TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Polskie wydania

Star Wars tom #9: Ścieżka światła

Elendil 2026-10-09 23:09:53

Elendil

avek

Rejestracja: 2008-04-26

Ostatnia wizyta: 2026-10-09

Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

-Tom dziewiąty serii wydawanej w USA od 2020 roku, skupiającej się na losach Rebeliantów rozproszonych po przegranej bitwie o Hoth i ściganych przez Imperium. Leia Organa przedkłada wolność galaktyki nad wszystko inne – nawet nad utraconą miłość, Hana Solo. Ale gdy narasta zagrożenie ze strony drugiej Gwiazdy Śmierci, która rzuca swój cień na Rebelię, czy powinna go ratować... dopóki jeszcze w ogóle może? Tymczasem niedobitki z Alderaana muszą stawić czoło staremu wrogowi. Leia i Luke Skywalker mogą uratować garstkę ocalałych ze zniszczonej planety, jednak księżniczka stoi przed trudnym wyborem między swoim ludem a samym Sojuszem. Bliżej nieuchronnego finału tej imponującej serii, w dalekiej przyszłości, mistrz Jedi Luke musi przekazać uczniowi Benowi Solo kluczową lekcję na temat równowagi pomiędzy światłem i mrokiem, snując opowieść, która dotyka wszystkich epok historii „Gwiezdnych Wojen”!

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach Star Wars #48-50.

Scenariusz: Charles Soule. Ilustracje: Jethro Morales, Madibek Musabekov. Litery: Clayton Cowles. Kolory: Rachelle Rosenberg. Ilustracja okładki: Leinil Francis Yu, Romulo Fajardo Jr. Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski. Oryginalny tytuł: Star Wars Volume 9: The Path of Light. Wydanie oryginalne: Marvel Comics, 3 grudnia 2024. Wydanie polskie: Egmont Polska, 26 listopada 2025.

https://star-wars.pl/Tekst/5879

LINK
  • Star Wars #9: Ścieżka światła

    Elendil 2026-10-09 23:26:56

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2026-10-09

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    Trochę tak jakoś bez jaj się skończyła ta seria, ale też w większości chyba taka właśnie ona była, na tyle na ile mogę jeszcze coś pamiętać z poprzednich numerów . Mam wrażenie, że już sami twórcy byli tym zmęczeni i stwierdzili, że trzeba szybko stworzyć narzucone jeszcze przez kontrakt strony i dać sobie spokój. Mówię tu przede wszystkim o części poświęconej Lei, bo to ona właściwie kończy serię, a komiks z Lukiem i Benem to tylko taki sympatyczny dodatek.

    No więc w przypadku Lei mamy nagły i ostatni zryw komandor Zahry, którą odkurzono tylko po to, by ją zaraz unicestwić. Krótka potyczka skłania Leię do jakichś przemyśleń, a to skutkuje podjęciem decyzji, że czas wreszcie lecieć ratować Hana. Spokojny, niezbyt emocjonujący i słabo angażujący koniec, w dodatku paskudnie narysowany.

    Wspominany już komiks o Luke`u i Benie stanowi fajny epilog, łączący OT z sequelami i Wielką Republiką, więc mamy potężny crossover. Do końca nie kupuję planety-grzyba, która zasysa różne umysły i ciała, pomiędzy którymi Skywalker sobie pływa, ani kostki mającej wytropić i zabić Palpatine`a, ale nie takie cuda istnieją przecież w galaktyce. W dodatku mruga się do czytelnika na końcu, że opowieść Luke`a niekoniecznie jest prawdziwa, więc... no ok, niech będzie.

    Podsumowując całą tę serię Star Wars, to była taka sobie. Bez motywu przewodniego, bez niezapomnianych momentów. Ot zlepek różnych przygód dobrze nam znanych bohaterów. Scenariuszowo i obrazkowo raz na poziomie, raz nie. Pewnie takie to właśnie miało być, klasyka bez większej ambicji. Przeczytane, odłożone na półkę i można iść dalej.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..