TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Świat Filmu

Michael

Stuntman Mike 2026-04-23 11:37:50

Stuntman Mike

avek

Rejestracja: 2016-07-26

Ostatnia wizyta: 2026-04-23

Skąd: Lublin

No dobra. Obejrzałem "Michaela" na praprapremierze i napisałem coś już na filmwebie to i tu wrzucę. Z perspektywy fana ale też uczciwie.


Gdyby chcieć w 2 godziny jak najbardziej przybliżyć postać Michaela Jacksona, komuś kto go nie zna albo zna mało, oczywiście w konkretnym przedziale czasowym (do okresu Thriller/Bad), to myślę, że ten film robi tą robotę najlepiej jak może. W takim koncepcie biopicu tylko tyle da się zrobić. To ma być MJ w pigułce do pierwszego kontaktu i potem ewentualnego zgłębienia na własną rękę. Nie ma mowy o jakimś wydumanym dramacie psychologicznym, skupiającym się jednym fragmencie życia, gdzie będziemy mieli głębię i złożoność wątków. Nie byłoby wtedy czasu na muzykę i resztę życia a jednak te rzeczy stanową esencję Michaela. Film wybrał jeden praktycznie wątek, jego relacji z ojcem i opowiedział o tym historię. To się udało. Przedstawił też najważniejsze momenty muzyczne z tamtego okresu jego kariery i zrobił to kapitalnie. Jednak wszystko inne jest po macoszemu. Cała masa postaci i aspektów jedynie muśniętych a wiele jeszcze pominiętych. Pod tym względem film faktycznie jest skrótowy, dosyć płytki, powierzchowny i tylko odhacza wątki z życia MJ. Czy jednak w takim koncepcie filmu dało się zrobić coś więcej? Nie sądzę.

Druga sprawa to błędne mniemania krytyków co do postaci Jacksona. Te wszystkie zarzuty, że to jest ugrzeczniony obraz, bez kontrowersji, nie pokazujący prawdy, wygładzony itd. to jeden wielki bullshit. Zacznijmy od tego, że Jaffar oddał ducha MJ (i ciało też) niemal bezbłędnie. MJ to nie był Mercury, Winehouse czy Ozzy. Ten człowiek nie pił, nie ćpał, nie du........ył, nie przeklinał i generalnie był właśnie dobry i grzeczny. Nieśmiały chłopak o delikatnym głosie, na ogół uśmiechnięty i wesoły, choć mający swoje bolączki, kochający ludzi, szczególnie dzieci i zwierzęta, odwiedzający dzieci w szpitali, nieco ekscentryczny filantrop i przy tym geniusz muzyczny. Właściwie anioł chodzący po ziemi. Ludzie zdaje się nie mogą tego pojąć. Do połowy lat 80tych nie było wokół niego praktycznie żadnych kontrowersji a krytycy domagają się jakiegoś mroku tej postaci. Na takie rzeczy ewentualnie przyjdzie czas w kolejnym filmie, który jest zasugerowany. To jednak jak Jaffar oddał postać swojego wujka jest najbliższe prawdy jak tylko może być. Było trochę o kreatywności, chęci usamodzielnienia się, o chorobie skóry, operacjach plastycznych, chęci niesienia pomocy innym, byciu Piotrusiem Panem. Oczywiście powierzchownie, ale było. Wiemy to na podstawie wszelkich wywiadów i opinii osób znających MJ. Natomiast wszyscy chcieliby zdemonizować tego człowieka. I tak robili od połowy lat 80tych, gdy tylko osiągnął sukces.

Jaki więc jest ten "Michael"? Jeśli patrzeć na jego historię w pigułce to na pewno film dostarcza bardzo pobieżny, ale myślę, że prawdziwy obraz jego postaci. Główna rola i rola ojca jest zagrana fenomenalnie. Ta relacja jest też główną osią filmu. Muzyka i strona wizualna Jacksona jako artysty też robią robotę. Film zostawia widza z uśmiechem na twarzy, pełnym energii muzycznej ale wiemy, że to tylko dwu-godzinna filmowa biografia, skracająca jego życie jak tylko się da. Ciężko ostatecznie wydać ocenę bo tego typu biografie to bardzo specyficzne filmy. Krytycy będą oczywiście po nim jeździć i się wyżywać a zwykli ludzie czy też fani będą raczej zadowoleni albo niektórzy zachwyceni. Bo pooglądali sobie młodego Michaela, jego teledyski i posłuchali muzyki w kinie. Ten film jest jak składanka The Best of Michael Jackson. Jasne, wolimy pełne albumy ze wszystkimi piosenkami (też tymi gorszymi), które opowiadają konkretne historie tworząc całą dyskografię. Do tego materiały z zza kulis, dema, odrzuty itp. To wszystko tworzy kompletny obraz i głębię. Ale jak ktoś chce zacząć od składanki The Best Of, gdzie jest tylko 15 jakby nie patrzeć genialnych choć wyselekcjonowanych utworów to też nie jest źle.

LINK
  • Re: Michael

    Karaś 2026-04-23 11:48:38

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2026-04-23

    Skąd: София

    Widziałem trailer jakoś w kinie parę tygodni temu i pamiętam wielkie WTF skąd wytrzasnęli tego typka, który wygląda i rusza się jak Michael. Dobrze wiedzieć, że udźwignął. Nie przepadam za biograficznymi, ale obejrze jak trafi na streamingi, choćby z ciekawości dla samej roli.

    LINK
  • Re: Michael

    Princess Fantaghiro 2026-04-23 12:04:04

    Princess Fantaghiro

    avek

    Rejestracja: 2016-05-24

    Ostatnia wizyta: 2026-04-17

    Skąd: Posępny Czerep

    Stuntman Mike napisał:
    Ten człowiek nie pił, nie ćpał, nie du........ył, nie przeklinał i generalnie był właśnie dobry i grzeczny.
    -----------------------
    Tej, a jak ktoś nie pije, nie ćpa, nie du..., ALE przeklina to nie może być generalnie uznanym dobrym i grzecznym? 🤪

    #Sorry, musiałam.

    Super recka; dzięki. 😃 Na pewno obejrzę starania Jaffarowe; tyle że najprawdopodobniej na streamie dopiero.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..