TWÓJ KOKPIT
0

Dave Filoni :: Newsy

NEWSY (758) TEKSTY (27)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Plotki o "Rebels" #30

2015-02-26 23:06:03 Różne

Kampania marketingowa dotycząca "Fire Across the Galaxy", ostatniego odcinka pierwszego sezonu "Rebeliantów", pracuje pełną parą. Zaledwie dwa dni temu dostaliśmy dwie krótkie reklamy, teraz nadszedł czas na pełen zwiastun. Prócz samych scen ciekawe jest tam zdanie, które pada pod koniec: "Who will fall?" ("Kto upadnie?"). Fani "The Clone Wars' pewnie pamiętają, że było to jedno z haseł reklamujących sezon piąty, w którym faktycznie wiele postaci zakończyło swój żywot. Tutaj możecie zobaczyć fanowską przeróbkę plakatu, stylizowaną na "Rebels", a w tym miejscu analizę zwiastuna. Tymczasem zapraszamy do oglądania.



W ostatnim "Rebels Reconie" ekipa zaznacza, że pakt, który Ezra zawarł z Vizagiem, będzie miał swoje konsekwencje w przyszłości - zwłaszcza teraz, gdy Devaronianin wie, że Kanan jest Jedi, a przecież za ich głowę Imperium wyznaczyło nagrody. Pablo zaznacza, że Cikatro jest z całą pewnością niegodny zaufania. Jeśli ciekawi Was los imperialnego droida komunikacyjnego - wedle Filoniego po upadku na równiny Lothalu prawdopodobnie w końcu wyczerpała mu się bateria. W tym tygodniu mamy aż dwa pytania: po pierwsze, dlaczego Jedi są traktowani jak mity, skoro nie wyginęli tak dawno. Hidalgo odpowiada, że podczas wojen klonów było ich około 10 tysięcy, co w skali całej galaktyki nie jest wielką liczbą, więc większość zwykłych osób nigdy nie widziała ich na oczy, przez co łatwo im zapomnieć lub przestać wierzyć, do czego zresztą przyczyniła się propaganda Imperatora. Drugie pytanie brzmi: kim dla Hery jest Cham Syndulla z TCW. Odpowiedź brzmi: ojcem. Kłóci się to z informacjami z NYCC, gdzie powiedziano, że był jej wujem. Oficjalna twierdzi, że ktoś na panelu się pomylił, ale być może było to świadome działanie - to pytanie padało już wielokrotnie na Twitterze, ale odpowiedziano na nie dopiero teraz, gdy już całkiem niedługo jest do premiery książki "Lords of the Sith" Paula Kempa, w której pojawi się postać buntownika z Ryloth.



Na Oficjalnej ukazała się pierwsza część wywiadu z Filonim, który podsumowuje pierwszy sezon serialu. Producent powiedział, że na początku, gdy "Wojny klonów" zbliżały się ku końcowi, a nowy serial dopiero powstawał, był pomysł, aby ukazać w nim grupę uciekających padawanów. On sam chciał tym razem przedstawić osoby nie obdarzone Mocą i zrobić serial wyłącznie o pilotach, ale najwięcej głosów zebrała idea Carrie Beck, która zaproponowała serial w stylu "Drużyny A". Filoni po raz kolejny powiedział, że wszystkiego nauczył się od Lucasa, który przekazał mu, aby patrzeć na "Gwiezdne Wojny" jako całość. Ważne dla niego jest zachowanie otwartego umysłu - dlatego Sabine została artystką, czyli kimś, kogo jeszcze w filmach nie było. Dave zaprezentował też kilka prac koncepcyjnych: ta z lewej jest datowana na 2013 rok i była pierwszą, którą stworzył na potrzeby "Rebeliantów". Chopper ma na niej kopułę i niedopasowane nogi. Na drugim z kolei Kanan był blondynem ze sztucznym ramieniem, Zeb Ithorianiem, a Hera młodsza i nosiła w sobie wiele z postaci Sabine, której jeszcze nie wymyślono. Filoni powiedział też jak zmieniają się odcinki podczas procesu produkcji: przykładowo, w jednej z wcześniejszych wersji scenariusza Vizago miał próbować pochwycić Ezrę i Kanana w Świątyni.



Billy Dee Williams udzielił też wywiadu dla Cinelinx. Powiedział, że powrót do roli Landa nie był zbyt trudny, ponieważ zasadniczo identyfikuje się ze swoją postacią, a granie jego młodszej wersji też nie było niczym wymagającym wysiłku, bo ciągle czuje się dzieckiem. Zapytano go, czy miał jakieś nieprzyjemności w związku z kolorem swojej skóry (co ma związek z rasistowskimi uwagami na temat Johna Boyegi, które niektórzy zaczęli głosić po premierze teasera "Przebudzenia Mocy"), ale odparł, że nigdy nic takiego się nie zdarzyło, bo wszyscy od razu pokochali jego postać, a on sam nie ocenia bohaterów na podstawie ich wyglądu. Co ciekawe, aktor zasugerował, że Lando być może pojawi się w kolejnych filmowych epizodach, choć niekoniecznie w siódmym (tak samo jak nie ma go w czwartym).

Z innych wieści: dzięki Brentowi Friedmanowi dowiedzieliśmy się, że do ekipy scenarzystów "Rebeliantów" dołączył Matt Michnovetz, odpowiedzialny w "The Clone Wars" za akty o Cytadeli i Umbarze. Ciekawą rzecz związaną z serialem można kupić na Amazonie: jest to drama audio na podstawie "Iskry rebelii" w języku niemieckim. Podobne były dostępne podczas emisji "The Clone Wars", jednak nie doczekały się anglojęzycznej wersji. Płyta kosztuje niecałe 6,50 funtów.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (12)

"Star Wars: Rebels" #11 w USA

2015-02-09 08:44:40 Różne

Dziś wieczorem czasu amerykańskiego na stacji Disney XD zostanie wyemitowany kolejny odcinek serialu "Star Wars: Rebelianci", zatytułowany "Call to Action". Można go oglądać już od tygodnia w aplikacji WATCH Disney XD, a w przyszły poniedziałek powinien być dostępny następny odcinek, "Rebel Resolve". Jak widać w poniższych fragmentach, w nowym epizodzie powraca kolejna postać z Oryginalnej Trylogii - gubernator Tarkin. W jego rolę wciela się znany z "The Clone Wars" Stephen Stanton, który jeszcze w 2013 roku niezbyt subtelnie sugerował, że jego postać powróci.

Gdy zwiększa się społeczna świadomość dotycząca działań rebeliantów, ich celem staje się ważna imperialna sieć informacyjna.





W "Rebels Recon" dotyczącym poprzedniego odcinka ekipa opowiada, że zostawia w serialu drobne wskazówki pozwalające domyślić się tego, co będzie dalej (co też pokazaliśmy w ostatnich plotkach) i część osób skojarzyła fakty, że to informacje Trayvisa doprowadziły rebeliantów do pułapki Inkwizytora. Filoni dodaje, że dotyczy to też Fulcrum, ale część z podpowiedzi może nas naprowadzać na właściwy trop, a część odciągać od niego (skoro o tym mowa, zwróćcie uwagę na symbol Fulcrum za głową reżysera). A tradycyjne pytanie brzmi: czy Lando miał jeszcze "Sokoła" w swoim posiadaniu? Hidalgo odpowiada, że gdyby tak, to nie potrzebowałby pomocy ekipy, a poza tym jesteśmy blisko wydarzeń z Epizodu IV, więc stawia na to, że już się z nim pożegnał - "przynajmniej raz". To ciekawie wpasowuje się w jeszcze jedną plotkę, której źródłem tym razem jest The Bearded Trio. Strona twierdzi, że dowiedziała się od swojego źródła, iż w drugim sezonie w roli gościnnej wystąpi (Spoiler):Han Solo. Redaktor wspomina również, że w tę rolę miałby się wcielić aktor, którego nazwiska nie chcą wymienić, a który wcześniej grał tę postać i trwają rozmowy, aby go zaangażować. W przemytnika wcielało się oczywiście wiele osób, ale jego głosem i twarzą zawsze pozostanie Harrison Ford. Trzeba zadać sobie pytanie czy aktor miałby czas na nagrania, bo przecież w najbliższym czasie zapewne będzie nadal zajęty "Przebudzeniem Mocy"(Koniec Spoilera). Making Star Wars dodał swoje trzy grosze w tej sprawie: (Spoiler):podobno w drugim sezonie Lando będzie miał "przyjaciela", co w pewien sposób wpasowuje się w poniższe informacje.(Koniec Spoilera)



A skoro o Fulcrum mowa, to zapewne pamiętacie ostatnią informację o powrocie francuskiej aktorki Olivii Lucconi do roli (Spoiler):Ahsoki kryjącej się za pseudonimem Fulcrum.(Koniec Spoilera). Ta informacja znajduje się również w jej CV, a aktora potwierdziła ten fakt mejlowo ekipie Rebels Report. Choć oczywiście nie jest to w pełni oficjalne źródło, to w tej chwili możemy właściwie tylko czekać na potwierdzenie od Lucasfilmu. Najwidoczniej dubbingowcy francuscy wiedzieli od początku wiedzieli kto powinien zagrać tę rolę - w przeciwieństwie do polskich, bo w naszym języku bohaterka ta przemawia głosem mężczyzny.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (15)

Plotki o "Rebels" #28

2015-01-31 13:59:34 Różne



Pierwszy sezon "Rebeliantów" powoli zbliża się ku końcowi, co oznacza, że zaczynają pojawiać się pierwsze pogłoski o drugiej serii. Zacznijmy jednak od najbliższych odcinków: na stronie BWW ukazały się opisy odcinków, o których już pisaliśmy.

  • 9 lutego (na Disney XD) - "Call to Action" - Gdy zwiększa się społeczna świadomość dotycząca działań rebeliantów, ich celem staje się ważna imperialna sieć [informacyjna].

  • 23 lutego - odc. 114 - "Rebel Resolve" - Rebelianci atakują imperialnego kuriera w nadziei na zebranie informacji, które pomogą im w przedsięwzięciu niebezpiecznej misji ratunkowej.

Wiele osób podejrzewa, że tytuł ostatniego odcinka może brzmieć "Battle to the End", ponieważ tak nazywa się książeczka, która przedstawi wydarzenia z końcu sezonu. Jej opis brzmi: Gdy stawka jest większa niż kiedykolwiek, rebelianci muszą pracować razem, aby powstrzymać Imperium. Jeśli im się nie powiedzie, poniosą niewypowiedziane konsekwencje.

Przechodząc teraz do pogłosek o sezonie drugim, niewątpliwie najciekawszą informacją podzielił się Freddie Prinze na swoim Twitterze: na potrzeby nowej serii nagrano "niemal dwa razy tyle odcinków". Jak wiemy, pierwszy sezon oficjalnie składa się z szesnastu, przy czym klipy przedpremierowe liczą się jako jeden, film jako dwa, a właściwego serialu mamy trzynaście. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko te trzynaście epizodów, to po pomnożeniu przez dwa daje to dwadzieścia sześć. A skoro ekipa nagrała "prawie" dwa razy tyle, to może to oznaczać, że - podobnie jak było w przypadku "The Clone Wars" - dostaniemy 22 odcinki. Zapewne więcej szczegółów zostanie podanych na Celebration.



Serwis Cinelinx uzyskał potwierdzenie od Billy'ego Dee Williamsa, że w serialu jeszcze zobaczymy Landa, co zresztą zasugerował Filoni. Znacznie więcej zdradził Freddie w wywiadzie dla YodasNews. Pod koniec tego sezonu Kanan przekona się "co to znaczy być Jedi", zwłaszcza nauczy się bezinteresowności, która charakteryzuje mistrzów. W drugiej serii zaś dowie się jak "odpuścić"; poznamy w szczegółach jego ból w scenie, którą nagrał z Filonim bez udziału innych aktorów. Powiedział też, że gdy Jarrus był młody, to jego mistrzyni została "zabrana" (użył słowa "taken", co można interpretować jako "pochwycona", ale i "zabrana przez śmierć") i nie może zdradzać szczegółów, bo tego dowiemy się w sezonie drugim - no chyba że wcześniej przeczytamy komiks. W kolejnych odcinkach dowiemy się więcej o związku rycerza i Hery. Zadano mu też pytanie czy chciałby grać Kanana jeszcze poza sezonem drugim. Opowiedział, że owszem, kocha to robić, ale mogą go w każdej chwili zastąpić.



Wywiadu udzieliła też Vanessa Marshall: opowiada głównie o tym jak fantastyczną postacią jest Hera, ale zaznaczyła też, że bardzo chciałaby, aby bohaterowie znaleźli się na Tatooine, bo to jedna z jej ulubionych planet i ma też nadzieję, że to właśnie ją zobaczyliśmy w teaserze "Przebudzenia Mocy". Życzyłaby też sobie, aby ukazano historię Syndulli, przede wszystkim dlaczego robi to wszystko. Aktorka nie może zdradzić co nas czeka w sezonie drugim, ale finał pierwszego podobno jest niesamowity. Co ciekawe, zrobiła koszulki ze szturmowcami z bananami zamiast blasterów, co z jednej strony odzwierciedla ich umiejętności strzeleckie, z drugiej odnosi się do faktu, że sama przynosi ekipie te owoce na sesje nagraniowe.

W poniższym filmie, nagranym podczas imprezy związanej z premierą pierwszego zeszytu "Star Wars" Marvela, pada pytanie o możliwość ukazania w "Rebeliantach" postaci z EU, takich jak na przykład Dash Rendar. Filoni odpowiada, że nie jest to wykluczone, bo TCW brało przecież wielu bohaterów czy projektów właśnie stamtąd. Zapytany jak historia Sabine ma się do wojny domowej Mandalorian ukazanej w poprzednim serialu, odparł, że ona i Ezra byli zbyt młodzi, aby mieć jakąś szerszą historię związaną z tamtym okresem. Padło oczywiście pytanie o Fulcrum, które ekipa bardzo szybko zbyła, mówiąc o tym, że fani potrafią analizować każdą klatkę filmu i zauważać takie rzeczy jak wzory kart do sabaka (i w tym momencie rozmowa zeszła na temat gry).



Jeszcze z kwestii tożsamości Fulcrum: Jason Ward z MSW zapytał się Filoniego na powyższej imprezie czy moglibyśmy dowiedzieć się kim był tajemniczy informator jeszcze w tym sezonie, a ten "zaśmiał się jak pirat" i odparł, że cieszy się, że Jasona to obchodziło (cokolwiek miałoby to znaczyć). I na koniec: io9 przygotowało zestawienie najlepszych i najgorszych momentów z seriali w 2014 roku. Za najciekawszą uznano scenę z Luminarą, za najmniej ciekawy pomysł - procę Ezry.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)

„Gunga Din” i TCW, SW oraz Indy

2015-01-30 18:13:54 oficjalna



Bryan Young znowu nadaje, tym razem zabiera się bardziej za „Wojny klonów” oraz pewne oczywistości, a także klasyczny film przygodowy „Gunga Din”.

Być może pierwszy nowoczesnym przygodowym filmem akcji jest klasyczny czarno-biały film „Gunga Din” w reżyserii George’a Stevensa z 1939. Występują w nim Douglas Fairbanks Jr., Victor McLaglan i Cary Grant, którzy wcielają się w rolę trzech sierżantów brytyjskiej armii podczas okupacji Indii w XIX wieku. To zabawne, kochające swoje przygody trio nie chce, by grupa się rozpadła, wiec gdy jeden z nich decyduje się przejść na emeryturę, by się ożenić, dwóch pozostałych postanawia go związać w ich ostatnią wspólną misję. Nic jednak nie idzie zgodnie z planem, a oni sami muszą stoczyć walkę z rządnymi krwi hordami członków kultu Thugów.

W walce zostają właściwie skazani na pewną śmierć, a jedyną osobą, która może im pomóc jest ktoś, kogo wszyscy lekceważą, lokalny nosiwoda. Gunga Din wykorzystuje okazje i oddaje swoje życie, by ocalić innych i powstrzymać Thugów.

Ten film ma kilka bezpośrednich powiązań z „Gwiezdnymi Wojnami” ale bardziej oczywiste jest jego powiązanie z „Indiana Jonesem i Świątynią Zagłady”. Przygodowo-akcyjny ton filmów o Indym to nowoczesne ulepszenie formuły którą zaczął „Gunga Din”. „Świątynia Zagłady” dzieli wiele elementów historii z tym filmem, w tym szalony, krwiożerczy kult Kali, więc jest doskonałym, nieoficjalnym sequelem filmu z 1939. Dzięki „Lost Missions” z „Wojen klonów” dostaliśmy dwuczęściowy odcinek The Disappeared, historię w której Jar Jar odgrywa rolę Willie Scott, a Mace Windu Indiany Jonesa, podczas ich walk z kultem, który chce wyrwać siły życiowe ze swoich ofiar. Jest kilka innych hołdów dla „Indiany Jonesa” w tych odcinkach, ale ci czciciele kultu mogą być bezpośrednio połączeni z „Gunga Din”.

Wiele z tego, co ten klasyczny obraz nauczył filmowców tworzących „Gwiezdne Wojny” to wzór relacji bohaterów. Trzech sierżantów w „Gunga Din” zrobi wszystko, by ratować się nawzajem, ale robią z takim dowcipem i gustem, że nie w sposób oglądać ich wyczynów bez uśmiechu na twarzy. Ta najściślejsza przyjaźń bazuje jako wzór przyjaźni, która rozwija się między Hanem, Lukie i Chewiem w oryginalnych filmach. Formuła sprawa się także w erze prequeli, gdzie relacje Anakina i Obi-Wana zmieniają się z końcem „Ataku klonów” i osiągają swój szczyt na początku „Zemty Sithów”. Jeśli zobaczycie „Gungę Dina” a potem „Zemstę Sithów” to trzeba uznać, że wpływ jaki miało to na braterskie relacje Anakina i Obi-Wana jest bezsprzeczny.

Było co najmniej kilka odcinków „Wojen klonów”, które rozwijały tę relację jeszcze bardziej.

Natomiast co się tyczy tytułowego bohatera Gungi Dina, u niego łatwo zauważyć kilka podobieństw z postacią Jar Jar Binksa. Jar Jar to jakaś poślednia forma życia, ale chce być widziany jako równy wśród innych bohaterów sagi. To Jar Jar jest tym, który łączy obie armie w walce przeciw Federacji Handlowej.

Najbardziej oczywisty wpływ „Gungi Dina” na „Gwiezdne Wojny” nie ujrzał światła dziennego aż do premiery trzeciego sezonu „Wojen klonów”. W odcinku Clone Cadets i Arc Troopers został przedstawiony zdeformowany klon, 99. Chciałby być żołnierzem, zupełnie jak nosiwoda z filmu. Patrzy na to, co robią żołnierze i chciałby umieć to samo. Jest zwolniony, gdyż pochodzi ze złej partii, nie jest w stanie wypełnić żołnierskich obowiązków, ale pomimo to dowodzi w końcu że jest w nim więcej odwagi niż wśród najdzielniejszych klonów. Ostatecznie da się tą postać połączyć zarówno emocjonalnie jak i z poziomu opowieści z Gunga Dinem.

Podczas premiery sezonu trzeciego „Wojen klonów”, Dave Filoni, główny reżyser, powiedział mi o tym, że inspiracje by złożyć hołd „Gunga Dinowi” w tych dwóch odcinkach pochodziły od George’a Lucasa. James Arnold Taylor, głos Obi-Wana dodał:
– Najlepszą rzeczą w tym serialu jest to jak George Lucas edukuje dzieci z zakresu filmów i mitologii.
Trudno mi dodać coś więcej.

„Gunga Din” to film dla osób w każdym wieku, którzy bawili się „Gwiezdnymi Wojnami”, nie ma tu akcji czy sytuacji które jakoś by przewyższały to co widzimy w „Gwiezdnych Wojnach”. To bardzo zabawny film w sam raz na sobotni poranek z dziećmi, jest jednym z ulubionych przez moje dzieci. Uwielbiają pogawędki między gwiazdami, rozwijają swoje uwielbienie do Cary’ego Granta i są poruszone zakończeniem. Sugerowałbym by po obejrzeniu tego filmu wpierw zobaczyć „Świątynię Zagłady” a potem wszystkie wymienione odcinki „Wojen klonów”.


KOMENTARZE (1)

Co nas czeka na Celebration: Anaheim?

2015-01-26 17:07:33



Do kolejnego Celebration pozostało nam mniej niż trzy miesiące, nic dziwnego, że organizatorzy zaczynają nam powoli prezentować atrakcje, jakie przygotowali. O kilku z nich już pisaliśmy. Bez wątpienia najważniejszą atrakcją będzie premiera „Zemsty Sithów” w 3D, czy II sezonu serialu „Rebelianci” oraz spotkanie z aktorami z tego serialu, no i oczywiście Dave'em Filonim.

Poza „Zemstą” w 3D będą prezentowane także „Mroczne widmo” i „Atak klonów”. W 2D zaś zobaczymy klasyczną trylogię. Być może zobaczymy też pełny zwiastun „Przebudzenia Mocy” (zgodnie z sugestią z grudnia). „Nowa nadzieja” będzie także pokazywana z dubbingiem w języku Indian Nawaho. O nagrywaniu tego dubbingu pisaliśmy jakieś dwa lata temu.

Będzie także okazja na żywo wysłuchać słuchowiska „Smuggler’s Bounty” w reżyserii Kyle’a Newmana („Fanboys”).

Oczywiście nie zabraknie też miejsca, gdzie można zrobić sobie szałowy tatuaż. Natomiast tym razem przygotowano coś specjalnego dla wszystkich samotnych fanów, którzy szukają swojej drugiej połówki. Otóż organizowane będą nerdowskie szybkie randki (speed dating) dla ludzi ze środowiska LGBT i hetero (osobne kategorie).

Na razie nie ma żadnych informacji na temat paneli o nowych filmach na konwencie.

Czterodniowy bilet dla osoby dorosłej kosztuje 140 USD, dla dziecka 60 USD. Celebration odbędzie się w Anaheim (centrum konwentowe w Disneyworld) od 16 do 19 kwietnia.
KOMENTARZE (7)

"Star Wars: Rebels" #9 w aplikacji - UPDATE

2015-01-12 08:40:08 Różne

Od dziś, dzięki aplikacji WATCH Disney XD, możemy oglądać kolejny odcinek serialu "Star Wars: Rebelianci", zatytułowany "Idiot's Array". Właściwa premiera telewizyjna nastąpi za tydzień. Poniżej można przeczytać opis i zobaczyć fragment odcinka pod koniec filmiku. Niestety, na razie nie ma żadnych informacji odnośnie nadchodzących epizodów oraz ich dat premier. Zapewne pojawią się one w najbliższych dniach.

Niewłaściwy zakład z nowym znajomym zmusza załogę do przetransportowania niecodziennego ładunku.



Jeśli chodzi zaś o informacje z powyższego "Rebels Recon" o "Path of the Jedi", to twórcy potwierdzają, że w nowym kanonie istnieje wiele świątyń zakonu, rozsianych po całej galaktyce - dwie z nich, na Ilum i Devaronie, widzieliśmy w TCW. Filoni mówi też, że trwała dyskusja nad tym, na ile wiarygodne jest umieszczenie jednej na Lothalu, ale dodał, że ma to sens w "większym planie", którego twórcy jeszcze nie ujawniają. Na Making Star Wars teoretyzują czy nie mógłby być to punkt łączący serial z "Przebudzeniem Mocy" (także uwaga na ewentualne drobne spoilery). A pytanie z tego odcinka brzmi: czy szturmowcy są elitą Imperium, czy zwykłymi żołnierzami? Pablo nie chce "obrażać członków 501st", więc odpowiada dyplomatycznie, że różnie to bywa. Na "Tantive IV" nieźle sobie radzą, natomiast na Gwieździe Śmierci już nie jest tak dobrze.

UPDATE

Na Entertainment Weekly ukazał się filmik prezentujący postać Landa, który debiutuje w animowanej formie w tym odcinku. W jego rolę wciela się sam Billy Dee Williams, co nie powinno być zaskoczeniem dla osób, które śledziły plotki z ostatnich miesięcy. Co ciekawe, Filoni sugeruje, że to nie jedyny raz, gdy go zobaczymy - w przyszłych odcinkach ujrzymy jaki wpływ miał Carlissian na rebeliantów. Filmik dostępny jest w powyższym linku i poniżej.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

„Pitch Black” i „Rebelianci”

2014-12-29 17:43:34



Tym razem nie klasyka, albo jeszcze nie klasyka. Bryan Young zajął się filmem „Pitch Black” i serialem „Rebelianci”. Otóż jak łatwo zgadnąć, tam gdzie pojawia się Dave Filoni wiele scenariuszy wygląda jakby było żywcem ściągniętych z innych filmów.

Podczas gdy „Rebelianci” lecą już od kilku miesięcy, czerpią głównie inspirację z innych dzieł z panteonu Lucasfilmu jak „Indiana Jones” czy same „Gwiezdne Wojny”, jednak odcinek Out of Darkness dał nam genialny hołd złożony filmowi science fiction z 2000 – „Pitch Black” w reżyserii Davida Twohy.

„Pitch Black” opowiada historię pasażerów i załogi komercyjnego transportowca rozbitego na tajemniczej, opuszczonej planecie. Film rzuca światło na każdą osób na tym okręcie, gdy starają się zachować swoje sekrety i przetrwać na planecie na której niepodzielną władzę sprawują aktywne nocą stwory. Sprawa się pogarsza, gdy ludzie odkrywają, że planeta jest właśnie przed mającym trwać miesiąc zaćmieniem.

W „Out of Darkness” widzimy Herę i Sabine pozostawione w bazie dawno opuszczonej przez siły Republiki. Miały tam odebrać jakieś zapasy, które zostawił im tam tajemniczy „Fulcrum”, ale ich okręt się popsuł przez błędy Zeba i Ezry. Gdy przelatująca asteroida tworzy małe zaćmienia, odkrywają, że baza została opuszczona przez działalność dzikich stworów zwanych fyrnockami. Bestie przychodzą gdy się ściemnia i chcą pożreć załogę „Ducha”.

Stwory zarówno w filmie, jak i odcinku „Rebeliantów” działają według tych samych reguł. Światło lokalnego słońca niszczy je, więc czekają na noc, by polować. Niestety dla nas, ich zwierzyną są nasi bohaterowie.

Ton przygodowego, survivalowego horroru nie jest obcy światom “Gwiezdnych Wojen”. Wiele odcinków „Wojen klonów” powtarzało formułę tego gatunku. W jednym z ostatnich artykułów tego cyklu pisałem o serii „Obcego”. Ale tym razem widzimy, że po raz pierwszy coś takiego dzieje się w „Rebeliantach” i a ten typ opowieści działa tu bardzo dobrze.

Fanom „Pitch Blacka” odcinek oferuje skondensowaną wersję opowieści, pozbawioną wielu zwrotów i raczej skierowaną na napakowaną akcją przygodę. Nie znajdziecie tu żadnych skazańców jak antybohater filmu Riddick (Vin Disiel), ale zobaczycie jak postaci ujawniają swoje małe sekrety, gdy chęć przetrwania łączy bohaterów w nietypowy sposób. Ten odcinek z pewnością dał nam zaskakujący wgląd w postać Sabine, coś czego wcześniej nie widzieliśmy.

Dla każdego kto chciałby obejrzeć „Pitch Blacka” i „Out of Darkness” jeden po drugim wraz z dziećmi, bądźcie ostrzeżeni, ten film ma rating R, ze względu na przemoc i klimat, a także język. Z pewnością nie jest odpowiedni dla młodszych widzów, ale zdecydowałem go obejrzeć się z moim 12-letnim synem. Wszystko zależy od tego, ile dane dziecko może znieść. Odcinek zaś może być dobrą zajawką filmu do czasu gdy dziecko nie będzie starsze.

Jako ciekawostkę, potwory w tym odcinku „Rebeliantów” fyrnocki zostały nazwane tak, by przypominały mynocki, stwory, które widzieliśmy w „Imperium kontratakuje”. To inspiracja klasycznym filmem i prowadzi nas do przypuszczeń, że to ta sama rodzina potworów.

„Out of Darkness” czerpie też inspiracje z „Wojen klonów”. Hera i Sabine muszą użyć kontenerów z rhydonium, by pokonać rój fyrnocków, a tego narzędzia używał klon Gregor, gdy bronił platformę lądowniczą podczas ucieczki drużyny D z Abafaru.

No i dowidzi to tego, że „Gwiezdne Wojny” czerpią inspiracje zewsząd, nawet same z siebie.


KOMENTARZE (9)

TCW: "The Lost Missions" - Tajemnice Dagobah

2014-12-24 10:44:01 Różne

Na oficjalnym kanale Star Wars na YouTubie ukazał się jeszcze jeden filmik powiązany z szóstym sezonem "The Clone Wars" (poprzednie: Darth Bane, zbuntowany Yoda, kapłanki Mocy, duchy Mocy, zły Yoda, wizje Yody, Sifo-Dyas, planeta Mocy). Tym razem opowieść dotyczy planety Dagobah - Leland zaznacza, że nikt się nie spodziewał, że Yoda był tam wcześniej, podobnie zresztą jak Artoo. Filoni dodaje, że choć mieli dostęp do archiwów Lucasfilmu, to nie chcieli za bardzo odsłaniać rąbka tajemnicy - acz mistrz przechodzi na przykład koło wejścia do jaskini, do której później wysłał Luke'a. Tom Kane dodaje, że widoczne są tam schody, więc zapewne na planecie ktoś wcześniej był, lecz Dave odpowiada, że być może Yoda widzi je w swoim umyśle (nie chce podać konkretnej odpowiedzi).



Przy okazji, skoro przy temacie "Wojen klonów" jesteśmy, to pojawiła się ciekawa poszlaka. Matt Lanter, odtwórca roli Anakina, napisał na swoim Twitterze, że ponownie wcielił się w tę rolę; użył też hasztagu #clonewars. Co ciekawe, Ahsley Eckstein, czyli Ahsoka, również była tego samego dnia w Lucasfilmie. Czyżby szykowały nam się nowe niedokończone odcinki, jak to było w przypadku aktu o Utapau? A może chodzi o coś innego? Zapewne przekonamy się za jakiś czas.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

Dave Filoni i „Szklana pułapka”

2014-12-20 07:59:26



Tym razem Bryan Young zabrał się za film, którego tytuł powszechnie uznaje się za jedno z najdziwniejszych osiągnięć polskich tłumaczy i jednocześnie jeden z najważniejszych filmów sensacyjnych związanych ze świętami. Ten film to oczywiście „Szklana pułapka” (Die Hard). Okazuje się, że Dave Filoni go obejrzał, więc jako twórca, który ma mnóstwo oryginalnych pomysłów, przerobił ten film na „Wojny klonów”.

„Szklana pułapka” z 1988 z Brucem Willisem i Alanem Rickmanem w reżyserii Johna McTiermana to prawdopodobnie jeden z najlepszych, choć często pomijanych, filmów związanych z Bożym Narodzeniem, jakie powstały. Willis gra tu Johna McClane’a, policjanta poza służbą, który znajduje się w miejscu gdzie wzięto zakładników. Jego żona i wielu innych kierowników jest przetrzymywanych dla okupu przez przestępczego geniusza Hansa Grubera (Alan Rickman).

I żeby jeszcze dodać, McClane nawet nie ma na sobie butów, gdy plan terrorysty się rozpada, a on ratuje sytuację.

Wiem, pytacie siebie samych:
- Co u diabła może mieć to wspólnego z „Gwiezdnymi Wojnami”?
Ale to mi mówi, że zapomnieliście o fantastycznym odcinku „Wojen klonów” zatytułowanym Hostage Crisis. Zamiast w Nakatomi Plaza w Los Angeles akcja dzieje się w budynku Senatu na Coruscant. Głównym graczami są Cad Bane (pojawia się po raz pierwszy na ekranie w „Wojnach klonów”) jako przywódca terrorystów oraz Anakin Skywlaker jako John McClane.

Bane bierze grupę senatorów (w tym żonę Anakina, Padmé!) jako zakładników w senacie, a Anakin jest jedynym, który może ich ocalić. Zamiast jednak braku butów, Anakin został obrabowany z miecza świetlnego, który powierzył Padme jako symbol jego miłości i oddania, by go przechowała bezpiecznie podczas jego czasu wolnego.

Podobnie jak John McClane w „Szklanej pułapce”, Anakin musi się ukryć i powoli infiltrować porywaczy, by zapewnić bezpieczeństwo swojej żonie i w końcu uratować wszystkich. Co prawda Anakin nie jest w stanie w pełni zniweczyć planu Cada Bane’a, odcinek jednak bierze bardzo dużo elementów ze „Szklanej pułapki” od pościgów, po eksplozję na końcu.

„Szklana pułapka” to świetny film, cudownie zrobiony, emocjonujący i posiadający tempo. Robi on niezapomniane wrażenie na współczesnej publiczności, dopóki są wstanie uwierzyć w technologiczne ograniczenia komunikacji obecne w latach 80. Jak wiele filmów z lat 80. ma on rating R z powodu (zadziwiająco realistycznej) przemocy, języka, narkotyków i krótkich ujęć nagości, ale to ten tym filmu, który jest wręcz uszyty pod wrażliwych nastolatków i młodzież. Oglądałem go z moim synem i przykuło jego uwagę, choć mieliśmy po filmie dyskusję na temat zawartości.



Film ma też kilka powiązań z sagą. Występuje w nim Paul Gleason, czyli Jeremitt z „Bitwy o Endor”. Natomiast w kolejnych częściach pojawia się czasem Samuel L. Jackson.
KOMENTARZE (7)

TCW: "The Lost Missions" - Planeta Mocy

2014-12-16 22:12:38 YouTube

Oficjalna nie ustaje w wysiłkach zachęcenia nas do kupna szóstego sezonu "The Clone Wars" na płytach, więc przed nami jeszcze jeden filmik (poprzednie: Darth Bane, zbunotwany Yoda, kapłanki Mocy, duchy Mocy, zły Yoda, wizje Yody, Sifo-Dyas). Tematem filmu jest planeta pojawiająca się w ostatnich odcinkach, która jest źródłem midichlorianów i wszelkiego życia. Filoni przyznał, że stworzenie takiego miejsca było dla niego problematyczne, zwłaszcza w kwestii wyglądu. Reżyser powiedział, że zaczął mieć dziwne skojarzenia z filmem "Star Trek: Ostateczna granica" (tu przywołał słynny cytat: "Po co Bogu statek kosmiczny?") i nie uważa, że takim "źródłem" jest tylko jedna planeta, bo nie można myśleć w kategoriach czerni i bieli - podobnym miejscem jest Mortis i naprawdę ciężko stwierdzić "gdzie" one są.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (2)

Kolejna postać z Trylogii zadebiutuje w "Rebeliantach"

2014-12-15 19:55:59 TV Guide

Serial "Star Wars Rebelianci" wraca w styczniu, a tymczasem powoli nakręca się machina promująca drugą połowę sezonu. Na TV Guide ukazał się artykuł, którego autorzy zdradzają kogo zobaczymy w odcinku "Path of the Jedi". Tą postacią będzie sam mistrz Yoda.

Ale doprecyzujmy: właściwie nie zobaczymy, a jedynie usłyszymy. Wedle artykułu Yoda pojawi się jedynie w formie "bezcielesnego głosu", aby zaoferować pomoc Kananowi i Ezrze. Ale, co ciekawe, nie wcieli się w niego (jak to było do tej pory w "Wojnach klonów") Tom Kane, lecz Frank Oz, czyli aktor użyczający mu głosu w filmach. Filoni tak tłumaczy kwestię "bezcielesności": Osobiście poczułem, że Yoda jako to coś bezcielesnego mniej skonfunduje widownię. Nie chcę, byście pomyśleli, że umie teleportować się z planety na planetę (...). Nie chcę, by ktokolwiek pomyślał, że opuścił Dagobah. W odcinku podobno mają pojawić się odwołania do "Imperium kontratakuje" i "The Clone Wars".

"Path of the Jedi" oficjalnie ma zadebiutować 5 stycznia, ale artykuł potwierdza, że ukaże się on już 29 grudnia na WATCH Disney XD. Na razie nie ma jeszcze oficjalnego klipu z epizodu, ale jego fragment możecie zobaczyć pod koniec poniższego filmiku.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (10)

TCW: "The Lost Missions" - Sifo-Dyas i Sithowie

2014-12-13 16:49:48 YouTube

Oficjalna wstawiła kolejny filmik z licznej już rodziny klipów promujących szósty sezon "The Clone Wars" (poprzednie: Darth Bane, zbunotwany Yoda, kapłanki Mocy, duchy Mocy, zły Yoda, wizje Yody). Tym razem dyskusja dotyczy jednej z najbardziej tajemniczych postaci z "Ataku klonów" - Sifo-Dyasa. Na pytanie Lelanda Filoni odpowiada, że nie wie czy Lucas miał w głowie historię tej postaci przy tworzeniu Epizodu II, ale prawdopodobne jest to, że owa historia zmieniła się w trakcie. Reżyser dodaje też, że George zapewne chciał zamknąć ten wątek zanim odszedł. Potem przechodzi do wątku Sithów i mówi, że trzeba zdać sobie sprawę, że Dooku już działał z ramienia Sidiousa w czasie "Mrocznego widma", gdy Maul jeszcze miał prawdziwe nogi.

Warto dodać, że ostateczny los Sifo-Dyasa został już przedstawiony w EU - najpełniej w tomie "Visionaries" (który Filoni od początku uważał za niekanoniczny), potem jeszcze w innych źródłach. Odcinki serialu były jednak na tyle niekonkretne, że przy małej gimnastyce umysłowej udało się pogodzić je z EU - oczywiście do czasu dekanonizacji.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (7)

TCW: "The Lost Missions" - Wizje Yody

2014-12-12 10:08:43 YouTube

Przed nami jeszcze jedna część filmów promujących szósty sezon "The Clone Wars" na płytach. Tym razem jest on dość krótki, a Dave Filoni opowiada w nim o wizjach Yody z ostatnich odcinków. Reżyser wyznał, że do oryginalnej wersji scenariusza dodał Ahsokę, bo jego zdaniem dodało to owym wizjom więcej głębi, ponieważ pokazała się w nich postać, którą znamy. Yoda żałował wyrzucenia padawanki z zakonu, bo to on sam przecież chciał, aby została uczennicą Anakina.

Poprzednie filmiki możecie znaleźć tu, tu, tu, tu i tutaj.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (2)

Okładka "Dark Disciple"

2014-12-10 17:59:07 starwars.com i inne

Wczoraj na Oficjalnej stronie Star Wars pojawiła się okładka kolejnej książki w nowym kanonie Gwiezdnych Wojen - "Dark Disciple" autorstwa brytyjskiego artysty Matta Taylora (zapraszam do zapoznania się także z innymi jego pracami na jego oficjalnym portfolio). Powieść autorstwa dobrze znanej fanom Christie Golden (we współpracy z Dave'm Filonim i obowiązkowym Lucasfilm Story Group), która według wszystkich znaków na niebie i ziemi trafi na półki amerykańskich księgarni 7 lipca 2015 roku, ma opowiadać historię Quinlana Vosa i Asajj Ventress, która docelowo miała pojawiać się w serialu animowanym "The Clone Wars". "Dark Disciple" została zapowiedziana na tegorocznym Comic Conie w San Diego, wraz z dostępną już za granicą A New Dawn, ale dotąd nie wiemy o niej zbyt dużo, poza wyżej wspomnianą tożsamością dwójki jej głównych bohaterów. Pablo Hidalgo wspomniał jedynie, że adaptacja scenariuszy odcinków 7 sezonu (które podobno współtworzył sam Lucas) ma być skierowana do doroślejszego czytelnika i ma zgłębić charakter postaci w sposób niedostępny dla samego serialu ze względu na jego grupę docelową.



Temat na forum.
KOMENTARZE (32)

TCW: "The Lost Missions" - Zły Yoda

2014-12-06 16:58:09 YouTube

Ledwie wczoraj oficjalna wstawiła nowy filmik promujący szósty sezon "The Clone Wars", a już dziś mamy kolejny. Tym razem dotyczy on sceny, w której Yoda zmierzył się ze swoją ciemną stroną. Filoni nie zdradza za wiele nowych informacji, mówi głównie o aspektach technicznych tworzenia efektu "dymu" oraz o bardziej przerażającej grze aktorskiej Toma Kane'a. Poprzednie filmiki można zobaczyć tu, tu, tu i tutaj.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (2)

TCW: "The Lost Missions" - Duchy Mocy

2014-12-05 20:58:08 YouTube

Przed nami kolejny filmik mający na celu promocję szóstego sezonu "The Clone Wars" na płytach DVD i blu-ray. Poprzednie części są dostępne tu, tu i tutaj.

Tym razem pada pytanie o kwestię, która nigdy nie została wyjaśniona w odcinkach: podczas swojej podróży Yoda uczy się od Kapłanek Mocy (czy raczej dostaje wskazówki) jak powrócić jako duch. Filoni wyjaśnia, że oczywiście musiał się jeszcze podszkolić u Qui-Gona, po czym sam przekazał tę wiedzę Obi-Wanowi. Co zatem z Vaderem, który wraca w takiej formie w "Powrocie Jedi"? Reżyser mówi, że sam zadał to pytanie Lucasowi, który mu na nie odpowiedział... ale nie ma zamiaru zdradzać jego słów. Wskazał wszakże, że kluczową sprawą tutaj jest fakt, że w kanonicznej wersji filmu (czyli w edycji specjalnej) Skywalker powraca jako młody człowiek. Wedle niego duch "stary" nie ma sensu, ponieważ Anakin jako Vader nigdy nie był dobry. Pod koniec serialu Yoda pyta młodzieńca czy rozmawiał z Qui-Gonem na Mortis, a ten odpowiada, że owszem, ale Kenobi mu nie dowierza; mistrz kieruje się w znacznie większym stopniu rozumem, aniżeli wiarą. Pod koniec filmiku wtrąca się Leland i mówi, że w tej rozmowie Yoda "zasiewa w Anakinie ziarna", a Filoni odpowiada: "Rozwiązałeś to".



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (7)
Loading..