TWÓJ KOKPIT
0

Ron Howard :: Newsy

NEWSY (193) TEKSTY (2)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

„Solo” kończy postprodukcję

2018-04-23 09:56:23 Różne

Wczoraj, to jest 22 kwietnia, Ron Howard zamieścił na Twitterze informację, że postprodukcja przy „Hanie Solo” oficjalnie się zakończyła. Został zatem jeszcze tylko miesiąc i kilka dni do premiery filmu, także Lucasfilm będzie mógł teraz w pełni skupić się na promocji.



Skoro przy Howardzie jesteśmy, to od pewnego czasu fani dopytywali się, czy w filmie zobaczymy jego brata Clinta. Reżyser unikał bezpośredniej odpowiedzi, twierdząc, że nie będziemy zawiedzeni. W weekend jednakże zaspokoił ciekawość wielbicieli i wstawił poniższe zdjęcie. Na razie nie wiadomo czy rola Clinta będzie duża, czy to tylko cameo.



Film był już parokrotnie wyświetlany dla małej publiczności. Howard napisał, że widzom podobała się akcja oraz relacje Hana z innymi bohaterami, które są zarówno śmieszne, jak i emocjonalne.



W sieci zaczęły krążyć dwa nowe plakaty - jeden japoński, w westernowym stylu, drugi brytyjski, bardziej klasyczny.



Przejdźmy zatem do nowych informacji na temat bohaterów, które ukazały się w kilku źródłach, przede wszystkim Insiderze. Nie są ona bardzo spoilerowe, ale jeśli ktoś unika przecieków, to niech lepiej nie czyta dalszej części newsa. Sporo informacji zebrał Star Wars News Net. Zacznijmy od głównej gwiazdy, czyli Hana. Jego ojczyzna, Korelia, widziała lepsze dni. Gdy Imperium przejęło nad nią kontrolę, zrobiło z niej jednego z głównych producentów okrętów i innych broni. Aby przetrwać, młody uliczny złodziejaszek, jakim jest Solo, para się głównie oszustwami dla gangu, któremu przewodzi wiecznie poirytowany boss. Han wiecznie pakuje się w kłopoty (a potem równie łatwo się z nich wykaraska), nie ma planu na przyszłość. Gdy decyduje się zostać najlepszym pilotem w galaktyce, zapisuje się do akademii imperialnej, ale zostaje stamtąd wyrzucony za posiadanie własnego zdania. Wkrótce potem spotyka Tobiasa Becketta, który ma ogromny wpływ na to, kim stanie się przyszły przemytnik.

Qi'ra, podobnie jak Han, również jest złodziejką. W przeciwieństwie do przyjaciela ma plan jak zyskać status i reputację. Na przestrzeni lat wyrasta na niezależną, ostrożnie kalkulującą kobietę, która nie boi się uciekać do podstępnych sztuczek. Swe prawdziwe oblicze ukrywa w cieniu i odsłania je tylko tym, którym ufa. Gdy ponownie krzyżuje swą ścieżkę z Solo, zostaje ważną osobą w jego życiu.

Beckett to zaprawiony w boju i bezpośredni osobnik, który robi wszystko, by przetrwać i zawsze wyjść na swoje - zupełnie jak Han w przyszłości. Tobias rekrutuje grupę łotrów do serii ryzykownych, ale opłacalnych robót, lecz kiedy okazuje się, że przydałaby się dodatkowa para rąk, pozwala dołączyć do ekipy Hanowi i Chewbacce. Jest dobry zarówno w walce wręcz, jak i na odległość. Używa dwóch niedopasowanych blasterów, które zawsze trzyma przy sobie.

Val, członkini grupy Becketta, czasem potrafi nieźle dogryźć, ale zazwyczaj jest opanowana, metodyczna i pewna siebie. Świetnie posługuje się karabinem blasterowym i jest najbardziej zrównoważoną członkinią ekipy. Uczestniczy w eskapadzie na Mimban, którą Tobias zorganizował, by znaleźć bogactwa w błotnistych polach bitew planety. Gdy Val pierwszy raz spotyka Solo, nie jest pod wrażeniem, gdyż młody pilot najwyraźniej nie wierzy ani w siebie, ani w swoje umiejętności.



Enfys Nest to ciekawy przypadek: jakiś czas temu francuskie karty kolekcjonerskie ujawniły, że postać jest kobietą (w opisie używany jest rodzaj żeński), ale w Insiderze pada zaimek „his” ("jego"). SWNN podejrzewa, że mamy tu do czynienia z sytuacją podobną jak w „Powrocie Jedi”, gdy początkowo wszyscy myśleli, że Boussh był mężczyzną. Tak czy siak, Enfys jest tajemniczy(a) i ostrożnie buduje swą reputację w gangu Jeźdźców z Chmur (Cloud Riders). Jest niebezpieczny, dobrze zbudowany i okrutny.

Moloch to członek gangu Białych Robaków (choć tekst z Insidera brzmi, jakby to była rasa). Jego przedstawiciele są bardzo wrażliwi na światło i muszą nosić ochronny sprzęt, dlatego też kryjówka Molocha jest ciemna. Przestępca jest sadystyczny i chełpi się swoją władzą nad pomniejszymi złodziejami - najprawdopodobniej to on będzie szefem Hana z lat młodości. Gra go Harley Durst, który jest kaskaderem i grał w wielu filmach o superbohaterach, między innymi „Thorze: Ragnaroku”.

L3-37 to droidka, która zrobiła się sama - nie dość, że ma imponującą SI, to jeszcze poskładała się z astromechów, droidów protokolarnych i innych. Służy jako inżynier i drugi pilot Landa, ale sama twierdzi, że nie podlega nikomu. Jej oprogramowanie czyni ją nieco ekscentryczną, uduchowioną i oburzoną jednocześnie. Walczy o prawa droidów.

Na temat Drydena Vosa powstał oddzielny artykuł. Z oficjalnego Databanku wiemy, że przestępca będzie przewodził syndykatowi znanemu jako Karmazynowy Zmierzch (Crimson Dawn). I choć jego członkowie są znani z okrucieństwa, to sam Vos nie jest zwykłym bandziorem - otacza się luksusami i trofeami, jak choćby mandaloriańską zbroją, której zdjęcie zadebiutowało jakiś czas temu. Z książeczki „Han and Chewie Adventure” wiemy, że posiada też jakiś rodzaj jachtu, podobnie jak Jabba. Strona Star War Authentics twierdzi, że miejsce ze zwiastuna, na którym widać kły mamuta (?) to kryjówka Vosa. Ale to samo źródło podaje, że pociąg znajduje się na Mimban, a wiemy, że to Vandor, więc należy ostrożnie podchodzić do tej informacji.



I na koniec plotka z naszego podwórka: na Filmwebie pojawił się artykuł o możliwym debiucie postaci z Legend w epizodzie IX, ale autor twierdzi też, że w „Solo” zobaczymy Thrawna. Nie jest to jednak potwierdzone w żadnym innym źródle.
KOMENTARZE (24)

Kolejny status „Hana Solo”

2018-03-31 10:29:57

Święta, nie święta, Ron Howard ma film do skończenia. Jak oznajmił na twitterze, obecnie pracuje w ILM (w dodatku na ranczu Skywalkera), gdzie weryfikują ostateczne efekty specjalne do filmu. Czasu zostało niewiele, więc to moment w którym robi się już naprawdę ostatnie poprawki.



Bliski jest już moment, w którym Howard oznajmi nam, że zakończył prace nad filmem. Muzyka już jest, montaż też (co również potwierdził reżyser), efekty są doszlifowane. Za to Howard w innym miejscu potwierdził, że będzie jeszcze jeden zwiastun. Czyżby faktycznie w tym „Denny’s” 2 kwietnia (więcej)? Jak nie to pewnie i tak długo nie poczekamy.
KOMENTARZE (11)

Muzyka do „Hana Solo” nagrana

2018-03-29 17:09:40

John Powell zakończył już pracę nad „Hanem Solo”. Sesja nagraniowa w Abbey Road Studios trwała dokładnie 18 dni. Ścieżka do kolejnego filmu z cyklu jest nagrana. Reżyser Ron Howard podzielił się nawet krótkim filmikiem z sesji nagraniowej (zdjęciem także), oczywiście na Instagramie. Niestety trudno tam usłyszeć jakikolwiek utwór.





Kompozytor, John Powell też umieścił zdjęcie, tyle na facebooku.



Po świętach promocja filmu powinna nabrać tempa.

Na koniec jeszcze ciekawa plotka. Otóż podobno film jest bardzo dobry, takie opinie krążą po twitterze. Nikt się pod nimi nie podpisuje, tylko wiadomo, znajomy, który ma kontakty, ludzie pracujący w Disneyu prywatnie... Potem komentarze znikają. Nam pewnie pozostanie poczekać, jeszcze 56 dni i samemu ocenić to interesujące widowisko.
KOMENTARZE (14)

Znów sieciowa zadyma wokół „Hana Solo”

2018-03-27 19:51:43

„Han Solo” to chyba prawdziwa puszka Pandory, przynajmniej na razie. Teraz mamy kolejną odsłonę, która jest czkawką poprzednich wydarzeń (acz nie o plakaty tym razem chodzi). Otóż magazyn Vulture opublikował artykuł ukazujący problemy z produkcją tego filmu, co wywołało burzę. Jedni podchwycili całość, inni wskazują tu szereg błędów.



„Vulture” podobno rozmawiało z aktorem, który uczestniczył w produkcji „Hana Solo”. Aktor pragnął zachować anonimowość (bo inaczej czekałby go kary zapisane w kontrakcie), ale zdradził kilka szczegółów. Podobno Chris Miller i Phil Lord kazali robić na planie aktorom nawet po 30 dubli tej samej sceny. Wynikało to z tego, że nie do końca wiedzieli, co właściwie chcą osiągnąć. To powodowało tylko napięcia na planie, w końcu aktorom (jak twierdzi Emilia Clarke) mówi się bardzo niewiele, a tu jeszcze nie wiedzieli, czego właściwie się od nich oczekuje. Brakowało więc kontroli nad aktorami, ale i produkcją w całości. Film przerósł młodych twórców (ale to sugerują też wcześniejsze doniesienia). Tu pojawia się kolejna plotka, że asystent reżyserów często brał sprawy w swoje ręce i sam reżyserował. Gdy Ron Howard pojawił się na planie i okazało się, że dokładnie wie, czego chce, a do ujęć wystarczą dwa lub trzy duble, morale od razu wzrosło. Ron pracował szybko, był pewny siebie i miał wizję. Ron jest profesjonalistą, doświadczonym rzemieślnikiem, więc bez problemu ogarnął chaos.

Zarówno rzecznik Millera i Lorda, jak i oni sami sugerują, by nie wierzyć jednak we wszystkie rewelacje „Vulture”. Zwłaszcza te o ratującym projekt asystencie.

Tu też warto dodać, że w przeciwieństwie do dokrętek na planie „Łotra 1”, gdzie Tony Gilroy naprawiał film nieudolnie nakręcony przez Garetha Edwardsa i resztę jego ekipy, zarówno tworząc nowe sceny jak i zmieniając scenariusz, wyciskając tyle ile mógł, Howard miał inne zadanie. Trzymać się oryginalnego scenariusza. Nie było żadnych wielkich zmian. W artykule pojawia się też ciekawa informacja, jakoby Howard nie kręcił szerokich ujęć, przez co mógł wykorzystywać tylko cześć dekoracji, która trzeba było odbudować. W ten sposób oszczędzał budżet. Być może to właśnie te ujęcia pozostaną z materiału stworzonego przez Millera i Lorda.

„Vulture” pisało także o problemach z Aldenem Ehrenreichem. W marcu 2017 studio zatrudniło trenera aktorstwa, bo nie byli zadowoleni z efektów pracy Aldena. Tu problemem nie jest to, że Alden jest słabym aktorem, jest dobrym, ale okazało się, że niewystarczająco wobec zadania, jakie mu postawiono. A było to kopiowanie mimiki Harrisona Forda. I nawet jeśli zatrudnienie trenera uraziło dumę Aldena, to efekty na planie były widoczne. Tu można zadać pytanie, skoro chcieli kogoś, kto imituje Forda czemu nie zatrudnili Anthony’ego Ingrubera? Lepiej udaje Forda, ale przy tym jest mniej doświadczonym aktorem. Zresztą trenerzy aktorstwa wcale nie są takim ewenementem na planie.

Źródło „Vulture” wspomina również, że o informacje o zwolnieniu reżyserów ekipa i aktorzy najczęściej przeczytała w sieci lub z SMSów od innych osób z którymi pracowali. Na zasadzie plotki.

Na koniec „Vulutre” sugeruje, że „Han Solo” musi być dobrym filmem, by zasypać dziurę po „Ostatnim Jedi”, który choć zarobił wiele, to z pewnością mniej niż tego oczekiwano. Inne źródła sugerują, że zwłaszcza ta część, o konieczności zarobienia, czy ratowania marki jest grubo przesadzona. Lucasfilm już zapowiedział przynajmniej 5 kolejnych filmów. Epizod VIII nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale tragedii finansowej nie ma. To wciąż najbardziej dochodowy film 2017, który pozostawił konkurencję daleko w tyle.

Zmieniając już temat. Ron Howard postanowił podzielić się statusem prac nad filmem. Trwają pracę nad ostatecznym udźwiękowieniem. Finalne efekty specjalne jak i konwersja 3D wyglądają świetnie.



Na koniec jeszcze Thandie Newton, która powiedziała, że choć jej postać – Val – w klipie, który widzieliśmy pojawia się tylko na chwilę, to te ujęcia wiele nam zdradzają. Newton bardzo podobało się odgrywanie tej postaci, jak również polubiła obie ekipy, tę Millera i Lorda, jak również tę dowodzoną przez Howarda.
KOMENTARZE (46)

Kolejne problemy z plakatami i nowe nawiązanie do EU

2018-03-24 11:42:18

Ron Howard przyznał na Instagramie, że rozpoczęły się już wywiady promujące „Hana Solo”. Na zdjęciach prócz Howarda można zauważyć Aldena Echrenereicha (Han), Donalda Glovera (Lando), Joonasa Suotamo (Chewbacca) a także Lawrence’a i Jona Kasdanów (scenarzyści). Efekt powinniśmy poznać już niebawem.
Dodatkowo po sieci krążą słuchy, że promocja z siecią Denny’s ma ruszyć mocno z kopyta 2 kwietnia. Czy pokażą coś przy okazji? Jakiś spot, zwiastun, reklamówkę z bohaterami, filmik zza kulis? Zobaczymy.



Z innych ciekawostek, wciąż jest pewien problem z plakatami. Otóż, jak zauważyli internauci, na tych brazylijskich poza kontrowersyjnym układem będącym prawdopodobnie plagiatem, dokonano jeszcze jednej modyfikacji. Otóż usunięto broń bohaterów. Podobno ma to związek z ostatnią strzelaniną w szkole na Florydzie.











Lucasfilm postanowił jednak docenić wkład Phila Lorda i Chrisa Millera w produkcję filmu. Znajdą się oni w napisach, ale nie jako reżyserzy, a producenci wykonawczy.

Natomiast na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Fani dawnego EU z pewnością się ucieszą. Otóż, w filmie będzie kolejne nawiązanie, a właściwie przywrócenie pewnej organizacji. Chodzi o gang jeźdźców chmur - Cloud-Rider. Dowodzić ma nim Efys Nest. Sam gang zaś pojawił się w starych komiksach Marvela, dokładnie czterech zaczynając od Star Wars #8: Eight for Aduba-3. Była to historia trochę w stylu „Siedmiu samurajów”. Han Solo, Chewbacca, Jaxxon (zielony królik, który obecnie chyba wraca do kanonu, ale raczej poza filmem) i reszta zbieraniny walczyła z tym gangiem. Teraz Solo znów będzie z nimi walczył, tyle że z inną ekipą i na filmie.
KOMENTARZE (47)

Brazylijskie plagiaty plakaty do „Hana Solo”

2018-03-15 07:22:32

W sieci pojawiły się brazylijskie plakaty do „Hana Solo”. Tym razem nie wyglądają już tak jak kontrowersyjne plakaty, które francuski artysta nazwał plagiatem swoich prac (więcej). Wykorzystano do tego obrazki, które znajdowały się tam w tle. Pytaniem otwartym pozostaje dlaczego tak zrobiono. Czy może dlatego, iż w Brazylii tytuł „Hana Solo” to również „Han Solo”, a nie „Solo”, czy może zamieszanie z plakatami miało wpływ na tę decyzję. Albo jedno i drugie.



Pojawił się także banner reklamowy sieci Denny’s, oczywiście związany z filmem.



Z innych wieści, John Powell na swoim facebooku potwierdził, że nagrywa muzykę do „Hana Solo”, o czym wcześniej informował Ron Howard.



Zaś na nowo pojawiła się plotka o Jabbie w tym filmie. Stoi za nią tym razem brytyjski dziennik „The Sun”. Ich informator twierdzi, że będzie. Zapytali także Bena Morrisa, specjalistę od efektów specjalnych o Jabbę. Ten tylko powiedział, że to dobre zgadywanie, ale nie może powiedzieć nic więcej, by nie mieć kłopotów. Temat Jabby w Hantologii nie jest niczym nowym, pisaliśmy o tym ostatni raz w lipcu.
KOMENTARZE (15)

Trwa nagrywanie muzyki do „Hana Solo”

2018-03-12 07:05:47

Tym razem krótka wiadomość statusowa od Rona Howarda. W Abbey Road orkiestra w pełnym składzie nagrywa muzykę do „Hana Solo”. Howard oczywiście chwali skomponowane utwory Johna Powella i nowy główny temat napisany przez Johna Williamsa.

Warto dodać, że w studiach przy Abbey Road nagrywano muzykę do filmów Lucasa. Wówczas obecna była tam Londyńska Orkiestra Symfoniczna, tym razem raczej są to niezależni muzycy (choć tego oficjalnie nie potwierdzono).



Ciekawe, czy główny temat usłyszymy przed premierą filmu? Tak jak miało to miejsce w przypadku prequeli.
KOMENTARZE (4)

Lucas, Lucasfilm i „Gwiezdne Wojny” Rona Howarda

2018-02-26 22:31:53

W serialu „The Andy Griffith Show” pojawił się młody, 18-letni Ron Howard. Grał postać Opie Taylora. W jednym odcinku Opie zastanawiał się, czy nie zostać kiedyś filmowcem. To dobrze oddaje karierę młodego Howarda. Cóż wtedy cały świat był przed nim otworem. Ten chłopak był jednym z najbardziej znanych, jeśli nie jednym w jakiś sposób kojarzonym członkiem obsady „American Graffiti”. Pojawiają się tam takie, nieznane i nic nie znaczące wówczas nazwiska jak: Richard Dreyfuss, Cindy Williams, Kathleen Quinlan, Charles Martin Smith, Suzanne Somer czy Harrison Ford. Występując w serialach Ron pracował na swoje nazwisko, choć i tak pozostawał synem bardziej znanego ojca – aktora Rance’a Howarda.

Wracając jednak do filmu, wówczas praktycznie mało znanego reżysera, który oczarował widownię festiwalu swoim studenckim filmem. Jego pełnometrażowa wersja omal nie doprowadziła do bankructwa Francisa Forda Coppoli. Mowa oczywiście o George’u Lucasie i jego „THX 1138”.

Howard wspomina pracę na planie „Amerykańskiego Graffiti” bardzo dobrze. George był bardzo zdenerwowany i jak to on małomówny. Ale między Howardem i Lucasem zawiązała się nić porozumienia. Zwłaszcza, że Howard złożył już papiery do szkoły filmowej USC, którą skończył Lucas. No i pomimo finansowej klapy jaką był „THX 1138”, to ten film w jakiś sposób zapadł w pamięć młodemu Ronowi i wielokrotnie na jego temat dyskutował z Lucasem. I nie tylko o tym. Podczas jednej z przerw, Howard zapytał, co Lucas chciałby zrobić po „Graffiti”. Usłyszał historię o wielkim filmie SF, trochę w stylu „Flasha Gordona” jeśli chodzi o prowadzenie fabuły, ale to nie będzie „Flash”, z wykonaniem i realizmem podobnym do „2001: Odysei kosmicznej” Stanleya Kubricka. Lucas po namyśle dodał, że jego film musi być szybki.



Howard przyznaje, że nie potrafił pojąć wizji Lucasa, dopóki jej nie zobaczył na ekranie. Jakieś 45 lat później nie tylko ją rozumiał, ale też nadszedł czas w którym miał za nią podążać. Został reżyserem „Hana Solo” w bardzo trudnym momencie. Phil Lord i Chris Miller są bardzo dumnymi i zadowolonymi z siebie twórcami. Mają swój własny styl, który jednym się podoba. Jednak okazało się, że nie spodobał się w Lucasfilmie, choć początkowo wiele sobie po nim obiecywano. Sama Kathleen Kennedy bardzo niechętnie mówi o tym incydencie, nazywając go otwartą raną oraz serią niefortunnych zdarzeń.

Dwa dni po zwolnieniu reżyserów ogłoszono, że ich miejsce zajmie weteran, laureat Oskara – Ron Howard. To nie był łatwy wybór także dla niego. Po części został zaangażowany ze względu na długoletnią przyjaźń z Kathleen Kennedy oraz zmarłą niedawno producentką - Allison Shearmur. Akurat wówczas Howard nie miał żadnego projektu na tapecie. Kathy i Allison przyjechały do niego i prosiły go o pomoc. W końcu zrozumiał, że faktycznie może to zrobić. Spodobał mu się scenariusz, polubił obsadę, nawiązał też przyjazną relację z Millerem i Lordem. I jak mówi Howard, ich wpływ na ten film pozostał. Do tego cytując Hana Solo, dodaje by nigdy nie mówić o szansach (procentach). W domyśle w jakiej części to jego, a w jakiej ich film.

Dwie osoby, z którymi Ron Howard pracował na planie „Amerykańskiego graffiti” miały pewien wpływ na „Hana Solo”. Pierwszy to Harrison Ford. Powiedział Ronowi o tym jak widzi tę postać. Druga osoba to oczywiście George Lucas. Dla Rona to w pewien sposób mentor, zwłaszcza, jak się wspomni „Willow”, który Howard reżyserował dla Lucasa. Lucas wraz z żoną Mellody Hobson pojawił się na planie filmu o Solo, w pierwszy dzień pracy Howarda. To było bardzo ważne dla reżysera. Wizyta Lucasa trwała pięć godzin. To właśnie wtedy Lucas zaproponował jedną rzecz, którą dodano do filmu (pisaliśmy o tym tutaj).

Teraz, gdy zdjęcia są skończone, Howard twierdzi, że to była świetna zabawa. Chwali też scenariusz Jona i Larry’ego Kasdanów. Dodał też, że jeden z jego filmów w pewien sposób go zainspirował. W 2013 premierę miał „Wyścig” o formule 1. Jak mówi Ron, gdyby akcja „Hana Solo” działa się w naszym świecie, to właśnie w takich wyścigach brałby udział Han Solo. Pewne pomysły, które trafiły do szuflady podczas pracy przy „Wyścigu” teraz mogły ujrzeć światło dzienne. Zgodnie z Lucasową dewizą – film ma być szybki.

Z innych wieści, wygląda na to, że akcja filmu będzie się dziać gdzieś między 14 a 11 rokiem przed bitwą o Yavin. Zobaczymy czy będą tam retrospekcje, czy przeskoki jak w „Łotrze 1”.
KOMENTARZE (12)

Kasdanowie o inspiracjach „Hana Solo”

2018-02-21 22:09:22



Lawrence Kasdan wracając do „Gwiezdnych Wojen” od razu chciał nakręcić film o Hanie Solo. To był jego warunek, na który Lucasfilm się zgodził. Tyle, że w pewnym momencie został najpierw konsultantem, a później też współscenarzystą „Przebudzenia Mocy”, więc jego własny spin-off został gdzieś odsunięty w czasie. Po wszystkim Larry był już trochę zmęczony. Zapytał w Lucasfilmie czy dalej chcą ten film o Solo, oni byli entuzjastyczni. Wtedy Kasdan zaproponował, by pomógł mu jego syn Jon Kasdan, który miał bardzo wiele pomysłów na temat sagi. Zgodzili się. Larry miał mniej pracy, a Jon świetnie odnalazł się w nowym zadaniu. W sumie pracowali razem nad scenariuszem trzy lata.

Lawrence wspomina, że jego syn od najmłodszych lat bardzo entuzjastycznie podchodził do sagi. Zbierał wszystkie figurki, bawił się w nimi i wtedy opowiadał swoje pierwsze historie.

Jon również wspomina ten okres, mówiąc, że George Lucas miał wówczas taki zwyczaj, iż wysyłał zaprzyjaźnionym dzieciakom paczki z zabawkami z „Gwiezdnych Wojen” na święta Bożego Narodzenia. Jak Jon dostawał taki prezent to w ogóle nie interesowało go to, co dostał od rodziców. Gorzej było dopiero koło roku 1989, kiedy prezenty się zmieniły na koszulki, parasole, a zabawki przestały przychodzić.

Proces twórczy obaj Kasdanowie zaczęli od rozmowy o tym, co chcieliby zobaczyć na ekranie, co ich inspiruje, w którym kierunku chcą iść. Tak jak Lucas miał swojego „Flasha Gordona” tak oni ustanowili swój kanon. Jedną z pierwszych pozycji na liście była „Wyspa skarbów” Roberta Louisa Stevensona. Nie konkretny film, a książka i tamta opowieść, w szczególności relacja chłopca z bohaterem niejednoznacznym o wątpliwych zamiarach. I to w jaki sposób wpływa to na wchodzenie w dorosłość. W „Hanie Solo” Tobias Beckett jest właśnie takim Długim Johnem Silverem, przestępcą, który liczy na swój wielki sukces i potrzebuje do tego młodego Jima Hawkinsa. Nim oczywiście jest Han Solo.

Ta relacja między Tobiasem Beckettem a Hanem Solo nie jest tylko kopią „Wyspy skarbów”. Miała być bardziej rozbudowana, tu posłużono się innym obrazem – „Heat” Michaela Manna. Tam młody kryminalista grany przez Vala Kilmera uczy się od starszego i bardziej doświadczonego, granego przez Roberta De Niro. No i zawsze jest możliwość zdrady.

Kolejny film to „Bez przebaczenia”. Tam mamy relację między postacią Clinta Eastwooda a dzieciakiem, trochę w stylu mistrza i ucznia. To także wpływa na relację Beckett - Solo. Oczywiście jest to film zdecydowanie mroczniejszy niż „Han Solo”. Ton filmu Rona Howarda jest zdecydowanie lżejszy. Kasdanowie inspirowali się także twórczością braci Coen, w szczególności filmem „Big Lebowski”. Jest w nim trochę rywalizacji, trochę intencjonalnego wchodzenia w kłopoty, ale przede wszystkim pewnego rodzaju humor.

W półświatku istnieje też pewna hierarchia. Tu Kasdanowie inspirowali się filmem „Gangster numer jeden” Paula McGuigana. To już wpływało bardziej na postać Drydena Vosa, który jest teraz taką chudszą wersją Jabby. Swoją drogą gra go obecnie Paul Bettany, który także grał w „Gangsterze”. Tyle, że warto pamiętać, iż początkowo Vos miał być obcym, którego grał Michael K. Williams.
KOMENTARZE (19)

Jon Favreau w „Hanie Solo”

2018-02-17 17:30:53

Niedawno za pośrednictwem mediów społecznościowych dowiedzieliśmy się, że Jon Favreau (reżyser m.in. pierwszych dwóch filmów „Iron Man”) będzie związany z nowym filmem Star Wars: „Han Solo”. Na twitterze zamieścił swoje zdjęcie w towarzystwie Rona Howarda i Lawrenca Kasdana. Po samym zdjęciu jednak nie mogliśmy być pewni czy John będzie pracował przy Solo czy też wpadł z towarzyskimi odwiedzinami do znajomych.



Niedługo później Ron Howard rozwiał już te wątpliwości wyjaśniając, że John podłoży głos pod pewnego fajnego i ważnego obcego. Favreau natomiast zamieścił zdjęcie tego obcego, mogliśmy go widzieć w teaserze.





Premiera filmu o Hanie Solo zaplanowana jest na 25 maja.
KOMENTARZE (10)

Oficjalny plakat do „Hana Solo”

2018-02-14 22:01:35

Zostało już mniej niż 100 dni do premiery „Hana Solo”. Z tej okazji Lucasfilm ujawnił oficjalny plakat. Wcześniej prezentowano plakaty z bohaterami, teraz jest bardziej ogólny, ale w analogicznym stylu.



Film Rona Howarda będzie miał swoją premierę 25 maja 2018. Zobaczymy, kiedy pojawi się polska wersja plakatu i jak będzie wyglądać.
KOMENTARZE (35)

„Entertainment Weekly” o „Hanie Solo”

2018-02-10 16:29:38



W piątek ukazał się najnowszy numer magazynu „Entertainment Weekly”. Tym razem tematem numeru jest „Han Solo”, a za artykuły odpowiada Anthony Breznican. Miał on okazję przeprowadzić kilka wywiadów z twórcami, dzięki temu rzucić nam unikalne światło na nadchodzący film.



Lawrence Kasdan, producent i scenarzysta, żartował sobie, mówiąc do swojego syna Jona Kasdana, który pomagał pisać mu ten scenariusz, że „Han Solo” to taki bromance. Czyli film o bliskiej, emocjonalnej relacji pomiędzy dwoma mężczyznami, pozbawionej elementów seksualnych, ale głębszej niż przyjaźń. Larry mówi, że dla niego ten film to właściwie taki romans między Hanem i Chewiem, ukazującym początek tej bardzo ważnej dla całej sagi relacji. To był także jeden z ulubionych elementów całej sagi Kasdana, bardzo podoba mu się to, że Chewie coś mówi, a jedynie Han go rozumie. To daje taki komediowy potencjał.
Warto dodać, że swój wkład w film ma także Geroge Lucas. Nie tylko dlatego, że wymyślił te postaci. Gdy pokazano mu część zdjęć, George zapytał, dlaczego Han nie robi pewnej rzeczy. Po przemyśleniu filmowcy nakręcili tę scenę i już robi. Niestety nie ujawniono, o co chodziło.



Alden Ehrenreich, który przejął rolę po Harrisonie Fordzie twierdzi, że największa różnica jaką możemy dostrzec w nowym, młodszym Hanie od tego, którego znamy, to fakt, że młody jest idealistą. Ma swoje marzenia za którymi podąża i w pewien sposób się one sprawdzają, ale też muszą mierzyć z nowymi realiami, co jest cięższe i bardziej wymagające niż się spodziewał.
Harrison Ford w pewien sposób pomógł Aldenowi wcielić się w rolę. O wspólnym wyjściu na lunch wiemy, ale wygląda na to, że było tego więcej. Tak przynajmniej twierdzi Kathleen Kennedy. Ford dostał scenariusz, zmotywował Aldena. Opowiedział mu wszystko o Hanie Solo, o tym jak poznawał tę postać w latach 70. Wtedy dopytywał o nią Lucasa, a ten kształtował jej historię. Choć obecnie ta odpowiedzialność za korzenie Solo spada na kogoś innego, to jednak ten wpływ George’a przez Forda został w tym filmie. Potem Harrison z kolei rozmawiał z Kennedy i mówił tylko o Aldenie, że to dobry chłopak.
Howard także wysoko ceni Forda. Reżyser powiedział, że bardzo zależało mu na tym, by dowiedzieć się jak właściwie Harrison odbiera tę postać, czego o niej się nauczył. To bardzo interesujące.
Na razie wiemy tylko, że Han, podobnie jak Luke i Leia, nie znał swoich rodziców. Tyle, że wychowywał się sam, starając radzić sobie w półświatku. Zaś przestępstwo popłaca, zwłaszcza jak się opuści Imperialną Akademię Pilotażu.



Donald Glover wciela się w rolę Lando Calrissiana. W scenie w której trzyma karty, siedząc obok dwugłowego obcego, faktycznie, jak twierdzi Glover, grają w sabacca. Podobno jest tego całkiem sporo.
Gloverowi w pewien sposób z Landem pomógł Billy Dee Williams. Może nie miał aż tak dużego wpływu jak Harrison Ford na Aldena, ale jednak.



Emilia Clarke zagra nową postać – Qi’rę. Ta bohaterka jest związana z Hanem od dawna, oboje są wyrzutkami i oboje dorastali przez pewien czas razem. Tyle, że teraz jest ona tajemniczą kobietą, która ma wiele przebrań. Wciąż walczy o swoje, jest w tym skuteczna, więc nie można dać się zwieść jej elegancji. Czyżby miała to być taka femme fatale? Tak sugeruje EW.
Qi’ra jednak nie ma jednej biografii, a raczej wiele sekretów, wiele tożsamości. Trudno czasem zweryfikować, co jest prawdą, a co nie.



Clarke obecnie jest zajęta kręceniem finałowej serii „Gry o tron”, jednocześnie pracuje nad kampanią D&G w Rzymie i czasem promuje „Hana Solo”.
Qi’ra ma wpłynąć w jakiś sposób na Hana, ukształtować go, choć z pewnością nie tak bardzo jak zrobił to Beckett.



Film faktycznie ma być o skoku. Lucasfilm na razie nie zdradził, co właściwie Han i reszta kradną. Zobaczymy za to Hana i Chewiego mających kłopoty w tej przypominającej pociąg maszynie. Nazywa się ona Conveyex.



Woody Harrelson to Tobias Beckett, człowiek, który zastąpił Hanowi ojca, stał się jego mentorem. Ron Howard o Becketcie mówi, że to potężny kryminalista, ale działający na własną rękę. Dodatkowo ukształtuje Hana bardziej niż ktokolwiek inny. Han nauczy się, że w tych czasach bezprawia potrzebny jest mu kompas moralny.



Scenarzyści wymarzyli sobie tu relację w stylu tej z „Wyspy Skarbów” Roberta Louisa Stevensona. Beckett to Długi John Silver, a Solo młody Jim Hawkins. Silver był łotrem, ale nie odniósł w tym żadnego sukcesu, który mógłby przypisać tylko sobie. Han zaś w filmie w pewien sposób będzie próbował wejść w życie Becketta.



Thandie Newton gra nową postać – Val. Chyba jeszcze bardziej tajemniczą niż Qi’ra. Właściwie prócz jej dużego blastera nic o niej nie wiemy. Val jest związana w jakiś sposób z Beckettem, siedzi w środowisku przestępczym od lat. No i jest sceptycznie nastawiona do Hana, gdy go spotka.



Paul Bettany to Dryden Vos. Choć nazwisko kojarzy się z Quinlanem Vosem, to tylko zbieżność, powiązania nie ma. O ile Beckett to taki John Silver, o tyle Dryden to już ojciec chrzestny, boss w stylu Jabby, tylko wyglądający dużo lepiej. W całym filmie nie będzie nikogo innego, kto byłby bardziej w centrum półświatka niż Vos. Początkowo postać miał grać Michael K. Williams (w dodatku miał to być obcy), ale z powodu kręcenia na nowo filmu nie dało się pogodzić harmonogramów.
Jeszcze jedna ciekawostka w górnym lewym rogu zdjęcia. Coś, co przypomina trochę hełm Boby Fetta.



Howard twierdzi ponadto, że „Sokół Millennium” to jeszcze jeden z bohaterów filmu. Jest inny, tak w środku jak i na zewnątrz. Czysty, niezmodyfikowany, ale już teraz zacznie odgrywać istotną rolę w życiu Hana.
Zresztą okręt Landa musi być bardziej luksusowy i czysty.



Phoebe Waller-Bridge zagrała w technice motion-capture kolejnego droida. L3-37 ma bardziej idiosynkratyczną osobowość niż typowe droidy. Jest bardziej ludzka, bardziej emocjonalna, przez to mniej sztywna. Jej nazwa nawiązuje do słowa „leet”, czyli slangowego zapisywania w sieci słów za pomocą liter i cyfr. Części z których jest zbudowana, mogliśmy już zobaczyć w innych droidach.
L3-37 jest droidem Landa. Oboje są w pewien sposób unikalni, doskonale się przy tym rozumieją, pracują razem od lat. Zresztą L3 sama się modyfikowała.
Duży wpływ na tę postać miał Jon Kasdan. On chciał mieć takiego droida trochę w stylu kundla, który ma wiele części z innych, także znanych droidów, tylko po to, by się ulepszyć. Więc znajdziemy tu jakieś fragmenty prymitywnego modelu BB, gdzieś tam też R2. Nie ma drugiej takiej w całej galaktyce. Chyba dlatego chcieli, by ten droid był kobietą. Myśleli nad tym trochę i ostatecznie się zdecydowali. Zaś Emili Clarke mówiąc o L3 sugeruje, że wokół Hana Solo zawsze są tylko silne kobiety.
Lawrence Kasdan chwalił też pracę z w Phoebe na planie, zarówno jej umiejętności fizyczne, których wymagała ta gra, jak i humor. W efekcie otrzymaliśmy jedną z tych postaci, w których zakochamy się bardzo szybko.



Mimban i szturmowcy na tej planecie to nie przypadek. Ta nazwa to oczywiście nawiązanie do „Spotkania na Mimban”, powieści, którą napisał Alan Dean Foster jeszcze w 1978. Choć książka wyleciała z kanonu, jednak starsi stażem fani często mieli do niej dużo sentymentu. W USA przecież ukazała się jeszcze przed „Imperium kontratakuje”, była to więc pierwsza ważna kontynuacja filmu. No i póki co w pewien sposób zapisuje się w „Antologiach”, czy to za pomocą kryształów Kyber w „Łotrze 1”, czy tutaj. Faktycznie zobaczymy tę bagnistą planetę.
KOMENTARZE (29)

Pierwszy teaser do „Hana Solo” z Super Bowl!

2018-02-05 01:09:50

Zgodnie z pojawiającymi się od kilku dni plotkami, podczas finału Super Bowl zaprezentowano pierwszy 45-sekundowy teaser filmu "Han Solo: Gwiezdne Wojny - historie". W rolach głównych występują: Alden Ehrenreich, Donald Glover, Emilia Clarke i Woody Harrelson. Film reżyseruje Ron Howard na podstawie scenariusza Lawrence'a i Jona Kasdanów. Polska premiera już 25 maja 2018. Zapraszamy do oglądania poniżej!





Już jutro po południu czasu polskiego pełny trailer.

Aktualizacja: Wersja z napisami.


KOMENTARZE (82)

Jednak bez zwiastunu na Super Bowl! [Aktualizacja]

2018-02-01 21:12:32

Jak donosi MakingStarWars pełnego zwiastuna „Hana Solo” nie będzie na Super Bowl. Mamy zobaczyć tylko jego krótszą wersję, czyli odpowiednik teasera. Pełny zwiastun podobno ma się ukazać w przyszłym tygodniu.

Inne źródła sugerują, że może to być w poniedziałek podczas programu „Good Morning America”. O ile nie nastąpi to faktycznie podczas Super Bowl. Skrócony zwiastun na tej imprezie ma o tyle sens, że pozwala to ciąć koszty z jednej strony, a z drugiej dopiero wzbudzić zainteresowanie. Będzie tam wiele innych zwiastunów i zajawek, więc „Solo” mógłby zginąć w tłumie, a tak pojawi się parę dni później. W każdym razie niebawem.

AMC Theaters umieściła listę potwierdzonych lokacji z „Hana Solo”. Właściwie nic nowego. Znalazły się tam Korelia, Kessel i Mimban. O Korelii słyszeliśmy wielokrotnie. Kessel wspomniał sam Ron Howard, dodatkowo Kessel i Mimban pojawiły się na przeciekach z LEGO. Swoją drogą oryginalny post został usunięty już ze strony.

Na koniec mała aktualizacja od Rona Howarda. Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości.



Na forum fani czekają na zwiastun Solo.
KOMENTARZE (35)

„Han Solo” to już nie „Gwiezdne Wojny”

2018-01-26 21:06:40

Po katastrofalnych wynikach w „Ostatniego Jedi” w Chinach, Lucasfilm zdecydował odciąć się na tamtejszym rynku od marki „Gwiezdne Wojny”. „Han Solo” nie będzie miał podtytułu „Historii”. Ma być sprzedawany jako niezależny film, choć tytuł też trochę zmodyfikowano. Po przetłumaczeniu na angielski brzmiałby „Ranger Solo” i tylko tyle. Zobaczymy na ile uda się tym sposobem przechytrzyć Chińczyków.

Po sieci krąży informacja o tym, że „Han Solo” będzie trwał 143 minuty. Na razie trudno to potwierdzić, zwłaszcza, że jak wiemy, niebawem czekają nas dokrętki. Być może to czas zbliżony, bowiem Ron Howard nie kręci teraz filmu na nowo, jedynie poprawia pewne ujęcia.

A skoro o Howardzie mowa, to on jeden stara się promować „Hana Solo” jak tylko może. Znów zamieścił zdjęcie na twitterze, tym razem z postprodukcji. Towarzyszy mu Warwick Davis, który i w tym filmie zagrał jakąś małą rolę.



A kiedy zwiastun? Wygląda na to, że największe szanse są przy Super Bowl czyli 4 lutego. Czekamy z niecierpliwością.
KOMENTARZE (53)

Co z tym zwiastunem?

2018-01-22 21:07:52

„Ostatni Jedi” powoli kończy swoją kinową przygodę. W Chinach został ściągnięty z ekranów po dwóch tygodniach. Od kilku dni chodzą słuchy, że zwiastun „Hana Solo” jest już tuż, tuż. Może niekoniecznie już zaraz, ale niebawem.

Potwierdza to między innymi Anthony Breznican, który nie raz udowodnił swe dobre relacje z Lucasfilmem.



Inne źródła wskazują, że zwiastun trafił już do IMAXów. Tam czeka na premierę, która ma odbyć się niebawem. W weekend wchodzi nowy „Więzień labiryntu”, podobno właśnie do tego filmu dołączono zwiastun „Hana Solo”. Jeśli te plotki są prawdziwe, to zwiastun zadebiutuje albo w środę albo w czwartek w sieci. Jeśli nie to być może zostanie poczekać na Super Bowl (czyli do 4 lutego).

I tu bardzo ważne słowo – „zwiastun”. Tym razem jakoby nie będzie zwiastuna zajawkowego, tylko od razu pełny. Disney i Lucasfilm nie mają czasu na lekki marketing, muszą zacząć działać intensywniej.

Z innych plotek, podobno fragmenty „Hana Solo” były już pokazywane na imprezach dla licencjonobiorców (np. w Monachium). Pierwsze reakcje są bardzo dobre. Dodatkowo podobno mamy być bardzo zadowoleni z głównego szwarccharakteru. Tu można sobie gdybać, czy to postać, która już znamy. Jeśli tak, to chyba największe szanse mają Boba Fett i Darth Vader. Fett podobno pojawia się w zestawach zabawek, więc może to właśnie o niego chodziło?

Czyli jeśli wszystko pójdzie zgodnie z zapowiedziami, w ciągu paru dni zobaczymy „Hana Solo”. Warto przypomnieć, że niebawem rozpoczną się też dokrętki do filmu. Ron Howard i jego ekipa wrócą na plan, ale tym razem chodzi głównie o poprawki techniczne. Premiera majowa nie jest zagrożona.
KOMENTARZE (42)
Loading..