ostatnio przeglądając po raz kolejny ksiażki i scenariusze do ANH utkwiła mi w pamięci jedna rzecz. Otóż jest tam powiedziane, że Leia chciala skłonić Obi-Wana do powrtu. Jak myslicie, czy Obi-Wan przyłączyłby się do Rebelii zostawiając Luke`a na Tatooine, a może by go zabrał ze sobą. Jak by wyglądała rebelia z rycerzem Jedi na czele?
Ja mam wrażenie że by się nie przyłączył. Że za bardzo liczył na Luke`a i jego szkolenie, by moc samemu zaryzykować, nawet gdyby znaczyło to że przegra ostatnią szansę. Gdy spotkał Luke`a wiedział już, że razem wyruszą. Wyjazd na Alderaan moim zdaniem miał przekonać Luke`a by się przyłączył.
Jak Wy to odbieracie?
Dwóch mistrzów, uczeń (ewentualnie dwójka - jeszcze przecież Leia) to by było niezłe połączenie
. Tak więc przychylam się do tezy jakoby z ciężkim sercem przyszło mu ewentualnie opuszczać pustynną planetę i zostawiać podopiecznego.