TWÓJ KOKPIT
0

Epizod IV: Nowa nadzieja :: Newsy

NEWSY (780) TEKSTY (46)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Tydzień kina 3D: Krótka historia trójwymiaru w filmie

2012-02-07 12:10:03



Już od 10 lutego będziemy mogli oglądać „Mroczne widmo” w trójwymiarze. Powrót Star Wars do kin, tym razem w standardzie 3D, to skutek trwającej od kilku lat wyjątkowej mody na filmy „z głębią”, którą szczególnie mocno nakręcił sukces „Avatara” przed trzema laty. Historia kina 3D jest jednak o wiele starsza, bo sięga aż... końca XIX wieku!



Wtedy to niejaki William Friese-Greene opatentował pierwszą metodą wyświetlania trójwymiarowych filmów, które widzowie mieli oglądać przez specjalne okulary. Jego pomysł okazał się jednak dosyć zawodny i trudny do przekucia w biznes mający szansę powodzenia w czasach narodzin X muzy, toteż przeszedł bez większego echa. Także ojcowe kinematografii - bracia Lumiere - zainteresowali się trójwymiarem. Co ciekawe, efekt 3D chcieli osiągnąć bez konieczności oglądania filmu w specjalnych okularach. Wsród ich pionierskich prac znalazło się m.in. wyświetlenie filmu przedstawiającego wjazd pociągu na stację kolejową na parze wodnej, co miało mu nadać realistyczny efekt. Większego sukcesu nie odniosły też testowe seanse zorganizowane przez Edwina S. Portera i Williama E. Waddella z 1915 roku. Obaj panowie zastosowali wtedy technologię anaglifu. Pierwszym obrazem trójwymiarowym, który pokazano szerokiej publiczności był „The Power of Love” z 1922 roku. Całe lata 20. to okres dalszych eksperymentów nad trójwymiarem w kinie. Pojawiła się wtedy m.in. technologia Teleview, stworzona przez Laurensa Hammonda (ojca słynnych organów elektrycznych). Rozwój badań nad 3D zahamował Wielki Kryzys. Dekada lat 30. to dalsze badania nad technologią realizacji i wyświetlania ruchomych obrazów w trzech wymiarach (m.in. Polard J Sheet) oraz kolejne produkcje nakręcone, wśród nich półgodzinny film propagandowy zrealizowany w III Rzeszy.

Po kolejnej przerwie w rozwoju, tym razem spowodowanej koszmarem II wojny światowej, 3D odniosło niesamowity sukces w latach 50., które nazywane są Złotą Erą Trójwymiaru. W 1952 do kin w Stanach Zjednoczonych wchodzi „Bwana Devil” w reżyserii Archa Obolera. Film, opowiadający prawdziwą historię lwów z Tsavo (Ducha i Mroka), wyświetlany był w trójwymiarowej technologii Natural Vision. Był to pierwszy w historii kolorowy film pełnometrażowy w 3D. Po jego sukcesie hollywoodzkie studia filmowe zdecydowały się na wdrożenie do produkcji obrazów trójwymiarowych, bowiem boleśnie odczuły pojawienie się w USA telewizji, która odciągała publikę od kin. Czarnobiałe telewizory nie mogły zapewnić doznań obcowania z trójwymiarem, chociaż niejaki Jacques Fresco eksperymentował z obrazem telewizyjnym 3D, jednakże bez większych sukcesów. Po sukcesie filmu Obolera przyszła kolej na kolejne. Dominowały horrory i obrazy science-fiction (tu prym wiódł William Castle z jego „13 duchami”, „Domem na przeklętym wzgórzu” i „The Tingler”), ale pojawił się też kryminał noir „Man in the Dark”. Na ekrany trafiły wtedy też takie klasyki, jak „House of Wax” i „To przybyło z kosmosu”. Jednakże około 1953 roku 3D zaczęło tracić na popularności. Wyświetlanie filmu z dwóch projektorów jednocześnie (tak, aby widzowie w specjalnych okularach mogli zobaczyć film w trzech wymiarach) było bardzo trudne. Chwila nieuwagi pracowników kina i brak synchronizacji mogły sprawić, że film stawał się nieoglądalny, a nawet wywoływał bóle głowy. Pomimo kolejnych premier głośnych tytułów (wśród nich słynne „M jak morderstwo” Alfreda Hitchcocka i „Dangerous Mission” Irwina Allena - katastroficzny obraz z gwiazdorską obsadą; takie film Allen z powodzeniem będzie produkował i 20 lat później) 3D zaczęło powoli odchodzić do lamusa i stawać się domeną B-klasowych produkcyjniaków wyświetlanych w kinach samochodowych. W latach 60. i 70. produkcja obrazów trójwymiarowych prawie zamarła (realizowano niskobudżetowe obrazy exploitation), ale wciąż pracowano nad udoskonaleniem technologii.



Druga fala szaleństwa na punkcie 3D przyszła na początku lat 80. Zapoczątkował ją komediowy western „Comin' at Ya!”. Do kin wróciły klasyczne produkcje sprzed trzydziestu lat, zaczęto też realizować nowe filmy w tym formacie. Pojawiły się: „Szczęki 3-D” Joe Alvesa i „Piątek 13-go III”. W 1983 Lamont Johnson zaprezentował widzom „Spacehunter: Adventures in the Forbidden Zone” - komedię SF z największym wówczas budżetem dla filmu 3D (kosztowała tyle, co „Nowa nadzieja”, ale nie odniosła sukcesu). W drugiej połowie lat 80. IMAX zaczął wyświetlać trójwymiarowe produkcje dokumentalne. Filmy trójwymiarowe zaczęły też gościć w parkach rozrywki (słynny „Terminator II 3D: Battle Across Time” z 1996 roku z pająkowatym T-1000000).



W 2003 roku Robert Rodriguez, zakochany w amerykańskiej popkulturze lat 50., reżyseruje trzecią część „Małych agentów” i postanawia wprowadzić ją do kin w trójwymiarze. 3D powraca w glorii, chociaż zrazu znów w horrorach. Coraz więcej studiów decyduje się jednak na wprowadzanie do kin letnich blockbusterów także w takim formacie. Upowszechnienie kin cyfrowych było równoznaczne z popularyzacją formatu 3D, więc liczba tytułów zaczęła rosnąć. Sukces „Avatara” (prawie 3 mld USD to przecież box office'wy rekord wszech czasów) spowodował zalew kolejnymi tytułami w trzech wymiarach, które często pozostawiały wiele do życzenia w warstwie wizualnej. Działo się tak z obrazami kręconymi w tradycyjny sposób, które potem prędko konwertowano do trójwymiaru. W 3D obok blockbusterów (vide „Starcie Tytanów”) i komputerowych animacji (kolejne części „Shreka”, „Odlot”) zaczęły pojawiać się też kurioza w rodzaju „Justin Bieber: Never Say Never”. Ale trójwymiar przestał też być równoznaczny z komercyjnym sukcesem. Klęski obrazów w rodzaju „Ostatniego władcy wiatru”, na którym przejechał się twórca kultowego „Szóstego zmysłu”, zaczęły dowodzić, że nastąpił pewien przesyt 3D, w którym w stronę publiczności na sali kinowej bryzga krew i lecą przedmioty. Widzowie zaczęli domagać się bardziej wyrafinowanych efektów w filmach, na których sease kupowali bilety droższe nawet o 25%. Ostatnie dwa lata to czas, gdy za 3D zabrali się tacy tuzowie kina jak Steven Spielberg i Peter Jackson („Przygody Tintina” i będący w produkcji „Hobbit”) oraz Wim Wenders, który swoją „Piną” udowodnił, że 3D ma też rację bytu w kinie z artystycznymi ambicjami.



Trójwymiar przestał być tylko domeną Hollywood, czego żywym dowodem rodzime „1920. Bitwa warszawska” i „Kac Wawa”. Głośno też mówi się o ponownych premierach dawnych hitów przekonwertowanych do trzech wymiarów. Widzieliśmy już „Króla Lwa 3D” i „Piękną i bestię”, w kolejce czakają zapewne kolejne hity Disneya. Także James Cameron, który o filmach konwertowanych mówi pogardliwie, że są 2,5D, bo wg niego prawdziwy trójwymiar zapewnia tylko film od razu kręcony w tym formacie, planuje ponownie wypuścić swego „Titanika”. Trójwymiar zaczął też trafiać pod strzechy dzięki specjalnym telewizorom. Na Blu-ray wydawane są filmy nagrane w standardzie 3D. A my, fani Star Wars liczymy, że „Mroczne widmo 3D” okaże się sukcesem i za rok znów pójdziemy do kin na Gwiezdne Wojny w trzech wymiarach – tym razem na „Atak klonów”.

Wszystkie atrakcje Tygodnia kina 3D znajdziecie tutaj
KOMENTARZE (5)

Mroczne widmo 3D w liczbach

2012-02-04 18:45:00

Już wiadomo w ilu kinach amerykańskich będzie grane Mroczne widmo. Dokładnie w 2600, tyle kopii przygotowano i pewnie już są dystrybuowane. Oczywiście przy nowoczesnym, cyfrowym sprzęcie, dany film może być grany jednocześnie w kilku salach, więc formalnie kopii jest więcej. Pytanie jednak jak ta liczba ma się w porównaniu z konkurencją innych filmów. I tak "Podróż na tajemniczą wyspę", również w 3D, która wchodzi w USA w ten sam dzień, co Mroczne widmo, będzie wyświetlana w ponad 3400 kinach. Ostateczna liczba nie jest znana. "Red Tails" zaś weszło do 2512 kin w weekend premierowy.

Dla porównania, choć teraz dane mogą być trochę niereprezentatywne.
Mroczne widmo w 1999 - 2970 kin.
Atak klonów w 2002 - 3161 kin.
Zemsta Sithów w 2005 - 3661 kin.
Nowa nadzieja w 1977 - 43 kina.
Nowa nadzieja wersja specjalna w 1997 - 2104 kina.
Imperium kontratakuje w 1980 - 126 kin.
Imperium kontratakuje wersja specjalna w 1997 - 2111 kin.
Powrót Jedi w 1983 - 1002 kina.
Powrót Jedi wersja specjalna w 1997 - 2111 kin.
Wojny klonów w 2008 - 3452 kin.

Zobaczymy na ile dostępność filmu wpłynie na jego wynik. No i na ile będzie on wspierany marketingowo. Oto kolejny przykład reklamy, tym razem na autostradzie, z USA.


KOMENTARZE (0)

Oscarowe nominacje gwiezdnowojennej braci anno Domini 2012

2012-01-27 23:03:23

John Williams nie jest jedyną związaną ze Star Wars osobą, która w tym roku ma szansę zdobyć Oscara. Liczba nominowanych do Nagrody Akademii członków wielkiej rodziny gwiezdnowojennej jest bowiem naprawdę pokaźna.

Warto zacząć od kategorii "Najlepszy film animowany". Jednym z nominowanych obrazów jest Rango Gore'a Verbinskiego. Film o sympatycznym kameleonie, który przemawia głosem Johny'ego Deppa powstał w Industrial Light and Magic i jest pierwszą pełnometrażową animacją komputerową zrealizowaną przez najsłynniejszych speców od efektów specjalnych.

W kategorii "Najlepsza charakteryzacja" na statuetki szanse mają Mark Coulier za Żelazną Damę (pracował przy Ataku klonów i Nick Dudman (Imperium kontratakuje) za Harry'ego Pottera i Insygnia Śmierci II. Kategorią niemalże całkowicie zdominowaną przez osoby wcześniej pracujące przy realizacji różnych części Gwiezdnej Sagi jest "Sound Mixing", w której nominowani zostali David Parker (ROTJ), Michael Semanick (AOTC) za Dziewczynę z tatuażem, John Midgley (TPM) za Hugo i jego wynalazek, Gary Summers za trzecią część Transformerów oraz Andy Nelson (ROTS), Tom Johnson (ROTJ, TPM) i Gary Rydstrom (TPM, AOTC) za Czas wojny Spielberga. Rydstrom ma szansę na Oscara w jeszcze jednej kategorii, ponieważ Czas wojny otrzymał również nominację za montaż dźwięku.

Na koniec kategoria "Najlepsze efekty specjalne", gdzie na liście nominowanych tradycyjnie nie mogło zabraknąć osób związanych ze Star Wars. Na statuetki szansze w tym roku mają Dany Gordon Taylor (ANH SE) za Gigantów ze stali, Joe Letteri (ANH SE), R. Christopher White (TPM, AOTC) za Genezę planety małp oraz Scott Farrar (ROTJ, TPM), Scott Benza (AOTC, ROTS) za Transformers 3.

Za wszystkich nominowanych trzymamy kciuki i życzymy sukcesów podczas oscarowej gali 26 lutego.
KOMENTARZE (3)

Kamera z Nowej nadziei sprzedana

2012-01-24 17:52:15

Niedawno odbyła się wyprzedaż towaru w ILM, okazało się, że wystawiono do sprzedaży także kamerę, którą kręcono główne zdjęcia do "Nowej nadziei" z 1977. Panavision PSR 35mm została sprzedana za 625000 USD. To na razie najdrożej wyilicytowana kamera, ale też i pewnie przedmiot związany z sagą. Dla porównania obecnie najdroższe kamery kosztują koło 1900000 USD.


KOMENTARZE (0)

Dwie nominacje do Nagrody Akademii dla Johna Williamsa!

2012-01-24 16:04:48

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej przedstawiła dziś nominacje do najpopularniejszych nagród w dziedzinie kinematografii - Oscarów. Aż dwie z nich powędrowały w ręce Johna Williamsa, który otrzymał je za muzykę skomponowaną do dwóch ostatnich obrazów Stevena Spielberga - Przygód Tintina(adaptacja belgijskich komiksów Herge'go) i Czasu wojny (na podstawie książki Michaela Morpurgo). Za zdjęcia do tego ostatniego nominację otrzymał również nasz rodak, Janusz Kamiński, podobnie jak Williams stale współpracujący ze Spielbergiem. Sam obraz Spielberga ma również szansę na wygraną w kategorii "Najlepszy film".



John Towner Williams jest jednym z najbardziej utytułowanych kompozytorów muzyki filmowej, mistrzem operowania leitmotivem. Na swoim koncie ma pięć Oscarów (za Skrzypka na dachu, Szczęki, Nową nadzieję, E.T. i Listę Schindlera). W swej karierze otrzymał ponad 40 nominacji do tej nagrody (za adaptację muzyki, oryginalną ścieżkę dźwiękową i piosenkę). Pierwszy raz nominowany go w 1967 roku, ostatni raz przed sześcioma laty (za Monachium i Wyznania gejszy). Ponadto otrzymał cztery Złote Globy, siedem Nagród BAFTA i aż dwadzieścia Nagród Grammy. W ostatnich latach maestro Williams mocno ograniczył pracę kompozytorską współpracując już wyłącznie ze Spielbergiem przy jego kolejnych projektach. Oscary zostaną wręczone 26 lutego. Załoga Bastionu trzyma kciuki za sukces ojca muzyki do Gwiezdnej Sagi.



KOMENTARZE (14)

Star Wars Uncut

2012-01-23 23:42:50

Projekt nosi nazwę "Star Wars Uncut" i tworzony był przez fanów z całego świata, którzy sami finansowali i realizowali film. Efektem ich pracy jest Nowa Nadzieja jakiej nie znamy. Film składa się z 15-sekundowych fragmentów stworzonych za pomocą różnych technik animacji i nieprzeciętnej gry aktorskiej. Stronę projektu możecie znaleźć tutaj. Gdyby strona twórców nie chciała się załadować film można też zobaczyć na YouTube.


KOMENTARZE (9)

Specjalna nagroda dla jednego z twórców efektów do Star Wars

2012-01-13 10:56:07

Jonathan Erland, współtwórca efektów specjalnych do Nowej nadziei, otrzymał prestiżowy Medal im. Johna A. Bonnera. Nagroda ta wręczana jest ludziom ze świata filmu, aby uhonorować ich wkład w podtrzymywanie najwyższych standardów, którym hołduje Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej. Erland jest bowiem jednym z najbardziej aktywnych Akademików. To właśnie on był jednym z pomysłodawców wprowadzenia do Oscarów osobnej kategorii za efekty specjalne. Od lat jest też aktywnym członkiem rady naukowo-technicznej przy AMPAS odpowiedzialnej za Oscary w tych kategoriach.

Urodzony i wykształcony w Anglii Erland przed rozpoczęciem pracy nad F/X parał się aktorstwem w serialach telewizyjnych. Na planie Ep. IV odpowiedzialny był za budowę modeli. Pracował również nad efektami do pierwszego pełnometrażowego Star Treka, Firefoxa z Clintem Eastwoodem oraz do Kosmicznych Jaj Mela Brooksa - parodii m.in. SW.
KOMENTARZE (3)

10 najdroższych rekwizytów z planu

2011-12-10 11:44:15

To, że gadżety z Gwiezdnych Wojen są drogie to jedno, ale największe ceny i tak osiągają sprzedawane na aukcjach rekwizyty i pamiątki z planu. Oto obecna pierwsza 10 najdroższych rekwizytów z sagi.

10. Miecz świetlny Qui-Gon Jinna - 54 000 USD.




Miecz świetlny na aukcję charytatywną UNICEFu wystawił sam Liam Neeson. Choć nowa trylogia nie cieszy się popularnością wśród kolekcjonerów, tu jednak zrobiono wyjątek. Na razie żaden element prequeli nie okazał się droższy.

9. Kombinezon Luke'a z ANH i TESB - 60 000 USD.




Właściwie to tylko część kombinezonu pilota, w którym grał Mark Hamill w TESB i ANH. Wystawiony na aukcję w 2005 w Profile in History przez Gary'ego Kurtza, producenta tych dwóch filmów.

8. Hełm, maska i naramienniki Vadera - 70 000 USD.




Ten kostium pochodzi z TESB i leżał w archiwum Lucasfilmu i się kurzył. Dopiero w 1992 odrestaurował go Don Bies. Umieszczono w gablotce, sprzedano dopiero w 2003 roku, z certyfikatem autentyczności.

7. Płaszcz Obi-Wana - 95 900 USD.




6. Maska Chewbaccy - 100 000 USD.




I pomyśleć, że maskę zrobiono z moheru. Najdrożej sprzedany moherowy beret wszechczasów.

5. Miecz świetlny Dartha Vadera - 100 000 USD.




4. Hełm Vadera z TESB - 115 000 USD.




Nie ten sam, co poprzednio. Inny, ten podobno był wykorzystany podczas pojedynku na Bespinie.

3. Blaster Hana Solo - 180 000 USD.




Wystawiony na aukcji w 2007 roku. Pokonał kultowe bronie z westernów, w tym rewolwer Johna Wayne'a. A tak swoją drogą trochę o historii tego przedmiotu pisaliśmy tutaj.

2. Miecz świetlny Luke'a z ANH - 200 000 USD.




1. Model myśliwca TIE z ANH - 350 000 USD.




Zaskakujące to pierwsze miejsce, ale może dlatego, że to było tuż przed kryzysem. O samej aukcji pisaliśmy tutaj.

Dla porównania, poprzednia wersja zestawienia znajduje się tutaj.
KOMENTARZE (0)

Fanowskie plakaty

2011-09-15 19:21:15

Po raz kolejny prezentujemy fanowskie plakaty sagi. Tym razem autorem jest Jerod Gibson.







Oczywiście wszystkie z nich można nabyć na jego stronie w cenie 17 USD za jeden.
KOMENTARZE (0)

John Dykstra o kolejnych zmianach w Star Wars

2011-09-14 17:40:45 Stopklatka

John Dykstra, legendarny twórca filmowych efektów specjalnych, laureat Nagrody Akademii za pracę przy Nowej nadziei wypowiedział się ostatnio o kolejnych zmianach, które George Lucas wprowadził do wydania Blu-ray. Mimo że przed laty drogi obu panów się rozeszły to jednak Dykstra broni prawa "The Makera" do dokonywania zmian w swojej twórczości. O tak! Powinien zmieniać aż jego serce zazna spokoju. Twórca nigdy nie kończy swojego filmu. Zawsze jest coś, co możesz poprawić. Czy to zawsze polepsza efekt? To już sprawa dyskusyjna. Jak coś robisz, podejmujesz tę decyzję pod względem priorytetu. Czasem te priorytety powstają z czegoś więcej niż przeświadczenia, że efekty specjalne były dobre albo złe.. Wypowiedź twórcy efektów specjalnych do takich produkcji jak: Spiderman, Firefox, oryginalny serial Battlestar Galactica, czy ostatnio X:Men: Pierwsza klasa przytacza serwis Stopklatka.
KOMENTARZE (2)

O efektach specjalnych w "Nowej nadziei" słów kilka

2011-09-08 19:14:20 Klub Miłośników Filmu

Klub Miłośników Filmu to popularny w polskim internecie portal poświęcony X Muzie. Publikujący na jego cyfrowych łamach pasjonaci kinematografii nie tylko serwują internautom recenzje najnowszych produkcji, ale piszą także o historii filmu, przełomowych tytułach, które na zawsze weszły do kanonu sztuki filmowej, jak też o filmowej kuchni - powstawaniu efektów specjalnych, muzyki itp. Jeden z członków KMF - Adam Sobieski, GIGACZ - postanowił przybliżyć pasjonujące losy powstawania Nowej nadziei. W swej obszernej analizie opisał zarówno przebieg zdjęć, etap tworzenia efektów specjalnych, jak też ewolucję scenariusza. Znalazło się również miejsce dla The Star Wars Holiday Special. W swym drugim artykule zajął się z kolei zmianami wprowadzonymi w Edycji Specjalnej Epizodu IV z 1997 roku. Jeżeli więc nie znacie jeszcze pasjonującej historii narodzin filmu, który powołał do życia Gwiezdną Sagę lub chcecie dowiedzieć się więcej o kulisach jego realizacji, klikajcie w poniższe linki.

KOMENTARZE (1)

Co nowego na srebrnym ekranie?

2011-08-05 10:29:20

Dziś na ekrany polskich kin trafi najnowszy film o superbohaterze z komiksowej stajni Marvela - Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie. Obraz wyreżyserował Joe Johnston, który zanim stanął za kamerą (spod jego ręki wyszły m.in. Jumanji i Park Jurajski III), pracował przy realizacji efektów specjalnych do Nowej nadziei i Poszukiwaczy zaginionej Arki (Oscar). W filmie (jak przystało na obraz na podstawie komiksów Marvela) pojawi się też Samuel L. Jackson w roli Nicka Fury, dyrektora agencji wywiadowczej S.H.I.E.L.D.

Akcja Kapitana Ameryki rozgrywa się w czasie II wojny światowej. Młody, słabowity chłopak Steve Rogers (Chris Evans) zostaje królikiem doświadczalnym w programie badawczym US Army, który ma doprowadzić do powstania elitarnych superżołnierzy. Nabrawszy siły i muskulatury Evans (pod pseudonimem Kapitan Ameryka) wyrusza do walki z Red Skullem - nazistowskim arcyłotrem (Hugo Weaving). W filmie wystąpili także Tommy Lee Jones, Hayley Atwell, Stanley Tucci oraz Dominic Cooper w roli ojca Tony'ego Starka, późniejszego Iron Mana. Film (zrealizowany w 3D) kosztował 140 mln USD i z miejsca stał się hitem na amerykańskim rynku, gdzie zarobił do tej pory prawie 200 mln.





Temat na forum.
KOMENTARZE (6)

Zwiastun wyciętych scen na Star Wars Blu-ray Disc

2011-07-22 09:19:13 StarWars.com



Kompletne wydanie Sagi na Blu-ray Disc już 16 września w Polsce, w którym na trzech dodatkowych płytach znajdzie się 40 godzin bonusowych materiałów.
Jednak już teraz można się przyjrzeć niewykorzystanym scenom w Klasycznej Trylogii, dzięki specjalnemu zwiastunowi, umieszczonemu na oficjalnej, z okazji konwentu Comic-Con 2011.



W przypadku Nowej Nadziei można zauważyć scenę z Tatooine, gdzie Luke spogląda na niebo niewyraźnie widząc pościg za Tantive IV z początku filmu. Dla Imperium Kontratakuje umieszczono scenę z Wampą w bazie Echo na planecie Hoth. Zwiastun w dużej mierze opiera się na scenach z Powrotu Jedi. Widać jak Luke nanosi poprawki do swojego nowego miecza (pisaliśmy o tym tutaj>>>). Można zauważyć również scenę w burzy piaskowej przed odlotem z Tatooine z początku filmu, a także sceny z finałowej bitwy kosmicznej i w bunkrze na Endor.

W tle słychać fragment utworu muzycznego Johna Williamsa z Epizodu V Imperium Kontratakuje o tytule „The Clash of Lightsabers”

Zwiastun dostępny na oficjalnej stronie tutaj>>>.

KOMENTARZE (23)

Wnętrze zestawu Sagi BD

2011-07-08 08:37:32 Amazon.com

Na stronie Amazon.com pojawiły się zdjęcia materiałów zawartych w edycji Sagi na nośniku BD. Dzięki temu możliwe jest zapoznanie się z nadrukami na płytach, a także przykładową stroną książeczki kolekcjonerskiej.



Jak informowaliśmy tutaj>>> w Polsce kompletny zestaw będzie można nabyć już 16 września, a cena edycji 9 płytowej oscyluje w granicach 400zł. Natomiast w przypadku pojedynczego zestawu Klasycznej Trylogii, bądź Trylogii Prequeli, cena za 3 płyty wynosi w przybliżeniu 200zł. Kwoty zostały podane na podstawie sklepu Bluedvd.pl.
KOMENTARZE (9)

W telewizji pokażą

2011-05-15 11:48:27

Dziś wieczorem kanał filmowy Ale Kino! wyemituje horror Johna Badhama z 1979 roku Drakula, do którego ścieżkę dźwiękową skomponował John Williams, wówczas - za sprawą partytur do Szczęk i Star Wars - już prawdziwa gwiazda wśród kompozytorów muzyki filmowej. Autorem zdjęć do filmu jest Gilbert Taylor, który pracował przy Ep. IV.

Film Badhama wywiedziony został z powieści Brama Stokera, aczkolwiek fabuła została nieco zmieniona. Scenariusz został również oparty na Broadwayowskiej inscenizacji książki Stokera. Na deskach teatralnych w postać arystokratycznego wampira z Transylwanii wcielał się Frank Langella (nominacja do nagrody Tony), który gra go także w filmie. Na ekranie zobaczymy ponadto Kate Nelligan, Donalda Pleasence'a oraz sir Laurence'a Oliviera jako profesora Van Helsinga. Dracula Badhama zdobył Saturna '79 dla najlepszego horroru. Początek seansu o 22:10.



KOMENTARZE (4)

Urodziny George'a Lucasa

2011-05-14 00:23:42

14 maja 1944 roku w rodzinie lokalnego sklepikarza z kalifornijskiego Modesto przyszedł na świat George Walton Lucas, jr. - człowiek, który zrewolucjonizował przemysł filmowy i stworzył Gwiezdne Wojny, ukochane przez miliony fanów na całym świecie i zapewne także przez Ciebie, skoro właśnie to czytasz.

Jako nastolatek "Flanelowiec" interesował się hot-rodami i nielegalnymi wyścigami w miastach. Po szkole średniej rozpoczął studia filmowe na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Zaprzyjaźnił się z Francisem Fordem Coppolą, który pomógł mu z rozpoczęciu kariery. Obaj panowie założyli studio American Zeotrope. Na początku lat 70. Lucas zrealizował swe pierwsze pełnometrażowe fabuły: antyutopijny THX 1138 i kultowe Amerykańskie Graffiti. W 1976 roku padł klaps na planie jego kolejnego filmu, pod roboczym tytułem The Star Wars, który miał się okazać o wiele bardziej kultowy niż poprzednicy. Gdy wejdzie na ekrany rok później, wywoła masowy aplauz publiczności i krytyków i zapoczątkuje Gwiezdną Sagę, która na stale wejdzie do historii kinematografii.

Lucas to jednak nie tylko Star Wars. Razem ze Stevenem Spielbergiem stworzył postać archeologa-awanturnika Indiany Jonesa, którego przygody oznaczały narodziny kina nowej przygody. "Flanelowiec" był ponadto producentem filmów reżyserowanych przez jego przyjaciół: Francisa Forda Coppolę i Rona Howarda. GL stoi też na czele potężnego imperium filmowego, w którego skład wchodzą - oprócz firmy matki, czyli Lucasfilmu - słynne Industrial Light & Magic, Lucasfilm Animation oraz LucasArts, by wymienić najważniejsze.

W latach 1969-83 był mężem Marcii Lucas (montażystki Ep. IV), a od 2006 roku spotyka się z Mellody Hobson. Adoptował trójkę dzieci.

Z okazji urodzin życzymy GL'owi dalszych sukcesów i ciekawych pomysłów rozwijających uniwersum SW, szybkiej premiery serialu aktorskiego oraz sukcesu Red Tails. May the Force be with you, George.

Temat na forum
KOMENTARZE (40)
Loading..