TWÓJ KOKPIT
0

The Force Unleashed :: Newsy

NEWSY (157) TEKSTY (10)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Plotki o "Rebels" #4 - UPDATE

2014-01-02 11:26:13 Różne

Z "Rebels" ostatnio jedyną oficjalną zapowiedzią była figurka Inkwizytora, na starwarsowym Tumbrlrze pokazała się z kolei praca koncepcyjna przedstawiająca planetę Lothal, którą możecie zobaczyć poniżej. Przechodząc zaś do plotek: do ekipy potencjalnych aktorów dołączył Tim Curry, tak przynajmniej twierdzi strona Screencrush. Odgrywał on rolę Palpatine'a w ostatnich odcinkach "The Clone Wars", a w "Rebels" miałby powtórzyć tę rolę.



Ostatnio też nie tylko Hasbro miało coś do powiedzenia w sprawie serialu - węgierska strona LEGO Markabolt dotarła do nowych zestawów klocków, które ukażą się na półkach sklepowych latem tego roku. Wśród nich można znaleźć znanego nam już "Ghosta", a także dwa nowe zestawy, prawdopodobnie związane z "Rebels" - "Phantom" (zapewne nowy okręt) i "Jedi Felderítő Vadász", co można przetłumaczyć mniej więcej jako "Myśliwiec łowcy Jedi" (a więc najpewniej będzie to coś związanego z Inkwizytorem). W internecie zaczęły też krążyć zdjęcia wstępnych wersji niektórych zestawów - w rogu pierwszego z nich możecie dostrzec kawałek "Ghosta", na dole drugiego zaś znajduje się zestaw minifigurek o numerze 75051, co pasuje do zestawu "Łowcy Jedi". Owe minifigurki to ithoriański mistrz Jedi i dwa droidy, ale znajduje się tam też Jek 14 z serii "Kroniki Yody", trudno więc wyciągać jakiekolwiek wnioski.



Na koniec niestety mniej przyjemna sprawa. Jakiś czas temu jeden z fanów zapytał na Twitterze Pabla Hidalga o kanoniczność początków Sojuszu Rebeliantów z "The Force Unleashed". Pablo odparł, że gra kanoniczna nie jest, lecz takie są odcinki o Onderonie z "The Clone Wars". Później dodał, że EU nie będzie wyrzucone do kosza, ale definicja kanonu się nie zmieniła: to, co na ekranie ma większy standard. Jako dowód, wstawił to zdjęcie z "The Essential Reader's Companion", w którym można także wyczytać, że historia z TFU miała poparcie Lucasa, ale w TCW przedstawił on swoją wersję. Tym niemniej, nie sposób nie zauważyć, że trzeba dość dużej gimnastyki wyobraźni, aby połączyć to, co zdarzyło się w TCW z początkami Sojuszu. Oto krótkie streszczenie dla tych, którzy nie oglądali tych odcinków: (Spoiler):Na Onderonie stary król zostaje obalony przez nowego, potajemnie wspieranego przez Separatystów. Rada Jedi nie chce się angażować, ponieważ to sprawa wewnętrzna, dlatego Anakin proponuje, aby wysłać na planetę po cichu grupę szkoleniowców, którzy trenowaliby mieszkańców. Tak się też dzieje, wśród rebeliantów ustala się struktura władzy, zdobywają oni zaufanie mieszkańców, atakują cele Separatystów, w końcu przekonują do siebie królewskie wojsko i dostają broń od Honda Ohnaki, wysłanego przez Skywalkera. Ostatecznie Dooku decyduje się na wycofanie armii z planety, nowy król zostaje zabity, stary przywrócony na tron, choć rebelianci nie wychodzą ze wszystkiego bez strat. Lux Bonteri zostaje nowym senatorem Onderonu i obiecuje, że planeta wróci do Republiki.(Koniec Spoilera) Jak widać, w historii tej pojawia się wątek rebelii, ale jest to opowieść zamknięta. Pozostaje nam zatem czekać jak ta kwestia zostanie ukazana w "Rebels".

UPDATE

Jedi News ma nowe informacje dotyczące zestawów LEGO i rzeczywiście "Jedi Felderítő Vadász" będzie myśliwcem Jeka z "The Yoda Chronicles". Zapewne za jakiś czas zobaczymy również nowe okręty z "Rebels".

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)

Wywiad z Filonim, część 3

2013-12-20 23:08:30 Oficjalny blog



Blog opublikował ostatnią część wywiadu z Dave'em Filonim, w której reżyser mówi o doświadczeniach zdobytych podczas pracy nad serialem, materiałach bonusowych z TCW i przyszłości związanej z "Rebels". Aby przypomnieć sobie poprzednie, kliknijcie tu i tutaj.

Gdy zakończyliście prace nad sezonem piątym, to tak naprawdę nie wiedzieliście, że będzie to również końcówką serialu, ale ostatni akt wygląda jak finał. Jak ci się podoba jako zakończenie?

Cóż, nie wiedziałem, że będzie to zakończenie serialu per se, ale miałem mocne przypuszczenie, że jego emisja zakończy się na Cartoon Network. Jeśli spojrzycie na to realistycznie, to zdacie sobie sprawę, że seria w tamtym momencie miała już pięć lat. To długo, jak na animację, której nie emitowano w godzinach największej oglądalności. A więc pomyślałem sobie, że skoro to ostatni rok na Cartoon Network, to TCW powinno mieć odpowiednie zakończenie dla tych, którzy je oglądali.

Była nim ta cała sprawa z Ahsoką, której historii daliśmy pewne poczucie finalności. To był ważny moment. W pewnym sensie świadomie wyreżyserowałem ten odcinek, jakby to było wielkie pożegnanie, przynajmniej ze sposobem, w jaki „Wojny klonów” były emitowane, a jeśli nie z całą serią. I jestem z tego zadowolony. Bardzo się cieszę, że koniec był związany z Ahsoką, ponieważ to z nią związany był początek w filmie. Każdy wskazywał na to od pierwszych odcinków – wiemy, co stało się z Anakinem, Obi-Wanem i Padme. A więc gdzie tu tajemnica, gdzie napięcie? Cóż, okazało się, że całe „Wojny klonów” były głównie o tej dziewczynie, Ahsoce, której nikt nie znał. I choć nie każdy odcinek był dosłownie o niej, to jej wątek pokazuje wam jak Jedi patrzyli na wojnę, jak walczyli, co kwestionowali. A więc był to właściwy sposób, by odejść.

Wydaje mi się też, że mimo tego, że jej historia zbliżyła się do końca, to nadal zostało nieco tajemnicy

O, tak. Nie miałem pojęcia, że chcecie konkretnego zakończenia… Sądzę, że wielu ludzi chce jedynie wiedzieć czy przeżyła, czy nie. Dla sporej części nie ma zakończenia, dopóki ona nie umrze. I rozumiem ich punkt widzenia, ale faktem pozostaje, że historia może dalej się toczyć i zdecydowanie mieliśmy opowieści z nią związane, które działy się po tym odcinku. To żadna tajemnica. Był to koniec dużej frazy dla tej postaci, a brzmiała ona: „Co oznacza dla mnie branie udziału w wojnie klonów i jaka jest moja w niej rola?” I Ahsoka wybiera inną ścieżkę niż Jedi czy Republika. Więc jest teraz tak jakby w trzecim obozie. Nie staje się częścią Imperium, choć nie sądzę, by uważała się za Jedi w erze postrepublikańskiej. Jeszcze do tego nie doszliśmy. Nie chcę ujawniać widzom jak daleko zachodzi lub jak długo trwa jej historia. Czy trwa do rozkazu 66, czy jeszcze dalej? Dyskutowaliśmy nad tym z uwzględnieniem wielu detali, zapewniam Was [śmieje się].

Co stanie się z nią dalej i gdzie ją zobaczycie – to część zabawy, jak sądzę. Fani mogą sobie powiedzieć: „Może jeszcze to zobaczymy”. Tak jak ja, gdy byłem dzieckiem: „Może kiedyś zobaczę Dartha Vadera, gdy był mały”, a potem nareszcie tak się stało. Myślę, że to przekona Was, że część postaci z „The Clone Wars” wciąż gdzieś tam jest. Bohaterowie tacy jak Rex, Wolffe, Hondo czy Embo nie zostali zapomniani i wciąż możemy opowiedzieć o nich historie.



Miałeś sporą część udziału w tworzeniu postaci takich jak Hondo czy Ahsoka i one wciąż żyją – są gdzieś tam we wszechświecie „Gwiezdnych Wojen”. To niesamowita rzecz, tak się zasłużyć.

Tak, to bardzo dziwne. Nie myślę za dużo o mojej roli w tworzeniu postaci, bo wydaje się, jakby były one zawsze częścią wszechświata, a ja miałem na tyle szczęścia, by przedstawić je widzom. Zawsze cieszy mnie, gdy inni kreatywni ludzie chcą ich użyć i jestem wdzięczny, że przychodzą do mnie po pomoc, a ja mogę im powiedzieć: „Cóż, takie były nasze plany i o to nam chodziło. Byłoby miło, gdybyście wykonali ten plan, ponieważ jest to coś, co wypracowaliśmy George Lucas i ja.” To nadal jest ważne.

Możliwość dodania czegoś od siebie do „Gwiezdnych Wojen” napawała mnie dreszczem emocji. O tych bohaterach nie myślę jako o swoich per se, ale z całą pewnością chcę je chronić, by to, co nie powinno się z nimi stać, się nie stało. Ta odpowiedzialność jest czymś więcej niż ochroną swoich dóbr, a moim zadaniem jest poinformowanie ludzi, kiedy coś musi się stać, a kiedy nie. Bycie przewodnikiem dla tych, którzy dopiero wchodzą na pokład, to taka sama rola, jaką George odgrywał dla mnie.

A więc nadchodzi więcej „The Clone Wars” razem z odcinkami bonusowymi. Wiem, że o pewnych rzeczach nie możesz mówić, ale co możesz zdradzić nam teraz?

Skończone odcinki to te, które były dość daleko w procesie produkcyjnym. Były niemal ukończone.

Gdy spojrzy się na ważność tego, by pewne rzeczy zakończyć dla fanów, to sądzę, że dwa akty, które zobaczą, są naprawdę, naprawdę ważne dla całych „Wojen klonów”. Więc cieszę się, że fani ujrzą je w skończonej formie.

Nie jest też tak, że cały materiał bonusowy odpowiada na jakieś pytania fanów. Jest czymś więcej – „W tym kierunku zmierzamy”, a historia o Yodzie [ogłoszona na Twitterze] z całą pewnością daje poczucie zakończenia. Jeden z aktów, który jest bardzo krótki, nie jest kluczowy dla całej historii, ale ładnie ukazuje jednego z bohaterów prequeli.

Nadchodzące historie z całą pewnością wzbudzą wiele dyskusji i debat wśród fanów, co zawsze robią dobre gwiezdno-wojenne historie i czekam niecierpliwie, by móc o nich porozmawiać, gdy nadejdzie czas.

Gdy ja i George się spotykaliśmy, gdy chodziliśmy na lunch, to cały czas rozmawialiśmy [o „The Clone Wars”]. Rozmawialiśmy o wielu rzeczach i dobrze jest dyskutować, bo z „Gwiezdnymi Wojnami” nigdy nic nie wiadomo. Nigdy w życiu bym nie pomyślał, że będą [Epizody] VII, VIII i IX, a tu proszę. Więc dobrze jest cały czas rozmawiać o tych sprawach, ponieważ kto wie. Może gdy będę staruszkiem, to jakiś dzieciak wychowany na „Wojnach klonów” będzie chciał kontynuować historię, a lepiej będzie, bym wiedział o tej historii.



Gdy teraz patrzysz z perspektywy na całe „The Clone Wars”, to co teraz serial dla ciebie znaczy jako dla osoby, która miała tak wielki udział w tworzeniu go?

To dziwne. Patrzę na TCW… i naprawdę lubię je oglądać, bo jestem fanem „Gwiezdnych Wojen”. Innymi razy myślę: „Jak to się stało, że miałem z tym cokolwiek wspólnego?” Dla mnie to uczucie wydaje się w porządku.

Myślę, że pod koniec zaczęliśmy robić to dobrze. Mieliśmy sporo do nauczenia się na początku i zrobiliśmy kilka błędów, których nie da się uniknąć, gdy jest się fanem; przypomina się rzeczy, które widziało się wielokrotnie w filmach i chce się uchwycić ten klimat, co kończy się tym, że powtarzasz, a nie kreujesz. A George ostrzegał nas na początku. Nie całkiem rozumieliśmy o co mu chodzi, ale gdy szliśmy dalej i stawaliśmy się coraz lepsi w tym, co robimy, to pojęliśmy o wiele lepiej jak tworzyć historie tego typu i udoskonalać metodologię. Jestem z tego niesamowicie dumny.

Nie mogę oddzielić opowiedzianych przez nas historii od ludzi, którzy je stworzyli. To było świetne doświadczenie i starałem się, by było równie dobre dla reszty ekipy, ponieważ bardzo ciężko pracowaliśmy. Dla mnie osobiście była to najlepsza lekcja, jakiej mogłem wysłuchać jako twórca filmów. Filmowiec, którym jestem dzisiaj, różni się od tego, którym byłem na początku, a to dlatego, że George miał tyle cierpliwości podczas nauczania mnie, był mentorem i nie frustrował się, gdy nie robiłem czegoś dobrze. Poświęcał nam swój czas, byśmy, mam nadzieję, zbliżyli się do tej żywej magii, jaką są „Gwiezdne Wojny”. Wiecie, tak prawdziwie wskoczyć do tego świata. A więc zawdzięczam George’owi bardzo dużo. Wszystko, co robię, by moja kariera postępowała, będzie odbiciem wiedzy, którą od niego zyskałem. Biorę to na serio, to część dziedzictwa. To zaszczyt i niesamowite, niesamowite szczęście, że stałem się tego częścią. Wiecie, wiele różnych rzeczy musi się zdarzyć, aby wiele różnych ludzi mogło tworzyć seria.

Podstawą tego wszystkiego był George Lucas, jego wiara w nas jako grupę, chęć nauczenia nas, bycia przewodnikiem i pozwolenie nam na tworzenie „Gwiezdnych Wojen” z nim i dla niego w ostatnich latach „Wojen klonów”. I sądzę, że dla niego to również było owocne doświadczenie – to, że miał na Ranczu grupę ludzi, którzy z oddaniem tworzyli „Gwiezdne Wojny” tak, jak chciał. I wciąż czuję to oddanie. Przychodził do nas z pomysłami, siadał i roztrząsał je, a my braliśmy się do roboty i wcielaliśmy je w życie. Pozostawił wiele kluczowych decyzji dla mnie, ale zawsze pamiętałem o tym, że to on mnie nauczył. To było niesamowite. No wiecie, opowiadać te historie, a potem przenosić je na ekran, iść do kina i oglądać je jeszcze raz. To było niesamowite, ale i wzbudzające zdenerwowanie oraz ekscytujące.

Uderza mnie, że teraz pracujesz nad „Rebels” i tworzysz pierwsze kanoniczne opowieści o „Gwiezdnych Wojnach” bez udziału George’a Lucasa.

O, to wielkie wyzwanie. To dziedzictwo, które wielu z nas bierze bardzo poważnie. Nie chodzi tylko o opowiadanie historii, lecz też o to, jak one są opowiadane, jakiej są jakości. Czujemy, że historie Lucasfilmu są tym, czego tradycję musimy podtrzymać.

A więc jest tu sporo odpowiedzialności, a jednak jest ekscytujące, gdy pracujesz z ludźmi z zewnątrz. Ważną częścią „Gwiezdnych Wojen” jest to, że ma się nowe pomysły, że nowe rzeczy do nich dołączają, oraz otwarcie na nowe idee. Gdy te warunki zostaną spełnione, wtedy pojawia się prawdziwa kreatywność. Jestem zadowolony z ludzi, z którymi pracuję i cieszą mnie nasze rezultaty w „Rebels”. Postępy idą bardzo szybko i już dzieją się świetne rzeczy. Serial różni się od TCW i powinien zresztą. Wiem, że niektórzy fani postrzegają „Rebels” jako przedłużenie „Wojen klonów”, ale tak nie jest. To zupełnie inna rzecz, z innym klimatem.

To inny czas, ale wiecie, kiedy skończyła się „Zemsta Sithów”, a ja obudziłem się z zadaniem poprowadzenia dalej „Gwiezdnych Wojen” w animowanej formie, to nie sądzę, by ktokolwiek w Lucasfilmie, prócz samego Lucasa, wiedział co to naprawdę oznacza – to, że będzie to główne koło napędowe uniwersum przez praktycznie kolejną dekadę. Były też inne rzeczy – pojawiło się „The Force Unleashed”, pojawiło się „The Old Republic”, ale doświadczenie związane z grami jest inne od filmowego. Nie mówię, że są niedobre, po prostu inne. A my cały czas pracowaliśmy z George’em, aby jego opowieści mogły dziać się dalej. Więc wiecie, już kiedyś byłem na tym stanowisku [śmieje się]. To dla mnie nic nowego. Rozumiem, że nasze zadanie jest trudne, a reakcja fanów ważna.

Wcześniej, gdy reprezentowałem „The Clone Wars”, byłem głównym rzecznikiem serialu. Teraz miło będzie mieć wsparcie producentów wykonawczych, Grega [Weismana] i Simona [Kinberga].



Racja. Było czterech Beatelsów, którzy stali w świetle reflektorów.

[Śmieje się]. Taa. Ale jest to też zabawne. Lubię sobie myśleć, że fani doceniali moją dostępność, moją chęć odpowiadania na pytania, dyskutowania, jeśli nie debatowania z nimi nad tym, co im się podoba, a co nie. I mówię serio – jeśli coś im się nie podoba, to w porządku. Rozumiem. Zawsze też mogą mi o tym powiedzieć. George doskonale zdaje sobie z tego sprawę i poza nauczeniem mnie historii, przekazał mi wiedzę jak sterować mediami związanymi z „Gwiezdnymi Wojnami”. To kolejna część mojego treningu Jedi.

Przyszłość „Star Wars” będzie niesamowitym doświadczeniem i czymś, za co będę po części odpowiedzialny. Zobaczymy co się stanie.

Cóż, to wszystko. Chciałem tylko spytać co znaczy dla ciebie opowiadanie historii z „Gwiezdnych Wojen”?

To wciąż niesamowity zaszczyt. Nigdy nie straciło swojego powabu i jest bardzo zabawne. Wiecie, zwłaszcza teraz, gdy „Gwiezdne Wojny” się rozrastają i jest to niesamowite. To nieskończony wszechświat opowieści. Nauczyłem się, może bardziej od innych, że w „Star Wars” można opowiedzieć każdy rodzaj historii. Absolutnie każdy rodzaj.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (6)

Plotki o "Rebels" #1

2013-10-19 09:53:29 Różne

O nadchodzącym serialu "Rebels" już było trochę pogłosek, ale po panelu z Comic Conu zebrało się ich kilka, do tego z najróżniejszych źródeł. Przypominamy zatem, że należy do nich podchodzić z pewną dozą ostrożności, bo jeśli nawet jakieś słowa padają z ust jednego z twórców, nie oznacza to, ze wkrótce nie zmienią zdania - czego dowód zresztą dał Pablo Hidalgo podczas panelu. Właśnie od Comic Conu zaczniemy, skąd pozostało jeszcze kilka kwestii, których twitterowcom nie udało się przekazać. Dotyczą one głównie pytań zdanych Hidalgowi przez fanów (link do filmiku). Jednym z nich było zapytanie o Jedi, którzy przecież zostali niemal wybici w rozkazie 66 - prowadzący zapewnił, że na pewno nie będzie tak, że będą oni obecni tysiącami w galaktyce. Dla twórców ważne jest pokazanie tego, co mówi się o Luke'u w Oryginalnej Trylogii - że jest ostatnim przedstawicielem Zakonu - i ekipa będzie do tego dążyć. Padły dwa pytania o konkretnych bohaterów - Starkillera i Vadera. Od odpowiedzi o tego pierwszego Pablo sprytnie się wymigał, mówiąc to, co podaliśmy w ostatnim newsie - że nie może zdradzić z kim powiązania ma Inkwizytor. O Darthu powiedział zaś, że im więcej bohaterowie się nauczą, tym na większych "bossów" trafią.



Ogólnie rzecz biorąc, w serialu będzie dużo czarnych charakterów, ale prawdziwymi protagonistami będą oczywiście Rebelianci. Tych poznamy jednakże dopiero za jakiś czas, taka bowiem była idea całego panelu - najpierw trzeba przedstawić tych, z którymi "walczymy". Mówiąc o straconej pozycji członków Sojuszu dodał też, że muszą oni na przykład niezwykle dbać o to, co mają - jak Anakin w "The Clone Wars" rozbijał kolejny myśliwiec, po prostu dostawał nowy - ci nie będą mieli tak łatwo. Jeśli chodzi o klony, niektóre z nich będą wierzyły w system imperialny - i dzięki temu będą mogły nauczać szturmowców - lecz niektóre nie. Te zostaną odrzucone przez społeczeństwo, które miało już dość chaosu wojny z Separatystami. Jeszcze inna informacja, tym razem techniczna - fakt, że serial powstaje dla Disney XD (stacji nie cieszącej się zbyt dobrą opinią, przynajmniej wśród Amerykanów) nie ma żadnego wpływu na jego jakość - byłby taki sam, gdyby miano go wyświetlać na Cartoon Network.

Filoni za to wypowiedział się dla Heroe's Complex. Powiedział tam, że wątki niektórych bohaterów z TCW mogą być kontynuowane w "Rebels", ale twórcy zamierzają się raczej skupić na nowych postaciach. Fabuła będzie też nieco inna niż w "Wojnach klonów" - tam mieliśmy wiele aktów opowiadających zamknięte historie. W "Rebels" zaś owszem, każdy odcinek będzie unikalną opowieścią, ale będziemy mieć przed oczyma większy plan, do tego skupimy się zasadniczo na jednej grupie bohaterów. Lucas nie jest zaangażowany w tworzenie projektu, lecz możemy się spodziewać nawiązań do filmów.



W najnowszym odcinku Rebel Force Radio reżyser potwierdził, że Inkwizytor jest Pau'aninem (rasa Tiona Medona z "Zemsty Sithów") - twórcy nie chcą bowiem, by serial był jedynie odwzorowaniem twórczości McQuarriego, będą też elementy z prequeli. Znowu padło pytanie o "The Force Unleashed", ale Dave odparł rozbawionym głosem, że nie może jeszcze o tym mówić. W kwestii stylu wizualnego - "The Clone Wars" było "kanciaste", zwłaszcza jeśli chodzi o postacie ludzkie; w "Rebels" ma się to zmienić, bohaterowie mają wyglądać bardziej "tradycyjnie". Nowy serial ma mieć więcej w sobie z "Nowej nadziei". W kwestii TCW - na razie nie pozwolono mu na zdradzenie nowych wieści o materiałach bonusowych, ale zapewniał, że "na pewno będzie o czym rozmawiać", gdy już zobaczymy nowe odcinki.

Na Comic Conie padły pytania o kompozytorów i aktorów, lecz Pablo nie mógł odpowiedzieć, zatem zaczęły się plotki: pierwszy był serwis Jedi News i ich tajemnicze źródło, które stwierdziło, że w kontrakcie John Williams zobowiązał się napisać muzykę nie tylko do najnowszej Trylogii, lecz także do dwóch [sic] nowych seriali telewizyjnych, z czego jednym ma być właśnie "Rebels". Informator podał też, że potencjalnym kompozytorem jest też... J.J. Abrams. Reżyser Epizodu VII napisał muzykę między innymi do "Fringe: Na granicy światów" i "Felicity", ale jest raczej mało prawdopodobne, aby w chwili obecnej miał czas na serial. Za pierwszą plotką poszła kolejna: serwis Making Star Wars podał, że Williams jest raczej pewnikiem i prawdopodobnie skomponuje utwór do pilota. Co ciekawe, użyto tu słowa "song", czyli "piosenka", więc nie wiadomo czy będzie to kompozycja czysto instrumentalna. Prawdopodobnie też nie będzie to przeróbka motywu głównego, jak w przypadku TCW, lecz coś zupełnie nowego. Później serwis stwierdził, że oficjalnie nikogo jeszcze nie zatrudniono, ale rozważany jest również Michael Giacchino, który miał być kompozytorem Sequeli, dopóki oficjalnie nie ogłoszono, że zatrudniono Williamsa. Jest on bliskim współpracownikiem Abramsa, ale jego muzykę można też usłyszeć w wielu ostatnich filmach Disneya ("Ratatuj", "Odlot" i "John Carter"), a do tego w grze wideo opartej na serialu "Gargoyles" Grega Weismana - obecnie jednego z producentów "Rebels".

Może i Williams nie będzie pracował przy "Rebels", ale pogłoska o dwóch projektach telewizyjnych zaczyna wydawać się coraz bardziej realna. Jedi News dotarło do broszury rozdawanej podczas European Brand Licensing Show i znalazło się w niej kilka detali dotyczących planów marketingowych Disneya w najbliższym czasie. W kwestii seriali i telewizji można tam wyczytać, że jeszcze w tym roku czeka nas trzecia część "The Yoda Chronicles". Na przełomie wiosny i lata zaś zobaczymy coś nazwanego "Darth Vader TV specials". Na pewno nie chodzi tu o serial, ale raczej o serię pojedynczych odcinków/programów, choć detale nie są znane. Jesienią i zimą zadebiutuje "Fineasz i Ferb Star Wars" i coś nazwanego "cyfrową biblioteką". Znowu - szczegóły są nieznane, ale najbardziej przypomina to plotkę o dystrybucji seriali i różnej zawartości z Epizodu VII na Apple TV. Pamiętajmy, że na urządzenie ostatnio dodano kanały Disneya, a i podobno wkrótce szykuje się premiera nowego typu.

Na deser zaś może nie plotka, ale za to ciekawa analiza obrazków ze statkiem "Ghost" na Suvudu, której autor teoretyzuje czy okręt mógłby należeć do piratów działających dla Rebelii.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (5)

Co się kręci?

2011-01-18 14:05:44 Różne

Aktorem komediowym Sethem Rogenem (ostatnio niezwykle popularny w związku z rolą w The Green Hornet 3D) tak mocno wstrząsnęło niedawno wyznanie George'a Lucasa, że postanowił podzielić się nim z internautami. Rogen spotkał "Stwórcę" i Stevena Spielberga na spotkaniu towarzyskim i aż zaniemówił z wrażenia, gdy usłyszał to, co opowiadał zgromadzonym George Lucas. Według relacji aktora "Flanelowiec" przez bite dwadzieścia minut opowiadał o tym, iż w roku 2012 nastąpi koniec świata i przedstawiał dowody na to, że już za rok czeka nas Armageddon. Przez cały czas opowiadał o płytach tektonicznych, a siedzący obok Spielberg przewracał oczyma jakby chciał powiedzieć: mój nerdowaty przyjaciel się nie przymknie, przykro mi... - relacjonuje Rogen. Na początku myślałem, że on (Lucas) żartuje - kontynuuje wypowiedź aktor - Później zorientowałem się, że mówi poważnie i zacząłem się zastanawiać: jeżeli jesteś George'em Lucasem i wiesz kiedy nastąpi koniec świata to na pewno zbudowałeś dla siebie statek kosmiczny. Zapytałem więc, czy znajdzie się w nim dla mnie miejsce. Według słów Rogena George miał zaprzeczyć faktowi posiadania pojazdu kosmicznego, ale to nie przekonało gwiazdora Zack i Miri kręcą porno. Bez wątpienia ma w garażu Sokoła Millenium z pilotem tylko czekającym, aby zabrać stąd jego i Spielberga...a my wszyscy wylecimy w powietrze.

Sam Witwer, którego kojarzycie zapewne z roli Starkillera w dwu częściach gry "The Force Unleashed", pojawił się w nowym serialu stacji SyFy (dawniej Sci-Fi Channel), który jest kolejną produkcją eksploatującą modną od kilku lat tematykę wampiryczną. Serial nosi tytuł Being Human i stanowi kanadyjski remake brytyjskiego formatu nadawanego w BBC. Fabuła koncentruje się na trzech około dwudziestoletnich współlokatorach, którzy starają się wieść normalne życie pomimo tego, iż jeden jest wampirem, drugi duchem, a trzeci wilkołakiem. Oprócz Witwera na ekranie ujrzymy również (znanego z Fanboys) Sama Huntingtona. Klip promocyjny możecie obejrzeć tutaj. Ponadto w postprodukcji znajdują się dwa filmy, w których gra Witwer. Pierwszy z nich to The Return of Joe Rich - komediodramat w reżyserii Sama Austera z Armandem Assante i Talią Shire w rolach głównych, drugi to dramat kriminalny Terry'ego Green No God, No Master z Davidem Strathairnem i Alessandrem Mario. Premiera obydwu obrazów najprawdopodobniej jeszcze w tym roku

KOMENTARZE (26)

Twórcy o kolejnym odcinku TCW - "Monster"

2011-01-12 15:49:38 Różne

Wszystkich miłośników "The Clone Wars" zapraszamy do przygotowania się do obejrzenia kolejnego odcinka serialu, czytając opowieści autorów o tym co wymyślili w konkretnym odcinku, dlaczego pokazują to tak, a nie inaczej i czy podoba im się to co robią. W nadchodzącym odcinku zobaczymy debiut nowego czarnego charakteru, Savage’a Opressa.



Katie Lucas, scenarzystka całej „Trylogii Sióstr Nocy”, mówi: Naprawdę zabujałam się w Ventress; w tym momencie publiczność dowie się więcej o jej historii. Jest bardzo skomplikowaną postacią. Posiada kamienne serce, ale ma ku temu powody – a teraz pokazuje swą znacznie bardziej niezależną stronę. Nie jest już niczyim pionkiem, jest panią sama dla siebie. Wychowałam się na „Buffy” i „Tank Girl”, więc opisywanie silnych postaci kobiecych mam we krwi. Podczas tworzenia scenariusza słuchałam wczesnych albumów zespołów Hole i The Distillers i to mnie inspirowało. Naprawdę chciałam pokazać ten intuicyjny, kobiecy gniew, a wrzaski wydawane przez Courtney Love [wokalistkę Hole – przyp. tłum.] wydobywają to z ciebie.

Mimo że Ventress upomniała się o swoje prawa i ma teraz rolę większą, niż kiedykolwiek wcześniej, „Monster” przedstawia nam również całkiem nowegy szwarccharakter. Wojownik pochodzący z rasy, którą znamy od Epizodu I, Opress został stworzony i wytrenowany, by służyć – ale jego przeznaczenie uczyni go znacznie potężniejszym, niż myśleli jego twórcy.

Savage jest zupełnie jak potwór Frankensteina. Jest monstrum, ale pod brutalną powierzchnią widać jego prawdziwą duszę. Jest bardzo skomplikowaną postacią – nie sądzę, by przeszedł na Ciemną Stronę bez manipulacji wiedźm. Używają go jak narzędzia.

Jako córka stwórcy Odległej Galaktyki, Katie przyznaje, że posiada niezwykłą z nią więź, ale wciąż czuje odpowiedzialność, jaka spoczywa na pisarce urodzonej w miejscu nie tak dalekim, na Ziemi.

Jeśli nie wychowałabym się na „Gwiezdnych Wojnach”, to nie sądzę, bym mogła kiedykolwiek napisać coś ze sci-fi. Wtedy nie przyszłoby to do mnie naturalnie, musiałabym się dostosować. Być scenarzystą to znaczy umieć po części zabawić, a po części pozostać wiernym własnej wizji. Zawsze inspirowały mnie prawdy zawarte w naszym świecie, uniwersalne i osobiste, i staram się wnieść jak najwięcej z nich do TCW.

Prócz powyższej wypowiedzi twórców, na stronie TheForce.net pojawiły się dwie małe, choć interesujące wiadomości. Po pierwsze, w ostatnim ForceCaście Dave Filoni ujawnił, że w TCW pojawi się dwójka aktorów znanych z „The Force Unleashed” – a konkretnie Sam Witwer (Galen „Starkiller” Marek) i Adrienne Wilkinson (Maris Brood). Nie będą oni odtwarzać ról, które mieli w grze, wiadomo natomiast, że usłyszymy ich jeszcze w sezonie trzecim. Drugą informacją jest fakt, że jednym z gościnnych reżyserów sezonu czwartego (prace są więc w trakcie) będzie Walter Murch, który współpracował z Lucasem przy „Amerykańskim grafitti” i „THX 1138”.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (6)

Powrót figurek "The Force Unleashed"

2010-01-23 15:27:19 RebelScum

Do sprzedaży trafią dwa nowe zestawy figurek z serii The Force Unleashed firmy Hasbro. Standardowo część z figurek zawartych w tych zestawach będzie nowszą - przemalowaną - wersją starszych produktów. Otrzymamy jednak kilka gadżetów, które zostały wykonane całkowicie od podstaw, w tym również nowe wersje figurek głównych bohaterów The Force Unleashed.

Na pierwszy z dwóch Battle Packów składać się będą odmalowane wersje figurek:
  • Imperial JumpTrooper
  • Felucian Warrior
  • Shadow Stormtrooper
Oraz dwie całkowicie nowe figurki:
  • PROXY
  • Galen Marek (w stroju łowcy nagród)



Na drugi zestaw składać się będą odmalowane wersje figurek:
  • Imperial EVO Trooper
  • Shadow Stormtrooper
Oraz trzy nowe figurki:
  • Juno Eclipse
  • Galen Marek (w stroju z Raxus Prime)
  • Rahm Kota Milita Elite


KOMENTARZE (26)

Polska premiera ''The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition''

2009-12-05 17:37:29 LEM

Mało kto pomyślałby w zeszłym roku, że dzień tak wyjątkowy jak wczorajszy w ogóle nadejdzie. Wczorajsza premiera „The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition” jest jednym z największych wydarzeń tego roku, jej echa słychać już za oceanem od dawna, bowiem w Stanach Zjednoczonych i Azji gra dostępna jest od kilku tygodni.

„The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition” to wydanie specjalne „The Force Unleashed” powiększone o 3 nowe misje będące kontynuacją niekanonicznego zakończenia gry. Największym atutem „The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition” jest wersja na PC – obok PS3 i XBox 360, na którą wielu fanów w Polsce czekało.

Przykładowy gameplay z gry znajdziecie w tym newsie, zdjęcia wydań kolekcjonerskich tutaj, a tutaj wymagania sprzętowe „The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition” na PC, które w szczególności przed zakupem powinno się sprawdzić. Oficjalną stronę produktu polskiego wydawcy znajdziecie pod tym adresem. Poniżej zamieszczamy oficjalny opis gry pochodzący ze strony firmy Licomp Empic Multimedia.

Force Unleashed (Moc uwolniona) to pierwsza w historii Gwiezdnych wojen opowieść o tak potężnym rycerzu Jedi – i to znajdującym się u szczytu swojej potęgi. Akcja gry toczy się pomiędzy epizodem III a IV, gdy tajny uczeń Vadera pomaga mistrzowi zaprowadzić w galaktyce ład i porządek – zgodnie z wolą Imperatora, bądź przeciw niej.

To kilkanaście godzin mocnej fabuły, niespodziewanych zwrotów akcji, dynamicznych walk na miecze świetlne, posługiwania się potężną Mocą i zmagań z wymagającymi przeciwnikami, by poznać brakujące elementy układanki, której na imię Gwiezdne wojny.

Dodatkowo The Force Unleashed na PC ukazuje się jako „Ultimate Stith Edition”. Ultimate Sith Edition zawiera dodatkowe elementy jak - dwie misje dostępne jako DLC dla posiadaczy konsol XBOX 360 i Playstation 3 oraz trzecią misję dostępną wyłącznie w wersji Sith. Te dodatkowe misje stanowią rozwinięcie i kontynuacje jednego z zakończeń gry a tak naprawdę są zalążkiem zupełnie nowej wizji i historii świata Star Wars.


Sugerowana cena detaliczna „The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition” to 99,99 PLN brutto.


Temat na forum
KOMENTARZE (35)

Premiera "Ultimate Sith Edition" w Polsce

2009-11-19 21:08:34 LEM


Strona wydawcy gier, LEM, podała datę polskiej premiery "The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition". Nie będzie to, jak przypuszczano, 20 listopada, lecz 4 grudnia. Gra kosztować będzie 99,90 zł, lecz w sklepie empik.com można ją dostać w promocyjnej cenie 89,90 zł.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (33)

Wymagania sprzętowe ''The Force Unleashed'' na PC

2009-10-18 15:05:45 TheForce.Net

Interesujące dane podał serwis Aspyr.com. Chodzi mianowicie o wymagania sprzętowe dla posiadaczy PC, którzy mają w planie zakupić „The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition”. Przypomnijmy, że twórcy gry bronili się rok temu stwierdzeniem, że „The Force Unleashed” nie zostało wydane na PC z uwagi na gigantyczne wymagania sprzętowe, których nie udźwignąłby nawet całkiem nowy komputer. Od premiery „The Force Unleashed” na konsole już trochę czasu upłynęło, zmieniły się technologie, a komputery wprowadzane do obiegu są szybsze niż przed rokiem. Ale czy w „The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition” będzie mógł pograć każdy? Oto i wymagania sprzętowe dla gry:

Minimalne wymagania sprzętowe dla PC:
  • system operacyjny: Windows XP Service Pack 3, Windows Vista Service Pack 2, Windows 7
  • procesor: 2.4 GHz Dual Core Processor (Intel Core 2 Duo or AMD Athlon X2)
  • pamięć: 2 GB RAM
  • wolne miejsce na dysku twardym: 23.8 GB + 1 GB
  • karta dźwiękowa: kompatybilna z DirectX 9.0c
  • karta graficzna z akceleratorem 3D w 100% zgodna ze sterownikiem DirectX 9.0c
  • mająca 256 MB pamięci operacyjnej z Shader 3.0
  • karta graficzna (ATI): Radeon HD 2900
  • karta graficzna (Nvidia): Geforce 8800
  • napęd: 8X DVD-ROM drive

    Rekomendowane wymagania sprzętowe dla PC:
  • procesor: Intel Core 2 Duo 2.8 GHz or AMD Athlon X2 Dual-Core 5200+
  • karta graficzna z akceleratorem 3D zgodna z DirectX 9.0c mająca 512 MB
  • karta graficzna (ATI): Radeon HD 4870
  • karta graficzna (Nvidia): Geforce 9800 GT
  • pamięć: 2 GB RAM

    Gra nie będzie działać na systemach operacyjnych Windows: 95, 98, ME, 2000 i NT.


    W Stanach Zjednoczonych „The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition” wydane zostanie 3 października (PC) i 23 listopada (wersja na XBox 360 i PS3). U nas, według najnowszego odkrycia Luke’a S popartego linkiem do Allegro, gra ukaże się 20 listopada. Informacja ta pokrywa się z tym co wcześniej podawał do wiadomości LEM.


    Temat na forum
    KOMENTARZE (68)
  • Wydanie kolekcjonerskie The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition

    2009-09-20 01:12:01 StarWars.com

    Dla wszystkich miłośników gry „The Force Unleashed” i jej dodatku „The Ultimate Sith Edition” LucasArts przygotował małą niespodziankę – wydanie kolekcjonerskie. Dostępne ono będzie w sprzedaży detalicznej od 3 listopada tego roku. Wydanie zawarte będzie w metalowym pudełku, wypełnionym nowymi artami, będącymi „przekrojem” bohaterów gry, których dobrze znamy. Do tej pory za pomocą internetu ściągnąć można już 3 nowe misje z „The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition”: Tatooine, Jedi Temple i najnowszą Hoth. Każdy kto nie jest z nimi na bieżąco będzie miał w listopadzie okazję do nadrobienia zaległości i przy tym dołoży nowy gadżet do swojej kolekcji. Poniżej prezentujemy zdjęcia dwóch edycji kolekcjonerskich: na XBoxa 360 i Play Station 3.




    Temat na forum
    KOMENTARZE (35)

    Co nieco o grach Star Wars w GameTrailersTV

    2009-09-11 23:23:42 GameTrailers i VG 24/7

    W tym tygodniu w cotygodniowym programie serwisu GameTrailers pod banalnym tytułem GameTrailersTV emitowanym w amerykańskiej telewizji SpikeTV sporo miejsca poświęcono gwiezdnowojennym grom. Stosowne fragmenty programu znajdziecie pod tym adresem, klikając na ikony ze znanymi wam świetnie bohaterami. Na początek mamy możliwość posłuchania wywiadu z Crisem Lee na temat gry „The Clone Wars: Republic Heroes”, prosto z siedziby LucasArts w San Francisco. Dowiadujemy się między innymi kto jest głównym przeciwnikiem Jedi i klonów w grze, ponadto ukazanych jest kilka niepublikowanych wcześniej fragmentów gry.

    Temat na forum

    W innej części programu, przedstawiciel GameTrailersTV rozmawiał z Hadenem Blackmanem na temat nowego poziomu „The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition”, który pozwoli graczom walczyć w bitwie o Hoth. Haden nie zdradza jednak zbyt wielu szczegółów, poza tymi które wywnioskować może oglądający wywiad.


    Dodatkową gratką dla fanów „The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition” będzie wywiad z Cameronem Suey przeprowadzony przez redaktora blogu PlayStation. Filmowy wywiad jest o tyle mocny, że w tle pokazywane są fragmenty gry – zarówno przerywniki jak i sam gameplay. W dodatku Cameron opowiada o samej grze z niezłą pasją i zaznacza, że jest ona tworzona przez fanów Gwiezdnych Wojen, dlatego spodziewać się należy wielu detali i smaczków. Oba wywiady dotyczące „The Ultimate Sith Edition” zawierają wiele spoilerów, dlatego jeżeli nie przeszliście lub nie przeczytaliście „Mocy wyzwolonej” strzeżcie się ich.




    Temat na forum
    KOMENTARZE (6)

    Moc screenów z nadchodzących gier

    2009-08-27 12:25:54 TheForce.Net

    W ciągu ostatniego tygodnia na stronie LucasArts zamieszczono nowe screeny z nadchodzących gier Star Wars: The Clone Wars: Republic Heroes, Battlefront: Elite Squadron i The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition. Screeny w większości zaprezentowano na konferencji prasowej LucasArts, jaka odbyła się na GamesCon 2009 w Kolonii w miniony weekend. Obrazki z “Republic Heroes” pochodzą z wersji gry na konsole Nintendo Wii i Xbox 360, natomiast te z “Battlefront: Elite Squadron” z PSP.

    The Clone Wars: Republic Heroes (Xbox 360)




    The Clone Wars: Republic Heroes (Nintendo Wii)




    Battlefront: Elite Squadron (PSP)




    The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition





    KOMENTARZE (44)

    San Diego Comic-Con 2009: The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition

    2009-07-25 10:30:10 LucasArts

    W ostatnim okresie pojawiało się wiele przecieków na temat nowej edycji “The Force Unleashed”. Pisaliśmy nawet o wpadce pewnej wypożyczali gier, która umieściła na swojej stronie pozycję związaną z “The Force Unleashed”. Dziś wszystkie wątpliwości i niewiadome zostały rozwiane, bowiem LucasArts oficjalnie zapowiedział The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition.

    Dodatek do “ The Force Unleashed” miałby kontynuować losy Galena Marka, ale jako ucznia Imperatora. Każdy kto miał z grą styczność, wie że jest to alternatywne zakończenie, kiedy wybierzemy Ciemną Stronę Mocy w ostatecznym starciu. “The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition” składać się będzie z trzech poziomów, jak widać na poniższym trailerze, na końcu każdego z nich czekać będzie na nas znany nam dobrze bohater z Oryginalnej Trylogii: Ben Kenobi, Boba Fett i Luke Skywalker.



    Jeżeli wierzyć pierwszym informacjom na ten temat, to “The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition” spodziewać się możemy 31 września. Oficjalne doniesienia na temat premiery lakonicznie wskazują na jesień. “The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition “ będzie można ściągnąć na Xboxa 360 i Play Station 3 za pomocą internetu. Więcej screenów z nowej edycji gry znajdziecie tutaj.


    Temat na forum
    KOMENTARZE (30)

    Trailer The Force Unleashed nagrodzony

    2009-06-07 20:46:29 Adakus

    Zazwyczaj każde liczące się targi IT w branży posiadają własne nagrody i laury. Nie inaczej jest w przypadku E3, które zakończyły się wczoraj w Los Angeles. Golden Trailer Awards, tak nazywa się gala, na której co roku wręczane są nagrody dla najlepszych zapowiedzi (trailerów, spotów i plakatów) przemysłu rozrywkowego. W dziesiątej edycji Golden Trailer Awards, która odbyła się w pierwszy dzień targów E3, czyli 4 czerwca, w kategorii najlepszy trailer gry zwyciężyło promo The Force Unleashed. Został on przygotowany przez studio Eyestorm Productions. Premiera zwycięskiego traileru miała miejsce 10 czerwca 2008 roku. Dla przypomnienia trailer „The Force Unleashed”, jeden z tegorocznych zwycięzców Golden Trailer Awards:




    Być może w przyszłym roku Gwiezdnym Wojnom ponownie uda się wygrać. Tym razem dzięki trailerowi The Old Republic. Czas pokaże...


    Temat na forum
    KOMENTARZE (12)

    ''Moc wyzwolona'' w księgarniach

    2009-06-04 11:50:47 Burzol

    Do księgarni dotarł książkowy hit lata, który od momentu zapowiedzi stał się najbardziej wyczekiwaną pozycją ostatnich czasów. Chodzi tutaj mianowicie o Moc wyzwoloną (w oryginale "The Force Unleashed"), czyli nowelizację gry o tym samym tytule.

    Przekładem książki zajmował się Andrzej Syrzycki. "Moc wyzwolona" ma 320 stron i kosztuje 34,80 złote.

    Mimo tego, że fabuła "The Force Unleashed" jest wielu fanom znana, to i tak warto sięgnąć po jej książkową wersję. W końcu "The Force Unleashed" to projekt zaakceptowany i namaszczony przez samego Gerorge'a Lucasa. A oto opis książki zamieszczony na tylnej okładce:

    Czarny Lord Sithów, Darth Vader, wierny sługa Imperatora, szkoli potajemnie ucznia. Zleca Starkillerowi coraz trudniejsze zadania, przygotowując go do wykonania ostatecznego rozkazu: obalenia samego Imperatora. Vader nie przeczuwa jednak, że posłuszny mu przez lata uczeń wybierze własną drogę, a jego duszy nie zniewoli Ciemna Strona Mocy...



    Temat na forum.
    KOMENTARZE (33)

    "Moc Wyzwolona" w czerwcu w księgarniach

    2009-05-21 11:16:33 Amber

    Na stronie wydawnictwa Amber pojawiła się dziś zapowiedź powieści Seana Williamsa "Moc Wyzwolona" (The Force Unleashed), będącej adaptacją gry komputerowej pod tym samym tytułem.

    Oto jej fabuła:

    Czarny Lord Sithów, Darth Vader, wierny sługa Imperatora, szkoli potajemnie ucznia. Zleca Starkillerowi coraz trudniejsze zadania, przygotowując go do wykonania ostatecznego rozkazu: obalenia samego Imperatora. Vader nie przeczuwa jednak, że posłuszny mu przez lata uczeń wybierze własną drogę, a jego duszy nie zniewoli Ciemna Strona Mocy...

    Przekład: Andrzej Syrzycki, stron: 320, cena: 34.80 zł



    Powieść dostępna będzie w księgarniach od 9 czerwca.

    Temat na forum
    KOMENTARZE (73)
    Loading..