Nie wiedziałem w którym to dziale umieścić. Ale skoro serial wyszedł kilkanaście dni wcześniej to niech będzie tu. Serial który najwyraźniej podzielił Polaków. Ciekawe jak wyjdzie z filmem.
Nie wiedziałem w którym to dziale umieścić. Ale skoro serial wyszedł kilkanaście dni wcześniej to niech będzie tu. Serial który najwyraźniej podzielił Polaków. Ciekawe jak wyjdzie z filmem.
filmy "Lalka" w chodzą dwa 30 września.
Pierwszy to polski... drugi amerykańska wersja. w oryginale "Dolly", reż. Rod Blackhurst, tylko że to film z 2025, ale polska premiera to 2026
.
Ja należę do tych podzielonych... którzy nie mają żadnego zainteresowana, żadną z trzech produkcji. Kibicuję tylko by jak najwięcej szkolnych wycieczek poszło na tę trzecią
. Oczywiście przez pomyłkę.
Lalka dla Szedała!
Otóż, mój drogi, widziałem
i oceniłem na 7/10. Bardzo surowy i nieprzyjazny widzowi film, raczej z tych seansów, po których człowiek czuje się brudny a nie zrelaksowany. Solidnie wykonany indie slasher.
A co do pozostałych dwóch Lalek, to uważam, że film jest obiecujący; tzn. kaman, obsada tam jest kosmiczna, mamy nawet powrót Kondrata do aktorstwa!
Natomiast to od Netflixa też jest interesujące, ale w innym aspekcie - wszystkie znaki na niebie i ziemi wróżą, że to, co tam odje...i będzie nam dostarczało sporych ilości lolkontentu xDDD
-Natomiast to od Netflixa też jest interesujące, ale w innym aspekcie - wszystkie znaki na niebie i ziemi wróżą, że to, co tam odje...
Tak, jeśli chodzi o podejście do materiału, natomiast to jak to pokazano, z humorem, ironią, przewrotnością, to jest bardzo fajnie zrobione.
Bez nadęcia, z jajem, i ja to kupuję.
Serio, każdemu polecam na chłodno, bez czytania opinii, bez sugerowania się jakimiś tam portalami filmowymi, samemu przysiąść i obejrzeć i ocenić.
To miło słyszeć. Na pewno obczaję w wolnej chwili. Akurat tu wierność do materiału źródłowego mi lata i powiewa, po prostu już sie cieszę na wściekłe recenzje i analizy; skoro są ludzie którzy nawet 1670 potrafią analizować pod kątem wierności realiom... xD
(Na razie wrażenia po dwóch odcinkach ) Już po zwiastunach było widać że wersja Netflixa od reżysera Kosa będzie tą bardziej awangardową wersją (choć pies wie, może się okaże że zwiastuny filmu wprowadzają w błąd i sam film będzie jeszcze bardziej awangardowy, Choć wątpię). Podoba mi się tutaj zabawa gatunkami, no. jak Wokulski się pojawia, to z pov Izabelli jest jak Dracula (aż mi się zachciało żeby Maślona w następnej kolejności nakręcił coś z wampirami u nas), sama Izabela jest w przeciwieństwie do książkowej jest bardziej świadoma sytuacji majątkowej rodziny i w teorii jest emancypatką, w teorii bo w rzeczywistości jest kanapowy aktywizm influencerki, niby jest za tym ale nie robi za wiele w tej kwestii.
darth sheldon hiszpański inkwi napisał:
Podoba mi się tutaj zabawa gatunkami, no. jak Wokulski się pojawia, to z pov Izabelli jest jak Dracula (aż mi się zachciało żeby Maślona w następnej kolejności nakręcił coś z wampirami u nas)
-----------------------
O, TO TO TO. Wizja wampiryzmu bądź dosłownie Dracula by Maslona. ❤️ Koniecznie. Też tego potrzebuję, KCEM, ihihi.
darth sheldon hiszpański inkwi napisał:
Nie wiedziałem w którym to dziale umieścić. Ale skoro serial wyszedł kilkanaście dni wcześniej to niech będzie tu. Serial który najwyraźniej podzielił Polaków. Ciekawe jak wyjdzie z filmem.
-----------------------
Dział jak najbardziej odpowiedni. Moja żona to ogląda na Netfliksie. Cytuję opinię verbatim: "Izabela brzydka i pospolita, uroda nie pasująca do tradycyjnego wybrażenia szlachcianki. Dużo wulgaryzmów i chamskich tekstów. Postacie są bardzo zmienione w stosunku do oryginału książkowego: Wokulski to podstępny typ który Izabelę osacza a sama Iza to działaczka emancypacyjna. Znacznie zwiększona rola Elizy Orzeszkowej".
No więc tyle. Wszystko się zgadza, tylko na odwrót. Jak w tytlue mojego posta
P.S. tytuł jak może niektórzy pamiętają, ukradziony z reklamy Plusa, której za cholerę nie mogłem zrozumieć. Jaka RARKA? Jakiego Plusa? Dopiero właśnie żona mi objaśniła, o co chodzi. OMG myślałem, że umrę ze śmiechu. Do dziś mnie to śmieszy
darth_numbers napisał:
Cytuję opinię verbatim: "Izabela brzydka i pospolita, uroda nie pasująca do tradycyjnego wybrażenia szlachcianki. Dużo wulgaryzmów i chamskich tekstów. Postacie są bardzo zmienione w stosunku do oryginału książkowego: Wokulski to podstępny typ który Izabelę osacza a sama Iza to działaczka emancypacyjna. Znacznie zwiększona rola Elizy Orzeszkowej".
-----------------------
Emmm...Nie zdradzę co sądzę o subiektywnej insynuacji szanownej małżonki jakoby Drzymalska była brzydką i pospolitą; niemniej cała reszta jest obserwacją celną.
A to tylko początek zalet tego mega wciągającego, świeżego i fajnego POLSKIEGO serialu.
Dawno takiego nie było u nas.
Maslona swoim, ewidentnie inspirowanym "Bękartami Wojny" "Kosem" mnie zaciekawił, a tutaj to już chłop swoją przekozacką, luźną wizją mnie z papci wywalił. 🤣🤣
Nowa , netfliksowa "Lalka" jest za-cze-pista.❤️
PS. Wszystkie pozostałe "Lalki" , te o wiele wierniejsze Prusowi są również świetne.
PPS. Aczkolwiek w oryginale pisanym Wokulski również był podstępnym typem, Izabelę osaczającym!
Princess Fantaghiro napisał:
PPS. Aczkolwiek w oryginale pisanym Wokulski również był podstępnym typem, Izabelę osaczającym!
-----------------------
Prawdę mówiąc, nie widziałem, nie czytałem, nie znam. Co do urody aktorki w tej roli, nie wiem również, nie widziałem, nazwisko mi nic nie mówi. Opinię żony dla rozruszania tematu zacytowałem
Dobra, też paczyłam się dopieprzyć na siłę, 🤪przecież żona raczej nie chciała jechać po samej Drzymalskiej; tylko miała nadzieję że na widok piękności Netflix!Łęckiej jej oczy wylecą z orbit jak Prus przykozoł.
A tu ten tego psikus że nie.
#jatamkochamtąŁęckąitowinajestDrzymalskiejnicnieporadzę
#jestęchybaduchowoFemaleWokulskijaktosiedziśmawawiaprzykromialbowsumienie🤣
Princess Fantaghiro napisał:
tylko miała nadzieję że na widok piękności Netflix!Łęckiej jej oczy wylecą z orbit jak Prus przykozoł.
-----------------------
Chyba właśnie o to chodziło. Moja żona nie lubi patrzeć na brzydkich ludzi (w filmach - bo inaczej bym był przegrany na starcie LOL). A co znaczy "brzydki" to jak wiadomo każdy ma swoją definicję
Obejrzałem odcinek. Kilka spostrzeżeń:
- kilka scen zdaję się być nagrywanych obiektywem anamorficznym i/lub na szerokiej dziurze, daje to fajny dreamy efekt np. podczas rozmowy Łęckiej tam po wyjściu z Towarzystwa
- podoba mi się odwzorowanie wnętrz, fajne bezguście
- smaczki w stylu stoją ścisnięci w przedpokoju pod starymi schodami pomalowanymi farbą olejną i że to super dom
- krzyk Wilhelma
Całość jest dość teatralna, choć mniej przez kostiumowość, dialogi itd (polskie filmy i seriale w ogóle są dość teatralne w kontekście dialogów, maniera itd), ale w warstwie reinterpretacyjnej. Przypomina mi trochę współczesne sztuki oparte na klasykach, które się czasem wystawia - nagłe przekleństwa, przełamania z czapy (początek spoilera małpa nasrała do zupy - mnie śmieszy koniec spoilera itd, ale mocno ugrzecznione dla widzą. Najbardziej zapadło mi w pamięci, gdy w Teatrze Polskim w Bydgoszczy na bodajże Burzy, jeden stanął nad drugim i przeżuwając snickersa napluł nim drugiemu do ust, a całość była dodatkowo na zbliżeniu i emitowana na płachcie, półnagi aktor grał w Fifę i tak dalej. Według autorki jakieś 60% było tekstem źródłowym, reszta dodatki oparte np. na nadesłanych przez widzów snach. Sam spektakl aktorsko super, ale był srednio udany jako całość, mocno się rozjechał i choć bywały inne efektowne sceny, to przytłoczyły fabułę - daję przykłady tego, czego można się spodziewać w Teatrze - i Netflix nawet nie zbliża się poziomem do tej odwagi. Nie uważam, by chodzenie do teatru/opery było jakimś wyznacznikiem obycia, wprost przeciwnie, ale oburzanie się na lekką do umiarkowanej reinterpetację w telewizji, podczas gdy od dwóch dekad one są bardzo popularne w spektaklach, no to mnie dość zaskakuje. Rozumiem jak przerobią snejpa albo durr w cionszce było inaczej przy ekranizacjach jakichś dupereli, ale klasyki od dawna są masowo poddawane mieleniu więc...
Więc cieszy że i telewizja poszła w tym kierunku. No, ale generalnie myślę, że pisali to teatralni dramatopisarze. Wiadomo, że musi to mieć ręce i nogi, ale to bede mógł odkryć jak obejrze całość. A pewnie obejrzę, choć nie bez bólu - mój główny zarzut to rytm. Zupełnie ze mną nie współgra. Może wynika to z braku haczyka, punktu zaczepienia w pierwszym odcinku, który by mnie zainteresował, choć nie sądzę. Zobaczymy. Na razie odpalam Wdowią Zatokę
Jeśli obejrzałeś jeden odcinek, to miałem podobnie. Zresztą, to jest jeden z głównych minusów pojawiających się w opiniach.
Natomiast, serial całościowo rozkręca się zgodnie sztuką, by przywalić tak gdzieś od połowy, by w finale...
Powiem szczerze, bo jestem od wczoraj po całości. Za takie tłisty ode mnie oklaski na stojąco.
Także wstrzymaj, obejrzyj całość, wa-rto.
Spojrzałem też jak serial się trzyma jeśli chodzi o oglądalność netflixową, w tym na rynku us w reckach - i o dziwo, jest naprawdę dobrze.
AJ73, Żołwik, piona, wszystko!
aaaa podziękował.
a jak wszystko, to przyjmę też torebkę słodyczy, łasuch jestem
A Ty zara o prezentach, jak jaka Łęcka! 🤪🤣
Miałem dać 7 ale jednak po ostatnim odcinku 8. Odważny i bardzo dobrze zrobiony miniserial. Przede wszystkim świetna fabuła i to z jakim twistem a poza tym wybitne wszystkie role aktorskie. I co z tego, że odchodzi od oryginału i jest bardziej wulgarna i współczesna, skoro to działa?
Zgadzam się!🤗
Teraz marzy mi się niemożliwe żeby Maślona odkurzył i pokazał po swojemu wszystkie nasze polskie "trupki lekturniane". 🤩
https://x.com/adaskropka/status/2100875958337073242
No śmiechłem. U mnie to poszło w drugą skrajność i jakoś nie mogę się zabrać za wiele prawdopodobnie fajnych rzeczy, które od dawna czekają na obejrzenie. Choć trochę już i tak ponadrabiałem.
A ci znowu o patelniach
czy Wokulski patelnię...?
no dokończ myśl, bądź odważny !
2026-09-21 11:39:00
https://share.google/JnNKLzkVLkYd5D4Pp
FANFARY!!!🥳
Leć, leć w górę moja Pięknoto, jeszcze wyżej!
Ps. Rzucam zaległą krówkę ciągutkę AJ73! Sorry że wyimaginowana. 😅
2026-09-21 15:09:38
Sprawdzić czy za tydzień-dwa ktokolwiek w tych 62 krajach będzie pamiętał, działa efekt "wpadł nowy serial"
A ten jak zwykle marudzi zamiast się cieszyć, że #nasigurom.
2026-09-21 18:29:41
i może jeszcze mam się cieszyć że nie skasowali?
Tak, TAK!. Fantastyczna wiadomość i bardzo się cieszę, że serial "chwycił" też w innych krajach.
I mówię, piszę to jako beton. BETON!, który uważa, że ŻADNEGO ukłonu w kierunku "modern audience". Ma być kropka w kropkę jak Prus przekazał.
Ale to nie jest adaptacja. Ba, to w ogóle nie jest sensu stricte ekranizacja. To jest serial na mo-ty-wach książki. To bardzo ważne, wręcz fundamentalne by później oceniać tą produkcję całościowo.
I przyznam, podchodziłem jak do jeża. Ale kupili mnie. Niemal od razu, realizacją, pomysłem, AKTORSTWEM. Bo to co się dzieje, jaki jest to poziom my GOD!. Jacek Braciak rozwala wszystko !. WSZYSTKO, jako Łęcki. To samo drugi plan, jak jadący po bandzie Adamczyk. Wyszyńska, Kania. Ona to mnie totalnie rozwaliła w ostatnim odcinku, itd. Oczywiście, Sandra Drzymalska to ekranowa petarda i chętnie bym ją zobaczył w jakimś horrorze
Tak wiem, jeszcze Wokulski jako Schuchardt, ale tu pójdę przeciwko zachwytom. Nie przekonał mnie
.
A czym tak naprawdę kupił mnie Maślona ?. Prostym zabiegiem można powiedzieć. Otóż, poza jak wspomniałem fantastycznym aktorstwem, stroną wizualną jak na serial,
to przekonał mnie postawieniem widza w punkcie, w którym wiemy, jak książkowa historia się kończy, ale on on robi myk, i w finale mówi - a co by było, gdyby... pokazać to inaczej, pociągnąć te wątki dalej, poza. Bo przecież chyba każdy zadawał sobie to pytanie - a gdyby tak...
I to właśnie dostajemy w finale, bo powiedzmy wprost, ostatni odcinek to jazda prawie bez trzymanki
. I ja to szanuję !.
Ps., TYLKO ciągutki !. Najlepiej całą torbę
. DWIE !
Ps2. dajcie znać, jak ta Lalka z Dorocińskim i Urzędowską, jak ktoś już obejrzał.
2026-09-21 20:15:37
Drzymalska jako Carmilla/Elżbieta Batory w jakimś horrorze o wampirach.
2026-09-23 16:01:57
Obosz TAK!❤️🔥
2026-09-23 16:01:05
Oj tam, jaki z Ciebie "betonek"? Żaden! 😃 Ty rozumiesz że netfliksowa "Lalka" jest wariacją, a nie wierną ekranizacją.
"Betony" nie kumają bazowej informacji, która była i jest w kółko powtarzana. Ba, mają napisane że "scenariusz na MOTYWACH POWIEŚCI" - a mimo to wrzeszczą na cały głos "że to nie jest ta "Lalka".
Dostali wariację, niby twierdzą że to rozumieją, ale NADAL żalą się że jest inaczej. ŁO BOŻE JEDYNY BOLEK PRUS JAK KRET. Bo strach zagladać mu do grobu co tam ma wykopane przez te swoje przewracanie.
Nie ma brawek dla takich Szerloków! 🙃
I mogę się właściwie pod wszystkim podpisać co napisałeś, z wyjątkiem Schuchardta, bo wg mnie jako Wokulski; ( czy też jego nowa wersja 😋) wypadł; jak zwykle zresztą; bardzo dobrze. Przy czym, mogłabym się zgodzić że istniał być może jeszcze lepszy wybór castingowy z naszego podwórka, o ten pan:
https://share.google/ViHhjLIfJaHQFf8mr
Bo Gierszał - raz że gra właściwie na tak samo wysokim poziomie co kolega z planu "Sobowtóra"; spokojnie dałby radę zagrać Wokulskiego z palcem w nosie - to dodatkowo kobietki z całego świata by się na jego hipotetyczny widok w "Lalce" dosłownie zapiszczały nieomal że na śmierć. 🤪
Ale ale, nie ma co szukać dziurki na gwiaździstym niebie! 🤣
PS. 2 torby? Może wagon od razu! 😉
Pierwsza recenzja krytyka na Rotten Tomatoes
https://www.rottentomatoes.com/tv/the_doll/s01/reviews
Jak to nie śpiewał Piasek...
FruŃńńŃ JeSzCZEEEEE WYYYYYŻEEEEJJJJ ABSOLUTNA KAMIENICO!!! 🦄
A przedtem przyjmij ten oto brązowy medal na swą łabędzią szyjkę, powabu pełną:
https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,33039841,polacy-sie-kloca-swiat-oglada-lalka-juz-na-podium-netfliksa.html
Na czecie wśród nieanglojęzycznych, jak dodać anglojęzyczne to utrzymuje się w dziesiątce
https://www.netflix.com/tudum/top10/tv
2026-09-23 20:17:07
Też byś obejrzał, a nie...ferment siać jeno. 😋
Ps. Nawet jak byś miał zjechać.
Zaraz tam ferment, informacje tylko niese!
Lalka na miejscu 7 wśród seriali nieanglojęzycznych (2,4 mln oglądających, 16,3 mln godzin oglądania).
Lepsze wyniki w obu parametrach ma też co najmniej 5 seriali anglojęzycznych.
Kto chce niech widzi sukces, kto chce niech widzi porażkę
Fajny serial, podobał mi się. Myślałem, że będzie bardziej po bandzie, a tu niespodzianka, mamy i wygłupy innych wypaczyły oczekiwania.
Super aktorzy, dobrze napisane, dobrze nakręcony. Wszystko tu się dobrze składa. Jedyne co bym zmienił, to skompresował nieco treść; sześć godzinnych odcinków to trochę za dużo i bywały momenty, że się nudziłem. No i strasznego villaina zrobili z Izabeli xD Ca;a szlachta zresztą została pokazana skrajnie nieprzychylnie. Równie głupi co zarozumiali - ja wiem, że tak pewnie w jakimś zakresie było, ale tu twórcy nie oszczędzali; ten serial możnaby pokazywać tym, którzy w 1921 sprzeciwiali się zniesieniu szlachty xD Iza tylko dej dej, hajs, oszukam go i zostawię hehehe.Wokulski piękną orkę zrobił Izabeli w ostatnim odcinku, to było najlepsze podsumowanie.
7/10
Fajnie że obejrzałeś. Jeszcze fajniej że Ci się spodobało.
Ale w którym miejscu Izka to "straszny villain?" LOL. Jeśli możesz to wskaż. 😄
początek spoilera Cwana kombinatorka, jak już. koniec spoilera
Villainem to tu jes początek spoilera expapisz und sku***** kuzaj koniec spoilera
KCEM 2 SEZONNNNNN!
<afirmuje>
Od trzeciego odcinka, kiedy bezpośrednio oświadczyła że będzie Wokulskiego robić w ch** że niby go kocha, żeby ciągnąć od niego kasę xD
Że cO???🧐
Chwila, momencik, kurde blaszka.
SPOILERYYYY!!!
Okej, Izka owszem, mówiła że będzie pożerać Wokulskiego finansowo kawałek po kawałku, kęs po kęsie tak, ALE w międzyczasie sama się naprawdę w Stasiu zabujała!
Myślałam że Ci chodzi o ten numer który razem ze Stachem wykręciła tytularnym fajfusom ze swej sfery na koniec, czepiąc ich na gruby hajs.🤔😅
(Wokulski za swój przydział pojechał do Sudanu czy gdzie tam wielbłądy biegają szukać ropy i odwierty robić, Łęcka za swoją część wykupiła gazetę zgodnie z obietnicą danej Orzeszkowej, potem udała że jedzie do klasztoru, kiedy tak naprawdę jedzie do Stacha przecież.)
Wielbłądy dwugarbne to bardziej w Mongolii i w Chinach
Aha, czyli jak się zabujała to już okej xD
Nie, nie, końcówka to dla mnie akurat spoko akcja - znaleźli wyjście do obojga z ciężkiej sytuacji, sposób na nowe życie, no i przy okazji papież stracił resztę kasy he he he.
Po serialu - obejrzane, zapomniane. Klucz interpretacyjny twórców jak z podręcznika początkującego hiperświadomego filmowca. Jako awangardowe kino ma wydźwięk czegoś, co faktycznie musiało leżeć na dnie jeziora przez ponad dekadę. Wyszedł hurtowy produkcyjniak z bobaskowym, bufoniarskim nastawieniem na rozrywkowy slop. A to „1670” / groteska historyczna - współczesny ton, ironia, przerysowanie. A to late Tarantino / nowoczesny horror - pulsująca muzyka, nagłe wybuchy przemocy - pulpa dosłownie kończona pulpą z ludzkiej głowy, żeby każdy się domyślił, że pulpa, czarny humorek, „cool” energia, przepocenie/nerwówka dialogowców - im dalej tym bardziej podkręcają każde pierdnięcie. Co jest nie tyle zmyślone, co zMaślone-kino emancypacyjne XXI wieku - Izabela jako projekt współczesnego samostanowienia. //kino akcji - przez muzykę i nieustanne „napędzanie” scen // soap / serialoza - kolejne wątki, sekrety, romanse, zdrady, kryzysy. // thriller / mystery - pożar, śledztwo, szantaże, ukrywane motywy // heist movie - bohaterowie kombinują jak „team”, a nie jak postaci tragicznej powieści. Agatha Christie - tajemnice, podejrzenia, kto za czym stoi, odkrywanie sprawców. Kino ćpuńskie / narkotyczny melodramat - Izabela, morfina, odjazd, utrata kontroli, potem rodzinne „trzeba ją gdzieś zamknąć”. Generalnie lokalny late Tarantino/lokalny late Coen zdecydował się wpakować tu co się da, jakby odhaczał netflixową checklistę tonalno-gatunkową.
Wersja filmowa, choć nieidealna, jest zaskakująco przyzwoitą rzeczą. Więcej za jakiś czas.
Hehe spoko, dobre! Tzw. "pocisk niewąski". Napisz coś więcej jak będzie gotowe.
2026-10-05 14:05:33
Choć film mi się podobał, to jednak serial wygrywa zdecydowanie. W skali Filmwebowej film jest niezły, serial bardzo dobry. Moim zdaniem różnica między lalką filmową, a serialową, jest taka, że filmowa bardziej skupia się na elementach romantyzmu z elementami naturalizmu, podczas gdy serial w pełni skupia się na naturalizmie i tego jaki brud jest w arystokracji. Co częściowo widać po scenografii, ta z filmu jest w teorii bogatsza ale też czystrza, zaś w serialu jest brudna. Na plus filmu, powiedziałbym że Dorociński ma trochę większą charyzmę z obu Wokulskich. Łęcka Drzymalskiej za to bije na głowę nie tylko wersję filmową ale i książkową.
W filmie najbardziej podobał się etap w Paryżu, ten surrealistyczny klimat przy hipnotyzerze, czy steampunkowy przy Geiście. Jakby jeszcze dali u Geista sekwencję jak Wokulski sobie wyobraża przyszłość metalu lżejszego od powietrza i mamy przebitkę na konstrukcje w stylu Bioshock Infinite, to by mi nawet ocena filmu skoczyła o oczko wyżej (choć wciąż niżej niż serial).
Całościowo serial jest nie tylko dużo, a wręcz bardzo dużo lepszy, to jeszcze bardziej wierny pozytywistycznemu duchowi książki niż stawiający na romantyzm fim.