TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VII: Przebudzenie Mocy :: Newsy

NEWSY (923) TEKSTY (65)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

"Star Wars: Rebels" #9 w aplikacji - UPDATE

2015-01-12 08:40:08 Różne

Od dziś, dzięki aplikacji WATCH Disney XD, możemy oglądać kolejny odcinek serialu "Star Wars: Rebelianci", zatytułowany "Idiot's Array". Właściwa premiera telewizyjna nastąpi za tydzień. Poniżej można przeczytać opis i zobaczyć fragment odcinka pod koniec filmiku. Niestety, na razie nie ma żadnych informacji odnośnie nadchodzących epizodów oraz ich dat premier. Zapewne pojawią się one w najbliższych dniach.

Niewłaściwy zakład z nowym znajomym zmusza załogę do przetransportowania niecodziennego ładunku.



Jeśli chodzi zaś o informacje z powyższego "Rebels Recon" o "Path of the Jedi", to twórcy potwierdzają, że w nowym kanonie istnieje wiele świątyń zakonu, rozsianych po całej galaktyce - dwie z nich, na Ilum i Devaronie, widzieliśmy w TCW. Filoni mówi też, że trwała dyskusja nad tym, na ile wiarygodne jest umieszczenie jednej na Lothalu, ale dodał, że ma to sens w "większym planie", którego twórcy jeszcze nie ujawniają. Na Making Star Wars teoretyzują czy nie mógłby być to punkt łączący serial z "Przebudzeniem Mocy" (także uwaga na ewentualne drobne spoilery). A pytanie z tego odcinka brzmi: czy szturmowcy są elitą Imperium, czy zwykłymi żołnierzami? Pablo nie chce "obrażać członków 501st", więc odpowiada dyplomatycznie, że różnie to bywa. Na "Tantive IV" nieźle sobie radzą, natomiast na Gwieździe Śmierci już nie jest tak dobrze.

UPDATE

Na Entertainment Weekly ukazał się filmik prezentujący postać Landa, który debiutuje w animowanej formie w tym odcinku. W jego rolę wciela się sam Billy Dee Williams, co nie powinno być zaskoczeniem dla osób, które śledziły plotki z ostatnich miesięcy. Co ciekawe, Filoni sugeruje, że to nie jedyny raz, gdy go zobaczymy - w przyszłych odcinkach ujrzymy jaki wpływ miał Carlissian na rebeliantów. Filmik dostępny jest w powyższym linku i poniżej.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

Gary Whitta skończył scenariusz?

2015-01-10 11:23:31

Gary Whitta na swoim Twitterze ogłosił, że skończył swoją pracę nad scenariuszem pierwszego spin-offa. Napisał, że jego praca w odległej galaktyce jest skończona. Zabieram się za następny projekt to jest adaptację „Starlight” Marka Millara dla 20th Century Fox (więcej).

Gareth Edwards reżyser spin-offa przyznał, że Gary był wspaniałym i inspirującym współpracownikiem i bardzo podobało mu się pracowanie z nim.

Sam Whita dodał, że spędził rok pracując nad „Gwiezdnymi Wojnami” w Lucasfilmie i jest to dla niego bardziej nagroda za całą dotychczasową karierę. Jako długoletni fan sagi miał rzadką okazję by dodać do niej kolejny rozdział. I jak sam dodaje film będzie niesamowity.

Lucasfilm i Disney nie skomentowały sytuacji. W mediach przeważają skojarzenia i spekulacje. Pierwsze to tajemnicze odejście Michaela Arndta z projektu „Przebudzenia Mocy”. Czy tym razem scenarzysta także odszedł z jakiegoś nieznanego powodu? Zwłaszcza, że Lucasfilm ogłosił iż panowie zabierają się za pracę w maju, czyli jakieś siedem miesięcy temu.

Drugie tłumaczenie zakłada, że Whitta mówił prawdę o roku pracy. Wiemy z plotek, że faktycznie w lutym usuwał swoje głupie wpisy w sieci na temat „Gwiezdnych Wojen”. Z drugiej strony J.J. Abrams w styczniu 2014 ogłosił, że scenariusz jest skończony. Więc po roku pracy faktycznie spin-off może być już napisany. Niestety brak jakichkolwiek informacji oficjalnych powoduje, że takie ploty się mnożą.

Trzecia opcja zakłada, że Whitta skończył swoją wersję scenariusza i jest ona poprawiana przez kolejną ekipę, tym razem pod czujnym okiem Garetha Edwardsa.

Za drugim i trzecim scenariuszem przemawia kolejne zdjęcie, które Whitta wrzucił na swojego Twittera. To kolejny fragment scenariusza, który umieścił w sieci. Pierwszy można zobaczyć tutaj.



Jak widać znalazło się tu nawet miejsce dla George’a Lucasa.

W każdym razie film ma mieć premierę w grudniu 2016, natomiast zdjęcia powinny ruszyć w pierwszej połowie tego roku. Na oficjalne potwierdzenia czekamy.

Tymczasem pojawiają się też wątpliwości co do udziału Josha Tranka w spin-offie Simona Kinberga. Plotki sugerują, że studio Foxa nie jest zadowolone z „Fantastycznej czwórki” i nie chce już pracować z Trankiem. Po części podobno dlatego, że Trank zniszczył własność prywatną wartą kilka tysięcy dolarów kręcąc film. Co prawda przeprosił właścicieli osobiście, ale to studio musiało zapłacić. Fox podobno nawet zastanawiał się czy nie zastopować filmu. Niestety dla Tranka takie rekomendacje mogą go kosztować karierę. Zobaczymy czy Fox mu wybaczy i dostanie zapowiadany sequel „Fantastycznej czwórki”. Jeśli nie, również Disney/Lucasfilm może nie chcieć współpracować z nieodpowiedzialnym filmowcem o zszarganej opinii.
KOMENTARZE (7)

SpinOff o Qui-Gon Jinnie?

2015-01-10 09:06:52 CBM, UK.Yahoo

Aktor Liam Neeson, znany fanom z roli Qui-Gon Jinna w Mrocznym Widmie, z okazji premiery trzeciej części filmu Uprowadzona (Taken 3), w którym gra główna rolę, został zapytany czy zechciałby powrócić do Gwiezdnych Wojen ponownie wcielając się w mistrza Jedi. Dodatkowo powiedział o swoich przemyśleniach na temat miecza krzyżowego z Przebudzenia Mocy. Wywiad dostępny jest tutaj>>> oraz w tym miejscu>>>.
Tak, powiedziałbym tak. Tak, to byłoby wspaniałe. Bardzo miło wspominam kręcenie prequela (Gwiezdne Wojny Epizod I Mroczne Widmo) ale było to wiele lat temu.
Fani serii doskonale pamiętają jaki los spotkał Qui-Gona z rąk Dartha Maula w Mrocznym Widmie. Neeson przyznaje, że jego powrót do serii byłby nie lada wyzwaniem dla scenarzystów.
Nie wiem (jak mógłby powrócić), chyba, że opowiemy o czasach w których jeszcze żyje (przed Mrocznym Widmem) lub stane się hologramem lub czymś takim. On jest Jedi, wszystko może się wydarzyć, w końcu to świat Gwiezdnych Wojen.
Śmierć postaci w Gwiezdnych Wojnach nie powstrzymała aktora Aleca Guinessa przed powrotem jako Obi-Wan Kenobi w formie ducha Mocy w klasycznej Trylogii. Jednak powrót Qui-Gon Jinn wydaje się bardziej prawdopodobny w nadchodzących spin-offach, niż w kontynuacjach Sagi, z których najbliższa – Przebudzenie Mocy - będzie miała premierę 18 grudnia tego roku.
Neeson powiedział, że widział teaser Epizodu VII ale ma pewne obawy co do praktyczności miecza świetlnego o krzyżowym ostrzu, którego dzierży tajemniczy Kylo Ren w jednym z ujęć 88-sekundowej zapowiedzi Przebudzenia Mocy.
Miałem pewne obawy związanym z nowym mieczem świetlnym. Pomyślałem, że jeżeli ostrze zbliża się w kierunku twojego ciała i jest już blisko ciebie, to tak jakby strumień (palącego) płynu uderzał w twoje ubranie i ciało, ale jestem pewien, że już to wszystko odpowiednio wyjaśnią.
KOMENTARZE (15)

Han, Leia, Luke oraz postać Domhnalla Gleesona w E7

2015-01-09 12:56:26 Spoiler Man



W sieci pojawiły się nowe informacje, udostępnione przez rzekomego pracownika Lucasfilmu, ukrywającego się pod pseudonimem "Spoiler Man". Prezentujemy je poniżej.
(Spoiler):
-Wersja scenariusza jaka znalazła się w posiadaniu Spoiler Mana miała umieszczone kryptonimy dla nowych postaci w filmie zamiast oficjalnych imion. Dla postaci Daisy Ridley była to Kira (oficjalnie Rey), dla postaci Johna Boyegi był to Deak (oficjalnie Finn), dla postaci Oscara Isaaca był to Darklighter (oficjalnie Poe Dameron), a dla postaci Serkisa - Opuchi (oficjalna nazwa nie jest na razie znana).
-George Lucas nalegał na wybranie Johna Boyegi do roli Finna. Jego decyzja została poparta przez Abramsa i Disney.
-Finn (postać Boyegi) nie zginie w filmie, ponieważ będzie to „nowy Luke Skywalker Trylogii Sequeli”, natomiast Kira będzie odgrywała rolę jaką spełniała Leia w klasycznej Trylogii.
-Han będzie darzył sympatią i zacznie się troszczyć o Finna. Będzie podziwiał fakt, że sprzeciwił się rozkazom imperium, ponieważ w młodości przechodził przez podobną sytuacje, kiedy ratował Chewiego.
-Han w filmie wspomni o Lando w rozmowie z Chewiem. W scenariuszu, do jakiego miał dostęp Spoiler Man, Calrissian nie pojawia się fizycznie. Co ciekawe, słyszał, że Billy Dee ponownie wróci do swojej roli i pojawi się w filmie, a jego udział w Epizodzie VII specjalnie nie został ogłoszony. Jednak informacje te nie są w stu procentach pewne.
-Kiedy Han spotka się z Finnem (postać Boyegi) oraz Rey (postać Ridley), od razu rozpozna klasyczną rękojeść miecza świetlnego Luke`a Skywalkera, znajdującą się w ich posiadaniu (w końcu w Imperium Kontratakuje Han miał okazje sam jej użyć na Hoth).
-Leia jest świadoma Mocy. Doskonale zna stan swojej córki Rey, a na dodatek wie jak się czuje i przez co przechodzi. Bywa kapryśna oraz impulsywna, zupełnie jak w Legendach EU. Jednak jest teraz przywódcą i osobą publiczną. Leia jest szanowana i czcigodna. W czasie Przebudzenia Mocy będzie znajdować się głównie na Coruscant. Leia wspomni w filmie o miejscu zwanym „Nowe Alderaan”, jednak nie rozwinie bardziej tego tematu.
-Plotki o tym, ze Han i Lei kłócą się ze sobą, znajdują się w separacji i nie widzieli siebie od lat są fałszywe. Han i Leią są po ślubie a Rey (postać Daisy Ridley) jest ich córką.
-Rey jest nieco powyżej poziomu Mocy jaki miał Luke w Nowej Nadziei. Jest ona o krok dalej za Finnem (postać Boyegi) oraz Kylo Renem (prawdopodobnie postać Adama Drivera).
-Mysliwce Tie, które można było zobaczyć w teaserze, przybywają z grupą Gwiezdnych Niszczycieli Imperium. Znajdują się na Tatooine ponieważ polują na coś co znajduje się w posiadaniu Rey (prawdopodobnie chodzi o klasyczną rękojeść miecza świetlnego Luke`a Skywalkera).
-R2 nadal jest w centrum uwagi i w pewnym momencie w filmie znajdzie się w starym X-Wingu Luke`a.
-BB-8, zwany droidem piłką, będzie znajdować się przeważnie na drugim planie, pełni rolę wypełniacza tła, kiedy Rey będzie w centrum akcji (podobnie jak Jar Jar Binks w Epizodzie I).
-Domhnall Gleeson jest imperialnym oficerem, przejawiającym charakter anty bohatera. Mówi się, że ma „najbardziej soczystą rolę”. Podobno jest synem Luke`a, czego widzowie mają się dowiedzieć na początku trzeciego aktu filmu. Ujawnienie kim tak naprawdę jest automatycznie przedstawi historię o jego pochodzeniu. Co ciekawe, pod koniec trzeciego aktu filmu, zostanie ujawnione kim jest matka postaci Gleesona. Niestety źródło nie podaje, czy będzie to rudo włosa kobieta na wzór Mary Jade, czy nawet ona sama.
-Złe przeczucia o potędze Mocy będą towarzyszyły każdemu potężnemu Jedi, w tym samemu Luke`owi. Wzmianki o jego imienia będą powodować dziwne spojrzenia, jakby ludzie myśleli „ten naiwny mały dzieciak z farmy, który stał się Mistrzem Jedi na wygnaniu, mającym potęgę aby niszczyć flagowe okręty na orbicie”. Nie jest uważany za złego, po prostu jego czyny nie są zrozumiałe przez innych. Dlaczego stał się mistrzem i nagle znika na prawie 20 lat? Dlaczego nie pomoże innym, stając się bohaterem galaktyki? Dlaczego udał się na wygnanie?
-Pip Anderson wciela się w obcego wykorzystującego umiejętności parkour, coś w stylu Dartha Maula granego przez Ray`a Parka.
-Postać inkwizytora, którego gra Gwendoline Christie, jest czuła na Moc.
(Koniec Spoilera)
Przedstawione powyżej informację należy traktować z dystansem, gdyż nie zostały oficjalnie potwierdzone zarówno przez Lucasfilm jak i Disney.
KOMENTARZE (16)

Daniel Craig i indonezyjscy mistrzowie walki w TFA

2015-01-07 00:07:16

Powoli poznajemy coraz więcej osób z obsady „Przebudzenia Mocy”. Według najnowszych plotek w filmie występuje też trio Indonezyjczyków, aktorów i kaskaderów, a przede wszystkim mistrzów sztuk walk wszelakich. Są to Iko Uwalis (z lewej), Yayan Ruhian (w środku) i Cerep Arif Rahman (z prawej).



Wszyscy występowali w indonezyjsko-amerykańskich filmach „Raid” (2011) i „The Raid 2: Berandal” (2014) Garetha Evansa. Iko grał głównego protagonistę, Yayan wcielił się w pierwszym filmie w Mad Doga a w drugim w Prakaso, natomiast Cerep pojawił się jako zabójca jedynie w drugim filmie. Wszyscy trzej są bardzo utalentowani w walce zarówno wręcz jak i wszelkiego typu ostrzami czy pałkami, no i są wysportowani. Nie wiadomo jakie dokładnie role mieliby grać w „Przebudzeniu Mocy”, ale z pewnością J.J. Abrams wykorzysta ich umiejętności, jeśli plotka zostanie potwierdzona. Walki w filmie na pewno na tym by zyskały. Niektóre źródła sugerują, że to nie koniec. Podobno jest jeszcze jeden z członków ekipy filmu „Raid”, kaskader, który także brał udział w pracach nad Epizodem VII, ale na razie nie chciał zdradzać swoich personaliów. W każdym razie wygląda na to, że to w ich rękach będzie przynajmniej część choreografii.

Z innych plotek, nie wszystkim udało się do TFA dostać. Eddie Redmayne, aktor, który obecnie jest na ustach krytyków za rolę w biografii Stephena Hawkinga, przyznał, że brał udział w castingu. Ale poszło mu źle. Podobno scenę powtarzał siedem razy i na tym jego marzenie się skończyło.

Do filmu chciał dołączyć także koszykarz Brook Lopez, który podobno od kilku miesięcy starał się o małą rolę statysty (na przykład Wookieego ze względu na wzrost). Podobno nawet udało mu się skontaktować z producentami, niewiele jednak z tego wynikło, choć niedawno sportowiec przyznał, że jego przyjaciel pracuje na planie i choć nie chce zaprzeczać, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Może jak mu się nie uda z Epizodem VII, to wyląduje w spin-offach?

Z ciekawych pojawień się w filmie, warto wspomnieć jeszcze o kilku. Pierwszy to Daniel Craig, czyli James Bond. Wiemy, że był na planie. Podobno w filmie ma zagrać szturmowca. Choć słowo zagrać jest tu oczywiście mocno na wyrost. Ot, w jednej ze scen Craig będzie statystą w stroju szturmowca. Nie powinien mieć żadnej kwestii mówionej.

Za to wszystko wskazuje, że większą rolę będzie mieć Simon Pegg, który według najnowszych plotek miałby się pojawić jako jakiś kosmita w kantynie. Twarzy Pegga nie zobaczymy, ale być może usłyszymy jego głos. Zgadzałoby się to ze starszymi doniesieniami.

O filmie natomiast wypowiedział się Andy Serkis, który wierzy ,że „Przebudzenie Mocy” będzie fenomenalne. Aktor nie chciał nic mówić o swojej roli czy samym filmie, ale twierdzi, że J.J. Abrams robi wspaniałą robotę. Mówi, że Abrams jest wielkim fanem oryginalnych filmów, a sam scenariusz jest bardzo, bardzo dobry. Serkis cieszy się, że mógł wziąć udział w przedsięwzięciu.

Leland Chee także przyznał, że jego zdaniem (a pracuje w Lucasfilmie 18 lat), rok 2015 będzie fenomenalny.

Prace nad filmem powinny się zamknąć w ciągu 9-10 miesięcy.
KOMENTARZE (11)

Oficjalne podsumowanie roku 2014

2015-01-03 10:15:37

Oficjalna podsumowała rok 2014. Tym razem nie próbowano zebrać 10 najważniejszych wydarzeń, wrócono do wcześniejszej formy. Oto, co według nich było najważniejsze w upływającym roku.



Zwiastun zajawkowy „Przebudzenia Mocy” w sieci
Zwiastun przedstawił nam nowe postaci, Finn, Rey, Kylo Rena z jego mieczem świetlnym i BB-8, a także nowych szturmowców. Zwiastun zajawkowy obejrzano ponad 100 milionów razy, stał się tym samym najczęściej oglądaną zajawką wszechczasów (nie pełnym zwiastunem). Inne powiązane rzeczy warte wspomnienia to ogłoszenie tytułu na Twitterze oraz karty z postaciami, które ujawniły też ich imiona.



Rozpoczynają się „Rebelianci”

James Earl Jones wraca jako Darth Vader, Frank Oz jako Yoda, poznajemy załogę „Ducha”, a „Iskra Rebelii” jest pokazywana także w kinach. Nowy serial, nowi bohaterowie, za których odpowiadają Dave Filoni, Simon Kinberg i Carrie Beck.



Marvel ogłasza nowe komiksy
3 stycznia 2014 Marvel, Disney i Lucasfilm ogłosiły, że Marvel od 2015 odzyska licencje na komiksy. Potem się zaczęło. Na Comic-Conie w San Diego pojawiały się zapowiedzi nowych serii, a teraz pozostało już nam tylko czekać na premierę. No i by to świętować Marvel szykuje ponad 60 wariantów okładki pierwszego zeszytu, w tym jedną z Jaxxonem.

Nowa polityka wobec kanonu
Teraz nad wszystkim ma czuwać Story Group i wszystko ma być spójne. Taka jest zapowiedź. Czy to będzie film, serial, komiks, czy książka to jedno wielkie spójne uniwersum. Drobnym druczkiem: to co było, wypada. Pierwsze nowe książki już mamy, kolejne są zapowiedziane.



Star Wars: Force for Change
Zaczęło się od J.J. Abramsa i tego jak pokazał nowego obcego. Ale poza filmikami z planu ważna była akcja charytatywna „Force for Chagne”, gdzie Lucasfilm, Disney i Bad Robot zbierały pieniądze na innowacyjne laboratoria UNICEFu, a fani mogli się dołączyć do zabawy. Potem były kolejne filmiki w tym z X-Wingiem oraz z ogłoszeniem zwycięzcy.

Nowa StarWars.com
Ruszyła 1 lipca, ale prawdę mówiąc mało kto zauważył. Wraz z nią doszło wiele nowych filmików, w tym StarWars.Com 10, The Clone Wars: Legacy i Rebels Recon. Umieszczono tam też „The Empire Strikes Back Uncut”. Małym druczkiem: znów zniknęła część zawartości.



The Clone Wars – The Lost Mission na Netflix
Dwa słowa – zły Yoda. W końcu była okazja, by zobaczyć finał serialu. Potem pojawił się on na BD i DVD, a niedokończone odcinki wylądowały na oficjalnej, bądź są adaptowane na książki.

Star Wars Battlefront na E3
Na koniec zapowiedź nowej gry. DICE pokazało krótki filmik i zaczyna się czekanie.
KOMENTARZE (15)

Lans z nowym „Sokołem” i inne ploty

2015-01-01 09:15:34

Firma Fandagro zajmująca się sprzedażą biletów w USA zrobiła ankietę na najbardziej oczekiwany film 2015. Ludzie głosowali online od 22 do 29 grudnia 2014, a pierwsza piątka najbardziej oczekiwanych filmów wygląda tak:
1. „Przebudzenie Mocy”
2. „Avengers: Czas Ultrona”
3. „Igrzyska Śmierci: Kosogłos część 2”
4. „50 twarzy Greya”
5. „Jurassic World”

W ankiecie były też pozycje takie jak największy przełom w karierze aktorskiej. W kategorii mężczyzn pierwsza piątka wygląda następująco:
1. Jamie Dornan („50 twarzy Greya”)
2. John Boyega („Przebudzenie Mocy”)
3. Levi Miller („Pan”)
4. Neel Sethi („Księga dżungli”)
5. Tony Jaa („Furious 7”)

U kobiet zaś tak:
1. Daisy Ridley („Przebudzenie Mocy”)
2. Lily James („Kopciuszek”, „Duma i uprzedzenie i zombie”)
3. Dakota Johnson („50 twarzy Greya”)
4. Kate Mara („Fantastyczna czwórka”, „Marsjanin”)
5. Sofia Boutelle („Kingsman”)

Jak widać Epizod VII trzyma się póki co bardzo mocno, pozostawiając konkurentów w tyle prawie w każdej kategorii.

Tymczasem Bob Iger pojawił się na okładce magazynu „Fortune”. W tle zaś widać „Sokoła Millennium”. Tym razem jest to redner z ILM, specjalnie przygotowany dla czasopisma. Odpowiadał za niego Yannick Dusseault, ktory to samo robi przy “Przebudzeniu Mocy”.

Przy okazji obrazków w magazynie „Total Film” znalazł się R2-D2. Tak więc powoli zaczyna się przebudzenie prasy.



Oscar Isaac ponownie wypowiedział się na temat Epizodu VII. Zaczął od tajemniczości na planie. Podobno scenariusz czytał w zamkniętym pomieszczeniu pełnym kamer, w którym obserwują go by nic nie nagrywał (i nie wrzucał tego do sieci). Sam aktor mówi wprost, że chyba warto poczekać na skończony obraz, ale jednocześnie jak twierdzi, to co przeciekło chyba nie zrujnowało nam zwiastuna. Dodał jeszcze jedną ciekawą rzecz, otóż w sieci jest pełno różnych teorii na temat fabuły, lecz właściwie trudno jest wymyślić coś bardziej bezpodstawnego, niż to co się wypisuje na podstawie zwiastuna. Czyżby te wszystkie spoilery były o kant rozbić? A może znów nas ściemniają?

Disney tymczasem zaczyna myśleć o promocji TFA. Maker Studios, firma zajmująca się produkcją sieciowych filmików, należąca do Disneya, będzie produkować krótkometrażowe klipy/serial czy coś w tym stylu, co ma pomóc w reklamowaniu wszystkich nowych produkcji spod marki „Star Wars”, czyli od ubrań, przez gry no i nowe filmy. Na razie nie wiadomo, co dokładnie miałaby firma robić. Znów narosło tu dużo plot, bo już przecież zapowiadano jakiś specjalny filmik z Vaderem. Inne ploty sugerują, że może to mieć charakter programu informacyjnego. W każdym razie Maker ma też mocniej zająć się innymi markami Disneya, w tym Marvelem.



Na koniec jeszcze jedna rzecz. Otóż w filmiku Thank You pojawia się aktor Ian Whyte, który jest też kaskaderem. Istotne jest to, że ma 2 metry 16 centymetrów wzrostu. No i na filmiku ma przyciemnione oczy (tak jak miał Peter Mayhew). Czy zatem Whyte jest dublerem Mayhew? Czy może zobaczymy jeszcze innego wookiego? Jak zwykle na wyjaśnienia przyjdzie nam trochę poczekać, choć czasu już coraz mniej.
KOMENTARZE (7)

Plakat Przebudzenia Mocy - kiedy ?

2014-12-28 21:10:10 StarWars7News


Warwick Davis, 44-letni aktor, który w Powrocie Jedi wcielił się w Ewoka Wicketa, był ostatnim oficjalnie ogłoszonym członkiem obsady Przebudzenia Mocy. Niedawno w wywiadzie aktor krótko opowiedział o nadchodzącym filmie, okazując swoje wielkie podekscytowanie nowym projektem z Gwiezdnej Sagi.

"Najbardziej ekscytuje mnie szansa na ujrzenie członków starej obsady na plakacie. Jestem fanem Gwiezdnych Wojen od czasu kiedy pierwszy film (Gwiezdne Wojny Epizod IV: Nowa Nadzieja) wszedł na ekrany w 1977 roku. Czuje, że jest to niezwykły moment. ".
Dodatkowo Warwick zagrał kilka ról w Epizodzie I: Mrocznym Widmie, m.in. Greedo the Elder.

Czy była to podpowiedź co ujrzymy na plakacie Przebudzenia Mocy? Informator serwisu StarWars7News, który podobno jest właścicielem kina, stwierdził, że pierwszy plakat Epizodu VII pojawi się w kinach już w styczniu 2015 roku.

Ze względu na to, że teaser trailer nie zaprezentował nikogo z obsady klasycznej Trylogii, wielu ludzi twierdzi, że pierwszy plakat również może obrać podobny kierunek promocji. Oczywiście, Warwick mógł jedynie przypuszczać, jednak pierwszy plakat z obsadą z klasycznej trylogii byłby czymś naprawdę specjalnym dla fanów.

Jak na razie nie wiadomo w jaką rolę w Przebudzeniu Mocy wciela się Warwick Davis, jednak wiele wskazuje na to, że nie będzie grał znowu Ewoka.
KOMENTARZE (4)

Drobne wieści o spin-offie

2014-12-27 09:08:42

Co prawda o tym, że spin-off Garetha Edwardsa będzie kręcony w Pinewood wiemy już od dłuższego czasu, teraz jednak zaczynają się pojawiać konkrety. Otóż obecnie najważniejszym filmem, który powstaje w tym studio jest „SPECTRE”, czyli najnowszy James Bond. Zdjęcia rozpoczęły się 8 grudnia 2014. Plan jest taki by zakończyć je w czerwcu w Maroko. Z tym, że z nowym Bondem wiąże się więcej wyjazdów na lokacje, więc prawdopodobnie studio zostanie zwolnione wcześniej. Jedno jest natomiast pewne, w miejsce Bonda wchodzą „Gwiezdne Wojny”. Wszystko wskazuje na to, że duża część ekipy pracującej przy „SPECTRE” przeniesie się od razu do pierwszego spin-offa.

Teraz dochodzimy do najważniejszego, otóż przedstawiciele Lucasfilmu już są w Pinewood i zaczynają przygotowywać biura do otwarcia, a następnie nadzorowania produkcji. Zatem im mniej będzie Bonda w studio tym więcej będzie tam „Gwiezdnych Wojen”, dla przypomnienia informacje o budowaniu scenografii i innych rzeczy w studio przy „Przebudzeniu Mocy” pojawiały się na kilka miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć. Więc należy się po nowym roku spodziewać wysypu newsów, wpierw pewnie plotkowych o ekipie i obsadzie. Ale pierwsze jaskółki już mamy.

Tymczasem wg MakingStarWars.Net nazwa kodowa produkcji nowego filmu to: „Luminac Industrial Goods”. Podobno produkcja ma się tam częściowo nakładać w Pinewood wraz z produkcją VIII Epizodu. Źródła tamtego serwisu podają też, że film będzie koncentrował się na Hanie Solo. No i pojawiło się pierwsze aktorskie nazwisko, które podobno ma być powiązane z produkcją. Jest to Aaron Paul, aktor znany z „Breaking Bad”, „Need for Speed” czy ostatnio „Exodusu: Bogowie i królowie”. Plotki łączą go ze spin-offem, ale nie z postacią Hana Solo. Ostatnio aktor był zamieszany w akcję publicznego czytania „Imperium kontratakuje”.

Na razie wiemy, że reżyserią zajmie się Gareth Ewards, scenariusz pisze Gary Whitta, produkują Kathleen Kennedy i Jason McGatlin i podobno za zdjęcia ma odpowiadać Greig Fraser (nie potwierdzono oficjalnie).
KOMENTARZE (8)

Rey na speederze

2014-12-26 09:38:20

Od kilku dni mamy zwiastun „Przebudzenia Mocy”, fanom jednak to trochę mało, więc zaczynają tworzyć. Choćby fanowskie figurki. Chris Hooton, znany też pod pseudonimem Sabretooth, przygotował własną wersję Rey na speederze.



Na jego stronie można zobaczyć zarówno więcej zdjęć tej figurki, jak i fotki z jej produkcji.
KOMENTARZE (11)

Koncepty Hana Solo i Chewiego z The Force Awakens

2014-12-23 22:59:52 MakingStarWars

W sieci ukazały się nowe koncepty z VII Epizodu Gwiezdnych Wojen. Jak widać pudełko tajemnicy J.J. Abramsa nadal nie jest szczelne. Tym razem nowe koncepty przedstawiają dwie postaci z Klasycznej Trylogii. Chodzi o Hana Solo oraz Chewbaccę.
Koncepty można obejrzeć poniżej.


Poprzednie dwa koncepty przedstawiające Hana Solo w Epizodzie VII możecie obejrzeć tutaj>>> oraz w tym miejscu>>>.
KOMENTARZE (17)

Koncepty Kylo Rena

2014-12-22 21:33:03 CBM, IndieRevolver

Skrzynka tajemnicy J.J. Abramsa ponownie ma przeciek. Tym razem w sieci pojawiły się koncepty nowej postaci, stworzonej specjalnie na potrzeby Trylogii Sequeli. Chodzi o tajemniczego złoczyńcę z Przebudzenia Mocy - Kylo Rena, którego pierwszy raz mogliśmy zobaczyć w teaserze Epizodu VII. Podobno w Kylo Rena wciela się Adam Driver. Więcej o postaci pisaliśmy tutaj>>, natomiast zdjęcie promocyjne Kylo Rena prezentowaliśmy tutaj>>>.
Koncepty można obejrzeć poniżej.


W sieci pojawił się również fan art prezentujący Kylo Rena bez maski.

KOMENTARZE (26)

Przebudzenie plotek, a zwiastun w polskich kinach

2014-12-22 17:05:20

Zaczynamy jeszcze od zwiastuna zajawkowego. Po pierwsze będzie można go u nas obejrzeć w kinie już 25 grudnia wraz z wszystkimi kinowymi nowościami, które wchodzą tego dnia na nasze ekrany.

Po drugie YouTube podał niedawno listę najpopularniejszych i najczęściej oglądanych na tym serwisie zwiastunów filmowych 2014. Na drugim miejscu znalazło się „Przebudzenie Mocy” z 81 milionami wyświetleń (na samym tylko YouTubie). Na pierwszym miejscu znalazł się zwiastun „50 twarzy Greya” wyświetlony 93 miliony razy. Na dalszych znalazły się takie filmy jak „Interstellar”, „Głupi czy głupszy bardziej”, „Hobbit: Bitwa Pięciu Armii” czy „Avengers: Czas Ultrona”.

Tymczasem teaser VII Epizodu dostał już kategorię G (czyli mogą oglądać go dzieci). Ta kategoryzacja jest konieczna, by film można było w USA puszczać w kinach, więc jak widać zwiastun nadchodzi wielkimi krokami. Możliwe, że zostanie on dołączony do „Hobbita”, ale o tym chyba byśmy już usłyszeli lub do „Tajemnic lasu”, które wchodzą w święta. Natomiast na jednej z imprez Disneya zapowiedziano zwiastun w wersji 3D. Niestety, na tę chwilę nie mamy zbyt wielu informacji na jego temat. Być może była to konwersja lub po prostu wyświetlono zwiastun w 2D.

Jak widać, mieliśmy nosa co do George’a R.R. Martina. Skoro popularny autor nie napisał o zwiastunie nic na swoim blogu, to znaczy, że cała informacja o tym, iż go zainspirował brzmi jak plotka. Martin osobiście ją zdementował, mówiąc, że z sagi to podobały mu się tylko dwa najstarsze filmy.

Swoją drogą plakatu na razie nie ma, ale jest oficjalny obrazek promujący „Przebudzenie Mocy”. Wykorzystało go „Entertainment Weekly”, a podesłał Disney. Niestety dla nas, bazuje on mocno na tym, co widzieliśmy w zwiastunie i nic nowego nie pokazuje.

Tymczasem Disney i Lucasfilm zajęły się rejestrowaniem nazw własnych i powiązanych domen. Niektóre z nich są już nam znane – BB-8, Kylo Ren i Poe Dameron. Wśród nich znalazła się też jeszcze jedna kapitan Phasma. Przez chwilę zastanawiano się czy to aby na pewno z „Gwiezdnych Wojen”, a nie innego filmu. Przeszukano Internet i znaleziono jedynie fanfic „Tarkin’s Fist” w którym to imię się pojawia. Dziennikarze jednak doszli do wniosku, że jest ono związane z TFA a dokładniej tak podobno ma się nazywać postać grana przez Gwendoline Christie. Cóż poczekamy na oficjalne potwierdzenie.

Wraca też temat powiązania z serialem „Rebelianci”. Bardziej należy to traktować jako fanowską spekulację niż poważną plotkę, ale kto wie. Otóż w serialu (i książkach powiązanych) pojawia się postać czarnoskórego Zare Leonisa, który przyłącza się do Imperium na Lothalu. Niektórzy sugerują, że Leonis może być przodkiem Finna. Inni raczej wskazują na Landa.

Ponownie wraca temat Maisie Richardson-Sellers. Tym razem aktorka, udzielając wywiadu, sama potwierdziła swój udział w „Przebudzeniu Mocy”. Opowiedziała też trochę o sobie, pochodzi z rodziny aktorskiej, zaczynała w teatrze, a Epizod VII to jest jej pierwsza filmowa przygoda. I tu robi się ciekawie, bo występowała w teatrze w Oxfordzie, tam znalazł ją jej przyszły agent. Następnie aktorka brała udział w castingu do nowego filmu i jak widać przeszła. Sama mówi, że niewiele na ten temat może na razie powiedzieć, ale wynika z tego, że poza Pipem Andersonem i Crystal Clarke ten wielki casting wyłonił jeszcze kilka nazwisk. Niestety nic nie powiedziała o roli, wspomniała tylko, że „Gwiezdne Wojny” oglądała nie raz. Nadal jednak nie wiemy jak dużą rolę odgrywa Maisie.

Ciekawą historyjkę opowiedział też Oscar Isaac, który jak twierdzi jest fanem sagi, ale zna dużo bardziej zaangażowanych. Są to jego brat, jego kuzyn i przede wszystkim jego wujek. Wujek podobno prawie zmarł na zawał jak się dowiedział, że Oscar dostał rolę w Epizodzie VII. Zresztą to chyba on z nich wszystkich jest najbardziej wkręcony w sagę. Oscar postanowił więc zaaranżować jego wizytę na planie, na co zgodził się J.J. Abrams, którzy przygotował małą niespodziankę wujkowi. Otóż, jak ten tylko pojawił się w Pinewood, to zaraz potraktowano go jak statystę i zagoniono do roboty. Tak więc wujek Isaaca jest w filmie. Niestety, nie zdradzono co dokładnie ten wujek robi.

Andy Serkis natomiast sprostował kilka rzeczy. Po pierwsze jego głos w zwiastunie jest niezmieniony w żaden sposób. Serkis w dodatku zagra jedną rolę w filmie, nie dwie lub więcej, jak niedawno sugerowano. Sam aktor jednak nie mógł potwierdzić, czy zobaczymy jego twarz na ekranie, czy nie. Swoją drogą to samo może tyczyć Pipa Andersona i Lupity Nyong’o. Andy natomiast nie chciał nic mówić na temat swojej postaci i jaką rolę odgrywa ona w akcji. Kathleen Kennedy i J.J. Abrams powiedzieli Serkisowi, że jego głos będzie w zwiastunie, ale aktor nie do końca wiedział, co to znaczy. Skończyło się faktycznie na tym, że tylko on ma kwestie mówione. Rozbawiło go natomiast pytanie o to czy przewodzi grupie akrobatów. Odniósł się też do tytułu „The Ancient Fear”, mówiąc, że na planie używali tylko określenia Epizod VII, do momentu w którym zdradzono oficjalny tytuł. Przyznał też, że nie było go na planie w momencie gdy Harrison Ford miał wypadek, a także o tym, że próba wykradzenia informacji choćby przez drony to ciężka sprawa. Mówił, że cała ta sekretność jest związana z wielkimi oczekiwaniami i nie chcą nikomu psuć zabawy.
KOMENTARZE (6)

Dokładnie rok do premiery „Przebudzenia Mocy”

2014-12-18 00:00:21

Od premiery „Przebudzenia Mocy” dzieli nas dokładnie rok. To bardzo dobry moment, by podsumować to, co już oficjalnie wiemy na temat tego filmu.



O trzeciej trylogii było głośno od lat, ale przede wszystkim w plotkach i pogłoskach. Nowe filmy wracały w mediach i jeszcze szybciej te informacje dementowano. Czasem nawet Lucasowi udało się nas ściemniać. Więcej na temat tamtych plotek przeczytacie tutaj. Natomiast warto dodać dwie rzeczy. W latach 80. Mark Hamill w jednym z wywiadów wspominał, że Lucas planuje trzecią trylogię i myśli by zacząć to gdzieś w 2011. Jak wiemy, faktycznie w tym czasie George zaczął pracę nad filmem i pisał go, a także zaczął spotykać się z aktorami. Z drugiej strony Supershadow na swojej stronie jeszcze 10 lat temu informował, że produkcja Epizodu VII ruszy w 2014. Faktycznie prawie tak było. Preprodukcja i pisanie scenariusza trwało już wcześniej, J.J. Abrams nadzorował wszystko od początku 2013, jednak najważniejsze prace, w tym zdjęcia, rozpoczęły się właśnie w 2014. Bardzo istotne jest, że nowe epizody były już planowane i opracowane zanim doszło do sprzedaży Lucasfilmu Disneyowi. Zdaniem Jetta Lucasa George przymierzał się do nich od pewnego czasu, więc decyzja pewnie gdzieś rodziła się w 2011. Więc jakby wszyscy trafili.

Sam fakt powstania nowej części „Gwiezdnych Wojen” ogłoszono 30 października 2012, wraz z informacją, że Disney kupuje Lucasfilm.



Pierwszą oryginalną historię na nowe epizody napisał jeszcze sam George Lucas. Następnie został wynajęty Michael Arndt. Wpierw rozwinął on historię do ok. 40-50 stronicowego konceptu, a także napisał treatmenty dwóch kolejnych części, potem zabrał się za pisanie scenariusza. W połowie 2013 z nieznanych oficjalnie przyczyn Michael Arndt odszedł z ekipy, a scenariusz poprawiali J.J. Abrams i Lawrence Kasdan. Są tu dwie najbardziej prawdopodobne teorie, albo Arndt skończył swoją część i twórcy przejęli po nim pałeczkę, albo doszło między nim a Abramsem do konfliktu o wymowę i kierunek nowego filmu. Żadna z tych teorii nie została potwierdzona.

Końcówka 2012 to gorączkowe poszukiwania reżysera. Ostatecznie został nim J.J. Abrams, który początkowo odrzucił tę propozycję. Zdaniem Jetta Lucasa ten wybór sugerował sam George. Kathleen Kennedy jednak zatrudniła do pomocy jeszcze dwie osoby, Lawrence’a Kasdana i Simona Kinberga, razem z nimi i Arndtem przygotowali zarys fabularny, którym przekonano Abramsa do współpracy. Po drodze pojawiły się plotki, że Abrams był bliski porzucenia roli reżysera w trakcie prac nad filmem. Głównie chodziło o datę premiery. J.J. potrzebował więcej czasu, Disneyowi zależało na szybkiej premierze i liczyli na ma 2015. Abrams chciał trzymać się tradycji premier majowych, ale sugerował rok 2016. Krakowskim targiem Bob Iger przystał na 18 grudnia 2015.

Kolejnym krokiem był angaż filmowców i to trwało dość długo, z całym mnóstwem plotek na temat tego, kto wraca lub nie wraca lub kto chce, a kto nie chce. Oficjalnie pierwszymi potwierdzonymi byli artyści Doug Chiang i Iain McCaig, a następnie kompozytor John Williams, o czym wspomniała Kathleen Kennedy na Celerbration Europe II.



W międzyczasie zaczęły się poszukiwania nowych aktorów. Skończyło się także castingiem otwartym, z którego wyłoniono dwie osoby - Pipa Andersona i Crystal Clarke. Te dwie osoby oficjalnie ogłoszono, ale aktorów z otwartego castingu może być więcej. Sugeruje to chociażby Maisie Richardson-Sellers, która także brała udział w tych przesłuchaniach.

Abrams zaś powoli zaczął kompletować ekipę, co generowało kolejne plotki. Część z nich się sprawdziło. Dan Mindel operator (jeszcze przed potwierdzeniem, że jest oficjalnie zaangażowany w projekt) zaczął mówić o zdjęciach na kamerze analogowej, oraz o wykorzystaniu kamer IMAX (ostatecznie kręcono nimi kilka ujęć). W końcu na prawie pół roku przed rozpoczęciem zdjęć ogłoszono ekipę, a jakiś czas później potwierdzono datę premiery. Następnie zaczęto angażować wielu filmowców do pomocy, w tym między innymi Polkę – Magdalenę Kusowską, która zajęła się projektowaniem kostiumów pod okiem Michaela Kaplana. Przy okazji ekipy zatrudniono też twórców z R2-D2 Builder’s Club, którzy wykonali nowego R2-D2, ale też stworzyli BB-8, tym samym potwierdzono obecność droida w filmie.

Z początkiem roku 2014 zaczęto mówić o tym, że scenariusz jest już ukończony, acz ciągle jeszcze nanoszono poprawki i doszlifowywano go. Zaczęły też się pojawiać plotki o rozpoczęciu zdjęć.

W kwietniu okazało się, że zdjęcia już trwają (ale tylko drugiej ekipy), natomiast filmowcy pracują nad przygotowaniem scenografii na lokacji w Abu Dabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie). W maju ogłoszono główną obsadę. Pojawiło się wielu nowych aktorów, ale wróciły też stare twarze.



16 maja 2014 na planie „Przebudzenia Mocy” padł pierwszy klaps. Dokładniej zdjęcia rozpoczęto w Abu Dabi na lokacji, potem wrócono do Londynu, do Pinewood gdzie powstała większość zdjęć. Poza Abu Dabi, filmowcy kręcili na lokacjach na wyspie Skellig Michael w Irlandii, oraz w Puzzleworld, Greenham Commons i Black Park w Wielkiej Brytanii. Wśród miejsc, gdzie jakoby mogła pojawić się druga ekipa, często wymienia się też Islandię, te informacje jednak nie zostały potwierdzone.

J.J. Abrams wsparł akcję charytatywną UNICEFU, do czego też namawiał fanów. Nagrodą miała być wizyta na planie Epizodu VII. Wygrał D.C. Barnes z Denver, ale co robił dokładnie na planie nie wiadomo. Jednak najbardziej głośno było o wypadku Harrisona Forda, który wstrzymał pracę na kilka tygodni. Od maja z większą lub mniejszą regularnością pojawiają się materiały na temat filmu, czasem są to przecieki, czasem zdjęcia dekoracji, czasem filmiki, które oficjalnie mają na przykład wspierać UNICEF, ale w tle pojawiają się sugestię na temat filmu.

6 listopada 2014 oficjalna potwierdziła zakończenie zdjęć, zdradziła też tytuł filmu – „The Force Awakens”. 25 listopada poznaliśmy jego polskie brzmienie – „Przebudzenie Mocy”. Oficjalny tytuł jest pozbawiony numeru części, ale napis ten pojawi się na początku filmu. Z końcem listopada pojawił się także pierwszy zwiastun zajawkowy, który został bardzo dobrze przyjęty i wciąż cieszy się ogromną popularnością. Wyświetlono go ponad 110 milionów razy.

W grudniu natomiast zdradzono imiona nowych głównych postaci. Niestety na razie bez nazwisk.

Z innych ciekawostek warto dodać, że tytułem roboczym filmu była nazwa „AVCO” co nawiązywało do nazwy kina w którym Abrams po raz pierwszy zobaczył „Gwiezdne Wojny”. Fabularnie wiemy, że akcja ma się dziać jakieś 30 lat po „Powrocie Jedi”, koncentrować się na trójce nowych postaci, której będą pomagać klasyczni już bohaterowie. Nieoficjalnie na temat fabuły wiadomo już znacznie więcej, ale jak to zwykle z plotkami bywa, nikt nie wie na ile jest w tym prawdy.

Na koniec gorsza wiadomość. Otóż przypominamy, że niestety polska premiera filmu będzie przesunięta o tydzień. Na „Przebudzenie Mocy” w naszych kinach przyjdzie nam poczekać aż do 25 grudnia 2015.
KOMENTARZE (66)

Kiedy plakat i inne ploty

2014-12-15 17:22:12

Zaczynamy od jednej z najważniejszych osób zarządzających obecnie uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, czyli od Boba Igera, prezesa Disneya. Zaczął on opowiadać o parku atrakcji ze „Star Wars”, o którym pisaliśmy nie raz, sugerując, że wszystko trochę się opóźni, ano dlatego, że chcą, by ludzie, którzy tam przyjdą, nie byli rozczarowani. Czym rozczarowani? Ano tym, że park bazuje na sześciu klasycznych filmach, teraz Disney chce, by większy nacisk był położony na sequele i spin-offy. Obecnie mogą się już tym zająć, bo mają pojęcie o tym, co będzie w Epizodzie VIII oraz spin-offach. Następnie Iger przeszedł do tematu zwiastuna, który według jego danych został już wyświetlony 110 milionów razy, a jakby tego było mało, to jeszcze dochodzi 40 milionów odświeżeń przeróbek i parodii. I tu ciekawostka, bo Bob wspomniał, że Disney w ogóle zastanawiał się czy wypuszczać ten zwiastun zajawkowy. Ponoć ostro na ten temat debatowano, bo z jednej strony J.J. Abrams nie lubi pokazywać fragmentów filmu zanim go skończy, z drugiej wszyscy byli świadomi olbrzymiego zainteresowania ze strony fanów. Iger dodał także, że Abrams dużo bardziej polega na fizycznych planach, scenografii i rekwizytach niż grafice komputerowej. Przy tym, jak dodaje szef Disneya, respektują to, co Lucas zrobił zwłaszcza w latach 70., bez czego „Gwiezdne Wojny” nie byłby tym, czym są dziś.

Wczoraj zaś w USA pokazano krótki filmik, który miał wyjawić tajemnice zwiastuna. Jedną z nich był napis na kamizelce Poe Damerona (wspominaliśmy o tym przy okazji analizy zwiastuna zajawkowego). Jednak pojawiła się też i nowa rzecz, choć wcale nie tak niespodziewana. Prawie potwierdzono, że ta pustynna planeta na zwiastunie to Tatooine. Nazwa nie padła wprost, za to padło pytanie „pamiętacie tę planetę?”. Większość dokładnie tego się spodziewała, ale tym samym kończymy plotki na temat innej pustynnej planety.

Z innych wieści, oczekujemy teraz na pierwszy plakat „Przebudzenia Mocy”. Niektóre źródła sugerują, że może on się pojawić na dniach, inne, że dopiero albo już w styczniu. Na razie nie ma przecieków na temat tego, co zobaczymy na plakacie.

Temat Maisie Richardson-Sellers wraca jak bumerang. O młodej aktorce było głośno przed ogłoszeniem obsady, tam jednak się nie znalazła. Nie znalazła się też w uzupełnieniach (jak Gwendoline Christie, Lupita Nyong’o, Crystal Clarke czy Pip Anderson), ale o niej (i o Billie Lourd) plotki pojawiają się co jakiś czas, często też łączone. Tym razem dziennikarski wolny strzelec z Nowego Yorku Patty Adams Martinez twierdzi, że ma potwierdzenie, iż Maisie gra w filmie, w dodatku wie nawet co to za rola, ale niestety jest to tajemnica i nie może na ten temat nic mówić. Dla przypomnienia, przez pewien czas łączono rolę Maisie albo z Rey (którą gra Daisy Ridley), albo z potomkinią Obi-Wana Kenobiego. Oczywiście nic nie potwierdzono. Dodatkowo niektórzy wciąż twierdzą, że to ona jest na zdjęciu opublikowanym przez Bad Robot w kwietniu. Więc teorie spiskowe mają się dobrze, gdyby nie ten drobny fakt, że jest kilku innych aktorów, o których zaangażowaniu w pracę nad TFA wiemy lub się domyślamy, jednak nie zostali oni w żaden sposób potwierdzeni oficjalnie. Może to samo jest z Maisie, a to raczej by oznaczało, że gra ona mniej ważną rolę.

Po zwiastunie bardziej rozmowny okazał się także Mark Hamill, który bardzo komplementował nową obsadę, w szczególności Johna Boyegę i Daisy Ridley oraz Oscara Isaaca, Adama Drivera i Andy’ego Serkisa (czytając między wierszami wygląda na to, że to ta piątka będzie odgrywać główne role, troje protagonistów i dwóch antagonistów, tego się już wszyscy domyślają, więc to takie nieoficjalne potwierdzenie). Mark natomiast twierdzi, że „Gwiezdne Wojny” są obecnie w bardzo dobrych rękach i jeśli może to powiedzieć, to jest dumny z tej nowej obsady. Wspomniał też, o tym jak po raz pierwszy spotkali się z nową obsadą. To było niesamowite wydarzenie, bo przy okazji po latach spotkał się razem z Harrisonem Fordem i Carrie Fisher. Została wynajęta cała sala w restauracji, przyszli tam wszyscy i przez pierwsze pięć minut to było takie dziwne doświadczenie, ale potem czuł się już jak za starych, dobrych lat na planie „Imperium kontratakuje”, gdzie wszyscy się śmiali. Mark wspomniał o tym, że wbrew temu, co teraz sobie przypomina, raczej nie spodziewał się, że sequele kiedykolwiek powstaną. Gdy powstawały prequele, patrzył na nie trochę dziwnie, bo ci ludzie bawili się w jego piaskownicy, nawet mieli jego miecz świetlny. Ale teraz jak twierdzi mamy już początek, mamy środek i czas iść dalej. Zresztą jak sam dodaje, tego właśnie chciał Lucas, który gdy spotkali się jeszcze przed sprzedażą Lucasfilmu Disneyowi mówił im wprost, że to będzie film o nowym pokoleniu, a wielka trójka ma grać tu rolę podobną jak w „Nowej nadziei” mieli Alec Guinness i Peter Cushing. Nowa trylogia to ma być historia nowych bohaterów. Hamill stwierdził, że nie wie, czy podołają. Lucas zaś nalegał, mówiąc, że chce albo by wróciła cała wielka trójka, albo nikt. Ostatecznie Flanelowiec postawił na swoim. Zdaniem Marka to podejście do nowych bohaterów widać też w zwiastunie. No i Mark potwierdził także, że BB-8 nie jest komputerowy, że po Pinewood jeździł model takiego droida i jest to niesamowite. O tym, że BB-8 był skonstruowany pisaliśmy ostatnio. Warto przypomnieć, że pośrednio bazuje on na pracy Ralpha McQuarriego. Wracając do Hamilla, dodał on także, że broda była wymagana w kontrakcie, wszystkim się podoba, ale on jakoś się do niej nie przyzwyczaił.

Na koniec jeszcze jedna mała zabawa z kartami imion nowych postaci. Porównano numerki kart umieszczonych w sieci z oryginalnymi toppsami. 74 mają Rey i Luke, 53 Poe i X-Wingi, 11 BB-8 i R2-D2. Ale żeby nie było tak łatwo to 67 ma Kylo Ren i C-3PO z Lukiem.
KOMENTARZE (9)

Pierwsze fanowskie modele z "Przebudzenia Mocy"

2014-12-12 07:50:23

Chociaż od premiery teasera nowej części Gwiezdnych wojen minęły już dwa tygodnie, to nie milkną echa tego wydarzenia. Fani z całego świata prześcigają się tworzeniu filmów i memów związanych z "Przebudzeniem Mocy". Co zaradniejsi wpadli już też na pomysł jak zarobić na nowej zawartości.
I tak, na stronie sklepu shapeways można już zakupić, wykonany na drukarce 3D model "droida piłki" -który jak wiemy od wczoraj, nazywa się BB-8.


Na stronie instructables można natomiast pobrać instrukcję do stworzenia w drukarce 3D modelu miecza świetlnego, którego w teaserze używa Kylo ren. Aby uzyskać dostęp do instrukcji należy jednak dołączyć do grona "pro" użytkowników, czyli wnieść przynajmniej miesięczną opłatę abonamentową wysokości około 4 dolarów. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć miecza i części przygotowanych do złożenia.



KOMENTARZE (1)
Loading..