Zastanawia mnie pewna sprawa- moc w E1. Pomijam oczywiście fakt, że w historię zostały wciągnięte jakieś midichloriany. Chodzi mi raczej o dwa podstawowe fakty-
Czy Shmi Skywalker była force userem? Mogła być niewyszkolona, ale jeżeli Anakin został poczęty z midichlorianów musi to oznaczać, że Shmi ma je w sobie. A skoro tak- musi mieć Moc. Jeśli tak nie jest- skąd w jej organiźmie wzięły się midichloriany?
Druga sprawa to narodizny Anakina- jeżeli z przyrodzenia był tak potężny, to dlaczego jego narodziny pozostały niezauważone przez tuzów Mocy? Jeżeli śmierć potężnego Jedi może wywołać traumę w polu Mocy, to narodziny force usera klasy Anakina po prostu nie mogły być poddane wątpliwości. Qui Gon miał tylko przeczucie, musiał się upewnić. Przecież od tego szczawia powinna epatować tak energia, że force sensitywni mogliby wokół niego patelnie wieszać, tak się gęsto robiło. W efekcie tych faktów zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz- czy Luke był równie potężny, jak ojciec? Zrozumiałe, że nie był tak dobrze wyszkolony, jak Vader/ Anakin, czy inni Jedi, bo jego trening był skompresowany, ale czy jego poziom Mocy jest równy ojcu, czy może coś z tych sławnych midichlorianów znikło w genomie? Podobną wątpliwość mam do Lei. Wiadomo przecież, że syn Luke`a- Anakin również był przepotężny w Mocy (stąd imię)...
.
i miał tą wielką ilość midichlorianów (kolejny głupi wymysł GL; jak znam zycie to duża część fanów do dziś nie kapuje o co z tym chodzi) też sam z siebie. A nawet jeśli miała je w sobie i przekazała synowi to też nie oznacza, że miała Moc. Była podatna na jej działanie, ale nie umiała jej wyczuwać, kontrolować.... czyli jednym słowem nic o niej nie wiedziała.
Nie będę tego rozwijał, ale moze doszło do gwałtu na Shmi (np. podczas snu i nic nie czuła) prze midichlorianki (zbereźne jakieś) i tak samo z siebie się stało.... nie oznacza to że nie miała z nimi jakis wcześniejszych kontaktów