ja jedenaście
ja jedenaście
Karaś napisał:
ja jedenaście
-----------------------
Olaboga ... jak ja miałem 11 lat to Internet raczkował, pierwsze stałe międzykontynentalne łącze internetowe między Europą a USA zostało odpalone. Plus to był rok tzw Morris Worm - jeden z wczesnych "robali". Sprawdziłem te rzeczy w Wiki bo sam w 1988 to grałem na mojej Atarynie i w BASIC-u programy z Bajtka przepisywałem.
A jak się rejestrowałem na Bastionie w 2004, to lat miałem 27. Czyli już byłem tzw ZGREDEM. I WAS BORN OLD
SŁUCHAJ NO SZCZYLU
bartoszcze napisał:
SŁUCHAJ NO SZCZYLU
-----------------------
hehe uff Ulga
Szesnaście.
I zaczynałem od innego nicka, o którego zmianę potem poprosiłem, wysyłając bodajże maila do redakcji.
Niebywałe, ile to już czasu minęło...
... byłem już tak stary, że miałem początki sklerozy
Hmm... miałem jakieś 9, czy 10 lat jak byłem (jeszcze przed "Stanem Wojennym") w kinie na hmm... EP-IV, choć miało to wtedy jakąś inną nazwę... "Wojny Gwiazd" czy cuś 🤔
Darth Rumcajs napisał:
... byłem już tak stary, że miałem początki sklerozy
Hmm... miałem jakieś 9, czy 10 lat jak byłem (jeszcze przed "Stanem Wojennym") w kinie na hmm... EP-IV, choć miało to wtedy jakąś inną nazwę... "Wojny Gwiazd" czy cuś 🤔
-----------------------
Olaboga Rumcjas to Ty jesteś jeden z O.G. starwarsiarzy ... ja się ledwo na "Imperium" w kinie złapałem. Teraz rozumiem, ten w awatarze to nie żaden "Opij-cham" tylko normalnie zdjęcie dowodowe
Nawet mnie przebija!
(choć nie wiem jak tam Yogurta czy HALa)
bartoszcze napisał:
Nawet mnie przebija!
(choć nie wiem jak tam Yogurta czy HALa)
-----------------------
Plus mamy Finstera Vatera w "stanie spoczynku". Nie wiem swoją droga co się stało, że się nie udziela. Wiem na 100% że jeszcze ok miesiąc temu żył
HAL to chyba sam sobie te układy pamięci wymontował, i się z forum zawinął. "Czemóż ach czemóż!"
Rumcajs Ewenement bo nie tylko szcześciarz widział w kinie STAR WARS`77 ale też wczesna data rejestracji na B. To były Złote Czasy Internetu, kurde ... no i w ogóle wszystko było lepsze, wiadomo!
darth_numbers napisał:
Plus mamy Finstera Vatera w "stanie spoczynku". Nie wiem swoją droga co się stało, że się nie udziela. Wiem na 100% że jeszcze ok miesiąc temu żył
-----------------------
Pewnie wstyd mu za to co odwala Trump
I unika w ten sposób tłumaczenia go.
Na szczęście jestem jeszcze ja!
Hardrada napisał:
Pewnie wstyd mu za to co odwala Trump
I unika w ten sposób tłumaczenia go.
-----------------------
Ale to nie było tak, że dostał jakiegoś MegaBana czy coś? Tylko się wnerwił i poszedł ochłonąć?
Na szczęście jestem jeszcze ja!
-----------------------
"Thank the Maker!"
Finster się chyba zniechęcił po którejś awanturze. Nawet pamiętałem jakie ma konto na ćwiterzu, ale już zapomniałem...
Złote czasy?! Raczej początek schyłku... złote czasy to był okres BBS-ów i protokółu telnet, a potem łączy komutowanych dial-up i sławnego numeru 0202122, Neostrady, pierwszych sieci lokalnych... odkąd zaczęła się centralizacja, wykupywanie mniejszych przez gigantów, zaczęła się kaszana (w 2004 IS wykupił naszą lokalną sieć (straciłem zewnętrzne stałe IP i serwer www), a kilka lat potem IS zostało przejęte przez MM (i straciliśmy lokalne forum i wewnętrzne serwery dla gier np. CS) ).
A co do wieku... cóż... należę do sławnego eksperymentalnego rocznika `71 (chyba pierwszy i jedyny, którego w drugiej klasie szkoły podstawowej zamiast tabliczki mnożenia uczono podstaw innych systemów liczbowych, w tym binarnego, ósemkowego i szesnastkowego... zresztą podobnych kuriozalnych pomysłów było więcej, ale akurat to mi najbardziej utkwiło w pamięci).
PS. Jak już się wyżalam, to... zaglądam tu już głównie z sentymentu, czasami coś napiszę, żeby było, że jestem wciąż aktywny (w większości tylko czytam)... to już nie moje Gwiezdne Wojny i nie mój Bastion... najbardziej brakuje mi "Azylu dla grupy z Sondy".
Darth Rumcajs napisał:
najbardziej brakuje mi "Azylu dla grupy z Sondy".
-----------------------
O, to jak temat wypłynął, czy możesz mi wyjaśnić, o co tam chodziło?
Cóż... po prawdzie to z obecnych chyba tylko LS może powiedzieć, jakie były początki TSC. Ja zaczynałem od bodajże TSC-9, znaczy się, wcześniej obserwowałem, chyba od TSC-7, a jeszcze wcześniejsze przeglądnąłem i co ciekawsze fragmenty przeczytałem. Z tego, co kojarzę, to "Sonda" była jakąś grupą/wątkiem o charakterze organizacyjnym, za czasów, gdy forum było osobnym bytem, a TSC, jak sama nazwa wskazuje, było kontynuacją na połączonym portalu. Potem zaczęli przyłączać się inni użytkownicy. TSC wyróżniał natomiast do samego końca sposób pisania - długie, złożone wypowiedzi i wiele tematów poruszanych jednocześnie... nieodłącznym elementem były comiesięczne statystyki... Przynajmniej tak to zapamiętałem.
To, co mnie wciągnęło, to właśnie te rozbudowane wypowiedzi. Można mnie uznać za masochistę, ale to właśnie wysiłek dorównania innym najbardziej sobie ceniłem. Za czasów mojej edukacji byłem po prostu "matołem", nie istniały jednostki chorobowe w stylu dysleksji, czy dysortografii, tak że do tej pory nie wiem, co mi "dolega", ale czytanie i pisanie były dla mnie zawsze sporym problemem... w sumie są nim do tej pory, ale to dzięki chęci dorównania innym i narzuconemu sobie obowiązkowi czytania minimum jednej książki w miesiącu (a dość długo starałem się, żeby były minimum trzy), udało mi się w końcu opanować język ojczysty na tyle, że kilka lat temu nawet zająłem, wysokie jak dla mnie, 11 miejsce w konkursie literackim (PFFN).
Wielkie dzięki, mam teraz jakieś pojęcie
Gratuluję sukcesu literackiego!
Lubię takie opowieści o pozytywnym wpływie fandomu na ludzi. Czytając Twoje posty nigdy bym nie pomyślała, że miałeś trudności w tej materii
Ja się już załapałam na diagnozę dysleksji/dysortografii. Szkoda tylko, że na ADHD wtedy nikt nie pomyślałam mnie przebadać
Bo jak piszesz, z tych przypadłości się do końca nie wyrasta.
Ale mi powiedzieli, że nie jest ze mną bardzo źle
Z czytaniem nie miałam raczej problemów, a pisanie w dzisiejszych czasach jest jednak wspomagane przez te wszystkie autokorekty
Więc wiesz
Nauczyłam się też nie używać pewnych słów, w których nagminnie robiłam błędy/przestawiałam litery, sylaby. Wiem z czym mam problemy, sprawdzam większość postów nim wyślę. A większość nazw własny z SW zanim napiszę sprawdzam, bo mam tendencję do przestawiania w nich literek.
Co innego rzeczy pisane odręcznie
No i to też inne problemy np. z czytaniem zegarka czy rozróżnianiem prawo/lewo.
Zatem efekty są dobre
Z tym prawo/lewo znam dużo dziewczyn, które mają problem i niektóre wymyślają sobie różne sposoby, by zapamiętać, wierszyki etc., a jedna znajoma na egzaminie na prawko dostała polecenie: proszę skręcić w lewo, a skręciła w prawo xD Na co egzaminator: bardzo dobrze, tam był zakaz skrętu w lewo
rebelyell napisał:
a jedna znajoma na egzaminie na prawko dostała polecenie: proszę skręcić w lewo, a skręciła w prawo xD Na co egzaminator: bardzo dobrze, tam był zakaz skrętu w lewo
-----------------------
Nigdy nie wiesz kiedy wada okaże się zaletą
Co ciekawe za kierownicą zawsze wiem, która strona jest która.
A jak mam wątpliwości w innych sytuacjach to robię ruch jakbym jadła zupę łyżką i już wiem, która prawa
Miałem 23, teraz jestem starym chu....em.
Wtedy był hype na TCW.
Ja dwanaście, kurde (nadal tyle mam
) Ja być nowy, sir
Ja nie mieć podjazdu do was, starych wyjadaczy z Bastionu, sir
Takiej świeżej krwi nam tu potrzeba
Dokładnie!
Wielkie dzięki za komplement
Jeśli chodzi o zamiłowanie do SW, jak i konto na Bastionie, to jest to dzieło mojego Taty - sam kiedyś się tu udzielał. Pewnie nikt go już tu nie pamięta, bo skończył pisać koło premier sequeli, ale nadal czasami wchodzi poczytać newsy. Jego nick to Valorum i z tego co pamiętam jest 60-któymś użytkownikiem
Pamiętam Valoruma. Zasłużony użytkownik forum, dobrze się z nim gadało. Pozdrów tatę i zachęć do wpadnięcia na forum
Przy okazji, jesteście chyba pierwszą "wymianą pokoleniową" na Bastionie. Szacunek!
Poggle Mniejszy napisał:
Ja nie mieć podjazdu do was, starych wyjadaczy z Bastionu
-----------------------
E tam nie masz podjazdu ... to właśnie Ty masz tu dziadków ustawiać żeby nie rozrabiały za bardzo. Kazdy fan piłki kopanej - okręgówki wie, że to te dziadki emeryty to najgorsi zadymiarze i prowokatorzy. W różnych fandomach jest to samo
Rejestrując się na Bastionie miałem trzynaście lat, to była pierwsza klasa gimnazjum
Czytało się NEJkę na lekcjach, piękne czasy...
Na czternaste urodziny, krótko przed premierą Zemsty mama przygotowała mi tort, który przyniosłem na jedną z pierwszych Imperiad, bodajże w Uni Cafe na placu Uniwersyteckim.
Nawet udało mi się coś z tych urodzin odkopać w archiwum Bastionu
https://slimak.gwiezdne-wojny.pl/grafika/imperiada/15/xvsfgw_1.jpg