Zgodnie z zapowiedzią, od dziś na Disney+ będzie można zobaczyć filmy i seriale, które zaliczają się do Legend. Firma co prawda niezbyt wiele uwagi poświęciła rozreklamowaniu tego wydarzenia - dowiedzieliśmy się o nim jedynie z mejli, które wysłano do blogerów i dziennikarzy, a w poniższym materiale filmowym dotyczącym kwietniowych zapowiedzi, „Gwiezdne Wojny” znalazły się na ostatnim miejscu. Może dziś wieczorem jeszcze coś będzie.
Pod hasłem „Star Wars Vintage Collection” kryją się:
Miejmy nadzieję, że w przyszłości dołączą tu również „Droidy”.
Aktualizacja
No i nadzieja się spełniła - w newsie na Oficjalnej mamy potwierdzenie, że „Droidy” zawitają na platformę jeszcze w tym roku. A oto jak prezentuje się menu, stylizowane na opakowania starych figurek Kennera.
Oficjalna – StarWars.com potwierdziła obsadę serialu „Obi-Wan Kenobi”. Oprócz znanych już nazwisk, tak pojawiających się w newsach jak i spekulacjach, pojawiły się też nowe. Co więcej, donoszą, że zdjęcia rozpoczną się w kwietniu.
Akcja rozgrywać się będzie 10 lat po wydarzeniach „Zemsty Sithów”. Reżyserem serialu jest Deborah Chow, którą gwiezdno-wojennie znamy już z „The Mandalorian”.
W serialu wystąpią:
Ewan McGregor jako Ben Kenobi
Hayden Christensen jako Darth Vader (ew. Anakin)
Moses Ingram, w nieznanej roli. Aktorkę niedawno można było zobaczyć w „Gambicie królowej”.
Joel Edgerton, czyli Owen Lars. Powrót spekulowany od dawna, w końcu potwierdzony.
Bonnie Piesse, czyli Beru Lars. Tu podobnie jak w przypadku Edgertona było to spodziewane.
Kumail Nanjiani, aktor często podkładający głos w różnych produkcjach. Najbardziej z filmu „I tak cię kocham”.
Indira Varma, o jej angażu donosił Deadline na początku miesiąca
Rupert Friend - wystąpił między innymi w „Hitman: Agent 47”, „Śmierć Stalina”
O’Shea Jackson Jr. - znany choćby z „Straight Outta Compton”
Sung Kang, czyli Han z “Szybkich i wściekłych”
Simone Kessell, nowozelandzka aktorka znana choćby z „Rachunku sumienia”
Benny Safdie, aktor i reżyser (np. „Nieoszlifowane diamenty”)
Serial wyprodukują Kathleen Kennedy, Michelle Rejwan, Deborah Chow, Ewan McGregor oraz Joby Harold, który jest także scenarystą tego krótkiego serialu. Za dobór aktorów odpowiada Carmen Cuba. Premiera na Disney+, prawdopodobnie w 2022 (data nie została potwierdzona).
„The Bad Batch” ma premierę nieco za ponad miesiąc, niestety oficjalnych wieści ani widu, ani słychu. Optymistycznie patrząc, wieści pewnie możemy spodziewać się już przyszłym tygodniu, pesymiści natomiast mówią, że stanie się to dopiero, gdy Disney+ skończy promować „The Falcon and the Winter Soldier”, to jest 23 kwietnia. Jakakolwiek jest prawda, do tego czasu musimy zadowolić się drobnostkami.
Nowy hełm Echa
Wcześniej pisaliśmy o przeciekach z wszelkiego rodzaju produktów kolekcjonerskich, które zazwyczaj nie zawodzą. Tym razem użytkownicy Reddita znaleźli zaktualizowaną wersję hełmu Echa. Przypomnijmy, że w TCW był on biały nawet gdy klon oficjalnie dołączył do komandosów, teraz kolorystycznie bardziej będzie pasować do reszty.
Aktorskie powroty...
Główną rolę w serialu będzie oczywiście grał Dee Bradley Baker, który użyczy głosu klonom. Jakiś czas temu wypowiedział się dla disnejowskiego magazynu D23. Z pewnością łatwiej użyczać mu głosu Parszywej Zgrai, bo każdy z nich zdecydowanie różni się od drugiego, w przeciwieństwie do zwykłych żołnierzy. Co z fabułą? Aktor nie może zdradzić wiele, lecz powiedział tajemniczo, że to, o co komandosi zostaną poproszeni, będzie „zarówno zabawne, jak i interesujące”. Dodatkowo ci, którzy uważnie oglądali końcówkę TCW, będą mogli wydedukować gdzie zacznie się nowa seria. TBB ma się nadawać zarówno dla nowych, jak i starych fanów, choć szczególnie ważny będzie dla tych, co „kochają Star Wars”. Zapewnia też, że odcinki są po prostu dobrze napisane.
Stephen Stanton również nie kryje ekscytacji z powodu nadchodzącej premiery i odlicza dni. Jego z kolei usłyszymy w roli widocznego w zwiastunie Tarkina.
Seriale animowane lubią efekt „małej galaktyki” i co rusz wprowadzają kogoś znanego, więc zapewne tak będzie i w przypadku TBB - mamy już przecież potwierdzoną Fennec Shand z „The Mandalorian”. Fani zaczęli zatem mocno spekulować - na razie tylko spekulować - kogo jeszcze moglibyśmy ujrzeć.
Po pierwsze, Durge'a. Ma on się pojawić w komiksowej „Doktor Aphrze” i wydaje się, że nadchodzące już w przyszłym tygodniu „Wojny klonów” Tartakovsky'ego na Disney+ (choć nadal oficjalnie niepotwierdzone) dołączą do platformy nieprzypadkowo właśnie teraz. Ostatnio pisaliśmy o spekulacjach, jakoby Durge miał się pojawić w „The Book of Boba Fett”, ale może i jest szansa na „The Bad Batch”? Taka teoria pojawiła się w zeszłotygodniowym Q&A Star Wars Explained. Alex zwrócił też uwagę na fakt, że Charles Soule napisał na Twitterze, że powrót łowcy nagród rasy Gen'Dai to „dopiero początek”. Mówi się, że może mu chodzić o „Wielką Republikę”, której jest jednym z autorów (a miałoby to sens, gdyż Gen'Daiowie żyli setki lat), ale kto wie? Może jeszcze zobaczymy go w animowanej formie, tym bardziej, że planowano, by pojawił się w TCW (ale uwaga, jako człowiek). Alex zaznacza też, że z pewnością łatwiej byłoby go zanimować w TBB niż w serialu aktorskim.
Po drugie... Grogu. Tak twierdzi ekipa z KRT (chociaż w powyższym filmie mówi o nim bardzo krótko, lepiej posłuchać ich starszego filmu), choć powołuje się na Reddita, a nie swoje źródła. Teoria głosi, jakoby mielibyśmy dostać historię o tym, jak uratowano malca ze świątyni Jedi i ukryto. Miałoby to sens i z historycznego, i z marketingowego punktu widzenia, w końcu produkty w małym Yodą rozchodzą się jak świeże bułeczki. Kto wie, może to właśnie będzie zadanie klonów, o którym wspomniał Baker?
Zdjęcia do serialu “Andor” wciąż trwają. Kilka razy prezentowaliśmy przecieki z planu, dziś kolejna porcja ujęć zrobionych z powietrza. Plan „Andora” zbudowano w Buckinghamshire, a dokładniej w wiosce Little Marlow.
Wszystkie nowe zdjęcia można zobaczyć na Daily Mail. Premiera serialu na Disney+ zapowiedziana jest na 2022.
KOMENTARZE (11)
Nowych plotek o „The Book of Boba Fett” nie mamy, ale są spekulacje. Przede wszystkim związane z komiksowymi zapowiedziami. W najnowszej odsłonie komiksu „Doctor Aphra” pojawi się znany z „Wojen klonów” Tartakovsky’ego Durge. Tu w sieci pojawiają się spekulacje. Po pierwsze może to mieć coś wspólnego z planowaną premierą tego serialu na Disney+. To akurat dość oczywista spekulacja, druga sugeruje, że Durge byłby świetnym bohaterem w serialu – „The Mandalorian” lub „The Book of Boba Fett”. Druga podobna sytuacja to nowa seria komiksowa – „War of the Bounty Hunters”, która startuje od maja, zaś Boba Fett będzie jednym z jej bohaterów. Na ile będzie to związane z serialem, nie wiemy, ale pojawiły się spekulacje, że komiks może zasugerować, którzy inni łowcy nagród pojawią się w serialu.
To nie wszystko, w sieci można znaleźć też spekulacje, że powrotów może być więcej. Cobb Vanth, którego grał Timothy Olyphant to bardzo dobry przykład, zwłaszcza, że bohater przebywa na Tatooine. Jego powrót miałby tu więcej sensu niż w „The Mandalorian”. Jeszcze inne spekulacje koncentrują się na informacjach, iż poznamy trochę przeszłości Boby Fetta. Czy będzie to wyjście z Sarlacca, czy może jeszcze jakieś starsze dzieje z młodszą wersją bohatera. Cóż, na razie zostaje nam poczekać. Tymczasem Screen Rant przygotował listę punktów, w których „The Book of Boba Fett” powinien się różnić od „The Mandalorian”.
Zdjęcia do serialu powinny zbliżać się do końca. Serial będzie krótszy, bardziej jednorodny. Wg plotek mamy dostać cztery około godzinne odcinki. Za produkcję odpowiadają Dave Filoni, Jon Favreau i Robert Rodriguez, występują zaś Temuera Morrison i Ming-Na Wen. Premiera w grudniu 2021.
KOMENTARZE (8)
Zaledwie kilka dni temu pojawiła się informacja, iż stare animacje i inne programy Lucasfilmu (jak cały cykl „Ewoks” czy „Wojny klonów” Tartakovsky’ego) trafią w kwietniu na Disney+. Wygląda na to, że to nie koniec i nie chodzi tylko o serial „Droids” (który zapewne pojawi się później), a „Detours”.
Jordan Maison, dziennikarz z Cinelinx i źródło wielu informacji twierdzi, że niedawno słyszał plotkę, że „Detours” mogłoby trafić na Disney+. Początkowo nie dał jej wiary, ale teraz nabrał przekonania, że sytuacja może się zmieniła.
Tu warto przypomnieć, że Seth Green, twórca „Detours” polecił fanom, by mówili głośno o tej animacji. Była to metoda by przekonać decydentów w Disneyu. Dodatkowo jesienią wyciekł jeden odcinek serialu, co uruchomiło spekulacje na temat dalszego losu „Detours” i spowodowało dyskusję.
Wciąż pozostajemy w temacie plotek, póki Disney i Lucasfilm nie umieszczą serialu na Disney+ wiele może się zmienić. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że obecnie, w Europie, dzięki pakietowi Star Disney+ próbuje dotrzeć także do starszego widza. Więc nie do końca poprawny serial gwiezdno-wojenny mógłby się wpasować w taką politykę.
KOMENTARZE (4)
Jak donosi Discussing Film scenografem serialu „Obi-Wan Kenobi” został Todd Cherniawsky. Nie będzie to jego pierwszy kontakt z „Gwiezdnymi Wojnami”, był bowiem dyrektorem artystycznym przy „Ostatnim Jedi”.
Już jako pełnoetatowy scenograf, Todd może pochwalić się takimi produkcjami jak „Star Trek: Picard”, kilka odcinków „Star Trek: Discovery” czy nowy „Smętarz dla zwierzaków”. Pracował też przy „Terminator: Genisys”, „Wróg nr 1”, „Transformers 3” (i 5), „Jurassic World” czy „Avatarze”.
Zdjęcia mają się zacząć późną wiosną, jak zdradził Ewan McGregor. Premiera jest planowana na przyszły rok, oczywiście na Disney+. Serial ma składać się z sześciu odcinków.
KOMENTARZE (5)
Na tę wiadomość czekało bardzo wiele osób - na Disney+ prawdopodobnie pojawią się filmy i seriale obecnie uznawane za niekanoniczne (choć ich elementy przedostały się do historii spod znaku Disneya). Mówimy „prawdopodobnie”, bo nie zostało to jeszcze ogłoszone oficjalnie, niemniej źródło wygląda na dość wiarygodne. Informacja podobno została rozesłana w mejlu do dziennikarzy i blogerów, więc zapewne to kwestia bardzo niedługiego czasu, gdy dostaniemy oficjalnego newsa.
„Wojny klonów” - kultowa animacja Gendy'ego Tartakovsky'ego, bez której nie byłoby TCW. Wiele wydarzeń czy postaci z serii pojawiło się też w nowym kanonie. Sam twórca parokrotnie żalił się, że jego dzieła nie można nigdzie obejrzeć, a teraz nowi fani będą mogli to nadrobić. Na platformie mają się pojawić oba sezony.
„Ewoki” - dwa sezony animowanych przygód Wicketa i jego przyjaciół.
„The Story of the Faithful Wookiee” - czyli animowany segment z „The Holiday Special” - ten z Bobą Fetterm, z którego czerpano różne inspiracje do „The Mandalorian”. Czemu nie całość? Cóż, być może firma chce uczcić tu życzenie Lucasa, który chciał pogrzebać film telewizyjny w mrokach dziejów (co w dobie Internetu raczej mu się nie uda).
Dziwi brak „Droidów” na liście, tym bardziej, że serial prawdopodobnie w podobnym duchu - czyli „A Droid Story” - został zapowiedziany w grudniu. Fani w mediach społecznościowych zaczynają też pytać - od paru ładnych lat zresztą - co w takim razie z „Detours”. Może teraz przyjdzie szansa?
Wymienione wyżej produkcje mają się ukazać na platformie 2 kwietnia KOMENTARZE (22)
Wygląda na to, że plotki o odejściu Kathleen Kennedy ze stanowiska prezesa Lucasfilmu są mocno przesadzone. Są strony i Youtuberzy, którzy ciągle to sugerują, ale na razie nic takiego się nie wydarza. Plotki te wracają jak bumerang, czasem nawet pojawiają się też w bardziej filmowych mediach w różnej formie. Obecnie zaś część osób sympatyzujących z Giną Carano spamuje gwiezdno-wojenne filmiki hasztagiem #FireKathleenKennedy. Między innymi dlatego, Lucafilm przestał umieszczać filmiki związane z Wielką Republiką na YouTubie i przerzucił się na oficjalną.
Wczoraj zaś odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy Disneya. Zazwyczaj wiązało się ono z mniej lub bardziej ciekawymi dla nas informacjami na temat planów. Tym razem Disney mógł się tylko pochwalić tym, że Disney+ ma już ponad 100 milionów subskrybentów. Natomiast „Gwiezdne Wojny” pojawiły się dwukrotnie w trakcie sesji pytań i odpowiedzi.
Pierwsze pytanie dotyczyło Kathleen Kennedy i tego, czy zostanie zwolniona i zastąpiona przez Dave’a Filoniego lub Jona Favreau. Bob Chapek szef Disneya odpowiedział wprost, że są bardzo zadowoleni z tego, że tak utalentowana osoba jak Kathleen kieruje Lucasfilmem. Liczą, że będzie nim kierowała przez następne lata.
Drugie pytanie dotyczyło tematu, który wciąż ciągnie się za Lucasfilmem, czyli Giny. Tu zapytano czy Disney ma jakąś czarną listę osób do zwolnienia ze względu na swoje poglądy. Powoływano się na to, że i Gina i Pedro Pascal mogą się pochwalić nie do końca przemyślanymi wpisami w mediach społecznościowych, a jedynie wobec Giny wyciągnięto konsekwencje, sugerując tu rolę głoszonych poglądów. Chapek nie odpowiedział wprost na pytanie, raczej powiedział, że nie widzi by Disney był lewicowy, czy prawicowy, a reprezentuje uniwersalne wartości, takie jak różnorodny świat, w którym wszyscy mogliby żyć w harmonii i pokoju.
Tak więc wygląda na to, że Kathleen jeszcze przez jakiś czas porządzi w Lucasfilm.
KOMENTARZE (40)
Do premiery „The Bad Batch” zostały dwa miesiące, zapewne więc wkrótce ruszy machina marketingowa, o ile oczywiście Lucasfilm nie popełni tego samego błędu, co przy wyjątkowo skromnie reklamowanym „Ruchu Oporu”. Na razie mamy pogłoski.
Dzień premier
Jak wiemy z zapowiedzi, pierwszy epizod zadebiutuje 4 maja, w Dzień „Gwiezdnych Wojen”, a drugiego możemy się spodziewać 7 dnia miesiąca, czyli w piątek. I to właśnie w piątki - jak to było choćby w przypadku „Mando” i innych seriali z Disney+ - będziemy oglądać kolejne epizody, co potwierdziła Tracy Cannobbio na Twitterze.
O tym, że Fennec Shand - zabójczyni i najemniczka z „Mandalorianina” - pojawi się w serialu, wiemy od czasów pierwszego krótkiego zwiastuna. Widać tam co prawda ją tylko przez chwilę, a do tego w hełmie, lecz w Internecie zaczęło w tym tygodniu krążyć jej zdjęcie bez niego. Grafika podobno pochodzi z oficjalnego instagramowego konta SW, ale jeśli tak, to bardzo szybko ją usunięto - autorka newsa widziała post wrzucony na Reddita z datą kilkunastu minut wstecz, a oryginalnego zdjęcia już na Insta nie było.
Fani na forach zwracają uwagę, że model wygląda na niedokończony (zwłaszcza czubek głowy), ale być może to wina niedokończenia. Shand wygląda bowiem jakby jej postać znajdowała się w innej warstwie i nie zrobiono pełnego rendera. Daje to jednak dowód na to, że serial jest tworzony w technice wektorowej (TCW), a nie obiektowej, jak „Rebelianci”.
Głosu Fennec użyczy oczywiście Ming-Na Wen.
Flota Separatystów?
Zabawki i produkty kolekcjonerskie są jednymi z najlepszych źródeł przecieków i tak będzie zapewne tym razem. Hasbro ma w planach wydanie klonów z Jednostki 99 w wersji The Black Series. Na opakowaniu Wreckera fani dostrzegli znajdujące się w tle okręty z floty Separatystów, co pozwala snuć teorie, że mogą się one pojawić w serialu.
Wydaje się, że jest to fałszywy trop, gdyż na opakowaniach Huntera i Crosshaira widać znane z siódmego sezonu TCW cybercentrum z Anaxes, czyli grafiki z opakowania Wreckera zapewne także pochodzą z tego serialu. Z drugiej strony na zwiastunie widać sceny z Zygerrianami, a zatem jakieś wątki związane z dawnymi sojusznikami Konfederacji na pewno się pojawią. Zważywszy jeszcze na fakt, że czeka nas premiera „Andora”, a Cassian był przecież za młodu Separatystą - kto wie, może w serialowym multiwersum znajdzie się i miejsce dla niego?
Nominacje TCW
Z wieści trochę obok - siódmy sezon „The Clone Wars” dostał aż trzy nominacje do nagrody Annie za edycję dźwięku (tu głównie Matthew Wood i David Acord), najlepszą muzykę (Kevin Kiner) oraz za najlepszy serial dla dzieci. Trzymamy kciuki za zwycięstwo.
Congratulations to Matthew Wood, David Acord, Kimberly Patrick, Frank Rinella, Margie O’Malley, Tony Diaz and Peter Lam on their Motion Picture Sound Editors Award nomination for Outstanding Achievement in Sound Editing, Animation Short Form for Star Wars: The Clone Wars. pic.twitter.com/KiyWT73DS0
Congratulations to the Lucasfilm Animation team and Kevin Kiner on their two Annie Awards nominations for Best Music, TV/Media and Best TV/Media, Children for Star Wars: The Clone Wars. pic.twitter.com/V3Fc3KFajF
Na koniec news z głębi Reddita, niestety z kategorii „mam wujka w Lucasfilmie”, toteż piszemy o nim z jedynie z kronikarskiego obowiązku, choć jeśli to jednak prawda, fani pewnie byliby zadowoleni. Użytkownik StarWarzy twierdzi, że ma przyjaciela, który pracuje w Titmouse - studiu odpowiedzialnym za „Galaktykę przygód”. Ma ono rzekomo przygotowywać animację 2D o nazwie „Star Wars Spectres”, której to bohaterem miałby być młody (to jest jeszcze przed wiekiem nastoletnim) Jacen Syndulla, który wraz z przyjaciółmi na pokładzie „Ghosta” miałby podróżować z planety na planetę i rozwiązywać zagadki rodem z „Indiany Jonesa”.
Każdy odcinek miałby mieć około pół godziny, w której zawierałyby się dwie podzielone mniej więcej po równo historie. Treść przewidziana byłaby dla dzieci, podobnie jak „Galaxy of Adventures”, a serial mógłby mieć swą premierę na YouTubie. Sam użytkownik Reddita jest na forum już pięć lat i udziela się w starwarsowych tematach, także nie jest to przykład stworzonego naprędce konta do rozsiewania fałszywych pogłosek, niemniej dopóki nie ma oficjalnych wieści, należy podchodzić do newsa z dużą rezerwą.
Dziś dwie nowe plotki dotyczące serialu „Andor”. Wygląda na to, że zobaczymy tam starych znajomych – Obi-Wana Kenobiego i Ahsokę Tano.
W przypadku Obi-Wana źródłem informacji jest The Illuminerdi. Jeśli chodzi o ich doniesienia na razie niewiele z tego się sprawdziło. Głównie koncentrowali się na „Obi-Wanie Kenobim”. Rok temu sugerowali, że głównym przeciwnikiem Kenobiego będzie znany z EU A’Sharad Hett. Jak wiemy, czeka nas rewanż stulecia z Darthem Vaderem, więc także z tym Kenobim w serialu o Cassianie może być różnie.
Illuminerdi podają tylko, że Ewan McGregor jako Obi-Wan będzie wracał w „Andorze”. W jaki sposób, na razie tylko spekulują, że może być źródłem informacji dla Baila Organy. W jaki sposób skrzyżuje się to z jego własnym serialem, na razie także nie wiemy. Chyba do tej informacji należy podejść ostrożnie.
Z drugiej jednak strony Corey Van Dyke z Kessel Run Radio twierdzi, że ta informacja ma sens. Co więcej nie będzie to jedyna postać używająca Mocy, która pojawi się w tym serialu. Drugą ma być nowy Fulcrum, czyli Ahoska Tano.
Kenobi won’t be the only Force sensitive character appearing in Andor. Someone has a contract for multiple projects as well. #Fulcrumpic.twitter.com/H42ow1AlXw
Tu warto dodać, że Kessel Run Radio wydaje się być wiarygodniejszym źródłem, które ma zarówno kilka potwierdzonych jak i niepotwierdzonych przecieków na koncie.
Warto zauważyć, że Ahsoka podobną rolę odgrywała w „Rebeliantach”. Po drugie zaś słyszeliśmy, iż Rosario Dawson miała pojawić się w kilku serialach i być łącznikiem. W obu przypadkach musimy jednak poczekać na bardziej oficjalne potwierdzenie.
Zdjęcia do serialu o Cassianie trwają. Premiera na Disney+ w przyszłym roku.
KOMENTARZE (17)
Miesiąc temu pisaliśmy o wyróżnieniu, które drugiemu sezonowi „The Mandalorian” przyznało AFI. Amerykański Instytut Filmowy opublikował w międzyczasie dwa filmiki, przybliżające serial. W pierwszym Jon Favreau mówi trochę o kulisach, inspiracjach, efektach (w tym tworzeniu smoka Krayt), technologii StageCraft, niespodziankach, pojawieniu się Marka Hamilla, czy współpracy z Davem Filonim i Georgem Lucasem. Można zobaczyć tu też kilka szkiców i ujęć z planu.
Drugi filmik to krótka, ogólna prezentacja serialu. Pedro Pascal chwali przede wszystkim współpracowników i profesjonalizm na planie.
Z nowych nominacji, Gildia Scenografów nominowała Andrew L. Jonesa i Douga Chianga za ich pracę nad serialem.
Congratulations to Andrew L. Jones and Doug Chiang on their Art Directors Guild nomination for One-Hour Period or Fantasy Single-Camera Series for #TheMandalorian. pic.twitter.com/5LQyFoa5lN
To nie koniec nominacji. Gildia Aktorów nominowała „The Mandalorian” za najlepszą pracę kaskaderów w serialu. Gildia Scenarzystów nominowała scenariusze „The Mandalorian” (dokładniej nominację dostali: Rick Famuyiwa, Jon Favreau i Dave Filoni). No i jeszcze Stowarzyszenie Kompozytorów i autorów tekstów piosenek nominowało Ludwiga Göranssona za jego muzykę do serialu. Na koniec warto wspomnieć o nominacji za najlepszy serial dramatyczny przyznanej przez Critics Choice. Niedługo pewnie zaczną się rozstrzygnięcia.
Przy okazji Ludwig Göransson udzielił krótkiego wywiadu „The Backstory Podcast”, w którym mówi ogólnie o „The Mandalorian”, „Gwiezdnych Wojnach”, a także inspiracji Johnem Williamsem.
Póki co czekamy na informację, kiedy ruszą zdjęcia do trzeciego sezonu. Zobaczymy go prawdopodobnie na początku przyszłego roku w Disney+.
KOMENTARZE (3)
Niedawno pisaliśmy o tym, że data premiery „The Bad Batch”, czyli najnowszego serialu animowanego ze świata „Star Wars”, jest wciąż nieustalona. Tak było aż do dzisiaj, ponieważ Oficjalna poinformowała, że stanie się to 4 maja, czyli w doskonale nam znany Dzień „Gwiezdnych Wojen”. Kolejnego odcinka możemy się zaś spodziewać już 7 maja, wszystko oczywiście na Disney+.
Na Oficjalnej mamy też przypomnienie informacji o twórcach, wśród których pojawiają się znane nam już twarze. Producentami wykonawczymi staną się Dave Filoni i Athena Portillo (TCW i Rebelsi), Brad Rau („Rebelianci” i „Ruch Oporu”) i Jennifer Corbett ( „Ruch Oporu”). Carrie Beck („The Mandalorian”, Rebelsi) zostanie współproducentką wykonawczą, a Josh Rimes („Ruch Oporu”) producentem. Rau zostanie także głównym reżyserem, a Corbett - główną scenarzystką.
W sieci pojawiają się nowe zdjęcia z planu „Andora”. Cześć z nich dostarczył Bespin Buletin, cześć z konta XRealm Matthews. W tym drugim przypadku autor pisze, że to zdjęcia z planu „Obi-Wana Kenobiego”. Gwoli przypomnienia zdjęcia do tego serialu zaczną się dopiero za jakiś czas i w Los Angeles (o czym pisaliśmy choćby tutaj). Te pochodzą z Wielkiej Brytanii.
Kolejna ciekawostka to na IMDB pojawiła się informacja, iż George Lucas jest autorem scenariuszy do dwóch odcinków. Na razie nie jest ona potwierdzona. Tę bazę może edytować praktycznie każdy, więc mimo iż w sieci piszą, że to potwierdzona informacja na razie lepiej się jeszcze nie nastawiać na taką opcję. Choć może być coś na rzeczy, bowiem Roland D. Moore, czyli jeden z twórców niezrealizowanego „Underworld” w jednym z najnowszych wywiadów wspomniał, że bardzo chętnie wróciłby do „Gwiezdnych Wojen”. Mowa też była o potencjalnym wykorzystaniu części scenariuszu. Na razie jednak to jest tylko i wyłącznie gdybanie. Poczekajmy na potwierdzenie, że George faktycznie ma swój wpływ na serial, jeśli coś takiego miało miejsce.
Natomiast na IMDB pojawiła się jeszcze jedna informacja, która jest bardziej prawdopodobna. Otóż wg nich w serialu ma zagrać Fiona Shaw, czyli ciocia Petunia Dursley z serii „Harry Potter”. Aktorka ta grywa także w brytyjskich serialach, więc jej udział w tym projekcie jest niewykluczony.
Na razie wiemy, iż w „Andorze” zagrają Diego Luna, Denise Gough, Adria Arjona, Genevieve O’Reilly, Stellan Skarsgard oraz Kyle Soller. Alan Tudyk nie pojawi się w pierwszym sezonie.
Zdjęcia do „Andora” trwają. Premiera pierwszego sezonu planowana jest na przyszły rok, oczywiście w Disney+.
KOMENTARZE (9)
Wczoraj informowaliśmy o filmiku z siłowni nagranym przez Temuerę Morrisona. Trochę wcześniej na Instagramie pojawiło się zdjęcie Ewana McGregora, także z siłowni. Aktor ćwiczy od kilkunastu dni i wygląda, że jest w dobrej formie, szykując się do roli. W końcu, jak zapowiadała Kathleen Kennedy to będzie rewanż stulecia.
Zdjęcia do serialu rusza późną wiosną tego roku w Los Angeles. „Obi-Wan Kenobi” ma liczyć sześć odcinków, które wyreżyseruje Deborah Chow. Na razie wciąż niewiele wiemy o projekcie. Ostatnio ujawnił się artysta koncepcyjny, Shane Baxley. Jego prace można zobaczyć na jego stronie. Są tam nawet koncepty z mieczami świetlnymi, acz raczej nic do serialu o Kenobim.
Kolejna plotka mówi o operatorze. Być może zostanie nim Chung Hoon Chung. Odpowiadał on między innymi za zdjęcia do nowej wersji horroru „To” z 2017.
Poza Ewanem wiemy, że w serialu zagra Hayden Christensen. No i jest mnóstwo plotek i domysłów, wliczając to powrót Rexa (Temuera Morrison), Ahsoki (Rosario Dawson), Qui-Gona (Liam Neeson), a nawet Maula (Ray Park nawet ostatnio wrzucał w sieci zdjęcia z planu „Hana Solo”, niektórzy doszukują w tym jakiegoś przekazu). Lista potencjalnych powrotów jest dłuższa, w plotkach mowa też była o Owenie, Beru czy nawet Jar Jarze. Miejmy nadzieję, że cześć z nich zostanie potwierdzonych niebawem, raz z resztą obsady. Wciąż czekamy na informację, kto zagra główną rolę żeńską.
Temuera Morrison przebywa obecnie w Los Angeles, gdzie trwają zdjęcia do serialu „The Book of Boba Fett”. To pierwszy spin-off „The Mandalorian”. Morrison siedząc na siłowni, w której normalnie ćwiczy, udzielił wywiadu nowozelandzkiej telewizji. (Morrison pochodzi z kraju Kiwi).
Wywiad nie zdradza nam wiele nowego. Przede wszystkim Morrison opisywał jak wyglądają procedury związane z COVID-19 na planie, kiedy ludzie mogą ściągać maski, albo że codziennie rano mierzona jest im temperatura. Nawet broń, którą pokazał w siłowni nie ma gwiezdno-wojennego charakteru.
Za to pokazał koszulkę z napisem Boba Fret and the Strumtroopers. Jak twierdzi Morrison, wraz z Robertem Rodrugiezem założyli kapelę o takiej nazwie. Zobaczymy, czy w serialu będzie szansa usłyszeć ich śpiew.
„The Book of Boba Fett” zadebiutuje na Disney+ w grudniu. Dopiero po nim zobaczymy kolejny sezon „The Mandalorian”.
KOMENTARZE (4)