OMG. Posrane. To ma być film PIXAR-u? Myślałem, że umrę ze stresu. Byłem na seansie z 7.5 roczną córą i chyba ona zniosła ten film lepiej niż ja.
Pixar jak wszyscy wiemy jest znany z bardzo pozytywnego przekazu "trans-humanistycznego" albo "trans-gatunkowego". Czytaj: coś może wyglądać bardzo obco a nawet i strasznie, ale wcale nie oznacza to, że jest złe albo wrogie. PIXAR bardzo umiejętnie uczłowieczał zabawki, roboty, ryby, uczucia, wymyślone potwory, szkodniki (szczury) etc etc. zaszczepiając tolerancyjne zrozumienie w umysłach dzieci i starych. W Hopniętych ta sama idea jest radykalnie posunięta do ekstremum, świat ludzi i rozumnych zwierząt istnieje dosłownie w jednej wspólnej przestrzeni, nie jako idea albo metafora. Zderzenie tej dosłowności istnienia "nie-ludzkiej" inteliegencji (duchowości?) z naszym codziennym, "realnym" światem skutkuje tym, że wydarzenia w filmie przybierają tak absurdalny obrót, że mamy wrażenie obserwowania sennego koszmaru (dosłowny cytat z jednej z głównych postaci filmu - oświadcza ona in-universe, że nie wierzy w realnośc tego co widzi). Konflikt "światów" eskaluje do takiego poziomu, że widz podziela to wrażenie - jakiejś groteskowej nierealności zdarzeń.
To "ciśnienie nie-realności" jest tak mocne, że ja po około 30-40 minutach filmu zacząłem patrzeć nerwowo na zegarek myśląc "niech się to cholerstwo już skończy, ja chcę do domu!" - i gdyby nie fakt, że moja córa znosiła to dobrze, to bym w cholerę wyszedł z sali. Całość zakończona jest apokaliptycznymi i bardzo realnymi obrazkami destrukcji, i w tym momencie nawet moja młoda już trochę zaczęła być wystraszona.
To ma być powrót PIXAR-a do formy? Szczur pomagający nieudolnemu kucharzowi był zabawny. Zakochany robot-śmieciarz był wzruszający. Za tymi bohaterami i ich szalonymi przygodami stała jakaś pozytywna idea. Hopnięci są w większej części absurdalni, momentami naprawdę przerażający. Czy wspomniałem o braku sympatycznego bohatera któremu możemy "kibicować"?
Pamiętacie Wreck-It Ralpha który przez pomyłkę trafił do gry FPS? "When did video games become so violent and scary?". Mniej - więcej moje wrażenia po Hopniętych. Chyba naprawdę się starzeję xD