TWÓJ KOKPIT
0

Tony Gilroy :: Newsy

NEWSY (109) TEKSTY (6)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Bez „Andora” w przyszłym roku

2023-12-04 18:33:59



Właściwie stało się to, co sugerowały plotki. Wygląda na to, że drugiego sezonu „Andora” nie zobaczymy w przyszłym roku. Będzie trzeba na niego poczekać, aż do 2025. Dziś Disney zapowiedział, co nas czeka w 2024 na Disney+. Z gwiezdno-wojennych produkcji zapowiedziano jedynie dwie – „The Acolyte” i „Skeleton Crew”. Zabrakło drugiego sezonu „Andora”, ale także animacji – kolejnych odsłon „Parszywej zgrai” i „Opowieści Jedi”.

Warto dodać, że w przypadku produkcji nie Lucasfilmu, zostały tu wymienione kolejne sezony, jak również produkcje animowane. Wciąż jest możliwe, że nie jest to lista kompletna i faktycznie czekają nas jeszcze niespodzianki, o których Disney na razie nie chce mówić.

Tu trzeba nadmienić, że w przypadku drugiego sezonu „Andora” nie ukończono zdjęć do serialu. Niby zostało już niewiele do nakręcenia, ale jednak przerwano je i do tej pory nikt nie wrócił na plan. Na chwilę obecną nie ma żadnych wieści, kiedy zdjęcia zostaną wznowione. Wcześniej Tony Gilroy sugerował, że uda się zachować analogiczny harmonogram, jak poprzedni sezon, licząc, że zobaczymy go już jesienią. Możliwe, że w tym wypadku Lucasfilm i Disney wolą dmuchać na zimne, dać czas na realizację zdjęć, a dopiero potem ustawić odpowiednio kalendarz premier.
KOMENTARZE (21)

O przyszłych filmach i serialach

2023-11-10 10:22:37

We wrześniu 2019 roku światek Star Wars obiegła informacja, że znany z Marvela Kevin Feige będzie zaangażowany w przyszłości w produkcję filmu z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Pisaliśmy o tym w tym miejscu, jak również wielokrotnie później gdy temat wypływał co kilka miesięcy. Okazuje się jednak, że to już chyba koniec tej telenoweli plotek na temat Kevina i jego filmu, gdyż sam Feige w ostatnio udzielonym wywiadzie stwierdził, że film nie powstanie. Wywiad możecie zobaczyć poniżej, a wspomniana część znajduje się na jego końcu.



W Hollywood zakończył się trwający 118 dni strajk aktorów. Żaden film z uniwersum Gwiezdnych Wojen nie był kręcony przed rozpoczęciem strajku, więc to wydarzenie nie miało wpływu na aktualne zdjęcia, ale mogło mieć na przyszłe filmy.

Najpierw strajk scenarzystów, a następnie aktorów opóźnił powstawanie filmu o Rey. Pierwotnie planowano aby scenariusz był gotowy w połowie roku, a casting przeprowadzony w trzecim kwartale. Nie wiadomo jednak czy Steven Knight przygotował już finalną wersję scenariusza (przed strajkiem były trzy różne robocze wersje), ale jeśli tak to casting mógłby się rozpocząć na początku przyszłego roku.

Wokół filmu Taiki Waititiego również w ostatnich miesiącach było wiele, czasem wykluczających się nawzajem, plotek. Jedna z ostatnich mówiła o tym, że film dalej jest w planach Taiki, a obecne opóźnienia wynikają ze strajków. Jeśli to prawda, to w 2024 powinniśmy w takim razie zobaczyć jakiś ruch w tym temacie.

W przypadku pozostałych filmów plany były tak słabo zarysowane, że nie jest pewne czy strajki miały jakikolwiek wpływ. Inaczej sprawa ma się z serialami Star Wars, których produkcje były wstrzymane.

Tony Gilroy i ekipa „Andora” będą mogli wrócić na plan aby dokończyć zdjęcia do drugiego sezonu serialu. W przypadku Skeleton Crew nie było do końca wiadome czy przełożenie premiery wynikało z konieczności zrobienia dokrętek czy też niemożności zaangażowania aktorów w marketing serialu, niezależnie od powodu teraz już nic nie stoi na przeszkodzie aby kontynuować pracę. Zdjęcia do „The Acolyte” zakończyły się jeszcze przed rozpoczęciem strajku, ale mógł on wpływać na ewentualne dokrętki - teraz też już ekipa może w spokoju dokończyć produkcję. Na koniec pozostaje jeszcze czwarty sezon „The Mandalorian” do którego zdjęcia miały rozpocząć się jesienią tego roku. Tu również z uwagi na strajk nastąpiło opóźnienie, a zdjęcia najprawdopodobniej zaczną się na początku przyszłego roku.
KOMENTARZE (11)

Gareth Edwards ponownie o zmianach osobowych w „Łotrze 1”

2023-10-03 20:22:08

Gareth Edwards promuje swój najnowszy film „Twórca”. Przy okazji miał szansę ponownie wypowiedzieć się na temat „Łotra 1”, a dokładniej zmian osobowych jakie miały w tam miejsce. Mówiąc krótko, stwierdził, że po internecie krąży mnóstwo plotek, które nie oddają właściwie sytuacji. Mówił o tym w wywiadzie dla Variety.



Zdaniem Edwardsa, Tony Gilroy przyszedł i zrobił wspaniałą robotę. W to nikt nie wątpi. Natomiast Edwards był obecny na planie i aktywnie uczestniczył w pracach, do samego końca. Jedną z ostatnich scen nagrywanych na potrzeby tego filmu, była scena z Vaderem w korytarzu. Gareth twierdzi, że to on pracował nad tą sceną.
KOMENTARZE (8)

Strajk scenarzystów dobiega końca

2023-09-25 20:52:29

Wygląda na to, że coś drgnęło w sprawie strajków. Przynajmniej strajku scenarzystów. W niedzielę obie strony doszły do porozumienia i wszystko wskazuje na to, że mają podpisaną umowę. Do czasu ratyfikowania jej przez Gildię Scenarzystów szczegóły nie są podawane. Ale też natychmiast scenarzyści zaprzestali pikiet. Z nieoficjalnych przecieków wynika, że Gildia musiała odpuścić część swoich postulatów. Choćby wszystkie zapisy o ochronie przed sztuczną inteligencją zostały złagodzone, dając studiom możliwości eksperymentowania. I choć oficjalnie strajk jeszcze trwa, media w Hollywood odetchnęły z ulgą.



Znaczy to tyle, że kolejne projekty filmowe będą mogły być niebawem ponownie rozwijane. Steven Knight wróci do filmu o Rey, Taika Waititi może w końcu skończy swój scenariusz. Chyba ruszy się także film o „Lando”. James Mangold jest zajęty swoim innym projektem, więc pewnie niebawem będzie mógł zasiąść także do gwiezdno-wojennego.

Nie wiemy jak koniec strajku wpłynie na Mandoverse. Warto tu pamiętać, że obecnie trwa także strajk aktorów. Więc spodziewane zdjęcia do czwartego sezonu „The Mandalorian”, które miały się zacząć gdzieś mniej więcej w przyszłym miesiącu, raczej ruszą po nowym roku, o ile strajk się nie przeciągnie. Scenariusze i tak są tu w większości napisane, Jon Favreau przygotował wszystko wcześniej. Zaś Dave Filoni będzie miał szansę pracować nad drugim sezonem „Ahsoki” (o ile taki powstanie) i własnym filmem.

Gorzej wygląda sprawa z „Andorem”, bo choć Tony Gilroy będzie mógł wrócić do pracy, wciąż ukończenie zdjęć jest przyblokowane przez strajkujących aktorów. W tym wypadku należy liczyć się z tym, że zdjęcia mogą się wydłużyć, jak Gilroy zdecyduje się na poprawki w scenariuszu. Jednocześnie nikt nie spodziewa się, by miały one potrwać dłużej niż kilka tygodni, więc na razie termin premiery raczej nie jest zagrożony.

Pozostałe produkcje nie były specjalnie dotknięte strajkami, czyli w większości przypadków zdjęcia były już ukończone.
KOMENTARZE (8)

Czy Jyn Erso czuła Moc?

2023-09-23 08:04:53

Gareth Edwards obecnie promuje swój film „Twórca”, więc co pewien czas zdarza mu się wrócić do „Łotra 1” w wywiadach. Tym razem mówił o tym, czy Jyn Erso odczuwała Moc, czy mogła nią władać w jakiś sposób.





Nie wiem. Znaczy, postrzegam Moc trochę w jak religię, co jest oczywiste. I tu jest tak, że mówi się dziecku: „Ufaj Bogu”. Ale to nie znaczy, że staje się ono Mesjaszem. Więc to jest tak trochę, jak wiara w zamysł, że istnieje coś więcej niż my, jakieś przeznaczenie pewnego rodzaju. Ale wcale nie potrzeba drugiego przyjścia Chrystusa by móc czynić wielkie rzeczy w swoim życiu.


Warto tu przypomnieć, że kwestię różnych kultów Mocy są choćby dobrze pokazane na przykładzie Strażników Whillów.

Ponadto Edwards odniósł się również ostatnio do kwestii wymiany go jako reżysera „Łotra 1”. Jak wiemy pod koniec zastąpił go Tony Gilroy. Edwards przyznał jedynie, że praca nad tym filmem to był wielki dar losu i cieszy się z tego, co mógł zrobić i co przeżył.
KOMENTARZE (5)

Tony Gilroy o finale pierwszego sezonu „Andora”

2023-08-19 12:20:11

W Vanity Fair ukazał się wywiad z Tonym Gilroyem, o „Andorze”.

Można się tam dowiedzieć, że wiele rzeczy, które zrobili, zwłaszcza w finale, nie do końca było zaplanowanych. Albo inaczej, nie zadawali sobie z tego sprawy. Jedną z nich był budżet. Chcieli zbudować Ferrix, co pochłonęło sporo pieniędzy. Natomiast z czasem rola finału się zmieniła. Sprowadzono tu na koniec głównych bohaterów, pod różnymi pretekstami. W większości chcieli zabić Andora. Natomiast nałożenie tego wszystkiego spowodowało kulminację, ale też przełożyło się na radykalizację głównego bohatera. Ta przemiana nie była planowana, raczej została napisana instynktownie.



Pracę nad budową scenografii Ferrix właściwie trwały dwa lata. Od pierwszych szkiców na serwetkach, które Gilroy wysłał scengorafowi Luke’owi Hullowi. Jedną z pierwszych rzeczy, którą wymyślili był dzwon, który wybijał rytm na Ferrix. W pracę nad tym aktywnie był zaangażowany kompozytor - Nick Britell. Na Ferrix nikt nie nosi zegarków, więc wybijanie rytmu i zmian jest bardzo ważne. Stało się to częścią budowanego świata.

Mówił też, że w pewnym momencie zrozumiał, że Maarva musi umrzeć, by móc pchnąć akcję dalej. Tam też narodził się pomysł Cór Ferrix, który nawiązywał do organizacji typu Córy Amerykańskiej Rewolucji. Zrobienie z niej poprzedniej przewodniczącej, czyli znanej obywatelki, wynikło z rozmów z Fioną Shaw.

Do tego dochodzi finałowa procesja, która jest efektem pracy wielu ludzi. Nie dlatego, że takie zadania zostały im wyznaczone, ale z powodu sposobu w jaki zarządza powstawaniem filmu czy serialu Gilroy. Każdy kto chciał, mógł wziąć w tym udział, więc oprócz statystów przez tą scenę przewija się wielu członków ekipy, którzy po prostu chcieli wziąć w tym udział, dać coś od siebie. Wszyscy byli zaangażowani. Do tego jeszcze muzyka Britella i wyszła parada trochę przypominająca nowoorleańskie pogrzeby.

Przy kręceniu sceny pogrzebu, Gilroya oczywiście nie było na planie, oglądał jedynie dniówki. Przyznaje, że nawet nie wie, czy scena w której Brasco (w tej roli Joplin Sibtain) rzuca cegłą była w scenariuszu. W każdym razie u Gilroya, gdy już kręcą i zdarza się odejście od scenariusza, to nie jest to problem. Wyzwoliło to energię i jak mówi sam Tony, gdy zobaczył efekt końcowy, był naprawdę tym bardzo pozytywnie zaskoczony.

Tymczasem w rozmowie z THR Diego Luna powiedział, że jest bardzo szczęśliwy i dumny zarazem z powodu nominacji, jakie dostał „Andor”. Twierdzi, że wszyscy byli bardzo szczęśliwi i dumni z pracy nad tym serialem. Dla niego osobiście to ważne, bo jest aktorem i producentem i obecnie już pracuje nad tym serialem pięć lat. Więc mają okazję do świętowania.

Drugi sezon „Andora” był zaplanowany na 2024. Jednakże zdjęcia wstrzymano z powodu strajku aktorów (strajk scenarzystów im nie przeszkadzał). Na tę chwilę nie ma żadnych informacji, czy termin premiery jest zagrożony, czy nie.
KOMENTARZE (13)

Strajk aktorów i „Andor”

2023-07-21 19:45:39

Jak donosi Deadline, wygląda na to, że strajk aktorów dotknął także „Andora”. Harmonogram prac ma zostać zmieniony. Do końca zdjęć formalnie zostało kilka tygodni, a dodatkowo większość obsady nie ma nic wspólnego z amerykańską gildią aktorów. Niemniej jednak kilku odtwórców głównych, mają już pewne zobowiązania. Wraz ze strajkiem przestali wykonywać swoje zadania. Na chwilę obecną prace trwają z brytyjskimi aktorami.



Sceny z amerykańskimi aktorami na razie są wstrzymane, producenci liczą, że uda się je dokręcić później. Lucasfilm jednak w żaden sposób nie skomentował sytuacji.

Warto dodać, że wcześniej „Andora” dotknął już trwający strajk scenarzystów, a Tony Gilroy został sprowadzony do pionu i przestał pracować, także jako producent.

Gilroy za to skomentował niedawne nominacje do Emmy. „Andor” dostał ich aż 8. Tony przyznał, że prace nad pierwszym sezonem były olbrzymim wyzwaniem logistycznym, ze względu na COVID-19. Właściwie nie mieli przez to żadnej publiczności na której mogliby przetestować swoje pomysły, nikogo. Poszli wręcz na żywioł, jeśli chodzi o obserwowanie reakcji publiczności. Przyznaje też, że ostatnie 10 miesięcy jest dla niego silnym upewnieniem się, że zrobili dobrą robotę.

Tymczasem z innych wieści, zdjęcia do „Gwiezdnych Wojen” ruszyły właśnie na lokacji w okolicach Oxfordu. Choć źródła sugerują, że to może być nowa produkcja, najprawdopodobniej jest to właśnie „Andor”.

Pozostaje czekać na rozwinięcie się sytuacji ze strajkami. Zobaczymy jak wpłyną one na „Andora” i premierę obiecaną na przyszły rok.
KOMENTARZE (3)

Wywiady z Tonym Gilroyem i Stellanem Skarsgårdem

2023-06-18 20:15:44



W ostatnich dniach dostaliśmy dwa wywiady, których udzielili Tony Gilroy (Entertainment Weekly) oraz Stellan Skarsgård (Entertainment Weekly).

Tony Gilroy opowiadał, że tworząc Andora był świadomy tego jak zróżnicowaną widownię mają Gwiezdne Wojny - wśród widzów są subkultury, w których tworzą się kolejne subkultury. Całość marki i swoje zadanie przyrównał natomiast do tego jakby spróbować z kościoła katolickiego wyeliminować mszę łacińską i wywrócić wszystko do góry nogami trzymając się jednak kanonu. Koszty produkcji i liczba osób pracujących nad nią sprawiały, że czuł olbrzymią presję. Nie chciał jednak zmieniać swojego podejścia, chcąc zachować sporą dozę niezależności.

Stellan Skarsgård wspomniał natomiast, że to właśnie Gilroy był jednym z powodów dla których dołączył do projektu. Opowiedział mu o historii, która miała być bardziej rzeczywista niż inne. Stellan dostał następnie do przeczytania scenariusze pierwszych odcinków i po tym zaakceptował rolę. Interesujące dla niego jest granie postaci, która prowadzi podwójne życie. Przyrównał swojego bohatera trochę do Che Guevary czy terrorystów, ale również osoby posiadającej rewolucyjną wizję, jak Jerzy Waszyngton. Wspomniał również kręcenie pamiętnego monologu. Po odegraniu go po raz pierwszy od razu stwierdził, że chce do tego podejść kolejny raz, a później następny... i tak skończyło się na chyba dziesięciu szybkich próbach, aż w końcu byli usatysfakcjonowani z efektu. Na koniec jeszcze zapewnił, że produkcja idzie wspaniale mimo iż Tony bierze udział w strajku scenarzystów. Gilroy dostarczył scenariusz, ustawił wszystko i stwierdził, że serial ma świetnych reżyserów i aktorów, którzy nie mogą tego zepsuć nawet bez niego.
KOMENTARZE (4)

Tony Gilroy jednak strajkuje, został przyciśnięty przez gildię

2023-05-24 16:30:06

Strajk scenarzystów jednak zaszkodził „Andorowi”. Choć pierwotnie informowaliśmy, że zdaniem Tony’ego Gilroya nic się nie stało, bo on sam skończył pisanie scenariuszy i zajmuje się już tylko innymi, bardziej producenckimi sprawami. Jednak nie wszystkim się to spodobało.



Jak donosi Hollywood Reporter Gilroy zawiesił swój udział w pracach nad serialem. W ten sposób odpowiedział na krytykę ze strony innych członków Amerykańskiej Gildii Scenarzystów. Wprost i publicznie zaangażowanie Gilroya skrytykował między innymi Abdullah Saeed (scenarzysta „Deli Boys”).



Nie chcąc być łamistrajkiem, Gilroy się ugiął. Oznajmił, że nie zajmuje się obecnie „Andorem”, solidaryzując się ze strajkującymi. Jednocześnie dodał, że na planie serialu nie przebywa od 2 maja. Tu warto pamiętać, że Gilroy nie zawsze jest obecny w Wielkiej Brytanii, wiele rzeczy dotychczas nadzorował zdalnie z USA. Tymczasem zdjęcia bez udziału Gilroya idą prawdopodobnie zgodnie z planem. Zdjęcia do drugiego sezonu potrwają do sierpnia.

Tymczasem mamy jeszcze dobrą wiadomość. „Andor” zwyciężył podczas rozdania nagród Peabody, w kategorii Rozrywka. Było to 83 wręczenie tych nagród, wyjaśnienie można przeczytać tutaj.
KOMENTARZE (7)

Nie będzie „Łotra 1” w wersji reżyserskiej

2023-05-16 21:39:52

Jak wiemy oficjalnie reżyserem „Łotra 1” jest Gareth Edwards, jednak film tak naprawdę kończył Tony Gilroy. Edwards na ten temat się nie wypowiadał, Gilroy mówił to wprost, prawdopodobnie jednak obaj nie są zadowoleni z finalnego filmu, acz pewnie z innych powodów. Pierwszy został odsunięty i nie mógł skończyć filmu po swojemu, drugi nie miał dość czasu, by wszystko przerobić wg własnego pomysłu.



W rozmowie z The Hollywood Reporter Tony Gilroy został zapytany o możliwość innej wersji „Łotra 1” w przyszłości, jakiegoś montażu bardziej reżyserskiego. Od razu stanowczo odpowiedział, że nie ma takiej możliwości. To najlepsza możliwa wersja filmu i dodał, że nie zamierza wchodzić w szczegóły. Dużo na ten temat można w sieci przeczytać, ale najczęściej to wyssane z palca historie, on zaś na razie nie zamierza się w ogóle wypowiadać na temat szczegółów. Może kiedyś. Potem dodał jeszcze raz, że to najlepsza wersja filmu, jaką można było sobie wyobrazić, zrobiona w takim czasie jaki mieli.
KOMENTARZE (8)

„Andor” i strajk scenarzystów

2023-05-09 19:00:30

Strajk scenarzystów nie ma dużego wpływu na produkcje „Andora”. Tony Gilroy będzie się zajmował dalej serialem, ale nie będzie nic robić przy scenariuszu. Gilroy jest też jednym z producentów serialu, więc jak sam twierdzi nie ma tu konfliktu interesów. Najważniejsze jest to, że scenariusze w dużej mierze były już gotowe dawno temu, gdy rozpoczęto zdjęcia do drugiego sezonu. Więc w teorii strajk nie powinien mieć żadnego wpływu na tę produkcję.



Problemem jest jak się okazuje funkcja „showrunnera”. Disney poprosił, by twórcy ci dostosowali swoje zadania do obecnej sytuacji. Jak jednak wspominaliśmy Gilroy także produkuje serial, więc znalazł się w dobrej pozycji.

Natomiast to nie znaczy, że scenariusze napisano i nic z nimi się nie działo. Gilroy wciąż nanosił poprawki i jak sam powiedział, scenariusz do 24 odcinka skończył 2 dni przed strajkiem (tak mniej więcej, powiedział 2 dni temu, pytanie kiedy dokładnie rozmawiał z Screenrant). Jak twierdzi, nie skończył pracy z powodu strajku, ale swój harmonogram zsynchronizował ze strajkiem. Zdjęcia na planie „Andora” potrwają do sierpnia.

Z kolei w rozmowie z Empire powtórzył, że te dwanaście odcinków będzie podzielonych na segmenty po trzy. Każdy z tych segmentów będzie pokazywać kolejny rok. Ostatni zaś będzie bezpośrednim wprowadzeniem do „Łotra 1”. O tym mówił wielokrotnie, że „Andor” skończy się tam, gdzie „Łotr 1” się zaczyna. Teraz dodał jeszcze jedną rzecz, otóż „Andor” ma się skończyć dokładnie na trzy dni przed początkiem „Łotra 1”.



Gilroy mówi, że widzi „Andora” jako możliwość. Nie próbuje się na tym serialu wybić, bo ma już uznaną reputację. Ale stara się wykorzystać możliwości. Scenariusz drugiego sezonu to jakieś 1500 stron, które zawiera najbardziej dynamiczne akcje w życiu bohaterów tego serialu. Drugi sezon to nie jest miejsce, w którym zamierza ściągnąć nogę z gazu. Luthen Rael ma widzieć bóle powstającej Rebelii, zrozumie jak ciężko tworzy się rewolucję. Dedra ma wejść w tryb „pełnej” Dedry.

Diego Luna z kolei jest zadowolony, że robią tylko dwa sezony. Gdyby robili pięć, to w ostatnim pewnie miałby już 54 lata, więc trudno byłoby udawać, że Cassian jest młodszy niż w „Łotrze 1”. Aktor jednak mówi, że chce też zająć się innymi projektami. Chwalił też scenariusze, które nazwał cierpliwymi. Jego zdaniem Gilroy znalazł bardzo dobrą drogę między swobodą twórczą, a zgodnością z tym, co już jest ustalone przez filmy.

Prace na planie drugiego sezonu powinny potrwać do sierpnia. „Andor” na Disney+ zadebiutuje w drugiej połowie przyszłego roku.
KOMENTARZE (9)

Rey miała zagrać inna aktorka i status kolejnych filmów

2023-05-05 21:40:42



4 maja minął, bez żadnych zapowiedzi filmowych, czy serialowych. Natomiast na Empire ukazał się artykuł będący zapisem rozmowy z Kathleen Kennedy, gdzie mówiła o nowych filmach, w szczególności tym z Rey.

Po pierwsze prezes Lucasfilmu powiedziała, że obecnie eksplorują w filmach ewolucję zakonu Jedi. Cofną się daleko w czasie (film Jamesa Mangolda), pokażą współczesność (film Dave’a Filoniego), a także wyruszą w przyszłość, 15 lat po upadku Najwyższego Porządku (film Sharmeen Obaid-Chinoy). W tym czasie Jedi są pogrążeni w chaosie, nie wiadomo ilu ich zostało, a Rey stara się odbudować zakon bazując na starożytnych tekstach. To mniej więcej już słyszeliśmy. Nową informacją jest kwestia, która dotyczy przyszłych premier. Kennedy porównała „Gwiezdne Wojny” do serii o Jamesie Bondzie, gdzie filmy pojawiają się co trzy – cztery lata, nie ma presji by pojawiały się co rok. I Kathleen czuje, że to coś, co jest ważne dla „Gwiezdnych Wojen”. To, by filmy były wydarzeniem. Powiedziała wprost, że zrobią te filmy w momencie, gdy będą gotowe do zrobienia, podobnie z premierami. Będą jak filmy będą gotowe.

Czy data premiery w 2025 jest wciąż realna? Chyba tak, ale jeśli coś pójdzie nie tak, Lucasfilm zostawi sobie pole do manewru. A co może pójść nie tak? Poza tym, co znamy z historii Lucasfilmu w czasach Disneya, w Hollywood właśnie rozpoczął się strajk scenarzystów. Jak to wpłynie na aktualne projekty? Obecnie kręcone są dwa seriale, „The Acolyte”, gdzie zdjęcia zbliżają się do końca, więc pewnie nie będzie potrzeba już przepisywać scenariusza, oraz drugi sezon „Andora”. W tym wypadku Tony Gilroy poinformował, że naniósł ostatnie poprawki do scenariusza jeszcze przed rozpoczęciem strajku. Jon Favreau też potwierdził, że scenariusze do czwartego sezonu „The Mandalorian” są już ukończone, więc obecnie trwają prace nad konceptami. Natomiast strajk scenarzystów to tylko jeden z problemów, w Hollywood mówi się również o strajkach aktorów i reżyserów, a nikt nie wie czy mniej ważne gildie również nie upomną się o swoje. To mogłoby sparaliżować prace nad kolejnymi filmami dość mocno.

Zwłaszcza, że zarówno Steven Knight jak i Dave Filoni są powiązani z Gildią Scenarzystów Amerykańskich (WGA). Być może dlatego, Lucasfilm mówił, iż scenariusz Knigtha miał być gotowy w ciągu kilku tygodni. W teorii pozostały trzy tygodnie na ukończenie, ale możliwe, że mają już jakąś roboczą wersję nad którą mogą pracować inne osoby. Czyli przede wszystkim rozrysowywać pomysły i sceny (scenopisy i szkice koncepcyjne), zacząć szukać aktorów, lokacji, projektować dekorację, stroje i tak dalej. Oczywiście pod warunkiem, że scenariusz Knighta się spodobał. Jeśli będą potrzebne większe korekty, może to wpłynąć na termin zdjęć.

Możliwe też, że będą pewne przesunięcia. James Mangold, nie jest członkiem Gildii. Więc może, lub nie, solidaryzować się ze scenarzystami. Latem rozpoczyna zdjęcia do filmu o Bobie Dylanie, potem powinien mieć wolne przeroby. Natomiast z wcześniejszych wypowiedzi wiemy, że pracuje samodzielnie nad swoim scenariuszem.

Jeszcze ciekawszą informację ma Deadline. Według nich Taika Waititi wciąż jest zainteresowany „Gwiezdnymi Wojnami” i liczy, że zdjęcia do jego filmu rozpoczną się w przyszłym roku. Obecnie jednak skoncentruje się na innym projekcie – „Klara and the Sun”. Waititi pracuje nad scenariuszem do „Gwiezdnych Wojen” sam, i znów raczej nie musi się oglądać na Amerykańską Gildię Scenarzystów. Wciąż jednak wszystko to są gdybania. Na chwilę obecną nikt nie wie w którym kierunku pójdą strajki w Hollywood. Czy uda się je złagodzić w ciągu kilku tygodni, czy będą się ciągnąć miesiącami (lub w gorszym przypadku nawet latami).

I tu warto przejść do plotek. Damon Lindelof mówił trochę o swoim filmie (przejętym przez Sharmeen Obaid-Chinoy i Stevena Knighta). Powiedział wprost, że poproszono go, by zostawił projekt. Nie ujawnił jednak szczegółów. Natomiast Jeff Sneider, który dość dobrze orientował się w szczegółach filmu Lindelofa powiedział, że Lucasfilm zmienił jeden z ważniejszych założeń scenariusza Lindelofa – Rey. Po pierwsze film ten miał się dziać 60 lat po „Skywalker. Odrodzenie”, a Rey miała grać inna aktorka. Myślano o Helen Mirren, acz niestety nie doszli do etapu zaproponowania jej roli. Sneider powiedział, że nie rozmawiano również z Yahyą Abdulem Mateenem II. W filmie Lindelofa, Rey miała uczyć dwoje młodych Jedi – mężczyznę i kobietę, oboje będących reprezentantami mniejszości etnicznych. Wiele wskazuje na to, że obecnie rola Rey będzie podobna, ale zagra ją Daisy Ridley. Natomiast chyba wciąż przejmie rolę mentora (jak Obi-Wan/Qui-Gon).

I jeszcze pozostając przy temacie plotek. Bespin Bulletin twierdzi, że Kevin Feige pracując nad swoim projektem, nie tylko zatrudnił scenarzystę (Micheal Waldron), ale szukał też reżyserów. Bracia Russo (Joe i Anthony), twórcy między innymi dwóch ostatnich części„Avengersów” prowadzili wstępne rozmowy by połączyć siły z Feige w „Gwiezdnych Wojnach”. Na tym jednak się skończyło. Na chwilę obecną ten projekt wygląda na martwy, a Kathleen Kennedy twierdzi, że był to jedynie luźny pomysł mediów.
KOMENTARZE (16)

Co czeka bohaterów w drugim sezonie serialu „Andor”?

2023-04-18 19:15:13



Zdjęcia do drugiego sezonu „Andora” potrwają jeszcze do sierpnia. W każdym razie wygląda na to, że etap hiszpański jest już zamknięty. Wpierw zdjęcia trwały w Walencji, potem przeniosły się do zamku Xàtiva, nieopodal Walencji. Tam zdjęcia również się skończyły.

Jak donosi Bespin Buletin obecnie ekipa „Andora” powróciła do Dorset, do Winspit Quarry. Tam w sezonie pierwszym kręcono bazę Sawa Gerrary. Zdjęcia w tym rejonie relacjonuje lokalna prasa.



Dla tych, którzy przegapili, w drugim sezonie „Andora” wróci też Andy Serkis. Jednak nie wiemy, czy wcieli się znów w Kino Loya, czy może inną postać (Snoke?). Sam Serkis pytany o rolę mówił tylko o pierwszym sezonie i Kino Loy. Wielokrotnie wspominał, że droga jaką ta postać przeszła bardzo mu się podoba i lubi ją grać.

Natomiast przy okazji Celebration, Jon Favreau mówił też o „Andorze” (i „The Acolyte”) oraz przyszłych filmach, mówiąc że wszystkie te projekty obecnie są skoordynowane i zobaczymy spójność między nimi.

Diego Luna mówił o swojej postaci w wywiadzie dla Screen Rant. Przyznał, że Cassian jest obecnie na tym etapie, że chce zdecydował się dołączyć do Rebelii, ale jeszcze wielu rzeczy nie rozumie. To jakby dopiero uczył się ich języka. Chwalił też blokową strukturę serialu. Może ona być dla widza trochę wymagająca, ale aktor wierzy, że będzie też ekscytująca, choć trochę inna od pierwszego sezonu. Główna zmiana polega na przeskokach czasowych między blokami, będzie dzielić je mniej więcej rok.

Natomiast w rozmowie z Vanity Fair raczej skoncentrował się na swojej drugiej roli jaką pełni w serialu, czyli także producenta. Mówi, że to bardzo wygodne, bo nie jest tylko aktorem, ale też kimś, czyja opinia jest ważna i słyszana. Choć z drugiej strony przez to nie ma sztywnych obowiązków. Z innych ról, które przy serialu ma Diego Luna to także dubbing. Okazuje się, że sam podkłada głos pod hiszpański dubbing „Andora”. Genevieve O’Reilly mówiąc o Mon Mothmie stwierdziła, że pierwszy sezon pokazał jej życie. Drugi pokaże koszty jakie musi ponieść za swoje wybory. Jak będzie mierzyć się z Imperium, sprawami domowymi, ale też swoimi ideałami.

Kyle Soller komentując swoją postać i rolę w drugim sezonie przyznał, że dla Syrila moment, w którym skończyła się obecna historia to potencjalne miejsce wielu możliwości. Razem z Dedrą zrozumieją, że chcą dopaść Cassiana, ale też że razem są silni. Tworzą więc pewien związek. Te przeskoki w tym sezonie pomogą nam śledzić rozwój Syrila. On w pierwszym sezonie jeszcze nie wiedział czego chce. Teraz będzie bardziej zdecydowany, ale też samodzielny. Zobaczymy czy wyprowadził się z domu od mamy i jak zaczął poznawać Dedrę.

Adria Arjona mówi, że drugi sezon odpowie na pytanie kim stała się Bix Caleen. Dużo przeszła w pierwszym sezonie, czy stanie się przez to silniejsza, a może bardziej rządna zemsty? A może wręcz przeciwnie słabsza? Jak to wszystko wpłynęło na nią psychologicznie. Aktorka mocno to przeżywała, ale Tony Gilroy ją uspokoił, mówiąc, że wątek Bix będzie mocny i ważny.

Drugi sezon produkują: Kathleen Kennedy, Tony Gilroy, Sanne Wohlenberg, Diego Luna oraz Luke Hull. Występują: Diego Luna, Adria Arjona, Kyle Soller, Denise Gough, Genevieve O’Reilly, Andy Serkis, Muhannad Bahair i Joplin Sibtain. Premiera na Disney+ w przyszłym roku, prawdopodobnie gdzieś w sierpniu.
KOMENTARZE (9)

O „Andorze” na Celebration

2023-04-08 08:22:39

Wczoraj był dzień „Andora”. Na głównym panelu prezentującym produkcje Lucasfilmu nie mogło zabraknąć tej produkcji. Byli twórca (Tony Gilroy) i obsada (w osobach: Diego Luna, Adria Arjona, Denise Gough, Andy Serkis, Genevieve O’Reilly, Kyle Soller, Joplin Sibtain), nie wspominając o B2-EMO.

Najważniejsza informacja to prace nad drugim sezonem trwają. Zdjęcia powinny być skończone w sierpniu tego roku, a kolejny rok powinna zająć preprodukcja. Na chwilę obecną planują premierę drugiego sezonu na sierpień 2024.



Pokazano też zwiastun drugiego sezonu, ale tylko dla osób którym udało się wejść do sali na konwencie. Tu warto pamiętać, że kupienie biletu nie jest z tym jednoznaczne, w tym roku obowiązywały zapisy wcześniejsze, a potem odbyła się loteria, kto może wejść.

Opis jednak pojawił się w sieci. Variety twierdzi, że zwiastun sugeruje iż Mon Mothma będzie starała się mocno rozkręcić Rebelię. Większą rolę ma mieć też Syril Karn. Cassian będzie mieć nową fryzurę, no i pojawiają się nowi bohaterowie.

Kyle Soller powiedział, że Syril bardzo dużo chce od Dedry. Przede wszystkim chciałby dołączyć do ISB.

Denise Gough dodała, że Dedra jest z jednej strony chciałaby się odwdzięczyć Syrilowi, z drugiej niekoniecznie. Tony Gilroy powiedział ponadto, że wiedza jak ta historia ma się skończyć bardzo pomaga. Dokładnie wiedzą, co robią, gdzie mają dostarczyć emocji.
KOMENTARZE (3)

„Łotrowe” ciekawostki

2023-03-20 01:21:39

Wciąż wiele rzeczy o filmach Disneya nie wiemy, czasem pojawiają się więc strzępy informacji, które rzucają na tę produkcję nowe światło. Tak ostatnio było w przypadku „Łotra 1”.

Po pierwsze pojawiła się informacja, że zanim Tony Gilroy przejął stery tej produkcji, rozważano kogoś innego. Przez kilka tygodni pracował nad nią Christhoper McQuarrie, czyli reżyser ostatnich filmów z cyklu „Mission: Impossible”. Ostatecznie jednak film ratował Gilroy.

Ciekawostki tego typu nie zawsze muszą być prawdziwe. Freddie Prinze Jr., czyli głos Kanana Jarrus, wrzucił w sieć niedawno informację, że to Dave Filoni wyreżyserował scenę z Vaderem w korytarzu, pod koniec filmu. Wieść jednak okazała się być nieprawdziwa, więc w tym wypadku nawet ludzie z Lucasfilmu (jak Pablo Hidalgo) zareagowali, mówiąc, że to nie prawda.

Donnie Yen promując film „John Wick 4”, wspomniał niedawno o swoim udziale w „Łotrze 1”. Przypomniał, że miał wpływ na swoją postać. Chirrut Îmwe miał być bardziej poważny, Yen zaproponował by uczynić go niewidomym (o tym już słyszeliśmy wcześniej), ale także uśmiechającym się.
KOMENTARZE (7)

Diego Luna cieszy się, że drugi sezon „Andora” będzie ostatnim

2023-03-07 21:14:58



„Andor” może nie zawojował widowni, ale generalnie został ciepło przyjęty, tak przez fanów jak i krytyków. Wiele osób żałuje, że serial będzie miał jedynie dwa sezony, ale innego zdania jest Diego Luna. W rozmowie z Variety powiedział, że to będzie ostatni sezon serialu. Dwusezonowy serial jest dobry dla jego zdrowia psychicznego. Póki co, wiedząc jak się to kończy, chce się dobrze bawić. Mówił też, że może jako odtrutka po „Gwiezdnych Wojnach” pograłby w teatrze. Jednym z największych plusów jest to, że zawsze śpi się w tym samym łóżku.

Z kolei Andy Serkis ponownie nie może się nachwalić serialu. Twierdzi, że to było wspaniałe dzieło telewizyjne, oraz bardzo „uziemione” „Gwiezdne Wojny”. Nie dlatego, że nie lubi normalnych, ale dlatego, że eksplorują one pewne krańce.

Tymczasem Bespin Bulletin donosi, że kolejna lokacja w której kręcą „Andora” to Chobham Common i Longcross Studios w Surrey. W Longcross Studios nagrywano choćby „Ostatniego Jedi”. Niestety nie znamy szczegółów, co dokładnie będą kręcić tu przy „Andorze”.

W piątek 7 kwietnia o 16:00 na Celebration będzie panel dedykowany tworzeniu pierwszego sezonu „Andora”. Będą na nim obecni Diego Luna, Tony Gilroy i inni goście.
KOMENTARZE (12)
Loading..