TWÓJ KOKPIT
0

Star Wars: Thrawn (wydanie zbiorcze) :: Komiksy

Star Wars: Thrawn

  • Scenariusz: Jody Houser
  • Ilustracje: Luke Ross
  • Tusz:
  • Litery: Clayton Cowles
  • Kolory: Nolan Woodard
  • Ilustracja okładki: Paul Renaud
  • Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
  • Oryginalny tytuł: Star Wars: Thrawn
  • Wydanie oryginalne: Marvel Comics, 11 września 2018
  • Wydanie polskie: Egmont Polska, 17 czerwca 2026
  • Objętość (oryg/pl): 152/148 stron
  • Cena (oryg/pl): 17,99 USD/49,99 PLN
  • Uniwersum:
  • Rodzaj publikacji: Album komiksowy / Wydanie zbiorcze
  • Seria komiksowa: Thrawn
  • Cykl wydawniczy:
  • Projekt multimedialny:
  • Nota wydawnicza
  • Zawartość
  • Recenzje
  • Dodatkowe informacje
  • Galeria
Nota wydawnicza (Marvel Comics, 2018)
He’s one of the most cunning and ruthless warriors in the history of Star Wars! Now, discover how Grand Admiral Thrawn became one of the most feared military tacticians in a galaxy far, far away. Jody Houser and Luke Ross adapt Timothy Zahn’s New York Times best-selling novel about Thrawn’s rise through the Imperial ranks! Meet young Lieutenant Thrawn, who graduated the Imperial Academy with the highest marks possible. He’s been assigned his own personal assistant, Ensign Eli Vanto, and is ascending quickly – but that doesn’t mean that everyone in the Imperial army wants him to succeed. And Thrawn isn’t the Empire’s only rising star – so is Arihnda Pryce. The two rivals‘ paths will cross, and tensions will run high, when they discover a dark secret within the Empire…

Nota wydawnicza (Egmont Polska, 2026)
Dowiedz się, w jaki sposób wielki admirał Thrawn został jednym z budzących największą grozę taktyków wojskowych w odległej galaktyce. Jody Houser i Luke Ross adaptują bestsellerową powieść Timothy’ego Zahna o drodze Thrawna na szczyty imperialnej hierarchii. Poznajemy młodego porucznika, który ukończył Akademię Imperialną z najwyższymi możliwymi ocenami. Otrzymuje on osobistego adiutanta, podporucznika Eliego Vanta, i szybko pnie się po szczeblach kariery, ale to nie znaczy, że wszyscy w akademii chcą jego sukcesu. Nie jest jedyną wschodzącą gwiazdą Imperium – coraz większe uznanie zyskuje także Arihnda Pryce. Ścieżki dwojga rywali się przetną, a napięcie sięgnie zenitu, gdy odkryją mroczny sekret w strukturach Imperium.

Recenzja Bolka

Thrawn to kolejna adaptacja komiksowa z nowego kanonu, do której usiadłem z niemałym zainteresowaniem, zwłaszcza że bardzo lubię oryginalną powieść, a przeniesienie tak kultowej postaci na kadry komiksu zapowiadało się niezwykle ekscytująco.

Historia przenosi nas do początków kariery przyszłego Wielkiego Admirała w szeregach Imperium. Fabuła podąża śladami książkowego pierwowzoru, więc nie będę się tutaj nad nią rozpisywać. Na początku zapowiada się naprawdę nieźle. Jako fan legend, czytałem początkowe rozdziały ze szczególnym zainteresowaniem, jako że dostaliśmy nie tylko adaptację powieści, ale też jednego z najpopularniejszych krótkich opowiadań w historii marki Spotkanie we Mgle. Co prawda odpowiednio przerobiono je pod wymagania nowego kanonu, ale to nic nowego. Historia ta miała więcej przeróbek niż Stara Trylogia.

Sama oryginalna opowieść stworzona przez Timothy'ego Zahna nadal mocno się broni, ukazując genialny umysł Chissa rozpracowującego kolejnych przeciwników na drodze po szczeblach kariery Imperium. Za scenariusz i adaptację odpowiada Jody Houser i choć miała do dyspozycji świetny materiał źródłowy, to niestety widać, że komiksowa formuła przerosła twórców. Krótka, sześciozeszytowa seria okazała się zdecydowanie za małym medium, przez co zamiast płynnej narracji otrzymujemy przytłaczające ściany tekstu. Momentami lecimy tu na łeb na szyję z fabułą, bo autorzy co jakiś czas musieli drastycznie skracać wątki, by zamiast kolejnego bloku tekstu wepchnąć chociaż jeden ładny rysunek. Szkoda, że twórcy nie pokusili się na jakąś bardziej rozbudowaną, dłuższą serię, na wzór tego, co Marvel robi obecnie chociażby z Bitwą o Jakku. Może wtedy udałoby się lepiej i z większym wyczuciem upchać wszystkie kluczowe wątki.

Mimo to, warto sięgnąć po ten komiks dla pięknych rysunków Luke'a Rossa. To zdecydowanie najsilniejszy punkt tego albumu. Ross doskonale oddaje klimat imperialnego pałacu, wnętrz statków na których Thrawn służył, kosmicznych potyczek ale też manier głównego bohatera. Autor naprawdę się postarał, tworząc kadry, na których oko zawiesza się z przyjemnością.

Niestety, nawet świetna oprawa graficzna nie jest w stanie uratować tej adaptacji. Ta sama fabuła, która w książce została przedstawiona o wiele lepiej, tutaj momentami traci swój urok przez pośpieszne tempo. Nie dziwi więc fakt, że adaptacja drugiego tomu została przerwana w połowie i póki co kompletnie nic nie zapowiada, by miała zostać kiedykolwiek dokończona, a odpowiada za nią ta sama ekipa.

Podsumowując, ogólnie znacznie lepiej po prostu przeczytać książkę. Komiks może ewentualnie posłużyć jako wizualne odniesienie do konkretnej sceny, jeśli czytelnikowi mocno na tym zależy, ale jako samodzielne dzieło po prostu rozczarowuje. Szkoda, że tak bardzo zmarnowano potencjał tej adaptacji.
Ocena końcowa
Scenariusz: 5/10
Rysunki: 8/10
Ogólna ocena: 6/10
  • Komiks jest adaptacją powieści Thrawn autorstwa Timothy'ego Zahna.

OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 0,00
Liczba: 0

Użytkownik Ocena Data


TAGI: Clayton Cowles (55) Egmont Polska / Story House Egmont (970) Jacek Drewnowski (358) Jody Houser (19) Luke Ross (35) Marvel Comics (473) Nolan Woodard (17) Paul Renaud (3) Thrawn (2018) (2)

KOMENTARZE (0)

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..