TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Twórczość Fanów

Kodeks Jedi, czyli kilka dziwnych utworów

Nadiru Radena 2006-06-08 08:55:00

Nadiru Radena

avek

Rejestracja: 2004-04-02

Ostatnia wizyta: 2026-04-17

Skąd: Jugoslavija

Hmm, innym mianem niż "dziwne" nie jestem w stanie określić tego krótkiego utworu, który widzicie pod spodem. Powiem tylko tyle, że druga linijka Kodeksu Jedi jest już gotowa, a trzy następne napiszę w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Tak czy inaczej, enjoy!


Nie ma emocji – jest spokój.
Jakże łatwo zapamiętać tak proste zdanie. Jakże łatwo je zapamiętać i wyrecytować, a gdy już to zrobisz i nie jest ci do niczego potrzebne, zwyczajnie zapomnieć.
To tylko kwestia niecałej minuty.
Szkarłatna struga energii mija napięte muskuły twej ręki o niecały milimetr.
Zastanawiasz się jak blisko było do tego, by na zawsze stracić najważniejszą część ciała? Prawidłowo. Bez ręki niechybnie byś zginął. Prawidłowo. Spokój? Każdy element twego kruchego organizmu koncentruje się tylko i wyłącznie na tym, by reszta elementów przetrwała. Prawidłowo. Drżenie wywołane zmęczeniem i obawą przed śmiercią, przeszywają twe obolałe ciało. Spokój?
Twe nogi kierują cię do tyłu, zaś obie dłonie silniej zaciskają się na metalowym cylindrze, z którego bucha oślepiający błękitny płomień.
On mógł cię trafić. On mógł cię zranić. On mógł cię zabić. On mógł to zrobić. Spokój?
On może cię trafić. On może cię zranić. On może cię zabić. On może to zrobić. Spokój?
Wyczerpane mięśnie twej ręki otrzymują polecenie kolejnego – może ostatniego – wysiłku. Dwie zaciśnięte dłonie kierują fontannę szafirowego światła do przodu. Jak najdalej.
On ma wybór. Może ugiąć swe ciało w błyskawicznym uniku. Może nakłonić ostrze swej broni, by stanęło w jego obronie i na moment zabarwiło przestrzeń czerwienią. Może też nic nie uczynić.
On ma wybór?
Ty wiesz, że on nie ma wyboru. Ty też nie masz wyboru. Twoje i jego losy są już z góry ustalone przez Moc. I dlatego rubin z sykiem przecina powietrze i styka się z szafirem.
Syk przechodzi w trzask, a trzask w krzyk.
Rubin napiera na szafir, zaś szmaragd stawia opór.
Pat.
On może cię zabić. Ty możesz go zabić. Spokój?
Promieniowanie bólu wykręca twe nadgarstki coraz silniej. On wygrywa. Spokój?
Szafir ustępuje rubinowi? Rubin przezwycięża szafir?
Błękitna klinga odbija z wysiłkiem czerwoną klingę. I przechodzi do kontrataku.
Ty możesz go trafić. Ty możesz go zranić. Tym możesz go zabić. Ty możesz to zrobić. Spokój?
Możesz wszystko! Przecież wiesz, że to konieczność!
Możesz wszystko! Przecież wiesz, że tego chce Moc!
Możesz wszystko! Przecież wiesz, że to przeznaczenie!
Spokój?
Przeraźliwy żar rozpala twe serce, rozprzestrzenia się na całą twą pierś, trafia do twych rąk i nóg. Czujesz siłę? Prawidłowo. Czujesz pewność? Prawidłowo. Czujesz potęgę? Prawidłowo. Czujesz Moc? Prawidłowo.
Raz drugi, trzeci... Czwarty! Spokój?
Szafir rozpala się jak gwiazda. Rubin zapada się niczym czarna dziura. I znika. Jest już tylko szafir. Jesteś ty.
Brama otwarta. Szafir niemal dotyka jego gardła.
On mógł cię trafić. On mógł cię zranić. On mógł cię zabić. On mógł to zrobić!
Ty możesz go trafić. Ty możesz go zranić. Ty możesz go zabić. Tym możesz to zrobić!
Ty możesz wszystko!
Ty możesz dokonać wyboru!
Przez jedną sekundę to ty jesteś Mocą!
Spokój?
Nie ma emocji – jest spokój.
Jakże łatwo zapamiętać tak proste zdanie. Jakże łatwo je zapamiętać i wyrecytować, a gdy już to zrobisz i nie jest ci do niczego potrzebne, zwyczajnie zapomnieć.
To tylko kwestia niecałej minuty.
Lecz zrozumienie prawdziwego sensu tych prostych słów to wieczność. Wieczność, której ty nie masz.
Ty dokonujesz wyboru. Ostrze wykonuje.
Szafir staje się rubinem.
I wszystko, co pozostaje... to ciemność.

LINK
  • jakie to

    Danni_ella 2006-07-14 21:43:00

    Danni_ella

    avek

    Rejestracja: 2006-02-02

    Ostatnia wizyta: 2013-10-22

    Skąd:

    pesymistyczne
    ale dotrwałam do końca...
    sporo ciekawych (w sensie stylistycznym) momentów...

    LINK
  • bardzo dobre pytanie: Spokój?

    Kalanna 2006-07-15 17:21:00

    Kalanna

    avek

    Rejestracja: 2006-06-30

    Ostatnia wizyta: 2007-07-05

    Skąd:

    czy spokój istnieje w obliczu śmierci? ale czy brak spokoju koniecznie musi zmienić szafir w rubin?

    Bardzo mi się podobało choć faktycznie pesymistyczne

    LINK
  • Kodeks Jedi II

    Nadiru Radena 2006-07-17 11:09:00

    Nadiru Radena

    avek

    Rejestracja: 2004-04-02

    Ostatnia wizyta: 2026-04-17

    Skąd: Jugoslavija

    Cieszę się, że komuś się podobało. Mimo, iż - jak słusznie zauważono - jest to utwór dość pesymistyczny. Taki miał być, bo w końcu Star Wars to nie tylko zwycięstwa światłości nad mrokiem. Czasem nie ma happy endu.

    Nevertheless, jak już rzekłem drugi kawałek Kodeksu jest napisany. Tak jak poprzedni, jest dość przewrotny, co zresztą wzmacnia powtarzalność niektórych zdań i pewne podobieństwo do poprzednika. No i jest też zgoła pesymistyczny. Oto on.

    Nie ma ignorancji – jest wiedza.
    Jakże łatwo zapamiętać tak proste zdanie. Jakże łatwo je zapamiętać i wyrecytować, a gdy już to zrobisz i nie jest ci do niczego potrzebne, zwyczajnie zapomnieć.
    To tylko kwestia niecałej minuty.
    Wokół ciebie przelewa się tłum zwyczajnych ludzi. Marszczysz brwi, próbując przebić się wzrokiem przez niekończące się masy istot.
    Oni się dla ciebie nie liczą. Stoją tylko na przeszkodzie do osiągnięcia celu. Prawidłowo. Kim oni są przy tobie, wspaniałym władcy potęgi, o której oni nie mogą nawet śnić? Nikim? Prawidłowo. Jedyne co potrafią, to przeszkadzać. Nie mają nawet pojęcia jak ważne wydarzenia dzieją się ponad ich głowami. Prawidłowo. Twe ciało drży od pragnienia działania. Czujesz nagły przypływ irytacji. Ignorancja?
    Twe nogi kierują cię do przodu, zaś obie dłonie z całej siły odpychają tłum. Przebijasz się dalej, lecz tłum ze wszystkich stron na ciebie napiera, nie pozwalając na dalsze ruchy.
    Oni nie są ważni. Ważny jest tylko twój cel. Tylko twój cel. Reszta się nie liczy. Ignorancja?
    Liczy się tylko twój cel.
    Mięśnie twych rąk z większą mocą rozpychają tłumu. Usuwasz kolejne istoty z twego szlaku. Ale nie przestajesz napierać. Musisz iść do przodu.
    Oni mają wybór. Mogą usunąć się z drogi. Mogą przejrzeć na oczy i spostrzec, że twój cel jest dla nich zagrożeniem. Mogą spostrzec, że chcesz ich ochronić.
    Oni mają wybór?
    Ty wiesz, że oni nie mają wyboru. Ty też nie masz wyboru. Twoje i ich losy są już z góry ustalone przez Moc. I dlatego ty przebijasz się dalej, a oni nieustannie próbują ci w tym przeszkodzić.
    Nagle dostrzegasz swój cel. On dostrzega ciebie.
    Przebijasz się przez tłum, nie zwracając na nic uwagi. Oni umieją tylko przeszkadzać. Liczy się tylko twój cel. Ignorancja?
    Wokół twego celu tworzy się wolna przestrzeń. Tłum odsuwa się od niego, jakby był czymś niebezpiecznym.
    Czyżby przejrzeli na oczy? Nie, to tylko twe złudzenia. To Moc. Jego Moc ich odpycha.
    To bez znaczenia. Oni nie mogą nic zrobić. Ty możesz. Dlatego przebijasz się dalej. Liczy się tylko twój cel. Nic więcej. Ignorancja?
    Twój cel czeka na ciebie. Jego ironiczny uśmiech skłania cię do szybszego biegu.
    Chcesz zedrzeć ten uśmiech z jego twarzy, ale na twej przeszkodzie znów stoi tłum.
    Czujesz do nich odrazę. Jego ignorancja nie pozwala ci działać.
    Wreszcie udaje ci się przełamać barierę tłumu.
    Twój cel rozchyla usta w szerszym uśmiechu. Z jego zaciśniętej pięści leniwie wydobywa się szkarłatny promień energii. Jego blask przyspiesza twą decyzję.
    Odchylasz poły płaszcza i wkrótce do twych uszu dociera łagodny pomruk błękitnej klingi.
    Oni już nie stoją ci na przeszkodzie.
    Oni już nie mają znaczenia.
    Teraz znaczenie ma tylko twój cel i jego broń. Ignorancja?
    Nagle zdajesz sobie sprawę dlaczego twój cel się uśmiecha.
    Za twoimi plecami są oni.
    Oni są z nim.
    Rozlega się grzmot.
    Ignorancja?
    Nie ma ignorancji – jest wiedza.
    Jakże łatwo zapamiętać tak proste zdanie. Jakże łatwo je zapamiętać i wyrecytować, a gdy już to zrobisz i nie jest ci do niczego potrzebne, zwyczajnie zapomnieć.
    To tylko kwestia niecałej minuty.
    Lecz zrozumienie prawdziwego sensu tych prostych słów to wieczność. Wieczność, której ty nie masz.
    Promień czerwieni wypala czarną dziurę w twych plecach.
    I wszystko, co pozostaje... to ciemność.

    LINK
  • podoba mi się

    X-tla 2006-07-20 23:48:00

    X-tla

    avek

    Rejestracja: 2006-06-30

    Ostatnia wizyta: 2012-05-02

    Skąd: Poznań

    podoba mi się, naprawde. pierwsza część super, druda napisana też super
    niedocenianie przeciwnika to poprostu błąd.

    ale fakt faktem, jest pesymistyczne

    LINK
  • ;)

    Danni_ella 2006-07-21 17:01:00

    Danni_ella

    avek

    Rejestracja: 2006-02-02

    Ostatnia wizyta: 2013-10-22

    Skąd:

    też nieźle napisane.. w takim samym stylu ale wciąga w taki mroczny klimacik

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..