TWÓJ KOKPIT
0

Industrial Light & Magic :: Newsy

NEWSY (328) TEKSTY (18)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

P&O 443: Czy jakaś animatyka znalazła się w finalnym Epizodzie I

2021-07-04 08:49:15



Dziś pytanie techniczne do David Dozoretz, odpowiedzialnego za animytykę w ILM. Dość podobne pytanie już było, ale tu mamy dodatkowe szczegóły.



P: Czy któraś animatyka trafiła ostatecznie do finalnej wersji filmu „Mroczne widmo”?



O: Animatyka zazwyczaj jest bardzo robocza i szybko zrobiona. Wyglądają bardziej jak animacje z gier niż z filmów. Więc raczej nie jest to odpowiednie by znalazły się w finalnym obrazie. Wiedząc o tym, warto dodać, że jest wiele finalnych ujęć w Epizodzie I, które są bardzo podobne do ich animatycznych odpowiedników. George miał doprowadzić niektóre ujęcia animatyczne do takiego wysokiego poziomu, że stały się specyfikacją finalnych ujęć, które były jedynie fotorealistyczną wersją tej samej akcji. Jeśli porówna się animatykę i finalną wersję Podracerów na dwóch monitorach obok siebie, zobaczymy, że są prawie identyczne, a nawet cięcia są zrobione w tym samym miejscu. To jest piękno animatyki, dzięki temu filmowcy wiedzą jak będzie wyglądało ostateczne ujęcie jeśli chodzi o kompozycję, czas, akcję itd.
KOMENTARZE (1)

StageCraft 2.0 i inne efekty drugiego sezonu „The Mandalorian”

2021-06-19 09:20:05

Indiewire wraca do tematu efektów „The Mandalorian”. Znalazło się tam kilka nowych ciekawostek o produkcji serialu.

StageCraft 2.0


StageCraft to technologia, która zmieniła zasady gry w pierwszym sezonie „The Mandalorian”. W przypadku drugiego ILM wprowadziło szereg innowacji, nie tylko w technologii, ale też jej wykorzystaniu, i tak oto powstał StageCraft 2.0, w którego skład wchodzą cyfrowe ściany LEDowe w Manhattan Beach Studios oraz własne narzędzie do renderowania zwane Helios.



Richard Bluff z ILM twierdzi, że Helios nie tylko pozwolił im na renderowanie tła w dużej rozdzielczości, ale dał im też pewną swobodę. Wykorzystywali go nie tylko do generowania obrazów na ścianach, ale także już na etapie postprodukcji.

Druga spora różnica to kwestia tego, co znalazło się przed LEDowymi ścianami Volume. W drugim sezonie budowano tu normalną dekorację. Dobry przykład to planeta Corvus, gdzie Mando (Pedro Pascal) szukał Ahsoki (Rosario Dawson), by oddać jej Grogu. StageCraft dostarcza tła, ale to co jest najbliższe przy aktorach zostało odtworzone.

W tym konkretnym wypadku Dave Filoni chciał, by planeta Corvus była raczej słabo oświetlona. Więc trzeba było zarówno to minimalne oświetlenie uzyskać na planie, jak i na tym, co było generowane jako tło. Tutaj wykorzystano też StageCraft do śledzenia ruchów kamery i adaptowania oświetlenia.

Budowanie stworów


Joe Bauer z kolei odpowiadał za stworzenia w drugim sezonie. Bauer został wielokrotnie nagrodzony za swoje osiągnięcia w „Grze o tron”, teraz został zrekrutowany by pomóc ILM. Odpowiadał między innymi za banthy czy smoka Krayt. Model banthy właściwie zbudowano po raz pierwszy. W „Nowej nadziei” wykorzystano przebranego słonia, zaś w „Wersji specjalnej” „Powrotu Jedi” czy prequelach pojawiły się komputerowe banthy. Model banthy był punktem wyjścia do określenia wielkości krayta. Więcej o tworzeniu smoka pisaliśmy tutaj. Natomiast nawet w tym przypadku wykorzystano przestrzeń przed ścianami LEDowymi, tworząc zrąb scenografii.

Inny stwór to oczywiście pająki Krykna. Tu podobnie jak w przypadku smoka, wykorzystano elementy stworzone na potrzeby klasycznej trylogii. Ralph McQuarrie zaprojektował podobne pająki dla „Imperium kontratakuje”. Stąd drużyna Jona Favreau poszła o krok dalej, tamten pająk stał się matką, zaś dołożono jeszcze masę mniejszych pająków. Wyzwaniem było zanimowanie wszystkich odnóży, by poruszały się we właściwym czasie. Do tego dochodzi światło i śnieg. Bauer wspomina, iż Favreau zasugerował im, by oświetlić matkę w stylu horrorów z lat 30. w reżyserii Jamesa Whale’a. To miało dodać dramaturgii tej scenie.

Trzeci sezon zobaczymy dopiero w drugiej połowie 2022.
KOMENTARZE (1)

P&O 439: Czy bitwa o Naboo jest w całości komputerowa?

2021-06-06 09:28:14



Znów pytanie do ILM, tym razem odpowiada Ronn Brown. Odpowiadał on w ILM za nadzór nad obrazami cyfrowymi tła w sekwencjach naziemnych bitwy o Naboo. W ILM pracował od 1993, między innymi przy „Wersji specjalnej”, „Kosmicznych kowbojach”, „Men in Black” czy „Marsjanie atakują!”.



P: Czy cała sekwencja bitwy Gungan i Federacji Handlowej była wygenerowana komputerowo, czy niektóre elementy jak choćby trawa, były prawdziwe?

O: Dla potrzeb Epizodu I „Mroczne widmo” zrobiliśmy sporo zdjęć pagórków, pól i nieba przed i w trakcie produkcji. Zaczęliśmy od procesu by mieć ustabilizowany wygląd, używając zdjęć i cyfrowo rozszerzając je. To dało nam podstawowy wygląd i podejście do całej sekwencji bitwy naziemnej. Jednocześnie modelarze z ILM zbudowali fizyczne modele całego krajobrazu by dać nam zamysł jak będzie wyglądać akcja w środowisku 3-D.

Mroczne widmo - bitwa o Naboo


Podczas produkcji, nadzorowałem pięciu innych artystów cyfrowych, by upewnić się, że tła będą wyglądały podobnie do rysunków koncepcyjnych Douga Chianga. Cyfrowo pomalowaliśmy część krajobrazu, jednocześnie poprawiając i rozszerzając zdjęcia chmur. Wiele z scen miało tekstury mapowane i elementy nakładane w Saber. Naszą jedyną nadzieją było to, że finalne ujęcie wirtualnych krajobrazów Naboo będą wyglądać tak, jakby istniały w naszym świecie, ale w praktyce zostały stworzone z wielu różnych warstw cyfrowych elementów.

K: Zdjęcia trawy i pagórków kręcono na ranczu Lucasa oraz na polu golfowym w Livermore.
KOMENTARZE (8)

Odeszli w ostatnich dniach...

2021-04-19 20:08:02

W ostatnich dniach odeszło z naszego świata aż czworo twórców „Gwiezdnych Wojen”.

5 kwietnia zmarł Phil Eason. Urodził się 5 maja 1960 w Birmingham w Wielkiej Brytanii. Zawodowo zajmował się filmem imając różnych zajęć na planie, od oświetleniowca po aktora. My najbardziej pamiętamy go z „Mrocznego widma”, gdzie operował kukiełkę Yaddle.


Przy kukiełkach pracował też przy filmach takich jak „Labirynt”, „Niekończąca się opowieść III”, „Autostopem przez galaktykę”, „Muppety na wyspie skarbów”, a ostatnio także serialu „Ciemny kryształ: Czas buntu”. Bywał też aktorem głosowym choćby w „Muppety: Poza prawem”.

15 kwietnia zmarł Ira Keeler, modelarz z ILM. Pracował między innymi przy „Mrocznym widmie”, „Ataku klonów”, „Powrocie Jedi”, kilku filmach „Star Trek”, „Kongo”, „Powrót do przyszłości”, „Tucker – konstruktor marzeń”, „Interkosmos”, „Kapitan Eo”, czy „Indiana Jones i ostatnia krucjata” oraz „Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Stworzył też modele, wykorzystywane w filmikach do oryginalnego „Star Tours”, gdzie pojawił się także jako aktor. W numerze 200 „Insidera” znalazł się wywiad z Keelerem. Był też honorowym członkiem 501 Legionu.



16 kwietnia zmarł Felix Silla. Urodził się 11 stycznia 1937 w Rzymie. W „Powrocie Jedi” wcielił się w rolę jednego z Ewoków. Czasem można było go też spotkać na konwentach.



Grywał w wielu filmach. W jego biografii można znaleźć choćby oryginalną „Planetę Małp” czy „Kosmicznych jajach”. Epizodycznie pojawiał się również w wielu serialach jak „Star Trek” (oryginalny pilot), „Bonanza” czy oryginalny „Battlestar Galactica” albo przygodach „Bucka Rogersa” z przełomu lat 70. i 80. Podkładał też głos w animowanym „Władcy pierścieni”. Przegrał walkę z rakiem.

31 marca zmarł John Kellerman, autor książek o kolekcjonerstwie. Ceniony wśród kolekcjonerów twórca urodził się 8 lutego 1940 w Watertown w Wisconsin (USA).


KOMENTARZE (2)

Kolejne dwa filmiki o efektach specjalnych

2021-04-02 16:38:56

Na dniach w sieci ukazały się dwa kolejne filmiki pokazujące pracę nad efektami specjalnymi drugiego sezonu „The Mandalorian”. Pierwszy z nich to prezentacja firmy Hybride Technologies, która była jednym z podwykonawców.



Drugi trochę dłuższy, przygotowany przez ILM, to przede wszystkim prezentacja technologii Stagecraft. O zaletach nowej wersji zintegrowanego systemu Volume wypowiadają się między innymi Rob Bredow, Deborah Chow, Robert Rodriguez, Dave Filoni, Doug Chiang czy Jon Favreau.


KOMENTARZE (3)

Filmik o efektach przygotowanych przez Image Engine

2021-03-24 21:15:06

W ramach prezentacji efektów specjalnych do drugiego sezonu „The Mandalorian” dziś filmik kolejnego podwykonawcy ILM, czyli firmy Image Engine z Vancouver.



Filmik ILMu prezentowaliśmy tutaj, zaś ILP VFX tutaj.
KOMENTARZE (2)

Kolejny filmik o efektach specjalnych z „The Mandalorian”

2021-03-22 19:41:02

Niedawno prezentowaliśmy Wam filmik o efektach specjalnych z drugiego sezonu „The Mandalorian” (news). Nie był on jednak jedynym nagraniem, które wypuszczono w ramach przypomnienia i pochwalenia się tym czego dokonali w tym serialu specjaliści z Industrial Light & Magic. Poniżej możecie obejrzeć kolejny tego typu filmik i zobaczyć jak działały efekty w serialu.


KOMENTARZE (3)

P&O 428: Jakich narzędzi używacie w prewizualizacji

2021-03-21 07:12:11



David Dozoretz z ILM odpowiada na kolejne pytanie techniczne o oprgamowanie. Nie pierwsze tego typu (więcej), ale tym razem chodzi o programy wykorzystywane na innym etapie. Odpowiedź dotyczy okresu powstawania prequeli.



P: Jakich narzędzi używacie w fazie prewizualizacji?

O: Używamy programu Maya, to oprogramowanie do animacji trójwymiarowej dostarczone przez Alias Wavefront. Używamy go przede wszystkim na roboczych stacjach graficznych firmy Silicon. Robimy tu dużo kompozycji, gdy składamy wiele różnych elementów w jedno. To robimy w Adobe After Effects lub Commotion na naszych Macach. Używamy też Photoshopa. Jesteśmy wielkimi fanami Maców i SGI (Silicon Graphics, Incorporated).
KOMENTARZE (1)

Filmik z ILM o efektach wizualnych w drugim sezonie „The Mandalorian”

2021-03-20 16:50:35

Sezon nominacji i nagród w pełni, więc ILM przypomina delikatnie o swoich najnowszych osiągnięciach. Pojawił się filmik ukazujący pracę nad efektami wizualnymi w drugim sezonie serialu „The Mandalorian”.

Nad tymi efektami pracowało całe ILM czyli studia w San Francisco, Singapurze, Vancouver, Londynie i Sydney. Byli też wspomagani zewnętrznymi firmami, którym zlecono podwykonawstwo niektórych efektów. ILM oczywiście nad tym czuwał. ósmy odcinek to prawie 5000 wizualnych efektów. Warto pamiętać, że do tego dochodzą efekty specjalne nad którymi pracowano podczas zdjęć na planie. Stosowano różne techniki, by uzyskać jak najlepszy efekt. Za montaż tego filmiku odpowiada: Brent Segura-Bowers.


KOMENTARZE (2)

O pracy Marka Hamilla na planie oraz kolejne nominacje do nagród

2021-03-06 14:38:07

Ostatnio pisaliśmy o kilku nominacjach dla „The Mandalorian”, ale sezon nagród trwa w najlepsze. Więc, Giancarlo Esposito dostał nominację do Saturna (więcej na ten temat tutaj). W nagrodach Visual Effects Society serial dostał aż 13 nominacji w 6 kategoriach (odcinki były nominowane osobno).

  • Najlepsze efekty wizualne w fotorealistycznym odcinku - The Marshal. Najlepszy animowany bohater w odcinku lub projekcie czasu rzecywistego: „The Marshal” (smok Krayt), The Child i The Jedi
  • Najlepsze środowisko stworzone dla odcinka, reklamy czy projektu czasu rzeczywistego: The Believer (dżungla Morak) i The Siege (kanion Nevarro).
  • Najlepsze wirtualne zdjęcia w projekcie grafiki komputerowej: „The Believer” i „The Siege”.
  • Najlepszy model w fotorealistycznym, animowanym projekcie - The Rescue za krążownik oraz druga nominacja za okręt Boby Fetta.
  • Najlepsze efekty symulacji w odcinku, reklamie czy projekcie czasu rzeczywistego – „The Marshal” i smok Krayt
  • Najlepsza kompozycja w odcinku – „The Believer”, „The Marshal” i The Passenger
    Głównie nominowano ekipę z ILM. Nagrody powinny być wręczone 6-7 kwietnia.

    Kolejna nominacja to nagrody Annie. Tym razem jedna za najlepsza postać animowaną w projekcie aktorskim. Dostał ją Grogu. Tu rozdanie nagród jest przewidziane na 16 kwietnia.

    Gildia projektantów kostiumów nominowała „The Mandalorian” w kategorii najlepszych kostiumów w telewizyjnym SF/fantasy. Nominację dostała Shawna Trpcic. Ceremonia przewidywana jest na 13 kwietnia.

    Ostatnią dziś wspominaną nagrodą są nominacje montażystów dźwięku. Tu dwie nominacje dla seriali – w kategoriach montażu dialogów/ADR i druga montażu efektów.

    Ciekawostka od Mitcha Dyera, scenażysty drugiego Battlefronta. Wspomniał on o Iden Versio w czasach „The Mandalorian”. Czy tylko i wyłącznie zapowiada kolejną grę? Czy może będziemy mieć jakieś wzajemne nawiązania? Zobaczymy.



    Hal Hickel po raz kolejny wspomniał o tym jak ważna dla nich była współpraca z Markiem Hamillem. Do roli Luke’a nie szukano nikogo innego, to było użycie technologii deep-fake w jakimś wydaniu. Wkład Marka był tu nieodzowny. Pomagał bardzo w odegraniu tej sekwencji. Był wówczas na planie. Zresztą Peyton Reed również miał doświadczenia w podobnych scenach. Tym razem różni się to dość mocno, od tego, co widzieliśmy w „Łotrze 1” czy „Skywalker. Odrodzenie”. Tam twarze aktorów (Carrie Fisher czy Petera Cushinga) nałożono bez ich pomocy. Tu Mark był na planie i jego wkład był bardzo istotny.



    My tymczasem czekamy na rozpoczęcie zdjęć do trzeciego sezonu.
    KOMENTARZE (4)

    Efekty specjalne w ujęciu ze smokiem Krayt

    2021-02-19 18:09:51

    Serwis Befores & Afters przygotował ciekawy artykuł na temat sekwencji ze smokiem Krayt w drugim sezonie “The Mandalorian”. Bardziej opisuje on nie tyle szczegóły techniczne, co ilość różnych iteracji zanim osiągnięto ostateczny efekt.



    Hal Hickel, z ILM, który nadzorował efekty specjalne w „The Mandalorian” wspomina, że gdy po raz pierwszy zobaczył koncept smoka Krayt, który przygotował Doug Chiang, był bardzo zdumiony. Smok miał wiele nóg, bardziej przypominał skolopendrę. To był niesamowity pomysł.

    Oczywiście nóg nie zanimowano. Smoka widzimy tylko częściowo i bardziej przypomina węża. Jon Favreau, który podejmował decyzję, chciał by cześć stwora pozostała niepokazana. Zależało mu też by nawiązać do szkieletu, który widzieliśmy w „Nowej nadziei”.

    Cała sekwencja powstała na podstawie konceptów, które wstępnie wizualizowało studio The Third Floor (założone przez byłych pracowników Lucasfilmu). Prace nadzorował Joe Bauer. Zbudowano makietę głowy smoka, po to by lepiej oddać odbicia światła i inne niuanse podczas modelowania grafiki komputerowej. Podczas zdjęć w Los Angeles, dzięki symulacjom na iPadach uzgodniono ostatecznie wielkość smoka i jego wpływ na środowisko. Powstało w sumie cztery czy pięć animacji, oczywiście bardziej na zasadzie rozwojowej, niż od początku. Pozwoliło to lepiej dostosować wielkość jaskini i wielu innych drobnych elementów.



    Kolejnym wyzwaniem było zanimowanie ruchów smoka Krayt. Odpowiadał za to animator Jakub Pistecky z ILM. Zwłaszcza z tymi wszystkimi nogami. To był ten moment, w którym Jon Favreau, jak to zobaczył zainterweniował. Stwierdził, że raczej powinni przyjrzeć się słoniom morskim i temu jak się one podnoszą. Stąd też wzięło się to pływanie w piasku. Piasek zaś animowało studio ILM w Singapurze. Tam też przygotowano cyfrową wersję makiety. Gdy została skończona w San Francisco Jeff Capogreco, John Knoll i Enrico Damm przyglądali się efektom. Gdy już było to zatwierdzone, to Jeff, a z nim animator Nihal Friedel, modelarz Michal Kriukow, oraz malarz tekstur Ying Tong Woo zabrali się za szczegóły. Animatorzy Zaini Bin Mohammed Jalani, Paul Kavanagh oraz Hal Hickel zabrali się z kolei za efekt pływania w piasku. Inspirowali się wężami, jaszczurkami i innymi zwierzakami, także krokodylami czy aligatorami.

    Po wielu spotkaniach i iteracjach produkt trafił do Jona Favreau, który wraz ze specjalistą od efektów specjalnych, Donem Wongiem zabrali się za doszlifowywanie. Jednym z elementów do ustalenia, było co właściwie jeszcze smok Krayt będzie robił. Tu wykorzystano program Houdini, który wcześniej posłużył do przygotowania animacji wody w „Skywalker. Odrodzenie”. Teraz odpowiadał za dodatkowe ruchy piasku.



    Zostało jeszcze przygotować sekwencję w której smok atakuje kwasem. Tu trudność polegała na tym, by ukazać wpływ kwasu na poszczególne obiekty. W jednej strony by pokazać ciecz, z drugiej zmianę. Tu pojawił się też biały dym i bardzo wiele drobnych decyzji, które podjęto, aby całość wyglądała dobrze na ekranie.

    No i jeszcze banthy. Tym razem nie zostały wygenerowane ani komputerowo, ani nie zatrudniono słonia, by zagrał tę rolę. Zbudowano makietę banthy. Owszem wspomagano się grafiką komputerową, ale zbudowano trzy różne banthy.

    Ostatnim elementem była kompozycja, czyli nałożenie wszystkiego na siebie. Zajmowali się tym Nicolas Caillier i Simon Rafin. Dodatkowo dołożono jeszcze zdjęcia, których nagranie nadzorował Enrico Damm. Nakręcono kilka ujęć w Chile, dokładniej w Valle de la Muerte (Valle de Marte). I dalej jeszcze należało nanieść poprawki. Za światło odpowiadał Ben Tillman, za efekty środowiskowe Yateen Mahambrey (obaj oczywiście ze swoimi zespołami). Zwłaszcza, że John Knoll bardzo nalegał, by poprawić paletę kolorów z Chile tak by lepiej przypominała znane z prequeli (i nie tylko) Tatooine. Jon Fareau też miał kilka uwag. Zobaczył całość i stwierdził, że trzeba to rozszerzyć, tak by pokazać więcej świata.

    Tu warto dodać, że pomysł na to ujęcie pojawił się już w pierwszym sezonie. Wówczas nie udało się go zrealizować, odłożono go na półkę i skorzystano przy pracy nad drugim sezonem.
    KOMENTARZE (8)

    „Łotr 1” we wspomnieniach twórców

    2021-02-08 19:53:47

    „Łotr 1” miał swoją premierę już prawie pięć lat temu. Co pewien czas, ktoś z twórców na nowo wróci do jego tematu, wspominając kręcenie tego filmu. Często ma to miejsce przy okazji serialu „Andor”, który oczywiście będzie prequelem „Łotra 1”, co więcej pracuje nad nim Tony Gilroy, czyli reżyser i producent odpowiedzialny za ostateczny kształt pierwszego spin-offa.

    Mads Mikkelsen obecnie promuje swój najnowszy film „Na rauszu”. Wziął udział w podcaście Happy Sad Confused i przy okazji wspomniał o swoich poprzednich projektach. W tym właśnie „Łotrze 1”. Potwierdził, że było trochę zamieszania, wręcz chaosu z tym filmem. Zresztą dokrętki i zmiany nie były specjalnie ukrywane. Dla aktora jest to czasem ciekawe wyzwanie, bo wchodząc na scenę musi zapomnieć o tym, co wcześniej robił z tą postacią. Bo zostało to wycięte i nie wracają już do tamtego pomysłu.

    Z drugiej strony Mads twierdzi, że dużych, istotnych zmian nie było. Podstawa scenariusza zawsze była ta sama. Młoda dziewczyna, która nie wie gdzie jest jej miejsce na świecie. Historia Oppenheimera w tle. Słyszała, że jej ojciec (Galen Erso) jest taki i owaki, a potem odkrywa, że jest inaczej. I to Madsowi się bardzo podoba, jest to jego zdaniem świetnie napisane. Z tego punktu widzenia, zmiany nie są tak dramatyczne, raczej to ulepszenia, czy inny sposób na opowiedzenie tej samej historii. Choć, gdy robi się takie zmiany w trakcie pracy, może to wprowadzać pewne zamieszanie.

    O „Łotrze 1” wspomniał też dyrektor animacji z ILM, czyli Hal Hickel. Zamiast się wypowiedzieć, czy rozpisać wrzucił kilka zdjęć z planu „Łotra 1” przedstawiających scenografię Yavinu oraz jedno zdjęcie z Vaderem. Z wyciętej sceny, którą widzieliśmy fragmentarycznie w zwiastunie. Gdzieś tam powinna odbyć się rozmowa Vadera i Tarkina. Scena podobno nie pasowała do ostatecznej wersji filmu. Powodów jednak nie ujawniono.








    KOMENTARZE (13)

    P&O 419: Jakie oprogramowanie z półki jest wykorzystywane w animatyce?

    2021-01-17 07:10:11



    Ponownie mamy pytanie o aspekty techniczne związane z animatyką. Odpowiada David Dozoretz z ILM. Warto dodać, że dziś pewnie lista, którą przedstawiłby Dozoretz byłaby trochę inna.

    P: Czy jest jakieś oprogramowanie z półki, które byłoby adekwatne do twojej pracy?

    O: My głównie używamy oprogramowania z półki do naszej animatyki, pod warunkiem, że możemy się jego szybko nauczyć i używać. Nie wymagamy poziomu perfekcyjności standardowego dla ILM. Oczywiście czasem pożyczamy sobie ich narzędzia, w szczególności gdy mamy coś bardziej wymagającego do zrobienia, a oni już mają najlepsze rozwiązanie. Ale najczęściej używamy do naszego modelowania 3-D, animacji czy renderowania programu Maya, zaś do nakładania warstw Adobe After Effects i Commotion.
    KOMENTARZE (4)

    Trzeci sezon „The Mandalorian” trochę później?

    2020-12-28 20:42:16

    W piątek na Disney+ pojawił się dokument „Disney Gallery: The Mandalorian”. Tym razem jest to pojedynczy odcinek specjalny, związany z drugim sezonem. Pojawiło się kilka ciekawostek, niektóre można zobaczyć także poza Disney+. Choćby na zdjęciach poniżej. Na planie był George Lucas, który obserwował jak Rosario Dawson wciela się w rolę Ahsoki. Pokazano też miecze Ahsoki, oraz jak Rosario była instruowana przez największego specjalistę od Ahsoki Tano w galaktyce - Dave’a Filoniego. Inna ciekawostka to nowozelandzka haka w wykonaniu Temuery Morrisona jako źródło inspiracji. A także pracę reżyserów: Peytona Reeda, Roberta Rodrigueza, Jona Favreau, Bryce Dallas Howard, Ricka Famuyiwy i Carla Weatersa z aktorami Pedro Pascalem czy Giną Carano.



    Obecnie czekamy na trzeci sezon „The Mandalorian”. Choć pierwotnie zapowiadano go na gwiazdkę 2021, pojawiły się pogłoski, iż ten termin może być przesunięty. Wszystko za sprawą serialu „The book of Boba Fett”, który także ma się pojawić w grudniu 2021. Wiemy, że zdjęcia do trzeciego sezonu ruszą po skończeniu prac nad nowym serialem. Jak Disney zamierza potem je puszczać, na razie nie wiadomo. Plotki sugerują, iż trzeci sezon byłby przesunięty na początek 2022, zaś termin gwiazdkowy dotrzymany byłby powiązanym serialem.

    W sieci zaś pojawiło się kilka ciekawostek o obecnym sezonie. Industrial Light and Magic pokazało jak wyglądała makieta okrętu moffa Gideona, zaś Robert Rodriguez wrzucił do sieci filmik z planu na którym śpiewa sobie z Grogu.




    KOMENTARZE (12)

    Projektowanie „Skywalker. Odrodzenie” wg ILM

    2020-12-18 19:05:19

    Industrial Light and Magic przygotowało specjalną niespodziankę z okazji pierwszej rocznicy premiery IX Epizodu – „Skywalker. Odrodzenie”. Jest to studium przypadku projektów filmowych. Można zobaczyć wiele szkiców i prac, które inspirowały ostateczny film, bądź pewnych niewykorzystanych alternatyw. W szczególności skoncentrowano się na Exegol, określonego tutaj jako jądro ciemności.



    Artykuł można przeczytać tutaj. Jego autorami są Stephen Zavala, Alexander Gustaveson, James Clyne i Chris Voy.
    KOMENTARZE (9)

    Dinotopia i „Mroczne widmo”: hołd, nawiązanie czy podobieństwo?

    2020-12-07 18:43:53

    Niedawno Jason Ward wrzucił na YouTube filmik o powiązaniach Dinotopii z „Gwiezdnymi Wojnami”.

    Czym jest Dinotopia?


    „Dinotopia” to seria raczej mało znana w Polsce, stworzona przez Jamesa Gurneya, pisarza i ilustratora. Pierwsza książka pojawiła się w 1992, a potem kolejne. Początkowo wszystko Gurney pisał sam, później zatrudniał kolejnych autorów, by rozwijali jego świat. A tu koncept jest prosty. Na odizolowanej wyspie Dinotppii żyją inteligentne dinozaury i ludzie. Autor wstrzelił się ze swoim dziełem w sam środek dinomanii, która ogarnęła świat po premierze „Jurassic Park” w 1993. W Polsce wydano tylko kilka książek z serii, autorem jednej z nich jest Alan Dean Foster (obecnie skonfliktowany z Disneyem).

    Dziś Dinotopia to także seriale, w planach był również film pełnometrażowy. W 1994 właśnie w tym celu James Gurney spotkał się z Georgem Lucasem, którego ILM właśnie niedawno ożywiło dinozaury w filmie Stevena Spielberga na podstawie powieści Michaela Crichtona. Sposób w jaki ILM ożywił prehistoryczne gady* przeszedł do historii, nic dziwnego, że byli pierwszymi, do których się zgłoszono przy rozważanej ekranizacji Dinotopii. George Lucas obejrzał obrazy Gurneya, szkice i inne pomysły. I tu pojawia się wątpliwość na ile wpłynęły one na jego postrzeganie Naboo. Kilka podobieństw poniżej. Warto dodać, że właśnie w 1994 Lucas zabrał się za preuqele. Poniekąd jedną z przyczyn były właśnie ożywione przez ILM dinozaury, które gwarantowały mu możliwość dowolnego kształtowania świata.

    Naboo to Dinotopia?


    Theed w kilku miejscach przypomina obrazy z Dinotopii. Przede wszystkim miasto przy wodospadzie, ale też trochę klasyczna architektura. Dodatkowo projekt bongo także trochę przypomina łódź podwodną z „Dinotopii”.

    Dinotopia
    Theed, Naboo, parada

    Dinotopia
    Theed (Naboo) i wodospady

    Dinotopia
    Bongo



    Hołd, podobieństwo, czy inspiracja?


    Jason Ward nie jest pierwszym, który widzi duże podobieństwo między tymi obrazkami. Niektórzy zarzucili Lucasowi nieuczciwe skopiowanie pomysłu. Sam Gurney także zauważył podobieństwo, acz jego reakcja była pozytywna.

    Warto jednak dodać, że zanim nastała dinomania, której sukces jest niewątpliwe też sukcesem ILM, Lucas ze Spielbergiem (i Kathleen Kennedy) wyprodukowali jeszcze w latach 80. kreskówkę o dinozaurach – „Pradawny ląd”. Więc temat inspiracji dinozaurami był dla nich oczywisty. Z drugiej architektura Naboo poniekąd nawiązuje do czasów rzymskich, a Lucas nie raz opowiadał, że jedną z najważniejszych inspiracji w prequelach było przekształcenie się Republiki Rzymskiej w Imperium. Gurney natomiast projektując swoje miasta mocno dokształcił się w dziedzinie archeologii, zresztą wielu archeologów pomagało mu w określaniu szczegółów. Zważywszy na to, że wydał swoje pierwsze dzieło jeszcze przed premierą „Jurassic Park” może faktycznie to wszystko jest bardziej dziełem przypadku i ew. wzajemnych inspiracji, niż kopiowania.

    * dziś nie do końca wiadomo, czy dinozaury na pewno były jeszcze gadami, czy stanowiły samodzielną gromadę. W kwestii systematyki naukowcy pewnie będą spierać się jeszcze latami.
    KOMENTARZE (9)
    Loading..