Niedługo po tym, jak przeszedł na Ciemną Stronę Mocy, Anakin stawił czoła swemu przeznaczeniu z taką samą determinacją, jaką pokazał pierwszy raz jeszcze w roli małego chłopca z Tatooine. Decyzja o opuszczeniu rodzinnego świata stała się jednak dla niego tragiczna w skutkach, gdyż zniszczyła całe jego życie, i spowodowała to, że odwrócił się od swoich przyjaciół i ukochanej. Teraz widzimy go w momencie, gdy podnosi miecz na swojego byłego nauczyciela, Obi-Wana Kenobiego. Paląca lawa wybucha wokół niego, dając doskonałe odwzorowanie emocji, kłębiących się w jego umyśle. Jego porywcza i niszczycielska natura pozwala mu na wyzwolenie gniewu tylko w jeden sposób: poprzez zabójcze ostrze świetlnego miecza.
Tragiczne okoliczności sprowadziły Obi-Wana na wulkaniczną planetę Mustafar, gdzie będzie musiał zniszczyć groźnego wroga - niegdyś obiecującego Jedi, oraz dobrego przyjaciela. Fontanny gorącej lawy tryskają wokół niego, jednak Kenobi trzyma je na dystans dzięki potędze Mocy. Bardziej przerażający od rozpalonej skały jest jego przeciwnik - Anakin Skywalker - niezwykle silny Mocą bohater Wojen Klonów. Obi-Wan z wyraźną niechęcią stawia czoła swojemu byłemu padawanowi, jest jednak - co najważniejsze - Rycerzem Jedi, który chce, by sprawiedliwości stała się zadość. Jego misja to niszczenie zła za wszelką cenę, a nie zawacha się zapłacić nawet tej najwyższej. Widzimy go w momencie, gdy unosi swój świetlny miecz w celu zadania ostatecznego ciosu.
Po części istota żywa, po części droid - Generała Grievousa nie chciałby spotkać na polu bitwy chyba nikt. Potrafi się on posługiwać blasterem, oraz mieczem świetlnym z zabójczą precyzją, będąc w stanie pokonać nawet najpotężniejszych Jedi. Jest także genialnym strategiem - statki armi droidów pod jego dowództwem przemierzają galaktykę, pozostawiając po sobie jedynie ruiny. Generał nie posiada ani współczucia, ani żadnych innych uczuć - w trakcie walki nie ma litości dla swoich przeciwników, gdyż jest przekonany o swojej bezdyskusyjnej wyższości. Jest także łowcą Rycerzy Jedi - jako dowód zabicia każdego z nich, na pasku przyczepia sobie zdobyczne rękojeści mieczy świetlnych, które stają się jedynie smutną pamiątką po ich niegdysiejszych właścicielach.






