TWÓJ KOKPIT
0

Kathleen Kennedy :: Newsy

NEWSY (508) TEKSTY (0)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Prawie kompletny program Celebration Europe [Update]

2016-06-29 21:18:29



Już 15 lipca rozpocznie się kolejne Celebration Europe. Obecnie na stronie konwentu można już oglądać prawie całkowity plan paneli. Większość już jest opisana, brakuje tylko kilku pozycji. W tym czegoś, co prawdopodobnie będzie ceremonią zamknięcia w sali głównej. Wygląda na to, że może to być jedyne miejsce, w którym dowiemy się czegoś o Epizodzie VIII, o ile coś oczywiście powiedzą.

Niestety wśród zaproszonych gości nie ma nikogo z nowej obsady „Przebudzenia Mocy”. Można liczyć na to, że na panelu o „Łotrze 1” pojawi się ktoś z obsady, ale nawet jeśli to raczej będzie to niespodzianka. Wiemy, że oprócz Kathleen Kennedy i Garetha Edwardsa będą tam obecni specjalni goście. Można liczyć na Felicity Jones. Sam panel o „Łotrze 1” będzie retransmitowany w pozostałych salach, tak by każdy mógł go obejrzeć.

Jeśli ktoś jest zainteresowany zdjęciami i autografami, to powinien odwiedzić tę stronę. Tam można zamawiać zdjęcia wcześniej. Zdjęcie z Carrie Fisher kosztuje 80 GBP, a z Markiem Hamillem 145 GBP. Do każdego zdjęcia jest doliczana opłata manipulacyjna – 1 GBP. Warto zapoznać się z harmonogramem wcześniej, zwłaszcza jeśli polujecie na kogoś konkretnie.

Update Dziś oficjalna zapowiedziała na niedzielę panel poświęcony kolejnym filmom. Gośćmi będą Rian Johnson, Kiri Hart, Chris Miller i Phil Lord, czyli twórcy Epizodu VIII i filmu o Hanie Solo. Panel ten będzie połączony z oficjalnym zakończeniem i retransmitowany w pozostałych salach.
KOMENTARZE (4)

„Entertainment Wekkly” o „Łotrze 1”

2016-06-25 20:52:01 EW

„Entertainment Weekly” powoli odsłania kolejne tajemnice „Łotra 1”. Magazyn potwierdza też kilka rzeczy. To oni po raz pierwszy oficjalnie podali, że Alexandre Desplat napisze muzykę do filmu, a także, że Mon Mothmę gra Genevieve O’Reilly. W obu przypadkach zaskoczenia nie ma, ale przynajmniej dostaliśmy prawie oficjalne potwierdzenie.

Jeśli chodzi o rolę Mon Mothmy to Kathleen Kennedy twierdzi, że będzie ona dużo bardziej znacząca niż jej występ w „Powrocie Jedi”. Zobaczmy jak przywódczyni Rebelii stara się pogodzić zwaśnionych Rebeliantów, mających różne pomysły na prowadzenie wojny, a jednocześnie problem z brakiem sukcesów.



Co ważniejsze redaktorzy „Entertainment Weekly” postanowili wyjaśnić sprawę dokrętek do „Łotra 1”, pytając o to wprost Lucasfilm. Dokrętki mają trwać cztery do pięciu tygodni i skończyć się tuż przed Celebration Europe (czyli już trwają). Warto dodać, że dodatkowe zdjęcia były zaplanowane jeszcze na długo zanim w ogóle padł pierwszy klaps „Łotra 1”. Nie ma w tym nic niezwykłego, to obecnie standard przy dużych filmach. Początkowo planowano je na wiosnę, ale uznano, że przesunięcie ich w czasie da ekipie Garetha Edwardsa więcej swobody w podjęciu decyzji, co trzeba zmienić. Wszystkie zaplanowane zmiany nie mają większego wpływu na fabułę, czy sceny bitewne. Raczej są to wręcz dodatkowe ujęcia w danych scenach. Ale co ważniejsze, plan jest taki, by w połowie sierpnia film został ostatecznie zmontowany. We wrześniu odbędą się sesje na których nagrana zostanie muzyka. Warto dodać, że w przypadku „Przebudzenia Mocy” film skończono w październiku, ale muzyka powstała wcześniej. Ten terminarz oznacza tylko tyle, że nie ma szans, by dokrętki dotyczyły 40% materiału. One mają być bardzo szybko wmontowane w istniejący film. Tu istotnym pytaniem jest to dlaczego, trwają one tak długo. Okazuje się, że w dużej części wynika to z przesunięcia ich w czasie i dopasowania się do harmonogramów pracy aktorów. Dziewięcioro aktorów ma kluczowe role, a są to: Felicity Jones, Diego Luna, Donnie Yen, Alan Tudyk (jako droid), Riz Ahmed, Forest Whitaker, Wen Jiang, Ben Mendelsohn i Mads Mikkelsen.



Magazyn także potwierdził udział Christophera McQuarrie w pracach nad scenariuszem. Było na ten temat wiele plotek, to kolejne potwierdzenie. Jednocześnie to nie McQuarrie zajmował się dokrętkami, a Tony Gilroy, który został konsultantem nie tylko przy „Łotrze 1” ale też następnych projektach Lucasfilmu. To Gilroy w dużej mierze odpowiadał za poprawienie dialogów i scen, jest też obecnie nowym reżyserem drugiej ekipy.

Co ważniejsze, nawet po dokrętkach to wciąż będzie inny film niż „Przebudzenie Mocy”. To nadal obraz wojenny. Wszystkie plotki na temat pokazów testowych filmów są bzdurą. Lucasfilm i Disney nie robiły niczego takiego przy „Gwiezdnych Wojnach” i obecnie nie ma takich planów. Tak jak nie ma planów Disneya by ufamilijnić ten obraz. Dwie jedyne osoby, które nie są związane z filmem czy Lucasfilmem, a które widziały ten film to Bob Iger i Alan Horn z Disneya.



Z ciekawostek, na jednym z niedawno publikowanych zdjęć widzieliśmy czarnego szturmowca, trzymającego lalkę/figurkę białego szturmowca. Podobno ma to mieć wytłumaczenie w fabule filmu.

Więcej ciekawostek ma zostać pokazanych fanom w lipcu, na Celebration Europe.
KOMENTARZE (34)

Celebration Europe coraz bliżej

2016-06-23 21:38:27



Pozostało już mniej niż miesiąc do Celebration Europe w Londynie. Pojawił się już wstępny program głównej sceny konwentu. Można go podejrzeć tutaj.

W skrócie. W piątek zobaczymy Marka Hamilla. O 16:00 czasu londyńskiego panel o „Łotrze 1” z Kathleen Kennedy i Garethem Edwardsem. Potem konkurs cosplayerów i pokaz „Nowej nadziei”.
W sobotę dowiemy się o stworach, obcych i droidach Epizodu VII, spotkamy Anthony’ego Danielsa, zobaczymy „Przebudzenie Mocy” i panel z twórcami gier.
W niedzielę zaś pojawią się Carrie Fisher i Ray Park.



Na koniec warto dodać, że rozpoczęto już sprzedaż biletów na Celebration w Orlando w 2017.
KOMENTARZE (6)

Bai Ling gubi bikini

2016-06-08 22:32:01

Bai Ling słynie głównie z tego, że nie znalazła się w „Gwiezdnych Wojnach” przez swoją sesję w „Playboyu”. Tym sposobem ominął ją ogon życia, ale na planie była. Dalej jej kariera nie rozwijała się zbyt dobrze. Znów jesteśmy w takim momencie, w którym aktorka postanowiła przypomnieć o swoim istnieniu, a że ról nie ma, trzeba mizdrzyć się przed prasą. Najlepiej zrobić to w skąpym bikini i przypadkiem sprawić, by się lekko zsunęło. Efekt murowany. Zdjęcia krążą po sieci, a pięćdziesięcioletnia gwiazda znów jest na afiszach prasy brukowej czy działów bulwarowych witryn internetowych. Zdjęcie nie wymaga już dalszego komentarza.



Skoro jesteśmy przy zdjęciach i gwiazdach „Gwiezdnych Wojen” pozujących w „Playboyu”, to Carrie Fisher również miała podobne przeżycie. Tyle, że w 1983. Miała szczęście, że Lucas wówczas nie wyrzucił jej z „Powrotu Jedi”, wręcz przeciwnie dał złote bikini. No dobra, nie przesadzajmy z tym szczęściem. O dziwo w tamtych czasach Carrie miała głowę na karku. Sesja w „Playboyu” ukazała się w po premierze „Powrotu”, a nawet gdyby Lucas musiał ją wyciąć, to koszty byłby zbyt wysokie. George po prostu postanowił zrobić zatem prequele, zamiast sequeli, a Epizod VII przez lata był filmem, który nie powstanie. Zdjęcia Carrie w „Playboyu” obrosły legendą. Niektórzy podobno byli gotowi bić innych, by je dostać (przyp. red. przynajmniej w wyobraźni autora tegoż newsa). Ostatecznie po latach George’owi przeszło. Carrie ostatnio zagrała w jednym kasowym filmie, teraz gra w drugim, więc nie potrzebuje ściągać bikini przed prasą. Ale czasem wrzuca do sieci zdjęcia i tym razem wrzuciła porównanie. Bardzo mocne zdjęcie, które powstało w muzeum figur woskowych Madame Tussaud. Carrie wczoraj i dziś.

Tak na marginesie, to warto dodać, że dla Kathleen Kennedy złote bikini jest pewnym problemem. Zresztą nie tylko dla niej, dla Mellody Hobson także. Obie nawet rozmawiały z Georgem, że jest to zbyt seksistowskie, ale Lucas stwierdził, że może faktycznie tak jest, ale nie żałuje tamtego wyboru. Zarówno żona, jak i prezes Lucasfilmu przyjęły takie tłumaczenia, z tym, że Kathleen stwierdziła, iż obecnie bikini jest zbyt często eksponowane przy różnych okazjach. Uznała więc, że to będzie ten element Gwiezdnej Sagi, który będą po cichu zwalczać. Jak się da zamieść pod dywan, to tak zrobią, ale w filmie zostanie.

Na koniec małe wyjaśnienia. Gdy ostatnio pisaliśmy tu o Jake’u Lloydzie, wywołało to pewne kontrowersje. Dziś wiemy, że sprawa Lloyda ma drugie dno, niestety smutne, więc przepraszamy urażonych, jak i samego Lloyda. Nie wiedzieliśmy, że sprawa jest aż tak poważna. Aktorowi możemy tylko życzyć tego, by jak najszybciej ponownie zawitał do okruchów.
KOMENTARZE (8)

Zamieszanie z łotrowymi dokrętkami

2016-06-07 04:23:35



Polityka informacyjna Lucafilmu jest jaka jest. Efekt jest taki, że wiemy, iż będą dokrętki, ale różne źródła podają na ten temat odmienne informacje.

Wpierw „Entertainment Weekly” podało raczej uspokajające wieści. Dokrętki były podobno planowane na wiosnę, ale dano Garethowi Edwardsowi i jego ekipie więcej czasu na przemyślenie, co chcą zmienić i poprawić. W obecnym planie dodatkowe zdjęcia zostaną ukończone tuż przez Celebration. Źródła też sugerują, że większość scen, które mają być kręcone ponownie to sceny rozmów i siedzenia w kokpitach. Bez scen akcji. No i nie ma szans by w tym czasie mogli nakręcić na nowo 40% filmu. Inaczej nie skończyliby przed sierpniem czy nawet wrześniem. Plan jest podobno taki, by film był w całości zmontowany w połowie sierpnia (wiadomo, pewne poprawki będą, zwłaszcza jeśli chodzi o efekty specjalne), a we wrześniu ma do niego usiąść Alexandre Desplat i nagrać muzykę.

Christopher McQuarrie także zdementował swój udział w filmie, ale na liście pomocników pojawiły się jeszcze dwie inne osoby. Pierwsza to Tony Gilroy, przyjaciel Franka Marshalla (czyli męża Kathleen Kennedy). Gilroy ma na swoim koncie choćby cykl filmów o Jasonie Bournie. Gilroy podobno jest zaangażowany w produkcję „Łotra 1” i ma odegrać szczególną rolę w dokrętkach. Warto tu jednak przypomnieć, że niekoniecznie musi on być osobą, która sprząta po Edwardsie. Gilroy w podobny sposób pomagał już wcześniej Garethowi zamknąć „Godzillę”, więc możliwe, że to reżyser sam ściągnął go do pomocy. Tam Gilroy był reżyserem drugiej ekipy. Tu wszystko wskazuje na to, że Gilroy poprawia scenariusz. Pewnie będzie też jakimś konsultantem na planie.



Kolejna osoba zaangażowana w dokrętki to zdaniem HollywoodReporter Simon Crane, koordynator kaskaderów i okazyjnie reżyser drugiej ekipy. Brał on udział w takich filmach jak „Willow”, „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”, „Goldeneye”, „Szeregowiec Ryan” i wiele innych. Crane podobno ma być reżyserem drugiej ekipy dokrętek (co samo w sobie brzmi dziwnie). Zresztą nie angażuje się go do rozmów kokpicie. Źródła, które twierdzą, że został zaangażowany, wskazują także dużo większą rolę Gilroya (miałby de facto zastąpić Edwardsa).

Jak widać informacje same sobie przeczą. Brak konkretnych wieści ze strony Lucasfilmu powoduje, że plotki się nakładają.

Skoro jesteśmy przy plotkach i dziwnych wieściach, to w sieci pojawiły się spoilery do „Łotra 1”. Co prawda wszystko wskazuje na to, że zostały one wyssane z palca, ale w obliczu tej ilości informacji, jaka do nas dociera, plotki te zaczynają żyć własnym życiem. Kto wie, może mają w sobie coś prawdziwego, dlatego potraktujemy je jako spoiler. Bardziej nawet by przestrzec przed fałszywką, bo z pewnością jeszcze wrócą nie raz.

Spoiler
Film zaczyna się od pojmania Jyn Erso, która próbowała ukraść Rebeliantom myśliwiec. Rebelianci szybko dowiadują się kim jest Jyn i proponują jej układ. Albo weźmie udział w ich misji, albo oddadzą ją łowcom nagród. Jyn zgadza się. Jest to misja szpiegowska. Imperium prowadzi jakieś zaawansowane testy broni.
Tymczasem z Jyn kontaktuje się ktoś podający się za jej ojca. Twierdzi, że był zajęty pracą i że żałuje, że nie spędził z córką czasu, ale jednocześnie informuje ją o tajnym projekcie Imperium w którym brał udział. I potrzebuje jej pomocy, bo grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Erso nie dzieli się tymi informacjami z resztą ekipy.
Rebelianci wyruszają na misję. Okazuje się, że są to testy jakiś nowych maszyn kroczących – AT-ACT. Misja Rebelii kończy się porażką. Jyn zaś ucieka, nie ma lojalności wobec Rebelii, chce tylko odnaleźć ojca.
Wkrótce okazuje się, że jej ojciec odpowiada za zbudowanie czegoś znacznie gorszego niż AT-ACT, czyli Gwiazdy Śmierci. Tu pojawiają się plany i dalej Jyn musi przekazać je do Rebelii.
Film kończy się pościgiem w kosmosie. W kluczowym momencie resztce Rebeliantów udaje się przesłać plany zanim niszczy ich Imperium.
Jedynym ocalałym członkiem ekipy jest K-2SO (czy jak się ten droid nazywa). W ekipie jest dwóch obcych, jeden ginie bardzo szybko, drugi jest elementem bardziej komediowym. W filmie mamy jedną bitwę na ziemi, cztery potyczki i pościg w kosmosie. Pojawia się Vader, Tarkin (gra go inny aktor, ale twarz ma odtworzoną komputerowo) i Leia. Na razie nie ma mowy o Hanie Solo.
(koniec spoilera))

A na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Podobno producentem na lokacji był Zakaria Alaoui. Odpowiada on jakoby za Maroko i zdjęcia z helikoptera.
KOMENTARZE (25)

Kulisy angażu Ehrenreicha w roli Solo

2016-05-12 20:56:20



Mały świat? Liczą się tylko znajomości, lobbyści? Nie zawsze, ale czasem to pomaga. Wygląda na to, że Aldena Ehrenreicha, czyli nowego Hana Solo odkrył nie kto inny jak Steven Spielberg. Alden mieszkał w Los Angeles i gdy miał 14 lat nagrano wideo na bat micwie na której uczestniczył. Bat micwa to żydowska uroczystość religijna, związana z wejściem dziewczynki w dorosłość, w przypadku chłopców odpowiednikiem jest bar micwa. Jakimś cudem Steven obejrzał to nagranie i tak się zaczęło, wpierw pomógł młodzieńcowi wystąpić w serialach. A że inny bliski przyjaciel Spielberga (i George’a Lucasa), czyli Francis Ford Coppola szukał odtwórców do swoich dwóch niskobudżetowych filmów, Steven podpowiedział kandydaturę początkującego aktora. Alden zagrał u niego w „Tetro” (2009), a potem jeszcze w „Twixt” (2011). Jak donoszą źródła Variety, to ta dwójka reżyserów namawiała Kathleen Kennedy by dać szansę Aldenowi. Cóż obaj znają się dobrze z Kathy, Spielberg zresztą bardzo dobrze, bo to jego była asystentka i wieloletnia bliska współpracowniczka. Disney oczywiście nie chciał skomentować tych doniesień.

Żeby było ciekawiej, Spielberg owszem dostrzegł młodego Aldena, ale prawdziwy talent odkrył w nim Fred Roos. To nazwisko może mówić niewiele, ale to dyrektor castingu, pracujący w Hollywood od lat. Odpowiadał za casting choćby do „Ojca chrzestnego”, czy „Amerykańskiego graffiti”, był też konsultantem przy „Nowej nadziei” (nie wymieniony w napisach). Przypisuje się mu odkrycia takich gwiazd jak Jack Nicholson, Diane Lane, Tom Cruise, Joan Allen, Richard Dreyfuss i Harrison Ford. Zresztą to właśnie Roos pchnął Forda w rolę Solo. Teraz też postawił na Ehrenreicha. Więc wygląda na to, że odkrył obu Solo.



Z drugiej strony, Alden Ehrenreich miał szansę wykazać się swoimi umiejętnościami aktorskimi choćby u Woody’ego Allena w „Blue Jasmine” a obecnie też u Warrena Beatty’ego.

Formalnie rzecz biorąc Alden Ehrenreich ma już praktycznie rolę Hana Solo w kieszeni. Wciąż jednak czekamy na oficjalne potwierdzenie tej informacji. Na razie Disney i Lucasfilm milczą. Może dowiemy się czegoś przy okazji Celebration w Londynie, a może później. Zdjęcia ruszają prawdopodobnie na początku przyszłego roku.
KOMENTARZE (6)

Panel o „Łotrze Jeden” na Celebration

2016-05-11 21:26:47



ReedPop powoli zaczyna zdradzać szczegóły Celebration Europe 2016. Po Marku Hamillu zapowiedziano dwoje kolejnych gości. Są to: Kathleen Kennedy, prezes Lucasfilmu, oraz Gareth Edwards, reżyser „Łotra Jeden”. Panel o „Łotrze” odbędzie się w piątek. Na razie szczegółów nie ma, ale spodziewana jest podobna prezentacja filmu, do tej o Epizodzie VII w Anaheim. Więc pewnie zobaczymy kolejny zwiastun. Kto wie, może na chwilę pojawią się tam też i inni goście, czyli członkowie obsady.



Konwent odbędzie się w londyńskim ExCel Center w dniach 15-17 lipca 2016.
KOMENTARZE (5)

John Williams o swoim ewentualnym powrocie

2016-05-09 21:23:22

Jednym z pytań, które zadają sobie fani, jest to czy John Williams wróci jako kompozytor w Epizodzie VIII (i IX). Ostatnio maestro sam wypowiedział się na ten temat, ale w formie żartu. Pojawił się na koncercie z udziałem orkiestry symfonicznej z Filadelfii. Tuż przed zagraniem utworu „Scherzo” zaczął zabawiać publiczność anegdotkami. Stwierdził, że gdy rozmawiał z producentami, to wyraźnie im powiedział, że nie jest pewien czy chce wrócić do kolejnego filmu z sagi. Potem też jakoby dodał, że również nie chce, by ktoś inny to robił.



Warto przypomnieć, że Kathleen Kennedy podczas Celebration Europe II w Essen ogłosiła, iż John Williams napisze muzykę do całej nowej trylogii. Jednocześnie na oficjalnej pojawił się komunikat tylko o Epizodzie VII. Wszystko jednak wskazuje, że jak Williams będzie czuł się na siłach to powróci przynajmniej jeszcze do dwóch filmów.

Inaczej sprawa wygląda przy Antologiach. W „Łotrze Jeden” muzykę skomponuje Alexandre Desplat, acz nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone.
KOMENTARZE (19)

Kolejny filmik promujący "Force for Change"

2016-04-22 08:33:35

"Force for Change" to akcja charytatywna organizowana przez Disneya i UNICEF, o której już kilkukrotnie pisaliśmy. Nie jest to typowa zbiórka, gdzie każdy zrzuca się ile chce, ale raczej kupuje się los i gratis za określoną cenę.

Tym razem 4 osoby, które wpłacą 500 dolarów, będą mogły otrzymać podpisaną przed J. J. Abramsa i Kathleen Kennedy, ruchomą figurkę BB-8. Dodatkowo ta osoba, która da najwięcej pieniędzy, pojedzie do siedziby LucasFilm w San Francisco i będzie mogła obejrzeć dowolnie wybrany przez siebie film SW. Poniżej filmik, w którym o akcji rozmawiają Oscar Isaacs i BB-8.




KOMENTARZE (1)

Jest Disney, więc są książęta

2016-04-19 17:03:23



Do nietypowego zdarzenia doszło dziś na planie Epizodu VIII w Pinewood. Odwiedzili go brytyjscy książęta William i Harry. Oczywiście zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie (z Markiem Hamillem, Rianem Johnsonem, Johnem Boyegą, Ramem Bergmanem, Daisy Ridley i Kathleen Kennedy).

Wizytę ze zdjęciami i filmikami relacjonował Daily Mail.

Filmiki można też obejrzeć poniżej.





A na koniec zapowiadany przez Marka Hamilla trailer Epizodu VIII, czyli przyczepa z planu.


KOMENTARZE (20)

Kontynuacja akcji "Force For Change"

2016-04-13 23:23:32 oficjalna

W ciągu ostatnich dwóch lat wielokrotnie pisaliśmy o akcji charytatywnej "Force For Change", którą promował J. J. Abrams wraz z Lucasfilmem. Udało się dzięki temu zebrać prawie 10 mln $, które zostały przeznaczone na różne cele. Lucasfilm postanowił kontynuować tę akcję i dalej wspierać zbiórkę pieniędzy na cele charytatywne. Tym razem mają one trafić do czterech organizacji: UNICEF Kid Power, Amerykańskiego Czerwonego Krzyża, Boys & Girls Clubs of America i Make-A-Wish. Lucasfilm przekaże od siebie tym organizacjom tyle samo pieniędzy ile dadzą fani. Wesprzeć je można za pośrednictwem tej strony. Poniżej natomiast znajdziecie dwa filmiki zachęcające do wzięcia udziału w akcji.




KOMENTARZE (5)

Ewan McGregor i potencjalny spin-off?

2016-04-04 07:17:14



Collider przeprowadził niedawno wywiad z Ewanem McGregorem i zapytano go o potencjalny spin-off o Obi-Wanie. Ewan przyznał, że bardzo chętnie by powrócił do tej roli i zagrał w jednym filmie (a może nawet trylogii). Ale nie chciał nic mówić o tym, czy rozmawiał już z Kathleen Kennedy lub kimś z Lucasfilmu na ten temat. Jednocześnie uciął całkowicie plotki o ewentualnym pojawieniu się w trylogii sequeli. W każdym razie jest powtarzał więcej niż raz, że byłby bardzo zainteresowany aby wrócić do roli Obi-Wana w filmie, który działby się między „Zemstą Sithów” a „Nową nadzieją”. Miałby być to pomost między młodym Obi-Wanem, którego grał Ewan, a tym, w którego wcielił się Alec Guinness. W wywiadzie McGregor mówi też o swoim odbiorze „Przebudzenia Mocy”.



Plotki o filmach o Obi-Wanie pojawiły się jeszcze w 2014. Najpierw mówiono o jednym filmie, potem o całej trylogii. Może do tego McGregor nawiązuje. Zanim jednak dojdzie do realizacji tych planów czekają nas już zapowiedziane filmy.
KOMENTARZE (27)

Film o Hanie Solo będzie kręcony w Polsce? [Prima Aprilis]

2016-04-01 07:01:16

Chiny, Gwatemala, Tunezja, Włochy, Hiszpania, Emiraty Arabskie, Islandia. To tylko kilka krajów w których kręcono „Gwiezdne Wojny”. Dołączyły do nich już Malediwy i Chorwacja. Czy jest szansa na Polskę? Okazuje się, że jest. Wraz z filmem o Hanie Solo.

Z jednej strony trwa casting (według najnowszych wieści odpadł już z niego Taron Egerton i z całą pewnością Milles Teller), z drugiej dopieszczanie scenariusza, z trzeciej zaś pracę rozpoczęli ludzie zajmujący się scenografią, projektami i lokacjami filmowymi. Ekipa Douga Chianga szuka podobno miejsc, które mogłyby udawać Kessel. Chodzi głównie o tereny zniszczone przez działalność górniczą, zaniedbane, sypiące się i brudne oraz trochę „kosmiczne”. Takie które wyglądają egzotycznie dla przeciętnego widza. Przedstawiciele Lucasfilmu robili już zdjęcia testowe w RPA, ale nie są do końca zadowoleni. Na liście potencjalnych lokacji znajdują się jeszcze między innymi Katowice. Filmowcy przybędą tu na rekonesans w najbliższym miesiącu.



Jakie szanse ma Polska by znaleźć się w „Gwiezdnych Wojnach”? Na razie nie wiemy, ale jeśli pojawią się tu twórcy sagi, to wiele wskazuje na to, że producentem na lokacji zostanie Lew Rywin. To normalna praktyka. Podczas zdjęć w danym kraju filmowcom jest potrzebny ktoś, kto zna realia. Rywin zaś może obecnie jest w Polsce kojarzony głównie z aferami, ale jest też producentem „Listy Schindlera”. Wtedy współpracował z Kathleen Kennedy, z którą pozostaje w przyjaznych stosunkach. Jest więc najbardziej prawdopodobnym kandydatem, a co najważniejsze chętnym.



Rywin potwierdził, że niezobowiązujące rozmowy z Lucasfilmem już się odbyły. Ale nim ktoś podejmie decyzję, wpierw muszą zobaczyć zdjęcia, a także wszystko wycenić. Rywin śmieje się, że w polskim światku filmowym fama już poszła i zaczynają się zgłaszać do niego potencjalni chętni do wystąpienia w filmie. Podobno jest wśród nich Borys Szyc. Tu warto przypomnieć, że Rywin w dużej mierze odpowiada za angaż wielu polskich aktorów w pomniejszych rolach. W „Liście” wystąpili przecież Andrzej Seweryn, Krzysztof Luft, Paweł Deląg czy Anna Mucha. Oczywiście raczej na drugim i dalszym planie. Rywin też ściągnął polskich specjalistów takich jak Paweł Edelman czy Alan Starski, ale w tym przypadku raczej szanse na to są niewielkie. Jeśli zdjęcia odbędą się w Polsce, w najlepszym wypadku potrwają kilka dni, zaś obecna polityka Lucasfilmu jest taka, że to reżyserzy przychodzą w dużej mierze z własnymi ludźmi. Tak robili i Rian Johnson, i J.J. Abrams, i Gareth Edwards. Niemniej jednak szanse na bycie statystą w „Gwiezdnych Wojnach” są.



Rywin od czasu wybuchu afery swojego imienia wycofał się z aktywnego życia. Film o Hanie Solo byłby nie tylko pewnym powrotem ale i doskonałym zwieńczeniem jego kariery. W żartach Rywin dodaje, że Polska ma jeszcze jedną zaletę. Kosmitów w parlamencie, więc oszczędzi się na charakteryzacji.

Update. Ten news jest oczywiście żartem. Nic nam nie wiadomo, by Lucasfilm szukał lokacji w Polsce i by miał ich wspierać w tym Lew Rywin.
KOMENTARZE (27)

Plotki o Epizodzie VIII

2016-03-29 20:39:39

Pojawiają się kolejne doniesienia na temat potencjalnych miejsc zdjęciowych. Pierwsze z nich to znów Irlandia, dokładniej hrabstwo Cork, które znajduje się na południowym zachodzie wyspy. Tam podobno filmowcy mają być bardzo długo, bo przez 12 tygodni. Zdjęcia częściowo będą kręcone także na wybrzeżu. Przy tych wszystkich doniesieniach nie ma jednak potwierdzenia, czy to na pewno będą „Gwiezdne Wojny”. Jeśli tak, to zdjęcia plenerowe tym razem trwałyby wyjątkowo długo. A jeśli to faktycznie Epizod VIII to raczej byłaby to także Ahch-To.

Podobno ekipa Riana Johnsona ma też pojawić się w Stanach Zjednoczonych. Wpierw wspominano coś o okolicach Las Vegas. Prawdopodobnie jednak informacja wynikała z tego newsa. Teraz źródła sugerują Broken Arrow w okolicach Oklahomy. To miejsce podobno wybrał sam Johnson. Informacje te również nie są w żaden sposób potwierdzone, więc chyba nie ma się co przyzwyczajać.

My czekamy natomiast kiedy filmowcy polecą do Meksyku (co obiecywała Kathleen Kennedy) i Islandii. Na przełomie kwietnia i maja zaś Mark Hamill i Daisy Ridley udadzą się do Irlandii. Zdjęcia w Ceann Sibeal mają potrwać 10 dni.



Z plotek aktorskich. Andy Serkis przyznał, że nie przeczytał jeszcze scenariusza do Epizodu VIII. Aktor twierdzi, że przedstawiciele Disneya nie dostarczyli mu tekstu. Andy wróci na plan, pewnie wtedy dowie się, co właściwie ma zrobić. Ale to nikogo chyba nie szokuje. John Boyega wrzucił do sieci zdjęcie w którym coś czyta (prawdopodobnie scenariusz). Czy on też dostał tylko fragment ze scenami w których gra? Czy może się tylko do nich przygotowuje? Nawet jeśli zachowanie tajemnicy jest tak mocne, to nie dotyczy wszystkich. Adam Driver niedawno przyznał, że scenariusz który przeczytał jest bardzo dobry. Zdradził tylko, że dalej trwa wojna, bo to przecież „Gwiezdne Wojny”.

Natomiast Daisy Ridley nadwyrężyła sobie na planie nadgarstek. Ale już wszystko jest dobrze.

Na koniec jeszcze jedna plota. Podobno w Epizodzie VIII wróci Hayden Christensen. W jakiej roli? Pewnie Anakina/Vadera, ale w jakiej formie? Zobaczymy. Może znów w wizji, tak jak miało to miejsce w „Przebudzeniu Mocy”? Ale na koniec jeszcze jedna rewelacja. Zapytano Harrisona Forda czy Han Solo może jeszcze powrócić. Ten odpowiedział, że w kosmosie i w filmach, wszystko jest możliwe.
KOMENTARZE (19)

Plany Starwarsówka [Update - Indiana Jones 5]

2016-03-15 17:13:17

Zaczynamy od nominacji do nagród MTV. „Przebudzenie Mocy” ma szansę na wielki tryumf jako najlepszy film, obsada i walka (Ren kontra Rey). Dodatkowo nominowani są Daisy Ridley (najlepsza aktorka, bohater i przełom aktorski), John Boyega (przełom aktorski i występ w filmie akcji), Lupita Nyong’o (występ wirtualny), Andy Serkis (występ wirtualny), Adam Driver (złoczyńca) i Samuel L. Jackson (jako złoczyńca w „Kingsman: Tajne służby”).

Daisy Ridley tymczasem jest jedną z kandydatek do roli tytułowej w reboocie „Tomb Ridera”. Czy Daisy zastąpi Angelinę Jolie? Zobaczymy.

Lupita Nyong’o znów zagra kosmitkę. Mowa o filmie „Intelligent Life”, który wyreżyseruje Ava DuVernay („Selma”). Scenariusz napisali Derek Connolly i Colin Trevorrow, którzy obecnie pracują nad IX Epizodzem. Film będzie opowieścią SF o specjalnej jednostce ONZ odpowiedzialnej za pierwszy kontakt z kosmitami. Niestety główny bohater, pracownik tej jednostki, zakochuje się w tajemniczej kobiecie, która okaże się kosmitką.
W kwietniu na nasze ekran wchodzi „Księga dżungli” Jona Favreau, Lupita w oryginale podkłada głos Rakshy.

Laura Dern, poza tym, że wystąpi w VIII Epizodzie, będzie produkować serial dla HBO, którego ma być też gwiazdą. Zagra rolę psychologa sądowego, który musi określać poczytalność osób znajdujących się w celi śmierci. Laura pojawi się także w nowym „Twin Peaks”.

Benicio Del Toro po Epizodzie VIII wraca do twardszych filmów. „The Trap” to thriller kryminalny o zemście gangsterów za grzechy sprzed lat. Występują James Franco, Al Pacino i Robert Pattinson. Premiera w przyszłym roku. Alan Tudyk dołączył do obsady serialu „Powerless”. Będzie to sitcom telewizji NBC osadzony w realiach superbohaterów DC.
Tudyk wraz z Markiem Hamillem będzie podkładał też głos w grze komputerowej „Master of Orion: Conquer the Stars”. Na Steamie jest już dostępna wersja testowa, pełna premiera niebawem.

Chris Weitz jest ostatnio rozchwytywany. Pracuje obecnie przy scenariuszu filmu „21 Years to Midnight”. Będzie to opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, a dokładniej batalią sądową jaką przez długie lata prowadzili Jim Obergefell i John Arthur pragnący zawrzeć małżeństwo. Ich działalność jest jednym z kamieni milowych odpowiedzialnych za legalizację małżeństw jednopłciowych w USA. Jednocześnie Weitz prowadzi negocjacje by wyreżyserować film o wytropieniu i złapaniu zbrodniarza hitlerowskiego, Adolfa Eichmanna. Scenariusz napisał Matthew Orton.

Diego Luna zagra jedną z głównych ról w remake’u „Linii życia”. Oryginał opowiadał historię studentów, którzy w ramach eksperymentów wprowadzali się w stan śmierci klinicznej. Reżyseruje Neils Arden Oplev („Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”). Scenariusz napisał Ben Ripley („Kod nieśmiertelności”).

Samuel L. Jackson wystąpi w filmie „Hitman’s Bodygourd”. Jackson zagra mordercę do wynajęcia, który postanawia zostawić za sobą kryminalną przeszłość. Będzie przez pewien czas potrzebował ochroniarza (w tej roli Ryan Reynolds), tyle, że z nim miał już wcześniej na pieńku. Reżyseruje Patrick Hughes. Występują Gary Oldman, Salma Hayek i Elodie Yung.
Jackson ma też pojawić się w „Przebudzeniu” na podstawie powieści Stephena Kinga. Zagra czarny charakter – wielebnego Charlesa Jacobsa. Dodatkowo wróci też w „xXx 3: Return of Xander Cage”, gdzie wystąpi ponownie u boku Vina Diesela, ale dołączy do nich też Donnie Yen. Chińczyk zagra głównego przeciwnika Diesela. Premiera latem 2017.

Jeśli chodzi o Harrisona Forda to w lipcu pojawi się on na planie drugiego „Łowcy androidów”. Premiera przewidziana jest na styczeń 2018. Na razie Ford zajął się innym filmem. „Official Secrets” będzie opowieścią o wycieku informacji na temat szpiegowania obywateli przez NSA. Oprócz Forda wystąpią tam Natalie Dormer, Gillian Anderson, Martin Freeman, Paul Bettany i Anthony Hopkins.

Liam Neeson w tym roku pojawi się w dwóch nietypowych rolach, a przynajmniej zdecydowanie innych od tego, co nam ostatnio prezentuje.

Pierwszy film to „Milczenie Boga” Martina Scorsese. Tam Neeson gra wychudzonego zakonnika. Jednym z ekranowych partnerów jest Adam Driver. Film powinien pojawić się w kinach jeszcze w tym roku, ale daty nie ustalono.


Drugi film to „A Monster Calls”, o którym także już pisaliśmy. Na razie nie wiemy jeszcze jak będzie wyglądał tam Neeson, ale już ujawniono jego rękę (trzymającą chłopca). W roli matki dziecka zobaczmy Felicity Jones.

Keira Knightley wraca do grania po ciąży. Negocjuje obecnie rolę w filmie „Colette”, będącego biografią słynnej, francuskojęzycznej pisarki Sidonie-Gabrielle Colette. Na podstawie prozy Colette powstały filmy „Gigi” i „Cheri”. Ale to nie jedyny potencjalny projekt. Jest szansa, że Keira zostanie carycą Katarzyną w filmie „Catherine the Great”. Obraz ten reżyseruje Barbara Streisand. To plany, tymczasem Keira kręci się już film „Collateral Beauty” Davida Frankela. Będzie to opowieść o mężczyźnie pracującym w nowojorskiej agencji reklamowej, któremu świat zaczyna się walić. Poza Keirą występują Kate Winslet, Will Smith, Edward Norton, Helen Mirren i Naomi Harris. Premiera w USA 16 grudnia, czyli film będzie bezpośrednio konkurował z „Rogue One”.

Natalie Portman po średnio udanych finansowo eksperymentach producenckich wraca do grania. Dołączyła do obsady filmu „The Death And Life of John F. Donovan”. Będzie to opowieść o hollywoodzkim gwiazdorze, który potajemnie prowadzi korespondencję z brytyjskim jedenastolatkiem. Ale do listów dobierają się brukowce... Reżyseruje Xavier Dolan. W pozostałych rolach występują: Kit Harington, Jessica Chastain, Nicholas Hout, Thandie Newton i Susan Sarandon.
Pierwszego kwietnia zobaczymy debiut reżyserski Portman w naszych kinach. „Opowieść o miłości i mroku” produkuje Ram Bergman.

Simon Kinberg świętuje sukces „Deadpoola”. Jako opiekun uniwersum w Foxie ma teraz jeszcze większą swobodę. „Deadpool 2” został już zapowiedziany na 2017, potem pewnie przyjdzie czas na większą współpracę tego bohatera z X-Menami. Niestety nie wiadomo jak rozwijające się uniwersum mutantów wpłynie na plany star-warsowe Kinberga.

A na koniec jeszcze trzeci „Star Trek”. Właśnie ruszyły dokrętki, premiera nie jest opóźniona. Współautorem scenariusza jest Simon Pegg, a za produkcję ponownie odpowiadają J.J. Abrams i Bryan Burk.

Update i jeszcze świeża nowa informacja. Indiana Jones wraca po raz 5. Disney, Lucasfilm i Paramount dogadały się. Premiera 19 lipca 2019. Harrison Ford powróci jako Indy, Steven Spielberg wyreżyseruje, produkują Frank Marshall i Kathleen Kennedy.
KOMENTARZE (9)

Kilka wieści o przyszłych filmach

2016-02-18 07:04:17

Zaczynamy od Boba Igera. Otóż poza statusem („Rogue One” – zdjęcia skończone, Epizod VIII – zdjęcia ruszają, Epizod IX i Han Solo – preprodukcja) zdradził on nam jeszcze jedną istotną rzecz. Na razie spin-off Simona Kinberga jest w pewnym zawieszeniu. Z jednej strony dostajemy informację, że coś tam się dzieje i pewnie do 2020 się wyrobią. Z drugiej Iger wyraźnie zaznaczył, że na razie w produkcji są jeszcze cztery filmy i tylko one są zaplanowane. A co będzie potem? Jeszcze tego nie zatwierdzono. Iger wspomniał o ilości kolejnych obrazów i ich częstotliwości. Obecnie ani Disney, ani Lucasfilm nie wiedzą jak to będzie wyglądać po IX Epizodzie. Wszystko zależy od wyników finansowych i przerobów. Możliwe, że „Gwiezdnych Wojen” będzie więcej, albo mniej, albo tyle sam (czyli film co rok).



Tymczasem Kathleen Kennedy w jednym wywiadów wspomniała o scenarzyście, którego chciałaby zobaczyć w „Gwiezdnych Wojnach”. To Tony Kushner. Napisał on „Monachium” i „Lincolna”. Oba dla Stevena Spielberga wyprodukowała Kennedy. Więc, kto wie, namiar pewnie ma.

Z drugiej strony Disneyowskiej rodzinki przemówił niedawno legendarny twórca komiksów Stan Lee. Zasugerował on, że mógłby powstać crossover „Gwiezdnych Wojen” i „Avengersów”. Jego zdaniem, jeśli Disney uzna, że to ma szansę się powieść, znajdą sposób by połączyć jakoś postaci Marvela i „Star Wars”. Lee potrafi sobie wyobrazić Spider-Mana mówiącego „Niech Moc będzie z Tobą”. Wspomniał też, że właśnie w ten sposób powstała seria „Avengers”. Tam połączono wiele postaci z różnych komiksów i kazano im współpracować. Zatem jego zdaniem mogłoby być zabawne, gdyby pewnego dnia Luke Skywalker stał się jednym z Mścicieli.
KOMENTARZE (56)
Loading..