Na tumblrowym HoloNecie dostępny jest nowy filmik prezentujący imperialne wiadomości - tym razem traktują one o zniszczeniu kontrowersyjnej statuy autorstwa bithańskiego artysty Jaya Nora z planety Garell (pisownia obu niepotwierdzona).
Po drugie, ukazała się lepsza wersja reklamy LEGO, o której pisaliśmy tutaj.
Lego Star Wars Rebels from Blue Zoo on Vimeo.
I wreszcie po trzecie, przed nami kolejny z "sekretów" "Rebeliantów", tym razem o myśliwcu TIE. Pada tam ciekawa informacja - Inkwizytor posługuje się zmodyfikowaną wersją tej maszyny, która potrafi wystrzeliwać urządzenia naprowadzające.
Jedną z ważniejszych wieści z ostatnich dni są opisy dwóch pierwszych odcinków właściwego serialu (jeśli nie liczyć filmu pełnometrażowego), do których dotarła ekipa z niemieckiej strony StarWars-Union (premiera u sąsiadów odbędzie się 17 października, u nas na razie nie wiadomo kiedy zadebiutuje właściwy serial). Angielskie tłumaczenie (i analiza nawiązań do EU) dostępne jest na przykład na Rebels Report, a poniżej wersja polska. Oczywiście uwaga na spoilery.
"Droids in Distress" (niem. "Gefährliche Ware" - "Towary niebezpieczne") - (Spoiler):Ponieważ rebeliantom kończą się pieniądze, postanawiają podjąć się kolejnej pracy u Vizaga. Lecą na Garell, aby ukraść dla niego kilka skrzynek nielegalnej broni, ale potem Zeb dowiaduje się, że tymi broniami są dysruptory jonowe T7 - te same, których użyto do przeniesienia jego ludu z rodzinnej planety i niemal całkowitego zniszczenia ich. Przerażony, próbuje odwieść Kanana od wykonania roboty.(Koniec Spoilera)
"Fighter Flight" (niem. "Kampf mit dem TIE-Jäger" - "Walka z myśliwcem TIE") - (Spoiler):Ezra i Zeb bezustannie się kłócą. Aby się pogodzili, Hera zabiera ich na Kothal, aby kupili owoc zwany meiloorunem. Po kilku komplikacjach udaje im się zlokalizować skrzynkę owoców, lecz okazuje się, że już nabyło ją Imperium. Ezra natychmiast próbuje ukraść kilka meiloorunów, ale prowadzi to do walki ze szturmowcami.(Koniec Spoilera)
Ostatnio Tom Kane udzielił wywiadu dla The WolfPack Podcast. On sam na razie nie ma jeszcze roli, ale nie wyklucza, że Yoda być może się pojawi. Możemy być niemal stuprocentowo pewni, że usłyszymy Dee Bakera (który być może wcieli się w różnorakie zwierzęta, ponieważ słynie z udawania ich odgłosów), ale przynajmniej w pierwszym sezonie twórcy chcą, aby więcej było nowych aktorów.
Na koniec drobna informacja - kilka stron internetowych, między innymi Making Star Wars, miało okazję zobaczyć czwarty odcinek serii. Niestety nie ma żadnych spoilerów, ale sama recenzja jest bardzo entuzjastyczna.
Zapraszamy do dyskusji na forum.










Wraz z przejęciem przez Disneya praw do „Gwiezdnych Wojen” wiele wskazywało na to, że zmienią się w Polsce także dystrybutorzy. Dotychczas filmy wydawał Imperial Cinepix, natomiast serial „Wojny klonów” firma Galapagos. Dystrybutorem DVD i Blu-Ray Disneya w Polsce do niedawna była firma CD-Projekt, niestety to się zmieni.

















Wchodzimy bardziej w ploty. Jeśli im wierzyć, to do obsady Epizodu VII dołączyła Christina Chong, aktorka znów raczej mało znana, pojawiająca się w serialach i mająca kilka mniejszych ról na swoim koncie (w tym w drugiej części przygód Johny’ego Englisha). Wiele wskazuje na to, że jeśli faktycznie pojawi się w sadze, to znów nie będzie to duża rola. W tej materii wszystkie źródła są zgodne, dalej jest tylko ciekawiej. Bo w niektórych wersjach Christina skończyła już swój udział w filmie, w innych jeszcze nie. Podobnie jak Pip Anderson, jest wyćwiczona i trenuje parkour, więc może brać udział w jakiejś scenie akcji. Natomiast na swoim prywatnym Twitterze i 








