TWÓJ KOKPIT
0

J. J. Abrams :: Newsy

NEWSY (561) TEKSTY (7)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Analiza zwiastuna „Skywalker. Odrodzenie” z D23 Expo

2019-08-31 22:28:42

Na D23 Expo pokazano kolejne fragmenty z najnowszej odsłony sagi, czyli „Skywalker. Odrodzenie”. Zwiastun składał się z scen z poprzednich ośmiu filmów a na koniec kilku ujęć z IX Epizodu i to nimi właśnie się zajęliśmy w naszej analizie. Warto zwrócić uwagę, że początek jest podobny do - zajawki „Zemsty Sithów” - wtedy też mieliśmy otrzymać ostatni rozdział kosmicznej Sagi, więc do niej także się odwoływano.



Jordania, Wadi Rum, wcześniej Jedha, teraz planeta Pasaana. Tu właśnie widzimy naszych bohaterów razem - Finn, Rey, Poe, Chewbacca i C-3PO. Brakuje tylko R2-D2. Z tyłu za skałą w prawym dolnym rogu jest jakiś okręt (możliwe, że to „Sokół”). Skały i piasek są bardzo charakterystyczne dla tej filmowej pustyni.



Inne ujęcie i jakieś świętowanie, festiwal, czy coś w tym rodzaju. Świętują tubylcy należący do rasy Aki-Aki.



Widzimy Leię w „Skywalker. Odrodzenie”. Zdjęcia pochodzą z „Przebudzenia Mocy”, tło zostało zmienione, zaś aktorka postarzona i zmodyfikowana komputerowo.

Tło to planeta-las, można zastanawiać się, czy to Endor, Yavin, Takodana czy jeszcze inną nowa lokacja. Roślinność sugeruje nawet coś w stylu dżungli. Zresztą dokładnie takie rośliny dostawiono do Black Park niedaleko Pinewood. Dobre ujęcia tych roślin z lokacji można zobaczyć tutaj.

J.J. Abrams zasugerował, że dżunglowa planeta to miejsce, gdzie zobaczymy Rey bliżej początku filmu.



Wygląda na to, że Ruch Oporu już nie mieści się na „Sokole”, więc iskra, którą wywołał Luke zadziałała. Ale dużo ciekawsze są okręty, istna zbieranina. X-Wingi ,Y-Wingi, B-Wingi, A-Wingi korwety CR-90 i jeszcze jakiś frachtowiec, który najpewniej nie jest „Sokołem”.





Widzimy, że plan awaryjny Imperatora o którym była mowa w nowym kanonie się ziścił. To jego flota w Nieznanych Rejonach. W miarę klasyczne Niszczyciele Gwiezdne - jeden z nich na pierwszym planie posiada czerwone obramowania - możliwe, że to okręt dowodzenia. O szczegółach ciężko na razie mówić, może się czymś różnią, ale z pewnością to nie jest to, czym latał Najwyższy Porządek, a stare, dobre Imperium. Pytanie czy puste, czy z załogami? Trochę przypomina to flotę katańską z trylogii Timothy’ego Zahna. Natomiast zakładając, że one znajdują się w kosmosie, to może znowu jakiś wir? Zwłaszcza, że widzimy tam jakieś wyładowania przez chwilę, zakładając, że nie jest to broń, musi to trochę wyglądać jak kosmos w „Hanie Solo”.

Pytanie - czy te niszczyciele nie są zbyt blisko siebie - w „Imperium kontratakuje” statki Imperium miały problemy z „wymijaniem się”. Może faktycznie są puste?



Finn i Jannah na statku, prawdopodobnie należącym do Ruchu Oporu. Raczej to jakiś nowy okręt, chyba nic znanego. W tle widać pilota, którego kombinezon po kolorze przypomina bardziej te, których używali piloci Rebelii niż Ruchu Oporu (a możliwe, że to magia ciemniejszego ekranu). Bohaterowie zaś są czymś zaniepokojeni.



W innych filmach były flary, w „Gwiezdnych Wojnach” Abrams chce widzieć C-3PO w czerwieni. Z ręką trudno było go poznać, więc może oczy będą mniej kontrowersyjne. O ile jest to C-3PO, a nie jak głosiła pewna plotka, przeprogramowane ciało C-3PO, podczas gdy jego oryginalne oprogramowanie spoczywało w R2-D2. Teoria wydawała się bzdurna, ale może coś w niej jest, zwłaszcza, że niedawno chyba wróciła? Swoją drogą w prawym górnym rogu widać jakiegoś buta. Czy ktoś jest nad C-3PO, czy to tylko but?

Przypominamy, że to nie pierwszy raz, gdy widzimy Threepio z czerwonymi oczami. Wielu fanom ten widok od razu skojarzył się z Triple Zero, komiksowym droidem protokolarnym, specjalizującym się w protokole, etykiecie i torturach. W akcie „Vader Down” doktor Aphra przemalowała go na złoto, by mógł udawać 3PO i podkraść się do Luke’a. Na podobieństwo zwrócił uwagę scenarzysta Kieron Gillen.



W „Łotrze 1” Jordania jako Jedha została zniszczona przez Gwiazdę Śmierci. Teraz wygląda na to, że spotyka ją podobny los. Tyle, że laser pewnie będzie z niszczycieli floty Sithów, a nie kolejnej Gwiazdy / Starkillera. Możemy przypuszczać, że to już po tym celebrowaniu. Zobaczymy także, czy i po tym filmie Abrams dalej będzie mógł o sobie mówić, że jest niszczycielem światów. W przeciwieństwie do promieni Gwiazdy Śmierci i Bazy Starkiller ten ma nieregularną wiązkę, tak jak miecz Kylo Rena - kolejny niestabilny kryształ Kyber?





To ujęcie z pewnością spodoba się w Brazylii, Indonezji i w innych miejscach, gdzie wypala się lasy, bo wycinanie ich idzie zbyt ciężko. Qui-Gon mówił nie raz o żywej Mocy i jej równowadze, Rey jak widać wyszła z pustyni już nie jest zaskoczona dużą ilością zieleni w galaktyce i może sobie dorabiać jako super drwal.



A poważnie. Rey ćwiczy w lesie. Wielbiciele leśnych fanfilmów będą wniebowzięci. Swoją drogą przypomina to trochę „Przebudzenie Mocy” i tamtejsze sceny wśród drzew. Ale roślinność jest inna, to raczej ta sama planeta, na której widzieliśmy Leię. Prawdopodobnie obie się tu jakoś spotkają. Czy połączy je jeszcze coś, zobaczymy. Sceny, które zostały z Epizodu VII właśnie koncentrowały się wokół relacji Lei - Rey i jeszcze Maz.

Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze zdalniak, który cudem unika zniszczenia przez miecz Rey (no chyba, że to jednak nie jest Mary Sue i właśnie coś się jej nie udało). Rey zaś rzuca ten miecz jak bumerang. Rey nie trzyma w rękach swojego staffa a zwykły kij, dodatkowo w momencie, gdy miecz trafia z powrotem do jej ręki widać czarny pasek, mniej więcej w miejscu gdzie pękł w „Ostatnim Jedi”. O tym, że go naprawiła (czy przekuła) już słyseliśmy.

Druga ciekawostka to czerwona kokardka w ręku dziewczyny. Czy jest to jakaś inspiracja kulturą Wschodu? Wedle chińskich legend (które potem przeszły do innych pobliskich krajów) osoby sobie przeznaczone połączone są „czerwoną nicią losu”, często okręconą wokół małego palca. A jeśli tak, to z kim związek ma Rey? Z drugiej strony na bliskim wschodzie z kolei mamy tradycję kabalistyczną i czerwoną nić noszoną na lewej ręce jako talizman przed złem. Abrams nie pierwszy raz nawiązuje do kultury żydowskiej w swoich filmach, warto wspomnieć choćby nazwę Ahch-To. Zresztą Lucas również zawarł w sadze wiele religijnych i mitologicznych odwołań.





Z offu słyszymy głos Palpatine’a mówiący: „Twoja podróż”.

A na ekranie Kylo Ren na jakiejś lodowej planecie, możemy strzelać, że w filmie będzie to Kijimi. Zapewne tam zobaczymy Zorri. W tle widać też TIE Kylo Rena, no i zapalany miecz, ale teraz już nie robi takiego wrażenia. Swoją drogą, ten zapalony miecz dotyka powierzchni, Ren już tak robił wcześniej.



Wygląda na to, że finalne starcie Kylo Rena i Rey będzie spektaklularne. W VIII Epizodzie brakowało starcia na miecze świetlne (w spin-offach nie było na to miejsca), J.J. Abrams doskonale zdaje sobie sprawę z ich ikonicznego wyglądu w „Gwiezdnych Wojnach”. Ta magia wraca. Zaś tło jest zdumiewające. Resztki II Gwiazdy Śmierci, działko, i jeszcze przepiękne fale.

Swoją drogą nie widać odbicia peleryny Kyla, co zapewne dowodzi, że jest zrobiona cyfrowo (dowód). Ciekawe, czy naprawią błąd do premiery.



W „Zemście Sithów” mieliśmy lawę, tu wodę. To nawiązanie też jest bardzo wyraźne, ale czy uda się zrobić na tyle emocjonalną walkę, co tam?



Głos Palpatine’a - „... zbliża się do końca”.



I widzimy Mroczną Rey - prawdopodobnie wizję. Zmyłka Abramsa (zupełnie jak Finn trzymający miecz świetlny na pierwszym zwiastunie „Przebudzenia Mocy”. Chyba, że to zmyłka w zmyłce. Widzimy jak Rey rozkłada swój miecz. Coś takiego pojawiło się już w „Rebeliantach”, gdzie widzieliśmy strażników świątyni Jedi z taką rozkładaną bronią, a jeszcze wcześniej w „Wojnach klonów”. Podobną broń miał POng Krell, besaliaskański Jedi z czterema ramionami.











O tym, czy jest to wizja, Rey przekabacona na Ciemną Stronę, czy jeszcze jakieś inne rozwiązanie - np. klon Rey (znów Zahn się kłania), można by dyskutować. Zwłaszcza wiedząc, że Abrams lubi nas podpuszczać. Ale na oficjalnej było podane, że to wizja, więc prawdopodobnie pospuli niespodziankę (chyba, że to właśnie jej część). Pisaliśmy o tym tutaj.

Druga ciekawostka to przez bardzo krótką chwilę widać jakiś ruch z prawej strony ekranu. Ktoś jest tam jeszcze? Zaś za wizją przemawia jeszcze jedna analiza. Wygląda na to, że to wizja/typowa trailerowa podpucha. W scenie po lewej stronie ekranu widać delikatne odbicie rękojeści broni, w podobny sposób, w jaki było to przedstawione w jaskini na Ahch-To. Czyżby Rey znowu ją odwiedziła? Albo podobne miejsce?

Do premiery zostało już tylko jakieś 3,5 miesiąca.
KOMENTARZE (11)

Nowe wieści o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-08-29 21:49:08

Po D23 Expo pojawiło się jeszcze kilka dodatkowych informacji o najnowszej odsłonie „Gwiezdnych Wojen”. Zaczynamy od Daisy Ridley i tego, co zdradziła o końcówce Epizodu IX. Tu spoilerów nie będzie, ale jest małe porównanie. Jej zdaniem zakończenie „Skywalker. Odrodzenie” nie będzie tak kontrowersyjne jak ósmego sezonu „Gry o tron”. Zdaniem aktorki film jest niespodziewany, mocny i satysfakcjonujący.



J.J. Abrams natomiast opowiedział kilka innych rzeczy. Po pierwsze film wciąż jest jeszcze montowany. Po drugie Imperator na plakacie pojawia się nie bez powodu i nie będzie miłym starym znajomym. Po trzecie mówiąc o ewentualnym odkupieniu Kylo Rena, przeszedł na umiejętności Adama Drivera, którego mocno chwalił, za to, co pokazuje w tym filmie. Zaś po czwarte zapytany o finalną sekwencję, ujęcie, powiedział, że dość wcześnie zdecydował, co to jest. Zostało to nakręcone i jest to raczej ujęcie. Potwierdził też, że główni bohaterowie nie będą rozdzieleni w filmie. Zapytany o to by określił relację Rey i Kylo Rena jednym słowem – stwierdził tylko – desperacka.



Kelly Marie Tran powiedziała, że gdyby widziała film określiłaby go mianem bardzo długiego, ale ponieważ go nie widziała to twierdzi, że jest niesamowity. John Boyega określił go mianem emocjonalnego, zaś Joonas Suotamo jako epickie zakończenie.

Keri Russell zapytana o Zorri, powiedziała, że jest to znajoma Poe i że jest gdzieś pomiędzy dwoma stronami konfliktu. Oscar Isaac także to podkreślił. Dzięki niej zobaczymy jak Najwyższy Porządek i Ruch Oporu wpływają na galaktykę.

Jeśli zastanawiacie się, o co chodzi z Rey w zwiastunie, to chyba w Lucasfilmie ktoś niechcący puścił farbę. Przez pewien czas w relacji z D23 Expo na oficjalnej było napisane, że pokazano wizję mrocznej Rey. Potem słowa o wizji usunięto.

To nie koniec dziwnych informacji o Lucasfilmie. Chodzą słuchy, że w plakacie promocyjnym, który rozdawano na D23, Imperator Palpatine bazuje na figurce Hot Toys. Porównanie poniżej.



Na koniec jeszcze mały status od Johna Williamsa. Maestro przyznał, że ma już napisane jakieś 100 minut muzyki dla „Skywalker. Odrodzenie”. Obecnie wrócił już do Los Angeles, gdzie ma zamiar dokończyć pozostałe 40 minut.
KOMENTARZE (35)

O planie ewentualności na wypadek śmierci Imperatora słów kilka

2019-08-17 21:23:42

Najważniejsza wiadomość ostatnich dni jest taka, że powinniśmy coś zobaczyć na D23 Expo o Epizodzie IX. Raczej nie zwiastun, ale jak zakładają ćwierkający, zapewne jakiś materiał ukazujący kulisy pracy nad „Skywalker. Odrodzenie” J.J. Abramsa.



Plan ewentualności na wypadek śmierci Imperatora

Natomiast dalej przechodzimy do plotek, ale nim przejdziemy do spoilerów, to kilka ciekawostek. Otóż od skasowania kanonu, w nowym pojawiła się jedna ciekawa rzecz. Tak zwany plan ewentualności, na wypadek, gdyby zamordowano Imperatora. Już w zwiastunie Battlefrona widzieliśmy droida, który przekazywał rozkazy Sheeva, po jego śmierci. To właśnie ten plan – ewentualność. Dodatkowo w nowych książkach o Thrawnie Timothy’ego Zahana także jest sugestia o nieznanych rejonach. I tu dochodzimy do momentu, w którym Kathleen Kennedy mówi, że powrót Palpatine’a był planowany od początku trylogii sequeli. Czyli właśnie może pewne wskazówki przemycano już w nowym kanonie.

Dalej przechodzimy do spoilerów.



Powrót Palpatine’a i flota Sithów

Wygląda na to, że cały Najwyższy Porządek w planie Palpatine’a miał być tylko teatrzykiem, by zająć czymś Rebeliantów / Nową Republikę, czy potem Ruch Oporu. Snoke, zaś był tylko i wyłącznie kolejną, żałosną istotą, która nie zdawała sobie sprawy z tego, że jest marionetką Imperatora. W tym czasie była przygotowywana flota Sithów i prawdziwe zagrożenie dla galaktyki, takie z którym ani Ruch Oporu, ani Najwyższy Porządek sobie nie poradzą. Zwłaszcza, że dowodzić nimi ma sam Imperator. Jak przeżył wybuch Drugiej Gwiazdy Śmierci, nie wiadomo. Flota ma mieć okręty, które jak pisaliśmy wcześniej, będą uzbrojone podobnie jak Gwiazdy Śmierci. Jakiś czas temu Fantasy Flight Games ujawniło nowy model niszczyciela - Onager-class Star Destroyer i jest bardzo prawdopodobne, że ten Onager jest jakimś pierwowzorem nowych okrętów. Swoją drogą Onagery były wspominane już 2 lata temu w książce „Star Wars: The Rebel Files” Daniela Wallace’a. Czy to ładny retcon, czy planowanie, nie wiadomo, w każdym razie zaczyna się to ładnie zazębiać.


KOMENTARZE (36)

Plotki o broni i nowych szturmowcach

2019-08-03 15:49:09

W sieci pojawiła się bardzo ciekawa teoria, jak mógłby skończyć się Epizod IX. Otóż wg ScreenRant można by wrócić do jednego z pomysłów George’a Lucasa, w którym ostatnia scena filmu działaby się wiele lat po wydarzeniach „Skywalker. Odrodzenie”, a cała historia byłaby tylko opowieścią R2-D2.

I tu przechodzimy do plotek i spoilerów z MakingStarWars. Tym razem o szturmowcach Sithów. Ci podobno będą ukryci w nieznanych rejonach galaktyki i pozostaną wierni Imperatorowi Palpatine’owi. Te nieznane rejony nie są do końca stabilne, więc nie da się tam łatwo latać. Dlatego Kylo Ren będzie potrzebował urządzenia odnajdującego drogę, by dotrzeć do floty Sithów. Ta czeka na to by móc dokończyć swoje zadanie, ale póki co unika studni grawitacyjnych.

Kylo dostanie to urządzenie od obcego przypominającego pająka z twarzą dziecka, który jest czymś w rodzaju wyroczni. Tym samym Ren będzie miał też pewien problem, bo dotrze do zabawek Palpatine’a, ale te nie leżą i czekają aż ktoś je wykorzysta. Zwłaszcza, że flota podobno jest bardzo potężna, a nowe niszczyciele mają zdolność niszczenia planet, czyli są małymi Gwiazdami Śmierci.

Tymczasem Bespinbulletin podaje, że szturmowcy Sithów mają jet-packi, dzięki ktrym mogą latać.



Ciekawostka, otóż wygląda na to, że część ujęć do najnowszego filmu J.J. Abramsa nagrano na taśmie 65mm. Powszechnym standardem jest 35mm i to na nim nagrano najwięcej ujęć „Skywalker. Odrodzenie”.
KOMENTARZE (19)

Dokrętki, podróże w czasie i roztopiony mózg

2019-07-27 17:12:04

Po pierwsze małe sprostowanie w sprawie dokrętek. To co się dzieje w Pinewood i w Black Park, to plan kolejnego filmu Marvela, „The Eternals”. Wygląda zatem, że to Marvel teraz przejmuje Pinewood. A dokrętki, jeśli miały miejsce lub będą mieć teraz miejsce, raczej będą minimalne. Tu warto jeszcze przypomnieć, że przy „Przebudzeniu Mocy” Abrams robił dokrętki na bieżąco. Potrzebował coś zmienić, ściągał aktorów do studia Bad Robot i tam kręcił fragment, resztę składał komputerowo. Może tak to też wygląda teraz.

Kevin Smith wspomina swoją wizytę na planie „Skywalker. Odrodzenie” w Pinewood. Gdy się pojawił, wszyscy mu mówili, by poszedł zobaczyć jedną scenografię, która „roztopi jego mózg”. Oczywiście Smith chciał to zrobić, ale wtedy pojawił się na drodze Abrams (zresztą bez jego zgody Kevin nie zobaczyłby nic) i sugerował, by Smith jednak tego nie robił. Z prostej przyczyny, kręcili wówczas pewną scenę, a J.J. uważa, że lepiej ją obejrzeć na pełnym ekranie, a nie w studio podczas zdjęć. Zwłaszcza, że to ostatnia scena w filmie, więc zaspoileruje resztę. Smith przyznaje, że miał problem, co ma zrobić. Z jednej strony ciekawość, z drugiej jednak J.J. to ten typ czarodzieja, któremu należy pozwolić robić swoje sztuczki. Lepiej się je odbiera nie wiedząc jak wyciąga królika z kapelusza, ale oglądając to.

Na koniec kolejna niesamowita, fanowska teoria, która pojawiła się w sieci. Tłumaczy ona skąd wziął się Palpatine w Epizodzie IX. Otóż w filmie zobaczymy podróże w czasie, więc wróci nie tylko Imperator, ale i Vader. Miejmy nadzieję, że po D23 Expo będziemy wiedzieć coś więcej o filmie i ograniczy to tym samym radosną twórczość fanów.
KOMENTARZE (28)

Stroje, nowi szturmowcy i inne plotki o Epizodzie IX

2019-07-20 14:07:05

Wciąż nie wiemy, o co chodzi z tymi możliwymi dokrętkami do „Skywalker. Odrodzenie”. Czy była to tylko plotka, czy faktycznie jeszcze coś poprawiają? Ale mamy kilka zdjęć strojów z Epizodu IX, wystawionych na festiwalu Essence.



Za to wiemy jedno od Daisy Ridley. Jej zdaniem film powinien zadowolić fanów. Wszystko na planie w jej mniemaniu było odczuwalne, zgrane i bardzo dobre. Wcześniej aktorka mówiła, iż dla niej zakończenie sagi będzie satysfakcjonujące.

Dodatkowo Ridley uzupełniła inną część swojej wcześniejszej wypowiedzi, odnosząc się do ostatniego dnia na planie. Scena z jej udziałem, była ostatnią nakręconą w filmie. Potem przemowę miał J.J. Abrams, ale Daisy nadal nie pamięta, co się w tedy działo i co powiedział, emocje wzięły nad nią górę. Po tym jak się wyściskała z wszystkimi, wsiadła do samochodu, łzy ciekły jej po policzkach, i zupełnie jak w jakimś teledysku odjechała w dal, zostawiając za sobą część życia, jednocześnie rozmyślając o tym, co minęło.

Za to J.J. Abrams nie może się doczekać, aż fani zobaczą Sith Troopers (szturmowców Sithów?) w akcji i jak to zadziałało. Wspomniał też, że estetyka i ich kolor, to było coś, bardzo ważnego i czuli, że jest to potrzebne. Zaś zostając przy tych nowych szturmowcach, na San Diego Comic Con pokazano ewolucję zbroi szturmowców.






W sieci pojawiła się kolejna szalona teoria, na temat misji Kylo Rena. Otóż podobno wiedząc, że za wszystkie sznurki w Najwyższym Porządku pociąga Palpatine, Ren uznał, że postara się być jego wiernym uczniem i ostatecznie zniszczyć od środka. Cóż, to tylko tak dla odnotowania, że taka teoria się pojawiła.

My teraz czekamy na D23 Expo. Może tam pojawi się coś oficjalnego. Może jakiś zwiastun albo choć klip z planu?
KOMENTARZE (57)

Daisy Ridley wspomina straszliwy pierwszy dzień na planie „Przebudzenia Mocy”

2019-07-18 21:52:22

Okazuje się, że na planie „Przebudzenia Mocy” Daisy Ridley cierpiała na tak zwany syndrom oszusta. Polega to na tym, że osoba cierpiąca na tę przypadłość ma duży brak wiary we własne osiągnięcia i często przypisuje je raczej przypadkowi, szczęściu czy innym okolicznościom, niż własnemu talentowi.



Dokładnie w ten sposób Daisy Ridley opisuje swoje odczucia z pierwszego dnia na planie „Przebudzenia Mocy”. Zdjęcia kręcono na pustyni Liwa oraz w okolicy Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Aktorka mówi, że czuła się bardzo źle. Była przerażona i prawie chora. Nie znała właściwie nikogo na planie. Potrzebowała sporo czasu, by wszystko jakoś ogarnąć i zapoznać się z ludźmi. W jednym momencie, gdy siedziała przy speederze, było wokół niej mnóstwo ludzi, w tym jedna osoba trzymała parasol nad Daisy. To było coś, bardzo dziwnego dla młodej aktorki, do czego musiała przywyknąć. Miała jednak wrażenie, że nie podoła. Że nie powinna grać w tym filmie, że to jest nie tak.

Co ciekawe, podobne odczucia miała jej mama, o czym wspomniała jej przy okazji premiery „Przebudzenia Mocy”. Powiedziała: „Jestem zdenerwowana, ale musi być powód, dla którego wybrali do tej roli akurat ciebie”.

Przypominamy, że J.J. Abrams zauważył dziwne zachowanie Daisy i już pierwszego dnia powiedział jej, że gra drętwo. To tylko spowodowało, że jeszcze bardziej miała wrażenie, że jest nie w tym miejscu, w którym powinna. Pisaliśmy o tym w 2015. Swoją drogą ciekawie łączy się to z innym newsem, w którym Daisy mówiła, że bała się rozmawiać z Harrisonem Fordem, Markiem Hamillem czy Carrie Fisher, innymi słowy z legendami.
KOMENTARZE (30)

Niedoszły Han Solo mówi o castingu

2019-07-11 21:10:19

Promujący swój najnowszy film, „Midsommar. W biały dzień”, irlandzki aktor Jack Reynor miał okazję wypowiedzieć kilka słów na temat swojego udziału w „Gwiezdnych Wojnach”. Choć Jack Reynor nie zagrał w żadnym z filmów, to jednak brał udział w castingach.

W przypadku Przebudzenia Mocy, jak twierdzi, spotkał się parę razy z J.J. Abramsem. Był to długi i skomplikowany proces. Trwał prawie 9 miesięcy (do „Hana Solo” również). Ostatecznie dla Reynora nic z tego nie wyszło. Wiele wskazuje, że zagrałby rolę Poe Damerona.



Dużo ciekawszy jednak jest Han Solo. Tam Reynor trafił do finałowej trójki kandydatów. Był bardzo podekscytowany możliwością zagrania Hana Solo, ale jak sam twierdzi, jest również bardzo zadowolony z tego, co zrobił Alden Ehrenreich. Dodatkowo Jack zauważa, że „Han Solo” to jego ulubiony, choć niedoceniony, film z cyklu. Zapytano go także o to, czy nawet gdyby wiedział, że film nie okaże się tak wielkim sukcesem jakim zakładano, to gdyby dostał propozycję zagrania Hana Solo, wziąłby ją. Odpowiedział, że tak. Bo nawet jeśli film nie pomaga wprost w karierze, to człowiek coś robi, uczy się nowych rzeczy, podróżuje do nieznanych miejsc, poznaje nowych ludzi.
KOMENTARZE (43)

Dokrętki, przecieki i wypowiedzi Daisy o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-07-09 18:14:20

Oficjalnie jeśli chodzi o Epizod IX panuje cisza, ale pojawiają się pewne ciekawe rzeczy. Po pierwsze dokrętki, po drugie przecieki, a po trzecie odtwórczyni Rey znowu nadaje.

Dokrętki w Black Park



J.J. Abrams i jego ekipa zabierają się za dokrętki i wracają do Black Park niedaleko Pinewood. Przy „Skywalker. Odrodzenie” ta lokacja była wykorzystywana dość mocno, nasi redaktorzy nawet ją odwiedzili. Przynajmniej takie chodzą słuchy. Mówi się, że zdjęcia mają potrwać od lipca do września i w tym jest trochę problemów. Po pierwsze mniej więcej pokrywa się to z terminarzem z zeszłego roku, gdy trwały tam normalne zdjęcia. Po drugie Bad Robot kilka tygodni temu podało informację, że robocza wersja Epizodu IX była już pokazywana pewnym osobom. Owszem dokrętki zawsze wchodzą w grę, ale czy na pewno takie duże? Po trzecie jeśli popatrzymy na terminy poprzednich grudniowych filmów, na przełomie sierpnia i września większość obrazu powinna być już ukończona. W grę wchodzą najprawdopodobniej trzy możliwości. Albo zdjęcia w Black Park będą, ale podane w sieci przez różne źródła terminy, są faktycznie skopiowane z zeszłego roku. Druga możliwość jest taka, że zdjęcia mogą nie dotyczyć „Gwiezdnych Wojen”, a na przykład Bonda. Trzecia, że mieszają się informacje. Obecnie trwa konstrukcja scenografii. Prawdopodobnie jak uda się zobaczyć co to jest, będziemy wiedzieć więcej.



Wycięk szkiców koncepcyjnych


Druga ciekawa informacja to wyciek konceptów. Można je obejrzeć na MakingStarWars.Net, ale uwaga są naprawdę koszmarnej jakości, ledwo co na nich widać. Na jednej z nich można dostrzec, coś co przypomina Mustafar i zamek Vadera, a także szkice Ralpha McQuarriego o których pisaliśmy tutaj.

Daisy Ridley o „Skywalker. Odrodzenie”


Daisy Ridley dalej kontynuuje swoją medialną podróż i co pewien czas wspomina o „Gwiezdnych Wojnach”. Jej zdaniem „Skywalker. Odrodzenie” to film inny gatunkowo niż dwa poprzednie. Jest bardzo emocjonalny. Daisy brakowało scen z Johnem Boyegą w „Ostatnim Jedi”, teraz jak twierdzi grają razem i dodatkowo dołączył do nich Oscar Isaac. Jej zdaniem to coś, jakby dzieciaki wyruszały po przygodę.

Dodatkowo Ridley podkreśla, że kwestia rodziców Rey zostanie rozwiązana przed końcem filmu. Daisy przyznaje, że nie zrobiła wszystkich popisów kaskaderskich samodzielnie, włącznie w wskakiwaniem na TIE Fightera. Ale to nie znaczy, że jej dublerka miała dużo do zrobienia na planie, Daisy wykonała jakieś 95% roboty. Ridley wspomniała o dziwnych teoriach fanowskich, które się nie sprawdziły, jak podróże w czasie, czy Kylo jako dziecko. Za to fani jej zdaniem dobrze odgadli kolor promocyjny logo.

Daisy wspomniała także Colina Trevorrowa z którym kiedyś wybrała się na obiad i poopowiadał jej kilka rzeczy o swoim scenariuszu. Niewiele mówiąc, Ridley sugeruje, że był to inny kierunek. Za to aktorka spodziewa się, że film zostanie lepiej odebrany przez fanów niż jego poprzednik. Także ze względu na wkład Chrisa Terrio, który miał biblię „Gwiezdnych Wojen” i bardzo pilnował nawiązań i smaczków, które wychwycą fani. W filmie zobaczymy zabawne relację trójki przyjaciół, no i tę dziwną między Rey i Kylo. W tym ostatnim przypadku czeka nas świetna walka, zapewnia aktorka.

Szalone teorie i nie tylko



My zaś czekamy na San Diego Comic Con. Oficjalnie nic o Epizodzie IX nie będzie, ale chyba można spodziewać się choćby wystawy ze strojami. Poniżej widać kostium Poe.



Tymczasem w analizie ujawnionych zdjęć ktoś dostrzegł rycerza Ren stojącego z tyłu, podczas naprawiania maski Kylo Rena.



Na koniec szalone teorie. Jedna mówi, że Rey będzie drugim wybrańcem. Inna sugeruje, że Matt Smith jednak zagra Palpatine’a. Pojawia się też sugestia, że w finalnym pojedynku zobaczymy duchy.
KOMENTARZE (52)

Daisy, Mark i Keri o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-07-01 21:30:19

Zaczynamy od smutnej wiadomości. Wygląda na to, że „Skywalker. Odrodzenie” nie będzie obecne na nadchodzącym San Diego Comic Con. Druga ciekawa sprawa to kwestia japońskiego tłumaczenia tytułu. Przetłumaczone wprost na angielski brzmi ono „Dawn of Skywalker”, czyli świt Skywalkera.

Tymczasem Mark Hamill zapowiada, że zobaczymy Luke’a Skywalkera jako ducha Mocy, a także to, że będzie to jego ostatni film z cyklu.



Daisy Ridley także opowiedziała ostatnio o Epizodzie IX i nie tylko. Scena, którą widzimy w zwiastunie, gdy obejmuje Carrie Fisher pochodzi z nieużytych ujęć z „Przebudzenia Mocy”. Kontekst tam był podobny do tego, co widzimy w filmie. Ridley wspomina, że Carrie w trakcie tej sceny szeptała jej do ucha – „to cholernie długi uścisk”. Aktorka twierdzi także, że oglądanie tej wmontowanej sceny było dla niej w pewien sposób smutne i trochę dziwne, głównie dlatego, że do życia przywrócono kogoś, kogo już nie ma pośród nas. Jest to w pewien sposób zdumiewające. Przypominamy, że także Oscar Isaac twierdzi, iż J.J. Abrams wykorzystał sceny między Poe i Leią z „Przebudzenia Mocy” i umieścił je w IX Epizodzie.



Dodatkowo Daisy uważa, że zakończenie „Skywalker. Odrodzenie” jest bardzo satysfakcjonujące, więc liczy, iż na razie Disney i Lucasfilm skoncentrują się na innych historiach i innych bohaterach. A czy kiedyś wróci do roli? Tego na razie nie wie, może. Choć obecnie na pewno robią przerwę w sadze Skywalkerów. Kolejna ciekawostka to fakt, że aktorka dość mocno przeżyła koniec pracy na planie. Otóż, gdy John Boyega zakończył zdjęcia, Daisy się popłakała. Gdy ona sama skończyła swoją część, wyszła do ekipy i zaczęła ich przepraszać za różne rzeczy. Sama nawet nie wie, co dokładnie powiedziała. A potem okazało się, że ktoś to nagrał. Dla niej to zakończenie pracy było mocno emocjonujace.

Keri Russell natomiast powiedziała, że gdy przeczytała scenariusz, to także się wzruszyła i popłakała. Jednocześnie twierdzi, że Abrams nie starał się zmienić sagi, raczej respektował to, czym ona jest.

Jest też kolejna plotka o rodzicach Rey. Mieliby nimi być Han i Leia. Jak i dlaczego? Tego już plota nie mówi. Opiera się na tym, że Abrams podobno zrewiduje pewne rzeczy po poprzednim filmie i czeka nas mały zwrot akcji. Ale czy akurat taki?
KOMENTARZE (27)

Powiązanie z „Galaxy’s Edge”, inne podejście Abramsa

2019-06-15 05:10:19

Na początek pierwsza zajawka kampanii promującej film, a w niej Kylo Ren w naprawionym hełmie. Zdjęcie pochodzi z imprezy branżowej Licensing Expo 2019.



Okazuje się, że istnieje bardzo ciekawe powiązanie między Epizodem IX, a “Galaxy’s Edge”. Jeszcze gdy filmem zajmował się Colin Trevorrow, skontaktował się z projektantami parku i przedstawił im projekt TIE Echelona, którego używa Najwyższy Porządek. Ten projekt miał być wykorzystany w filmie, a jednocześnie uznano, że pojawi się w parku. Jak wiemy, J.J. Abrams zaczął pracę od początku, starając się poskładać trylogię po „Ostatnim Jedi” i śmierci Carrie Fisher. Projekt więc filmowo prawdopodobnie wylądował w koszu, przetrwał jednak w parku rozrywki Disneya.



Sam Abrams za to wspomniał niedawno, że zmienił trochę nastawienie do „Gwiezdnych Wojen”. Przy „Przebudzeniu Mocy” czuł się bardzo zobowiązany wobec sagi, by to wyglądało i czuło się, że to „Gwiezdne Wojny”. Tym razem jest trochę inaczej, Abrams stara się wykorzystać szanse i ma gdzieś pewne wytyczne, jak sam mówi. Stara robić się to, co uważa, że jest słuszne.

Ale to nie jedyna zmiana w pracy Abramsa. O ile jak pamiętamy, George Lucas uważał, że klasyczny, kaskadowy proces tworzenia filmu, jest trochę przestarzały i starał się wymyślać zwinne metody filmowe (włącznie z montowaniem filmu przed nakręceniem zdjęć – animatyka), o tyle J.J. w tej materii był bardziej uporządkowany i klasyczny. Montowanie filmu w trakcie kręcenia, nie wchodziło w grę. „Skywalker. Odrodzenie” był kręcony od sierpnia do lutego („Przebudzenie” od maja do października), przy tej samej, grudniowej dacie premiery. Zatem montażyści mieli mniej czasu o cztery miesiące. Maryann Brandon porozmawiała z Abramsem i przekonała go, by zaczęli montować film wcześniej, w trakcie zdjęć. Z powodów logistyczny Maryann montowała film będąc obecna na planie, a jej praca wpływała na kolejne sceny, bądź duble. Dokładnie tak, jak robił to Lucas przy „Zemście Sithów”. J.J. nauczył się oglądać wyniki i decydował, co zrobić dalej. Stąd może właśnie te wszystkie historie, że tym razem był bardziej wyluzowany i improwizował na planie.

Kolejna ciekawostka dotyczy Lei. O tym, że wykorzystano ujęcia z „Przebudzenia Mocy” wiemy. Natomiast okazuje się, że by wszystkie sceny się zgadzały ze sobą, a jednocześnie Leia nie wyglądała na młodszą niż w „Ostatnim Jedi”, została ona komputerowo poprawiona. To nadal Carrie, a nie Leia z „Łotra 1”, ale jej włosy zostały ujednolicone, a twarz postarzona.



Uważne oczy fanów zauważyły komunikator na ręce Landa. Billy Dee Williams nosił podobny w „Imperium kontratakuje” i kontaktował się za jego pomocą z Lobotem. Stąd pojawiła się teoria, że być może zobaczymy także Lobota w filmie. Na razie to tylko wymysł fanów.



Na koniec jeszcze dwie, alternatywne, teorie o Rey i jej pochodzeniu, łączące kwestię, że jej rodzice są nikim, z tym, że ona sama nikim nie jest. Pierwsza mówi, że Rey jest zmodyfikowanym klonem Luke’a. Kto miałby stać za zrobieniem takiego klona? Palpatine, korzystając z odciętej ręki Luke’a. Alternatywna teoria jest taka, że Rey jest kolejnym wybrańcem, dziełem Mocy, jak Anakin, tyle, że tym razem w jej stworzeniu uczestniczył Palpatine. Wykorzystał midi-chloriany by stworzyły życie.
KOMENTARZE (35)

Plotki o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-06-03 17:49:11

Zaczynamy od szalonej plotki. Otóż niedawno po sieci krążyła wieść, że ojcem Rey jest Han Solo. Według plotki, Han miałby przez pewien czas mieć romans lub rozstać się z Leią. Skomentował to Pablo Hidalgo mówiąc, że Han i Leia rozeszli się jakieś pięć lat przed „Przebudzeniem Mocy”. Tak więc nie ma jeszcze jednego Solo.

Pozostając w temacie Solo, a właściwie to „Hana Solo”. Otóż na zdjęciach z „Variety Fair” znaleziono powiązanie między IX Epizodem, a filmem Rona Howarda.



Inną informację podaje BBC, choć tu trudno o weryfikację. Napisali, że rozpoczyna się sezon by odwiedzić Skellig Michael i że wystąpienie w trzech filmach z cyklu „Gwiezdne Wojny” bardzo pomogło promocji tego miejsca. Na razie naliczyliśmy dwa, czyli VII i VIII Epizod. Albo BBC coś pomieszało, albo faktycznie coś wiedzą. Możliwe, że Ahch-To pojawi się w „Skywalker. Odrodzenie” choć przez chwilę, być może także z nieużytych wcześniej ujęć. Na razie jednak nic nie wiadomo, by J.J. Abrams i jego ekipa mieli wracać do Irlandii.

John Boyega zamieścił kolejnego twitta, a w nim zdjęcie z „Skywalker. Odrodzenie”, na którym widać jego i Naomi Ackie.



Kolejna ciekawostka dotyczy Matta Smitha. Jak donosiliśmy wcześniej, nie został on wymieniony w oficjalnej liście aktorów przy Epizodzie IX, w wersji oryginalnej, ale pojawił się na tłumaczonych stronach Disneya (np. hiszpańskojęzycznej). Obecnie został już stamtąd usunięty.

Wygląda na to, że muzyka do IX Epizodu będzie nagrywana już w tym miesiącu. John Williams nie będzie musiał ruszać się z Kalifornii. Obecnie nad doborem muzyków do orkiestry pracuje Sandy DeCrescent.

Na koniec mała informacja, być może całkowicie nieznacząca. Billy Dee Williams mówiąc o filmie przypadkiem przekręcił tytuł na „The Rise of Luke Skywalker”. Za jakiś czas pewnie się przekonamy, czy przypadkiem coś zdradził, czy zupełnie wszystko pokręcił.
KOMENTARZE (27)

Ciekawostki o „Skywalker. Odrodzenie”

2019-06-01 22:16:34

Od opublikowania pierwszych zdjęć z „Vanity Fair” minęło już kilka dni. Dziś publikujemy kolejne, a także zebrane najważniejsze informacje z artykułów.



Pustynia Wadi Rum w Jordanii odgrywa rolę planety Pasaana. Ta znajduje się na krawędzi galaktyki i jest zamieszkana przez tubylców zwanych Aki-Aki. W rolę tych ostatnich wcielili się Jordańczycy. J.J. Abrams natomiast podkreśla, że jest coś niesamowitego w interakcji pustyni i światła.

Nowa śnieżna planeta to Kijimi. Zobaczymy tam lokację zwaną Kwartałem Złodziei, tam będzie przebywać łotrzyca Zorri Bliss (w tej roli Keri Russell).

Pryde (w tej roli Richard E. Grant) będzie w Najwyższym Porządku miał stopień Wiernego Generała (Allegiant general). Jednocześnie mamy się dowiedzieć czegoś więcej na temat powstania Najwyższego Porządku. Pojawią się też Rycerze Ren, ale o tym już wiemy.



Anthony Daniels miał problem z zapamiętaniem pierwszej kwestii dialogowej. Nie wchodziła mu do głowy. Składała się tylko z dwóch słów: „wspólne godło” (common emblem). Daniels miał jakiś problem z wypowiedzeniem ich, więc ostatecznie nagrano je w postprodukcji. Jednocześnie aktor mówi, że C-3PO robi w filmie coś, co zaskoczy wszystkich. Pozostanie przy tym w swoim okryciu, to nie jest nic zaskakującego w ten sposób, ale... i tu Daniels urywa.

„Skywalker. Odrodzenie” ma skończyć zaczętą 42 lata temu sagę, a jednocześnie położyć kres odwiecznemu konfliktowi Jedi i Sithów.



Finn i Jannah (Naomi Ackie) jeżdżą na przypominających konie stworach zwanych orbakami. Orbakami na planie to oczywiście był konie. Jednocześnie obrak to trochę skrzyżowanie konia z jakiem. Naomi natomiast powiedziała, że o swojej postaci nie może nic zdradzić.



Powiązanie Rey i Kylo Rena będzie silniejsze niż w poprzednim filmie. Jednocześnie będą walczyć ze sobą na miecze w pewnym momencie filmu. Szkolenie Rey jest prawie skończone. Daisy Ridley mówi, że podobało się jej to ujęcie ze zwiastuna, gdy widzimy Rey spokojną, opanowaną i pewną siebie. Wciąż to wszystko ją w pewien sposób przerasta, ale trochę inaczej.

Adam Driver zauważa, że młody Ben Solo żył pod dużą presją tego, kim byli jego rodzice.

Akcja „Skywalker. Odrodzenie” dzieje się jakiś rok po „Ostatnim Jedi”.

Z nowych postaci zobaczymy D-O, którego widzieliśmy na Celebration, oraz obcego przypominającego trochę skrzyżowanie ślimaka i banana. Nazywa się on Klaud.



J.J. Abrams początkowo nie chciał dołączać Billie Lourd do scen, w których występuje Carrie Fisher (z ujęć pozostałych po „Przebudzeniu Mocy”). Jednak na jej prośbę dodał ją do tych scen.

Jednocześnie w sieci pojawiło się powiększone zdjęcie Lei, na której widać, że prawdopodobnie została ona postarzona.



Zdaniem Johna Boyegi Finn obecnie się zmienił i jest bardzo aktywnym członkiem Ruchu Oporu. Oscar Isaac z kolei mówi, że Poe Dameron także dorósł do tego, by być liderem. Wcześniej był raczej samotnym strzelcem, teraz rozumie potrzebę pracy w grupie, co sprawia, że dynamika filmu i interakcje między bohaterami są inne.

Abrams nie tylko konsultował film z Georgem Lucasem, ale również z Rianem Johnsonem i Lawrencem Kasdanem. Bardzo mu zależało na tym, by znaleźć dobre zakończenie całej sagi, tak by się dało to oglądać jak dziewięcioczęściową historię, która do czegoś dąży.



Na zdjęciach pojawił się też Mark Hamill z R2-D2. Ale czy zagra ducha, czy to tylko jakaś retrospekcja, zobaczymy. Mark był zajęty, więc nie udzielił wywiadu, podobnie jak Kelly Marie Tran.

Kathlen Kennedy mówiła, że gdy planowali nową trylogię, J.J. Abrams kazał jej napisać na tablicy słowo, określające uczucie, jakie chciałaby dostać. Na tablicy pojawiło się słowo „zachwycający” (delightful). Jednocześnie wiele rzeczy, które planowano przy „Przebudzeniu Mocy”, na całą trylogię trafiło do finalnego filmu.
KOMENTARZE (14)

Czekając na otwarcie „Galaxy’s Edge”

2019-05-13 18:40:38

Do największego wydarzenia gwiezdno-wojennego najbliższych miesięcy zostało dokładnie 18 dni. 31 maja otwiera się pierwszy „Galaxy’s Edge”, czyli park Disneya poświęcony sadze. Na blogu D23 można zobaczyć kilka zdjęć. Wybrane poniżej.



Natomiast Bob Iger wybrał się już oglądać park. Właściwie to nawet po nim oprowadzał troje gości - Kathleen Kennedy, J.J. Abramsa i Stevena Spielberga. Zdjęcia z wycieczki z Igerem poniżej. Kennedy i Spielberg mają złe doświadczenia z wcześniejszym oglądaniem parków („Jurassic Park”), Abrams ma podobne („Westworld”), ale tym razem nic nie wyrwało się spod kontroli, a goście przeżyli.


KOMENTARZE (7)

Kilka wieści o „Skywalker odrodzenie”

2019-04-27 12:24:57

Zwiastun „Skywalker odrodzenie” pobił rekord jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny”. W sieci w ciągu pierwszych 24 godzin od udostępnienia został wyświetlony ponad 111 milionów razy. Pierwszą zajawkę „Ostatniego Jedi” w analogicznym czasie wyświetlono 91 milionów razy, zaś finalny zwiastun „Przebudzenia Mocy” tylko jakieś 55 milionów razy.



Liczby te mogą imponować, ale dopóki nie porówna się ich z „Avengersami” czy nowym „Królem Lwem” Jona Favreau. Tam jednak jest jedna bardzo istotna różnica. Zwiastuny te nie pojawiają się przy okazji imprez masowych, jak Celebration, więc fani mają więcej możliwości ich wielokrotnego oglądania. Teraz więcej osób wybierało śledzenie livestreamów niż wielokrotne przeglądanie zwiastuna.

Swoją drogą ciekawostka, przy ogłoszeniu narodowych tytułów, na różnych stronach Disneya pojawił się ponownie Matt Smith w obsadzie. Cóż jedno jest pewne, jego rola ma pozostać pewnym zaskoczeniem do czasu premiery.

Kathleen Kennedy przyznała, że „Skywalker odrodzenie” to nie jest definitywne zakończenie sagi, a jej kulminacja. Czy kiedyś wrócimy do Skywalkerów i reszty? Tu szefowa Lucasfilm pozostawia nam pewną nadzieję, ale nie stanie się to od razu. Wpierw czeka nas nowa saga, która będzie się prawdopodobnie dziać jeszcze dawniej temu. Czyli znów poruszana jest kwestia Starej Republiki (więcej).

J.J. Abrams potwierdził, że ogólny zamysł na trylogię pozostał z pomysłu George’a Lucasa. Abrams mówił, że nie wszystkie tajemnice zostaną wyjaśnione, ale jednocześnie istotna jest zabawa z widzem. Film ma być satysfakcjonującym zakończeniem. W kwestii tego, czy jest jeszcze jeden Skywalker poza Benem Solo, Abrams zrobił świetny unik w filmiku poniżej.



Daisy Ridley w jednym z wywiadów stwierdziła, że relacja Rey i Kylo kończy się w sposób satysfakcjonujący. Natomiast, co znaczy tytuł i co z tymi Skywalkerami, to aktorka sugeruje, że dopiero zobaczymy. Daisy ponadto przyznała, że J.J. opowiedział jej zakończenie filmu jeszcze zanim przeczytała scenariusz. Ogólnie finalna wersja jest bardzo podobna, ale poprawiona w szczegółach i ulepszona.

John Boyega twierdzi, że jego zdaniem w „Skywalker odrodzenie” pożegna się z Finnem. Nie zakłada, by miał jeszcze wracać do tej roli.



Zanim przejdziemy do spoilerów jeszcze chwila o fanowskich teoriach a propos tytułu. Jedna z nich mówi, że po IX Epizodzie nie będzie już Jedi. Powstanie nowy zakon zwany Skywalkerami.

Kolejna cześć to oczywiście spoilery i tu warto przestać czytać. Po pierwsze podobno w filmie pojawi się Han Solo. Nie jako duch Mocy, ale zobaczymy go albo w wizji Bena, albo w czymś, co przywołał Luke. Nie będzie to zwykłe wspomnienie (retrospekcja). Han miałby się pojawiać i rozmawiać z Kylo w momencie, gdy on znów będzie się modlił do maski Vadera prosząc by ukazała mu mrok. Tonem sekwencji ma być pojednanie Bena z ojcem.

Choć rola Rose w filmie jest mniejsza, niż w „Ostatnim Jedi”, to jednak podobno to właśnie ona zostanie obiektem westchnień Finna.

W sekwencji akcji nagrywanej w Jordanii zobaczymy zarówno rycerzy Ren jak i Landa. Rycerze nagrywali ujęcia i w Jordanii i w Pinewood, Billy Dee Williams nagrywał sceny tylko i wyłącznie w Pinewood, gdzie przygotowano dekorację przypominającą Wadi Rum.

Kolejną porcję oficjalnych wieści o „Skywalker odrodzeniu” dostaniemy przy okazji San Diego Comic Con w lipcu.
KOMENTARZE (32)

Celebration Chicago 2019: Podsumowanie panelu „The Mandalorian”

2019-04-19 23:16:29 różne, różniste



Było, minęło, działo się, chociaż pewnie nie tak mocno jak byśmy chcieli. Ale dla wszystkich, którzy przegapili prezentację pierwszego aktorskiego serialu SW, zapraszamy na skrót informacji.

Sam panel, jeśli macie ochotę, możecie obejrzeć na oficjalnym kanale 'Star Wars' w serwisie YouTube lub poniżej (start ustawiłem w 16 minucie, ponieważ nikt nie pomyślał o edycji)





W trakcie trwania panelu wszyscy obecni, czyli Kathleen Kennedy (przez moment), Jon Favreau, Dave Filoni, Pedro Pascal, Gina Carano i Carl Weathers przekonywali fanów jak cudownie być na Celebration, jaka to wielka SW-rodzina się tworzy, jak bardzo kochają 'Gwiezdne Wojny', jak są przejęci tym serialem. Nie wiem osobiście jaki to ma/będzie miało wpływ na produkcję, ale piszę pro forma.

  • Premiera pierwszego odcinka zaplanowana jest na 12 listopada 2019 roku.

  • Poznaliśmy nazwę statku głównego bohater - Razorcrest. Nie jest on wyłącznie obiektem wirtualnym, stworzonym dzięki komputerom, ale realnym modelem, który wyszedł spod ręki modelarza Industrial Light & Magic Johna Goodsona, z wykorzystanie klasycznej sztuki modelingu, w połączeniu z możliwościami drukarki 3D i zabawy LEDami.


    W międzyczasie legenda efektów specjalnych - John Knoll, stworzył we własnym garażu platformę do sterowania ruchami modelu podczas zdjęć złożonych. Takie działania mają podkreślić zarówno klasyczne podejście do Gwiezdnych Wojen, poprzez precyzyjne szlifowanie realnych obiektów, jak i ich współpracę z najnowocześniejszymi technologiami pokroju storyboardingu rzeczywistości wirtualnej, wykorzystaniu silników graficznych gier, czy ścian graficznych LED/LCD.

  • Serial ma nam zaoferować miks klasycznych miejsc, postaci i technologii z zupełnie nowymi, by pogodzić zarówno "staroszkolnych" fanów, jak i tych którzy swoją przygodę zaczęli z SW niedawno. W prezentowanych nagraniach mogliśmy zobaczyć m.in. opiekanego na ruszcie kowakiańskiego małpojaszczura czy droida serii IG.

  • Fabuła serialu czasowo rozgrywa się około pięciu lat po wydarzenia z 'Powrotu Jedi'.

  • Wracając do SW-miłości: Favreau powiedział, że w produkcję 'The Mandalorian' zaangażowano fanów po obydwu stronach kamery. Przed nią wystąpili członkowie Legionu 501, czyli osoby zrzeszone w klubie posiadających profesjonalnie wykonane stroje z uniwersum. Ich pomoc była niezbędna kiedy okazało się, że na planie jest zbyt mało 'oryginalnych' szturmowców. Wykonano parę telefonów i zapewne spełniono skryte marzenia wielu fanów, kiedy to zagrali w produkcji Gwiezdnych.
    Z kolei za kamerą swoich odcinków mogli stanąć wyłącznie reżyserowie, których zweryfikowano jako fanów 'Star Wars'. To również dość 'oryginalne' podejście do pracy.



  • Pedro Pascal przy swojej roli inspirował się postacią Bezimiennego, bohatera 'Trylogii dolarowej' Sergio Leone, jak również innymi bohaterami Dzikiego Zachodu oraz kultury samurajów. Podobno często dzwonił do Jona Favreau po wskazówki co powinien jeszcze obejrzeć np. z twórczości Akiro Kurosawy. Dodał, że filmy SW ukształtowały go i bycie częścią tej franczyzy to spełnienie młodzieńczych fantazji.



  • Postać grana przez Ginę Carano nosi imię Cara Dune i jest byłą członkinią formacji shock trooperów w barwach... Rebelii. Całokształt roli jest jednak skrzętnie ukrywany i jedyne co zdradzała to, że bohaterka jest trochę samotniczką i zmaga się z problemem integracji ze społeczeństwem.



  • Postać Carla Weathersa nazywa się Greef Carga i jest szefem gildii łowców nagród. Poszukuje kogoś kto zdobędzie dla jego cennego klienta pewien bardzo wartościowy produkt. Znajduje łowcę nazywanego Mandalorianinem, a ten robi co trzeba.
    Weathers stwierdził również, że praca przy serialu był czymś szalonym i niespotykanym w jego dotychczasowej karierze.



  • Zarówno Weathers, jak i Carano wykonali wiele samodzielnych scen kaskaderskich. „Jedyną osobą, która nie miała żadnej zabawy podczas produkcji, był kaskader-dubler Giny” - zażartował Favreau, ponieważ prawie nie miał pracy. W jednej ze scen, gdzie Cara Dune musi zabrać rannego towarzysza z pola bitwy, aktorka zrobiła wszystko sama, przenosząc na planie prawdziwą osobę, a nie manekina. „To pewnie dzięki moim przysiadom” - powiedziała. I zapewne również treningowi przy MMA.


    <
  • Serial jest pierwszą aktorską produkcją telewizyjną marki, sfilmowaną również pierwszy raz w całości na terenie Stanów Zjednoczonych, z planem produkcyjnym w Los Angeles.

  • Natomiast współpraca Filoniego i Favreau nie jest pierwszą, działali razem jako część testowej widowni produkcji 'Irona Mana' i 'Star Wars: Clone Wars'. Spotkali się pracując na Ranczu Skywalkera i od tamtego czasu proszą się o przyjacielskie rady i wskazówki. Poza tym Favreau podkładał głos dla postaci Pre Vizsli, Mandalorianina z animowanej serii.

  • Gina Carano chwaliła jakość i wygląd swojego kostiumu, jak również sposób filmowania scen. Zdradziła przy tym, że 'The Mandalorian' wykorzystuje hangar zwany Volume, czyli technologię motion-capture wykorzystywaną przy produkcji 'Avatara', jak również to że wiele pomysłów w serialu pochodzi od bezpośredniej współpracy Favreau z George'em Lucasem. Ten ostatni miał wiele szkiców koncepcyjnych serialu aktorskiego dziejącego się po Epizodzie III, ale w czasach przed sprzedażą marki Disneyowi żadna stacja nie chciała wyłożyć pieniędzy na taki projekt.

  • Fabularne plotki i przecieki mówią o tym, że Mandalorianin widzi szansę w odrodzeniu dawnej świetności tej grupy i podejmuje się ryzykownego zlecenia ze względu na zapłatę, którą ma być fragment beskaru.

  • Droid serii IG ma nadany numer seryjny IG-11.

  • Postacie grane przez Wernera Herzoga i Giancarlo Esposito należą do Imperium.

  • Niestety, ale panel nie został zwieńczony żadnym zwiastunem, w trakcie jego trwania pokazywane scen zza kulis były niedostępne dla widzów oglądających relację live na YT, ale wszystko co dało się nagrać i co na tą chwilę jest dostępne możecie zobaczyć w tym klipie



  • Fani z mega wyostrzonym wzrokiem dojrzeli w tych klipach możliwe nawiązanie do 'Solo'.

  • Możliwe, że jedna z plotek, dotycząca rozbudowy ekwipunku Mandalorianina potwierdziła się sama.

KOMENTARZE (13)
Loading..