Art of Solo: A Star Wars Story
Kolejny z cyklu albumów „The Art of”, przedstawiający nam, jak tworzyłysię koncepty planet, pojazdów, postaci i fabuły, wykorzystane później w filmach. Tym razem publikacja poświęcona jest najnowszemu filmowi „SOLO”.
Oczywiście, jak w każdej tego publikacji, najciekawsze są wszystkie niewykorzystane koncepty, pokazujące, jak początkowo wyglądały wizje twórców i jak się one zmieniały w miarę tworzenia filmu.
Scena otwierająca
Z kilku kadrów widać, że scena otwierająca miała nawiązywać do ANH – poszczególne sekcje Gwiezdnego Niszczyciela łączone ze sobą na orbicie Corelli, szkoda że nie zobaczyliśmy tego w filmie.
Postacie
Największa ewolucję przeszły postacie Qi`Ry oraz Vosa – jedna z głównych bohaterek filmu miała być pierwotnie „obcą”, a na dodatek początkowo była określana jako „Kura”. Podobnie Dryden Vos, tutaj mieliśmy już dziesiątki wariantów, w tym i Lasata, wzorowanego na Zebie z „Rebelsów”
Gang Becketta też miał początkowo wyglądać nieco inaczej niż to widzieliśmy w filmie – Val miała być całkiem inną kobietą.
Sporo koncepcji dotyczy też postaci znanych jak Lando, Han czy Chewbacca i tego, jak zamierzano je pokazać w młodości. Jedną z najbardziej śmiałych koncepcji było pokazanie Chewbacci jako Imperialnego Żołnierza (Imperial Wookie Troopers), a dług życia miął polegać na tym, że Han został przez „Czułiego” uratowany na poru walki.
Planety
Ostateczną wersje lokacji, które widzieliśmy na ekranie, również różniły się od początkowych wizji autorów. Największe zmiany – zapewne z przyczyn finansowych – dotknęły Corelli. Oczywiście Corellia wygląda przepięknie na filmie, ale w koncepcjach był to świat jeszcze bardziej bogatszy, a sam pościg miał mieć lokacje w dokach, między budowanymi Gwiezdnymi niszczycielami czy fabryką TIE-fighterów. Należy mieć nadzieję, że jeszcze gdzieś kiedyś te lokacje zobaczymy
Pojazdy i wyposażenie
Jak w każdym filmie SW, dostaliśmy też trochę nowych pojazdów. Niemniej, w stosunku do innych filmów oferta „nowości” była jednak trochę uboga. Zapewne ze względów finansowych w filmie nie zobaczyliśmy ani imperialnych czołgów na Mimban czy Walkerów z armatą wzorowaną na Flak18. Nie dostaliśmy też żadnego z planowanych kolorowych malowań „Sokoła Milenium” – a szkoda, bo była by to ciekawe odmiana od znanego, klasycznego biało-niebieskiego malowania.
Podsumowując, w albumie dostajemy 256 przepięknie zadrukowanych stron, będącą swoistą ucztą dla oczu. Dla każdego fana świata Star Wars pozycja obowiązkowa.
Autor: Phil Szostak ISBN-10: 1419727451 ISBN-13: 978-1419727450 Wydawnictwo: Harry N. Abrams Oprawa twarda; 256 stron. Język angielski.





































