TWÓJ KOKPIT
0

The Old Republic :: Newsy

NEWSY (546) TEKSTY (18)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

The Old Republic: Blood of Empire #6

2010-06-26 09:29:18 SWTOR.com


Po tygodniowej przerwie przyszedł czas na kolejny fragment "Blood of Empire", internetowego komiksu nawiązującego do nadchodzącej gry The Old Republic. Podobnie jak w przypadku "Threat of Peace", tak i tym razem komiks jest dostępny bezpłatnie i ukazuje się w regularnych odstępach czasu na oficjalnej stronie gry.

Akcja "Blood of the Empire" została umiejscowiona na długo przed podpisaniem traktatu z Coruscant i przywróceniem pokoju pomiędzy wielkimi siłami galaktyki. Komiks oparty na zbliżającej się grze Star Wars: The Old Republic przynosi ze sobą nowych, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych bohaterów, a także przedstawia nowe rewelacje na temat wewnętrznych intryg samego Imperatora.

Z najnowszym odcinkiem możecie zapoznać się bezpośrednio w tym miejscu. Autorem scenariusza jest Alexander Freed, jeden z pracowników firmy BioWare pracujący nad grą, rysunki wykonał David Ross, tusz Mark McKenna, a kolory Michael Atiyeh.

Akt 2: The Broken World
Teneb Kel otrzymał misję od mrocznej rady: odnaleźć i zabić zdradziecką uczennice imperatora, Exal Kressh. Jednak czy młody Sith może pokonać mistrza ciemnej strony? I jakie są prawdziwe plany Exal Kressh w stosunku do imperatora i Imperium? Zarówno Jedi, niewolnicy jak i Sithowie zmierzą się w drugim akcie Blood of the Empire.

Temat na forum.
KOMENTARZE (5)

"The Old Republic" w wersji beta

2010-06-26 08:01:59 Różne

W tym tygodniu, niestety, nie było większej aktualizacji na stronie „The Old Republic”, prócz komiksu. Mamy dla Was jednak inne wieści.

Na pewno wielu z Was słyszało plotki dotyczące wersji beta „The Old Republic”. Podaje je na przykład Massively. Testowanie gry miało się rozpocząć od 25 czerwca (czasu amerykańskiego) i trwać do 27 czerwca. Zaproszenia rozesłano jednak tylko 100-200 osobom. I rzeczywiście, jak można zobaczyć na stronie Massively, plotki okazały się prawdziwe. Przy okazji Sean Dahlberg podał w temacie na forum warunki uczestnictwa w programie testów:

1.Przez podpisanie zgody uczestnictwa w programie testowania gry użytkownik może powiedzieć, że istnieje program testowania gry.
2. Przez podpisanie zgody uczestnictwa w programie testowania gry użytkownik może powiedzieć, że jest członkiem programu testowania gry.

(…) Ujawnianie informacji z wersji beta będzie skutkowało permanentnym usunięciem z programu testowania gry. Dotyczy to ujawniania zrzutów z ekranu oraz poufnych dokumentów i materiałów.

(…). Aby jeszcze to uprościć, nie można publikować materiałów, które nie są dostępne bez logowania się do programu testowania gry.


Kolejna drobna informacja pojawiła się na portalu EUCantina. Był tam zaprezentowany krótki wywiad z jednym z animatorów. Powiedział on, że nie wie, czy trailery „Deceived” i „Hope” ukażą się w grze, ale na pewno będzie więcej tego typu przerywników filmowych. Niestety, ta informacja szybko zniknęła z portalu.

Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (10)

"Deceived" - fragment powieści

2010-06-24 13:35:16 EUCantina.com

Na blogu autora Paula S. Kempa, znanego polskim czytelnikom z niedawno wydanej u nas powieści Rozdroża Czasu, ukazał się fragment jego nowej książki, o której już jakiś czas temu pisaliśmy.
Przedsmak 256 stron poświęconych historii Darth'a Maglus'a, przedstawia wydarzenia, które mogliśmy już zobaczyć w zeszłorocznym trailerze pt. Deceived.
Oczywiście rozwija on akcję filmu. Fani Expanded Universe ucieszą się np. odwołaniami do takich postaci jak Arca Jeth, czy Odan-Urr. Fragment wyjawia również tożsamość mistrza Jedi, którego pamiętamy z zapowiedzi gry. Jednak jego imię odkryjecie już sami.
Blog autora, wraz z fragmentem książki znajdziecie tutaj . Przypominamy, że premiera nastąpi już 28 grudnia, tego roku.
KOMENTARZE (17)

Wywiad z Danielem Ericksonem, cz. 2

2010-06-21 17:17:33 VG247.com

Wczoraj zaprezentowaliśmy wam pierwszą część wywiadu jaką z jednym z twórców "The Old Republic" przeprowadził Nathan Grayson. Dziś część druga, ostatnia:

NG: Wiele gier MMO wychodzi nie mając zakończenia, a potem, powiedzmy za 3 dni, jest grupa graczy mających 60-poziomowe postacie, które mówią: "To wszystko? A gdzie reszta gry?" Czy będzie wiele takich sytuacji? Czy to rozważaliście?

DE: Nie rozmawialiśmy jeszcze o tym. To znaczy, oczywistą rzeczą jest, że o tym myślimy. Nie sądzę, żeby wiele firm myślało "Hej, nie będziemy mieć zakończenia".

Podstawową rzeczą (i to jest powód dla którego o tym jeszcze nie rozmawialiśmy) jest to, że gra jeszcze jest w trakcie tworzenia. Zakończenie, bardziej niż cokolwiek innego, musi być oparte na tym, co sprawia wam radość w trakcie gry. Jeżeli zdecydujecie, że pod koniec będziecie chodzić na wyprawy a potem okaże się, że (ze względu na to, jak skonstruowaliście swoje serwery i jaki jest wasz styl walki) to jest kiepskie, wtedy strzelacie sobie w stopę.

A więc nie będziemy tego rozważać dopóki nie zobaczymy jak wpasowywać się będzie w gwiezdnowojenne kryteria. Czy będzie to walka jak z filmu? Czy wszystko będzie pasować? No i czy będzie się zgadzać z silnikiem naszej gry i zwłaszcza z naszym systemem? Później się nad tym będziemy zastanawiać.

NG: Czy nie obawiacie się, że wszyscy zignorują pozostałe klasy i będą grać tylko Jedi? Bo to marzenie każdego: być Jedi, wymachiwać mieczem świetlnym, mówić ludziom, że to nie są droidy, których szukają itp. Co robicie, żeby przekonać ludzi do innych klas?

DE: Jedyną rzeczą jaką można zrobić, to sprawić, żeby inne klasy też były świetne. Widzieliśmy, że ludzie zaczynają przekonywać się do innych klas. Zaczynają odkrywać jaki fajny jest agent Imperium. Jest to nasza "uśpiona" klasa. Bardziej nastawiona na eksplorację świata niż odgrywanie klasycznych scen z Gwiezdnych Wojen. "Człowiek ze snajperką" jest czymś nowym i różnym od innych w grach MMO. W czasie kiedy twój łowca nagród zabije grupę ludzi, agent zabije taką samą liczbę.

Ale imperialny agent może to zrobić jednym strzałem na osobę. Możesz działać pod przykrywką. Możesz się skradać. Zorientujesz się co się dzieje. Wyślesz swoją małą bombę, która nie wybuchnie dopóki nie zada obrażeń. Potem jeden strzał w głowę i koniec. Nie zdążą cię zobaczyć.

To zupełnie inne podejście do gry w MMO. To uczucie jest naprawdę zabawne. Mamy nadzieję, że tak samo będzie z żołnierzem czy przemytnikiem. Co do przemytnika, to chciałem, żeby to był ktoś w typie Hana nie Luke'a. Oczywiście chciałem też mieczy świetlnych. Ale to Han był inspiracją. Ma dziewczynę, ma statek. Można pofantazjować na ten temat. Mamy też powód, aby rozgraniczyć klasy Jedi i Sithów. Kiedy zaczęliśmy rozmawiać o naszych fantazjach dotyczących Jedi i Sithów, nie pasowały. Ludzie chcieliby mówić "Chcę być Jedi, który używa miecza świetlnego", a z drugiej strony mamy ludzi, którzy mówią "Nie, nie, nie. Ja będę spokojny i opanowany. Będę kimś w stylu Obi-Wana z Nowej Nadziei". Więc rozgraniczyliśmy te dwie postawy. Z jednej strony mamy Mace'a Windu, a z drugiej starego Kenobiego. A oni się różnią. Tak samo było z Sithami. Niektórzy chcą być Vaderem, a inni Imperatorem Palpatine'em - podstępnym, czarnym charakterem.

Ale najlepsze jest to, że gra toczy się w okresie Starej Republiki. Wtedy było wielu Jedi i Sithów. Jeśli naprawdę chcecie wszyscy nimi grać, nie ma problemu. I kiedy zaczynacie nabierać doświadczenia, widzicie inne rzeczy i klasy i mówicie: "Hej, chcę tego spróbować".

NG: Czy zastanawialiście się co będzie dalej? Rozmawiałem niedawno z ludźmi odpowiadającymi za LotR Online. Przypuszczali, że większość gier MMO będzie rozgrywana jeszcze przez lata. Czy wy też o tym myślicie?

DE: Nie, jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Może to być dla niektórych zaskoczenie, ale takiej decyzji nie podejmuje zwykle główny scenarzysta (śmieje się).

NG (śmieje się): Właśnie postanowiłem się o tym upewnić. OK, wracając do spraw związanych z grą. W jaki sposób zamierzacie się upewnić, że gra dla pojedynczego gracza wpasuje się w standardy MMO? Jak dotychczas to, co mi mówiłeś, brzmi super, ale jednak obawiam się, że klimat zostanie zabity przez kolegę, który będzie wysyłał mi głupie wiadomości np. o tym co powiedziała jego mama albo o czymś innym, czym nie powinien zajmować się członek zakonu Jedi.

DE: W Gwiezdnych Wojnach też są mamy. To jest kanon, całkowity i ustalony (śmieje się). I głupi koledzy też są jego częścią.

Ale poważniej. Tego gracze jeszcze nie widzieli. Zobaczyli jedynie kilka planet. Te planety są skoncentrowane na historii postaci, więc chociaż koledzy mogą przyjść i grać z tobą, to wygląda to tak, że np. jesteś Lukiem, który ma sprawę do Yody. Owszem, będzie można się zbierać w grupy i sobie pomagać, ale połowa z tego to solidne granie jak dla pojedynczego gracza.

To się zmienia, im bardziej zagłębiasz się w świat gry. Powtarzam jeszcze raz, to nie jest gra dla pojedynczego gracza, jako taka. Kolega może iść z tobą, ale nie będzie mógł mieszać w ustalonej historii. Później dopiero zaczyna się gra dla wielu, i to jeszcze zobaczycie. Światy są olbrzymie. Jest dużo więcej niż dwie godziny misji, zazębiających się tak, że tworzą gigantyczne wręcz łańcuchy wydarzeń, tak, aby cała grupa mogła w nich uczestniczyć. I tu właśnie odkrywasz całą historię wojny, konflikt między Imperium Sithów a Republiką. Tu właśnie możesz tworzyć i zmieniać historię.

NG: Czyli to naprawdę jest solidna gra, zarówno w postępach jak i tempie? Nie są to misje typu "zabij 30 dzików. A teraz idź zabić następne 60" ? Nie będziecie sztucznie jej wydłużać?

DE: Tworzyliśmy misje tak, jak tworzymy gry. Najpierw pisaliśmy historię, a potem zastanawialiśmy się kim są gracze i ile czasu mogą one zajmować. To to samo. Pierwsi do projektu dołączyli scenarzyści, ponieważ chcieliśmy mieć napisany scenariusz zanim do akcji wkroczą projektanci światów. Dzięki temu, że mieli już napisaną historię, mogli tworzyć w ten sposób, żeby wszystko do niej dopasować. A więc to zupełnie inne podejście jak widzisz.

NG: Czy macie plany odnośnie otwartych beta-testów - może w najbliższej przyszłości? W końcu powiedziałeś, że mamy tu, na E3, całe MMO, więc pewnie jesteście gotowi na jego przetestowanie?

DE: Nie wiem, jakie są plany co do testów. Pewnie za jakiś czas będzie to możliwe i zaprosimy więcej ludzi niż tutaj. Ale dopiero wtedy, kiedy uznamy, że ma to sens i kiedy będziemy się mogli czegoś z tego nauczyć. Kiedy widzimy, że coś jest nie tak (bez pomocy z zewnątrz), wtedy nie mamy najlepszej reakcji. Nie ma możliwości wykrycia oczywistych bugów czy wad.

NG: Grafika też wywołuje kontrowersje u graczy, zwłaszcza po hiperralistycznym trailerze. Wygląda to tak, że nie pasuje ona do mrocznych tonów z uniwersum KotOR. Co skłoniło was do wybrania właśnie takiej formy, nieco rysunkowej?

DE: Cóż, za takim stylem przemawiało kilka rzeczy. Muszę powiedzieć, że ilość ludzi, którzy nie lubili takiej grafiki, a pograli trochę, jest małym procentem. Po pierwsze wybraliśmy taki styl dlatego, że dzięki niemu łatwiej oddać emocje. Łatwo było zobaczyć, że możemy się porozumieć z postaciami.

Chcieliśmy też, żeby grafika za szybko się nie zestarzała. Jeśli chcesz naprawdę realistycznej grafiki, dostajesz coś, co po dwóch latach wygląda kiepsko. Nie ma nic zabawniejszego niż demo prezentowane kilka lat wcześniej na E3.

Chcieliśmy też, żeby gra chodziła na różnych komputerach. Jak powiada nasz dyrektor do spraw artystycznych, nie może być tak, że na wolniejszych komputerach wygląda i chodzi inaczej. Może nieco lepiej wyglądać na lepszych maszynach, ale musi wyglądać tak samo na wolniejszych.

Jeśli wcześniej widzieliście grę, musicie przyznać, że wygląda ona lepiej niż poprzednio. Jesteśmy teraz sławni z wypowiedzi "Nie pokażemy wam niczego dopóki nie będziemy wiedzieć, że skończyliśmy", ale nie możemy tego zrobić z grafiką, bo wtedy nie moglibyśmy wam pokazać kompletnie niczego. Ostatnią rzeczą, jaką skończymy, będą postacie, bo musimy nad nimi bardziej popracować. Przez jakiś czas mieliśmy postać, która, jak niektórzy zauważyli, wyglądała dokładnie jak ja. Łysy koleś z dużym podbródkiem. Nie miał żadnych tekstur. Nic się z nim nie działo. Wyglądał jak wielki plastikowy manekin. Ale mamy coś pokazać, prawda? Nie możemy pokazać człowieka bez głowy, nie?

A więc wygląda to coraz lepiej. Wiele krytycznych komentarzy, które się pojawiały, zanikało z czasem. Wielu będzie chciało realizmu, ale ja osobiście wolałbym wyjść i zobaczyć, kto ma jakiś pomysł na grafikę, kto próbowałzrobić coś, co mnie zaskoczy.

NG: Czy widziałeś już Raymana, wyprodukowanego przez Ubisoft?

DE: Tak, wygląda wspaniale.


NG: Jeszcze kilka pytań. Przede wszystkim jak duży jest scenariusz? Naładowaliście do TOR więcej rzeczy niż do zwykłego RPGa, więc chyba musi być ogromny?

DE: Jeśli mówimy o liczbie konwersacji, jest ona większa niż każda gra, którą tworzyliśmy. W pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę, że tekstu mówionego jest więcej niż w 50 powieściach Star Wars - była to dla nas duża niespodzianka (śmieje się). To wspaniałe, ale jednocześnie przerażające.

Kiedy mówimy: "Możesz grać jedną postacią, potem drugą i będziesz odczuwać różnicę", to naprawdę będzie to duża sprawa. Jeśli jesteś w tej samej frakcji (Republika albo Imperium), masz całą historię postaci, którą przejdziesz do samego końca. Tak, na pewno jest tu dużo rzeczy.

NG: Na koniec zapytam, czy potwierdzasz że gra wyjdzie na wiosnę 2011 roku?

DE: Tak, wiosna 2011.

NG: I nie będzie opóźnień?

DE: To się zdarza. Nie, hmm, nie będzie... opóźnień (śmieje się).

NG: OK, na pewno umieszczę w tekście to zmienione spojrzenie, które właśnie zrobiłeś.

DE: (śmieje się).



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (20)

Wywiad z Danielem Ericksonem, cz. 1

2010-06-20 14:58:48 VG247.com

Nathan Grayson z serwisu VG247 przeprowadził na zakończonych niedawno targach E3 w Los Angeles wywiad z Danielem Ericksonem, jednym z twórców. Oto pierwsza część, jutro przedstawimy drugą:

NG: Rok po poprzednich targach E3 zdecydowaliście się w tym samym miejscu pokazać kolejny trailer. Jest świetny. Ale czemu nie pokazaliście trochę gameplaya i walki po tak długim czasie? Czy gra jest dopiero na wczesnym etapie produkcji?

DE: Nie, to nie tak. Jeśli dostaniecie się na zamknięty pokaz - zobaczycie, że pracujemy nad tym. Nie pokazywaliśmy dema w tym roku, ale wystawiliśmy stanowiska. Gracze mogą sobie usiąść i pograć od pół godziny do 45 minut, w jaki sposób chcą i kim chcą.

Problem z pokazywaniem czegokolwiek na takiej imprezie jak E3 jest taki, że cokolwiek pokażesz, ludzie się tym bawią a potem psują. Niektórzy próbują nagrywać kamerami i próbują dostać się w miejsca, do których nie wolno zwykle wchodzić. Ciężko to kontrolować. A więc zdecydowaliśmy się zrobić pokaz zamknięty, bo jeszcze nie jesteśmy gotowi pokazać wszystkiego. Ale teraz mamy 700-800 osób, kóre grają od 30 do 45 minut.

Co do trailerów, problem z tworzeniem gry RPG jest taki, że RPGa nie da się pokazać w 5 minut. Podobne to jest do sytuacji, w której mówisz przyjacielowi: "Hej, to najlepsza książka jaką czytałem!", a on odpowiada: "Fajnie, to pokaż mi zdanie, które to udowodni" (śmieje się). Dlatego pozwoliliśmy ludziom grać te 30-45 minut. Ponieważ, jak zawsze myślę o dobrych RPGach: "Dajcie mi 2 godziny, i mam was". Dajcie mi 5 minut a nie "złapie" was to tak, jak np. Call of Duty - gdzie mówicie "Wow! Patrzcie jakie to robi wrażenie!".

NG: Przewodniczący Electronic Arts, Frank Gibeau i Tom Nichols zajmujący się w LucasArts grami online powiedzieli nam, że TOR chce strącić z tronu MMORPG grę "World of Warcraft". Czy to także odczucia BioWare?

DE: Nie, nigdy tego nie twierdziliśmy. Znam nasz zespół i wiem, że nie będzie takiego podejścia. W ten sposób nie tworzy się gier.

Jestem pewny, że ktoś już próbował myśleć w ten sposób, ale kiedy my wchodziliśmy na rynek MMO, pomyśleliśmy, że będą one grami RPG, w których będzie można grać z przyjaciółmi i które nigdy się nie znudzą. A to znaczy dla każdego co innego. My myśleliśmy o tym, że będziecie mogli zdobywać różne fajne przedmioty i wchodzić na kolejne poziomy doświadczenia oraz że będziecie do tego mieli świetną historię - bo właśnie w ten sposób gramy w RPG-i. Więc próbowaliśmy zrobić coś takiego.

Jeśli ktoś, kto kiedykolwiek widział PC będzie chciał i zagra w naszą grę, będzie fajnie. Nie da się tworzyć gier albo innych produktów tylko dla ludzi chwalących je. Tak jak przypuszczam, że nikt, dopóki nie wyszedł World of Warcraft nie mówił "Nie chcę numerów z WoW-a. Nie jestem zainteresowany". (śmieje się)

NG: Akcja gry toczy się około 300 lat po grach z serii Knights of the Old Republic. Czy wyjaśni się, co się stało z Revanem po zakończeniu części pierwszej? A co z KotOR 2, którą nie wy wydaliście? Czy jest ona dla was częścią kanonu?

DE: Absolutnie tak. Dużo rozmawialiśmy o dwójce. Ta gra była skoncentrowana na Jedi. Zostali oni zniszczeni przez wydarzenia, i, jak o tym mówimy w jednym z timeline'ów - próbują odbudować zakon. Oprócz tego jest wiele frakcji i rzeczy, na które te wydarzenia nie miały wpływu. Dodatkowo mamy fakt, że Revan i Malak byli zaangażowani w sprawy samego Imperatora Sithów - dlatego w TOR będzie dużo odniesień i odpowiedzi na pytania dotyczące KotOR 1 i 2.

NG: Fajnie. Zawsze kiedy grałem w obie gry mówiłem sobie: "Co się stało? Chciałbym to wiedzieć. Lubię tego gościa, to (prawie) ja!".

DE: (śmiech). To jest ciekawe. Ludzie zobaczyli timeline, który niedawno wyszedł [chodzi o ten - przyp. tłum.]. Tam po raz pierwszy daliśmy wskazówki, jak mógł wyglądać Revan. Oczywiście wielu ludzi czuje przywiązanie do swoich postaci z gry. Lucas dawno zdecydował, że ma kanoniczny pomysł na Revana i Wygnaną Jedi. Jest to dla niektórych ciężkie do przełknięcia i mówią: "Nie! Revan był zły! I był dziewczyną! A Wygnaniec był facetem!" Ale wg kanonu oboje są po Jasnej Stronie. Revan to mężczyzna, Wygnana to kobieta. To jest kanon Lucasa.

NG: Nie wiedziałem, że Wygnana jest kobietą. Cóż, moja gra stała się przez to zagmatwana.

DE: (śmieje się). A więc się dowiedziałeś.

NG: A więc jest szansa, że Revan i Wygnana wciąż żyją? Akcja KotOR-ów działa się dużo wcześniej, ale w końcu oboje są mistrzami Jedi. Czy starzy mistrzowie nie stają się zielonymi, pomarszczonymi osobnikami jak Yoda?

DE: Nie ujawnię żadnych spoilerów. Mogę jedynie powiedzieć, że odpowiemy na wszystkie te pytania w grze.

NG: Czy możesz powiedzieć coś o tym jak będzie wyglądał tryb PvP (gracz kontra gracz) ? Czy będzie to coś, co będzie można "włączyć" albo "wyłączyć" ? Patrząc na trailer będzie na pewno Republika kontra Sithowie. Opowiesz coś więcej?

DE: Jak na razie mówiliśmy tylko o tzw. "strefach wojny". Są one przeznaczone do gry w grupach. Pierwsza znajduje się na Alderaanie, bo ta planeta jest bardzo niestabilna politycznie. Każdy toczy tam walkę z każdym. Republika popiera ród, który chce zdobyć tron. Imperium popiera inny. A w innej części, gdzie nikt nie patrzy, walczą ze sobą. Będziecie w ten konflikt zaangażowani. Poza tym nie mówiliśmy o niczym innym.

Wszystko sprowadza się do tego, że musimy być pewni, że wszystko gra, i rozumieć co w naszej grze stanowi zabawę. Nie tworzysz planu związanego z PvP ani końcowego - dopóki nie zrozumiesz jaki jest twój styl walki.

NG: A więc nie możesz powiedzieć czy będzie tak jak w WoW, gdzie niektóre serwery pozwalają włączyć i wyłączyć PvP? Wiesz, żeby uniknąć sytuacji, w której cię okradną itp.?

DE: Nie, nad tym jeszcze nie pracowaliśmy.

NG: Ok, to teraz hipotetyczna sytuacja (poza tym, że jest oparta na prawdziwej historii). Powiedzmy, że jestem byłym graczem, uzależnionym przez dwa lata od World of Warcraft, który potem poszedł do college'u. Dlaczego powinienem... ee, to znaczy dlaczego taki ktoś, powinien spróbować gry w The Old Republic?

DE: Tym, co staramy się przynieść graczom, jest zawartość i historia. Jeśli jesteś kimś, kto lubi gry dla pojedynczego gracza, jeśli lubiłeś nasze poprzednie gry - przekonasz się, że to wszystko przenieśliśmy do MMO.

Jedną z interesujących rzeczy i jednym z powodów dla których chcieliśmy pokazać grę, było to, że od początku, kiedy ogłosiliśmy, że będziemy ją robić, znalazło się kilkoro ludzi, którzy to naprawdę rozumieli i mówili: "Nie, nie, nie, BioWare robiące MMO powinno wyglądać tak i tak". Ale wielu tego nie dostrzegało. Mówili: "O nie! Robicie z KotOR MMO, a tego nie chcę!". Były też "dzieci MMO", które mówiły: "Daliście KotOR do MMO, a to nie wypali". Dobrze jest zobaczyć ludzi, którzy przychodzą, grają i mówią: "O, już wiem o co chodzi!". Właśnie tak jest. Dużo rozmawiam. Mam kontekst. Mam wybór.

Kolejną ciekawą rzeczą w tworzeniu gry w ten sposób jest to, że ponieważ stawiamy na granie różnymi postaciami i różne doświadczenia - zrobiliśmy coś, czego wcześniej nie mogliśmy, czyli indywidualne historie dla każdego. W przypadku Baldur's Gate albo innej gry RPG, grasz w jakąś ogólną historię. Nie wiemy czy jesteś magiem czy wojownikiem. Musimy tylko zrobić tak, żeby to zadziałało. W przypadku historii postaci, mamy historię specjalnie dla przemytnika. Możesz wybrać przemytnika, który ma szaloną historię. Jest śmiesznie, ma zabawne dialogi, wszystko idzie źle, no i możesz flirtować z każdym. A potem wybierasz łowcę nagród i wtedy wszystko staje się poważniejsze. Jest kimś w rodzaju rewolwerowca, samotnikiem z rewolwerem próbującym przetrwać w świecie.

To zupełnie różne historie, jakich nie nigdy nie zobaczycie. A jedną z ważniejszych rzeczy jest to, że jeśli zagrasz przemytnikiem a potem zdecydujesz, że chcesz spróbować czegoś nowego, np. łowcy nagród, zobaczysz, że absolutnie żaden element z poprzedniej gry się nie powtarza.

NG: Otoczenie też będzie inne?

DE: Nie, otoczenie będzie takie samo. Ale nie będzie takich samych questów, takich samych zleceniodawców i takich samych dialogów.

NG: Czy będzie można poczuć, że to gra BioWare dla pojedynczego gracza, w sensie czasu spędzonego przy niej?

DE: Nie, nie. Będzie ogromna.

NG: Miałem na myśli czas spędzony przy postaci gracza. Czy historia każdej klasy będzie się rozwijała tak długo jak w grach BioWare dla pojedynczego gracza?

DE: Nie, będzie o wiele, wiele dłuższa niż to, co robiliśmy wcześniej.

NG: Porównajmy to zatem do długości gry w MMO. Czy spędzę przy The Old Republic tyle czasu jak w innych grach tego typu?

DE: Hm, mamy nadzieję, że nie będziesz grać dopóki nie umrzesz (śmieje się). Tym co zrobiliśmy i co jest różne, to historie. Nie są one czymś, co się tylko "zdarza". Historia potrzebuje zwrotu akcji. I tego, co dziwiło wielu ludzi, kiedy zaczęliśmy o tym mówić - potrzebuje zakończenia.

Gra będzie podzielona na rozdziały. W niektórych będziesz mógł grać jako przemytnik, pograć jakiś czas, i zdecydować: "O, skończyłem swoją pierwszą historię", a potem zagrać inną klasą i zobaczyć jej "pierwszy rozdział". Później możesz wrócić i rozegrać rozdział drugi. Staraliśmy się, żeby były "segmenty" na które zostanie podzielona gra. Tak, żebyś na przykład odłożył grę na tydzień, potem wrócił i wiedział, co się dzieje.

NG: Czyli nie trzeba będzie grać, powiedzmy, 40 godzin, aby osiągnąć satysfakcjonujący poziom doświadczenia? Można będzie pograć trochę i dowiadywać się więcej o historii swojej postaci?

DE: Tak. Mamy zwroty akcji, które są podobne do uczucia jakie miało się w KotOR, kiedy byłeś na jakiejś planecie. Powiedzmy, że chcę przejść Korriban i zrobić sobie przerwę przez parę dni. Ale kiedy byłem w połowie drogi, mówiłem sobie: "Ale tu jest zwrot akcji! Muszę zobaczyć jak się to skończy!" I chcemy zrobić to na różne sposoby, aby dostarczyć wam "strawnych" kawałków gry.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (26)

The Old Republic: Blood of Empire #5

2010-06-19 08:50:32 SWTOR.com


Po dwóch tygodniach przerwy na stronie gry The Old Republic pojawił się kolejny odcinek "Blood of Empire", internetowego komiksu nawiązującego do samej gry. Podobnie jak w przypadku "Threat of Peace", tak i tym razem komiks jest dostępny bezpłatnie i ukazuje się w regularnych odstępach czasu na oficjalnej stronie gry.

Akcja "Blood of the Empire" została umiejscowiona na długo przed podpisaniem traktatu z Coruscant i przywróceniem pokoju pomiędzy wielkimi siłami galaktyki. Komiks oparty na zbliżającej się grze Star Wars: The Old Republic przynosi ze sobą nowych, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych bohaterów, a także przedstawia nowe rewelacje na temat wewnętrznych intryg samego Imperatora.

Przed nami pierwszy odcinek drugiego aktu tej opowieści. Znajdziecie go bezpośrednio w tym miejscu. Autorem scenariusza jest Alexander Freed, jeden z pracowników firmy BioWare pracujący nad grą, rysunki wykonał David Ross, tusz Mark McKenna, a kolory Michael Atiyeh.

Akt 2: The Broken World
Teneb Kel otrzymał misję od mrocznej rady: odnaleźć i zabić zdradziecką uczennice imperatora, Exal Kressh. Jednak czy młody Sith może pokonać mistrza ciemnej strony? I jakie są prawdziwe plany Exal Kressh w stosunku do imperatora i Imperium? Zarówno Jedi, niewolnicy jak i Sithowie zmierzą się w drugim akcie Blood of the Empire.

Temat na forum.
KOMENTARZE (11)

Nowy film z "The Old Republic"

2010-06-17 19:52:14 SWTOR.com

Na targach E3 w Los Angeles twórcy "The Old Republic" przedstawili kolejny filmik, tym razem przedstawiający jedną z planet. Obserwujemy młodą Inkwizytorkę na Korriban. Najpierw przesłuchuje ona więźnia, który popełnił zbrodnię przeciw Imperium. Później przenosimy się na powierzchnię - nasza bohaterka walczy z przeciwnikami, używając błyskawic i miecza świetlnego.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (18)

Walka w "The Old Republic"

2010-06-16 21:34:24 E3.G4TV.com

Podczas jednej z prezentacji twórcy "The Old Republic" uraczyli widzów na E3 w Los Angeles filmikiem przedstawiającym walkę. Opowiedziano też o trybie PvP (gracz kontra gracz), o której już wspominaliśmy. Przypomnijmy: będą specjalne "strefy wojny", w których dwie drużyny będą mogły ścierać się ze sobą. W tym konkretnym, przedstawionym w filmiku, przypadku mamy do czynienia z grupą broniącą przed Imperium. Możemy tutaj zobaczyć także możliwość leczenia i kilka innych umiejętności, jakie ma Jedi. Przed filmem mogą wyświetlać się reklamy.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (42)

Jak będzie się zmieniać zbroja łowcy nagród

2010-06-16 16:17:01 SWTOR.com

Twórcy "The Old Republic" nie próżnują. Na targach E3 pokazano niedawno nowy filmik. Przedstawia on różne rodzaje zbroi, jakie będą dostępne dla klasy łowcy nagród z gry "The Old Republic" oraz kilku przeciwników, z którymi przyjdzie mu się zmierzyć, w tym znanego z "Ataku Klonów" acklaya.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (25)

Wrześniowe zapowiedzi

2010-06-16 11:41:49 StarWars.com

W sieci pojawiły się zapowiedzi komiksów Star Wars, które powinny trafić do sprzedaży we wrześniu. I tak za około trzy miesiące możemy spodziewać się kolejnych zeszytów takich pozycji jak: The Old Republic: Threat of Peace, Blood Ties - A Tale of Jango and Boba Fett oraz Invasion. Na tym jednak nie koniec. We wrześniu wydawnictwo Dark Horse w ramach programu "1 for 1$" planuje wypuścić na rynek pierwsze numery popularnych komiksowych tytułów, wśród tych komiksów Gwiezdne Wojny reprezentować będzie Legacy.
1 for $1: Legacy

We wrześniu, Dark Horse Comics umożliwi czytelnikom zapoznanie się z niektórymi swoimi tytułami za bardzo niską cenę jednego dolara. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać Legacy to za kilka miesięcy otrzymacie numer #1. A w nim: świątynia Jedi zostanie zaatakowana, Imperator zostanie zdradzony, a Sithowie odrodzą się na nowo! Wiele może się zdarzyć w ciągu stu lat, ale wszystkie powyższe wydarzenia rozgrywają się już w pierwszym zeszycie! Od czasu gdy Luke Skywalker po raz pierwszy stanął na pokładzie Sokoła Millenium galaktyka nie wydawała się być tak ogromnym, ekscytującym i niebezpiecznym miejscem!
Scenariusz John Ostrander, rysunki Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson, okładka Adam Hughes. Cena 1 $, 28 stron. Premiera: wrzesień 2010.
The Old Republic #3: Threat of Peace # 3(3)

Pod jarzmem traktatu, który został wynegocjowany po splądrowaniu przez Sithów Coruscant, Jedi próbowali utrzymać złudzenie pokoju - aż do teraz! Nawet gdy jedna bitwa skończyła się na Balmorrze, inna zaczyna się na Dantooine, gdzie Jedi Satele Shan skrzyżuje miecze z wrogiem, który zagrozi nie tylko jej ciału, ale i duszy! Gdy traktat zaczyna się rozpadać wokół niej, Satele wie, że trzeba zrobić coś desperackiego, aby uratować galaktykę przed powrotem do wojny!
Scenariusz Rob Chestney, rysunki Alex Sanchez, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: wrzesień 2010.

Temat na forum.
Blood Ties - A Tale of Jango and Boba Fett # 2(4)

Kiedyś: Jango Fett, najbardziej niebezpieczny zabójca / łowca nagród w galaktyce, nigdy nie zawiódł polując na swoją ofiarę. Jednak Jango jeszcze nigdy nie odniósł sukcesu, który miałby na niego taki wpływ.
Teraz: Boba Fett podjął obowiązki ojca i dorównał groźnej reputacji Jango. Ale sekret z przeszłości sprawił, że Boba pracuje nad sprawą, którą normalnie by odrzucił i zastanawia się, czy rzeczywiście znał swojego ojca tak jak myślał ...
Bez względu na pokolenie, w każdym zakątku galaktyki, jeśli Fett jest na twoim tropie, to dotarłeś do ślepego zaułka.
Scenariusz Tom Taylor, rysunki i okładka Chris Scalf. Cena 3,50$, 40 stron. Premiera: wrzesień 2010.

Temat na forum.
Invasion #9: Rescues # 4(6)

Początkujący Jedi Finn Galfridian poznaje sekret swojej matki, ale ta wiedza prowadzi tylko do nowych pytań na swój temat i swoich niezwykłych umiejętności.
Tymczasem Kaye Galfridian prowadzi atak Nowej Republiki przeciwko bazie Yuuzhan Vongów, nie zdając sobie sprawy, że taktyka dowódcy Vongów ma za zadanie dać mu więcej czasu, aby mógł lepiej poznać najbardziej znienawidzonego wroga: brata Kaye, Finna.
Nowi sojusznicy, nowi wrogowie i punkt zwrotny w życiu rodziny Galfridian!
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: wrzesień 2010.

Temat na forum.

KOMENTARZE (10)

Kolejne filmiki z "The Old Republic"

2010-06-16 05:19:41 Gametrailers

Twórcy "The Old Republic" przedstawili wczoraj na targach E3 kolejne filmiki. W pierwszym przedstawiono walkę za pomocą różnych broni (mamy tu przy okazji potwierdzenie rasy Rattatakan). W drugim filmiku wnętrze statku na przykładzie republikańskich i imperialnych pojazdów. W trzecim widzimy żołnierza i jego twi'lekańską towarzyszkę, przemytniczkę, walczących z bandytami. Ostatni zaś przedstawia walkę Sithów z użyciem miecza świetlnego i błyskawic.









Dodatkowo kilka nowych screenów, na których widzimy m. in. kolejną potwierdzoną rasę dla gracza, Chissa, oraz tryb PvP (drugi i czwarty screen).



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (21)

O statkach i PvP w "The Old Republic"

2010-06-15 13:48:02 IGN

Nie opadły jeszcze emocje po „Hope”, drugim trailerze „The Old Republic”, a twórcy szykują kolejne niespodzianki. Podczas konferencji na E3 podali więcej szczegółów dotyczących statków i systemu PvP (Player versus Player). Oto, czego dowiadujemy się z artykułu IGN oraz z poniższej relacji wideo:

Każdy gracz, niezależnie od klasy, będzie posiadał swój własny statek. Od klasy zależy natomiast jakiego typu będzie to okręt – np. Sithowie będą podróżować imperialnymi maszynami. Jak mówią twórcy, statek będzie stanowić swoistą bazę wypadową dla tych, którzy zechcą podróżować po Galaktyce. I aby tysiące takich samych jednostek nie pojawiło się w grze, ludzie z BioWare wymyślili cały szereg modyfikacji, które będzie mógł wprowadzić gracz. Zapewniają oni przy tym, że będzie ich tak dużo, że każdy poczuje się, jakby miał statek robiony na zamówienie.



Kolejne wieści dotyczą systemu PvP. BioWare na razie nie podaje szczegółów, ale ujawniło, że gracze będą się potykać w tak zwanych „strefach wojennych” („war zones”). Pierwszą z nich będzie Alderaan. Podczas wykonywania zadań z PvP będzie można zdobyć nowe przedmioty dla swojej postaci. Niektóre z nich to tylko dodatki, a niektóre mogą naprawdę nieźle podnieść statystyki. Przedmioty owe będą się zmieniały w zależności od klasy postaci i jej rasy. Na konferencji pokazano na przykład zbroję podobną do tej, którą nosił Boba Fett.

BioWare nadal utrzymuje, że grę można przejść samotnie, ale system PvP ma być zachętą do udziału w „życiu” społeczności. Oczywiście będą inne sposoby na zdobycie ekwipunku, ale system PvP to najkrótsza droga, by pokazać się w nowej, błyszczącej zbroi.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (17)

Nowy trailer "The Old Republic"

2010-06-14 18:23:26 SWTOR.com

No i doczekaliśmy się. Przed wami kolejny trailer gry "The Old Republic" pod tytułem "Hope". Akcja toczy się na Alderaanie, na którym wylądowała armia Imperium Sithów. Oddział republikańskich żołnierzy toczy heroiczny bój z najeźdźcami. Jednak do akcji wkracza tajemniczy mroczny lord...



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (123)

Spojrzenie na "The Old Republic" oczami graczy

2010-06-12 20:03:21 Gamespot.com

Przed zbliżającymi się targami E3 w Los Angeles autorzy strony gamespot.com mieli okazję zagrać jako przedstawiciele 6 różnych klas. Przy okazji potwierdzono kolejne dwie rasy, w jakie będzie można się wcielić. Oto ich relacja (gdyby ktoś był zainteresowany, to materiałów wideo nie pokazano).

Żołnierz Republiki i przemytnik zaczynają grę na tej samej planecie ale w różnych okolicznościach. Jako żołnierz jesteśmy młodym rekrutem z oddziału Havoc - przystojnym człowiekiem jadącym potężnym dwunożnym pojazdem na pole bitwy na Ord Mantell. Owa planeta jest strefą wojny prowadzoną przez separatystycznych rebeliantów. Grający przemytnikiem stworzyli Twi'lekankę pracującą w owej profesji.

Owa przemytniczka jest podobna w zachowaniu do Hana Solo. Ląduje ona na Ord Mantell aby dostarczyć broń zamówioną przez Republikę do jednego z fortów. Niestety nie wszystko idzie dobrze. Kontakty obojga (tzn. żołnierza i Twi'lekanki) postanowiły przejść na stronę separatystów. W związku z tym separatyści przejęli statek przemytniczki oraz stanowiska artylerii. Nasza Twi'lekanka zostaje zmuszona do spaceru, a pojazd żołnierza zniszczony, zatem on też podróżuje pieszo.



Żołnierz zaczyna z 4 podstawowymi zdolnościami bojowymi, które można przypisać klawiszom klawiatury. Odpowiadają one za ciężki karabin blasterowego postaci. Większość zdolności bojowych wojaka związanych jest z amunicją (to zostało zmienione od czasu kiedy autorzy strony grali wcześniej, bazowało wtedy na punktach akcji). Umiejętności to: potężny atak (postawa, zużywająca jeden nabój), granat (zużywa więcej naboi a dodatkowo uruchamia granatnik przyczepiony do karabinu - ów atak powala przeciwników w zasięgu). Kolejny to szybkie przeładowanie (uzupełnia amunicję) oraz walka wręcz, podczas której można uderzyć przeciwnika kolbą.

Przemytnik jest klasą preferującą ukrywanie się. Wszystko to, za czym może się schować, dodaje mu (lub jej) różne bonusy, tak ofensywne jak i defensywne podczas zdobywania podstawowych punktów energii i zmieniania ich na zaawansowane. Przemytnik preferuje ręczny blaster a jego podstawowe ataki to grad strzałów (czyli szybki atak z dystansu poprawiający energię), ukrywanie się (można się ukrywać za obiektami, które są oznaczone na zielono). Dalej: seria strzałów (jeszcze szybszy niż grad strzałów, ale zużywający energię) i granat ogłuszający, który zgodnie z nazwą ogłusza przeciwników w zasięgu. On również zużywa energię.

Kiedy się chowamy pasek akcji przemytnika zmienia się i pojawiają się na nim wspomniany wyżej grad strzałów, możliwość wychylenia się z kryjówki i nowa zdolność polegająca na tym, że przed wychyleniem się z kryjówki można wystrzelić trzy naładowane wcześniej pociski, które powodują olbrzymie spustoszenie. Poza tym wszystkie klasy mają zdolności do szybkiego leczenia, którego można używać po walce. Redukuje ona czas potrzebny na leczenie.

Każda postać zaczyna inaczej na Ord Mantell. Po wspomnianym wcześniej spacerze żołnierz spotyka się z członkami swojego oddziału, którego dowódca, Tavus, zleca mu wytropienie miejsca ukrycia bomby orbitalnej mogącej spowodować wielkie straty wśród ludności nie tylko fortu, ale i znajdującego się w okolicy obozu dla uchodźców. Trzeba znaleźć w nim informatora, walczyć z kilkoma falami separatystów i droidów strażników. Łatwo można się ich pozbyć serią potężnych ataków połączonych z użyciem granatów.



Niestety okazało się, że wrogowie dotarli do informatora przed nami i zostawili jego ciało w alejce. Po skontaktowaniu się z dowódcą, uaktualniono zadanie. Bohater musi dostać się do domu zabitego i odzyskać jego datapad. Jego zrozpaczona żona nie ułatwia tego zadania. I tu mamy opcje wyboru: zabrać datapad i odejść lub jej wysłuchać i zapewnić, że jej mąż zginął jak bohater. Obie opcje spowodują przyznanie nam punktów "ciemnej" lub "jasnej" strony albo innej nagrody (na razie twórcy pracują nad tym).

Co do przemytniczki. Jak wspomniano wyżej, rozpoczyna przygodę kiedy zostaje zdradzona. Okazuje się, że jej kontakt nie tylko ukradł statek i ładunek broni, ale też cenny pistolet należący do jednego z żołnierzy. Zbudowany był ze starych, antycznych części. Zatem nasza bohaterka wyrusza na poszukiwania. Dodatkowo trzeba zlokalizować i zepsuć zdobyte przez separatystów działa i wytropić miejsce ukrycia swojego statku.

Kluczem do przetrwania przemytnika jest ukrywanie się. Nie jest to typ postaci szarżującej na wroga. Rzucenie granatu oślepiającego daje czas na znalezienie kryjówki. Wspomniane wcześniej zdolności również się przydają.

Kolejne profesje, którymi przyszło zagrać, to łowca nagród i imperialny agent. Obaj rozpoczynają na Nal Hutta. Muszą oni zyskać przychylność jednego z Huttów, Nemra, każdy z innych powodów.

Na łowczynię nagród twórcy strony wybrali Rattatakankę. Ponieważ chce wystartować w Wielkich Łowach (jest to odbywający się co 10 lat turniej, w którym mierzą się najlepsi łowcy), potrzebuje wsparcia Nemro. Imperialnym agentem został Chiss. Jego z kolei zadaniem jest infiltracja pałacu Hutta jako gość honorowy i przekonanie go do przyłączenia się do Imperium, ponieważ jego działania monopolizują ważny sektor handlowy. Profity z niego powinny dostać się sprawiedliwemu Imperium, frakcji tak dobrej, że wysyła szpiegów i zabójców takich jak my, by wykonali brudną robotę.

Łowczyni jest ciężko uzbrojona, to prawdziwy "opancerzony czołg" z taką ilością broni, że każdy nerd powinien zwrócić na to uwagę. Na początku ma do dyspozycji 4 zdolności: szybkie strzały z zamontowanego na nadgarstku blastera, wystrzelenie rakiety, która może powalić 3 wrogów i odrzucić ich. Także miotacz płomieni, powodujący obrażenia u wrogów przed bohaterką a także mogący ich ogłuszyć oraz unikalną zdolność powodującą, że łowczyni nagrzewa swoją zbroję po nieprzerwanej serii strzałów i musi później ją ochładzać by móc kontynuować atak.



Agent Imperium, podobnie jak przemytnik, jest klasą preferującą ukrywanie się. Zdobywa punkty energii używając różnych ataków, ale startuje z innymi umiejętnościami. Są to: strzał z karabinu, który wystrzeliwuję swa naboje i odnawia energię; ukrywanie się (podobnie jak w przypadku przemytnika, ukrywać się można za zielonymi obiektami) oraz atak z bliskiej odległości, który kosztuje dużo punktów, ale pozwala wbić wibroostrze w przeciwnika. Dodatkowo posiada umiejętność oznaczania celów i dzięki temu łatwiej jest je trafić (podobną zdolność ma łowca z World of Warcraft).

Łowczyni zaczyna od wykonywania zadań mających zwrócić uwagę Hutta. Jednym z nich jest polowanie na przemytnika który jest na tyle niebezpieczny i bezczelny, że okradłby żołnierza Republiki w biały dzień.

Zatem bohaterka przedostaje się do hangaru, zabija kilku piratów. Na końcu czeka ich szef, ubrany jak artysta zwany Księciem, lecz mówiący jak ulicznik. Rozmowę można przeprowadzić na dwa sposoby (jak w przypadkach opisanych poprzednio przy okazji żołnierza): doprowadzić do pojedynku jak na Dzikim Zachodzie w samo południe albo bez wstępu strzelić pierwszy jak to zrobił Greedo w edycji specjalnej Nowej Nadziei.

Kiedy jednak łowczyni wraca do bazy, okazuje się, że jej zleceniodawcy zostali zabici. Postać, która przeżyła, zdążyła umieścić w terminalu informację, że pojawił się nowy łowca, który mordując popleczników naszej bohaterki, pragnie ją wyeliminować z Wielkich Łowów. Teraz nie jesteśmy już w tym dla pieniędzy, ale aby się zemścić.

Z kolei agent otrzymuje zadania przesyłane hologramem przez tajemniczego Twi'leka znanego jako "Strażnik". Przypomina on o ciągłej dyskrecji, gdyż w razie wpadki Imperium wszystkiego się wyprze i nie pomoże agentowi. Jak już wspomniano, agent musi w taki czy inny sposób zdobyć poparcie Nemro. W tym celu przebiera się za rzadko widzianego bossa podziemia kryminalnego znanego jako "Czerwone Ostrze". Potem powinien zinfiltrować pałac i zyskać zaufanie Hutta. Dostać się tam można przez opanowane przez zwalczające się gangi ulice.

Podobnie jak przemytnik, agent nie jest w stanie poradzić sobie z frontalnym atakiem przez dłuższy czas i musi się ukrywać. Jego umiejętności snajperskie czynią z niego dobrą klasę wspierającą. Jednak są one również niebezpieczne, jako że aby strzelić, agent musi się wychylić, przymierzyć i zaryzykować, że zarobi kulkę od przeciwnika. W obecnej wersji gry można zsynchronizować czas tak, żeby wystrzelić kiedy przeciwnik przeładowuje broń. To jednak może się zmienić.

Po dostaniu się do pałacu i rozmowie z Huttem, dostajemy własną komnatę, gdzie pojawia się minigra polegająca na odszukiwaniu dobrych miejsc z których można podsłuchiwać Nemro. Mamy do dyspozycji również doradców: ambitnego Twi'leka, wschodzącą gwiazdę na dworze Hutta oraz starszego mężczyznę, który wypadł z łask. Dowiadujemy się, że stało się tak dlatego, iż popierał Imperium.

Spotkać też można pewnego obwiesia, który utrzymuje, że wie, kim jest prawdziwe "Czerwone Ostrze" i żąda kredytów za milczenie. Tradycyjnie: można go uciszyć albo dać mu pieniądze.

Ostatnie dwie klasy to wojownik i inkwizytor Sithów. Rozpoczynają oni na Korribanie.

Wojownik zaczyna przygodę jako akolita służący zgorzkniałemu i surowemu nauczycielowi w Akademii, który trenuje jego i jego kolegów. Jednym z nich jest Vemrin, uczeń potężnego Lorda. Nauczyciel wyjaśnia, że ów osobnik przewyższa cię zdolnościami, jest twoim wrogiem i musisz go zabić zanim on zabije ciebie. Z kolei inkwizytor rozpoczyna jako niewolnik, członek kasty, wśród której znajdują się ludzie nie pochodzący od Sithów czystej krwi, a wzięci tylko dlatego, że byli wrażliwi na Moc. Okazuje się, że siły Sithów zmniejszają się, więc nieco utemperowano surowe reguły przyjęcia do Akademii. Inkwizytor może stać się uczniem jednego z Lordów, ale, podobnie jak w przypadku wojownika, ma rywala.

Wojownik walczy wręcz, posiada zdolność walki wręcz, która miażdży przeciwników zbliżających się do niego. Umiejętności bazują na punktach gniewu, które uzyskać można używając podstawowych ataków, a potem zmienić je na bardziej śmiercionośne. Oto umiejętności: napad (standardowy atak mieczem), potężny atak (wolniejszy, ale zadający duże obrażenia pojedynczemu celowi) i szarża Mocy (podobna do skoku z KOTOR) - ona pozwala doskoczyć do przeciwnika z dużej odległości i zaatakować go mieczem.

Inkwizytor również nosi miecz świetlny, ale jego prawdziwa siła pochodzi z Mocy. Podobnie jak w przypadku bohaterów KOTOR posiada pasek Mocy, który zmniejsza się podczas używania.

Umiejętności to: podstawowy atak mieczem świetlnym, porażenie (atak, który poraża pojedynczy cel błyskawicą) oraz wyssanie, które otacza przeciwnika śmiercionośnymi błyskawicami, podobnymi do tych, jakich używał Palpatine w Powrocie Jedi. Wysysa ono Moc i ogłusza oraz spowalnia ruchy celu.

Wojownik wyruszył do grobowca dawnego Lorda, aby odzyskać ceremonialne ostrze (podobny quest był parę miesięcy temu kiedy autorzy strony grali w TOR). Przy okazji zlecono mu dodatkowe misje, np. oficer imperialny poprosił aby pozbyć się robactwa żyjącego w grobowcu. Przy okazji odnalazł datapad, z którego dowiedział się, że zabezpieczenia zostały złamane i do grobowca dostali się poszukiwacze skarbów.

Dla wojownika nie było problemem rozprawienie się z wszystkim co stanęło mu na drodze. Jedyną trudnością była niemożność użycia szarży, bo wrogowie atakowali w grupach. Nie ma żadnej tajemnicy w tym jak działa podstawowy atak mieczem świetlnym: jest prosty, działa na cele w bliskiej odległości i zadaje spore obrażenia. Szarża natomiast, z wszystkich podstawowych ataków wojownika, będzie najbardziej niebezpieczna w trybie PvP, ponieważ jak tylko znajdzie się on w odpowiedniej odległości, może użyć tej umiejętności do walki w zwarciu. Postacie, które używają ataków z dystansu jak np. przemytnik, mogą mieć problemy.

W końcu ostrze zostało zdobyte. Po drodze do nauczyciela nasz bohater spotkał Vemrina, który zaoferował możliwość bycia jego wasalem. Zdradził też, że zamierza obalić naczelnika Akademii i w naszym dobrze pojętym interesie byłoby się do niego przyłączyć. Wojownik odmówił, postraszył go i powrócił do nauczyciela. Prawdopodobnie wiedział on o planie Vremina wcześniej i zaproponował własny plan, o którym nie wspomniał nawet swojej córce, Eskelli, która sprzeciwiała się temu, żeby jej ojciec wychowywał kolejnego wojownika i wysłaniu go do grobowca po miecz. Mężczyzna grubiańsko ją odprawił i zadał bohaterowi kolejne zadanie - przesłuchanie trzech więżniów.

W scence otwierającej widzimy Vette, Twi'lekanka, która później przyłącza się do wojownika. Póki co, przedstawił się on oficerowi, który wiedział po co nasz wojownik tam jest i zaprowadził go do więźniów. Pierwszym z nich była młoda kobieta, działająca na własną rękę zabójczyni, która zabiła imperialnego oficera, którego Sithowie chronili. Przysięgała, że nie wiedziała o tożsamości ofiary. Została przez bohatera nie tylko oczyszczona z zarzutów, ale też polecona do służby Imperium.

Następny był stary wojownik Sithów, który popadł w niełaskę, który popełnił błąd na misji, błąd, który kosztował życie wielu jego ludzi. Ponieważ jeszcze twórcy nie zaimplementowali punktów Jasnej i Ciemnej Strony, został przez bohatera uduszony. Ostatni zaś to Rodianin, który nie miał pojęcia, że zapasy, które sprzedawał, trafiają w ręce Republiki. Po porażeniu błyskawicami przyznał się do wszystkiego.

Przygoda inkwizytora zaczyna się inaczej. On i inni zostają wysłani przez mentora na poszukiwanie pustelnika, który znalazł schronienie w jednym z grobowców. Po jego znalezieniu wyjaśnił on, że towarzysze bohatera to upadli Sithowie, którzy zaprzepaścili szansę na wspięcie się wyżej w hierarchii i rozkazał im zaatakować, aby dać im jeszcze jedną szansę.

W walce inkwizytor ma potężne możliwości oraz swój miecz świetlny, jednak może mieć problemy z wieloma wrogami atakującymi wręcz. Początkowe moce mogą jedynie porażać jednego przeciwnika. Choć później wzrastają i stają się potężniejsze, zawsze lepiej mieć do pomocy łowcę nagród albo wojownika, którzy przyjmą na siebie impet, podczas gdy inkwizytor będzie porażał z dystansu.

Z gry przedstawionymi klasami wynika, że TOR będzie miał do zaoferowania dużo ścieżek rozwoju, różne możliwości dialogowe i ciekawe niuanse podczas gry.


KOMENTARZE (28)

Zapowiedź nowego trailera "The Old Republic"

2010-06-12 10:28:40 YouTube

W programie Friday Night Gaming zaprezentowano wczoraj fragment nadchodzącego trailera gry "The Old Republic", którego premiera odbędzie się w najbliższy wtorek na Electronic Entertainment Expo (E3) w Los Angeles.

Akcja rozgrywa się na Alderaanie podczas walki Republiki z Sithami. We fragmencie trailera możemy zobaczyć Dartha Malgusa, jeszcze bez maski, którą widzimy w poprzednim zwiastunie.

Pokazano żołnierzy Sithów, członków wojskowego oddziału Havoc (są to: Wraith, specjalista od przekradania się; Fuse, znający się na materiałach wybuchowych; Needles, medyk i dowódca imieniem Tavus), a także zniszczenie głównego miasta Alderaanu. W górze przelatują żyjące na planecie thantry.



Temat na forum
KOMENTARZE (26)

The Old Republic Timeline #8

2010-06-11 16:14:05 SWTOR.com

Jedno z największych zagrożeń dla Republiki, poprzedzających Wielką Wojnę, pojawiło się około 300 lat wcześniej, kiedy to dwaj Lordowie Sithów, Darth Revan i Darth Malak, rozpoczęli wojnę z Jedi. Mistrz Gnost-Dural opowiada nam o tym okresie.

Trzysta lat przed złupieniem Coruscant, dwaj rycerze Jedi ścigali wrogie wojska aż do Głębokiej Przestrzeni. Kiedy Revan i Malak wrócili do przestrzeni Republiki, przeszli na Ciemną Stronę. Jako Sithowie, rozpoczęli poszukiwania potężnego starożytnego artefaktu znanego jako Gwiezdna Kuźnia. Podczas wyprawy jednak Malak stał się ambitny i zdradził swego mistrza, rozpoczynając krwawą wojnę. Revan wrócił na Jasną Stronę i przywrócił pokój w galaktyce. Wkrótce potem zniknął poszukując istot czających się w Głębokiej Przestrzeni.

Gnost-Dural potwierdza przypuszczenia, że byli to Sithowie z Imperium, z którym walczą obecnie Jedi...



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum
KOMENTARZE (53)
Loading..