Pisarz, znany m. in. z cyklu Hyperion. Miał 77 lat.
https://www.fandompulse.com/p/dan-simmons-author-of-hyperion-dies
Pisarz, znany m. in. z cyklu Hyperion. Miał 77 lat.
https://www.fandompulse.com/p/dan-simmons-author-of-hyperion-dies
Kiedyś zastanawiałem się jak można by stworzyć historię, która z jednej strony odpycha i rzuca się ją, ale potem się wraca, bo gdzieś ona zostaje w głowie. Dan Simmons swoim "Terrorem" dokładnie to zrobił. To była książka, którą rzucałem, bo mnie nudziła i męczyła... i wracałem, bo nie dawała spokoju. Co gorsza nabawiłem się po niej polarnej gorączki, która męczyła mnie przez parę lat, a w efekcie wylądowałem w Arktyce. Czasami mam jeszcze nawroty... ale to inna inszość.
Simmons był autorem, który ma nienajlepsze pióro (mówiąc tak ogólnie), a przy tym ma rewelacyjne pomysły i absolutnie wciąga. Sakramenty wskrzeszenia, granie w szachy Żydami, sporo naprawdę mocnych scen, które zostają na długo w głowie. No i kurcze kłamał jak z nut. Choćby w "Droodzie", gdzie nigdy nie wiadomo, w którym miejscu kończy się prawda, a zaczyna fikcja. Wkładał mnóstwo pracy w poznanie szczegółów i to jest naprawdę niesamowite.
Simmons był autorem do którego sięgałem. Z cierpliwością, ale jak coś jego wyszło u nas to zawsze w końcu ląduje w moich dłoniach. Simmons był twórcą, którego darzyłem bardzo dużą estymą i szacunkiem. Cóż szkoda i to bardzo.
No i to mi przypomniało, że wciąż nie mogę odżałować, iż Martin Scorsese nie zekranizował "Hyperiona" (jak zamierzał na początku tego wieku). Chciałbym zobaczyć kiedyś na ekranie zwłaszcza Endymiony, zwłaszcza które wyszłyby spod ręki kogoś takiego jak Martin.