TWÓJ KOKPIT
0

Epizod III: Zemsta Sithów :: Newsy

NEWSY (1041) TEKSTY (50)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Niezgrabny Darth Vader

2005-05-19 21:05:00 Onet.pl

George Lucas polecił kostiumologom, aby strój Dartha Vadera był bardzo niewygodny, ponieważ chciał, aby ruchy tej postaci sprawiały wrażenie bardzo dziwacznych i niezgrabnych.

Reżyser postanowił, że kostium mrocznego Vadera będzie ciasny i bardzo ciężki, więc grający w filmie Vadera Hayden Christensen miał poważne problemy z poruszaniem się na planie.

- W ruchach Vadera jest coś dziwnego i niezgrabnego, ponieważ nie zdążył jeszcze zbyt dobrze poznać swojej nowej osobowości. Moim zdaniem to świetny pomysł, bo w ten sposób pokazaliśmy trudne początki tej postaci. Powiedziałem George'owi, że kostium jest bardzo niewygodny i sztywny, więc mam problemy z poruszaniem się , zwłaszcza ze względu na ciężkie koturny umieszczone w butach, które dodawały mi wzrostu. Początkowo obawiałem się, że nie będzie to dobrze wyglądać, ale George powiedział tylko -'Będziesz wyglądać, jakbyś nigdy wcześniej nie nosił czegoś takiego - właśnie taki efekt chcę osiągnąć' - wspomina Christensen.

KOMENTARZE (0)

ROTS - Wasze recenzje

2005-05-19 18:47:00 Polskie Forum Star Wars

Po dzisiejszych pokazach ROTS pojawiły się pierwsze opinie fanów o ostatniej częśći sagi. Są one skrajnie różne; do zapoznania się z nimi, a także przedstawienia swojej wersji zapraszamy na Forum.
KOMENTARZE (128)

RELAX już dziś

2005-05-18 11:07:00

Już dziś o godzinie 22 w kinie Relax w Warszawie, rozpoczną się atrakcje związane z premierowym pokazem Star Wars Episode 3. W programie konkursy, koncerty i pewnie jakieś niespodzianki o których główny organizator milczy :)
Zapraszamy w imieniu Bastionu, Outlandera, i Kina Relax.
KOMENTARZE (16)

Duże zainteresowanie nocnymi pokazami Zemsty Sithów

2005-05-17 14:34:00 gazeta.pl

Pan Michał Wojtczuk z redakcji warszawskiego dodatku Gazety Wyborczej napisał artykuł przynajmniej częściowo opisujący Gwiezdno-wojenny szał, który ogarnął mieszkańców stolicy tuż przed premierą nowego epizodu. Owy artykuł możecie przeczytać poniżej.

W nocy ze środy na czwartek wiele warszawskich kin organizuje pokazy filmu "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów". Większość biletów już wyprzedano. Szturm przeżywają też sklepy z filmowymi zabawkami.

"Zemsta..." to film łączący wątki z nowej gwiezdnej trylogii z tą klasyczną, z przełomu lat 70 i 80. Dowiemy się z niego, jak Anakin Skywalker przeistoczył się w zmorę galaktyki - mrocznego lorda Vadera. Poprzednie części nowej trylogii budziły mieszane uczucia. Czy tym razem George'owi Lucasowi udało się sprostać oczekiwaniom?

Prawdziwi fani nie chcą i nie mogą czekać, by poznać odpowiedź na to pytanie. Z myślą o nich większość kin organizuje seanse o północy ze środy na czwartek. - W tych salach, w których film będzie wyświetlany w wersji z napisami, pozostało jeszcze około 30 proc. wolnych miejsc. W jednej, w której będzie wersja dubbingowana, wolnych miejsc jest więcej - ocenia Paulina Ostrowska z Silver Screen.

W Multikinie noc z "Gwiezdnymi wojnami" zacznie się już o 22 - o tej godzinie rozpocznie się pokaz 70-minutowego filmu "Star Wars: Musical Journey" składającego się z fragmentów poprzednich części okraszonych muzyką Johna Williamsa. - Po umiarkowanym zainteresowaniu północnymi seansami "Królestwa niebieskiego" zaczęliśmy się obawiać, że minęło już zainteresowanie takimi pokazami - wyjawia Mariusz Spisz, dyrektor Multikina. - Ale na pokazy "Zemsty Sithów" w nocy ze środy na czwartek zostały nam dosłownie ostatnie miejsca, mimo że film będziemy wyświetlać aż w ośmiu salach.

W Relaksie na nocny seans zostały już tylko fotele w pierwszych dwóch rzędach. Do tego kina wybiera się wielu fanów gwiezdnej sagi. Organizują oni w kinie wystawę strojów wzorowanych na filmowych kostiumach.

- Kilku moich kolegów zamierza przyjść w przebraniach - mówi Michał Kapica ze stowarzyszenia Outlander. To stroje uszyte na zamówienie u krawca - w Polsce raczej nie da się ich kupić. Niełatwo jest też zdobyć gwiezdnowojenne zabawki i koszulki. Ci, którzy nie wygrają ich na konkursach organizowanych w kinach (w nocy ze środy na czwartek będzie można je otrzymać m.in. w Multikinie i Relaksie), będą musieli się ich naszukać. - Będziemy mieli różne gadżety w naszym kinowym sklepie - przyrzeka Spisz.

- Nam już się skończyły, a nowe będą dopiero w czwartek - mówi ekspedientka w sklepie z zabawkami w centrum handlowym Sadyba Best Mall. Klienci ciągle dopytywali się tam o rozsuwane świetlne miecze (224 zł sztuka), amatorów nie brakło nawet na hełmy Vadera za prawie 300 zł.

W niektórych księgarniach całe regały zajmują powieści, których akcja toczy się w świecie gwiezdnych wojen. Wydawnictwo Amber wydało ich około 90. Od kilku dni można kupić już nowelizację "Zemsty Sithów". Jednak sprzedaje się powoli - mało kto chce zepsuć sobie frajdę oglądania filmu, przeczytawszy dokładnie, jak potoczą się losy bohaterów.

KOMENTARZE (50)

Recenzje Zemsty Sithów ... - UPDATE 2

2005-05-16 23:03:00 stopklatka.pl / film.onet.pl / ofilmie.pl

stopklatka.pl:

Z takimi legendami jak "Gwiezdne wojny" należy obchodzić się delikatnie i z szacunkiem. George Lucas decydując się na wskrzeszenie bohaterów swojej Sagi, z pewnością zrobił dobry interes, ale pieniądze to nie wszystko… Oto trzy nasze recenzje z "Zemsty Sithów" i różne spojrzenia na film, który kończy nową trylogię w kinie.

Gdzie ta magia? - autor Krzysztof Spór

Każda recenzja "Gwiezdnych wojen" człowieka (jak ja) mniej więcej trzydziestokilkuletniego powinna zaczynać się od historycznego ‘dawno, dawno temu’. W tym roku mija 25 lat od czasu gdy po raz pierwszy zetknąłem się z magią wielkiej kosmicznej Sagi na ekranie. Tamte wspomnienia, po latach pewnie trochę idealizowane, są dziś wyznacznikiem mojego postrzegania współczesnego kina rozrywkowego. Także przez pryzmat klasycznej trylogii spoglądam na kolejne odsłony świata stworzonego przez Lucasa. Zaczęło się od marnego "Mrocznego widma", które zwiastowało nadejście nowych czasów, potem był znacznie ciekawszy "Atak klonów", teraz mamy "Zemstę Sithów". Oto pełen obraz nowej trylogii, który jednak nie czyni z niej wydarzenia epokowego, o mocy jaką miał przed prawie trzydziestoma laty pierwszy film z serii. Gdzie podziała się ta magia, gdzie niezwykły klimat poznawania nieznanych światów, gdzie przygody bohaterów z krwi i kości - mądrych, zabawnych i sympatycznych? "Zemsta Sithów" dopełnia niestety obrazu klęski… Czy to po prostu słaby film, a może jestem już za stary na takie historyjki?

Pierwsze minuty filmu to wielka kosmiczna bitwa i spora dawka humoru w wykonaniu Anakina, Obi-Wana oraz R2-D2, który jak na krnąbrnego/krępego robota przystało, świetnie radzi sobie z przeciwnikami (przy okazji demonstrując nowe zabawne umiejętności techniczne). Początek w niczym nie zwiastuje późniejszych zdarzeń, a nie jest tajemnicą, że będą miały one bardzo tragiczny wymiar. Ta początkowa komedyjka, mimo że wprawia w dość przyjemny nastrój, wydaje się elementem szkodzącym całości. Oczywiście wiemy, że "Zemsta Sithów" trafia także do widzów, którzy w temacie nie są, ale wydaje się, że zabawne elementy nie są potrzebne opowieści, która za chwilę zamieni się wręcz w antyczną historię, pełną bólu, zwątpienia i śmierci.

Przed nami przecież przeistoczenie sympatycznego i zadziornego Anakina w posępnego Dartha Vadera, a to właśnie na tę historię czekaliśmy tak długo. Ten początek rozbił mnie i wpłynął na późniejszy odbiór całości. Wydaje mi się, że Lucas bał się zaryzykować, bał się pójścia w kierunku "Imperium kontratakuje" - mrocznego, ale jakże fascynującego i najlepszego elementu całej Sagi. Dość nieudolne próby zrobienia z "Zemsty Sithów" wyważonej historii dla wszystkich, spełzły na niczym.

Po bardzo mocnym otwarciu (filmowe wojny prezentują się na ekranie okazale), z każdą minutą historia zaczyna niestety zwalniać, by po około 1,5 godzinie zacząć najzwyczajniej w świecie nudzić. To największy problem tego filmu, ponieważ Lucas zamiast zająć się przekazywaniem pasjonującej historii, zaczyna raczyć nas licznymi gadżetami i technicznymi nowinkami. Mamy więc sporą liczbę pojedynków, w różnych konfiguracjach, gdzie niemal zawsze ktoś traci jakąś kończynę (to już znak rozpoznawalny serii), poznajemy nowe planety i nielicznych nowych bohaterów, z których tylko jeden odgrywa znaczącą rolę - to generał Grievous, pół robot, pół obcy (zdecydowanie dobry element "Zemsty Sithów").

Główna słabość filmu to więc scenariusz, który w wielu miejscach szwankuje i jakby przeszkadza twórcom, którzy chcą nam pokazać nową jakość efektów specjalnych. Dialogi wołają o "pomstę do nieba" i najlepiej w niektórych momentach w ogóle ich nie słuchać. Tym sposobem Lucas zamiast zbliżyć się do klasyki, znacznie się od niej oddalił. A wcale nie musiało tak być.

"Zemsta Sithów" ma elementy, które mogły uczynić ją dziełem głębszym, wciągającym i najzwyczajniej świecie ciekawszym. Siła tego filmu tkwić mogła w konflikcie jaki targa bohaterami (Anakina przede wszystkim), w wielkim spisku i intrydze Dartha Sidiousa, która prowadzi do zagłady zakonu Jedi. Niestety w rękach średniej klasy reżysera, opowieść nabrała elementów karykaturalnych (Sidious), a aktorzy położyli ten film "na całej linii" - jakby licząc, że efekty specjalne pomogą zakryć te niedostatki? Nie oszukujmy się, w rękach dobrego reżysera udałoby się poprowadzić aktorów znacznie lepiej, a ich dylematy i postawy stałyby się widzom znacznie bliższe. Tak właśnie było z klasyczną trylogią, gdzie urok Marka Hamilla, Carrie Fisher i Harrisona Forda uczyniły z tej historii opowieść, od której trudno było oderwać wzrok. Co w takim razie nie zagrało (poza aktorami) w nowej trylogii? Przecież nad czwartym epizodem oraz trzema nowymi czuwał, w osobie reżysera i scenarzysty, sam George Lucas?

Ktoś powie - nowe czasy, nowa jakość. I pewnie jest w tym trochę prawdy, bowiem kino odpowiada na potrzeby widza współczesnego. Lucas nigdy się już nie dowie, czy lepszą drogą artystycznych decyzji byłoby skierowanie opowieści do starszych widzów. Wybrał młodego, współczesnego odbiorcę, który od filmu oczekuje przede wszystkim silnych estetycznych wrażeń, ekranowego rozmachu, nowych światów, stworzeń, licznych scen akcji i któremu infantylna historia rozgrywająca się akranie w niczym nie przeszkodzi w jedzeniu popcornu. I taki widz otrzymuje dokładnie taką właśnie opowieść. Ja ciągle wierzę jednak w magię na ekranie i może dlatego "Gwiezdne wojny, część III - Zemsta Sithów" tak bardzo mnie rozczarowała. [KS]

Stara baśń George'a Lucasa - autor Grzegorz Wojtowicz

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce… zły kanclerz Palpatine dokonał krwawego zamachu stanu. Na szczęście dla wszystkich narodów Republiki demokracja przetrwała między lędźwiami senator Padme Amidala.

"Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów" to zdecydowanie najlepsza z całej nowej trylogii Gwiezdnych Wojen. Przede wszystkim dlatego, że jest to część spinająca starą serię z nową. W związku z tym przynosi odpowiedzi na wiele pytań, nurtujących każdego fana gwiezdnej sagi. W tym na to najważniejsze: dlaczego dobrze zapowiadający się Rycerz Jedi Anakin Skywalker podążył ścieżką Ciemnej Strony Mocy i dał się zakuć w czarną zbroję, stając się Darthem Vaderem. Przyznam szczerze, że jak na kosmiczny rozmach sagi jego motywacja była zaskakująco osobista, żeby nie powiedzieć skromna. Choć z drugiej strony może właśnie w tym tkwi największa siła świata wykreowanego przez George'a Lucasa. Świata na którym krytycy wieszają ostatnie psy, a widzowie nic sobie z tego nie robiąc walą do kin drzwiami i oknami. Otóż historia opowiadana przez George'a Lucasa od końca lat 70. jest na tyle uniwersalna, że pomimo całego kosmicznego anturażu bardzo łatwo się z nią identyfikować. To historia w której w spektakularnym uścisku splotły się trzy namiętności: religia, władza i miłość.

"Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów" są jednoznacznym ostrzeżeniem przed dyktaturą. To bardzo silne uwikłanie w politykę jest chyba najciekawszy elementem trzeciej części Gwiezdnej Sagi. Rozkaz "66" wydany przez kanclerza Palpatine jest kopią podobnych decyzji, które od początków naszej cywilizacji wydawali tyrani rozprawiając się w ten sposób ze swoimi politycznymi przeciwnikami. Wygnanie na jakie udaje się mistrz Yoda także ma nieskończoną ilość odnośników w historii powszechnej. Swoją drogą, to jestem ciekaw czy któryś z polityków odważy się postawić tezę o zlustrowaniu Anakin Skywalker, który działał przecież jako agent, i to podwójny...

Nie należę bynajmniej do wielkich fanów Gwiezdnych Wojen, nie potrafię na przykład wymienić z imienia i nazwiska żołnierzy walczących w drugim planie, jednak pamiętam jak dziś, że kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z sagą George'a Lucasa - a było to dawno, dawno temu... - nie byłem w stanie ukryć zachwytu. Do dziś kiedy słyszę pierwsze takty muzyki Johna Williamsa wyobrażam sobie sunące majestatycznie po kosmicznym ocenie krążowniki Imperium. Rozmach dzisiejszych efektów komputerowych w żaden sposób nie jest w stanie przyćmić tamtego wrażenia. Jednak z Gwiezdnych Wojen wyrasta się tak jak dziecięcych butów. Trochę trudno w pewnym wieku zachwycać się widokiem dwóch panów w groteskowych kostiumach okładających się laserowymi mieczami... [gw]

"Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów" - dopełnienie sagi... - Artur Cichmiński

"Dawno, dawno temu, gdzieś w odległej galaktyce..." Od tych słów rozpoczynały się wszystkie epizody najsłynniejszej gwiezdnej epopei w dziejach kina. Ich twórca, George Lucas, stworzył świat Gwiezdnych Wojen, który tak bardzo ugruntował się masowej kulturze, że stał się niemal jej symbolem. Przez trzydzieści lat, od czasu powstania pierwszego filmu serii, "Nowej nadziei", "Gwiezdne wojny" Lucasa stanowiły kanon tego, co w kinie magiczne, spektakularne i niepowtarzalne. Dziś, po upływie tego czasu, na ekrany kin wkracza tryumfalnie ostatnia część (choć chronologicznie III) najbardziej rozpoznawalnej kosmicznej baśni. Jeden z najbardziej, zaraz po niedoścignionym "Imperium kontratakuje" niepokojących, dramatycznych i przejmujących obrazów, jakie powstały pod znakiem "Star Wars". "Zemsta Sithów" w konfrontacji z epizodami I, II wypada po prostu zdecydowanie dojrzalej i wyraziściej. Jest idealnym łącznikiem ze starą trylogią. Można rzec, że w końcu Lucasowi się udało.

Wszystko w tym filmie toczy się dość szybko, a pamiętać trzeba, że George Lucas długo rozpędzał poprzednie fabuły. Tutaj jednak już zaczyna od mocnego uderzenia, które przywodzi na myśl raczej finały "Nowej nadziei" czy "Powrotu Jedi". Anakin Skywalker wraz z Obi-Wanem Kenobi śpieszą na ratunek Wielkiemu Kanclerzowi Palpatine, porwanemu przez kolejnego nikczemnika z gwiezdnej galerii czarnych charakterów, generała Grievousa, wśród toczącej się w stratosferze nad Coruscant wielkiej bitwie. Scena wciska w fotel, a apetyt na więcej rośnie. W dalszych odsłonach robi się trochę spokojniej, dowiadujemy się o wielu kluczowych kwestiach dotyczących polityki i śledztwa, przeciwko tajemniczemu Sithowi. Jednak już po kolejnych kilkudziesięciu minutach nasi bohaterowie wprawią słowa w czyn, a będzie to stanowić naprawdę wielkie widowisko.

Trudno mi pisać o szczegółach scenariusza, by zbyt wiele nie powiedzieć, ale "Zemsta Sithów", najprościej, odpowiada na ostatnie kluczowe sprawy całej sagi. Widzimy tutaj koniec wojny klonów, upadek republiki, umacnianie się władzy Imperatora, w końcu przejście na ciemną stronę mocy Anakina Skywalkera. Sceny, które większość fanów trylogii pewnie nie raz sobie wyobrażała, teraz stały się faktem. Powstał film, który może się podobać, tak jak autorowi tych słów. Film, który w dużym stopniu powinien spełnić oczekiwania tych, co zawiedli się na "Mrocznym widmie" i "Ataku Klonów". Obraz dający wiele satysfakcji, tak pod względem wizualnym, jak też emocjonalnym. Co udało się Lucasowi to, to, że tym razem zbliżył się bardzo blisko klimatem i atmosferą do trzech powstałych przed laty filmów. Duch starych dobrych Gwiezdnych Wojen mimo tak intensywnie wyeksponowanej technologii, tym razem nie zaginął. Postać Anakina, odgrywa tu jeszcze bardziej kluczową i intrygującą rolę. Trudno teraz będzie spojrzeć na Lorda Vedera bez szczerego mu współczucia. Lucas dał w końcu swym bohaterom i całej historii ludzki wymiar.

Trzeci epizod zadość czyni wszystkim poprzednim grzechom. Już nie taki styropianowy, za to scalający cały dramatyzm i złożoność wszystkich znanych już wątków. George Lucas, który z niczego zrobił coś, może dziś być zadowolony. Jego prosta w przekazie opowieść o walce dobra ze złem w wykreowanym przez siebie świecie stała się największą magią współczesnego kina. Pobudziła wyobraźnię i fantazję milionów widzów. Odświeżyła stare mity i legendy, poczym ubrała jej w industrialny kostium i zawładnęła sercami fanów.

Po tym filmie trudno nie odczuć pewnej nostalgii, zwłaszcza dla człowieka, który wychował się na tych filmach. Dziś trzydziesto i więcej latkowie, mogą kręcić nosem na drewniane dialogi, starej i nowej trylogii. Bądź na zbyt dużą liczbę pixeli na ekranie, ale powiedzmy sobie wprost, nie o to tu chodzi. Chodzi o bajkę, którą będzie się pamiętało i która wpłynie na nasze życie. Lucas stworzył coś, o czym jeszcze przez długie lata będzie się dyskutowało. "Zemstą Sithów" zaś zwieńczył z klasą i w dobrym stylu niewątpliwie dzieło swego życia, sam sobie wystawiając imponujący pomnik. Dla mnie ten film, był po prostu przeżyciem, jakiego nie czułem od czasu, kiedy pierwszy raz zobaczyłem "Gwiezdne wojny" na dużym ekranie. Teraz poczułem, że moc jest znów ze mną. [AC]


UPDATE 17.05:

film.onet.pl:

Za trzy dni na naszych ekranach pojawi się film George'a Lucasa "Gwiezdne wojny: Część III. "Zemsta Sithów". Obraz wchodzi do kin w Polsce 19 maja, tego samego dnia, co w Stanach Zjednoczonych.

Bohaterowie "nowych" "Gwiezdnych wojen"

Ale odbywają się już pokazy przedpremierowe, a w poniedziałek w Warszawie film widzieli dziennikarze. I chociaż wiadomo już, że na świecie obraz zebrał dobre recenzje, to w Polsce, nie wszyscy krytycy wyszli po pokazie zadowoleni.

Redaktor naczelny miesięcznika "Kino" Andrzej Kołodyński wyznał, że film go zmęczył: "To 140 minut hałasu i odgłosów batalistycznych. Większość filmu to sceny walk, przedzielone, gdzieniegdzie nadętymi dialogami" - ocenia Kołodyński.

Według innego krytyka, Andrzeja Bukowieckiego, "Zemsta Sithów" to jednak wielkie widowisko, szkoda tylko, że zdecydowana większość tego, co widzimy na ekranie, to animacje komputerowe.

Obaj krytycy uznali, że ostatniej części daleko do tej pierwszej, z 1977 roku. "Film nie ma już tej świeżości, co część pierwsza" - uważa Bukowiecki. Według Kołodyńskiego w "Zemście Sithów" nie ma prawdziwych emocji. Jego zdaniem pojawiają się dopiero w końcowej sekwencjach: walki dwóch dawnych przyjaciół, Obi-Wana Kenobi i Anakina Skywalkera, i narodzin dzieci Anakina i Padme Amidali.

Ale jednocześnie obaj krytycy polecają obejrzenie "Zemsty Sithów", choćby dlatego, że w tej części dopełniają się wszystkie wątki historii bohaterów. Cała opowieść układa się w całość. Ta ostatnia - w kolejności realizacji - część sagi, stanowi chronologicznie początek. Akcja "Zemsty Sithów" dzieje się na 19 lat przed rozpoczęciem wydarzeń pierwszej części "Gwiezdnych wojen", zrealizowanych w 1977 roku.

Wszystkie części "Gwiezdnych wojen" zarobiły dotychczas na świecie, 3 i pół miliarda dolarów. Ostatnia zapewne także przyciągnie tłumy, co widać już na pokazach przedpremierowych.


UPDATE 2:

Recenzja Dariusza Żaka - Solo.


ofilmie.pl:


28 lat. Niemal dokładnie tyle George Lucas tworzył na oczach całego świata swoją gwiezdną Sagę. Zaczynał niemal od zera, tworząc z niczego legendę, od samego początku twierdząc, iż jego wizja historii upadku i odkupienia założyciela rodu Skywalkerów jest spójna, przemyślana i gotowa do opowiedzenia. Czy to prawda – nie nam o tym sądzić, bo tylko sam twórca zna ją od samego początku do końca. Oto w tej chwili, gdy do kina na całym świecie zbliża się premiera ostatniego epizodu kosmicznej epopei, gdy dopełnia się przeznaczenie niewolnika z pustynnej planety na krańcu Wszechświata, także dla widzów i miłośników „Gwiezdnych wojen” nadchodzi oczekiwany przez całe życie moment, gdy wreszcie brakujący element opowieści zostanie dopowiedziany, a cała historia zostanie wreszcie ujawniona. Oto „Zemsta Sithów”.

Początek filmu to wielkie „BUM!”. Lucas sprawia wrażenie, że dosłownie wziął słynne słowa Alfreda Hitchocka o trzęsieniu ziemi i rosnącym napięciu. Tyle, ze trzęsienie ziemi w „Sithach” trwa dobre 20 minut, a napięcie rośnie do ostatniej sekundy filmu. Polscy widzowie uraczeni zostali zaś wstrząsem jeszcze wcześniej, bo dystrybutor był uprzejmy przetłumaczyć początkowe napisy, przez co możemy cieszyć wzrok radośnie polskimi napisami, mimo że kopia filmu nie była zdubbingowana. Ale to tylko mały zgrzyt, który niknie w mrokach niepamięci z każdą sekundą filmu. Oglądamy epicką w swoim rozmachu bitwę kosmiczną, przy której monumentalne starcie nad Endorem w „Powrocie Jedi” jawi się jak podwórkowa bijatyka. Ale tutaj od razu widać różnicę, jaka dzieli oba filmy i – co niezaprzeczalne – obie Trylogie. Rewolucyjna technologia filmowa, jaką miał obecnie do dyspozycji Lucas, pozwoliła mu w pełni kontrolować filmowa materię. To, co 20 lat temu tylko wybuchało i płonęło, w „Zemście Sithów” jest pokazywane z detalami i brutalnymi szczegółami. Kosmiczne myśliwce eksplodują i rozpadają się na strzępy, a umierające ciała pilotów mkną samotnie w próżni. Gigantyczne gwiezdne krążowniki rozdzierane są potężnymi salwami baterii statków nieprzyjaciela i z łoskotem rozsypują się na części, by spaść w śmiertelnych konwulsjach, ogniu deszczem szczątków na powierzchnię planety. To wszystko dzieje się tak szybko, że widz zaczyna modlić się, aby reżyser okazał choć na chwilę zmiłowanie i pozwolił odrobinę dłużej nacieszyć się kosmiczną rzeźnią technologiczną. Nic z tego. Lucas z chłodną konsekwencją i wyrachowaniem prze do przodu, gdyż fajerwerki z ognia i stali nie są głównym celem w tym filmie.


Całą recenzję Dariusza Żaka - Solo, możecie przeczytać klikając w ten link.

Topic na Forum na temat pokazów przedpremierowych E3 - strefa SPOILERÓW.
KOMENTARZE (34)

Zemsta Sithów jest cudowna, jest jak opera ...

2005-05-16 13:35:00 stopklatka.pl

Stopklatka informuje:

W niedzielę zgromadzeni we francuskiej stolicy filmu kinomaniacy mieli okazję obejrzeć III część Gwiezdnych Wojen - "Zemsta Sithów" George'a Lucasa. Legendarny reżyser pojawił się na projekcji wraz z odtwórcami głównych ról Natalie Portman i Haydenem Christensenem. "Zemsta Sithów" to ostatni rozdział legendarnej sagi, w której staniemy się świadkami narodzin galaktycznego Imperium i przemiany Anakina Skywalkera w złowrogiego Dartha Vadera.

Zarówno krytycy, goście festiwalowi jak i dziennikarze odebrali film bardzo dobrze, obsypując gromkimi brawami zwłaszcza ten moment, w którym do życia powołany zostaje Darth Vader.

Film jest cudowny, jest jak opera - powiedział prasie amerykański aktor Billy Zane. "Zemsta Sithów" zbiera w większości pochlebne recenzje. Jakakolwiek byłaby opinia o pierwszych dwóch częściach, ten dynamiczny obraz rozwiązuje najwięcej kwestii i urasta do rangi najlepszego od czasów "Imperium kontratakuje" - czytamy w magazynie "Variety".

Plotki głoszą, że bilety na film Lucasa w tym roku sprzedawały się niczym ciepłe bułeczki. Przyczyną tej popularności jest za pewne świadomość, że jest to koniec filmowej ery "Gwiezdnych wojen". To wielki film. Wielki, komercyjny film - wyznał tuż po projekcji reżyser z Mali, Souleymane Cisse.

W tym roku podczas festiwalu w Cannes George Lucas otrzymał specjalne trofeum, prestiżową Festival Trophy, nagrodę przyznawaną za całokształt twórczości. Podczas odbierania laurów na statku Queen Mary II reżyser wspominał - Saga zaczyna się w 1971 w Cannes, kiedy mój pierwszy film, "THX 1138", był pokazany na jednej z projekcji. Podpisałem swój kontrakt na "Gwiezdne Wojny" z United Artists w Hotelu Carlton, w którym zatrzymałem się również teraz. Cannes jest dla mnie wyjątkowym miejscem.

Czy postać Vadera to aluzja do osoby George`a Busha?

Historia upadku Anakina Skywalkera, jego przejście na ciemną stronę mocy oraz rozwój Imperium opartego na podżeganiu do wojny porównywane są z postawą prezydenta Busha i inwazją na Irak. Taką interpretację wskazują również słyszane w filmie słowa, które Anakin kieruje do swego mentora Obi-Wana, odbierane jako aluzja do przemowy prezydenta - Jeśli nie jesteś ze mną, to jesteś przeciwko mnie.

Kolejnego nawiązania do osoby Busha prasa upatruje w wypowiedzi, w której reżyser tłumaczy przemianę Skywalkera - Większość złych ludzi myśli, że są dobrzy. Lucas jest przeciwny takiej interpretacji, zastrzega się - Kiedy napisałem "Gwiezdne Wojny", Irak nie istniał. Dopiero stwarzaliśmy Saddama Husseina, jego broń masowej zagłady, nie martwiliśmy się nim. Nie wiedziałem, że urośnie to do takiego wymiaru... Może film ukaże ludziom, jak łatwo można obalić demokrację.

Reżyser w wywiadach podkreślał, że historia Gwiezdnych Wojen powstała pod koniec wojny w Wietnamie. Punktem wyjścia, stało się wtedy rozważanie, jak demokracja zamienia się w dyktaturę.

KOMENTARZE (27)

Gwiezdne Cannes ...

2005-05-16 13:20:00 film.onet.pl

Onet.Pl donosi:

W niedzielę na festiwalu w Cannes pokazano długo oczekiwany film "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów", który łączy nową sagę ze starą.

Reżyser George Lucas w towarzystwie Natalie Portman, Haydena Christensena, Samuela L. Jacksona, Iana McDiarmida oraz Anthony'ego Danielsa z dumą prezentowali swoje najnowsze dzieło.

"Zemsta Sithów", która kosztowała 115 milionów dolarów, była prezentowana w Cannes poza konkursem. Setki fanów sagi stało przed Grand Theatre Lumiere, by uścisnąć rękę Lucasowi i Portman, która wcieliła się w królową Amidalę. Nie tylko przybycie twórców "Gwiezdnych wojen" wywoływało wiele emocji. Zarówno miłośnicy gwiezdnej sagi, jak i dziennikarze bardzo żywiołowo reagowali w czasie seansu, zwłaszcza gdy Anakin Skywalker przeobrażał się w Dartha Vadera.

"Zemsta Sithów" wyjaśnia jak rycerz Jedi - Anakin Skywalker przeszedł na ciemną stronę Mocy. Jedna z najlepszych scen w filmie pokazuje jak płonący żywcem Skywalker przemienia się w monstrum - Dartha Vadera.

Jackson, który wcielił się w postać Mace Windu, powiedział, że "Zemsta Sithów" zmieniła jego spojrzenie ma postać Datha Vadera. "Teraz, kiedy wiemy, jak do tego doszło, wydaje się on być bardziej tragiczną postacią niż ucieleśnieniem zła" - twierdzi aktor.

Dziennikarze ostrzegają jednak, że "Zemsta Sithów" nie jest bynajmniej filmem dla dzieci. Znajduje się w nim bowiem wiele okrutnych i brutalnych scen.

Jeden z dziennikarzy po pokazie powiedział, że czuje się pustkę po obejrzeniu "Zemsty Sithów". Zapytany, czy dlatego, że film był aż tak zły, odpowiedział: "Nie, dlatego, że to koniec".

Recenzje utrzymane są w tonie pozytywnym. Zdaniem dziennikarzy "Zemsta Sithów" najbardziej przypomina "starą" trylogię Lucasa, w przeciwieństwie do "Mrocznego widma" i "Ataku klonów", które okazały się bardzo słabe.

Według prestiżowego pisma branżowego "Variety" film był bardziej satysfakcjonujący niż rozczarowujące części pierwsza i druga, dzięki czemu seria ma finał, na który fani stracili już nadzieję.

"Gwiezdne wojny" zarobiły do tej pory na świecie 3,5 miliarda dolarów, należy się więc spodziewać, że i ostatnia część przyniesie olbrzymie zyski.


W tym linku możecie zapoznać się z galerią zdjęć.
KOMENTARZE (12)

Premiera we wrocławskim Heliosie UPDATE 2

2005-05-15 16:53:00

We Wrocławskim Heliosie, w środę o godzinie 21:00 rozpocznie się wielkie odliczanie do premiery finalnego epizodu. Przez trzy godziny, fani i nie tylko, będą się bawić w konkursach wiedzowych, będą mogli zobaczyć prezentacje gier karcianych SW, a także nauczyć się w nie grać. W czasie programu, będą też przerywniki w postaci pokazów walk i wiele innych atrakcji. Skoro i tak czekacie na tę premierę aż do północy, przyjdźcie do kina i tam poczekajcie z nami te trzy godziny.

W sobotę i niedzielę, w kinie Helios również będzie mnóstwo atrakcji, głównym organizatorem będzie firma Bard (pokazy Warhammera, Warsów itp.). Zabawa w weekend będzie w godzinach od 16:00 do 20:00.

UPDATE by Yako:
Dotarła do nas niezbyt miła informacja:

Wszyscy którzy kupili bilety w Heliosie w przedsprzedaży w kwietniu na premierę nie mają co liczyć na miejsce na seans!!!!
Ostatnio była informacja że bilety kupione w kwietniu z pomyloną datą (premiera z 19 na 20) miały być automatycznie przeniesione na własciwa datę (18 na 19) ale to nie prawda! Sprzedano poraz drugi te same miejsca. Taką informację uzyskałem po długiej kłótni z pania kierownik Heliosa we Wrocławiu.

Czy wrocławscy fani mogą potwierdzić tę informację?

UPDATE 2:
Sprawa wygląda tak, że w Heliosie faktycznie doszło do błędu i sprzedano bilety z datą 20 maja godzina 0:01. Potem przeniesiono premierę formalnie na 19 maja. Miejsca sprzedane, zostały od razu na nowo zarezerwowane z myślą o tych, którym omyłkowo sprzedano bilety z datą 20. Ale na wszelki wypadek, gdyby ktoś sugerował się biletem będzie zorganizowany dodatkowy seans właśnie 20. I tu mała uwaga, niektórzy kasjerzy mogąnie wiedzieć, o co chodzi, w razie wątpliwości sprawę można spokojnie załatwić z kierownikiem zmiany.
KOMENTARZE (12)

Klip filmowym z Grievousem!

2005-05-14 15:16:00 Prod, dragon 001

W sieci pojawił się ciekway klip filmowy z Generałem Grievousem w roli głównej. Całóść pochodzi z gry filmowej opartej na Zemście Sithów. Plik w formacie MPEG zajmujący 7.07 MB możecie pobrać tutaj>>>. Poniżej prezentujemy tłumeczenie kwestii w klipie filmowym. (Spoiler):

Grievous: "Jak przedstawia się sytuacja kapitanie?" (What's the situation captain?)
Neimoidian Captain: "Dwójka Jedi wylądowała w głównym hangarze" (Two Jedi have landed in the may hangar bay )
Grievous: "Dokładnie tak jak przewidział Hrabia Dooku" (Just like Count Dooku predicted)

(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (12)

Premiera w Relaxie UPDATE

2005-05-14 15:03:00

Premiera Ostatniej Części Sagi zbliża się wielkimi krokami. Wszyscy Fani z Warszawy i okolic będą w jednym miejscu - w kinie Relax przy ulicy Złotej 8. Już niebawem opublikujemy osobną stronę ze wszystkimi informacjami, jakie niezbędne będą dla każdego fana. Tymczasem zapraszamy na konkursy i koncert, oraz oczywiście na spotkanie z fanami - takimi jak na zdjęciu. Chcesz poznać Amidalę? Pojaw się w Relaxie!

UPDATE: Bilety jescza są do nabycia w kasie kina! Zapraszamy!
KOMENTARZE (17)

Nowe urywki filmowe!

2005-05-14 12:28:00 dragon001

Niedawno w sieci pojawiły się dwa nowe urywki filmowe z Zemsty Sithów.

Pierwszy jest w formacie WMV i zajmuje 10 MB. Możecie pobrać tutaj>>> albo z naszego serwera>>>.(Spoiler):
Ukazano w nim początek bitwy na planecie Kashyyyk w tle słychać motyw Federacji Handlowej.
(Koniec Spoilera)

Kojelny zajmuje 4.16 MB i jest w formacie AVI. Ściągniecie go tutaj>>> lub z naszego serweraw tym miejscu>>>.(Spoiler):
Owy klip przedstawia sekwencje aresztowania Kanclerza.

Palpatine: "Mistrzu Windu, tak więc przyjmuje do wiadomości, że Generał Grievous został zniszczony. Musze przyznać, że przybyliście wcześniej niż się spodziewałem."(Maser Windu. I take it that General Grievous has been destroyed than. I must say you're here sooner then I expected.)
Windu: "W imieniu Galaktycznego Senatu Republiki....jestes aresztowany Kanclerzu" (In the name of the Galactic Senate of the Republic...you're under arrest Chancellor)
Palpatine: "Grozisz mi Mistrzu Jedi?" (Are you threating me Master Jedi?)
Windu: "Senat zadecyduje o twoim losie" (The Senate will decide of your fate)
Palpatine: "Ja jestem Senatem" (I am the Senate!)
Windu: "Jeszcze nie" (Not yet!)

(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (22)

Kolejne klipy promujące Epizod III

2005-05-14 11:55:00 StarWars.com

Na łamach bezpłatnej strefy StarWars.com ukazały się trzy klipy promujące Zemste Sithów.
Pierwszy z nich to nowy spot telewizyjny o nazwie "Bracia" (Brothers). Możecie go pobrać tutaj>>>.
Kolejny ukazuje podróż rozpoczętą niemal 28 lat temu. Spot o nazwie "Celebration" ściągniecie klikając w ten link>>>.

Dodatkowo na oficjlanej pojawił się zwiastun programu "Star Wars Creatures", który zostanie wyświetlony na kanale Animal Planet w środę 18 maja. Plik możecie pobrać tutaj>>>.
KOMENTARZE (12)

Zemsta Sithów w szczecińskim Heliosie

2005-05-14 11:01:00 Wo_Ja_Ann

Premiera Zemsty Sithów obędzie się już za niespełna 4 dni. To niewiele czasu. Dzięki finałowemu Epizodowi Saga Gwiezdnych Wojen stanie się kompletna i całkowicie zrozumiała.
Wo_Ja_Ann i Cody chcieliby zaprosić wszystkich na premiere w Szczecinie:

W imieniu całego Szczecińskiego Fanklubu Star Wars chciałbym zaprosić wszystkich fanów Star Wars ze Szczecina i okolic do wspólnej zabawy i wspólnego oglądania Zemsty Sithów. Już 18 maja o godzinie 21:00 w Kinie Helios rozpocznie się impreza towarzysząca premierze ostatniego Epizodu Gwiezdnych Wojen.
W programie:
- Pokaz walki na miecze w wykonaniu w pełni wyszkolonych Jedi
- Pokaz wspaniale odwzorowanej makiety Mos Eisley i przeróżnych gadżetów z kolekcji szczecińskich fanów
- Konkurs wiedzy nie tylko dla tych, którzy codziennie na dobranockę oglądają Gwiezdne Wojny
- Walka na miecze z prawdziwym robotem

Dodatkowo będzie to jedyna okazja, żeby zobaczyć Dartha Vader, C-3PO oraz szczecińskich Jedi i Sithów na żywo.

Kolejne atrakcje będą czekały w pierwszy weekend po premierze - również w Kinie Helios:
- Konkurs Rysunkowy
- Konkurs Zręcznościowy "I Ty możesz zostać Jedi"
- Lekcja Fechtunku - walka z jednym ze szczecińskich Jedi
- Jedyne i niepowtarzalne Wyścigi AT-AT

Dawid „CODY” Kaczmarek - Kanclerz Szczecińskiego Fanklubu Star Wars

Wojciech "Wo_Ja_Ann" Andrusewicz - Senator Szczecińskiego Fanklubu Star Wars

KOMENTARZE (8)

Nowy spot TV z Zemsty Sithów!

2005-05-13 20:52:00 dragon001

Niedawno do sieci trafił nowy spot telewizyjny z Zemsty Sithów. Mimo, iż większość ukazanych w nim scen jest już znana z poprzednich pozycji promocyjnych, można usłyszeć dwie ciekawe kwestie samego Kanclerza Palpatine`a.
Plik w formacie AVI, zajmujący 3.55 MB możecie pobrać tutaj>>>. (Spoiler):

Sidious: "Wkrótce pozyskam nowego ucznia..." (Soon I will have a new apprentice...)
Sidious: "..wypełniając swoje przeznaczenie..." (..fulfilling your destiny)

(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (17)

Alternatywne zakończenie Zemsty Sithów

2005-05-12 19:12:00 Prod

W interncie pojawił się końcowy filmik z gry opartej na Zemście Sithów. Co ciekawe ukazano w nim alternatywne zakończenie, po przejściu całej pozycji komputerowej Anakinem Skywalkerem. Plik w formacie AVI, zajmujacy 5.33 MB, możecie ściągnąć tutaj>>> albo tutaj>>>. (Spoiler):

Na początku klipu filmowego ukazano koniec pojedynku Anakina i Obi-Wana. Dla przypomnienia w filmie Vader przegrywa, gdyż Kenobi odetnie mu lewą ręke, a następnie obie nogi.
W filmie końcowym z gry to Anakina zabija Obi-Wana. Co ciekawe na Mustafar ginie również Sidious z reki swojego nowego uczynia. Dzięki temu Darth Vader rządzi całą galaktyka.
Trzeba przyznać, że owe zakończenie wygląda dosyć ciekawie. Jednak dobrze, iż Zemsta Sithów skończy się inaczej, ponieważ nie mogła by powstać Nieśmiertelna Klasyczna Trylogia Gwiezdnych Wojen, czyli Epizody IV-VI.

(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (17)

Bardzo spoilerowe sekwencje z E III

2005-05-12 18:31:00 Prod, dragon 001

Niedwano do sieci trafiło kilka klipów filmowych, ukazujące pewne sekwencje z Zemsty Sithów. Co ciekawe pochodzą one z gry opartej na Epizodzie III. Plik w którym znajdują się nowe klipy możecie pobrać z tego miejsca>>> albo z naszego serwera tutaj>>>. Jest on w formacie MP4 i zajmuje 17 MB. (Spoiler):
W filmikach ukazano takie sekwencje z Zemsty Sithów jak:

- pościg Obi-Wana za Grieovusem na Utapau
- wypełnienie przeznaczenia przez Anakina w biurze Kanclerza
- przejście Skywalkera na Ciemną Stronę Mocy
- Sidious wydający rozkaz Vaderowi aby zniszczyć Jedi
- rozkaz 66
- ucieczka Kenobiego z Utapau i rozmowa z Senatorem Organą
- przybycie Lorda Vadera na Mustafar

(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (19)
Loading..