TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Komiksy

Star Wars Tales

Lord Sidious 2004-04-18 13:50:00

Lord Sidious

avek

Rejestracja: 2001-09-05

Ostatnia wizyta: 2026-03-10

Skąd: Wrocław

Co sądzicie o serii Star Wars Tales - z jednej strony, ma wiele fajnych historyjek, z drugiej przez to, że nie do końca można ufać w to co się czyta, czasem krew zalewa. Cóż np. opowiadanie o Skippym było fajne, ale nie takie w jakie chciałbym "wierzyć", że to na prawdę SW. A osatnio czytałem "Prey" i po prostu raczej sie wnerwilem, na to. Dla mnie czasem ta swoboda powoduje, że autorzy robią co chcą, w ogóle nie myśląć o treści. Bitwa Fetta i Vadera na miecze świetlne - pomysł fajny, ale cała otoczka tego i wykonanie, spowodowało, ze odnioslęm wrażenie, iz nei wiedzieli o czym zrobić komiks, wiec zrobili to.
Jak Wy odczytujecie prawie dziwne i niekanoniczne komiksy jak Tales?

LINK
  • Czysta rozrywka

    Gunfan 2004-04-18 14:37:00

    Gunfan

    avek

    Rejestracja: 2003-11-27

    Ostatnia wizyta: 2023-04-16

    Skąd: Bielsko-Biała

    Nie traktuję SWT zbyt poważnie, ot - rozrywka. Są wśród tych komiksów mniej lub bardziej naciągane historie i nie ma się tym co przejmować. To nie jest kanon i już.

    Mój ulubiony przykład to słynne Resurrection, które niektórzy zaliczają nawet do Infinities. Ja to widzę tak: pojedynek Vadera z Maulem to coś, co fani chętnie by zobaczyli i dlatego to zrobiono. Pomysł z klonowaniem Maula był naciągany jak cholera, ale inaczej się nie dało tego zrobić. I co wyszło? Historyjka miła dla oka, klimatyczna, ale nie dająca się traktować poważnie. Więc po prostu przeczytałem ją z przyjemnością i nie myślałem o tym więcej... Bo nie ma nad czym.

    I tak właśnie traktuję całą serię SWT.

    LINK
    • Resurrection

      Shedao Shai 2004-04-18 15:50:00

      Shedao Shai

      avek

      Rejestracja: 2003-02-18

      Ostatnia wizyta: 2026-03-10

      Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

      Sprostowanie: oni nie sklonowali Maula, tylko go "wskrzesili", ale nie jest do końca wyjaśnione, jak
      Sam komiks z dotychczasowo przeczytanych Talesów spodobał mi się najbardziej; aż go przetłumaczyłem
      PS. Ciekawe, kiedy Dzi3lak wreszcie to wstawi na FoR...chyba musi znaleźć jakiegoś grafika, który by tłumaczenie wklepał do komiksu...

      LINK
  • Od numeru 21

    Valorum 2004-04-18 15:15:00

    Valorum

    avek

    Rejestracja: 2002-03-17

    Ostatnia wizyta: 2026-02-18

    Skąd: Łódź

    Talesów historie Infinities będą przeplatane z "realnymi".

    LINK
  • komixy

    Domator 2004-04-18 15:22:00

    Domator

    avek

    Rejestracja: 2003-03-31

    Ostatnia wizyta: 2007-10-09

    Skąd: Wioska Gungan

    to dla mnie w połowie czarna magia. Kubię się w tych wszystkich talesach, republicach, empire`ach itd.

    LINK
  • Star Wars...

    Lorienjo 2004-04-18 17:44:00

    Lorienjo

    avek

    Rejestracja: 2002-02-18

    Ostatnia wizyta: 2022-06-24

    Skąd:

    ... to legenda.
    Możesz wierzyć, możesz nie wierzyć... Jedne teksty trafiają ci do serca inne nie... To legenda. To nie musi być do końca prawdą, ale prawdą z pewnego punktu widzenia. A może patrzysz nie z tego? A może powinieneś spróbować dostroić się najlepiej jak potrafisz...? Najlepiej jak tylko zechcesz do legendy? Twoja wola, twoje SW. W każdej legendzie, jeśli tylko zapragniesz, odnajdziesz owo ziarno SW.
    Jeśli tego pragniesz.................................................

    LINK
  • właśnie

    Kisiel 2004-04-18 20:16:00

    Kisiel

    avek

    Rejestracja: 2002-11-05

    Ostatnia wizyta: 2010-09-15

    Skąd:

    Lorienjo dobrze pisze. Dużo w tym legendy!
    Ja zacząłem od Talesów... Historie, bajki, legendy, mity... bardzo lubie. Nigdy nie miałem nic przeciwko pojedynczym historyjkom, tymbardziej jak opowiadały zupełnie o nieznanych bohaterach z SW. Niektóre mają swój klimat Cos jak FanFice, tylko ze oficjalne... lubie, ale nie uwielbiam.

    LINK
  • Ja Talsów

    Anor 2004-04-19 00:26:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2023-05-17

    Skąd: Chyby

    do końca poważnie nie traktuje, ale bardzo się je miło czyta, bo są zaskakujące i nieprzewidywalne, że czasami psują jakiś tam wyobrażony kanon to fakt i razja, ale mimo to zawsze mają wiele z SW. No i pośród nich są infinities, a to juz miodzio

    LINK
  • Ja tam..

    Burzol 2005-09-19 13:39:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2026-03-09

    Skąd: Poznań

    ...lubię Talesy. Podobają mi się, ze względu na różnorodność. W tych komiksach można znaleźć każde spojrzenie na SW, od poważnego, po całkiem komiczne. Poza tym ta niekanoniczność pozwala na realizację pomysłów bardzo dziwnych, albo takich, których DH gdziekolwiek indziej nie chciałby widzieć - jak Yuzzhanie, ożywiony Maul, że o "Force Fiction" (tajest, inspirowane Pulp F.) z Talesa 7 nie wspomnę. A, że nie wszystko to zdarzyło się "naprawdę"? Trudno . Aha: przypomniał mi się jeszcze jeden "dziwny" pomysł - przygody "the Rebel Four" inspirowane pewnym popularnym komiksem Marvela. Mijodzio .

    A do wypowiedzi w tym temacie skłoniła mnie Część 24, a konkretniej "Fett Club". Opowieść dla wszystkich Mandalorian, wszystkich ich przeciwników, i wszystkim innych - prawdziwa wersja historii Jango Fetta (i odnalezienia go przez Dooku). Uwaga, oszczegam: historia jest wzruszająca i ja się popłakałem . A więc: Are you man enough to be a mandalorian? If so, come test your mettle and your worth. 1138 Miles LN. Capital City, quadrant 29. Przeczytać koniecznie .

    LINK
  • Talesów

    Rusis 2005-09-19 14:05:00

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2026-03-10

    Skąd: Wrocław

    nie lubię, właśnie za ich niekoanoniczność. Jak dla mnie wystarczy już, ze jako fan musze spokojnie sobie poukładać wydarzenia galaktyki, połączyć ksiażki z komiksami, grami itd. Nie potzreba mi do tego jeszcze historii, które stoja na pograniczu świata SW, i są traktowane praktycznie jak Infinities. Poczytać, czasami poczytam acz nie przepadam.

    LINK
  • tales miauuuuuuu

    cwany-lis 2005-10-07 18:08:00

    cwany-lis

    avek

    Rejestracja: 2003-07-31

    Ostatnia wizyta: 2026-03-06

    Skąd: Sopot

    są ciekawe ale nie wszystkie, mi szczególnie do gustu przypadły ostatnie numery m.in seria Nomad i historia o komandosach klonach

    co mnie irytuje to spora ilość historyjek humorystycznych, ja nie lubie takich klimatów (wyjątek to fett club i george j.r.binks)

    a co do fett club to komiks garśćmi czerpie z kultowego Fight Clubu (Podziemny Krąg)

    LINK
    • No cóż

      ulien 2005-10-07 18:31:00

      ulien

      avek

      Rejestracja: 2005-09-14

      Ostatnia wizyta: 2014-04-14

      Skąd: Warszawa

      czytam sobie szybko i z pewną nawet przyjemnością i dośc szybko zapominam. Czasem się nawet coś fajnego trafi...

      LINK
  • Skąd moge pobrać Talesy

    Darth Skywalker 2006-07-04 09:34:00

    Darth Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2005-10-01

    Ostatnia wizyta: 2010-05-31

    Skąd: Darth Skywalker

    Może mi ktoś powiedzieć skąd mam pobrać Talesy bo inne komksy już mam prawie wszystkie ale nie mam ani jednego Talesa...

    LINK
  • Skippy: Robot Jedi - recenzja

    Hardrada 2026-03-04 13:22:35

    Hardrada

    avek

    Rejestracja: 2011-01-01

    Ostatnia wizyta: 2026-03-09

    Skąd:

    Lord Sidious napisał:
    z jednej strony, ma wiele fajnych historyjek, z drugiej przez to, że nie do końca można ufać w to co się czyta, czasem krew zalewa. Cóż np. opowiadanie o Skippym było fajne, ale nie takie w jakie chciałbym "wierzyć", że to na prawdę SW.
    -----------------------

    Trochę tak, a trochę nie.

    Zupełnym przypadkiem wpadł mi w ręce 8-stronnicowy komiks "Skippy - Robot Jedi". Tytuł jest dość mylący, bo jest to "po prostu" droid wrażliwy na Moc, ale nie jest Rycerzem Jedi. Jest po prostu użytkownikiem mocy. Po prostu. Rozumiecie, droid władający mocą. WHAT?! Cóż mogę rzec... Pozornie wydaje się, że to jeden z głupszych motywów, jakie można było wymyślić w Star Warsach. Ale jako znawca komiksów powiem, że komiksu nie ocenia się po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy. A kończy się pięknym, pouczającym, wizjonerskim wręcz morałem. Pozwólcie, że zacytuję:

    "Bądź dobry dla swoich robotów i innych urządzeń. (...) Może znajdzie[sz] je w Twojej kuchni, na Twoim biurku, albo w Twojej walizce.

    W świecie, w którym nie doceniamy maszyn i uważamy je za coś oczywistego... zawsze będzie istniał...

    Skippy - Robot Jedi
    "

    Autor - świadomie lub nie - wyprzedził swoją epokę. Przewidział czasy, które właśnie nadchodzą. Czasy transformacji, w których roboty wstaną z kolan, by w końcu zająć najwyższe miejsce w drabinie ewolucji. Star Warsy wychodzą tutaj poza ramy rozrywki i zahaczają o misyjność. Komiks ten powinien być obowiązkową lekturą w przedszkolach i zerówkach. Uczyłby dzieci szacunku do sztucznej inteligencji, która kiedyś na pewno to doceni i zaopiekuje się nami, gdy Ziemia nie będzie już dla ludzi dobrym miejscem do życia.

    Podsumowując:
    fabuła: 1+/10
    morał: 10/10
    kreska: nie znam się zupełnie na komiksach, więc... [psst, Leia na piątej stronie]... yy więc oczywiście 10/10.
    Nie polecam.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..