Aktorka Carrie Fisher przyznała, że była zainteresowana romansem z Harrisonem Fordem.
Chociaż gwiazdy oryginalnej trylogii "Gwiezdne wojny" od początku kategorycznie zaprzeczały pogłoskom na temat ich rzekomego romansu, 51-letnia dziś Fisher przyznaje, że zawsze marzyła o tym, aby związać się ze swoim filmowym partnerem.
- Przyjęłam tę rolę zakładając, że na planie będę miała okazję do romansu, bo nigdy wcześniej nie pozwoliłam sobie na coś podobnego. Wizja takiego sekretnego związku była dla mnie jak jakiś egzotyczny owoc, którego nigdy nie próbowałam. Poza tym oczywiście bardzo podobał mi się sam Harrison, który jest bardzo fajnym facetem – zwłaszcza po kilku drinkach - mówi gwiazda.
Natalie Portman ekologiczną pionierką
Natalie Portman zajęła pierwsze miejsce w rankingu gwiazd, które ze wszelkich sił troszczą się o naszą planetę.
Hollywoodzka piękność zdobyła szczególne uznanie twórców proekologicznej strony Grist.org, którzy chwalą ją za pracę na rzecz ochrony goryli w Rwandzie, zaangażowanie w kampanię na rzecz żarówek energooszczędnych oraz wprowadzenie na rynek własnej kolekcji obuwia dla wegan.
Wśród wyróżnionych za działalność ekologiczną gwiazd znaleźli się również Leonardo DiCaprio, Cameron Diaz, Julia Roberts i Brad Pitt, natomiast z naganą spotkali się nagminnie korzystający z pożerających paliwo odrzutowców David Beckham, Elizabeth Hurley i grupa Spice Girls.
Harrison Ford wybiera role tylko w hitach
Harrison Ford nie lubi grać w filmach z przesłaniem, ponieważ obawia się, że nie są wystarczająco rozrywkowe.
Gwiazdor, którego filmy regularnie goszczą na szczytach list przebojów kinowych, twierdzi, że celowo wybiera wyłącznie role w potencjalnych hitach.
- Myślę, że jako aktor mam obowiązek dostarczać widzom rozrywkę – ludzie chodzą do kina po to, aby się rozerwać, a nie żeby słuchać pouczeń. Pouczające filmy nigdy nie odnoszą sukcesów. Odpowiada mi styl filmów, w których występuję. Wierzę, że mój zawód jest służbą i polega na opowiadaniu historii. Produkcja filmów jest w dzisiejszych czasach tak kosztowna, że trzeba opowiadać historie, których chcą słuchać zgromadzeni przy ognisku ludzie. Zawsze tak było - mówi aktor w wywiadzie dla amerykańskiego magazynu "Cowboys & Indians"
Rzucił papierosy przy pomocy hipnoterapeuty
Ewan McGregor twierdzi, że rzucając palenie stał się wolnym człowiekiem, ponieważ nie musi nieustannie szukać popielniczek i zapałek.
Szkocki aktor, który przestał palić ponad rok temu korzystając z pomocy hipnoterapeuty, dziś nie może uwierzyć, że tak długo zmagał się ze szkodliwym nałogiem.
- Wizja życia bez papierosów wydawała mi się przerażająca, ale teraz moje życie jest dużo lepsze i łatwiejsze. Pomijając takie kwestie, jak rak płuc, rozedma, paskudny zapach i wysokie koszty, w papierosach najbardziej irytowało mnie to, że bez nich nie można było nic robić. Nie mogłem po prostu sobie usiąść, bo wcześniej musiałem znaleźć paczkę papierosów, poszukać popielniczki i zastanowić się, gdzie mam zapalniczkę. Nieustannie czegoś szukałem. Teraz po prostu siadam - mówi gwiazdor zapewniając, że skoro on poradził sobie z rzuceniem palenia, to każdy może pójść w jego ślady.
- Palenie było moim drugim zawodem. Na co dzień zajmowałem się aktorstwem i paleniem - dodaje.
Farmer Hayden Christensen
Hayden Christensen chce zamienić swoją farmę w Kanadzie w gigantyczną plantację lawendy.
Gwiazdor "Gwiezdnych wojen" przyznaje, że ma wielkie plany odnośnie prawie 81-hektarowej farmy pod Toronto. - Chciałbym hodować tam zwierzęta, więc zacznę od krów i koni, a później puszczę wodze fantazji. Sprowadzę trochę owiec i kóz, może alpaki. Najbardziej fascynuje mnie uprawa lawendy, bo to bardzo bezproblemowa roślina, chociaż jej zbieranie może być uciążliwe, bo trzeba ją ścinać ręcznie - tłumaczy.
Harrison Ford popularny przez przypadek
Hollywoodzka kariera Harrisona Forda jest dziełem przypadku, ponieważ przyszły gwiazdor zapisał się na kurs aktorstwa przez pomyłkę.
Ford twierdzi, że zgłosił się na kurs aktorstwa tylko po to, aby podnieść sobie średnią ocen, ale kompletnie nie zdawał sobie sprawy z tego, na jakie lekcje został zapisany.
- Z powodu licznych nieobecności i lekceważącego stosunku do nauki miałem dość kiepską ocenę z filozofii. Wybrałem aktorstwo, bo nie przeczytałem zbyt uważnie opisu kursu i uznałem, że to nie może być nic trudnego. Gdybym wiedział, że będę musiał stawać przed grupą i grać w spektaklach, prawdopodobnie nie wybrałbym tego przedmiotu. Kiedy odkryłem, jakie są wymagania, byłem śmiertelnie przerażony - wspomina gwiazdor, który bardzo szybko przekonał się, że aktorstwo jest jego powołaniem.
- Przed tymi zajęciami nie wiedziałem, w czym jestem naprawdę dobry. Dopiero wtedy przyszło mi do głowy, że mógłbym zarabiać na życie jako aktor, który żyje życiem różnych postaci i ma wiele okazji do podróżowania po świecie - tłumaczy.
Harrison Ford: z filmów do pogotowia ratunkowego
Harrison Ford wykorzystuje umiejętności zdobyte na planach filmów przygodowych pracując w wolnym czasie w górskim pogotowiu ratunkowym.
Hollywoodzki gwiazdor pracuje ochotniczo jako pilot helikoptera ratunkowego w górach stanu Wyoming pomagając zagubionym i kontuzjowanym turystom, jednak przyznaje, że coraz bardziej męczy go bohaterstwo na pół etatu, ponieważ uratowani przez niego ludzie często występują później w telewizji, aby pochwalić się nieoczekiwanym spotkaniem z Indianą Jonesem.
- Zaczynają mnie irytować turyści, którzy nazajutrz udzielają wywiadów na mój temat. Następnym razem, kiedy będę podejrzewał, że mam z kimś takim do czynienia, może po prostu zepchnę go z powrotem z góry - żartuje aktor.
Harrison Ford łagodny jak baranek
Harrison Ford twierdzi, że jest spełnieniem marzeń hollywoodzkich łowców autografów, ponieważ nie rozdaje autografów wyłącznie w toalecie i podczas seksu.
Aktor jest ulubieńcem fanów "Gwiezdnych Wojen" oraz "Indiany Jonesa", ponieważ jak sam przyznaje, bardzo lubi swoich wielbicieli i chętnie spełnia ich prośby.
- Jestem łagodny jak baranek. Rozdaję autografy nawet podczas lunchu. Nie robię tego wyłącznie przy pisuarze albo w trakcie uprawiania seksu - mówi gwiazdor.
Hollywoodzka piękność nienawidzi erotycznych scen
Natalie Portman żałuje, że brała udział w scenach erotycznych, podczas kręcenia filmu "Hotel Chevalier".
Aktorka przyznała, że nie lubi się rozbierać na ekranie od czasu, kiedy recenzenci i krytycy, oglądając "Hotel Chevalier" skupiali się głównie na jej nagości, a nie na fabule filmu.
- Nie żałuję udziału w filmie, ale w depresję wprowadzają mnie recenzje, z których połowa dotyczyła mojej golizny. Dlatego myślę, że nie powinnam była się rozbierać - powiedziała aktorka.
Sekret bikini Carrie Fisher
Carrie Fisher wyjawiła, że słynne złote bikini, które nosiła w filmie "Gwiezdne wojny: Powrót Jedi", zostało przyklejone do jej ciała.
Producenci filmu z 1983 roku obawiali się, że biust aktorki może wymknąć się ze skąpego kostiumu kąpielowego, więc na wszelki wypadek przytwierdzili strój do jej ciała.
- Miałam obklejone cała piersi, bo w przestrzeni kosmicznej nie nosi się przecież bielizny, o czym doskonale wie George Lucas - żartuje aktorka. - George do tej pory ma to bikini i ciągle je przymierza - dodaje.
Harrison Ford przygotowuje się do premiery filmu "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki", jednak najwięcej satysfakcji w życiu daje mu rola ojca.
Hollywoodzka aktorka Natalie Portman spotyka się z piosenkarzem folkowym Devendrą Banhartem.
Sofia Coppola została okradziona w ekskluzywnym francuskim domu handlowym.
Natalie Portman jest pełna uznania dla organizacji charytatywnej FINCA, która zmienia życie najuboższych udzielając im mikrokredytów na własną działalność gospodarczą.
W serwisie USA Today pojawił się wywiad z Harrisonem Fordem przygotowany na okoliczność premiery najnowszego filmu o przygodach Indiany Jonesa - "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki". Ilustrację dla niego stanowi nowe, nie publikowane do tej pory zdjęcie z najnowszego filmu o perypetiach dzielnego archeologa.
Przyjmując rolę w drugiej trylogii "Gwiezdne wojny" aktor Hayden Christensen stracił szansę na współpracę ze swoim idolem Alem Pacino.
W jednym z udzielonych niedawno wywiadów Ewan McGregor zdradził, że najnowszy film z jego udziałem, "Uwiedziony", był największym z dotychczasowych wyzwań w jego karierze.
David Rice dojrzewał do tajemniczej siły, o której marzy wielu. Potrafi przecisnąć się przez każdą dziurę w czasoprzestrzeni, by dotrzeć o miasta, budynku czy miejsca o jakim zamarzy. Ale kiedy David poznaje innego młodzieńca podobnego siebie, kroczącego przez świat buntownika Griffina, zaczyna mu świtać prawda o jego egzystencji. Nie jest wybrykiem natury, ale częścią genetycznego łańcucha mutacji zwanej Jumperami, z których nikt nie był bezpieczny. David został zidentyfikowany przez tajną organizację, której celem jest zabicie jego i reszty Jumperów. Ścigany dosłownie po całej Ziemi, staje się kluczowym graczem w przerażającej, niewidzialnej dla większości ludzi, choć toczonej pod wieków bitwie o przetrwanie.
W internecie pojawiły się dość niewiarygodne doniesienia, jakoby Jet Li i Natalie Portman szykowali się do wystąpienia w dość dziwnej wersji "Śnieżki".
Pisarz Irvine Welsh informuje, iż powoli posuwają się do przodu prace nad długo oczekiwaną ekranizacją jego książki - "Porno", kontynuacji "Trainspotting".
Keira Knightley wystąpi w nowym filmie na podstawie scenariusza swojej matki Sharman Macdonald.
Keira Knightley została wybrana największą gwiazdką filmową wszech czasów.
W plebiscycie czytelników magazynu "Cinema", Esensji i serwisu Stopklatka.pl bezkonkurencyjnym zwycięzcą walki o tytuł "największego filmowego rozczarowania" został "Kod da Vinci" Rona Howarda (11,92 proc. głosów).
Ewan McGregor zagra u boku Hugh Jackmana w thrillerze szwedzkiego reżysera Marcela Langeneggera "The Tourist".
Max Thieriot wcieli się młodszą wersję postaci granej przez Haydena Christensena w thrillerze science fiction Douga Limana "Jumper".
George Lucas chciał, aby Indiana Jones był kobieciarzem w stylu Jamesa Bonda, jednak nie zgodzili się na to Steven Spielberg i Harrison Ford.
Niestety Starwarsowcy zawiedli na całego na Oskarowej Gali. Zero Oskarów dla Zemsty, Williams musiał konkurować sam ze sobą, więc przegrał, Keira ma mało amerykańskie imię, jak twierdził prowadzący, a efekty zabrał sobie małpiszon Petera Jacksona.