieszczeniu recenzji scenariusza, w którym wyjawiono, że film ma zawierać ostre sceny erotyczne między głównymi bohaterkami. Może właśnie to przekonało Aronofsky'ego?
Ponadto Portman dołączyła ostatnio do obsady kolejnego filmu superbohaterskiego ze stajni Marvela - do "Thora". W filmie zagra główną rolę żeńską, czyli Jane Foster - pielęgniarkę, która poznaje nordyckiego boga podczas jego pobytu na Ziemi.
Jednakże przedtem Portman musi skończyć zdjęcia do filmu "Your Highness" w reżyserii Davida Gordon Greeka, komedii fantasy o czarnoksiężniku, który porwał królewnę pewnego magicznego kraju, Natalie gra w filmie pewną wojowniczą księżniczkę. W obsadzie filmu są też: Zooey Deschanel, Justin Theroux i James Franco.
Co ciekawe Natalie Portman ostatnio zajęła się też produkcją filmów, jej pierwszym projektem jest "Love and Other Impossible Pursuits", film oparty na motywach książki Ayelet Walkman. Jak pisze Stopklatka ma to być: opowieść o pewnej młodej kobiecie, która szansę na uratowanie swojego małżeństwa znajduje w poprawie relacji jakie łączą ją z jej pasierbem. Drugim filmem, który Natalie zdecydowała się wyprodukować jest licealna komedia "Booksmart". Będzie to historia dwóch nastolatek, które kończąc szkołę średnią, zdają sobie sprawę, że jedyną rzeczą jakiej nie osiągnęły jest znalezienie sobie chłopaka. Obie postanawiają zmienić to w czasie balu maturalnego.
Jeśli już piszemy o Padme, może warto sprawdzić co dzieje się z karierą Anakina, czyli co porabia Hayden Christensen. Po umiarkowanym sukcesie "Jumpera" i roku przerwy od kina Christensen wraca do Hollywood angażując się ostatnio w kilka projektów filmowych. Jednym z nich jest film "Vanishing on Seventh Street" autorstwa Brada Andersona ("Mechanik"), jak zapowiada Stopklatka: akcja rozgrywać ma się w tętniącym niegdyś życiem mieście, które teraz terroryzowane jest przez tajemnicze istoty, które sprawiają, że jego mieszkańcy znikają w tajemniczych okolicznościach. Bohaterami filmu będzie piątka ludzi, którzy walczą o przetrwanie, a w tych dramatycznych okolicznościach poszukują także sensu życia.
Innym filmem, w który zaangażował się Christensen to film o iluzjoniście walczącym z przestępcami pod tytułem "Jax of Heart", będzie to adaptacja komiksu i serialu "Mandrake the Magician", które po raz pierwszy ukazały się pod koniec lat 30 XX wieku. Obok Haydena w filmie pojawi się Djimon Hounsou.
Choć, wbrew powszechnej opinii, Samuel L. Jackson nie przyjmuje dosłownie każdej roli jaką tylko mu się zaproponuje, jednak ma na swoim koncie naprawdę dużą ilość różnorodnych ról. Mimo to dla miłośników komiksu i kina przygodowego na całym świecie Jackson będzie przede wszystkim jedną postacią. Niedawno zawarł on z filmowym studiem Marvela długoterminowy kontrakt na dożywotne odgrywanie roli Nicka Fury’ego. W kontrakcie ma zapisany występ w aż dziewięciu filmach studia, a wśród nich są "Iron Man 2", "Thor", "Captain America", "The Avengers" i "The Shield".
Ciekawym projektem Saumela L. Jacksona jest produkcja HBO, ekranizacja sztuki teatralnej Cormaca McCarthy'ego "The Sunset Limited", autora głośnej ksiązki, na podstawie której powstał jeszcze głośniejszy film: "To nie jest kraj dla starych ludzi". Obok Samuela L. Jacksona w filmie zagrać ma też Tommy Lee Jones, który całość wyreżyseruje. Film opowiada o tym jak pewien mężczyzna (Jackson) ratuje drugiego (Jones), który usiłuje popełnić samobójstwo skacząc pod koła metra na jednej ze stacji w Harlemie. Czyn ten staje się początkiem zagorzałej ideologicznie dyskusji jaką ci pochodzący z różnych środowisk mężczyźni będą toczyć na temat wartości ich życia..
Ponadto Samuel L. Jackson ma zagrać między innymi: w filmie opowiadającym o Andrew Mwangurze żeglarzu z Mombassy, który zajmuje się poszukiwaniem statków porwanych przez somalijskich piratów, a często prowadzi też z nimi negocjacje. Innym filmem w planach Jacksona jest "Rape: A Love Story", niezależnie produkowany dramat o samotnej matce, która dochodzi do siebie po brutalnym gwałcie, nękana przez prześladowców znajduje ochronę w osobie policjanta. W filmie matkę zagra Uma Thurman, a jej nastoletnią córkę Abigail Breslin, Jackson wcieli się w postać policjanta.
Z kolei George Lucas chociaż wciąż produkuje i obmyśla nowe filmy i seriale, jednak przede wszystkim odbiera zaszczyty. W najnowszej liście magazynu Forbes najlepiej zarabiających mężczyzn w Hollywood Lucas znalazł się na pierwszym miejscu z 170 mln dolarów, które zarobił w 2008 rok, przede dzięki czwartej części Indiany Jonesa. Ponadto George Lucas pojawił się w tym roku po raz pierwszy na odbywającym się teraz Festiwalu Filmowym w Wenecji, gdzie wręczył honorowego Złotego Lwa szefowi studia Pixar Johnowi Lasseterowi, oraz kilku reżyserom tego studia. Przypomnijmy, że tym samym historia zatacza koło, ponieważ pierwowzór studia Pixar powstał jako jeden z pododdziałów Lucasfilmu. To jednak nie koniec odznaczeń, decyzją gubernatora Arnolda Schwarzeneggera 1 grudnia tego roku Lucas stanie się kolejną słynną postacią w Hali Sław Kalifornii w Muzeum Kalifornijskim.
Temat na forum.
Zdjęcia na planie filmu "Red Tails" dobiegły już do końca. Film, którego producentem jest George Lucas, kręcono w Chorwacji i Czechach, teraz zaś zaczyna się faza postprodukcji. George jest nie tylko producentem, ale też napisał opowiadanie, będące podstawą do scenariusza, choć warto pamiętać, że cała historia bazuje na faktach. Zdjęcia trwały 48 dni. Na razie nie wiadomo, kiedy należy oczekiwać premiery, prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku
Zgodnie z informacjami pojawiającymi się w sieci development piątego filmu o Indianie Jonesie postępuje szybciej niż mogłoby się wydawać.
Natalie Portman zagra główną rolę żeńską w przygotowywanej przez Kennetha Branagha ekranizacji komiksu Marvela pt. "Thor".
Magazyn "Forbes" opublikował listę najlepiej zarabiających mężczyzn w Hollywood. Na pierwszym miejscu nie ma niespodzianki - zwyciężył George Lucas, którego dochody za ubiegły rok wyniosły 170 mln dolarów.
I tak Liam Neeson po zakończeniu zdjęć do produkowanego przez Franka Marshalla filmu „Zmierzch tytanów” zacznie przygotowywać się zagrania głównej roli w filmie "What's Wrong With Virginia", debiucie reżyserskim Dustina Lance'a Blacka, który napisał nagrodzony Oscarem scenariusz do "Obywatela Milka". Neeson wcieli się w postać szeryfa, który startuje na fotel senatora jednocześnie zmagając się z samotnym wychowywaniem kilkunastoletniej córki.
Jeśli chodzi o karierę Harrisona Forda, który w magazynie „Forbes” ogłoszony został najlepiej zarabiającą gwiazdą filmową, najgłośniej mówi się o planach dotyczących piątej części przygód "Indiany Jonesa", mówią o niej zarówno George Lucas, który szuka dobrego tematu do filmu, jak i 20th Ceuntry Fox, które zainteresowane jest produkcją, oraz również sam Harrison Ford, który chciałby zagrać w filmie, a premiera filmu mogłaby nastąpić szybko, bo już w 2011 roku, na 69. urodziny aktora. Prywatnie Ford również nie narzeka: po ponad 7 latach związku z Calistą Flockhart para się zaręczyła.

Brian Blessed, brytyjski aktor, który ze swoim rodakiem, aktorem i reżyserem Kennethem Branagh, miał okazję pracować już kilkakrotnie, zagra także w jego najnowszym filmie.
Natalie Portman, którą na ekranach naszych kin oglądaliśmy ostatnio w "Kochanicach króla", podpisała kontrakt na rolę w "Black Swan", nowym filmie Darrena Aronofsky'ego, autora głośnych "Pi", "Requiem dla snu" i "Zapaśnika".
Znany producent i reżyser filmowy, słynny z produkcji serii filmów przygodowych "Indiana Jones" oznajmił w swoim ostatnim wywiadzie, że jest zmęczony niekończącą się kosmiczną sagą. Numer jeden na liście 10 największych fanów Star Wars ze świata showbiznesu, uznawany przez wielu komentatorów za guru świata fanowskiego, przyznaje, że Gwiezdne Wojny nie bawią go już jak kiedyś. "Te nowe filmy były jeszcze niezłe, ale ten słaby serial animowany, to już koszmar. To jakaś tandeta dla dzieciaków".
John Curran, autor takich filmów jak "We Don't Live Here Anymore", "Pochwała" i "Malowany welon", stanie za kamerą w czasie realizacji kostiumowego dramatu, w którym główną role zagra specjalistka w tym gatunku, Keira Knightley.
I choć "Wojny Klonów" nie odniosły wielkiego sukcesu kasowego, sam Lucas jednak znów ma na swoim koncie najbardziej dochodowy film roku. Może w USA wygrał "Mroczny Rycerz", ale na świecie rządził Indiana Jones. 




