TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Ogólnie o Star Wars

rodziny Jedi

Halcyon 2005-04-03 21:02:00

Halcyon

avek

Rejestracja: 2004-09-07

Ostatnia wizyta: 2025-04-02

Skąd: Police

Chciałbym poruszyć temat związków Jedi, w Starej Republice kodeks Jedi zabraniał związków małżeńskich, ale z książek opisujących wydarzenia po Bitwie o Yavin można wynioskować, że istniały rodziny Jedi. Mam tu na myśli choćby rodzinę koreliańskich Jedi - Halcyon`ów. W "Próbie Jedi" Nejaa mówi, że ukrywał swój związek przed Radą Jedi, a "Ja, Jedi" Corran Horn przybiera imię "Keiran Halcyon", imię rycerza Jedi, który żył 400 lat wcześniej. Znaczyłoby to, że korzenie rodziny Halcyon`ów sięgają znacznie dalej niż wynikałoby to z "Próby Jedi". W "Dzieci Jedi" wspominane jest też o tym, że istniały znane rody (ew. rodziny) jedi.
Zanim przeczytałem "Próbę Jedi" tłumaczyłem sobie to, że na niektórych planetach istniały inne tradycje i powstawały tam rodziny Jedi, lecz teraz powstała dość duża nieścisłośc. Ma ktoś może jakieś informacje, które mogłyby to wyjaśnić lub może własne przypuszczenia?

LINK
  • Rodziny Jedi w Starej Republice

    Strid 2005-04-03 21:10:00

    Strid

    avek

    Rejestracja: 2003-06-28

    Ostatnia wizyta: 2025-04-02

    Skąd: Poznań

    Związki Jedi były zakazane w okresie upadnu. W czasach Wojen Sith to ze Jedi miał dzieci i żone nie było niczym dziwnym.

    LINK
  • mam

    Lord Bart 2005-04-03 21:27:00

    Lord Bart

    avek

    Rejestracja: 2004-01-20

    Ostatnia wizyta: 2021-09-13

    Skąd: Warszawa

    przypuszczenie.... Jedi mieli w dupie własne zasady i jak poczuli chcicę lub ew. miłość to się brali i... pobierali Klasycznym przykładem jest wybrany wieśniur Ani i Padme... klasyczny mezalins i złamanie praw.

    LINK
  • Nor Love.

    Mihoo 2005-04-03 22:19:00

    Mihoo

    avek

    Rejestracja: 2003-12-02

    Ostatnia wizyta: 2022-11-05

    Skąd: Poznań

    Ciekawą kwestię poruszyłeś ale mam dziwne wrażenie, że nie pierwszy

    Po kolei zatem.

    Strider:
    W czasach Wojen Sith to ze Jedi miał dzieci i żone nie było niczym dziwnym.
    Nie do końca. Jeśli chodzi o przypadek Nomi Sunrider, Jocasta Nu tłumaczy go tak:

    Nomi Sunrider is a Jedi of old, predating the current Jedi Code. Back then, thousands of years ago, one can find examples of Jedi behavior that would be forbidden in modern times. The great Master Arca Jeth trained no less than three Padawans - Ulic Qel-Droma, Cay Qel-Droma and Tott Doneeta. The current Code did away with multiple apprentices to better guide a young Padawan`s path in the Force.

    The Code has again changed to adapt to necessity. The new Jedi order started up by Luke Skywalker has done away with certain restrictions of previous generations.

    [ http://www.starwars.com/community/askjc/jocasta/askjc20020124.html ]

    Niby wszystko cacy... Natomiast już jakieś dwadzieścia lat później Jolee Bindo spotyka się z reprymendami ze strony Rady za [to nie szowinizm, to tylko taka kolokacja ] posiadanie żony. Następnych dwadzieścia lat później Revan otrzymuje na ten temat niezliczone kazania od Bastili Shan, kobiety z którą w krótce połączy go miłość. Pięc lat później, zdziwiona Echani Handmaiden pyta o to zagadnienie Wygnańca... Pośród odpowiedzi rozważa on między innymi:

    "Well, it`s against the code, but people do it "
    "I believe the term is called, `Pulling a Bindo. "

    Myślę, że wydarzenia Wojny Sith Kuna, Insurekcji Starej Republiki Revana i Wojny Domowej Jedi Malaka spowodowały pewne zmiany z Kodeksie i stąd te różnice.

    Halcyon:
    ale te rodziny, które istnialy w czasie upadku, chcesz powiedzieć, że tyle Jedi ukrywało swoje związki? (mam na myśli "Dzieci Jedi")
    Kwestia o ile się nie mylę, wciąż do wyjaśnienia. Choć może nie aż tak zaskakująca w świetle tego do czego zaraz dojdę.

    Cal:
    ....A 5 Żon i 7 Cór Ki-Adi-Mundiego?
    Ki-Adi otrzymał od Rady specjalną dyspensę z racji niskiego przyrostu naturalnego populacji swojej planety. Starał się jednak nigdy nie przywiązywać do rodziny. Ot, czysta reprodukcja.
    [choćby "Republic #62, No Man`s Land"]

    Była jeszcze Thracia Cho Leem która chwaliła się przed Radą:
    "Ten wielkouchy sztywniak nie wie nic na temat dzieci [zgadnijcie, o kim mowa? - przyp. autora] I ty też, jeśli już o tym mowa. Nigdy nie byłeś żonaty, Mace! Mam wiele synów i córek na wielu światach. Nieraz wydaje mi się, że powinienneś zrobić sobie przerwę, tak jak ja, i powąchać trochę prawdziwego powietrza (...)."
    ["Planeta życia", str. 42]

    Jak sama wspomina, pozwoliła sobie na długoletni "odpoczynek" od zasad Kodeksu. Może to rzuca nikłe światełko na cień zagadki Dzieci Jedi?

    Bart:
    Klasycznym przykładem jest wybrany wieśniur Ani i Padme...
    Może jeszcze Tholme i T`ra, Aayla i Kit czy z "niższych szczebli", padawanowie Mak i Kass.

    LINK
    • Nor Love - pt. II

      Mihoo 2005-04-03 22:59:00

      Mihoo

      avek

      Rejestracja: 2003-12-02

      Ostatnia wizyta: 2022-11-05

      Skąd: Poznań

      Zapomniałem o kilku istotnych rzeczach...

      1. Miłość wydaje się być zakazana pośród Jedi już rok po Wojnie Sith - Duron Qel-Droma i Shaela Nur byli parą, przez co spotkali się z niechęcią i utyskiwaniami współtowarzysza Jedi.
      [jak na razie tylko KotOR, już niedługo historyjka komiksowa w "SW: Tales"]

      2. Vima-Da-Boda jest daleką potomkinią Nomi Sunrider, tym samym, przedstawicielką chyba najdłuższego w historii galaktyki rodu Jedi.

      3. Również w roku 2,998 BBY mamy do czynienia z zakochanym Jedi - zwał się Iann Doaba. Miłość popchnęła Ianna do morderstwa konkurenta w staraniach o serce jego ukochanej.
      [SW RPG: Black Sands of Socorro]

      4. W roku 1,032 BBY, podczas bitwy o Ruusan dowiadujemy się o kolejnym związku - Jedi Kiel Charny odnajduje po drugiej stronie barykady swoją dawną miłość - Githany.
      [Jedi vs. Sith]

      5. Pozwolę sobie również umieścić streszczenie historii która ukazała się w SW: Tales, a której nie dane mi było przeczytać:

      Qui-Gon Jinn watches his apprentice, Obi-Wan, in meditation at the Jedi Temple. He notes fear in his student, fear of failing him. He gently reminds Obi-Wan that “A Jedi shall not know anger…or fear…or hatred…or love.”

      Say what?!? Not know love?? Why?!? Qui-Gon smiles and tells his apprentice a story…

      Centuries ago, a Jedi Master named Shang-Troy Thanabo came to a planet called Boranall in response to a Force summons unlike anything he’d felt before. He traced the summons to a pregnant woman…to her unborn twins. He watched over the woman and served as midwife at the birth, then took the two twins to train them in the way of the Jedi in isolation on a remote planet. Years passed, and the twins learned their lessons well. Together, they were far more powerful than when they were separate. They could anticipate each other’s moves, thoughts, and match each other’s skill. As they grew to young adulthood, Shang-Troy decided to introduce them to the greater universe. They served the Order well…

      …until they met her. A beautiful woman, who fell in love with the younger brother. The elder one burned with jealousy, and he tried to seduce her in disguise as his brother. She realized the truth when she spotted a scar on his arm (gained during birth) – the sole distinguishing mark between the two. When the younger brother learned of his sibling’s treachery, the two clashed in a lightsaber duel. Shang-Troy tried to intervene, and was cut in half for his trouble. Each blaming the other for their master’s murder, the brothers unleashed the full power of the Dark Side of the Force. Hotter and fiercer the battle raged, until the brothers…the house they were in…the woman…the very planet they were on….was completely consumed in a fireball of Dark Side energy.

      The battle was a stalemate. “Some say that they battle to this day – their anger fueling the fire of that star.” He urges Obi-Wan to remember his tale, and pass it on to his own apprentice someday. “That is one lesson a master must always impart.”

      ["SW Tales: Mythology"; za TimeTales]

      5. Kwestia Jedi z okresu upadku Republiki - przecież również Obi-Wana łączyła swego czasu bliższa zażyłość z Siri Tachi; podobnie Quinie miał na koncie miłość jeszcze w czasach padawańskich - nawet Qui-Gona nie ominęła strzała Amora ["Jedi Apprentice #14: The Ties that Bind"]. Jest jeszcze Rees Kairn którego zdrada towarzyszki życia z innym Jedi popchnęła na Ciemną Stronę ["Aurra Sing"].

      To teraz, może poszukajmy kogoś, kto przestrzegał kodeksu? Przy takiej ilości związków Jedi, mówiąc wprost - nietrudno o następne pokolenia istot obdarzonych czułością na Moc. Wydaje się, że zasada ta istniała tylko w teorii...

      6. Dość istotny szczegół...
      Jeszcze przed wybuchem Wojny Klonów, od Zakonu odłączył się mistrz Djinn Altis; zdegustowany restrykcjami odnośnie wieku w nauczaniu i odnośnie miłości. Na własną rękę wyszukiwał w galaktyce potencjalnych uczniów - jednym z nich była Callista. Może to wyszkoleni przez niego Jedi byli rodzicami Dzieci Jedi?
      ["New Essential Guide to Characters"]

      LINK
    • a także

      Oreod`na 2005-12-31 12:19:00

      Oreod`na

      avek

      Rejestracja: 2005-11-29

      Ostatnia wizyta: 2006-06-18

      Skąd: poznań

      Soon Bayts i Adi Gallia też mieli romans,zanim Grevious skręcił Baytsowi kark,a Galli podziurawił brzuch) haha

      LINK
  • George Lucas:

    Kyle Katarn 2005-04-03 23:18:00

    Kyle Katarn

    avek

    Rejestracja: 2002-06-13

    Ostatnia wizyta: 2025-02-12

    Skąd: Pilchowice

    - "Jedi nie żyją w tradycyjnym celibacie. Wszystko co nie jest zabronione, jest dozwolone - także stosunki z płcią przeciwną"

    http://gwiezdne-wojny.pl/news.php?nr=1339#kom

    Pokażcie mi ten ustęp w Kodeksie Jedi, który ZABRANIA Jedi wstąpić w związek małżeński.
    Moim zdaniem Jedi zabrania się ZABORCZEJ miłości czy też zadurzenia przez, które zaniedbają swoje obowiązki. Stąd te obwarowania, by każdy padawan-młokos nie uganiał się za spódniczkami, miast chodzić na wykłady tego małego z uszami

    LINK
    • sam

      Lord Bart 2005-04-04 09:38:00

      Lord Bart

      avek

      Rejestracja: 2004-01-20

      Ostatnia wizyta: 2021-09-13

      Skąd: Warszawa

      widzisz ze nie jest to tradycyjny celibat. Pociupciać mogą, ale na stałe nie bo jest to podyktowane maksymą "Jedi nie może płodzić Jedi". Co oczywiście było z gruntem olewane

      LINK
      • No nie wiem

        Kyle Katarn 2005-04-04 14:03:00

        Kyle Katarn

        avek

        Rejestracja: 2002-06-13

        Ostatnia wizyta: 2025-02-12

        Skąd: Pilchowice

        To by było problematyczne, bo jeśli Jedi zezwala się na seks to trzeba brać pod uwagę również potomstwo. Jaki jest stosunek Jedi do aborcji? A jaki do antykoncepcji?

        LINK
      • I tu właśnie

        Anor 2005-04-05 20:14:00

        Anor

        avek

        Rejestracja: 2003-01-09

        Ostatnia wizyta: 2023-05-17

        Skąd: Chyby

        Jest miejsce dla dobrego ginekologa usuwającego ciąże....no Bart???

        LINK
      • Re: sam

        Boris tBD 2005-04-06 01:20:00

        Boris tBD

        avek

        Rejestracja: 2001-09-17

        Ostatnia wizyta: 2020-04-14

        Skąd: Piaseczno

        Lord Bart napisał:
        widzisz ze nie jest to tradycyjny celibat. Pociupciać mogą, ale na stałe nie ...
        -----------

        Bezżeństwo, rezygnacja z małżeństwa. W wielu religiach celibat jest uważany za ideał życia, wymagany od duchownych. W chrześcijaństwie - stan bezżeństwa, podejmowany dobrowolnie w duchu wiary jako zobowiązanie, najczęściej połączone ze ślubem czystości lub wyższymi święceniami (diakonat, kapłaństwo). W Kościele rzymsko-katolickim usankcjonowany prawnie, w Kościołach wschodnich - częściowo.

        Ciupać jak to nazwałeś w celibacie można sobie do woli, na prawo i na lewo, bedąc Jedi można żyć w celibacie i mieć naciupcianych tuzin małych Jedików.

        LINK
        • Nie można

          Sebastiannie 2005-04-06 02:21:00

          Sebastiannie

          avek

          Rejestracja: 2002-12-28

          Ostatnia wizyta: 2008-09-20

          Skąd: Pabianice

          -Ciupać jak to nazwałeś w celibacie można sobie do woli, na prawo i na lewo, bedąc Jedi można żyć w celibacie i mieć naciupcianych tuzin małych Jedików.

          Niedokładnie. Sam przytoczyłeś definicję, która wiąże celibat (bezżeństwo) ze ślubem czystości. Jeżeli sobie pociupciasz, to złamiesz ten ślub... Może to się komuś nie podobać, ale stosunek seksualny jest uważany za zbrukanie człowieka - przynajmniej w rozumieniu religijnym, pseudoreligijnym, czy też na poły filozoficznym. Jest to akt fizyczny, który ostatecznie wiąże każdą istotę z przyziemnym światem i to na wiele sposobów . Czystość zaś ma symbolizować poświęcenie się we większym stopniu dla świata idei, gdzie potrzeby fizyczne się poskramia, a nie im schlebia.

          LINK
          • Owszem

            Boris tBD 2005-04-06 11:12:00

            Boris tBD

            avek

            Rejestracja: 2001-09-17

            Ostatnia wizyta: 2020-04-14

            Skąd: Piaseczno

            ale pisze tam najczęściej ze ślubem czystości. Celibat to jedno a ślub czystości co drugie -przynajmnie tak mnie na religii ksiądz uczył .

            LINK
            • Teoretycznie są odrędne

              Sebastiannie 2005-04-06 14:37:00

              Sebastiannie

              avek

              Rejestracja: 2002-12-28

              Ostatnia wizyta: 2008-09-20

              Skąd: Pabianice

              No tak, można spbie wyobrazić celibat bez ślubów czystości, ale najczęściej to idze w parze, ponieważ te dwie rzeczy stanowią swoje naturalne uzupełnienie. Jeśli ktoś decyduje się żyć w celibacie, to robi to z pewnych przyczyn ideowych, które nie idą w parze z seksem . Dlatego też tutaj chodzi o dobrowolne postanowienie i tylko takie ma szansę być naprawdę zrealizowane. Jeśli ktoś czuje nieodpartą potrzebę obcowania płciowego z innymi osobami, to nie ma sensu, żeby w ogóle bawił się w jakiekolwiek przyrzeczenia. Przecież ciupcianie nie jest czymś złym , więc jeżeli człowiek chce pociupciać, to niech nawet nie myśli o celibatach, ani o czystości. Nie ma obowiązku bycia duchownym, tak samo jak nie ma obowiązku bycia rycerzem Jedi. Najgorsi są właśnie tacy, którzy się do czegoś zmuszają .

              LINK
              • no właśnie

                Lord Bart 2005-04-06 17:10:00

                Lord Bart

                avek

                Rejestracja: 2004-01-20

                Ostatnia wizyta: 2021-09-13

                Skąd: Warszawa

                jakoś tak

                LINK
              • Ale

                Boris tBD 2005-04-06 23:26:00

                Boris tBD

                avek

                Rejestracja: 2001-09-17

                Ostatnia wizyta: 2020-04-14

                Skąd: Piaseczno

                wiesz ktoś może sobie ślubować celibat tylko po to żeby się ciupciać za każdym razem z kim innym,czy kilka razy z tą sama osobą, z kilkoma, itp, ale nie chce się wiązać małżeństwem. To też ma sens.

                LINK
                • Sens jest, ale pokrętny

                  Sebastiannie 2005-04-07 00:04:00

                  Sebastiannie

                  avek

                  Rejestracja: 2002-12-28

                  Ostatnia wizyta: 2008-09-20

                  Skąd: Pabianice

                  Nie mogę się z tym zgodzić. Celibat jest ideałem życia duchowego i wykorzystywanie go w taki pokrętny sposób, żeby przelecieć jak największą liczbę osób bez trwałego związku, byłby totalną deprawacją. Wtedy moglibyśmy powiedzieć, że w celibacie żyje również jakiś niepoważny lowelas, który wyskakuje z jednego łóżka tylko po to, aby wskoczyć do drugiego i który sobie przysiągł, że nigdy się z nikim nie zwiąże. Ja nie mam nic przeciwko temu, co ludzie robią ze swoim życiem, ale nie mógłbym poprzeć ośmieszania pewnej wartości, którą celibat ze sobą niesie. Dla mnie nie ma to sensu. Tak jak napisałem wcześniej - wybór jest dobrowolny i nie ma potrzeby wypaczać czegoś, co w swoim założeniu jest pomyślane jako antyteza rozwiązłości. Gdyby ktoś w rzeczywistości próbował tak tłumaczyć swój celibat, to byłby dla mnie żałosny. Mam nadzieję, że nie mamy na forum do czynienia z takowymi osobami .

                  LINK
    • litelarnie

      Anor 2005-04-05 20:18:00

      Anor

      avek

      Rejestracja: 2003-01-09

      Ostatnia wizyta: 2023-05-17

      Skąd: Chyby

      Kylu masz rację, ze Jedi nie broniono oczywiscie wstepowania w zwiazki małżeńskie, ale tylko pod warunkiem, że one nie prowadziły do wzajemnej miłości, przywiązania i poświęcenia... a przecież to jest istna sprzeczność! Wg norm przecież związek małżeński zawierany jest własnie dlatego ze ktoś się kocha i chce się poświęcić dla drugiej osoby... nie sądzę zeby Jedi chcieli zaprzeczać tak oczywistym prawdom....

      LINK
  • Wyjasnienie

    Iluvatar 2005-04-05 17:35:00

    Iluvatar

    avek

    Rejestracja: 2005-02-19

    Ostatnia wizyta: 2006-06-02

    Skąd: Bydgoszcz

    Jedi nie mogli mieć rodzin, po prostu książki takie jak ``dzieci jedi`` były napisane przed ukazaniem się Mrocznego widma. więc autorzy nie wiedzieli tyle na temat jedi ( no bo np. Luk miał przecież siostrę).

    LINK
    • Heureka

      Mihoo 2005-04-05 18:05:00

      Mihoo

      avek

      Rejestracja: 2003-12-02

      Ostatnia wizyta: 2022-11-05

      Skąd: Poznań

      Wyobraź sobie, że fakt ten nie umknął naszej uwadze. Sprawa rozbija się jednak o niezgodność w kontinuum czasoprzestrzennym SW

      Podobnie jak wiele innych tematów na tym forum, jest on próbą wyjaśnienia tej kwestii prawami świata SW, bo przecież jest on tak samo realny jak nasz [ ] i stąd, jakieś wyjaśnienie istnieć musi.

      Próbujemy je odnaleźć...

      LINK
  • AAAa

    Iluvatar 2005-04-05 17:36:00

    Iluvatar

    avek

    Rejestracja: 2005-02-19

    Ostatnia wizyta: 2006-06-02

    Skąd: Bydgoszcz

    Napisałem luk... hańba Luke...

    LINK
  • Związek małżeński Jedi

    Visius_Cellusis 2005-04-05 21:12:00

    Visius_Cellusis

    avek

    Rejestracja: 2004-08-01

    Ostatnia wizyta: 2020-04-19

    Skąd:

    Wydaje mi się, że wprowadzenie zwiążków małżeńskich było czymś słusznym. Moim zdaniem, jeśli Jedi ma dziecko, z pewnością ono również zostanie Jedi bardzo podatnym na Moc, a takich postrzeba wielu. Wydaje mi się również że to pomagało, i bedzie pomagać w "utrzymaniu potrzebnej ilości Jedi" w galaktyce.

    LINK
    • taaaa....

      Jedi Master Zalew 2005-04-05 22:23:00

      Jedi Master Zalew

      avek

      Rejestracja: 2004-09-18

      Ostatnia wizyta: 2008-02-10

      Skąd: Świętochłowice

      i jeszcze utwórzmy odrębną kastę rozpłodników Jedi, których jedynym zadaniem będzie reprodukcja... Jedi byli swoistymi wybrańcami ( a Anakin wybrańcem wybrańców ) kształconymi od niemowląt w konkretnym stylu życia. Nie było tam jasno sformułowanego artykułu: "nie wolno się żenić ani za mąż wychodzić". Sama filozofia czy nazwijmy to jakkolwiek- nauka Jedi wykluczała wszystko, na czym się związek małżeński opiera, więc Jedi po prostu nie zakochiwali się i dzieci nie posiadali, bo potrzeba taka wykraczała poza ich postrzeganie świata. Oczywiście były wyjątki, lecz są to naprawde WYJĄTKI potwierdzające regułę. Niech Wam się nie wydaje, że jeśli przeczytacie, lub poznacie historie kilku zakochanych Jedi, to od razu oznacza to, iż cały Zakon to banda erotomanów.
      Poza tym musimy wyznaczyć olbrzymią różnicę między Zakonem w Starej, a tym w Nowej Republice. Jak to podczas ostatniej wizji powiedział do Luke`a Obi-Wan: "Nie jesteś ostatnim ze starych Jedi. Jesteś pierwszym z nowych". Zakon budowany przez młodego Skywalkera nie miał solidnych podstaw ani tysiącletnich tradycji. Luke nie selekcjonował starannie bobasów, tylko brał człowieka, który był force sensitive i wiek nie miał znaczenia. Luke`owi było ciężko się przestawić, mimo iż pobierał nauki od tak znamienitego mistrza. Tymbardziej Jedi Nowej Republiki mieli problem z zerwaniem ze "starym życiem". Miłości ciężko się oprzeć, i dlatego knights of the New Republic byli tacy kochliwi.

      LINK
  • ...

    Iluvatar 2005-04-05 23:37:00

    Iluvatar

    avek

    Rejestracja: 2005-02-19

    Ostatnia wizyta: 2006-06-02

    Skąd: Bydgoszcz

    Jest tak jak mówiłem powieści takie jak ``dzieci jedi`` straciły prawo istnienia po pojawieniu się TPM, są one tylko jedną z możliwych wersji przyszłości... Autor powieści nie nic wiedział o zasadach jedi więc nie wiedział też że bohaterowie jego powieści je łamią. Myślenie autora przed pojawieniem się TPM było mniejwięcej takie: SKORO LUKE MIAŁ SIOSTRĘ TO DLACZEGO JEDI XXX NIE MOŻE MIEĆ DZIECI.

    LINK
    • Wojny Klonów...

      Strid 2005-04-06 09:19:00

      Strid

      avek

      Rejestracja: 2003-06-28

      Ostatnia wizyta: 2025-04-02

      Skąd: Poznań

      Fajnie jest pisać dwa razy niemal identycznego posta całkowicie olewając to że na poprzedni padła juz odpowiedź?

      LINK
    • "racja bytu" czyli kiedy ktoś ma rację

      Mihoo 2005-04-06 16:01:00

      Mihoo

      avek

      Rejestracja: 2003-12-02

      Ostatnia wizyta: 2022-11-05

      Skąd: Poznań

      -Jest tak jak mówiłem powieści takie jak ``dzieci jedi`` straciły prawo istnienia po pojawieniu się TPM (...)
      Jak widać i słychać - nie. Mają się bardzo dobrze.

      (...)są one tylko jedną z możliwych wersji przyszłości...
      I tu się nie zgodzę - na żadnej z nich nie widnieje status "Infinities", więc, drogą implikacji matematycznej są częścią kanonu. Co za tym idzie - stanowią element historii galaktyki SW. Proste & logiczne.

      Autor powieści nie nic wiedział o zasadach jedi więc nie wiedział też że bohaterowie jego powieści je łamią.
      Zapewne. Ale już taka nasza rola by to wszystko naprostować; jak gdzieś tam wyżej wspomniałem, są możliwości by wszystko trzymało się za przeproszeniem kupy.

      Myślenie autora przed pojawieniem się TPM było mniejwięcej takie: SKORO LUKE MIAŁ SIOSTRĘ TO DLACZEGO JEDI XXX NIE MOŻE MIEĆ DZIECI.
      Wydaje mi się, że to raczej AotC pokazało nam zasadę "(...) Nor Love."; ale to tak na marginesie. Zauważ również, że autorowi wątku nie chodzi o to "co poeta miał na myśli", tylko o racjonalne wyjaśnienie tegoż faktu w galaktyce SW.

      Bo skąd się ten błąd wziął, wiemy doskonale - również Ci o tym pisałem. Przeglądając Forum zauważyłbyś, iż tego typu [kocham to słowo!] nieścisłości stanowią jeden z dyżurnych tematów naszych dyskusji.

      PS. Jednym z ogólnie przyjętych zwyczajów forumowych jest "pisanie w drzewkach" tj. do odpowiedzi na konkretny post stosuje się znajdującego się pod nim łącza "Odpowiedz". Myślę, że nie zawadzi spróbować

      LINK
  • Hmm...

    Neo_Luke_Raven 2005-04-06 12:00:00

    Neo_Luke_Raven

    avek

    Rejestracja: 2004-10-14

    Ostatnia wizyta: 2011-02-20

    Skąd: Lublin

    W pełni zgadzam się z Jedi Master Zalewem,więc nie będę pisać tego samego po raz drugi.

    LINK
  • Co do rodziny Nejii Halcyona...

    Ricky Skywalker 2005-04-08 22:25:00

    Ricky Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2002-07-12

    Ostatnia wizyta: 2024-01-10

    Skąd: Bydgoszcz

    Nie jest powiedziane, że cała rodzina Halcyonów to byli Jedi. Biorąc przykład z "Survivor`s Questa" - pojawia się tam niejaki Dean Jinzler. Miał troje rodzeństwa, z czego jedna siostra była Jedi, a pozostałych dwoje+on sam - nie mieli nawet malutkiego talentu. Podobnie mogło być z Halcyonami - mógł to być dłuugi ród, w którym często rodzili się rycerze Jedi. Nie jest powiedziane, że prawdziwy Keiran Halcyon był bezpośrednim przodkiem Corrana...

    LINK
  • wiem

    Prezi 2007-08-10 12:21:00

    Prezi

    avek

    Rejestracja: 2006-06-24

    Ostatnia wizyta: 2022-02-18

    Skąd: Ułan Bator

    a yoda miał dziecko z yaddle

    LINK
  • źródeł nie ma

    Prezi 2007-08-10 12:39:00

    Prezi

    avek

    Rejestracja: 2006-06-24

    Ostatnia wizyta: 2022-02-18

    Skąd: Ułan Bator

    ale mogą być przypuszczenia.Przecież yoda i yaddle byli z tego samego gatunku.Mogli ukryć dzieci przed światem.

    LINK
  • albo

    Prezi 2007-08-10 12:51:00

    Prezi

    avek

    Rejestracja: 2006-06-24

    Ostatnia wizyta: 2022-02-18

    Skąd: Ułan Bator

    klonował się za przykładem pantofelka

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..