TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VII: Przebudzenie Mocy :: Newsy

NEWSY (922) TEKSTY (65)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Chiński filmik promocyjny

2015-12-23 20:15:58

"Przebudzenie Mocy" miało oficjalną światową premierę 18. grudnia. W związku z tym powoli akcja promocyjna na naszym kontynencie i za oceanem wygasa. Inaczej jest w Chinach. Epizod VII swoją premierę będzie miał tam 9. stycznia. Oficjalna opublikowała dziś filmik, który jest częścią kampanii marketingowej "Przebudzenia Mocy" w tym kraju. Z uwagi na to, że jest już po premierze to sądziliśmy, że niczym nas nie zaskoczy i nie ma sensu go zamieszczać. Myliliśmy się - głównym bohaterem filmu jest popularny ponoć w tamtym rejonie świata Lù Hán. Zachęcamy do obejrzenia tego bardzo nietypowego filmiku promocyjnego.


KOMENTARZE (14)

Wyniki z polskich kin

2015-12-23 17:17:25

Są już podsumowania ostatniego weekendu w Polsce. „Przebudzenie Mocy” niestety nie poradziło sobie u nas tak dobrze jak można by się spodziewać. Pobiło rekord zarobków. Disney Polska pochwalił się, że w weekend „Gwiezdne Wojny” przyniosły 18 milionów PLN. Oczywiście dzięki seansom 3D i IMAX. To kwota rekordowa na naszym rynku, jednak jeśli spojrzymy na frekwencję to już nie jest tak wspaniale. W pierwszy weekend film obejrzało 789 568 widzów. To trzecia pozycja. Pierwsze miejsce zajmuje niedościgniony w tej materii „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (834 479 osób). Drugie „Shrek Trzeci” (jakieś 793 tysiące osób, czyli nie było daleko).

W ten weekend głównie oglądano „Gwiezdne Wojny”. To póki, co trzeci najlepszy weekend w tym roku. Do kin przyszło 939 tysięcy widów. Więcej było tylko podczas premier „Pięćdziesięciu twarzy Greya” i „Listów do M. 2”. W obu przypadkach przekroczono barierę miliona widzów.

Jako ciekawostkę warto dodać, że aż 43% widzów „Przebudzenia Mocy” wybrało wersję z dubbingiem.

Na świecie Epizod VII radzi sobie bardzo dobrze, ale nie wszędzie. W Korei Południowej film, choć zarobił prawie tyle co „Zemsta Sithów” sumarycznie, znalazł się dopiero na drugiej pozycji. Zresztą rekord otwarcia poza Stanami też nie został pobity. Choć w tym wypadku odpowiada za to brak premiery w Chinach (premiera po nowym roku) i Indiach (premiera w piątek). Słabo wypadła też Japonia. Tam w premierowy weekend zarobiono trochę ponad 10 milionów USD. Dla przypomnienia premiera „Zemsty Sithów” przyniosła 10 lat wcześniej 18 milionów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Na razie poza Stanami film najlepiej sprzedaje się w Wielkiej Brytanii, jakieś 50 milionów USD.

Sukces „Przebudzenia Mocy” budzi respekt. Frank Marshall jeden z producentów „Jurassic World” pogratulował oficjalnie „Gwiezdnym Wojnom” specjalną laurką.



Pomijając wszystko inne warto przypomnieć skąd to się wzięło. Gdy Lucas ze Spielbergiem bili sukcesy wszech czasów tworzyli podobne laurki-reklamy. Skończyło się póki, co na Jamesie Cameronie i jego „Titanicu”. Potem Cameron sam siebie przebił i do dziś króluje „Avatar”. Zobaczymy czy „Przebudzenie Mocy” to zmieni. Tymczasem klasyczne laurki znajdziecie tutaj.

Powoli wychodzą kolejne ciekawostki o filmie i jego montażu. Otóż początkowo postać Poe Damerona miała być znacznie mniej ważna. Dameron miał zginąć na Jakku. Druga sprawa to scena, którą widzieliśmy w teaserze, gdzie Maz Kanata podawała miecz Luke’a Lei. Abrams stwierdził, że Maz, która początkowo poleciała do bazy Ruchu Oporu w systemie Ileenium, nie miała tam nic do zrobienia. Po prostu jest tłem w filmie. Wycięto więc ją, razem z tą sceną.

Za to z ciekawostek w filmie pojawia się głos Kevina Smitha. Na razie nie wiemy jeszcze w którym miejscu. Za to kolejnym szturmowcem jest Nigel Godrich. To producent grupy „Radiohead”.

Nowe „Gwiezdne Wojny” podobają się nie tylko widzom, ale też krytykom. Kapituła przyznająca nagrody Critics Choice Award na początku grudnia ogłosiła listę 10 filmów, które zostały nominowane w kategorii najlepszy film. Po premierze „Przebudzenia Mocy” Epizod VII został dodany jako jedenasty.

A na koniec jeszcze jeden filmik ukazujący jak zespół Phila Tippeta odtworzył holoszachy.


KOMENTARZE (12)

Jeszcze więcej rekordów

2015-12-22 23:22:27

Kilka dni temu pisaliśmy o rekordzie otwarcia "Przebudzenia Mocy" w USA. Dane, które wtedy jednak posiadaliśmy były szacunkowe i mówiły, że zarówno sobotniego, niedzielnego jak i rekordu otwarcia na świecie Epizod VII nie pobił. Dzisiaj, zamiast szacunkowych danych, mamy oficjalne z weekendu i sytuacja uległa zmianie na plus dla nowych Gwiezdnych Wojen. Poniżej możecie zobaczyć zestawienie kilku rekordów jakie dzierży obecnie "Przebudzenie Mocy".

Rekord otwarcia w USA: 247,9 mln $ (poprzedni rekordzista: "Jurrasic World" 208,8 mln $)
Rekord otwarcia na świecie: 529 mln $ (poprzedni rekordzista: "Jurrasic World" 524,9 mln $)
Rekord piątku w USA: 119,1 mln $ (poprzedni rekordzista: "Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 2" 91 mln $)
Rekord niedzieli w USA: 60,5 mln $ (poprzedni rekordzista: "Jurrasic World" 57,2 mln $)
Rekord poniedziałku w USA: wg szacunków 40,1 mln $ (poprzedni rekordzista: "Spider-Man 2" 27,6 mln $)
Rekord osiągnięcia 100 mln $: 1 dzień (poprzednich rekordzistów było kilku - z rekordem wynoszącym 2 dni)
Rekord osiągnięcia 150 mln $: 2 dni (ex aequo z "Jurrasic World" i "Avengers")
Rekord osiągnięcia 200 mln $: 3 dni (ex aequo z "Jurrasic World" i "Avengers")
Rekord osiągnięcia 250 mln $: 4 dni (poprzedni rekordzista "Jurrasic World" - z rekordem wynoszącym 5 dni)
Rekord pierwszych 3 dni w USA: 247,9 mln $ (poprzedni rekordzista "Jurrasic World" 208,8 mln $)
Rekord pierwszych 4 dni w USA: 288 mln $ (poprzedni rekordzista "Jurrasic World" 234,1 mln $)

Pobitych rekordów jak widzicie jest sporo, a to jeszcze nie koniec. Już na obecną chwilę, mimo podania wyników tylko z pierwszych 4 dni, Epizod VII bije rekord za pierwszych 5 i 6 dni wyświetlania w USA. Z każdym kolejnym mijającym dniem będzie więc przejmował kolejne rekordy. Pozostaje więc tylko pytanie, czy uda mu się pokonać "Avatara" jako filmu, który całościowo osiągnął najlepszy wynik finansowy. A wyniki finansowe filmu możecie sami podglądać na tej stronie.
KOMENTARZE (38)

Tatuaże Star Wars z "Przebudzenia Mocy"

2015-12-22 19:06:22 przepastny internet

W zeszłym tygodniu, nim "Przebudzenie Mocy" trafiło do kin, zaprezentowaliśmy tatuaże inspirowane tym epizodem i wykonane przed jego premierą. Dziś możecie obejrzeć kolejną porcję takich tatuaży. Ciekawe czy ich właściciele odetchnęli z ulgą. A może jednak ktoś żałuje pochopnej decyzji?



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum
KOMENTARZE (10)

Rozszerzony score Johna Williamsa do E7

2015-12-22 17:40:49 WaltDisneyStudiosAwards

W sieci pojawiła się rozszerzona wersja muzyki Johna Williamsa z Epizodu VII Przebudzenia Mocy, za darmo do odsłuchu. Score FYC (For Your Consideration), który został przygotowany specjalnie dla członków Akademii Filmowej, dostępny jest tutaj>>>.
Warto dodać, że pod podanym linkiem znajduje się więcej utworów niż umieszczono na oficjalnym albumie z muzyką, a dodatkowo ułożone są chronologicznie jak w filmie.
KOMENTARZE (27)

Rekord otwarcia i tajemnicze głosy

2015-12-20 19:23:44

„Przebudzenie Mocy” idzie jak burza. Według pierwszych szacunków w ten weekend w Stanach zarobiło 238 milionów USD, czyli jakieś 30 milionów USD więcej niż „Jurassic World” w analogicznym okresie. Dodatkowo film poza USA zarobił już jakieś 280 milionów USD, więc Disney ma już ponad pół miliarda, w trzy dni od premiery. Nie wszystkie rekordy jednak zostaną pobite. Gigantyczne otwarcie spotkało się też ze sporymi spadkami. Epizod VII nie pobije raczej rekordów kasowych pierwszej soboty i pierwszej niedzieli wyświetlania w USA. Tam „Jurassic World” się obronił. Jeśli dane się potwierdzą, to w sobotę o milion USD, ale w niedzielę już różnica wynosi dziewięć milionów na korzyść dinozaurów. Kompletne dane pojawią się pewnie w połowie tygodnia. W trzy dni „Przebudzenie Mocy” pokonało zarobek oryginalnego „Imperium kontratakuje”. V Epizod jeszcze ratuje się Wersją specjalną. Ale niedługo.



Tymczasem dalej szukamy ciekawostek w filmie. James Arnold Taylor stwierdził, że nagrywał głos Obi-Wana do filmu, ale go wycięto. Zastąpił go Ewan Jakiśtam, jak sobie żartował Taylor. Ale to nic, wczoraj J.J. Abrams wraz z współscenarzystami - Lawrencem Kasdanem i Michaelem Arndtem był obecny na specjalnym pokazie dla amerykańskiej gildii scenarzystów. Tam reżyser potwierdził doniesienia Jamesa Arnolda Taylora, ale dodał jeszcze więcej smaczków. Okazuje się, że twórcy chcieli by w filmie powrócili w jakiś sposób Yoda i Obi-Wan, no i Luke. Nie pojawiają się (z wyjątkiem Luke’a), ale ich głosy są słyszalne (w scenie wizji). Głosy Marka Hamilla, Franka Oza, Ewana McGregora i... Aleca Guinnessa. Oz przyjechał do studia Bad Robot i nagrywał wiele kwestii udając Yodę. Ewan nagrał tylko jedną kwestię, a potem odjechał na swoim motorze. Za to za powrót Guinnessa odpowiada Bryan Burk. On był pomysłodawcą, by wykorzystać fragment z „Nowej nadziei” w którym Alec wypowiada słowo afraid. Wycięto środek, zostało „Rey”.
KOMENTARZE (61)

Muzyka z "Przebudzenia Mocy" dostępna online

2015-12-20 10:27:16 Disney Music VEVO

Na oficjalnym kanale youtube Disney Music VEVO opublikowany został cały soundtrack z najnowszego filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy". Przygotowaliśmy dla Was w związku z tym playlistę, zbierając w jednym miejscu wszystkie zamieszczone utwory, w kolejności takiej w jakiej są dostępne na płycie. Zachęcamy do przesłuchania.



Więcej o muzyce z Epizodu VII możecie przeczytać w tym miejscu.
KOMENTARZE (32)

Rekord goni rekord

2015-12-19 22:48:09

Ten weekend należy do „Gwiezdnych Wojen”. Ale to nic, znane jest już wstępne podsumowanie piątkowego otwarcia. W Stanach „Przebudzenie Mocy” zarobiło 120,5 miliona USD. To nowy rekord. Dotychczas najlepszym pierwszym dniem mógł poszczycić się ostatni „Harry Potter” (91 milionów USD). Dla porównania największy, póki co, hit tego roku, „Jurassic World” zgarnął zaledwie 84 miliony USD. Weekend się jeszcze nie skończył, ale wszystko wskazuje na to, że nie ma sił by powstrzymać Epizod VII.

Z innej beczki. J.J. Abrams obiecał nam obsadowe niespodzianki. Powoli zaczynamy je poznawać. Zwłaszcza wśród szturmowców. Otóż w filmie pojawił się Michael Giacchino, czyli kompozytor filmowy współpracujący z Abramsem. Według IMDB gra on jednego ze szturmowców o numerze FN-3181. Druga niespodzianka to Daniel Craig, czyli aktualny James Bond. Wiemy, że Craig był na planie. Abrams nie chciał tego komentować. Sam Craig w pewnym momencie dementował te wieści. W styczniu zaś pisaliśmy, że Craig zagra szturmowca. Wygląda na to, że właśnie tak jest. Potwierdziło to „Entertainment Weekly”. W dodatku wiemy którego. W dalszej części drobne spoilery.



W jednej scenie filmu Rey (Daisy Ridley) próbuje użyć sztuczki myślowej Jedi na jednym szturmowcu. Gra go właśnie Daniel Craig.
KOMENTARZE (5)

Premiery książkowe wraz z "Przebudzeniem Mocy"

2015-12-18 22:39:21 oficjalna

"Przebudzenie Mocy" już w kinach, ale to nie jedyna premiera tego dnia. Dziś za oceanem i na wyspach brytyjskich, do sprzedaży trafiła kolejna fala publikacji wspierających marketing Disneya i promocję filmu.

Tradycyjnie, każdy film daję możliwość kupienia nowych albumów i przewodników, tak więc mamy zapowiedziany również w Polsce, Słownik ilustrowany, dalej Niesamowite przekroje od DK Publishing oraz album z pracami koncepcyjnymi do filmu od wydawcy Abrams Books.



Nie mogło się obyć bez książek przeznaczonych dla dzieci i młodzieży, grupy docelowej Disneya. Dostajemy wiec kolejne księgi naklejek "The Force Awakens Ultimate Sticker Collection" i "Ultimate Sticker Collection: The Force Awakens Stickerscapes", powieść dla dzieci "The Force Awakens New Adventures" Davida Fentimana od DK Publishing, antologię "Before the Awakening" Grega Rucka oraz ilustracjami w wykonaniu Phila Noto, książeczki "Rey Meets BB-8", "Finn & the First Order", "Finn & Rey Escape!", "Han & Chewie Return!" z ilustracjami Briana Rooda, "5-Minute Star Wars Stories" od Disney-Lucasfilm Press.



Oraz publikacje interaktywne "The Force Awakens Flashlight Adventure Book", "The Force Awakens – Lightsaber Rescue" i "The Force Awakens Look and Find" od wydawcy Phoenix International, "The Force Awakens Mix & Match" oraz "The Force Awakens – Rey’s Survival Guide" od wydawnictwa Studio Fun International.



Ale to nie koniec publikacji opartych na nowym epizodzie, bo na nowy rok zapowiedziano kolejne książki.
KOMENTARZE (7)

Pierwsze sukcesy

2015-12-18 19:52:06

Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy „Przebudzenie Mocy” osiągnie sukces finansowy, to były one całkowicie nieuzasadnione. Film zarobił w samych tylko Stanach 100 milionów w przedsprzedaży, ale o tym już słyszeliśmy. Teraz pojawiają się prawdziwe rekordy. Szacuje się, że czwartkowe nocne premiery przyniosły w USA jakieś 57 milionów USD. Poprzedni rekord należał do finału „Harry’ego Pottera” (43,5 miliona USD). Poza Stanami „Przebudzenie Mocy” już zarobiło 72 miliony USD. Tak więc czekamy na wynik pierwszego weekendu, powinien być znaczący.



Ale to nie koniec pasma sukcesów. AFI, czyli Amerykański Instytut Filmowy opublikował listę najlepszych filmów kinowych w 2015. Lista nie jest w żaden sposób uporządkowana, ale co najważniejsze, znalazły się tam nowe „Gwiezdne Wojny”. Lista wygląda następująco:

Na koniec jeszcze jedna rzecz. Początkowy wynik „Przebudzenia Mocy” na Rotten Tomatoes wyniósł 97%. Obecnie już spadł, ale i tak przeważają recenzje pozytywne.
KOMENTARZE (18)

Kulis powstawania scen na Jakku - dokument

2015-12-18 17:16:24

Wczoraj w Polsce i w większości krajów na świecie, odbyła się premiera Epizodu VII Przebudzenia Mocy. Film spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. Opinie redakcji można przeczytać tutaj, a fanów na forum.
W sieci umieszczono dokument prezentujący kulis powstania scen na planecie Jakku. Wszystkie sekwencje kręcone były na pustyni w Abu Dhabi, na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Materiał prezentujemy poniżej.


KOMENTARZE (1)

Muzyka z „Przebudzenia Mocy” od dziś w sklepach [Update]

2015-12-18 07:15:42

Dziś oficjalnie w sprzedaży pojawiła się muzyka z „Przebudzenia Mocy”. W Polsce dostępna jest w trzech wersjach.



Pierwsza wersja to nowość na naszym rynku. Polskie wydanie ścieżki dźwiękowej. Kosztuje 42,99 PLN i składa się z jednej płyty CD.

Wersja z angielską okładką – „Star Wars: The Force Awakens” (Deluxe Edition) kosztuje 64,99 PLN. Prawdopodobnie zawartość jest dokładnie taka sama.

Trzecia wersja to wydanie „Star Wars: The Force Awakens” (Super Deluxe Edition) kosztująca 89,99 PLN.

Wszystkie wydania nie powinny się różnić zawartością muzyki, a jedynie dodatkami.

Update - wygląda na to, że wydanie Deluxe ma tylko dwie karty kolekcjonerskie i tekturową okładkę i na tym kończą się dodatki.

Studio Lucasfilm oraz reżyser wizjoner J.J. Abrams łączą siły, aby raz jeszcze zabrać nas do słynnej, odległej galaktyki. „Gwiezdne Wojny” wracają na wielki ekran VII częścią filmowej sagi –„Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy”.

John Williams, pięciokrotnie nagradzany Oscarem legendarny kompozytor, wypełnia tę podróż muzyką, która w romantyczny sposób kontynuuje tradycję wielkiej muzyki „Gwiezdnych Wojen”.


Lista utworów:

01. Main Title and the Attack on the Jakku Village (6:25)
02. The Scavenger (3:39)
03. I Can Fly Anything (3:11)
04. Rey Meets BB-8 (1:31)
05. Follow Me (2:54)
06. Rey’s Theme (3:11)
07. The Falcon (3:32)
08. That Girl With The Staff (1:58)
09. The Rathtars! (4:05)
10. Finn’s Confession (2:08)
11. Maz’s Counsel (3:07)
12. The Starkiller (1:51)
13. Kylo Ren Arrives At The Battle (2:01)
14. The Abduction (2:25)
15. Han And Leia (4:41)
16. March of the Resistance (2:35)
17. Snoke (2:03)
18. On the Inside (2:05)
19. Torn Apart (4:19)
20. The Ways Of The Force (3:14)
21. Scherzo For X-Wings (2:32)
22. Farewell And The Trip (4:55)
23. The Jedi Steps And Finale (8:51)

Sumaryczny czas trwania: 77:08



Ale to nie wszystko. Od listopada w naszych sklepach można też kupić album „John Williams Conducts Music From Star Wars”. Składa się on z dwóch płyt i kosztuje 46,99 PLN. Zawiera on muzykę nie tylko z „Gwiezdnych Wojen”.

2-godzinna kosmiczna podróż muzyczna! Boston Pops Orchestra pod dyrekcją Johna Williamsa! W 2005 roku American Film Institute przyznał muzyce do filmu Gwiezdne Wojny tytuł najsłynniejszej muzyki w historii amerykańskiego kina.

W 2004 roku dzieło to zostało wpisane przez Bibliotekę Kongresu do National Recording Registry (Narodowego Rejestru Nagraniowego) jako znacząca zarówno pod względem kulturowym, jak i historycznym oraz estetycznym. Zrealizowana przez Johna Williamsa z zespołem Boston Pops w okresie pomiędzy 1980 a 1983 pierwsza płyta CD zawiera efektowny wybór muzyki z oryginalnej trylogii Wojen Gwiezdnych, oraz fragmenty z muzyki do filmu "E.T." i suitę ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Bliskie spotkania trzeciego stopnia". Na drugiej płycie znajduje się muzyka z filmów "Obcy", Gwiezdna Wędrówka - „Star Trek” oraz Gwiazda bojowa Galaktyka - „Battlestar Galactica”, po czym wracamy do naszego układu słonecznego dzięki Planetom Holsta.

Tracklista:

CD 1
1. Star Wars Main Title
2. Star Wars Princess Leia
3. The Empire Strikes Back The Asteroid Field
4. The Empire Strikes Back The Imperial March
5. The Empire Strikes Back Yoda s Theme
6. Return Of The Jedi Jabba the Hutt
7. Return Of The Jedi Luke and Leia Theme
8. Return Of The Jedi Parade of the Ewoks
9. Return Of The Jedi The Forest Battle
10. Close Encounters of the Third Kind Suite
11. E.T. Adventures on Earth
12. E.T. Flying Theme

CD 2
1. 2001: A Space Odyssey (R. Strauss Also sprach Zarathustra Introduction)
2. Alien Closing Title
3. Battlestar Galactica Main Title
4. Star Trek (Motion Picture) Main Title
5. Star Trek (TV Show) Main Theme
6. Twilight Zone Theme and Variations
7. Holst: The Planets Mars
8. Holst: The Planets Venus
9. Holst: The Planets Mercury
10. Holst: The Planets Jupiter
11. Holst: The Planets Saturn
12. Holst: The Planets Uranus
13. Holst: The Planets Neptune

KOMENTARZE (23)

Recenzje po uroczystej premierze "Przebudzenia Mocy"

2015-12-18 05:21:11

17 grudnia 2015 roku o godzinie 18;30 odbyła się w warszawskim Multikinie Złote Tarasy uroczysta polska premiera filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy". W pokazach na czterech salach uczestniczyło kilkuset fanów, dziennikarzy, a także włodarzy The Walt Disney Company Polska. Zapraszamy do przeczytania naszych pierwszych recenzji nowego filmu!

RECENZJE "PRZEBUDZENIA MOCY"


Przypominamy też, że swoimi recenzjami możecie się podzielić z innymi fanami w komentarzach lub na forum.
KOMENTARZE (41)

Oficjalna premiera "Przebudzenia Mocy"

2015-12-17 18:30:00

W tym momencie, w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie, odbywa się oficjalna premiera filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy". W pozostałych kinach na terenie naszego kraju wyświetlanie rozpocznie się o północy. Już niedługo fani samemu będą mogli się przekonać czy ich oczekiwania, marzenia i obawy dotyczące Epizodu VII się sprawdziły.

Kiedy dziesięć lat temu do kin wchodziła "Zemsta Sithów" byliśmy zapewniani o tym, że historia została zamknięta. Oczywiście wiedzieliśmy, że dawniej planowano dziewięć epizodów (a nawet więcej), ale plany te zostały porzucone i nic nie zapowiadało, że w najbliższym czasie się to zmieni. 30. października 2012 roku był pod tym względem przełomowy, podano wtedy do wiadomości informację o tym, że Disney kupił Lucasfilm. Wraz z informacją o zakupie ogłoszono, że powstanie nie tylko kolejny epizod, czy też cała trylogia, ale o wiele więcej filmów. Niecałe trzy miesiące później dowiedzieliśmy się, że reżyserem Epizodu VII będzie J. J. Abrams. Pod koniec 2013 roku poznaliśmy datę premiery nowego filmu, lecz dopiero następny rok zaczął obfitować w prawdziwy wysyp informacji. W kwietniu zaprezentowano nam obsadę, a w listopadzie poznaliśmy tytuł oraz zobaczyliśmy pierwszy teaser. W tym czasie pojawiały się już przecieki z produkcji, pierwsze zdjęcia, plotki i grafiki. W porównaniu jednak do poprzednich epizodów było ich dużo mniej. J. J. Abrams dbał o to, aby fani dowiedzieli się jak najmniej o filmie zanim nie trafi do kin. Dopiero w październiku bieżącego roku pełną parą ruszyła machina promocyjna filmu: pokazano plakat i trailer, a w ciągu kolejnych dwóch miesięcy zaprezentowano kilkadziesiąt spotów telewizyjnych, zdjęć promocyjnych i udzielono wielu wywiadów. Gwiezdne Wojny można było, szczególnie w ostatnich dniach, dostrzec wszędzie.

"Przebudzenie Mocy", mimo iż dziś dopiero wchodzi do kin, już zdążyło pobić wiele rekordów, w tym rekord oglądalności teasera i przedsprzedaży biletów, a nawet ilości ekranów na których jest wyświetlany film w Polsce. Co będzie dalej, zależy od tego jak film przypadnie do gustu widzom. Dzisiaj mamy okazję powiedzieć sprawdzam i się o tym przekonać.

"Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy"
czas trwania: 2 h 15 min

Reżyseria: J.J. Abrams

Produkcja: Bryan Burk, Kathleen Kennedy, J.J. Abrams, Jason McGatlin, Tommy Harper

Scenariusz: Michael Arndt, Lawrence Kasdan, J.J. Abrams

Muzyka: John Williams

Zdjęcia: Daniel Mindel

Scenografia: Rick Carter, Darren Gilford

Kostiumy: Michael Kaplan

Efekty specjalne: Chris Corbould

Dźwięk: Ben Burtt

Aktorzy: Harrison Ford, Mark Hamill, Carrie Fisher, Anthony Daniels, Peter Mayhew, Warwick Davies, Max von Sydow, Andy Serkis, John Boyega, Oscar Isaac, Domhnall Gleeson, Lupita Nyong'o, Gwendoline Christie, Adam Driver, Daisy Ridley



Zapraszamy po obejrzeniu do komentowania filmu pod newsami lub na forum..
KOMENTARZE (56)

Coś się przebudziło

2015-12-17 08:15:46

Wczoraj w godzinach wieczornych odbyła się uroczysta, europejska premiera „Przebudzenia Mocy” w Londynie. Podobnie jak w przypadku amerykańskiej, tak i ta była transmitowana przez StarWars.com w Internecie. Można ją jeszcze obejrzeć (acz bez filmu) na YouTubie.



Na premierze byli obecni między innymi J.J. Abrams, George Lucas, Lawrence Kasdan, Kathleen Kennedy oraz główna obsada Harrison Ford, Mark Hamill, Carrie Fisher z Garym, Oscar Isaac, John Boyega, Daisy Ridley, Adam Driver, Lupita Nyong’o i Max von Sydow.

Od dziś film jest już wyświetlany w Wielkiej Brytanii. Ale szczęśliwców na świecie jest więcej, warto więc uważać na co się klika, by przypadkiem nie zaspoilerować sobie filmu przed seansem. Nam zaś pozostało jeszcze trochę czekania.
KOMENTARZE (7)

Dokładnie rok do premiery „Rogue One”

2015-12-16 07:36:51

Do premiery „Rogue One” dzieli nas dokładnie rok. Podobnie jak to zrobiliśmy w przypadku Przebudzenia Mocy, tak i dziś pozwolimy sobie na małe podsumowanie.



Po sprzedaży Lucasfilmu Disneyowi zaczęto dość szybko mówić nie tylko o trzeciej trylogii, ale też spin-offach, samodzielnych, niezależnych filmach. Dziś noszą one nazwę „Antologii” bądź „Opowieści”. Lucasfilm używa zamiennie obu tych nazw, pierwsza bardziej dotyczy serii, druga jest prawdopodobnie odpowiednikiem słowa „Epizod”. Cóż, pewnie za jakiś czas się to wyklaruje. W każdym razie pojawiały się plotki na temat nowych, niezależnych filmów, a już w lutym 2013 oficjalnie je potwierdzono. Początkowo dwa, mieli za nie odpowiadać Lawrence Kasdan i Simon Kinberg. Obaj znajdowali się w małej grupie osób, które planowały wszystkie nowe filmy, włącznie z trzecią trylogią.

Warto przypomnieć, że George Lucas zostawiał w Lucasfilmie szkice co najmniej kilku takich filmów.

Pierwszy na tapecie był film Kasdana. Jak wiemy już oficjalnie, jego głównym bohaterem będzie młody Han Solo. Temat ten wybrany z puli Lucasa. To właśnie ten film był początkowo planowany na rok 2016. Obraz Kinberga zaplanowano na 2018 i jak przypuszczamy, jego bohaterem może być Boba Fett. W momencie przejęcia przed Disneya Lucasfilmu planowano pięć filmów, nie sześć.

Nie wiemy dokładnie w którym momencie do Kathleen Kennedy przyszedł ze swoim pomysłem na film John Knoll. Prawdopodobnie wtedy, gdy już było pewne, że spin-offy powstają i prace nad nimi się rozpoczęły. John Knoll chciał nakręcić obraz o tym jak Rebelianci zdobywają plany Gwiazdy Śmierci. Kathleen początkowo jedynie kurtuazyjnie wysłuchała jego pomysłu, ale im dłużej mówił, tym bardziej jej się to podobało. Jak sama wspomina, chciała się zgodzić już w połowie, ale jedyne co ją przerażało to fakt, że inni pracownicy Lucasfilmu będą przychodzić do niej w podobnych sprawach. Zgodziła się ostatecznie, a jak się okazało wielu pomysłów na film na razie nie dostała.

John Knoll był nie tylko pomysłodawcą tego, co stało się „Rogue One”, ale też został jego głównym producentem. Oczywiście za kwestie techniczne i logistyczne odpowiadał Jason McGatlin, szef produkcji filmowej Lucasfilmu. Jednak w rozwoju tej „Antologii” istotną rolę odegrała Kiri Hart, prawdopodobnie większą niż przy pozostałych filmach. W Lucasfilmie to ona nadzoruje wszystkie opowiadane historie i tym razem mogła się tym zająć, bez Abramsa, Kasdana, Kinberga, Arndta czy notatek Lucasa nad sobą. Szybko stało się jasne, że „Rogue One” stanie się trzecim spin-offem, a jego premiera była planowana na rok 2020. Dużo czasu by się nim zająć. No a wieść o tym, że są trzy filmy w produkcji rozniosła się po świecie. Warto podkreślić, że będzie to pierwszy film z cyklu, do którego nie dołoży swojej cegiełki George Lucas. To w całości autorski pomysł Lucasfilmu.

W połowie roku 2013 Lawrence Kasdan musiał się bardziej zaangażować w „Przebudzenie Mocy”. To właśnie on razem z J.J. Abramsem przepisywali scenariusz, w miejsce Michaela Arndta. Było jasne, że Larry nie jest w stanie pracować jednocześnie nad dwoma filmami. Co prawda do pisania scenariusza zaangażował swojego syna, Jona, ale spin-off o Hanie Solo musiał zostać przesunięty. Informacja o tym wypłynęła w sieci kilka miesięcy później, bo dopiero w lutym 2014. Wtedy jednak był już opracowany plan B. Najłatwiej byłoby zamienić film Kinberga i Kasdana miejscami, ale Simon mając też inne projekty w innych uniwersach nie mógł się „streścić”. Najłatwiej więc było zamienić „Rogue One” z filmem o Hanie Solo. I tak też zrobiono. Tak na marginesie, potem jeszcze po odejściu Josha Tranka zamieniono kolejnością film Kasdana i Kinberga, ale to już inna historia.

John Knoll miał pomysł na film, ale on jest specem od efektów specjalnych, a nie scenarzystą. Dlatego scenariusz był rozwijany pod czujnym okiem Kiri Hart. To ona zajęła się szukaniem scenarzystów i reżysera. Działo się to na przełomie roku 2013 i 2014.

W maju 2014 prace nad „Rogue One” są już na tyle zaawansowane, że można pochwalić się tym światu. Wpierw Bob Iger już oficjalnie mówi, że trzy spin-offy są w produkcji. Potem następuje wyciek planów Disneya (starych na tamten czas), gdzie trzeci spin-off jest oznaczony jako „Red Five”. Następnie Lucasfilm ogłasza, że zaangażowano Garetha Edwardsa jako reżysera oraz Gary’ego Whittę jako scenarzystę. Obaj de facto pracowali dla Lucasfilmu od przynajmniej od początku 2014. Angaż i rozmowy musiały trwać wcześniej. Ci młodzi twórcy rozwijali scenariusz i pomysły na film, a także brali udział w lekcjach. Te polegają na tym, że filmowcy oglądają klasyki kina, by podpatrzeć pewne techniki. Robił tak Abrams, robił tak Lucas. Edwardsowi, ale też Joshowi Trankowi i Rianowi Johnsonowi „zorganizowano” takie pokazy w Lucasfilmie.



Moment ogłoszenia Edwardsa i Whitty jest starannie dobrany. „Godzilla” Edwardsa weszła właśnie na ekrany, reżyser kończył promocję tego filmu, więc mógł łatwo omijać niewygodne pytania. Zwłaszcza wspominając coś o „Godzilli 2”. Sam Edwards opowiadał potem na Celebration, że o swoim angażu wiedział jeszcze przed gwiazdką 2013. Dostał nawet prezenty związane z sagą od rodziców, ale nie mógł im nic powiedzieć. Wszystko było tajne. Dopiero tuż przed oficjalnym ogłoszeniem, dostał wiadomość z Lucasfilmu, że może zadzwonić do najbliższych, by dowiedzieli się o tym od niego, a nie z mediów. Co zresztą uczynił. Na Celebration pokazywał też film z reakcją jego mamy na jego wielkie szczęście.

Edwards był zafascynowany „Gwiezdnymi Wojnami”. Dla niego ten film to spełnienie marzeń. I pomyśleć, że gdy na 30 urodziny postanowił pojechać ze swoją dziewczyną do Tunezji, by odwiedzić lokacje, myślał, że to największa gwiezdno-wojenna przygoda jego życia. To również jemu przypisuje się pomysł, by kręcić część zdjęć w Meksyku. Tam powstały zdjęcia do jego debiutanckiego filmu „Strefy X”. O Meksyku wspominano wiele razy przy tym filmie, ostatecznie niedawno Kathleen Kennedy przyznała, że faktycznie powstaną tam jakieś zdjęcia.

Z drugiej strony dostaliśmy Gary’ego Whittę. On również nie ma zbyt udanego dorobku filmowego („1000 lat po Ziemi”, „Księga ocalenia”), ale dość dużo udzielał się w sieci, gdzie hejtował prequele, Lucasa czy „Wojny klonów”. Gdy dostał angaż do filmu zaczął usuwać niewygodne wpisy, czym się tylko ośmieszył.

Razem z oficjalną zapowiedzą podano też datę premiery. 16 grudnia 2016. Nie powiedziano jednak o czym będzie to film. Nic dziwnego, że większość informacji dalej się nam zlewała. Były głosy, że to film o Solo, ale też, że to film o Bobie. Źródła przypisywały produkcję filmu Kinbergowi lub Kasdanowi. Nikt nie wspominał o Knollu.

Kolejne miesiące nie przyniosły żadnej naprawdę nowej informacji. Były tylko spekulacje na temat Fetta i Solo i tyle. Tuż po premierze „Strażników Galaktyki” Gary Whitta oficjalnie podziękował twórcom tego filmu, że utrudnili mu pracę. Opublikował też pierwszy fragment scenariusza. Oczywiście nic nie ujawniający, poza jedną drobną kwestią. Film zacznie się od napisu „Dawno temu, w odległej galaktyce” - więcej.

Bliżej końca roku 2014 Gareth Edwards zaczął już zbierać swoją ekipę. Pierwszą osobą o której się dowiedzieliśmy był operator - Greig Fraser. Jego angaż zdradził kierunek jakim podążali twórcy. Szukali ludzi pracujących przy filmach wojennych. Klimat „Rogue One” ma być cięższy.

W listopadzie 2014 pojawiła się informacja, że spin-off może być o łowcach nagród wynajętych przez Sojusz Rebeliantów w celu wykradnięcia planów Gwiazdy Śmierci. Z końcem roku poznaliśmy nazwę kodową filmu – „Los Alamos”. To nawiązanie do „Projektu Manhattan” i miejsca w którym rozpoczęto budowę bomby atomowej. Aluzja do Gwiazdy Śmierci jest dość czytelna. Oczywiście brakowało oficjalnych potwierdzeń.

W kolejnych miesiącach historia medialna o łowcach rozwija się. Są w nią zaangażowani albo Fett, albo Solo, albo nawet obaj jednocześnie. Łowcy mogą być piratami. Praktycznie nikt nie zauważa, że Gary Whitta wrzucił na swoim twitterze największy spoiler. Swoje zdjęcie w stroju rebelianckiego pilota. Wygląda na to, ze cieszy się sagą, a nie, że bawi się z fanami.

Jednocześnie Whitta kończy pracę nad scenariuszem. W jego miejsce z początkiem roku 2015 wchodzi Chris Weitz („American Pie”, „Złoty kompas”). Wcześniej sugerowano, że może zajmie się tym Kinberg, ale nie. Nie dokładnie wiemy też, dlaczego Whittę zamieniono na Weitza. Z jednej strony miał inne projekty. Z drugiej pojawiły się wieści, że Lucasfilm nie jest zadowolony ze scenariusza. Z trzeciej zaś takie, ze Whitta zaszalał i to co chciał zrobić przekroczyłoby budżet. W każdym razie Weitz odpowiadał za kolejna iterację.

W tym czasie ruszyły też poszukiwania aktorów, a przede wszystkim aktorki. Wymieniano się dwie główne kandydatki - Tatianę Maslany i Rooney Marę. Jednocześnie źródła wskazywały, że w Lucasfilmie najbardziej chcieliby w tej roli widzieć Felicity Jones. W pewnym momencie wyglądało już na to, że obsadzono Tatianę Maslany, jednak ostatecznie okazuje się, że podpisano kontrakt z Jones. To był dla niej dobry okres, właśnie dostała nominacje do Oskara za rolę w „Teorii wszystkiego”, a także miała angaż w „Inferno”. Felicity jest na fali.



Punktem zwrotnym w tym, co wiemy o spin-offie był 12 marca 2015. Wtedy to na spotkaniu udziałowców Disneya Bob Iger zdradził tytuł – „Rogue One”. Potwierdził udział Felicity Jones już oficjalnie, a także wymienił trzech kolejnych producentów - Tony’ego To, Johna Swartza i Simona Emanuela. Było też już jasne, że nie będzie to spin-off ani Kasdana, ani Kinberga. Ujawniono też kluczowy udział Johna Knolla.

Nagle rozwiązały się też języki twórców. Okazuje się, że muzykę skomponuje Alexandre Desplat (co do dziś nie zostało oficjalnie potwierdzone). Gary Whitta stwierdza, że to on jest autorem tytułu. I coraz mocniej akcentowani są Rebelianci, piloci i tak dalej. Brakuje tylko jednej rzeczy, powiązania z Gwiazdą Śmierci. O tym jakby zapominamy na jakiś czas. Wręcz przeciwnie wszyscy nastawiają się na „Top Gun” w wersji „Star Wars”. Powoli jednak zmienił się ton. Od tego momentu sugeruje się, że film będzie mroczniejszy, bardziej wojenny.

Jednocześnie dowiedzieliśmy się, że twórcy mają na oku Bena Mendelsohna. Ale też szybko stało się jasne, iż niewiele będą nam mówić o „Rogue One”. Tym razem to nie tylko kwestia tajemniczego pudełka, ale też porozumienia z Paramountem. Ze względu na podobieństwo tytułu do „Rogue Nation” Disney i Lucasfilm obiecały, że nie będą reklamować nowego filmu do czasu premiery nowego „Mission: Impossible”. Jedynym wyjątkiem było Star Wars Celebration. Tam gośćmi byli i John Knoll, i Gareth Edwards, i Kiri Hart. No i oczywiście Kathleen Kennedy. Pojawiły się informacje, że film ma dotyczyć wykradzenia planów Gwiazdy Śmierci. Pokazano też teaser i zdradzono kolejnych członków ekipy. To co się działo na panelu możecie przeczytać tutaj. Warto zwrócić uwagę na to, że teaser powstał jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć i nie został potem nigdzie więcej oficjalnie pokazany. W sieci pojawiły się jedynie pirackie nagrania.

Kolejnym aktorem, o którym mowa, a którego potem zaangażowano w filmie jest Riz Ahmed. Po nim mowa jest o Diego Lunie i Forescie Whitakerze. Precyzują się wówczas porównania filmu. To już nie „Top Gun”, a „Hamburger Hill” spotykający „Gwiezdne Wojny”.

W międzyczasie pojawiały się plotki o udziale Lei, Baila Organy (powrót Jimmy’ego Smitsa), Vadera (powrót Haydena Christensena), no i gdzieś tam ew. powrót Imperatora (Ian McDiarmid), czy droidów R2-D2 i C-3PO. Żadna z tych wieści nie została w żaden sposób potwierdzona.

W lipcu wyglądało na to, że zaczęto zdjęcia. Brak informacji tworzył zamieszanie. Dziś wygląda na to, że zwyczajnie trwały już prace w Pinewood i tyle. Zresztą wiele osób pracujących wcześniej przy „Przebudzeniu Mocy” przeskoczyło do nowego projektu. W tym oczywiście Neal Scanlan czy fani odpowiedzialni za nowego R2-D2 Oliver Steeples i Lee Towersey. Krążą też plotki o zatrudnieniu Donniego Yena, a także Benicio Del Toro. Problemem jest to, że trwa już casting do Epizodu VIII i zaczynały się nakładać wieści. Del Toro ostatecznie trafił do Epizodu. A co ważniejsze zaczęliśmy poznawać lokacje. Pierwsza z nich to Cardington i dawna baza RAFu, w której prawdopodobnie odbudowano Yavin 4.

W sierpniu ruszyły zdjęcia. „Sun” publikuje zdjęcia z Bovingdon Airfield, znajdującego się niedaleko Pinewood. Co ciekawe stworzono tam jakąś „rajską” wyspę.



Przy okazji D-23 Expo oficjalnie poznajemy obsadę. Dołączają do niej Mads Mikkelsen, Alan Tudyk i Jiang Wen. Dowiedzieliśmy się też, że Tony’ego To zastąpiła Allison Shearmur. No i najważniejsze, mamy pierwsze (i na razie jedyne) oficjalne zdjęcie.

Znów rozwiązały się języki. Alan Tudyk ma zagrać postać motion-capture. Mads Mikkelsen mówił o lokacjach w Wielkiej Brytanii i Islandii. Pojawiają się też plotki o komputerowym wskrzeszeniu Petera Cushinga w roli Tarkina. Gdzieś po drodze sugerowano, że Felicity Jones zagra albo Sabine z „Rebeliantów” lub córkę Boby Fetta. Jednak plotki te wydają się być mocno chybione.

Z końcem września ekipa wylądowała na Islandii. Dostrzeżono tam między innymi Madsa Mikkelsena. Dodatkowo podobno film dostał trzeciego scenarzystę. Christopher McQuarrie miałby poprawiać film po Weitzu.

Najnowsze wieści mówią, że ekipa „Rogue One” pojawiła się na Malediwach, no i że jeszcze został im Meksyk do odwiedzenia. Promocja filmu powinna niebawem nabrać tempa, wtedy dowiemy się pewnie czegoś więcej.
KOMENTARZE (6)
Loading..