Kontynuujemy tradycję, czyli chwalimy się ile razy byliśmy na filmie "Mandalorianin i Eulalia".
Póki co 1 raz, 21.05, 19:00 IMAX 3D napisy. Z Kapitanem Dunbarem i chyba obok Rusisa i LSa.
Na tym jednym się nie skończy. ~
Kontynuujemy tradycję, czyli chwalimy się ile razy byliśmy na filmie "Mandalorianin i Eulalia".
Póki co 1 raz, 21.05, 19:00 IMAX 3D napisy. Z Kapitanem Dunbarem i chyba obok Rusisa i LSa.
Na tym jednym się nie skończy. ~
Okrągłe "0". Piszę to zupełnie serio
Raczej się nie zmieni
Dla równowagi HAL 9000 będzie tradycyjne 10, to się wyrówna. ~
My z Kapitanem Dunbarem musimy tylko dograć jakiś dzień i idziemy przynajmniej jeszcze raz. ~
Dograliśmy się z Kapitanem Dunbarem i byliśmy dziś drugi raz. ~
Ponownie to... coś, gdzie jest IMAX, 3D, napisy.
Wciąż fajne, a może i fajniejsze, niż za pierwszym razem. Nawet scena bagienna nie bardzo się dłużyła, bo wiadomo było, że się skończy,. ~
Czy dałoby się ją inaczej zmontować? Może. Czy dałoby się ją z czymś przepleść? No nie, to jednak przygoda z jednym wątkiem.
Fajne niektóre ujęcia, zwłaszcza przy skokach w nadprzestrzeń. Ten ostatni, gdy w przez chwilę widać KOSMOS, te wszystkie kropeczki, gdy sobie siedzą i patrzą... WOW! ~
Rekord TRoSki wyrównany. W przyszłym tygodniu będę gdzieś indziej, a czy potem będą "Przygody Eulali w kosmosie" jeszcze w kinach? Mam nadzieję, że tak. Szkoda, że nie ma IMAXa 2D, poszedłbym. Najwyżej będę na jakimś zwykłym 2D. ~
Ale przejdę się jeszcze raz, aż tak mnie nie odrzuciło. He !
niestety główne mankamenty 3D w 2D też są. obraz miejscami (tam gdzie nie ma planów budowanych), bywa nie wszędzie ostry, więc oglądanie tego i patrzenie na tło nie jest przyjemne, wręcz mnie trochę oczy bolą. Szkoda, bo pewnie bym poszedł jeszcze 2-3 razy, a tak jak się raz jeszcze uda to i tak będzie dobrze. no nic, czekam na Blu-ray 4k, łatwiej będzie sceny z Rottą oglądać.
Jeden raz, chyba się to już nie zmieni. Była to wersja 4DX 3D polish dubbing, byłem 24-go (strasznie długa nazwa hehe). Ogólnie praktycznie nigdy nie idę do kina drugi raz, nawet jeśli film mi się podobał. Pewnie jeszcze kiedyś obejrzę na D+
Jak wy możecie podołać czterem seansom z rzędu?! Straszna robota
A w dodatku te ceny......
Cinema Unlimited
ograniczają Cię wówczas czas i godziny seansów i tyle. Więc przy "Przebudzeni Mocy" to ponad 15 razy wyszło, a u JORa więcej niż 30.
Pamiętam, że jak przez rok miałem, to chodziłem na filmy, które normalnie bym olał w kinie
Niestety SW wtedy w kinach nie było.
u mnie zmieniło to sposób korzystania z kina. Wcześniej celowałem w tygodniu na tani wtorek/środę - teraz idę sobie w weekend, jak dziś wieczorem. Mało ludzi, bo ceny odstraszają, sale w miarę ok. idę 2x w miesiącu i już wychodzę na swoje, a chodzę częściej (statystycznie).
Liczyłem, że - poza IMAX - to przy moim sposobie chodzenia do kina opłacałoby mi się przy co najmniej 3 filmach w miesiącu (też celuję w tańsze dni, plus jeszcze logistyka - umiarkowanie mi się chce specjalnie jeździć do centrum z mojego przedmieścia, zwłaszcza na wieczorne seanse). W sumie taką właśnie mam w tym roku średnią, ale nie wszystkie filmy bym zobaczył w CC...
...a na dodatek najbliżej domu i po drodze z kilku stałych miejsc mam Heliosa w galerii handlowej, gdzie przy okazji to i owo załatwiam. Więc musiałbym jeszcze bardziej zwiększyć częstotliwość żeby się opłacało, a na to nie do końca jest dość filmów które bym chciał oglądać. Owszem, może w tym roku bym powtórzył Hail Mary czy Rodzinę do wynajęcia...
Faktycznie, zapomniałem. A reklamowali to dosłownie minutę przed filmem xD. No cóż, jak się ma, to trzeba korzystać hehe
czy pisać w tym wątku po drugim, czy po trzecim seansie - ale o ile wiem, że trzeci nastąpi, o tyle nie wiem kiedy, więc na razie piszę: dwa
ewentualnego czwartego nie wykluczam, ale to zależy od różnych czynników
aha, w obu seansach (2D napisy, 3D dubbing) tak samo ziewało mi się w w pierwszej części w scenach, kiedy Mando nic nie robi
A jak Mando już coś robi, to jest tak wszechpotężny i opanowany, że i tak się ziewa.
0, aczkolwiek planuje iść z kumplem, tylko musimy się jakoś zgrać. Ogólnie w ogóle nie mam ciśnienia. Obejrze to obejrzę, jak nie to trudno.
4 póki co i chwilowo pauza, ale będzie więcej
5 razy minimum musi wpaść jak na spin-offa przystało! This Is The Way!
Wciąż szukam okazji by pojechać do Wrocławia na seans w sali ScreenX, ale dość mocno mi się moje życie prywatne skomplikowało w ciągu ostatnich 10 dni, ale luzik - nic strasznego
Największe rozczarowanie?
IMAX 3D/napisy - ciemno, płasko, nosz do cholery jasnej!
Największa bomba atomowa?
4DX 3D laser BARCO/napisy - jasno i z porządnym je... "uderzeniem"
To najlepszy film jaki widziałem w tym formacie, zupełnie jakby go nakręcili dokładnie z myślą o tym (a nie o reklamowanym IMAX
).
Największe zaskoczenie?
2D laser BARCO/dubbing - bo porównując do oryginału wyszło naprawdę spoko i obraz był czysty.
Największa wygoda?
2D/napisy na fotelu VIP w pozycji półleżącej
Tak czy inaczej - niezależnie czy jesteście zwolennikami 2D/3D - jak już to idźcie na film wyświetlany przez projektory laser BARCO, IMAX... niestety, ale mocno zaciemnił obraz, zupełnie jakbym na inny film patrzył i niestety to było do tej pory moje NAJGORSZE doświadczenie tego filmu.
Za to 4DX z wodą, podmuchami, dymem w sali i agresywnymi rozbłyskami świateł (jak kogoś oczy bolą po filmach Abramsa to nie idźcie), tym razem to 4DX realnie daje immersję. IMAX niestety w tym przypadku daje tylko ciut więcej obrazu i na tym koniec zachwytu.
Jeśli nie uda mi się pojechać w ciągu najbliższych 7 dni do Wrocka, to pójdę jeszcze gdzieś lokalnie w najbliższych dniach - bez różnicy czy na 2D czy na 3D (które zasadniczo zawsze preferuję), byle z laser BARCO.
Te BARCO to gdzie w okolicy są dostępne poza CC w SCC?
Ja w tej technologii wyświetlania widziałem w kinie CC w Bielsku-Białej i w Krakowie w CC Bonarka na 4DX.
Jak tak szybko zwiedzam stronę CC to na pewno w Gliwicach jeszcze mają, no i w Silesi jak sam wspomniałeś.
Przyznam, że jestem niemile zaskoczony, że Punkcie 44 nie mają, no ale tam w końcu jest niby sala premium, a tymczasem chyba pora wymienić w niej projektory na nowocześniejsze wersje IMAXu.
Dziś byłam drugi raz. I to raczej będzie koniec. Oba 2D, raz napisy, raz dubbing.
Drugi raz był o tyle istotny, że z synem, a dla niego były to pierwsze Star Warsy w kinie
No to opowiadaj - jak się synowi podobało?
Hehe, bardzo: 9/10
Najbardziej podobała mu się (dokładnie jak się spodziewałam) pierwsza część, akcja ze szturmowcami i AT-ATami.
Miałam dużo frajdy obserwując jego reakcje, uśmiech, przejęcie, czasami podskoczył przestraszony
Kasis napisał:
czasami podskoczył przestraszony
-----------------------
Heh, to mi przypomniało, że sam dałem się złapać na "jump scare" z żabą, mającą chętkę na Grogu.
O, proszę - jakoś umknęło mi, że ten wątek trafił do działu "Toplisty", zamiast do "SPIN-OFFY".
R1 i SOLO też tu są (choć w tym momencie stronę dalej), taka tradycja. ~
No właśnie, dlaczego kompletnie zapomniałem o "Solo". Też raz w kinie i wystarczyło, później jeszcze z trzy razy w domu. Film, który bardzo szybko można "nauczyć się na pamięć", zupełnie jak nowy z Mando i małym zielonym przyjacielem. ;]
Ja na SOLO w kinach byłem 9 razy, w tym z HALem, Finsterem i Dunbarem. ~
Z Elalią tyle seansów raczej się nie przydarzy, bo jednak tydzień mi wypadł, a i kolejne są strasznie napięte... ~:/
SW-Yogurt napisał:
Ja na SOLO w kinach byłem 9 razy, w tym z HALem, Finsterem i Dunbarem. ~
-----------------------
Ale skład. Pozazdrościć
Ano. ~
I jeszcze pizza, koreliańskie i pomarudzenie na firmę na D. i jej dzieła SW. Znaczy się HAL nie marudził, choć braki widzi, to cieszy się Gwiezdnymi Wojnami w kinie. Jakie by one nie były. ~
...i wystarczy, następny kiedy na D+ będzie. Aż trochę głupio, bo TFA i R1 katowałem bez pamięci, TLJ już z wiadomo jakim nastrojem, a TROSkę... Dwa razy, ale tego filmu nie ma. Tylko do R1 wracam raz w roku, oczywiście w domowym zaciszu - chyba już moja "tradycja".
i prawdopodobnie w kinie już wystarczy, oglądam z przyjemnością, ale przy trzecim seansie dostrzegałem już spadek koncentracji w niektórych fazach, pewnie się zdziwicie że raczej w pierwszej połowie niż drugiej
w innych okolicznościach życiowych może bym jeszcze podbił, ale na ten moment dam szansę innym filmom i zajęciom
na D+ spodziewam się powtarzania (aczkolwiek to raczej w przyszłym roku dopiero)
Dopiero będzie, o 21:50 we Wrocławiu na ostatnim seansie dostępnym w formacie ScreenX ☺️
O 19:00/19:15 ruszam całe 225 km spod domu do kina by zobaczyć pierwszy raz film w tym formacie i wracam tej samej nocy ☺️
This is the Way!!! 😁
Padł wczoraj o 20:45 w Silesia City Center.
2D/napisy.
Tym razem z przyjacielem, który czasem pojawia się na Spotkaniach Śląskich Fanów Star Wars, ale nie widział żadnego serialu z Mandoverse ani Rebelsów itp. itd.
To był też jego pierwszy seans filmu, bo wcześniej się go nie dało wyciagnąć od rodzinno-ojcowskich obowiązków. Kumpel ocenił 8/10 😁
Anyway, mam nadzieję, że jeszcze uda mi się pójść 7 raz z przyjaciółką, fanką OT i PT, hejtującą sequele 😅 ale to się okaże 😁
Tak czy inaczej, mnie ten film dalej cieszy i robi się dla mnie wręcz kultowy ☺️
No pogratulować! Ja się drugi raz wybieram, nie udało się do tej pory. Może teraz, bo luźniejszy okres ...
fanką OT i PT, hejtującą sequele
-----------------------
"Nie wiedzą, co czynią"
Się spręż o tyle, że za chwilę może nie być seansów w kinach
bartoszcze napisał:
Się spręż o tyle, że za chwilę może nie być seansów w kinach
-----------------------
No właśnie wiem, nie rozumiem jak i gdzie mi 6 tygodni zwiało ...
Sprawdziłem. Muszę jechać do Krakowa, jeżeli chcę obejrzeć.
Qel Asim napisał:
fanką OT i PT, hejtującą sequele 😅
-----------------------
Czyli Twoja psiapsi Qelu lubi Star Warsowe pokazy męskiej zajebistości; [OT-Luke, PT-Anakin] ale na Star Warsowe pokazy kobiecej [Rey] zajebistości już kręci noskiem?
Mam nadzieję że z tego wyjdzie!
PS. Da się. Mogę potwierdzić na własnym przykładzie!
- pokazy kobiecej [Rey] zajebistości
-----------------------
X
D
D
Czemu od razu wszystko sprowadzasz do płci ? Jeśli to żart, to w złym guście.
JJ Abrakad Abrams napisał:
Czemu od razu wszystko sprowadzasz do płci ? Jeśli to żart, to w złym guście.
-----------------------
Coraz większa radykalizacja i polaryzacja. Musimy wrócić do klasycznych cnót stoickich - najlepiej, żeby nas nic nie ruszało. Mniej tzw. "zesrywania się o bele co".
7 raz stanie się faktem już jutro
Idę z przyjaciółką
Niestety wersja z dubbingiem bo mamy 4 filmy do nadrobienia (no dobra ona 4 ja 1), ale i tak będzie miło.
Co do pokazów męskiej/kobiecej zajebistości, nie to nie to
Ona jest lesbijką i co jak co ale w damską siłę to ona wierzy i to bardzo
Ona jeździ po ST za fabułę, nie z powodu Rey.
Uff, kamiń z serca. Dobrze że psiapsi nie drażni silna, sprawcza i kompetentna Rey.
Wiesz, chodzi o to że- ale to w sumie panowie nerdzi bardziej - wielu potrafi wynaleźć/wymyśleć/czy wręcz zmyśleć 2400 rzekomych argumentów na słabość danej produkcji; kiedy tak naprawdę korzeniem "problemu" jest coś głębszego...tj. czują ogromny dyskomfort gdy postaci samców nie błyszczą najsilniejszym blaskiem.
Princess Fantaghiro napisał:
czują ogromny dyskomfort gdy postaci samców nie błyszczą najsilniejszym blaskiem.
-----------------------
Rey jest bardziej samcem niż Luke i tym bardziej Anakin razem wzięci, ale chooj, kobieta wyzbyta swojej kobiecości to reprezentacja jakiej potrzebują kobiety🙃👍
Nie nazwałabym Rey wyzbytą z kobiecości...* A że jest dość "twarda"? Bo musi.
Życie w skrajnie niesprzyjających warunkach; bycie zdaną wyłącznie na samą siebie - ją do tego zmusiło. I sprawiło że kobiecość Rey mogła zostać częściowo stłumiona. 🤷♀️
Akurat nie chodzi mi o te powierzchowne rzeczy. Ale jako fanka sw nie zrozumiesz
To nie są powierzchowne rzeczy.
Rozmawiałem z nią dzisiaj o Rey Skywalker. Drażni ją, ale nie jako silna, sprawcza, kompetentna Rey, tylko jako źle napisana wg niej postać. Lubi silne postacie kobiece, ale dobrze napisane. Cytaty prawie dosłowne.
Ja nie mam problemu z filmami o silnych kobietach. Mój film roku 2016 r. (tak, tak - na pohybel Łotrowi 1) to Tancerka - lekko biograficzny o Loie Fuller.
Natomiast jakbym miał powiedzieć coś o silnej damskiej postaci, już w kontekście The Mandalorian i ogólnie Mandoverse, to tu Cara Dune mi średnio siedziała, trochę zbyt sztampowo napisana postać. Za to Fennec Shand to już super jak dla mnie
Qel Asim napisał:
Rozmawiałem z nią dzisiaj o Rey Skywalker. Drażni ją, ale nie jako silna, sprawcza, kompetentna Rey, tylko jako źle napisana wg niej postać. Lubi silne postacie kobiece, ale dobrze napisane. Cytaty prawie dosłowne.
-----------------------
Kurcze, szkoda że jej tu nie ma i nie może rozwinąć swojej myśli. Bo tego typu frazesy nic tak naprawdę nie mówią...Chciałabym wiedzieć co tak bardzo jej w Rey nie pasuje.
Dobrze że Hayden jeszcze żyje, bo by się w grobie przewracał po tych Twoich słowach XD
Dołączasz do grona hejterów PT? Ależ tłist!
Nie. Nie dołączam do grona hejterów PT... cóż za niedorzeczny pomysł.🤪
Ja nie mam problemu z żadnymi pokazami płciowej/bezpłciowej/wielopciowej zajebistości. [Jeśli są fajne].
Princess Fantaghiro napisał:
Ja nie mam problemu z żadnymi pokazami płciowej (...) zajebistości. [Jeśli są fajne].
-----------------------
Jakoś mi się przypomniał pewien znajomy, gdy mówił, że nie ma problemu z alko, bo jakby chciał, to by bez problemu odstawił
Co o dziwo faktycznie robi w okresie postu, chlejąc jednak przez resztę roku. Na zdrowie.
Hardrada napisał:
Jakoś mi się przypomniał pewien znajomy, gdy mówił, że nie ma problemu z alko, bo jakby chciał, to by bez problemu odstawił
-----------------------
O tak, to jest najlepszy tekst na świecie! "Mogę rzucić w każdej chwilli!" - złoto komediowe
Co o dziwo faktycznie robi w okresie postu, chlejąc jednak przez resztę roku. Na zdrowie.
-----------------------
A to mi z kolei przypomniało jednego ziomala, ksywa Fazi. No więc Fazi obiecywał że w W. Poście nie chla, a jak tyle wytrzyma, to już w ogóle rzuci, a co. Gdzieś kilka dni po Wielkanocy spotykam takiego kolegę Janka, chłopak osobliwy miks bo metalu słucha jak szalony ale religijny w sposób obrzędowo - kościelny na MAX. No i mi Janek z wielkimi oczami mówi "Widziałem w Wielki Piątek Faziego jak napier..lony szedł. W Wielki Piątek! Ludzie do kościoła szli a ten napier... jak Meserszmit toczy się po ulicy. Jak tak można w Wielki Piątek!". Janek był OKROPNIE oburzony mimo że Faziego bardzo lubił. Fazi jednak do końca wielkiego postu nie wytrzymał. Ja kiedyś w podobny sposób świętowałem zakończenie miesiąca trzeżwości (sierpień). Obudziłem się w szpitalu. He he!
Hmm... pomijając, że chlanie w Wielki Piątek u osób wierzących bardzo nie przystoi, to praktycznie ujmując Wielki Post kończy się w Wielki Czwartek wieczorem 😁
Qel Asim napisał:
Hmm... pomijając, że chlanie w Wielki Piątek u osób wierzących bardzo nie przystoi, to praktycznie ujmując Wielki Post kończy się w Wielki Czwartek wieczorem 😁
-----------------------
O cholera Fazi zobowiązanie wypełnił, tyle że drugiej części nie podołał ("rzucę na zawsze"). A my chłopa żeśmy do tej pory oczerniali!
No nie przystoi, tak się domyślam (przepisów Kościoła Rzym.-Kat. w tym zakresie nie znam), ale scenariusz p.t. "znany nadużywacz alkoholu w ramach czelendżu zachowuje totalną abstynencję przez szaleńczo długi czas" często kończy się błyskawiczną obsuwą w przeciwny koniec spektrum. Wygrał sam ze sobą, zasługuje na nagrodę, a co! I ciach, lecimy
Padł o 13:10 w Silesia City Center 08.07.2026 r. 2D/dubbing.
Czy padnie więcej seansów w kinie? Na szczęście jako nauczyciel mam wakacje, także jest spora szansa, że 8 seans wejdzie nim film całkiem zniknie z kin. Niemniej na więcej już się nie nastawiam. No i na pewno przerwa
Bo w ciągu 5 dni był to drugi seans. Uprzedzając pytanie - nie, nic mi się tu nie dłużyło - nawet 13 minut solówki Grogu, a szczerze mówiąc nawet weszło równie lekko jak w wieczór przedpremierowy.
Plan zobaczenia w kinie The Mandalorian & Grogu minimum 5 razy został wykonany. Tym samym widziałem go więcej razy niż pozostałe kinowe spin-off`y. Misja zakończona sukcesem. Teraz tylko ewentualne poprawienie wyniku.