TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Świat Filmu

Troja

Lord Bart 2004-05-15 18:59:00

Lord Bart

avek

Rejestracja: 2004-01-20

Ostatnia wizyta: 2021-09-13

Skąd: Warszawa

Byłem, wróciłem więc na gorąco rozpatrzę w punktach cały film:
1. Polecam wszystkim przed pójściem do kin przeczytanie dokładnie mitów o Achillesie, Parysie i samej bitwie.
2.Film jest zerowym odzwierciedleniem homerowskiej Iliady. Wątki są tak płytkie i tak dziwaczne że aż szkoda mówić, ale kolejno:
a)zaskakuje całkowity brak bogów!!! Słyszymy tylko o czci jaką obie strony im oddają. A gdzie Diomedes raniący Aresa i Afrodytę?? Gdzie Hera wspomagająca Greków?? Gdzie bóg rzeki, Skamander, którego przed atakiem na Achillesa powstrzymuje Hefajstos??
b)Achilles....... no ta postać jest filmowo tak skopana, że aż mnie ściska. Syn bogini Tetydy i smiertelnika w Grecji był symbolem cnotliwego wojownika, pełnego honoru i oddania ojczyźnie. Tymczasem B. Pitt przedstawia go nam jako najemnika, walczącego wyłącznie dla sławy. Zabójcę o zimnych oczach, precyzyjnych ciosach. Homer w grobie się przewraca.
c)Sama historia to farsa...... wg. reżysera pod Troja ląduje 50 tys. Greków ze wszystkich królestw... gówno prawda... bedąc w Grecji od przewodnika opowiadajacego nam historię Wielkiej Wojny (o ile dobrze rozumiałem jego angielski z greckim akcente) dowiedziałem sie o 200 tys. wojska!!!! Siły Spartan, Messeńczyków, Lakedajmończyków, wojowników z Fary, Aten, Koryntu, Rodos, Argos, Myken było tak wielu na okrętach, że podobno zakryły one całkowicie tafle wody. W królestwach, które wystawiły armie przeciw Troi zostały tylko kobiety z dziecmi, starcy i nieliczne siły graniczne!!! 50 tys.?? Farsa.....
d)Śmierci bohaterów to kolejne bajdurzenia chorego scenarzysty:
*pojedynek Parysa z Menelaosem- w istocie nigdy nie nastapił!!!!
*Menelaos zabity przez Hektora??? Umieram ze śmiechu.....
*Achilles zabity przez Parysa?? W czasie łupienia miasta?? Achilles dawno nie żył zabity przypadkową strzałą w piętę, parys zresztą też od dawna przebywał w Hadesie. W filmowej opowiastce ucieka tajemnym przejściem.
*Patroklos kuzynem Achillesa...nie no to głowa pęka z przyjaciela na kuzyna niezły awans
*pojedynek Hektor-Achilles jeden na jeden przed murami Troi?? Przeciez o było podczas bitwy.......
*gdzie słynna zbroja Achillesa wykuta przez Hefajstosa?? Gdzie hełm od Ateny?? Gdzie w przeddzień pojedynku Achi otrzymuje ja od matki?? Przecie starą zbroję albo zabrał Hektor albo spalono ją razem z ciałem Patroklosa (bo są dwie wersje)
*smierć Menelaosa z reki Hektora i Agamemnona z ręki jakiejś tam kapłanki przy zdobyciu miasta, w dodatku w, której kocha się Achilles?? Skąd te brednie??
3. Helena ucieka z Parysem i żoną Hektora.....przecież Hela wróciła grzecznie z mężem do Sparty, Parys i zona Hektora zginęli!!!!!
4.Gdzie okrzyk proyestu kapłana trojańskiego Laokoona przed wprowadzenie konika do miasta?? Gdzie jego smierć od węży morskich przysłanych przez Posejdona?? W filmie to kapłan Trojan sam zachęca Priama do przyjęcia "podarku"!!!
---------------------------------------------------
Mógłbym wymieniać jeszcze długo, ale po co...... Niech ten ciąg bedzie OSTRZEŻENIEM dla tych, którzy spodziewaja się homeryckiego dzieła. To chore majaczenia scenarzystów i rezysera. Film otrzymuje ode mnie 1!!! za trzymanie sie realiów.

Teraz opadly emocje to z innej beczki. Sam film na 3+ jako superkasowa produkcja........ Gladiator lepszy o niebo. Aktorzy grają..... jakos tak bez wyrazu. Bitwy............ tu długo sie zastanawiałem i jednak bitwy biją tą z Gladiatora ale nie umywaja się do Walecznego Serca.

To tyle. pamiętajcie, ze to tylko moje wyjątkowo krytyczne i subiektywne spojrzenie na Troję.

LINK
  • Dla mnie

    Neimoidian 2004-05-15 19:31:00

    Neimoidian

    avek

    Rejestracja: 2003-01-07

    Ostatnia wizyta: 2006-01-22

    Skąd: Gdańsk

    Poszedłem dziś na „Troję” Petersena. Czy to udana adaptacja to nie wiem, bo oczywiście dzieło Homera znam tylko z nazwy i z kilku fragmentów czytanych na polskim.
    Trochę zmienili (np. w pojedynku A vs H), ale raczej nic istotnego z historii nie wypadło – z najistotniejszych zmian to chyba skrócenie wojny, która tak mi się wydaje trwała 10 lat w książce (czy mam rację?). Ale film jak najbardziej jest dobry. Opłacało się czekać, spełnił wszystkie pokładane przeze mnie w nim nadzieje. Dzieło zrobione z rozmachem, świetne aktorstwo oddające niejednoznaczność postaci, film brutalny, choć nie krwawy(!).
    Do tego piękne zdjęcia i świetna muzyka Jamesa Hornera – być może to ona właśnie zasłuży by reprezentować tego kompozytora w mojej małej kolekcji ;D (jedyną jej ‘wadą’ (?) jest to że chóry są podobne do tych z „Pasji” Debneya; choć piosenkę końcową mogli też sobie darować, ale nie zaważyło to na samym filmie).
    Co wiecej nie jest to tylko zwykła rąbanka, ale daje też do zastanowienia (może nie jest to jakiś film filozoficzny, ale docenić wypada). Wielu postaciom trudno jednoznacznie przypisać łatki.
    Do jedynych wad mogę chyba podciągnąć za mało Heleny, bo kobitka jest śliczna (z resztą nie jedyna w filmie).

    Poza tym film jest inspirowany Iliadą, która bardziej ma charakte mitu niz rzeczywistej kroniki. Wyrzucili te elementy, które były nieistotne dla sedna, a zostawili samą ideę konfliktu i najważniejsze postaci dramatu.
    To że bogów nie ma dało filmowi dobrze. Po pierwsze ich obecność uczyniłaby historię mało realną i pozwalającą się odnieść.

    LINK
    • Re: Dla mnie

      Lord Bart 2004-05-15 22:05:00

      Lord Bart

      avek

      Rejestracja: 2004-01-20

      Ostatnia wizyta: 2021-09-13

      Skąd: Warszawa

      Neimoidian napisał:
      Trochę zmienili (np. w pojedynku A vs H), ale raczej nic istotnego z historii nie wypadło – z najistotniejszych zmian to chyba skrócenie wojny, która tak mi się wydaje trwała 10 lat w książce (czy mam rację?). świetne aktorstwo oddające niejednoznaczność postaci, Do tego świetna muzyka Jamesa Hornera
      Poza tym film jest inspirowany Iliadą, która bardziej ma charakte mitu niz rzeczywistej kroniki. Wyrzucili te elementy, które były nieistotne dla sedna, a zostawili samą ideę konfliktu i najważniejsze postaci dramatu.
      To że bogów nie ma dało filmowi dobrze. Po pierwsze ich obecność uczyniłaby historię mało realną i pozwalającą się odnieść.

      -----------
      To że bitwa o Troję miała miejsce to pewnik. homer przedstawił ja z bogami i tak powinnao być, nawet w (sic) inspiracji.
      Pojedynek AvsH trochę zmieniony.... no bez jaj
      Nic istotnego nie wypadło....................................................
      Tak trwała 10 lat w 10 zbudowali konia
      Aktorstwo........jak kto lubi ale muzyka to nie jest John Williams albo Hans Zimmer niestety

      LINK
  • Moje wrażenie

    Misiek 2004-05-15 20:06:00

    Misiek

    avek

    Rejestracja: 2003-01-12

    Ostatnia wizyta: 2022-05-16

    Skąd: Wrocław

    Ośmielę się nie zgodzić z Bartem w kwestii tego filmu. Na wstępie trzeba jednak rzec, że rzeczywiście nie jest to adaptacja "Iliady". Ale też "Troja" nie ma ekranizować eposu, jest jeno na nim oparta czy też nim inspirowana (jest o tym w napisach końcowych). Stąd cała wojna kończy się po dwóch tygodniach, nie 10 latach, z filmu bije po oczach pacyfistyczne przesłanie oraz afirmacja miłości. Bardzo hollywoodzko bije, przyznaję. Ale też po amerykańskiej superprodukcji niczego więcej oczekiwać nie należy.
    Odnoszę wrażenie, że Petersen odszedł od mitologizacji "Iliady" na rzecz ukazania całości od bardziej "ludzkiej" strony. Cały czas należy pamiętać, że wszelkiego rodzaju epopeje mają skłonność do idealizowania i przesady. I tego zdaje się scenarzysta chciał uniknąć, przeinaczając nieco mit i de facto bawiąc się z widzem. Przykład: Achilles nie zostaje w filmie zabity strzałą w piętę, lecz kilkoma następnymi, prosto w tors. Ale zostaje znaleziony martwy tylko z tą pierwszą. Bardzo ładnie to wygląda w porównaniu z historią wojny trojańskiej; dotychczas niepokonany Achilles padł trupem od strzału w piętę, ponieważ nie widziano łucznika - od strzału przypadkowego. Innymi słowy: Petersen demitologizuje "Iliadę". Stąd brak bogów, a także ukazanie obu przeciwników, Achillesa i Hektora, niejako polifonicznie; podczas ich pojedynku ciężko jest określić, który jest zły, a który dobry. I jeszcze smaczek w postaci Eneasza. Moim zdaniem ciekawe zagranie z tą demitologizacją. Ogólnie na niekorzyść filmu przemawia fakt, że wszyscy znają fabułę, więc wszelkie zagrania mające potęgować napięcie itd. mocno się spłaszczają (działa to tylko w momencie walki Menealosa z Parysem). Ale generalnie muszę powiedzieć, że z tegorocznych superprodukcji ta jest chyba najbardziej udana.
    I jeszcze jedno. Odniosłem nieodparte wrażenie, że ten film to głos w sprawie Iraku, tylko w nim ropy zabrakło...

    LINK
  • Jedynym

    Przemas 2004-05-15 20:40:00

    Przemas

    avek

    Rejestracja: 2002-11-05

    Ostatnia wizyta: 2004-09-07

    Skąd: Łódź

    Aspektem naprawdę wartym uwagi była rola Hektora. Rola pitta sprowadzał się do pokazywania tyłka lub klaty. Parys to taki matołek był i nawet jego texty były jak z jakiegoś serialu Made in Brazil. Podobała mi się Helena (pełno w sumie takich panienek w filmach) pod względem gry tylko dlaczego było jej tak mało? Jak 10zdan powiedział to będzie dobrze, mogli by zaryzykować i dać jej wiecej do granie (i wyciąc troch Pitta). Podobał mi się ten Odys (lubie tego aktora) ale to była postać długo jak nie trzeco planowa.
    Hektor (Eric Bana) jest dla mnie niepodważalnym mistrzem tego filmu. Bez niego to chyba bym wyszedł wcześniej z kina.
    Co gorsza w tym filmie nawet akcje militarne są cienkie (nie wliczając w to pojedynków 1na1 bo są ona naprawdę genialne). Kamera jest tak blisko ustawiona że nie wiadomo na czym sie skupić.
    Podobało mi sie jeszcze jedno (teraz mi sie przypomniało). Chodzi o kwestie z bogami czy strzałem w piętę, jest to realistycznie pokazana (dla jednego może to być plus dla innego minus).

    LINK
  • Ja tak może

    Carno 2004-05-16 02:41:00

    Carno

    avek

    Rejestracja: 2004-02-24

    Ostatnia wizyta: 2025-09-15

    Skąd: Żyrardów

    lekko poza tematem...Samej ,,Troji" nie widzialem, ale p recenzji Wyborczej oraz twoich odczuciach raczej sie na nia nie wybiorę. Ale nie o tym chciałem pisać. Wg dużo ciekawszą rzeczą od samej walki trojańskiej są dzieje ich bohaterów...a raczej jednego-Agamemnona. Czemuw Holywood nie myśla o takich ,,pobocznych" wątkac? Szczerze mówiąc, kiedyś napisałem nawet scenarisuz takiego filmu..rzecz jasna werja okrojona, z nielicznymi dialogami..ale jezeli któś by sie tym zainteresował ( np Lucas albo JAckson) to dialogi moge dopisac. Pozatym tylko pdostawowa obsada ( wiekszość aktoów z LOTR`a). Oto moj scenariusz ( ciutek nagiałem mitologie..ale wdaje mi sie przez to ciekawsza):

    ,,Niech...żyje...król...”
    Obsada:
    Agamemnon- Viggo Mortensen
    Klitajmestra- Miranda Otto
    Kasandra- Liv Taylor
    Menelaos- Viggo Mortensen
    Ajgistos- Russel Crowe
    Achilles- Orlando Bloom
    Tyestes- Christopher Lee
    Atreus- Ian McDiarmid
    Parys- Brad Pitt
    Helena- Cate Blanchett
    Hermes- Johny Deep
    Ifigenia-
    Odyseusz- Ewan McGregor
    Kalchas- Karl Urban


    Scena 1
    Ajgistos leży na łóżku w komnacie znajdującej się w pałacu królewskim, w Mykenach. Obok niego leży miecz. Wpatruje się w sufit, i mówi:
    -Już niedługo nie będę się tu ukrywał...Już niedługo będzie to mój pałac...ponownie

    Scena 2
    Atreus siedzi na tronie i rozmawia z młodym, zaledwie siedmioletnim chłopcem. Nazywa go swym synem, i uśmiecha się cieplo. Przepowiada za jego czyn wielka przyszłość. Wstaje i głaszcze chłopca po włosach...po czy zaczyna się odwracać. Chłopiec jednak wyjmuje miecz, i wbija go w plecy starego człowieka. Atreus chwieje się, pada na ziemie, pyta cicho ,,dlaczego, Ajgistosie”. Odpowiada mu nieprzenikniony wzrok chłopca.

    Scena 3
    Agamemnon przechadza się po swym okręcie. Statek płynie w drogę do Myken. Zaczyna rozmawiać ze swoja branka Kasandra. Zaczyna jej opowiadać, jak został władca i tym kim jest teraz...

    Scena 4
    Ajgistos rozmawia na tarasie z Tyestesem. W środku sali stoi gwardia królewska.
    -Ojcze, poślij wojska by pochwyciły Agamemnona i Menelaosa. Podburzają lud przeciw tobie. Są niebezpieczni. Póki są żywi, maja zwolenników. Jeśli będą martwi, wszyscy nas poprą...
    Tyestes patrzy w niebo, i wzdycha.
    -Jeszcze nie, synu, jeszcze nie. Nawet martwi sprawia nam kłopoty...Ale już niedługo...już niedługo twój czas nadejdzie...synu...
    Słysząc okrzyki, obaj mężczyźni odwracają się. Do sali wpadają uzbrojeni żołnierze. Na ich czele są Agamemnon i Menelaos.
    -Bronić króla- krzyczy Ajgistos, i wyciąga miecz. Zabija dwóch przeciwników, jednak Menelaos z łuku zabija Tyestesa. Do Ajgistosa doskakuje Agamemnon, i zaczynają ze sobą walczyć. Nagle Agamemnon pozbawia przeciwnika broni, i powala na ziemie. Kładzie noge na jego klatce piersiowej, i zaczyna mówić:
    -Powinienem cię zabić. To ty zabiłeś mojego ojca. Ale jednak cię oszczędzę. Pokonałem ciebie i twego ojca. Jesteś już nikim. Niech życie w hańbie niech będzie dla ciebie największą karą...-Agamemnon prostuje się- Ajgistosie, synu Tyestesa, ja, Agamemnon, król Myken, syn Atreusa, skazuje cię na banicje. Oby twa noga nigdy więcej nie skalała ziem mego królestwa.

    Scena 5
    Kasandra siedzi w milczeniu. Patrzy prosto w oczy Agamemnona. Król Myken spuszcza wzrok. ,,Zabiłem jej rodzinę. Pozbawiłem ją ojczyzny. Zabrałem jej polowe życia...przez wojnę, której byłem jednym ze sprawców... Czyżbym miał wyrzuty sumienia?”
    Agamemnon potrząsa głową. ,,Nie uwiodłem Kasandry. Nie odeszła ze mną dobrowolnie.. musiałem wziąć ja siłą...Tak jak wziąłem Klitajmestrę...

    Scena 6
    -Pani, wróg się wdarł się do pałacu!- krzyczy dowódca straży do żony króla Tantalosa, Klitajmestry. Klitajmestra każe żołnierzom walczyć dalej. Z każdą sekundą odgłosy walki zbliżają się. Przed zabarykadowanymi pospiesznie drzwiami do sali tronowej stopi 12 wojowników. Nagle w drzwi uderzyło cos potężnego. Raz, drugi...
    -Próbują rozbić drzwi. Do mieczy- rzucił dowódca.
    Piastunka nowonarodzonego dziecka Klitajmestry mocniej przytuliła je piersi. Do komnaty wdarli się w końcu Mykeńczycy. Strażnicy Klitajmestry padają martwi jeden za drugim. Nagle piastunka zostaje przebita włócznia- a wraz z nią dziecko. Klitajmestra krzyczy histerycznie.. Patrzy bezradnie, jak ostatni z jej strażników pada martwy. Mężczyzna, który go zabił, podchodzi do niej. Spogląda na nią, i zdejmuje hełm. Klitajmestra patrzy na Agamemnona wzrokiem pełnym cierpienia. Nie roni jednakże żadnej łzy.
    -Witaj, Klitajmestro- powiedział- Witaj...ma przyszła żono...


    Scena 7

    Ajgistos leży z Klitajmestrą na łóżku. Całują się. Klitajmestra kładzie głowę na piersi Ajgistosa, i mówi:
    -Agamemnon powraca...przeżył wojnę...Boje się o nas ...
    Ajgistos patrzy jej głęboko w oczy:
    -Czekam z niecierpliwością na jego powrót.
    Klitajmestra przygląda mu się baczniej:
    -Wiec jednak chcesz go zabić....
    -A ty nie ?-odpowiada jej Ajgistos
    Klitajmestra milczy.
    Ajgistos całuje ją raz jeszcze, i z ponurym głosem przepełnionym nienawiścią mówi:
    -Nareszcie ujawnimy się....Nareszcie zemścimy się...

    Scena 8
    Ajgistos siada na drodze. Obok niego przechodzi jakiś staruszek. Staruszek zatrzymuje się i rozpoczyna rozmowę z Ajgistosem.. Staruszek mówi mu, ze widzi w nim wiele nienawiści. Ajgistos odpowiada natychmiast, ze teraz tylko żyje dla nienawiści. Dziadek patrzy prosto w oczy Ajgistosa, i pyta się jak ten chce się zemścić. Młodszy mężczyzna gniewnie odpowiada, ze uwiedzie kobietę swego wroga a potem zabije go... Staruszek przemienia się nagle w Hermesa- bożego posłańca. Ajgistos wpatruje się w niego jak zahipnotyzowany. Hermes ostrzega go, by zrezygnował z zemsty- jeśli jej dokona, czekają go odmęty Tartataru. Po wypowiedzeniu tych słów Hermes znika...


    Scena 9
    Agamemnon szlifuje swój miecz. Zastanawia się w myślach, czy jeszcze kiedyś go użyje.,, Po każdej wojnie się tak zastanawiam...do licha, nawet nie mogę ich zliczyć”. Spogląda na Kasandrę, wpatrzoną w horyzont, i mina mu rzednie. ,,Czy naprawdę odczuwam żal? Co się ze mną dzieje.” Kasandra odwraca się i patrzy mu prosto w oczy. Mykeńczyk wytrzymuje sile spojrzenia branki. ,,Na bogów, jest mi jej żal...Żal mi córki swych wrogów...A to wszystko przez jedna kobietę...”

    Scena 10
    Dwaj strażnicy stojący przed bramą dyskutują o spędzonym dniu, a także o gościu, królewiczu trojańskim Parysie, który podczas nieobecności króla Menelaosa nie odstępuje królowej Heleny na krok. Nagle jeden ze strażników pada na ziemie. Z jego pleców wystaje nóż. Chwile później drugi także leży na ziemi- z nożem w gardle. 5 mężczyzn skrada się do pałacu. Jeden z nich wchodzi do środka. Czwórka mężczyzn bacznie obserwuje teren. Nagle słyszą rozmowę dwóch osób zbliżających się do nich. Mężczyźni ukrywają się za rogiem, czekając aż mężczyźni przejdą dwa 2 metry dalej, i atakują. Rękoma zasłaniają usta strażników i podrzynają im gardła. Nagle z pałacu wychodzi piąty mężczyzna, w towarzystwie młodego, przystojnego człowieka i niewyobrażalnie pięknej kobiety. Kobieta z przerażeniem patrzy na ciała martwych strażników. ,,Parysie- szepcze-czy to było konieczne?” Parys spogląda na nią ze smutkiem: ,,Niestety, Heleno, miłość wymaga poświęceń...”

    Scena 11
    Ajgistos stoi na brzegu morza. Wpatruje się w horyzont. ,,Kiedy przybędziesz, Agamemnonie- mówi w myślach- Czekam na ciebie. Uwiodłem twa żonę, synu przeklętego Atreusa. Uwiodłem twa żonę. Teraz tylko czekam na twa śmierć...zadaną co z mych rąk...”

    Scena 12
    Ajgistos spokojnym krokiem idzie po rynku jakiegoś miasta, gdy nagle wpada na niego jakiś młody człowiek, omalże go nie przewracając. ,,Gdzie się tak spieszysz, chłopcze?” pyta Ajgistos chłopaka, jednocześnie trzymając go za rękę, aby ten nie uciekł. ,,Nie wiesz, ze starszym trzeba okazywać szacunek, a wbieganie na nich nie jest oznaką szacunku, tylko obrazą ?.” Przestraszony młodzik zaczyna szybko mówić .,,Wybacz mi panie, lecz biegnę ile sil mam nogach do domu, powiadomić mych braci, ze królewicz Parys z Troi, przeklęte jego imię po stokroć, porwał królową Helenę ze Sparty. ,,Co zrobił?” Spytał Ajgistos. ,,Porwał królewnę Helenę”- powtórzył młodzik- ,,Król Sparty, Menelaos wzywa do wojny. Już zewsząd ściągają wojownicy. Moi bracia na pewno wyruszą na tą wojnę. Będzie nami dowodził wielki wódz, Agamemnon!” Ajgistos puszczał młodzika, który jeszcze raz przeprasza za niezdarność, i biegnie dalej.

    Scena 13
    Agamemnon leży na pokładzie swego okrętu, i wpatruje się w gwiazdy. ,,Za dwa dni dobijemy do wybrzeży mego królestwa”- pomyślał- ,,Do domu. Opuściłem ten dom ponad 10 lat temu...a teraz do niego wracam...czy jednak mój powrót okupie równie krwawo jak wyjazd?”

    Scena 14
    Agamemnon idzie za starym człowiekiem, na rękach niosąc młodą dziewczynę. ,,Ojcze, gdzie idziemy- pyta się dziewczynka. ,,Niedaleko, Ifigenio- odpowiada jej łamiącym się głosem Agamemnon. Starszy mężczyzna staje przy ołtarzu, i spogląda się na swego towarzysza. ,,Jesteś gotów, królu?” Agamemnon patrzy się najpierw na Ifigenie, która jakimś cudem zasnęła, a potem na kapłana.,, Nigdy nie będę, Kalchasie”- mówi ciężko- ,,Weź ja...i rób swą powinność...” Kalchas bierze dziewczynę z rąk króla i kładzie ją na ołtarzu. Kapłan podnosi wysoko nóź. Agamemnon zakrywa twarz płaszczem ,,Córko...przebacz mi...-wyszeptuje.”

    Scena 15
    Ajgistos patrzy przez okno swej komnaty. Wchodzi służąca, i mówi, ze jej pani zaprasza go na obiad, po czym wychodzi. Ajgistos patrzy na Mykeny. ,,Klitajmestra” - mówi cicho z niesmakiem- ,,O Bogowie, jaka jest to głupia kobieta. Uwiodłem ja bez problemu, codziennie mowie ze ją kocham...codziennie ją okłamuje...” Odwraca się od okna,, Dla ciebie, Agamemnonie, jestem gotów kłamać samym Bogom”

    Scena 16
    Klitajmestra siedzi na tronie. Dwóch strażników wprowadza mężczyznę w kapturze. Klitajmestra wpatruje się niego i mówi: ,,Przybyszu, twe dary spodobały mi się. Zdecydowałam więc udzielić tobie audiencji”. Człowiek w kapturze nie podniósł głowy. ,,Pani-chciałbym z tobą porozmawiać na osobności” Królowa patrzy przez chwile na przybysza w skupieniu. ,,Opuście sale.” Strażnicy bez słowa wychodzą. ,,A wiec czego chciałeś, przybyszu”- pyta zakapturzonego mężczyzny”. Mężczyzna zdejmuje kaptur i spogląda Klitajmestrze prosto w oczy. ,,Tego samego co ty, królowo”- mówi Ajgistos.”

    Scena 17
    Ośmiu mężczyzn stoi w kręgu. W środku tego kręgu dwóch mężczyzn zażarcie się kłóci. Przez krąg przedziera się Agamemnon. ,,Co tu się dzieje!”- krzyczy król Myken.. Obaj mężczyźni natychmiast przestają się kłócić, za to zaczynają jednocześnie mówić do swego władcy. Agamemnon ich uspokaja., i pyta się jednego z nich, co się dokładnie stało. Dowiaduje się, ze drugi uczestnik kłótni rozpowiada, że jego żona na pewno go zdradza. Agamemnon rozkazuje wychłostać pierwszego, odwraca się i odchodzi. Nagle obok niego staje Kasandra, i spogląda mu prosto w oczy. Agamemnon zaczyna do niej mówić: ,,Kobiety są wszystkiemu winne. Przez kobietę wybuchła wojna. To kobietę musiałem poświęcić, aby na ta wojnę wyruszyć. To przez kobietę omal tej wojny nie przegrałem...”

    Scena 18
    Setki mężczyzn zebrało się przy gigantycznych ogniskach. Młody mężczyzna, o niewieściej urodzie, przemawia do zebranych wojowników. W pewnym momencie mówi:
    ,,Agamemnon jest winny naszym porażkom i tej oto zarazie. Sam Appolo mści się na nas za naszą zdradę. Niechaj Agamemnon odda Chryzesowi, kapłanowi Appolla, jego córkę” Mężczyźni wydają pomruk aprobaty, po tym głos zabieram król Myken. ,,Stanie się jak zechcesz, Achillesie, synu Peleusa. Oddam moja brankę...lecz w zamian za to ty oddasz mi Brezydie, swoją niewolnice!” Achilles patrzy na niego zdumionym wzrokiem ,,Nie oddam ci jej” Agamemnon spogląda na niego wyniośle. ,,Musisz mi ją oddać, gdyż taka jest wola moja, Agamemnona, syna Atreusa, wodza tej wyprawy” Chwila ciszy- Achilles z sykiem wypuszcza powietrze ,,Niech ci będzie, synu Atreusa. Oddam ci moją brankę...ale nie licz na mój udział w walce” Przez tłum przebiega słowo ,,przepowiednia” Agamemnon mierzy się wzrokiem z Achillesem. ,,Niech i tak będzie”

    Scena 19
    Ajgistos siedzi w swej komnacie. Otwierają się drzwi i wchodzi przez nie starszy mężczyzna. ,,Panie mój-dyszy- okręt króla na horyzoncie” Ajgistos bez słowa wyjmuje sakiewkę i rzuca ja posłańcowi. Tamten ze słowami podziękowanie wychodzi z pomieszczenia. ,,A wiec dziś, Agamemnonie, moja zemsta się dopełni.” Ajgistos wstaje i podchodzi do okna. ,,Tak, Agamemnonie...nawet groźby Hermesa nie cofną mego zamiaru...”

    Scena 20
    Ajgistos ćwiczy fechtunek. Używa do tego miecza swego ojca ( tego samego, którym zabił Atreusa) . Odzywa się pewien glos. ,,Nieźle ci idzie Ajgistosie.” Mężczyzna staje nieruchomo, po chwili chowa miecz do pochwy, odwraca się, i przemawia. ,,Milo znów cię widzieć, bogu Hermesie, wysłanniku Bogów” ,,Zeus jest ci łaskawy synu Tyestesa. Dlatego wysłał mnie z ostrzeżeniem- nie mścij się na synu Atreusa.” Ajgistos wpatruje się w Hermesa ,,Agamemnon umrze...i to z mojej ręki. Nic nie dowiedzie mnie od tego zamiaru.” ,,Nawet to że syn twego wroga pomści jego śmierć” ,,Nawet to”- odpowiada Ajgistos ,,Nawet to, ze przez ten czyn trafisz w czeluście Tartaru? Ajgistos wzdryga się, lecz po chwili potrząsa głową i mówi: ,,Jeśli taka cenę muszę zapłacić...niech tak będzie...” Hermes patrzy na niego długo ,,Obaj jesteście do siebie podobni. Ty i Agamemnon. On tez by to zrobił na twym miejscu... Obaj jesteście odważni, pomysłowi...i beznadziejnie głupi. Co nie znaczy jednak- dodał- ze nie godni szacunku...nawet ze strony Bogów” Po tych słowach Hermes znika.

    Scena 21
    Przy brzegu słudzy Agamemnona rozładowują statek. Agamemnon podchodzi do Kasandry ,,Niedługo będziemy w Mykenach- mówi- Tam zobaczysz twój nowy dwór i...”-Agamemnon przerywa widząc ból w oczach dziewczyny. Opuszcza głowę w dół ,,Jej nowy dwór”- pomyślał...,,Jej stary spaliłem osobiście. Może nawet nie udałoby mi się go zniszczyć, gdyby nie król Itaki...
    Scena 22
    Noc, kilku mężczyzn stoi wokół ogniska. ,,Jest to jedyne wyjście- mówi wysoki, ciemnowłosy mężczyzna. ,,Jest to wyjście tchórza, Odyseuszu- nie ustępuje mężczyzna niezwykle podobny do Agamemnona. ,,Nie- jest to po prostu użycie sprytu. Przez 10 lat walczyliśmy jak lwy-teraz będziemy walczyć się jak lisy” ,,To niedorzeczność”- odparł Menelaos- ,,Agamemnonie, przemów Odyseuszowi do rozsądku”
    Agamemnon spojrzał najpierw na króla Itaki, potem na Menelaosa, potem na innych zebranych wokół ognia. ,,Większość z nich spotkałem po raz pierwszy na tej wyprawie- uświadomił sobie- Wtedy wszyscy byli młodzi, pełni życia... a teraz...po 10 latach...ich twarze są zmarszczone, wokół warg tworzy się cienka linia, od 10 lat zaciskania zębów...Nie wiedza, co się dzieje z ich rodzinami...” Agamemnon wstaje i zaczyna przemawiać. ,, 10 lat temu, Menelaosie, zgodziłbym się z tobą bez wahania. Ale...czas nas zmienił. Odyseuszu, wytłumacz jeszcze raz swój plan...Czas skończyć te wojnę....”

    Scena 23
    Ajgistos stał w swej komnacie. ,,Za parę minut przybędzie tu syn Atreusa...którego pozbawię życia mieczem, którym zabiłem jego ojca” Ajgistos wyjmuje miecz z pochwy, i bacznie mu się przygląda. ,,Pamiętam jak”—zaczyna w myślach. ,,Nie”- dodaje na glos- ,,Żadnych więcej wspomnień...”

    Scena 24
    Agamemnon wraz ze swoją świtą przybywa do pałacu w Mykenach. Na powitanie wychodzi Klitajmestra wraz ze służbą. ,,Witaj, mój mężu- mówi do Agamemnona. Obdarza Kasandrę jedynie przelotnym spojrzeniem. Przygotowałam już ci kąpiel, mój panie. Po niej będzie uczta.” Agamemnon spogląda na Kasandrę, i nakazuje sługom umieszczenie jej w jego komnatach. Klitajmestra patrzy się na niego nienawistnym wzrokiem. Agamemnon odwzajemnia jej spojrzenie. ,,Może odesłać Klitajmestrę?” -zastawania się- ,,Nigdy jej nie kochałem...natomiast z Kasandrą to coś innego...”

    Scena 25
    Agamemnon wchodzi owinięty ręcznikiem do łaźni. Zanurza się wodzie.




    Scena 26
    ,,Teraz nadszedł właściwy moment... ,,Chodźmy Ajgistosie”- mówi Klitajmestra –,,Ruszajmy”.
    ,,O bogowie”- myśli Ajgistos- ,,Jak ja gardzę tą kobietą...jednak już niedługo przestanie być mi potrzebna...”

    Scena 27
    Agamemnon słyszy kroki. Wychodzi z wanny, i owija się ręcznikiem. ,,Klitajmestro, czy to ty?”- woła. ,,Tak, mój mężu, przyjdź do mnie” Król Myken wychodzi za filar, i widzi Ajgistosa. Ajgistos wbija swój miecz w brzuch Agamemnona...po czym wyjmuje goi robi to raz jeszcze. Agamemnon wyszeptuje ,,Stało się” a stojąca obok Klitajmestra odcina swemu mężowi głowę toporem. Ajgistos patrzy na nią wstrząśnięty. Klitajmestra wydaje się nie zwracać na to uwagi- szepcze jedynie złowrogo imię ,,Kasandra” i opuszcza komnatę.

    Scena 28
    Ajgistos stoi z ociekającym krwią mieczem w ręku nad ciałem Agamemnona. Patrzy wstrząśnięty na swój czyn. Nagle słyszy dobrze znany głos. ,,Na to czekałeś, synu Tyestesa. W końcu dokonałeś zemsty. Powiedz mi, czy było warto. Ja, Bóg Olimpijski, pytam się ciebie śmiertelnika, czy warto poświęcać całe swe życie nienawiści, zemście? Powiedz mi, jak ona smakuje...po tylu latach.” Ajgistos odwraca się powoli i patrzy Hermesowi prosto w oczy. ,,Hermesie...zostaw mnie...samego”- mówi drżącym głosem. Hermes na chwile spuszcza wzrok, chwile później jednakże znów wpatruje się w mężczyznę. ,, Nie masz wiec już szacunku dla Bogów, Ajgistosie? To nie oni zabili Agamemnona- tylko ty. Nie obwiniaj nas za to...Nawet my nie możemy sterować waszym losem. Przyszłość jest w ciągłym ruchu, Ajgistosie...Ci co za nią nie nadążają, doświadczają jej z daleka...A ci, co stoją jej na drodze, nie zobaczą żadnej przyszłości...Wy, ludzie, jesteście zaiste niezwykłymi istotami...Musze cię opuścić Ajgistosie, synu Tyestesa, królu Myken. Wątpię abyśmy się jeszcze kiedyś spotkali.” Ajgistos nie odzywa się...Spogląda na swój miecz, a potem na ciało Agamemnona. Nagle słychać krzyk, kobiecy krzyk , pełen agonii... ,,Tak”- mówi cicho Hermes, słysząc krzyk, i patrząc na ciało Agamemnona. Po chwili podnosi wzrok na Ajgistosa, skłania delikatnie głowę i mówi: ,,Niech...żyje...król!”

    I jak odczucuia? Niektore kwesitie brzmią znajomo, nie sądzicie?



















    LINK
  • Troja

    Lord Sidious 2004-05-16 13:02:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2026-07-21

    Skąd: Wrocław

    Moze tym razem nie walnę recki, acz chciałoby się, postaram się streścić, swoje opinie.
    Film niestety jest trochę za długi, początek przez to trochę się wlecze :/ - ale to nic, bo sprawia on wrażenie, ze chce być czymś więcej niż obrazem bitwy o Troję... Ta cała reszta w sumei mu niestety słabo wychodzi, dobrze, że Petersen szybko się reflektuje co chce kręcić. POtem jest już ok, pod warunkiem, że ktoś lubi ten typ kina.
    Bitwy nie są ani tak patetyczne, ani tak megaspekatakularne jak w Powrocie Króla, ale co najważniejsze, są o wiele bardziej dopracowane. Wszystko ma swój cel, a także efekty są ŚWIENIE wkomponowane i bardzo dopieszczone. To plus. Petersen pozostawia w tyle Jacksona, ktory chyba nie wiedział co chciał pokazać.
    Aktorzy - to bardzo duży plus filmu. Wspaniałą kreacja dawno niewidzianego w wielkim i spektakularnym kinie Petera O`Toole`a, no i Eric Bana jako Hektor... Cóż, chyba po Hulku zbyt go zaszufladkowałem, więc tu byłem mile zaskoczony.
    Swoja drogą Brad Pitt też nieźle wypadł, ale chyba w scenariuszu Achilles był taki sobie po prostu .
    Jeszcze nieszczęsny Parys i Orlando Bloom w tej roli - świetnie odegrał scenę tchórzostwa, ale pod koniec nieptorzebnie mu łuk dali - sprawiał wrazęnie jakby powtarzał miny z Władcy.
    No i Dorme (Rose Byrne) mogła sobie pograć trochę .. też płakała, ale juz nie tak jak w AOTC.
    Wtąpą filmu niestety jest muzyka. James Horner wyjątkowo się nie popisał.. muza jest po prostu nijaka, niezapadająca w ucho itp.

    Generalnie film dobrze zrobiony, ale chyba nic poza tym . Petersen to doskonały rzemieślnik, acz do artyzmu czasem mu bardzo daleko. Troja tylko w tym mnie upewnia.

    LINK
    • Chociaż

      Kolarz 2004-05-16 19:42:00

      Kolarz

      avek

      Rejestracja: 2001-11-16

      Ostatnia wizyta: 2008-02-03

      Skąd: Poznań - Coronet City

      jedna sensowna opinia...

      LINK
    • Re: Troja

      Lord Sidious 2026-07-20 18:59:48

      Lord Sidious

      avek

      Rejestracja: 2001-09-05

      Ostatnia wizyta: 2026-07-21

      Skąd: Wrocław

      tak szykując się do "Odysei" wróciłem do "Troi" po 22 latach . I wiele moja opinia się nie zmieniła. Choć doceniam z perspektywy czasu mnogość praktycznych efektów i dobre użycie CGI. Efekt jest taki, że ten film się nie zestarzał tak bardzo. Dalej przeszkadza mi tu trochę zbyt dynamiczna kamera i uciekanie od walk na wielką skalę, na rzecz starć bohaterów. Zdecydowanie tutaj Ridley Scott (przede wszystkim w "Królestwie Niebieskim") robi złą robotę Petersenowi, ale również jak popatrzę sobie na "Dziesięcioro przykazań", to nie ta skala. Oblężenie jest, ale istotą jest aktorstwo i dalej mi się tu podoba Bana jako Hektor, w dużej mierze ciągnie ten film.

      Na początku filmu myślałem, że niepotrzebnie do niego wracam. Tam dalej coś nie leży, potem się rozkręca. Ale to co się na pewno zmieniło na plus to obsada. Sporo mniej znanych nazwisk wówczas się wybiło.

      LINK
  • Zgadzam sie

    Usunięty 2004-05-16 19:07:00

    Usunięty

    avek

    Rejestracja: 2005-01-01

    Ostatnia wizyta: 2005-01-01

    Skąd:

    Zgadzam sie calkowicie. Ten film to totalny gniot. Poszlam na niego z mysla o krytyce historycznej, ale byl tak ogolnikowy, ze nie bylo pod tym wzgledem co krytykowac. O malo na nim z nudow nie zasnelam...

    LINK
  • Niedawno wróciłem z kina

    cobo 2004-05-17 16:35:00

    cobo

    avek

    Rejestracja: 2003-01-21

    Ostatnia wizyta: 2016-03-10

    Skąd: Miechów

    I spodziewałem się czegoś lepszego. Podobało mi się tylko kilka scen ale to jest za mało. Muzyka nie wpadająca w ucho. To nie to samo co w Gladiatorze. Oceniając aktorów to najbardziej podobałą mi się rola Hektora. Achillers jakiś taki dziwny, bez wyrazu. Taki najemnik. Ale mino tego nawet fajnie zrobili jego śmierć.
    Ogólnie rzecz biorąc może być. oceniam na 3-.
    Mogłem lepiej wydać te pieniądze, które poszły na bilet.

    Pozdrawiam

    LINK
  • moja opinia

    twardy 2004-05-22 10:03:00

    twardy

    avek

    Rejestracja: 2002-07-16

    Ostatnia wizyta: 2012-02-07

    Skąd: Wrocław

    Bylem na filmie i wyrazam moja opinie:
    Muzyka - spodziewalem sie po Hornerze o wiele lepszej muzyki...
    Sam film to w miare realistyczne przedstawienie konfliktu , wkoncu Homer pododawal bogow co mi nie pasuje, bo jak super stwierdzil Hektor w filmie gdzie jest appolo jak zostal jego pomnik zniszczony...
    dla mnie jest to celowe wkoncu to jest Troya nie illiada, co ja uwazam ze duzy plus...
    Ten film pokazuje dla mnie jak rozne powodu maja ludzie do wojny, agememnon - chce byc najwiekszym wodzem, hektor - walczy w obronie ojczyzny, achilles - slawa, odyseusz - bo zawsze gdzies jest interes,,,, ale laczy ich jedna rzecz nigdy nie uciekna od ceny jaka niesie ze soba wojna , smierc i zniszczenie.....
    te film troche przypomina mi Okret w ktorym pokazana jest wojna w ktorej nie ma zadnego zwyciescy, bo wszyscy w jakis sposob przegrywaja...
    Gra - swietny Bana i Achilles spoko.... nbardzo podobal mi sie tez Odysseusz...

    Lord Bart - jak chodzi o achillesa to sie z Toba nie zgodze, na polskim wlasnie achilles byl negatywnie przedstawiony w illiadzie, to on poklucil sie z /agammnonem i nie chcial walczyc, a zbeszczeszczenie zwlok Hektora to najbardziej pokazuje jego prawdziwa nature,,,, mordercy

    Ogolnie film mi sie podobal i polecam Wam Go...

    LINK
    • Re: moja opinia

      Lord Bart 2004-05-22 13:51:00

      Lord Bart

      avek

      Rejestracja: 2004-01-20

      Ostatnia wizyta: 2021-09-13

      Skąd: Warszawa

      twardy napisał:
      na polskim wlasnie achilles byl negatywnie przedstawiony w illiadzie, to on poklucil sie z /agammnonem i nie chcial walczyc
      -----------
      Na polskim?? aaa na lekcji języka.... wiesz ja tam wiem ja Grecy go sobie wyobrażają a to je chyba ważniejsze niz widzimisie Polaków

      LINK
      • ja

        twardy 2004-05-23 13:06:00

        twardy

        avek

        Rejestracja: 2002-07-16

        Ostatnia wizyta: 2012-02-07

        Skąd: Wrocław

        podaja przyklady ewidentne ze byl on postacia samolubna i nie szlachetna a Ty narazie nic nie przedstawiles.
        To jeszcze raz dam Ci je:
        1 Zbeszczescil cialo Hektora
        2. Poklocenie sie z Agememnonem co spowodowalo smierc Patroklosa, przeduzenie wojny i wieksze ofiary w armii greckiej
        3. Jak sie nie myle to jak zranil Hektora to sie z nim bawil zeby pokazac innym jaki jest dobry....

        To nie sa widzimisie polakow tylko fakty, chyba ze czytales Iliade w grece i lepiej to przetlumaczyles...

        LINK
        • podałem

          Lord Bart 2004-05-23 13:58:00

          Lord Bart

          avek

          Rejestracja: 2004-01-20

          Ostatnia wizyta: 2021-09-13

          Skąd: Warszawa

          fakty w opisie filmu ale:
          1.tak to prawda
          2.też prawda
          3.to też
          Jednak cierpiał bardzo po stracie przyjaciela i zemsta przesłoniła mu trzeźwość myślenia.
          Czytałem Iliadę całą parokrotnie, różne tłumaczenia.
          Jednak najbardziej skłaniam sie do opowieści greckiego przewodnika oprowadzającego nas po Atenach.... szkoda że ne byłem w samej Troi.

          LINK
          • dlatego

            twardy 2004-05-23 14:04:00

            twardy

            avek

            Rejestracja: 2002-07-16

            Ostatnia wizyta: 2012-02-07

            Skąd: Wrocław

            w filmie jest pokazna zmiana u Achilesa....
            a tez nie moze byc wytlumaczeniem ze umarl przyjaciel....... a po drugie mi sie wydaje ze jednak w filmie Achiless zostal przedstawiony w miare dobrym swietle.....

            LINK
            • cięzko

              Lord Bart 2004-05-23 14:20:00

              Lord Bart

              avek

              Rejestracja: 2004-01-20

              Ostatnia wizyta: 2021-09-13

              Skąd: Warszawa

              jest nam pojąć jak ludzie tamtych epok podchodzili do przyjaźni i sojuszy.... ale Achilles był uosobieniem cech idealnego i szlachetnego wojownika.. ta zas dziwna wojna, ni to o kobietę ni to o wpływy, wypaczyła umysły wielu wojowników.

              LINK
  • Ja bym jeszcze...

    Yako 2004-05-22 15:40:00

    Yako

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2012-02-10

    Skąd: Warszawa

    Ja bym jeszcze do tych zarzutów dodał samego Hektora - z tego co ja pamietam z Illiady to byl to "wieli [posturą] wojownik - a na filmie to jakis chuderlak"
    W wiekszosci sie z zarzutami zgadzam, dodam jeszcze tylko ze w filmie zapomniano o tym, że oblezenie troi trwalo 10 LAT!!!! a nie 14 - 15 dni. (tak wyliczylem z filmu w tym 12 dni pokoju na zbudowanie konia). Poza tym rewelacyjny Sean Bean jako Odyseusz... Smialem sie, bo jego hełm był taki... mocno Rzymski.
    Nie zmienia to faktu, że na film szedlem JAK na amerykanska produkcje i nie spodziewajac sie jakiegos szczegolnego nawiazania do Illiady. Najbardziej mnie dobily wszystkie role żenskie, Helena, żona Hektora i ta kapłanka Apolla (uciekło mi imie)... wszystkie siedzialy i plakaly albo krzyczaly "Nie rob tego".... Plytkie i zalosne.
    Niektóre ujęcia bitewne - jakbym żywcem widział batalie a Władcy Pierscieni... Tylko ze te w Lotr byly jednak lepsze i lapaly za serce - tutaj jakos tego nie czulem...
    Troja dostaje u mnie 3- - z duzym minusem....

    LINK
    • ale

      twardy 2004-05-23 12:59:00

      twardy

      avek

      Rejestracja: 2002-07-16

      Ostatnia wizyta: 2012-02-07

      Skąd: Wrocław

      oblezenie troi jak mowilem nie moglo trwac 10 lat to jest nie prawda, miasto nie moglo miec zapasow na tyle czasu, to musiala byc cala kampania a nie jedno oblzezenie... w koncu Troya to bylo stolica panstwa a nie tylko jedno miasto..

      LINK
      • Nie no oczywiscie...

        Yako 2004-05-23 14:20:00

        Yako

        avek

        Rejestracja: 2002-01-06

        Ostatnia wizyta: 2012-02-10

        Skąd: Warszawa

        Bylo to tak, ze Grecy hasali sobie po tertenach panstwa trojanskiego. A przybywajace do Troi posilki (m.in Amazonek) dowodza, ze oblezenie to nie bylo oblezenie w sredniowiecznym tego slowa znaczeniu.
        Poza tym, w starozytnosci atak na miasto oznaczal atak na brame. Swiadcza o tym wykopaliska w Mykenach - brama byla oflankowana przez wieze i móry - widac to zreszta doskonale na filmie Petersena.
        Nie zmienia to faktu, ze wojna obleznicza i branie miasta glodem to wymysl zdaje sie rzymski. Zatem oczywiscie wojna trojanska to nie bylo 10 lat kiedy grecy siedziali pod murami.
        POza tym - ktos wyzej napisal, ze do prob pojednania miedzy Parysem a Agamemnonem nie dochodzilo. Historyczne zrodla wskazuja, ze conajmniej kilkukrotnie próbowano rozmow pokojowych. Czy Hektor zabił Agamemnona - tego niestety nie wiem.

        LINK
        • kilak uwag

          twardy 2004-05-23 14:33:00

          twardy

          avek

          Rejestracja: 2002-07-16

          Ostatnia wizyta: 2012-02-07

          Skąd: Wrocław

          1. Branie na glod to jedna z najstarszych metod zdobycia miasta, tak zostaly zdobyte ateny przez sparte... oblezenie polegalo na calkowitym odcieciu miasta od posilkow wojskowych i zwynosci, nekaniu czestymi atakami...
          2. Jako najslabsze miejsce byla dlatego atakowane
          3. Zgadzam sie do jednego walka pod troja kompletnie zle zostala przedstawiona, poniewaz oboz grecki powinien byc lepiej obwarowany,
          nie zostali by na dole, tylko szukali jakiegos wzgorza (lepiej sie broni), po drugie otoczyli by Troye, zbudowali machiny obleznicze itp..
          4. Pierwszymi mistrzami oblegania miast byli grecy, armia rzymska nawet sciagala strategow z grecji...
          5. nie bylo w starozytnosci miata nie do zdobycia... tylko trzeba uzyc odpowiednie srodki

          LINK
  • I jeszcze jedno

    Yako 2004-05-22 19:54:00

    Yako

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2012-02-10

    Skąd: Warszawa

    Sprawdzwilem jak to bylo ze smiecia Achillesa. (a zrodla mam dobre - mitologia Kubiaka)
    Wedlug jednej wersji, to Parys postrzelil Achillesa w piete - czyli sie wszystko zgadza, a wg. drugiej wersji - to Apollo postrzelil Achillesa.

    Niemniej jednak, okazuje sie ze tutaj film troja jest zgodny przynajmniej z jedna wersja Illiady.

    LINK
  • moja opinia

    Anor 2004-05-23 22:07:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    MUZYKA. Nie zwróciłęm spejalnie na nią uwagi co musi świadczyć ze była przeciętna, ale na tylko OK ze nie przeszkadzała

    EKRANIZACJA - NIE. Dla mnie bardzo wazne jest to co psiał twardy ze to Troya a NIe ekranizacja Illiady. To jest punkt wyjścia do oceny filmu. Bo gdyby byłą rzeczywisće ekranizacja to film byłby mocno niezgodny z ogrinałem. Jednak wydaje mis ie ze zmiany jakie poczyniono w filmie służą jemu i przedstawiają wersję bardziej przyziemską, gdzie mniej jest bogów ich iongerencji i basniowości tak charakterystycznej dla Homera i mitologii. Jeśli traktować rzeczywiosće Troję jako film na pdostawie Illiady a nie ekreznizację konfliktu to ocena filmu jest mocno podwyższona.

    Ogółnie na film poszedłem dla rozrywki którą on mi jak najbardziej zaoferował, nie był to poziom Walecznego Serca czy nawet Gladiatora, ale nie narzekam. Podobała mi się bardzo gra aktorów szczególnie Bana. Zresztą wszyscy grali swoje role dość dobrze mówię o facetach... no bo kobitki to inna kwestia.. Helena była po to bo była łądna i taka bnyła jej funkcja sam to powiiedział Petersen. Mimo ze nie prepadam z Bloomem to trzeba powiedzieć ze idelanie pasował do roli Parysa, takiego ładniutkiego rozkapryszonego lowelaska..

    WALKI Najbrdziej podobały mi sie ejdnak walki a szczegó.llnie osobiste potyczki Achilla... ach ta jego technika z wyskokiem... super pomysł. Mimo to wydaje mi sie ze walka z Hektorem byłą trochę słaba, mogliby coś jeszcze dodać.

    DŁUGOSĆ. Mam jednak zarzut do długości filmu a raczej do tego ze się dłużył! Nie wiem czy wy też to odczuliscie ale były momenty ze film tochę przynudza... Co chwila to palenie na stosach, jakieś takie momenty co miałyby być niby pompatyczne a takkie nie są...

    Co do kwestii długfości wojny to powiem, ze abrdzo dobrze ze zrobili jak zrobili, dlatego ze tak jak mówi twardy dodaje to realności i dynamiki, nie wiem jakby sobie miał reżyser poradzić z przedstawieniem 10 letnejj walki o miasto...?

    Na koniec powiem zę jestem zadowolony ze sie wybrałem film według mojego mniemamnia dostaje 4

    LINK
  • Muzyka

    Yako 2004-05-23 22:24:00

    Yako

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2012-02-10

    Skąd: Warszawa

    Wlasnie sobie slucham Soundtracku z Troi i powiem tak. nie zła, aczkolwiek muzyka Hornera z Titanica czy Apollo 13 bardzij na mnie oddzialywala podczas kiedy sluchalem jej "bez filmu". Najlepszy moment muzyki to ta która towarzyszy pojedynkowi Hektora z Achillesem (hehe na filmie bardzo mi sie podoba wymowa tego imenia Akilis` - zupełnie jak Tajt`anik ) - same bębny - niezłe niezłe.
    Najgorszy motyw to niestety to co towarzyszy napisom. Zazwyczaj w filmach jest tak, że to co słyszymy "do napisów" jest najlepsze i jest jaby kwintesencją watków muzycznych z całego filmu. W troi iestety mamy jakąś pioseneczkę w której co prawda przewijają się wątki dźwiękowe z filmu, ale piosenka jest jakaś taka ckliwa... nie wsłuchiwałem się w słowa, ale brzmią one jakoś tak "durnie".
    Muzyka z troi ma u mnie mocne 3+.

    LINK
    • Akillis

      Anor 2004-05-24 00:55:00

      Anor

      avek

      Rejestracja: 2003-01-09

      Ostatnia wizyta: 2023-05-17

      Skąd: Chyby

      Też mi się bardzo podoba, z takim naciskiem na to k jakze popularne w języku angielskim

      Ale mam pytanie skoro dąłeś filmowi 3+ za muze, a w generlanej ocenie 3 z dwoma -, to gdzieś musiał dostac niezłego `papcia` zeby wszyło na tę średnią

      LINK
  • Nie nie...

    Yako 2004-05-24 01:55:00

    Yako

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2012-02-10

    Skąd: Warszawa

    Ja oceniam każda z rzeczy osobno i nie patrze na srednia. po rpostu skoro film ma 3 z dwoma minusami a muza 3+ to znaczy to tylko tyle ze film jako taki jest kiepski. Nie wyciagaj sredniej anorku, bo to nie ma sansu. Trzeba powiedziec lepiej, ze moja ocena filmu oscyluje w okolicach 3. a skoro chcesz zebym jeszcze dolozyl jakas ocenke, to niech to bedzie 4+ za efekty.

    LINK
  • Achilles

    Andaral 2004-05-24 03:18:00

    Andaral

    avek

    Rejestracja: 2001-09-04

    Ostatnia wizyta: 2011-11-10

    Skąd: Warszawa

    Jak przeczytalem ze BP wcieli sie w postac Achillesa, to malo z fotela nie wypadlem - Achilles blondyn - Buuuuuuuuuuuu !!! Ide chyba w ten piatek lub sobote, o ile nie bede pracowal bo w niedziele wlasnie to robie No i oczywiscie jak widze scene z flota to normalnie Alianci podczas ladowania w Normandii nie mieli tyle statkow !!?? Qr... Holliwood

    PS. w Gazecie napisali TROJA minus , dobre bo miekkie i nie trzeba grysc !!! <pifko>

    LINK
    • ale

      twardy 2004-05-24 09:41:00

      twardy

      avek

      Rejestracja: 2002-07-16

      Ostatnia wizyta: 2012-02-07

      Skąd: Wrocław

      Achiles byl blondynem z prostej przyczyny, w starozytnosci grecy byli blondynami i sniade cery mieli, dopiero pozniejszy naplyw ludnosci spowodowal ze grecy maja ciemne wlosy i ciemniejsza karnacje

      LINK
  • Lord Bart

    Andaral 2004-05-24 03:27:00

    Andaral

    avek

    Rejestracja: 2001-09-04

    Ostatnia wizyta: 2011-11-10

    Skąd: Warszawa

    świeta racja, chyle czola, ja kiedys interesowalem sie mitologia (jak kazdy chyba) ale wiele zapomialem, ale ja czytam to co napisales to chyba nie pojde.

    LINK
  • Zainteresowanie...

    Yako 2004-05-24 12:44:00

    Yako

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2012-02-10

    Skąd: Warszawa

    Ja natomiast interesowałem się kiedyś wojskowym aspektem starożytności - Grecji i Rzymu. Budowle, zbroje, broń, formacje.... w Troi tylko nieźle zrobili samo miasto, choć nie wiem skand w pustynnym krajobrazie znaleźli tyle kamienia żeby zbudować takie wielkie miasto jak na filmie. Taki error

    LINK
  • Troy

    Paweł 2004-05-29 10:37:00

    Paweł

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2013-03-31

    Skąd: Katowice

    Do mitów o Achillesie zaglądałem jakieś pięć lat temu - przed filmem do niech nie wróciłem.
    Ogólnie mówiąc film mi się spodobał. Fabuła nawet przypadła do gustu , aczkolwiek nie traktuję tego jak arcydzieło tylko film na weekend - kino rozrywkowe
    Sceny batalistyczne były dobre , ale czasem uderzały kiepskie zdjęcia. Moment , w którym walczył kuzyn Achillesa tak mnie zanudził , że po prostu patrzyłem "przez ekran" , a ponoć scena miała być uderzająca.
    Muzyka: tu bez rewelacji , dopiero na Forum wyczytałem , że robił ją James Horner - jak na jego poziom to dość średnio.
    W filmie podobała mi się jeszcze kolorystyka: lubię , gdy wszystko jest utrzymane w tym samym klimacie , bez żadnych skoków

    Aktorstwo świetne , ale miałbym zastrzeżenia do Erica Bany. Kiedy go widzę nasuwa mi się nieodparte skojarzenie z Jeanem Reno - niemal taki sam wyraz twarzy. Sprawia wrażenie bomby zegarowej. Jakby trzymał w sobie cały plik zdolności aktorskich , ale coś go hamowało przed ich użyciem.

    LINK
  • ciekawy artykuł

    Lord Bart 2004-05-29 18:39:00

    Lord Bart

    avek

    Rejestracja: 2004-01-20

    Ostatnia wizyta: 2021-09-13

    Skąd: Warszawa

    http://film.onet.pl/0,0,1166465,1,600,artykul.html o Troi. Polecam.

    LINK
  • Byłam

    Admirał Raiana Sivron 2004-05-29 19:46:00

    Admirał Raiana Sivron

    avek

    Rejestracja: 2004-05-01

    Ostatnia wizyta: 2008-12-22

    Skąd: Puławy

    wczoraj na Troi, dla mnie to czysty chłam.
    Nie to co SW..

    LINK
  • Bardzo

    Admirał Raiana Sivron 2004-05-29 19:57:00

    Admirał Raiana Sivron

    avek

    Rejestracja: 2004-05-01

    Ostatnia wizyta: 2008-12-22

    Skąd: Puławy

    mi miło Bart ..

    LINK
  • hiuhi

    Kisiel 2004-05-30 01:47:00

    Kisiel

    avek

    Rejestracja: 2002-11-05

    Ostatnia wizyta: 2010-09-15

    Skąd:

    eeee lipa! tylko Hektor fajny, a reszta jak z czegos do czegos i wogole bez sensu...

    LINK
  • Film jest niezły

    Kyle Katarn 2004-05-30 02:55:00

    Kyle Katarn

    avek

    Rejestracja: 2002-06-13

    Ostatnia wizyta: 2025-02-12

    Skąd: Pilchowice

    Demitologizacji się spodziewałem bo widziałem trailery z których już wynikało, że obetną Boskie interwencje więc nie rozumiem skąd to częste zdziwienie że "o rety, rety przecież to nie jest Iliada" I dobrze, moim zdaniem, w przeciwnym wypadku film utonął by w efektach specjalnych znając hollywoodzkie kino. A Achillesa biegającego po ścianach za Hektorem wokół Troii bym nie zdzierżył
    A tak, bohaterowie nie mają jakichś super mocy i dzięki temu np. zdjęcie rzutem włóczni Trojańskiego kawalerzysty robi naprawdę spore wrażenie.
    Pierwszy pojedynek był rewelka, naprawdę się nie spodziewałem takiego błyskawicznego rozwiązania. ( Tryumf szybkości nad masą, bo jak wiemy z fizyki energia = 0.5 x masa x szybkość do kwadratu )
    Filmowy wystawił bym 5 no może z minusem bo parę dłużyzn było, choć bardzo mi nie przeszkadzały.

    LINK
  • jestem

    ceta 2004-05-30 08:58:00

    ceta

    avek

    Rejestracja: 2003-04-18

    Ostatnia wizyta: 2014-08-18

    Skąd:

    tez fanem mitologii greckiej wiec to tu duzo pisac - za duzo oczekiwałam mimo ze juz wiedziałam idac na Troy ze to nie dokładny mit o wojnie trojańskiej ...
    rozczarowałam sie
    i uwazam ze mozna było spokojnie dokładnie zekranizować tak jak zostało to kiedys spisane a nie wymyslać na siłe scenariusz ktory niby ma zaskakiwać [i tak kazdy wiedział jak film mniej wiecej sie skończy!]czyli SPOILER
    .
    .
    .
    smierc menelaosa i agammenona - totalna porażka takie rozwiazanie i nie ma sensu ..

    najpieknijsza scena w mitologi to wlasnie ta gdy menalaos zabija Deifoba [brata Parysa] a potem chce Helene ale na widok tej najpiekniejszej, najkochanszej kobiety bierze ja spowrotem do Sparty - gdyby to pokazano to by była by to zdecydowanie bardzo wzruszajaca czesc filmu bardziej niz gadki Achillesa z Brezajda bleee
    i tak z reszta wątków
    a ingerencja Bogów byłaby piekna do pokazania bo kto nie chcialby zobaczyc Ateny Afrodyty Posejdona Hery i całej reszty

    czyli reasumujac nie polecam filmu i byłam wkurzona jak wyszłam z kina )

    LINK
  • Smutna Troja

    Sebastiannie 2004-06-13 00:57:00

    Sebastiannie

    avek

    Rejestracja: 2002-12-28

    Ostatnia wizyta: 2008-09-20

    Skąd: Pabianice

    Mi się film bardzo podobał, ale jeszcze bardziej był smutny. Przepraszam, lecz akurat to była dla mnie średnia rozrywka przyznam się... Od początku wiedziałem, że Hektor zginie i niestety od początku czekałem kiedy to nastąpi, a że postać była fajnie grana, to było mi smutno z tego powodu... Podobnie z innymi, którzy umarli. Dodatkowo ta wojna, straszna co by nie mówić... Jakoś mnie to przybija - szczególnie wątek Hektora, jego żony i synka... Przykro mi, ale odnajduję w tym zero przyjemności... W każdym razie duży plus dla filmu, że wywołał emocje - pewnie wolałbym się teraz cieszyć i śmiać, choć niestety nie da rady... Dodatkowy plus to dobór aktorów, ponieważ praktycznie każdy pasował do swojej roli. Facet, który był Agamemnonem bardzo dobrze wychodzi w kreowaniu negatywnych bohaterów - zapamiętałem go sobie z roli Williama Strykera w X-Men 2, a w Troi tylko się to potwierdziło.

    LINK
  • co do filmu

    Darth Kasia 2005-03-24 22:30:00

    Darth Kasia

    avek

    Rejestracja: 2004-07-03

    Ostatnia wizyta: 2005-08-19

    Skąd: Torun

    moim zdaniem film przecietny, nic nadzwyczajnego, ale gorsze rzeczy w zyciu widzialam. to co mi sie w tym filmie spodobalo, i co do tej pory pamietam, to jakies ogniste kule, staczajace sie z gory po stoku. no i Brad Pitt i kilku innych aktorow. po za tym zmieniono troche wersje Homera, ale to juz inna sprawa...

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..