Do założenia tematu zainspirowała mnie dzisiejsza audycja z telefonami od słuchaczy w Radiu357. Sonda miała treść: "Prezydent Karol Nawrocki chce otworzyć debatę o Konstytucji i zmianie ustroju państwa. System prezydencki? A może system kanclerski, w którym premier ma całą władzę, a Prezydent pełni funkcje reprezentacyjne. Zmiany w Konstytucji są trudne, wymagają w Sejmie 2/3 głosów... ale wszystko zdarzyć się może. Czy w Polsce należy stworzyć system prezydencki?"
Już nieraz słyszałem, że słuchacze 357 uważają się za inteligentniejszych niż przeciętny radiosłuchacz, ale większość z dzwoniących chyba nie zrozumiała tematu i były same głosy typu: nie chcemy silnej, dyktatorskiej władzy prezydenta, bo nie podoba mi się obecny lokator pałacu. No ludzie kochani, dyskusja o systemie państwa jest na przyszłość, a nie na zmienianie uprawnień w trakcie kadencji. No i po drugie: tylko my mamy taki dziwny miks systemów kanclerskiego i prezydenckiego jak nigdzie w Europie, ale czy to znaczy, że wszędzie - poza Polską - jest dyktatura, skoro nie stoją w rozkroku ze sparaliżowanymi instytucjami? xDDD
Ale do tematu, mamy obecny, niewydolny system, gdzie kompetencje nieraz są niejasne, gdzie premier z prezydentem wchodzą sobie w paradę i nie wiadomo kto za co ma odpowiadać, więc jestem za jego zmianą - wóz albo przewóz, silniejsza władza premiera lub prezydenta, lecz nie mam wyrobionej opinii która wersja jest lepsza (wiem jedynie, że jestem antymonarchistą, w przeciwieństwie np. do braunistów, i uważam istnienie rodu, który jedynie z racji urodzenia rządzi innymi za kuriozalne xD), zatem biorę po 500 zł od każdej drużyny i pytam Państwa:
System prezydencki czy kanclerski? Który ma więcej zalet, a mniej wad? Jakie są Wasze opinie na ten temat?
, ale też obecna prezydentura pokazuje, że w wyjątkowo (nie)sprzyjających warunkach prezydent Polski może być szkodnikiem sabotującym kraj w imię interesu partyjnego. Tak nie powinno być. Ergo, mój głos idzie na system kanclerski.