TWÓJ KOKPIT
0

Dave Filoni :: Newsy

NEWSY (722) TEKSTY (26)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Twórcy o odcinkach TCW - Water War i Gungan Attack

2011-09-15 11:43:18 TheForce.net

Wszystkich miłośników "The Clone Wars" zapraszamy do przygotowania się do obejrzenia kolejnego odcinka serialu, czytając opowieści autorów o tym co wymyślili w konkretnym odcinku, dlaczego pokazują to tak, a nie inaczej i czy podoba im się to co robią. Tym razem czeka na nas początek sezonu i podwodna bitwa na planecie Kalamar. Materiały pochodzą z serwisu TheForce.net.

W "Water War" spektakularna - i wcześniej niewidziana w TCW planeta Kalamar znajduje się na skraju wojny domowej. Separatysta Riff Tamson rozbudza wzajemną wrogość pomiędzy mieszkańcami planety, Kalamarianami i Quarrenami. Republika wysyła Padme Amidalę, wraz z obstawą złożoną z Jedi i klonów, aby negocjowała pokój, lecz jest już za późno. Po zamordowaniu króla planety, książę Lee-Char jest za młody, by przejąć tron, więc wojna jest nieunikniona. Rozpoczyna się zaciekła podwodna bitwa, gdy klony-nurkowie ścierają się z siłami Quarrenów i Separatystów.


Główny reżyser Dave Filoni mówi: W tych odcinkach naprawdę jesteśmy cały czas pod wodą, co postawiło przed nami wiele nowych wyzwań, z których wcale nie najmniejszym było stworzenie animacji i zachowanie wyrazistości postaci. Chcieliśmy, aby kamera poruszała się jak sprzęt służący do nagrywania pod wodą, więc jej ruchy są nieco inne, niż w zwykłym odcinku. A całe środowisko zamieszkują małe stworzonka, jak koralowce i skorupiaki. To sprawia, że Kalamar jest tak pełen życia i bogaty, jak powinno być środowisko oceaniczne.

Odcinki premierowe pokazują, że cały sezon czwarty ma jakość filmu pełnometrażowego. W jednej z premierowych bitew mamy naraz tysiąc postaci. To pokazuje, do jakiej skali teraz dążymy, gdy robimy bitwę. W "Zemście Sithów" powoli wychylamy się zza krążownika Jedi, za którym widać ogromną bitwę nad Coruscant. Jeśli chodzi o starcia, celujemy właśnie w taki rozmach.

Odcinkiem następującym bezpośrednio po "Water War" jest "Gungan Attack". Sprawy nie mają się dobrze dla Jedi i Kalamara, gdy niespodziewane ataki Separatystów zmuszają ich do odwrotu w kierunku podwodnych jaskiń. Chcąc złamać jakąkolwiek nadzieję na opór, zły Riff Tamson bierze na swój cel księcia Lee-Chara. Niezdolny do wezwania wsparcia od Republiki, Yoda wzywa na pomoc potężną, ziemnowodną Wielką Armię Gungan. Lecz czy przybędą na czas i czy uda im się pokonać Separatystów?

W tym sezonie walki zyskują zupełnie nowy poziom od samego początku. Rzeczy, z którymi eksperymentowaliśmy w przeszłości zdarzały się w jednej, może dwóch bitwach, a teraz robią się z tego całe akty. Tworzymy starcia w skali, jakiej jeszcze nie widzieliście. A mimo że potyczki są głównym tematem w tym roku, to po drodze czeka nas kilka niespodzianek.

Dla zainteresowanych mamy jeszcze ciekawy wywiad, którego udzielił Dee Bradley Baker dla MSN. Prócz opowieści aktora o jego doświadczeniach w dubbingowaniu klonów, jest tam całkiem sporo nowego materiału filmowego.

Zapraszamy do dyskusji na forum o "Water War" i "Gungan Attack".
KOMENTARZE (18)

Filoni opowiada o sezonie czwartym

2011-08-27 11:35:21 IGN

Do premiery nowych odcinków "Wojen klonów" pozostało niewiele ponad dwa tygodnie, więc na dobre rozpoczyna się jego promocja. Dave Filoni udzielił wywiadu dla serwisu IGN, w którym opowiada o sezonie trzecim i nadchodzącym czwartym. Zapraszamy do czytania.

A więc podtytuł tego sezonu to "Battle Lines"? [można w wolnym tłumaczeniu przełożyć jako "linie frontu"]

Tak, "Battle Lines". Koniec z "ujawnionymi tajemnicami". Cóż, zawsze są jakieś ujawnione tajemnice, ale w tym roku naprawdę ruszamy na front. W pierwszej historii, którą mamy zamiar opowiedzieć, jest ogromna bitwa. W każdym odcinku dzieją się wielkie konflikty. Uwielbiam te akty skupione wokół klonów, na przykład kapitana Reksa i Fivesa - niestety, Echa już to nie dotyczy. Bardzo dużo się o nim nasłuchałem. Ale tak, bitwy są większe i wyglądają lepiej, niż kiedykolwiek.

Filmiki pokazują, że dużo będzie się działo pod wodą.

Tak, to będzie niezłe - kapitan Ackbar i Kalamarianie. Myślę, że ta rzecz istniała w umysłach fanów od kiedy zobaczyliśmy tą rasę w "Powrocie Jedi". <>? To była jedna z tych świetnych chwil, gdy siadaliśmy z Georgem Lucasem w pokoju i tworzyliśmy cywilizację od początku. Zaprojektowanie jej było jedną z najbardziej skomplikowanych rzeczy, jaką robiliśmy dla tego aktu. Lot na Coruscant nie jest już taką wielką sprawą, ale lot na planetę, gdzie jest zupełnie inne, podwodne miasto... To było dla nas wyzwanie. Mamy tam cywilów, różnych żołnierzy, no i wrogów, Quarrenów. Było to duże przedsięwzięcie, ale było warto.

Widzieliśmy bitwę o Kalamara w mikroserii "Clone Wars" lata temu. Czy było zabawnie zrobić ją samemu?

Zdecydowanie. Szczerze mówiąc, nie przypominałem sobie tamtej bitwy, ale, jak mówiłem, fani od zawsze się nad tym zastanawiali, więc dlaczego nie? Myślę, że po sezonie trzecim jesteśmy już na tyle pewni siebie, że możemy powiedzieć: "No dalej, robimy to!" Po Kamino sądziliśmy, że z wodą nie będzie już tak wiele kłopotów. Ale tutaj kłopot był naprawdę wielki!

Mówiąc o Kamino, muszę zapytać... Komandosi Republiki pojawili się na chwilę, czy wystąpią jeszcze raz?

Będę tutaj szczery, ponieważ nie chcę, by fani wymyślali sobie coś, co potem nigdy się nie stanie. Nie mają żadnego dużego aktu. Już nigdy więcej się nie pojawiają. Nawet bym ich więcej nie chciał. Wiele rzeczy z nimi związanych nie ma odniesienia do filmów. Są raczej produktem EU. Udało mi się wcisnąć ich do tego odcinka, a reakcja fanów była niesamowita. Wszyscy ich kochali. Jeśli mielibyśmy robić coś o komandosach, to na pewno nie z tą drużyną, ponieważ tak wiele już o niej napisano. Myślę, że jedną z naszych lepszych rzeczy jest Rex, który bardzo się rozwija i chcemy opowiadać jego historię, skupić się na nim. Chodzi o to, że tam walczy jeszcze tak wiele postaci. Może w przyszłości zobaczymy komandosów, ale takich, których jeszcze nikt nie zna. Byłoby to bardziej w naszym stylu, stworzyć zupełnie nowych gości, a nie drużynę Delta, która pojawiła się w odcinkach o Siostrach Nocy. Chciałem, by komandosi się pojawili, aby uczcić kolegów z LucasArts, którzy zrobili taką świetną grę. Więc czemu nie?

Historia o Siostrach Nocy pozostawiła nam jeden z największych niezakończonych wątków, związanych z Savagem Opressem i... Darthem Maulem?

A, to coś w kryształowej kuli, tak? Co to było? No przecież Darth Maul został przecięty na pół. Zdaje się być nieprawdopodobne, by coś miało później z nim być. Więc ciekawie będzie zobaczyć jak... Ponieważ, jak powiedziałem, będziemy kontynuować tą historię. Musimy! Zostawiliśmy ją w tym miejscu i nie możemy powiedzieć: "Ee, nie robimy tego." Historia Savage'a Opressa toczy się dalej. Ta będzie jedną z najbardziej interesujących, ponieważ w dużej mierze skupia się na Ciemnej Stronie. Myślę, że fani chcą to usłyszeć, a my chcemy ją opowiedzieć. No i jeszcze akt o Ventress...

Myślę, że zmiany, które z nią zrobiliśmy, były jednym z naszych ciekawszych eksperymentów. W tym sezonie idziemy jeszcze dalej. Jestem ciekaw reakcji publiczności, ponieważ, jak dla mnie, stała się ona najbardziej interesującą postacią serialu. Zaczyna jako "ta zła z mieczem świetlnym", a potem staje się kimś więcej. Dowiedzieliśmy się, że miała przeszłość i dzieciństwo i świetnie było to pokazać. Praca z Katie Lucas była cudowna. (...).



Postać, którą gra Katee Sackhoff jest super, ponieważ w filmach nigdy nie widzieliśmy Mandalorianki.

To jest naprawdę ekscytujące. To jedna z takich rzeczy, nad którą zawsze dyskutowaliśmy. Zaczynając od początku, jest postać w historii - o której ukończenie naprawdę walczyłem - w opowieści o Straży Śmierci. Osobiście wyreżyserowałem odcinek, w którym ona się pojawia, ponieważ czułem, że Straż musi być tam ukazana we właściwy sposób. Pre Vizsla, postać grana przez Jona Favreau, wraca, a wśród jego podwładnych sporo się zmienia. Mieliśmy postać, która była po prostu jego porucznikiem, a która nigdy nie została nazwana. Miałem wolną wolę w tej kwestii, więc pomyślałem: "Zrobię z niej dziewczynę. Naprawdę chcę to zobaczyć".

Mam wiele przyjaciółek, które robią kostiumy i chciałem, by miały do wyboru nowy. Żona mojego przyjaciela, Setha Greena, Clare Grant, robi wiele kostiumów i pomyślałem sobie: "Ludzie, jak bardzo ona by pasowała na tą postać!" Moja żona też chciała zobaczyć silną postać kobiecą w zbroi. A skoro tak, to naszkicowałem hełm - chyba w samolocie z Burbanku do Oaklandu - i była to dla mnie pestka. Oparłem swój projekt o wygląd płomykówki zwyczajnej, ponieważ moja żona kocha sowy. Więc jest on po części oparty na przypominającym ducha łbie płomykówki. (...).

Uwielbiam tez robić odniesienia do innych mediów. Ten z Georgem Takei był dla nas bezcenny
[aktor grał Loka Durda w sezonie pierwszym - przyp. tłum.]. Nawet on sam zauważył, że był pierwszym aktorem ze "Star Treka", który grał w SW... A potem pomyślałem o "Battlestarze"... Musieliśmy mieć kogoś stamtąd. A Katee łaskawie zgodziła się zagrać tą rolę. To nie jest znowu jakaś wielka rola, ale poradziła sobie świetnie. Jest kimś, kogo fani kochają i sama rozumie fandom, więc sądzę, że to świetne połączenie. (...).

Wspominałeś wcześniej o nowym wyglądzie dla głównych postaci. Jeśli chodzi o Ahsokę, to nie wiemy jak zdobyła te dwa miecze, czy możesz nam powiedzieć?

To jest taki rodzaj historii, od której trzymamy się z daleka. Powiedział mi ją George. Porównajcie sobie to z "Powrotem Jedi", gdy Luke pokazuje się z nową bronią. Teraz wiemy, że jest wycięta scena, w której pokazane jest, jak ją kończył, ale nie jest wyjaśnione jak zdobył kryształ i części. George uważa, że tak jest dobrze. Nie wyjaśniamy tego, to po prostu się dzieje. Teraz, gdy piszę i reżyseruję, mam wiele pomysłów. Zawsze moją ideą był fakt, że Ahsoka jest małą dziewczynką, na przykład w porównaniu do Grievousa, który jest ogromny. Więc aby mogła sprostać potężnym przeciwnikom, Anakin powiedział jej, by zrobiła sobie to drugie ostrze, dzięki któremu może bronić się i zadawać szybkie ciosy. To właśnie bardzo współgra z jej szybkością. Logika jest tu po prostu cudna, a dodajmy jeszcze fakt, że Ahsoka wygląda znacznie fajniej. To bardzo pomaga!

Chciałem także od połowy tamtego sezonu pokazać, że jest starsza, bardziej doświadczona, i ma w sobie więcej z wojowniczki, niż z małej dziewczynki. A jeśli porównacie sobie ją z Tajnym Uczniem, który też miał dwa miecze, i którego też uczył Anakin, no to... To jest synergia w całej swej okazałości! Rozmawiałem z Hadenem Blackmanem, który to zauważył i powiedziałem: "Łał, nigdy nie zdawałem sobie z tego sprawy!" Oboje używają też chwytu odwróconego. Więc to chyba musiało tak być.

Tak, to byłaby zabawna historia. Jest coś, co chętnie zobaczyłbym jako komiks wydany przez Dark Horse. Znam całkiem dobrze Randy'ego Stradleya i często z nim rozmawiam. Mam historię pochodzenia Ahsoki, o tym, jak znalazł ją Plo Koon i generalnie o czym jest ta cała bajka. Właściwie, to zrobiłem na ten temat całkiem sporo szkiców, ponieważ bardzo chciałbym zilustrować to osobiście. Kiedyś byłem animatorem 2D i rysowałem każdego dnia, by zarobić na chleb i bardzo za tym tęsknię. (...). Największym problemem byłoby znalezienie na to czasu! Ale pewnego dnia to zrobię, pewnego dnia to się stanie. Byłaby to fajna niespodzianka dla fanów Ahsoki.




W tym sezonie przedstawiacie zbroję klonów z Epizodu III. Gdy zaczął się serial, myśleliśmy, że będzie trwał pięć lat, a teraz wydaje się, że będzie go więcej. Więc w jaki sposób rozdzielacie linię czasu, wiedząc, że gdy ludzie widzą tą zbroję, myślą: "Zbliżamy się do końca!"

To prawda, to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy... Patrząc na to logicznie: sezon pierwszy, drugi, trzeci... Tam nosili zbroję fazy pierwszej i to zdawało się naturalne. Nie wiem, ile jeszcze to potrwa, ale powiedziałbym, że sześć sezonów. Szóstka to dobry numer. Więc może zacznę układać to w ten sposób. Tak po prostu będzie dobrze. W ten sposób mamy swojego rodzaju punkt odniesienia. Chciałem, by zmiany dotknęły też Reksa, więc dałem mu specjalny hełm. Mamy w związku z tym małą historię. Stworzyłem ją dla Dee Bakera, gdy mówiłem mu, że Rex nie wierzy, że jego nowa zbroja jest aż tak dobra. Uważa ją za prefabrykowaną, no a stara... wiecie, coś klasycznego, rzemiosło, te rzeczy. Więc Rex podciął trochę swój stary hełm i przyspawał części z nowego, a cała zbroja to miszmasz starego i nowego. Jego postać też taka jest. Teraz jest jak weteran i ma na zbroi znaczki z liczbą zabitych wrogów. Myślę, że Rex powoli staje się legendą. (...). Ale przyszedł czas na nowy wygląd i sezon czwarty to czas, by zabłysnął - och, zaraz, oni wszyscy noszą zbroję fazy drugiej.

A jak było pokazać, choć na chwilę, Dartha Vadera w historii o Mortis?

Wiecie, to jedna z rzeczy, nad którą się zastanawialiśmy... Łał, serio powinniśmy to robić? Zrobimy to? A potem już tylko chcesz to zrobić. Joel [Aron] naprawdę chciał, byśmy to zobaczyli i myślę, że dzięki temu czuje się gwiezdnowojenny posmak. Gdy słyszy się oddech Vadera i widzi się go... To było niesamowite. Jessie, gość, który zajmował się tym ujęciem i robił efekty, powtarzał to setki razy, bo tak wiele to dla niego znaczyło. Każdy chciał to zobaczyć, mimo że jest tam, ile, osiem klatek? Lecz każdy pragnął, by te osiem klatek było idealne. On przecież jest ikoną! Każdy zna Vadera i chyba ważne było mieć ten moment w filmie, bo wtedy zaczyna się myśleć: "Och, to właśnie jest Anakin!" Dla niektórych ludzi jest to ciężka sprawa. Ci dwaj goście to jedno. I będziemy zdążać właśnie w tym kierunku. Sprawy potoczą się naprawdę źle! (...).

Jeśli chodzi o następne odcinki, to będziecie skakać, czy...

Staramy się iść porządkiem linearnym od odcinka "Heroes on Both Sides". Naciskam na całą ekipę, byśmy pozostali właśnie w tym porządku. Mój Mistrz miłuje się w prequelach i sequelach... (...). [śmieje się] Ale staram się powiedzieć nie i myślę, że wszyscy scenarzyści się z tym zgadzają. Chcę pokazać ludziom takie postaci jak Rex, Ahsoka, Ventress i Savage, pokazać, jak ewoluują. Sądzę, że musimy iść właśnie w takim porządku. (...). Mam wielką podziałkę czasową, na której jest pokazane jak inne odcinki mają się do tych. Pewnego dnia ją ujawnimy i na pewno ktoś znajdzie jakiś błąd w chronologii, ale... Naprawimy to i wszystko będzie dobrze! Mamy wielki wykres, który wyjaśnia jak "Clone Cadets" ma się do "Rookies" i "ARC Troopers". Te odcinki nie dzieją się jeden po drugim, ponieważ drużyna Domino opuszcza Kamino, dzieje się mnóstwo rzeczy, potem trafiają na księżyc Rishi, potem znowu mnóstwo rzeczy i kończymy na "ARC Troopers". Wszystko mamy wypracowane i pewnego dnia podzielimy się tym z Wami.

Chciałbym wiedzieć jak Aurra Sing...

... wydostała się z więzienia?

Tak, bo jest w drużynie Bane'a w "Hostage Crisis"!

I znowu, sądzę, że to super temat na komiks. Chodzi o to, że... Cad Bane potrzebował jej. Wiedział, że przyda mu się z powodu jej umiejętności obsługi karabinu snajperskiego, więc brał udział w jej uwolnieniu. Uwierzcie mi, siedziałem i myślałem o tych wszystkich powiązaniach. Ciekawie było z Todo 360, który wybuchł w Świątyni, a potem pojawia się znowu... Przyczyna tego jest taka, że Anakin poprosił o odbudowanie go, by przekonać się, czy nie będą mogli ściągnąć jakiś danych dotyczących Bane'a i gdy tylko włączają robota, Duros zdaje sobie z tego sprawę... Więc nawet jeśli nie nakręciliśmy takiego odcinka, staram się to właśnie tak tłumaczyć: "Logicznie rzecz biorąc, tak to właśnie było." Nie będziemy robić odcinków na ten temat. (...).



Dzięki! Zanim pozwolę panu pójść, muszę zapytać o coś, co pojawiło się na trailerach sezonu czwartego, a konkretnie o Grievousa walczącego z Gunganami.

Gunganie kontra Grievous! Niebezpieczna i niepokojąca ta historia jest!

Czy interesującym doświadczeniem było stawienie temu czoła?

Bardzo. To będzie bardzo ciekawa chwila dla fanów. Ciekawie będzie zobaczyć ich reakcję, no bo... Gunganie kontra Grievous... Deszcz sprawia, że jest to jeszcze fajniejsze. To będzie prawdziwa dewastacja.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (75)

SDCC 2011: Her Universe

2011-08-23 22:47:01 HerUniverse.com



Nowe produkty Her Universe można już nabyć na stronie sklepu. Są wśród nich ubrania i biżuteria, o których pisaliśmy przed amerykańskim konwentem San Diego Comic-Con.



W ofercie pojawiły się również srebrne kolczyki z godłem Rebelii (25 $) oraz nowa koszulka z serii Syfy Gear (związanej z serialami stacji SyFy), nawiązująca do serialu "Warehouse 13" (25 $):



Pierwszego dnia konwentu odbył się organizowany przez Her Universe panel dyskusyjny na temat: "Czego kobiety oczekują od bohaterek s-f". Prowadziła go Ashley Eckstein (założycielka Her Universe oraz aktorka podkładająca głos pod Ahsokę), a wśród jego uczestników, obok ludzi związanych z powstawaniem komiksów, książek i seriali, znalazł się również Dave Filoni. Cały panel możecie obejrzeć na zamieszczonym poniżej filmiku. Wypowiedź reżysera The Clone Wars, który opowiadał m.in. o procesie tworzenia Ahsoki, zaczyna się ok. 28. minuty.



Ashley Eckstein wpis dotyczący konwentu zamieściła na blogu Her Universe dopiero po upływie dwóch tygodni i jak zdradziła, czas który minął od imprezy spędziła na intensywnej pracy, podróżach i spotkaniach, które mają zaowocować wkrótce nowymi „ekscytującymi wieściami”. Jak wynika z innych wpisów na portalach społecznościowych aktorka przymierza się do zapoznania z serialem „Doktor Who”. Czyżby oznaczało to, że w przyszłości pojawią się produkty dla fanek tego serialu? W jednym z ostatnich wywiadów Eckstein zapowiedziała, że dla linii Star Wars są obecnie przygotowywane „jakieś akcesoria”. Ponownie wspomniała o tym, że pracuje nad własną bohaterką s-f, a to wiąże się z rozpoczęciem działalności wydawniczej.
Poniżej możecie obejrzeć natomiast wywiad przeprowadzony na konwencie z aktorką, w którym opowiada o produktach Her Universe, fankach Gwiezdnych Wojen i science-fiction oraz o tym, jak na co dzień inspiruje ją Ahsoka.



Na koniec garść zdjęć z tegorocznego Comic-Conu, więcej znajdziecie na koncie Her Universe na stronie Flickr.





Nowości Her Universe i poczynania Ashley Eckstein możecie śledzić na następujących stronach: HerUniverse.com, Facebook, Twitter, Flickr, oficjalnej stronie aktorki oraz YouTube.
KOMENTARZE (6)

SWW: Wieści o czwartym sezonie TCW

2011-05-21 08:28:54 Różne

Wczoraj zaczęła się w Stanach Zjednoczonych pierwsza tura imprezy znanej jako Star Wars Weekends. Z tej okazji nie mogło zabraknąć informacji o nadchodzącym czwartym sezonie "Wojen klonów". Najważniejszą z nich ujawniono na panelu "Clone Wars: Behind the Force", podczas którego Dave Filoni podał podtytuł sezonu: "Battle Lines".

Pokazano również nowy trailer, który na razie jeszcze nie pojawił się w internecie. Był, rzecz jasna, również czas na zadawanie pytań. Jedno z nich dotyczyło śmierci Evena Piella, na które Filoni dał bardzo prostą odpowiedź: "Ktoś musiał zginąć."

Na dokładkę przedstawiamy Wam kilka drobnych informacji, które Filoni ujawnił w wywiadzie z ostatniego Insidera:

  • Potwierdził to, co powiedział już wcześniej - w serialu nie będzie już żadnych prequeli, zwłaszcza, że mają nowy model Ahsoki. Akcja idzie cały czas do przodu.

  • Nie będzie ani młodego Hana, ani historii życia Dooku.

  • Na początek sezonu szykuje się coś dużego.

  • W serialu mają pojawić się (Spoiler):duchy Mocy jeszcze inne niż Qui-Gon.(Koniec Spoilera)

  • Zobaczymy miejsca "o istnieniu których wcześniej tylko spekulowano".

  • Powrócą klasyczne postaci - "jedna lub dwie".


Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (25)

Plotki o "The Clone Wars" #21

2011-04-04 18:46:55 Różne

Dziś po raz kolejny chcielibyśmy przedstawić Wam kolejne plotki i różne wiadomości dotyczące serialu animowanego „The Clone Wars”. Oczywiście mogą się one okazać prawdziwe lub też nie.

Mimo że ledwo zakończył się sezon trzeci, Dave Filoni przekazał nam już kilka wskazówek odnośnie epizodów „Wojen klonów”, które zobaczymy na jesieni. Całkiem sporo informacji podał na konwencie Wonder Con, a które strona EU Cantina opublikowała na swoim Twitterze (poniższe informacje zawierają pewną ilość spoilerów):

  • Odnośnie ostatniego odcinka: Ahsoka zna język Wookieech, ponieważ uczyła się go w Świątyni Jedi.

  • Losy Reksa i Tano są bardzo ważne dla Filoniego. Ma już pomysł odnośnie tej ostatniej bohaterki.

  • Wróci Asajj Ventress.

  • Zobaczymy więcej kobiet Jedi, niektóre już znane dostaną nowe modele.

  • Padło pytanie odnośnie innych klasycznych bohaterów. Odpowiedź Filoniego brzmiała: Widzieliście jednego na trailerze. Można stąd wywnioskować, że najprawdopodobniej chodzi o (Spoiler):Ackbara(Koniec Spoilera).

A oto, co można wyczytać z wywiadu na stornie Entertainment Weekly:
  • Reżyser nie wie do końca, czy Chewbacca będzie się pojawiał często, bo z jednej strony nie chce za często wykorzystywać klasycznych postaci, a z drugiej, mają już jego model. Co może być bardziej gwiezdnowojennego, niż odgłos Wookieech?

  • Gdy na początku powiedzieliśmy, że Anakin będzie miał uczennicę, ludzie w Internecie komentowali: „On będzie okropnym nauczycielem” (…). Jego problem polegał na tym, że nie mógł uwolnić się od przywiązania do innych. Uważam, że Yoda dostrzegł to, dlatego pomyślał, że dobrze byłoby, gdyby Anakin wytrenował padawana. I w tym momencie na końcu [„Wookiee Hunt”] gdy daje krok w tył i myśli: „Okej, ta dziewczyna umie sobie sama poradzić”, Yoda dostrzega to. Jego plan działa. Niestety, jak wiemy, to tak się nie skończy, ale scena ta pokazuje w którym kierunku pójdzie serial.

  • Nastąpi powrót do odcinków ukazujących stricte wojnę między Republiką a Separatystami. Bitwy będą większe – reżyser porównał tu bitwy o Yavina, Hoth i Endor, z których każda była większa i bardziej spektakularna.

  • Odcinki będą głównie pogrupowane w trylogie, choć pojedyncze też się pojawią; będą to zwłaszcza te, w których bohaterami są C-3PO i R2-D2.

  • Nie będzie aktów, które trwałyby cały sezon. To byłoby trudne, bo nie widzieliśmy od dawna tylu postaci. Na przykład Cada Bane’a. Boba ma swój własny akt, ale o nim też nie słyszeliśmy przez jakiś czas (…). Savage też tam jest. Nie wiem, czy mogę tak po prostu powiedzieć, że będzie w sezonie czwartym. Najprawdopodobniej, co oznacza definitywnie tak.

  • Filoni potwierdził udział Katee Sackhoff (o której pisaliśmy tutaj). Myślę, że fani będą zadowoleni z jej postaci. To bardzo zapadająca w pamięć bohaterka, to mogę wam powiedzieć.

  • Ku wielkiemu rozczarowaniu rozmówcy, nie będzie Bena Quadinarosa.


  • Zapraszamy do dyskusji na forum.
    KOMENTARZE (15)

Plotki o "The Clone Wars" #20 - PRIMA APRILIS!

2011-04-01 14:27:07 Różne

W dniu dzisiejszym Dave Filoni udzielił wywiadu portalowi IGN, w którym przedstawił kilka informacji dotyczących zbliżającego się sezonu czwartego „Wojen klonów”. Oto najważniejszy fragment:

Dave, czy bierzecie pod uwagę nawiązywanie do innych mediów ze świata „Gwiezdnych Wojen”, takich jak gry?

Tak, dla całej ekipy bardzo ważny jest fakt nawiązywania do innych elementów świata Star Wars. Gdy tworzymy „Wojny klonów”, chcemy się upewnić, że zadowolą one wszystkich fanów. Szczególnym dowodem na to była reakcja widzów na fragment odcinka, który przedstawiał komandosów z drużyny Delta, znanych z „Republic Commando”. Wiedzieliśmy, że są bardzo popularni, ale nie sądziliśmy, ze wywołają taki entuzjazm. Dlatego tak istotne jest dla nas pokazywanie bohaterów, którzy już gdzieś zaistnieli. Wiemy, że mają oni stałe miejsce w sercach fanów, dlatego nie chcemy ich zaniedbywać.

Czy to oznacza, że zobaczymy jakąś znajomą twarz w sezonie czwartym?

[Wzdycha]. Jeśli uważnie oglądaliście i czytaliście materiały związane z sezonem trzecim, to wiecie, że w Trylogii Mortis mieli pojawić się pewni bohaterowie. Pomysł ich włączenia został jednak odrzucony, mimo że stworzyliśmy już ich modele. Ale skoro posiadamy ich modele, to nie znaczy, że nie możemy ich wykorzystać… To jest właśnie to, co bezustannie staramy się robić – nie odrzucać tego, co już posiadamy.

Filoni miał najprawdopodobniej na myśli dwóch wielkich Lordów Sithów, którzy w istocie mieli wystąpić w odcinku „Ghosts of Mortis” – Dartha Revana i Dartha Bane’a. Czas pokaże, czy rzeczywiście zobaczymy ich w sezonie czwartym.



PRIMA APRILIS!

Z przykrością (a może nie?) musimy zaprzeczyć podanym wyżej informacjom, które były jednym z pierwszokwietniowych psikusów. Choć, znając ekipę "Wojen klonów", wszystko jest możliwe.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (24)

Twórcy o odcinkach TCW - Padawan Lost i Wookiee Hunt

2011-03-26 11:46:18 StarWars.com

Wszystkich miłośników "The Clone Wars" zapraszamy do przygotowania się do obejrzenia kolejnego odcinka serialu, czytając opowieści autorów o tym co wymyślili w konkretnym odcinku, dlaczego pokazują to tak, a nie inaczej i czy podoba im się to co robią. Za tydzień Cartoon Network wyemituje dylogię o trandoshańskich łowcach.

Nie jest już tajemnicą, że znajoma twarz dołączy do Ahsoki i jej walki partyzanckiej przeciwko Trandoshanom. W końcu ciężko utrzymać mierzącego siedem stóp Wookieego na uwięzi, a Chewbacca z pewnością nie jest tym, który chowałby się w cieniu, gdy przyjaciele są w potrzebie. Debiutując w "The Clone Wars", Chewie przystaje do drużyny zdesperowanej padawanki, by zniweczyć mordercze plany łowców - i udowadnia raz na zawsze, że niemądrze jest denerwować Wookieego.

Dave Filoni mówi: Każdy kocha Chewiego. Jest jak wielki pluszowy miś, z wyjątkiem tego, że ma niezły temperament. Chcielibyście mieć go po swojej stronie, ponieważ gdy już się tam znajdzie, to będzie najlepszym przyjacielem, jakiego moglibyście sobie wymarzyć - a kto nie chciałby mieć Wookieego za najlepszego przyjaciela? Ale nie włączyliśmy go do obsady ot tak sobie. Chewbacca gra w filmach bardzo ważną rolę i wiedzieliśmy, że musimy dobrze go przedstawić. Historia musiała oddać mu sprawiedliwość.

Gwiazda finału sezonu TCW jest wielka - dosłownie i w przenośni - ale jeszcze większym wyzwaniem było ożywienie wielkoluda. Lecz ekipa serialu była pobłogosławiona obecnością - i obdarzona radami - aktora Petera Mayhew, tego, który grał Chewiego od 1977 roku.

Udział Petera był niezbędny, lecz było to również wielkie osiągnięcie naszej grupy. Stworzyliśmy kilka wstępnych projektów i pobieżnych testów animacji, ale musieliśmy jeszcze poobserwować. A on żył z Chewiem ponad trzydzieści lat. On nim jest. Pomógł nam skupić się na tych cechach, które sprawiają, że Wookiee ten żyje i oddycha. Jego wkład sprawił, że postać jest o wiele bardziej autentyczna - jego maniera, sposób, w jaki chodzi, wyrazy twarzy, rzeczy tego typu. Bez niego nie dalibyśmy rady, to nie byłby Chewie.

Poza uchwyceniem charakterystycznej maniery i cech naszego "chodzącego dywanika", ekipa TCW skupiła się też na uwydatnieniu strony wizualnej, a zwłaszcza tętniących życiem środowisk. Lecz ustalenie poprzeczki dla serialu telewizyjnego nie jest łatwe. To bezustanne ściganie się na szczyt wzgórza, biorąc pod uwagę zwłaszcza ograniczenia nakładane serialowi i oczekiwania fanów. Filoniemu w zadaniu pomaga Joel Aron - weteran w dziedzinie tworzenia efektów specjalnych, który brał udział w tworzeniu dwóch filmów z Nowej Trylogii.

Ja mogę wszystko wymyślić, ale to Joel sprawia, że zaczyna to ożywać. On jest moją prawą ręką, moim Vaderem. Bez wątpienia zrewolucjonizował serial. Rysuję obraz, mówię: "Właśnie tak to sobie wyobrażam", a on ożywia moje pomysły. Dla niego jest to wyzwanie, ale i to, czego chce - to jego pożywienie, to jest to, czego pragnie cała ekipa. W tych odcinkach skupcie się na tle - mamy postaci, lecz teraz i tło stało się bohaterem.

Wnosząc swoje doświadczenie zdobyte w ILM-ie, Aron inspiruje entuzjastyczne innowacje, podobnie jak stara się zachować delikatną równowagę między tworzeniem czegoś zupełnie unikalnego, a tym, co jest znane.

Aron mówi: Moim celem jest zawsze uchwycenie esencji GW, tych elementów, które tam pasują. To bardzo specyficzna rzecz i nie zawsze da się ją wyrazić dosłownie. Jesteśmy innym medium niż filmy, pracujemy z innymi narzędziami i w innym czasie. To niezwykłe wyzwanie - musimy znaleźć środki, które będą w stanie przekazać owe znane idee - czyli kolory i kształty, tekstury dodane w tłach. Lecz każdy w ekipie skupia się na zdaniu i uwielbiam, gdy coś nam wychodzi.

Szczególnie imponujący jest fakt, że finał trzeciego sezonu jest jedynie zapowiedzią tego, co będzie w czwartym - gdy TCW "skoczy w nadprzestrzeń".

Filoni: Odcinki finalne są jednymi z najlepszych, jakie zrobiliśmy, a będzie coraz lepiej i lepiej. Tego właśnie oczekuje publiczność. Wciąż czeka na nas wielka galaktyka.

Sezon czwarty rusza na Cartoon Network tej jesieni.

Zapraszamy do dyskusji na forum o "Padawan Lost" i "Wookiee Hunt".
KOMENTARZE (9)

Plotki o "The Clone Wars" #19

2011-03-24 19:05:33 Facebook

W dniu dzisiejszym Dave Filoni na swoim profilu na Facebooku utworzył notatkę, w której odpowiedział na szesnaście pytań zadanych mu przez fanów na tejże stronie. Dotyczą one głównie drobnych spraw związanych z wydarzeniami w poszczególnych odcinkach, lecz Filoni pokusił się również o kilka drobnych aluzji do sezonu czwartego. Poniżej prezentujemy owe pytania i odpowiedzi. Spróbujcie szczęścia, może reżyser wyjaśni i Wasze wątpliwości?

W poniższym tekście pominięto dwa, mniej istotne pytania.

Dave, oglądałem „Citadel Rescue”, w którym jest scena, gdy widzimy z bliska Saesee Tiina w jego myśliwcu. To niesamowite, jak bardzo modele postaci stworzonych ostatnio różnią się od tych na przykład z filmu kinowego. (…) Jednak wciąż wielu bohaterów, jak Skywalker i Kenobi, ma według mnie nadal ten „drewniany wygląd”. (…) Czy są jakieś szanse na zmiany (i bardziej chodzi mi o twarze, nie garderobę)?

Dzięki za dostrzeżenie zmian i faktu, że rozwijamy postaci. Kosztowało nas to sporo pracy. Właściwie, Anakin i Obi-Wan już zostali ulepszeni; zmiany te są jednak subtelne. Obaj mają bardziej okrągłe twarze, a włosy Kenobiego zostały całkowicie przerobione.

Jakie było trzecie możliwe zakończenie „Citadel Rescue”, o którym była mowa w komentarzu wideo?

Trzecia wersja była taka, że Osi Sobeck mówi Dooku, że Jedi uciekli, na co hrabia nakazuje droidom-krabom wyeliminować go.

Czy jest szansa na chwilowe pojawienie się Bena Quadinarosa?

Jeśli sprawa z NFL rozwiąże się do końca sezonu, to rozważę to.

Czy zobaczymy, jak Anakin, Obi-Wan i Ahsoka będą mówić między sobą o Mortis?

Nie, nie między sobą.

Czy wróci Aayla Secura?

Aayla na razie gra głównie postać drugoplanową. Bardzo chciałbym, by znowu wysunęła się naprzód, jeśli będzie wymagać tego historia, ale jak do tej pory, nie było okazji.

Czy zobaczymy oficjalną oś czasu? (…) Czy „Ambush” jest przed Trylogią Ryloth, czy po niej? Jaki czas dzieli „Rookies” od „ARC Troopers” w kontekście innych odcinków?
Jak Aurra Sing uciekła z więzienia po odcinku „Assassin”, by pomóc Bane’owi w „Hostage Crisis?”
Jak to możliwe, że Ahsoka spotkała Jocastę Nu po raz pierwszy w „Holocron Heist”? Zdaje się, że jest oczytana, i że wychowała się w Świątyni, więc czemu rozmawiają wtedy pierwszy raz?


Już niedługo przedstawimy oś czasu. Odpowie na wszystkie wasze pytania.
W związku z Aurrą mamy historię korupcji i szantażu. Bane uznał, że jej pomoc jest niezbędna w związku ze sprawą uwolnienia Ziro. A więc to Cad uwolnił ją z więzienia, korzystając z pomocy i środków finansowych Huttów.
W Świątyni było wielu bibliotekarzy. Jocasta pracowała z ważniejszymi Jedi i padawanami podczas wojen klonów. Do tego czasu, ich ścieżki nigdy się nie skrzyżowały. Pomyślcie o Ahsoce jak o pierwszorocznej uczennicy, która wie o pewnych nauczycielach, ale nigdy z nimi nie rozmawiała.


Nie mogę doczekać się Chewiego w TCW. Czy zobaczymy młodego Hana Solo w tych, albo późniejszych epizodach? (…) Czy będzie więcej odcinków w stylu Mortis?

NIE zobaczymy młodego Hana Solo. Nie popieram tego pomysłu. Podobało mi się, jak spotkaliśmy go w kantynie w Epizodzie IV. Co do Mortis – to nie był koniec, to dopiero początek.

Co się stało ze „Zmierzchem”?

Chwilowo jest w naprawie. Niemal zjadła go bestia zillo i był to ukłon w stronę klasycznego filmu „Godzilla”, gdzie tytułowy bohater zjada pociąg. Ostatnio jednak dyskutowałem o kwestii powrotu tego statku…

Czy zobaczymy w przyszłym odcinku pochodzenie przydomka Obi-Wana – „Ben”? Wedle Epizodu IV, używał go jeszcze przed narodzinami Luke’a.

Początkowo Satine miała nazywać go „Benem”, ale zostało to zmienione na „Obi”. Uzasadniliśmy to w ten sposób, że używał on tego przydomka tylko, gdy musiał się ukrywać.

(…) Co jest na hełmie Fives’a? (…) Kiedy zobaczymy komandora Bacarę i jego chłopaków?

Jest to stylizowany obrazek węgorza z Rishi, stwora, który zabił Cutupa w „Rookies”. Mam nadzieję, że w którymś momencie pokażemy Bacarę i marines, ale jeszcze nie wiem kiedy.

Panie Filoni, czy wziąłby pan pod uwagę akt w sezonie 4 dotyczący generała Grievousa, podczas którego wróciłby on na swoją planetę i do swoich ludzi? (…) Trzeba rozszerzyć tę postać! (…). Generał jest wielkim strategiem i wojownikiem, a nie takim frajerem, jak do tej pory!

Zgadzam się, że Grievous ma wiele do zaoferowania i że przegrał już wiele razy. Ale ostatecznie odniesie wielkie zwycięstwo i myślę, że będziemy mogli zrobić z nim coś więcej, gdy zbliżmy się już do „Zemsty Sithów”. Będziemy musieli poczekać i zobaczymy.

Czy jest szansa, że zobaczymy „Sokoła Milenium”?

Może okręt tej samej klasy, ale na pewno nie „Sokoła”.

(…) Jak to się stało, że George pozwolił Ahsoce a) nosić shoto; b) mieć żółty miecz? Czy nie mówił on, że miecze Jedi są tylko niebieskie/zielone/fioletowe (…)? Czy inne kolory pojawią się w przyszłych odcinkach?

Dałem Ahsoce shoto i, zdaje się, George nie miał nic przeciwko temu. Jej ostrze jest jednak zielone – jest to bardzo żółta zieleń. Niektórzy mogą mówić, że jest bardziej żółty, ale to jednak zieleń. Zaufajcie mi. Co do reszty, będziemy widzieć czerwone, zielone i niebieskie. Miecz Mistrza Sinube był bardzo bladoniebieski i tylko Pre Vizsla miał czarny.

Jak Cody otrzymał swoją bliznę?

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Jeśli George wie, nie powiedział mi tego.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (16)

Chewbacca w The Clone Wars

2011-02-26 10:29:59 Różne

Mimo że finał trzeciego sezonu "Wojen klonów" zobaczymy dopiero pierwszego kwietnia, Oficjalna już zaprezentowała nam artykuł i wideo dotyczące procesu tworzenia Chewiego, który właśnie na Prima Aprilis zadebiutuje w serialu.

Główną rolę w kreacji postaci odegrał Peter Mayhew i twórcy TCW uznali, że jego obecność jest niezbędna, by oddać ducha Wookieego. Ten aktor, mierzący sobie około 220 cm wzrostu, został sprowadzony na Ranczo Skywalkera, by doradzić ludziom od serialu, jak wprowadzić swą legendarną postać w świat animowanej galaktyki.

Mayhew mówi: Dave Filoni powiedział, że mój udział w tworzeniu tej postaci jest absolutnie nieodzowny. Powiedział artystom, by zbadali sposób, w jaki chodzę, moją manierę i postawę. Powiedział, "by zrozumieć Chewiego, musicie zrozumieć Petera". Poszliśmy też do archiwów Lucasfilmu, by przestudiować oryginalny kostium Wookieego, aby upewnić się, że detale zostały przeniesione do animacji.



Filoni mówi z kolei: Kreacja Chewiego w TCW była dla nas czymś szczególnym i nie udałoby się to bez pomocy i błogosławieństwa Petera. On i jego postać są ulepieni z tej samej gliny; Mayhew wnosi bardzo wiele ze swojej osoby do Wookieego, więc chcieliśmy to uchwycić. W przeciwnym razie to nie byłoby po prostu dobre. Możliwość pracy z Peterem była fantastyczna; mógł on dodać do postaci tą swoją manierę i detale, o których wie tylko on po ponad trzydziestu latach życia z Chewiem.

Prócz doradzania w zakresie wyglądu i detali, Mayhew przysłużył się TCW w jeszcze jeden sposób: nagrał swój charakterystyczny ryk.

Peter Mayhew: Odgłos Chewiego został wzięty z oryginalnych baz danych dźwięków, ale Filoni i Matt Wood pomyśleli, że można byłoby zmiksować próbkę z moim głosem. Chyba wszyscy w Lucasfilmie czują, że powinienem odgrywać tę postać kiedy tylko to możliwe. A po tylu latach ryczenia dla fanów stwierdzam, że chyba jestem w tym dobry. Bycie częścią serialu jest absolutnie ekscytujące. Animacja jest niesamowita, widać w niej ducha Chewiego. Gdy tylko zobaczyłem odcinek, powiedziałem: "To jest to. To on. To Chewie."

Z innego artykułu na EW.com można się dowiedzieć, że Lucas chciał mieć Wookieego w serialu od samego początku, ale nie było to możliwe z powodów technicznych (czyli animacji futra). Odnośnie samych odcinków, Lucasfilm pilnie strzeże tajemnicy dokładnej fabuły, choć zdementowano pogłoski, jakoby akcja miała się dziać na Kashyyyku.

Z innych ciekawostek warto nadmienić, że odcinek dwudziesty, "Citadel Rescue", zobaczymy dopiero 11 marca, po czym czeka nas przerwa do pierwszego kwietnia. Prawdopodobnie odcinki zostaną wyemitowane wcześniej przez SKY, o czym pisaliśmy tutaj. Ponadto, aktorka Katee Sackhoff (grała kapitan Karę "Starbuck" Thrace w serialu "Battlestar Galactica" z 2004 roku) napisała na swoim Twitterze, że brała udział w sesji nagraniowej TCW. Nie dodała nic ponad to, że jej postać jest "fantastyczna".

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

Twórcy o kolejnym odcinku TCW - "The Citadel"

2011-02-16 16:15:31 Starwars.com

Wszystkich miłośników "The Clone Wars" zapraszamy do przygotowania się do obejrzenia kolejnego odcinka serialu, czytając opowieści autorów o tym co wymyślili w konkretnym odcinku, dlaczego pokazują to tak, a nie inaczej i czy podoba im się to co robią. W tym tygodniu Oficjalna przedstawiła nam wypowiedzi Dave’a Filoniego na temat pierwszego odcinka nowej trylogii – ”The Citadel”. Ponieważ bogatsza wersja tekstu jest dostępna na TFN-ie, ją właśnie prezentujemy poniżej.

W tym odcinku zobaczymy jak elitarny oddział dowodzony przez Anakina i Obi-Wana usiłuje odbić generała Jedi z niezdobytego więzienia Separatystów, którego nadzorcą jest sadystyczny strażnik.



Dave Filoni mówi: Ten akt to czysty „Star Wars”; skupiam się na rzeczach, które pamiętam z Sagi, gdy byłem dzieckiem. W Trylogii Mortis George chciał, byśmy wyeksplorowali obszar, który nigdy wcześniej nie był dotykany. Teraz, w Trylogii Cytadeli, wracamy do tych podstawowych, klasycznych konwencji, które sprawiały, że „Gwiezdne Wojny” są takie zabawne.

Pełna akcji i ukłonów w stronę Oryginalnej Trylogii, historia o Cytadeli ukazuje bohaterów wkradających się za linie wroga. Używają oni niecodziennej taktyki infiltracji, która może przypominać fanom Epizodów IV-VI niektóre sceny. Gdy nasi herosi zamrażają się w karbonicie, by przejść przez niezwykle czułe systemy obronne Cytadeli, przywołuje to kwintesencję „Gwiezdnych Wojen” w zdecydowanie niekonwencjonalny sposób.

W tych epizodach mamy mnóstwo nawiązań. Nawet motyw włamywania się przypomina akcje na Gwieździe Śmierci w Epizodzie IV. Naprawdę fantastycznie było robić naszą własną wersję, ale na tym podobieństwa się nie kończą, mimo że do wszystkiego dodaliśmy nasz styl. Cały ten akt dał nam wiele zabawnych możliwości do uhonorowania tych „Gwiezdnych Wojen”, które my, starsi fani, pamiętamy z dzieciństwa. Znakomita większość załogi składa się z osób kochających ten świat, więc super było ponownie zobaczyć klasyczne momenty w TCW.

Kolejnym znanym elementem jest czarny charakter, tym razem po stronie Republiki. Pojawił się po raz pierwszy w Epizodzie IV jako imperialny oficer na tyle odważny, by trzymać Vadera w garści. Wielki Moff Tarkin (na razie tylko kapitan) spotka się po raz pierwszy z Anakinem.

Tarkin to skomplikowana postać. Musieliśmy złapać jego ducha, no i oczywiście odpowiednio odmłodzić. Peter Cushing to wybitny aktor, a Tarkin to niezwykle ikoniczna rola. Wypełnia on pokój swoją obecnością i jest jedyną osobą, która, prócz Imperatora, rozkazuje Vaderowi. Więc odpowiednie ukazanie go było dla nas ważne, ponieważ niezwykłą rolę odkrywa jego zapoznanie z Anakinem. Relacja między nimi jest bardzo ciekawa i interesująca do odkrywania.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (23)

O wpływie Moebiusa na TCW

2011-02-12 10:15:26 StarWars.com

Ostatnio na Oficjalnej ukazał się krótki artykuł na temat wpływu Jeana "Moebiusa" Girauda. Ten rysownik jest autorem wielu komiksów, np. "Blueberry", "Silver Surfer" i "Arzach". Współpracował też przy tworzeniu takich filmów jak "Willow", "Obcy", klasyczny "Tron", czy też "Piąty element". Jego styl przejęli twórcy "Holiday Special" i "Droids".

Filoni mówi: George i ja mówiliśmy bardzo długo o jego miłości i szacunku do twórczości Moebiusa. Jeśli chodzi o trylogię Mortis, to postanowiliśmy zaczerpnąć z niektórych jego obrazów, by osiągnąć ten "fantastyczny" wygląd, który mógłby przybliżyć widzom planetę wrażliwą na Moc.



Elementy stroju Ojca, zwłaszcza jego czapka w stylu Art Noveau, oraz suknia Córki zdają się wprost nawiązywać do stylu Girauda. Ojciec, Syn i Córka byli zaprojektowani w oparciu o rysunki Moebiusa. Tak samo z oknami w wielu katedrach na Mortis. Styl ten jest ewidentnie widoczny w pokoju, w którym Anakin spotyka Shmi. W pracach Moebiusa jest magia. Mam nadzieję, że złapaliśmy ją w tych kilku unikalnych odcinkach.

Choć Jean Giraud nie przyczynił się bezpośrednio do stworzenia świata SW, jego styl jest widoczny w kilku miejscach - zwłaszcza w imperialnej sondzie z Epizodu V, panoramie Coruscant, oraz w strojach i architekturze Naboo. Ostatnio namalował jedną pracę do książki Visions, a w tym miejscu są dostępne zdjęcia z jego ostatniej wystawy w Paryżu.
KOMENTARZE (8)

Twórcy o kolejnym odcinku TCW - Ghosts of Mortis

2011-02-09 08:52:04 StarWars.com

Wszystkich miłośników "The Clone Wars" zapraszamy do przygotowania się do obejrzenia kolejnego odcinka serialu, czytając opowieści autorów o tym co wymyślili w konkretnym odcinku, dlaczego pokazują to tak, a nie inaczej i czy podoba im się to co robią. W tym tygodniu Oficjalna przedstawiła nam jedynie krótkie wypowiedzi Matta Lantera na temat finału Trylogii Mortis.

Przepowiednia nareszcie jest dopowiedziana. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że wiele istotnych wydarzeń, które miały dotąd miejsce, będą miały swój wpływ w "Zemście Sithów". Patrzymy, jak Anakin powoli staje się bardziej niezależny, chce więcej wolności i potęgi. Jego relacje z innymi zmieniają się. Więcej jest w nim z osoby dowódcy, ale zaczyna coraz bardziej kwestionować dowództwo Jedi. I zdaje się, że nie ufa już tak bardzo Obi-Wanowi, wydaje mu się, że ten go powstrzymuje.



To najlepsze TCW do tej pory. Te historie są bardzo istotne nie tylko w serialu, ale i w GW w ogóle - i bez wątpienia są to najbardziej emocjonalne i przykre epizody, z jakimi Anakin ma do czynienia. Musi stawić czoła wizjom przeszłości, uratować swoją padawankę, oraz ryzykować swoją teraźniejszością w tym samym czasie. To wiele dodaje do Sagi i sprawia, że wydarzenia w filmach są o wiele bardziej niszczycielskie.

Dodatkowo, Oficjalna pokazała nam szkic z notatnika Dave'a Filoniego, przedstawiający dorosłą Ahsokę, którą widzieliśmy w odcinku "Overlords". Obrazek możecie zobaczyć poniżej.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (17)

Wywiad z Samem Witwerem

2011-01-29 13:48:06 StarWars.com

W dniu dzisiejszym na Oficjalnej ukazał się wywiad z Samem Witwerem, którego wszyscy znamy z roli Starkillera z “The Force Unleashed”. Aktor w grze użyczył również głosu Imperatorowi, a w najnowszym odcinku TCW zagrał Syna. Towarzyszy mu inna aktorka z TFU, Adrienne Wilkinson, która wcieliła się w Córkę. Wywiad w języku angielskim możecie przeczytać tu.

Jakie było twoje pierwsze wrażenie dotyczące granej przez ciebie postaci?

Gdy zostałem poinformowany, że będę robił TCW, to myślałem, że będzie to tylko jeden odcinek, ale że będzie bardzo fajny. Gdy tylko usłyszałem frazę “Wojny klonów”, to powiedziałem: okej, jasne, wchodzę w to.



A potem dowiedziałem się, że będą to trzy odcinki. Przeczytałem pierwszy scenariusz, który jest tylko czubkiem góry lodowej, jeśli chodzi o tą postać. I wtedy było coś takiego: o tak, to jest super postać. - gram Ciemną Stronę Mocy. Upersonifikowaną Ciemną Stronę. Oto, czym on jest. To nie do wiary. Kto by pomyślał, że idziemy w tym kierunku? A gdy zobaczyłem dwa kolejne scenariusze, wiedziałem, że to świetna, świetna historia.


Po wcieleniu się w ucznia Lorda Vadera w TFU, odgrywanie mrocznej postaci pewnie nie jest dla ciebie pierwszyzną.

Powiedziałem do Dave’a Filoniego: Słuchaj, Syn brzmi momentami jak Starkiller, moja postać z TFU. Na to Filoni odparł, że skoro on jest Ciemną Stroną, to może powinien brzmieć trochę jak Starkiller. A gdy zacząłem się nad tym zastanawiać, to doszedłem do wniosku - czy nie byłoby dobrze, gdybyśmy słyszeli w jego głosie wszystkie te postaci: Dartha Vadera, Maula, Imperatora… Skoro on jest Ciemną Stroną, to konkretne elementy jego głosu powinny być słyszalne w filmach. Co, jeśli brzmiałby jak Vader, jeśli miałby tekst jak Vader? Co, jeśli słychać byłoby nutkę głosu Imperatora?

Dave’owi podobała się to, więc zacząłem tak grać. Ale pomyślałem sobie: czy jeśli ciągle tak do kogoś nawiązuję, to czy nie będzie to kiepskie? Ale z powodu okoliczności w tym odcinku, że to taki koszmarny świat jak ze snu, to zasady są nieco inne. A więc są chwile, w których ci bohaterowie, też z TFU, niepostrzeżenie się wkradają. Jeśli on jest Ciemną Stroną, to jest w każdym z nich.


Poświęcasz tym postaciom sporo emocji i uwagi…

To przychodzi automatycznie, bo kocham GW. Od razu rozumiem jak się czują fani, bo sam jestem jednym z nich. Więc jeśli chodzi o Star Wars, to trzeba zrobić coś, co odda pokłon w stronę miłości ludzi do tej mitologii. I wiem, jak głośno potrafią oni krzyczeć, jeśli coś im się nie podoba. Lepiej jest więc robić coś dobrze. Lepiej jest robić coś, co spotka się z akceptacją fanów. Więc, owszem, podchodzę do tego poważnie.

Ta postać zdaje się być czystym złem - jak, jako aktor, osiągnąłeś taki poziom?

Syn ma podobne motywacje jak Imperator. Jest on, Ciemna Strona, jest Córka, czyli Jasna Strona, oraz Ojciec, który ich jednoczy. Syn uważa, że równowaga jest zachwiana, i że on sam powinien mieć więcej wpływów - wtedy Galaktyka byłaby lepszym miejscem. Głównie z tej przyczyny ważne dla niego jest, by jak najszybciej wpłynąć na Anakina.

Mój bohater nie jest cierpliwy i możecie to wyczuć. Ma w sobie coś z aroganckiego młodzika i widzicie jak traktuje swoją siostrę. Ciemna Strona nie jest może czystym złem, a jest może raczej niszczycielskim impulsem, którego czasem potrzebujecie. Ale jeśli zagłębicie się za bardzo, to może zniszczyć całe wasze życie. A nie możecie się tego pozbyć, bo wtedy cały świat pogrąży się w stagnacji. Musicie mieć ten niszczycielski impuls, by mieć nieco wpływów. Ale jeśli stracicie równowagę, no to robi się takie Imperium i cały świat idzie do diabła. Ciemna Strona jest też impulsem do działania.

Myślę, że ludzie, którzy sądzą, że Jedi w filmach są czystym dobrem i nie mają tych niszczycielskich impulsów, oszukują sami siebie. Gdyby ich nie mieli, nie mogliby się bronić. Nie mogliby bronić pokoju, bo nie mogliby podjąć żadnych działań. Nie mogliby podjąć żadnej decyzji. Ale oni faworyzują jedną stronę - tą pasywną, spokojną, twórczą - tą, która tworzy idee i możliwości. A więc impuls kreatywny pochodzi z dobrej strony, a iskra, by czyn wprowadzić w życie, z tej drugiej.


A jak układała się praca z Matem Lanterem?

To było naprawdę zabawne, bo widziałem jak popycha swoją postać tam, gdzie zwykle się jej nie popycha. A to z tego powodu, jak powiedział Dave, że docieramy w TCW do najbardziej mitologicznej tkanki. Widzimy jak Anakin zmaga się tym, kim naprawdę jest, i co go w środku boli. Świetnie było patrzeć, jak Matt go odgrywa. A ja miałem niezłą zabawę, ponieważ to moja postać jest katalizatorem, to Syn ukazuje mu najbardziej czułe miejsca jego psychiki. Między naszymi bohaterami była niezła chemia.

Co sądzisz o wszystkich odcinkach z trylogii Mortis?

Te odcinki są najbardziej nastawione na mitologię w całym TCW. A chodzi o to, że nie można we wszystkich epizodach nastawiać się na mitologię, nie można nawet cały czas nawiązywać do Dartha Vadera. Trzeba opowiedzieć inne historie przy udziale innych postaci. Trzeba żyć w tym świecie. Ale co jakiś czas można przejść do mitologii i mieć nadzieję, że trafi się przy tym w sedno. Co uwielbiam w tej trylogii, to fakt, że mamy w trzech odcinkach odzwierciedlone wszystkie sześć filmów. To będzie coś naprawdę ekscytującego.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (5)

Twórcy o kolejnym odcinku TCW - Overlords

2011-01-28 09:05:52 StarWars.com

Już dzisiaj na amerykańskim Cartoon Network wyświetlony zostanie kolejny odcinek serialu "The Clone Wars", zatytułowany "Overlords". Będzie to pierwszy epizod z "Trylogii Mortis".

Tajemnicza siła sprowadza Anakina, Obi-Wana i Ahsokę na odległą planetę Mortis, gdzie Skywalker dowiaduje się swojego losu od rodziny niezwykle silnej w Mocy. Przekonany, że to Anakin jest Wybrańcem, patriarcha rodu zachęca młodego Jedi, by ten został i utrzymał równowagę między Jasną a Ciemną Stroną Mocy.



"Overlords" rozpoczyna akt w TCW, w którym wiele zostanie ujawnione i co może wpłynąć na los całej Galaktyki. Będą też zdrady i nowe perspektywy dla samej tkanki gwiezdnowojennej mitologii.

Reżyser Dave Filoni mówi:To bardzo ważny rozdział w historii rozwoju Anakina. Przepowiednia o Wybrańcu została wspomniana w filmach i nic poza tym. Będziemy mogli popatrzeć co ona znaczy dla Skywalkera i Galaktyki. Chcieliśmy mieć tutaj właściwe połączenie z większą sagą. Bardzo się cieszę, że mamy Liama Neesona i Pernillę August. Oboje są bardzo ważni w podróży Anakina i fakt, że są obecni w TCW, jest naprawdę ekscytujący.

August grała w Epizodach I i II Shmi Skywalker, matkę Anakina. Po otrzymaniu pierwszych zapowiedzi, że być może jej syn przyniesie równowagę w Mocy, zachęciła go, by ten poszedł śladem Qui-Gon Jinna i Obi-Wana Kenobiego, by poszukał dla siebie lepszej przyszłości wśród gwiazd. Poproszona, by powtórzyła swoją kluczową rolę, Pernilla przypomniała sobie, jak sama została zaproszona do rodziny "Gwieznych Wojen". Wszyscy zaczynaliśmy od tego samego punktu: wiedzieliśmy, że bierzemy udział w czymś ogromnym. Nie przypuszczaliśmy, że to będzie rosnąć, ewoluować i rozwijać się w taki sposób, w jaki robi to teraz. I że będzie takie ważne dla nowych pokoleń. Sama jestem matką i ta rola wiele dla mnie znaczy; bardzo się cieszę, że Shmi będzie w TCW.

Liam Neeson powraca z kolei jako Mistrz Qui-Gon Jinn, który w Epizodzie I zginął z rąk Dartha Maula. Jinn nadal pozostaje jedną z najbardziej uwielbianych postaci w kanonie. Ma niezwykłą mądrość, nawet jeśli nie zgadza się z Radą Jedi - i to on pierwszy dostrzegł potencjał (i niebezpieczeństwo) w przyszłości młodego Anakina. Jego rola jako mędrca była echem Bena Kenobiego, granego przez Aleca Guinessa, oraz powtarzała uniwersalny motyw w Sadze.

Neeson mówi: W Jedi jest coś szlachetnie klasycznego i uniwersalnego. Gdy dorastałem, moimi bohaterami byli kowboje. Mieli w sobie coś tajemniczego i zdaje się, że zawsze odjeżdżali w stronę zachodzącego słońca. Dla dzisiejszych dzieciaków właśnie SW ma taką magię. Bardzo chciałem być częścią tego wszystkiego. Granie Qui-Gona było bardzo przyjemne i to miło, że on wciąż jeszcze tyle znaczy dla wielu ludzi. Pamiętam moje pierwsze przesłuchanie do tej roli: nie było rozmowy o scenariuszu, tylko pogawędka z Georgem o naszych dzieciach. Do końca lunchu nawet nie dotknęliśmy tematu GW - ale dostałem rolę. To niesamowite, że moje "przesłuchanie" było oparte na tej rozmowie, co wciąż mnie uderza. Wszystkie te postaci rezonują z dziećmi, nawet po tylu latach.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (14)

Twórcy o kolejnym odcinku TCW - "Monster"

2011-01-12 15:49:38 Różne

Wszystkich miłośników "The Clone Wars" zapraszamy do przygotowania się do obejrzenia kolejnego odcinka serialu, czytając opowieści autorów o tym co wymyślili w konkretnym odcinku, dlaczego pokazują to tak, a nie inaczej i czy podoba im się to co robią. W nadchodzącym odcinku zobaczymy debiut nowego czarnego charakteru, Savage’a Opressa.



Katie Lucas, scenarzystka całej „Trylogii Sióstr Nocy”, mówi: Naprawdę zabujałam się w Ventress; w tym momencie publiczność dowie się więcej o jej historii. Jest bardzo skomplikowaną postacią. Posiada kamienne serce, ale ma ku temu powody – a teraz pokazuje swą znacznie bardziej niezależną stronę. Nie jest już niczyim pionkiem, jest panią sama dla siebie. Wychowałam się na „Buffy” i „Tank Girl”, więc opisywanie silnych postaci kobiecych mam we krwi. Podczas tworzenia scenariusza słuchałam wczesnych albumów zespołów Hole i The Distillers i to mnie inspirowało. Naprawdę chciałam pokazać ten intuicyjny, kobiecy gniew, a wrzaski wydawane przez Courtney Love [wokalistkę Hole – przyp. tłum.] wydobywają to z ciebie.

Mimo że Ventress upomniała się o swoje prawa i ma teraz rolę większą, niż kiedykolwiek wcześniej, „Monster” przedstawia nam również całkiem nowegy szwarccharakter. Wojownik pochodzący z rasy, którą znamy od Epizodu I, Opress został stworzony i wytrenowany, by służyć – ale jego przeznaczenie uczyni go znacznie potężniejszym, niż myśleli jego twórcy.

Savage jest zupełnie jak potwór Frankensteina. Jest monstrum, ale pod brutalną powierzchnią widać jego prawdziwą duszę. Jest bardzo skomplikowaną postacią – nie sądzę, by przeszedł na Ciemną Stronę bez manipulacji wiedźm. Używają go jak narzędzia.

Jako córka stwórcy Odległej Galaktyki, Katie przyznaje, że posiada niezwykłą z nią więź, ale wciąż czuje odpowiedzialność, jaka spoczywa na pisarce urodzonej w miejscu nie tak dalekim, na Ziemi.

Jeśli nie wychowałabym się na „Gwiezdnych Wojnach”, to nie sądzę, bym mogła kiedykolwiek napisać coś ze sci-fi. Wtedy nie przyszłoby to do mnie naturalnie, musiałabym się dostosować. Być scenarzystą to znaczy umieć po części zabawić, a po części pozostać wiernym własnej wizji. Zawsze inspirowały mnie prawdy zawarte w naszym świecie, uniwersalne i osobiste, i staram się wnieść jak najwięcej z nich do TCW.

Prócz powyższej wypowiedzi twórców, na stronie TheForce.net pojawiły się dwie małe, choć interesujące wiadomości. Po pierwsze, w ostatnim ForceCaście Dave Filoni ujawnił, że w TCW pojawi się dwójka aktorów znanych z „The Force Unleashed” – a konkretnie Sam Witwer (Galen „Starkiller” Marek) i Adrienne Wilkinson (Maris Brood). Nie będą oni odtwarzać ról, które mieli w grze, wiadomo natomiast, że usłyszymy ich jeszcze w sezonie trzecim. Drugą informacją jest fakt, że jednym z gościnnych reżyserów sezonu czwartego (prace są więc w trakcie) będzie Walter Murch, który współpracował z Lucasem przy „Amerykańskim grafitti” i „THX 1138”.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (6)

Wywiad z Clancym Brownem

2011-01-08 13:25:48 StarWars.com

Dzisiejszy wywiad na stronie Oficjalnej to rozmowa z Clancym Brownem, odtwórcą roli Savage’a Opressa. Aktor grał ponadto sierżanta Zima w “Żołnierzach kosmosu”, Mr. Krabsa w “SpongeBobie Kanciastoportym” i Lexa Luthora w “Superman: The Animated Series”. Drugi wywiad z Brownem zamieściła też strona IGN.

Jak to się stało, że natrafiłeś na swojej drodze na tak genialną postać?



Byłem fanem TCW od pierwszego sezonu, a drugi nadrobiłem wraz z moim synem. Był podekscytowany, no bo w końcu to Star Wars, a ja się cieszyłem z powodu roli nie tylko dlatego, że to Star Wars, ale przede wszystkim dlatego, że serial ma wyszukany scenariusz. Poza tym, pracują nad nim moi przyjaciele, Dee Bradley Baker, James Arnold Taylor i Corey Burton.

Myślę, że zrobili spektakularną robotę, a zwłaszcza Dee - wiem, że musiał stworzyć głos klonów i sprawić, by każdy z nich brzmiał inaczej. Robi to z taką łatwością i klarownością. Po prostu jestem zachwycony serialem.


Twój syn pewnie też jest podekscytowany twoją rolą! Poszedł z tobą ostatnio do kina na TCW, prawda?

Udało mi się wyrwać go ze szkoły po południu i poszedł wziąć autografy od Dee, Mata Lantera i reszty ekipy. To naprawdę go ucieszyło.

Ty też jesteś fanem od dawna, zgadza się?

Zdecydowanie. Jestem akurat z tego pierwszego pokolenia, gdy “Gwiezdne Wojny” wyszły w 1977 r. Luke Skywalker był w moim wieku, a ja właśnie miałem skończyć szkołę. A więc tak, byłem fanem całej trylogii. Odkryłem Star Wars na nowo, gdy mój syn potrzebował tematu do zabaw. Często zmieniał szkoły i musiał mieć coś, w czym będzie ekspertem. Więc usiedliśmy i obejrzeliśmy wszystkie filmy. Wiedziałem, że je pokocha.

Pominąwszy ojca grającego Savage’a, pewnie twój syn ma wystarczający temat do zabaw do końca życia! Dzieciaki pewnie zrobią z niego króla.

Teraz to na pewno. Nawet szóstoklasiści będą przychodzić i całować jego sygnet.

Grałeś w kilku filmach i serialach - jak praca nad TCW różni się (a może jest podobna) od tego, czego doświadczyłeś do tej pory?

Jednym z podobieństw jest fakt, jak każdy dobrze się czuje z innymi osobami. Jeśli chodzi o “SpongeBoba”, to zajęło nam kilka lat dojście do tego momentu. Nawet przy “Supermanie” zajęło to chwilkę. Ale w studiu nagraniowym “The Clone Wars” wszyscy aktorzy mają między sobą nić porozumienia. Wszyscy, poczynając od Dave’a Filoniego, a skończywszy na ludziach stojących przy mikrofonach, mają dobre podejście, bo kochają to, co robią. Tu nawet nie chodzi o to, że starają się dać z siebie wszystko, tylko o to, że nie chcieliby robić nic innego. Każdy pomaga sobie nawzajem; takie natychmiastowe zaufanie jest bardzo rzadkie.

A jak szła praca z Davem Filonim?

Dave jest świetnym gościem i genialnym reżyserem. Nie ma drugiego takiego serialu w telewizji. Uważam, że jest najlepszy i najbardziej kinowy.

Twoja postać jest wielowymiarowa; Opress nie jest tak po prostu zły lub dobry. Ma się poczucie, jakby był raczej ofiarą nieszczęśliwych okoliczności. Zupełnie jak potwór Frankensteina.

Katie Lucas wykonała świetną robotę, pisząc ten scenariusz. Nigdy nie pytałem o motywy Savage’a, ani w ogóle co się tu dzieje. Znam te postaci, a to jest kwestia wchodzenia w ich psychikę jeszcze głębiej.

Jak się czułeś, gdy oglądałeś te odcinki w kinie w grudniu zeszłego roku?

Było świetnie, gdy oglądałem je w kinie z synem. Gdy tylko zaczęła się ta bitwa kosmiczna, to już od początku wdrażałeś się i wiedziałeś o co chodzi. Uważam, że byłoby świetnie, gdyby Lucasfilm częściej składał odcinki w film kinowy, tak, jak robiło się to kiedyś z serialami. Powinniśmy wrócić do tej praktyki.

Teraz, skoro Savage jest już częścią świata GW, to jak się poczujesz, gdy wpadniesz na pierwszego fana przebranego za niego na ComicConie?

Ale będzie super!

Fani już ubierali się za postacie grane przez ciebie, na przykład Zima z “Żołnierzy kosmosu”, albo Kurgana z “Nieśmiertelnego”. Na pewno gdzieś musi być też strój Mr. Krabsa.

Nigdy nie wpadłem na kostium Kurgana.

Może fani zrobią strój stanowiący połączenie różnych postaci - na przykład Savage’a Krabsa! Choć, jak tak chwilę pomyśleć, to jednak kiepski pomysł.

A ja założę się, że w internecie ktoś właśnie szkicuje Krabsa z tatuażami Savage’a. Miejmy nadzieję, że ktoś zaprezentuje to światu. Widzę go nawet z oczami Opressa na szypułkach!

A więc fani czytający ten wywiad będą musieli przygotować się na tegoroczny ComicCon - abyś mógł zobaczyć całą swoją karierę w osobach Kurgana, Mr. Krabsa i Savage’a Opressa. A zresztą, dajcie sobie spokój z ComicConem, przyjedźcie na Clancy-Con!

Ale super! Aż ciarki mi przeszły!

Fani doceniają aktorów dubbingowych na równi z tymi “prawdziwymi”, więc możesz trafić do maulowego oddziału gości biegających za tobą na ComicConie.

To właśnie chcę zobaczyć! Kostiumy Maula i Savage’a! No i Sióstr Nocy!

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)
Loading..