Igrzyska uratowały mi tę sesję. Ciężko czytało się to, co studenty nawypisywały na egzaminach. Ale wystarczyło włączyć curling i od razu świat stawał się lepszy.
Subiektywny przegląd dyscyplin:
1. Narciarstwo alpejskie
Maryna Gąsienica-Daniel była typowana przed Igrzyskami jako jedna z polskich szans medalowych. Zajęła 7. miejsce w slalomie gigancie ze stratą tylko 0.13s do srebrnych medalistek. Na samym końcu pierwszego przejazdu trochę wyrzuciło ją z trasy i z tego powodu nie zakończyła zawodów na miejscu medalowym, ale trzeba przyznać, że trasa była bardzo trudna i wielu faworytkom sprawiała problemy.
Pozostali Polacy – Michał Jasiczek i Aniela Sawicka nie ukończyli swoich przejazdów i zapiszą się w pamięci tylko z powodu żenującej batalii między PZN a PKOl o skład kadry na Igrzyska.
Co jakiś czas pojawiają się doniesienia o tym, jak bardzo leży dział szkoleniowy i organizacyjny dla alpejczyków w PZN, a Maryna i jej team właściwie załatwiają pewne rzeczy sami, obok związku. Nie wiem, jak to dokładnie wygląda od środka, ale (wiedząc jakie wojenki uprawiało się w innym związku, w którym działałem przez 10 lat) jestem sobie w stanie wyobrazić, że poszczególni członkowie zarządu działają dla dobra dyscypliny i zawodników z pewnego punktu widzenia.
Co ciekawe, w dwóch konkurencjach przyznano po dwa srebrne medale z powodu takich samych czasów: w gigancie kobiet i w kombinacji mężczyzn.
Klasyfikację medalową alpejczyków wygrała Szwajcaria, która zdominowała konkurencje mężczyzn.
2. Biathlon
Jedna z naszych ulubionych dyscyplin do oglądania, zawsze coś się dzieje.
Polki dostarczyły nam wielu pozytywnych emocji. Joanna Jakieła była 16. w biegu pościgowym i 11. w masowym. Natalia Sidorowicz 13. w pościgowym i 15. w masowym. Kamila Żuk 8. w sprincie i 12. w pościgowym. Do tego sztafeta kobieca zajęła 6. miejsce.
Anna Mąka oraz panowie niestety zajmowali miejsca w dalszej części stawki.
Biathlon to bardzo wymajająca dyscyplina. Kiedyś z żoną wybraliśmy się na biegówki do Jakuszyc i po małym podbiegu pod górę wyobraziłem sobie, że zasapany miałbym jeszcze z karabinu trafić do celu 50 metrów ode mnie… No nie ma opcji.
Ogromny szacunek dla wszystkich startujących!
Klasyfikację medalową wygrali Francuzi (13 medali, w tym 6 złotych), za nimi Norwegowie (11, w tym 3 złote).
3. Bobsleje
Szczerze mówiąc, niewiele oglądałem, akurat były inne dyscypliny albo coś się działo rodzinnego lub pracowego.
Linda Weiszewski zajęła 17. miejsce w monobobach oraz 18. miejsce w dwójkach kobiecych w parze z Klaudią Adamek. Klaudia Adamek jest pierwszą polską olimpijką występującą w letnich i zimowych igrzyskach – była zawodniczką w sztafecie 4x100m w Tokio w 2021 r.
Niestety bez toru saneczkowo-bobslejowego w Polsce nie ma co oczekiwać topowych wyników od naszych zawodników i zawodniczek. Widać, ile daje tor dla łyżwiarzy szybkich w Tomaszowie Mazowieckim. W bobslejach brakuje lokalnej bazy treningowej i Polacy trenują w kraju co najwyżej „na sucho”, a na tor jadą na Łotwę lub do Niemiec.
Rozdano 4 komplety medali, a z nich prawie wszystkie zdobyli Niemcy: 3 złote, 4 srebrne i 1 brązowy (w tym komplet w dwójkach męskich).
4. Biegi narciarskie
W większości konkurencji wyniki Polaków wyświetlały się na dalszych planszach, czasami nawet realizator puszczał reklamy zanim dojechał do końcowych zawodników. Aż tu niespodziewanie przyszły biegi na 50km ze startu wspólnego. Dominik Bury zajął 12. miejsce, a Eliza Rucka-Michałek 8. miejsce, prawie do końca biegnąc w grupie zawodniczek na miejscach 3-8.
Eliza Rucka-Michałek w 2021 z powodu problemów zdrowotnych musiała przerwać karierę, bo lekarze nie pozwolili jej na kontynuowanie treningów. Cztery lata później, po urodzeniu dwójki dzieci okazało się, że jej organizm funkcjonuje lepiej i nie ma przeciwwskazań do startów. Ale tym razem zawodniczka przygotowywała się do igrzysk sama, zbierając fundusze na obozy na zbiórkach internetowych. Po tym, jak sprawa stała się medialna, PZN stwierdził, że to zawodniczka sama wybrała indywidualne treningi. Pewnie prawda leży pośrodku, ale jeśli to kolejna osoba, która ma coś na przekór organizacji treningów przez PZN, to pewnie coś jest na rzeczy.
Biegi mężczyzn zdominowali Norwegowie, a dokładniej Johannes Klaebo, który zdobył 6 złotych medali (na 6 konkurencji). Biegi kobiet to z kolei dominacja Szwedek, które wygrały 5 z 6 zawodów. Łączny dorobek Norwegii w biegach to 7 złotych, 2 srebrne, 5 brązowych, Szwecji: 5 złotych, 4 srebrne, 1 brązowy, Reszta świata zdobyła tylko 6 srebrnych i 6 brązowych. Gdyby w sprincie drużynowym kraje mogły wystawiać więcej niż jedną parę zawodników, to pewnie dominacja medalowa Norwegii i Szwecji byłaby jeszcze większa.
Warto wspomnieć, że Norwegia zdobyła komplet medali w biegu na 50km mężczyzn, a Szwecja w sprincie kobiet.
5. Curling
Dla nas jedna z głównych konkurencji na Igrzyskach. Bardzo ładnie się to ogląda. Wiele zagrań było wykonywanych z niesamowitą precyzją. Potrójne wybicia kamieni przeciwnika, wjazdy za strażniki na sam guzik, wszystko z precyzją na milimetry. No po prostu cudo! A jak szybko mija pilnowanie na egzaminie, jak w tle lecą kolorowe kamienie…
Rodzinnie kibicowaliśmy przede wszystkim Szwedom i Brytyjczykom.
Głośnym echem obiła się afera z nieregulaminowym wypuszczaniem kamieni przez zespoły z Kanady. Przyłapany na gorącym uczynku Kanadyjczyk jeszcze się wypierał, a sędzia nie spodziewał się, że coś takiego w ogóle mogło mieć miejsce, więc puścił grę. W późniejszym meczu kobiet czujni sędziowie zdjęli jeden kamień Kanadyjkom.
Niestety nie można powiedzieć, że oszustwo nie popłaca, bo Kanada zdobyło złoto w turnieju męskim i brąz w kobiecym.
Polskich zespołów na igrzyskach nie było. Dużym osiągnięciem był sam awans drużyny męskiej na grudniowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk. Polacy zajęli siódme miejsce w Mistrzostwach Europy i za miesiąc wystąpią na Mistrzostwach Świata. Coś drgnęło.
6. Łyżwiarstwo figurowe
Dla mojej cioci kluczowa dyscyplina na igrzyskach.
Ładnie się to ogląda i chyba zaczynam na żywo zauważać, czy to Axel, czy nieAxel.
W tym roku Polska miała swoich przedstawicieli w rywalizacji solistów, solistek i par sportowych oraz wystąpiła w konkursie drużynowym.
Niektórzy marudzą, że Polskę reprezentują łyżwiarze urodzeni w Moskwie lub Niżnym Nowogrodzie, ale ja nie mam z tym problemu. Jeśli ktoś nie chce reprezentować putinowskiej Rosji, to przyjmijmy go z otwartymi ramionami i pozwólmy startować pod flagą biało-czerwoną.
Pojawiają się jeszcze argumenty, że łyżwiarze olewają politykę, ale wybierają inne kraje (np. Polskę), bo są za słabi i po prostu nie mieszczą się w kadrze Rosji. Dalej nie mam z tym problemu, bo każdy jeździ na swoje konto i naturalizowani sportowcy w tym przypadku nie zabierają miejsca w kadrze rodowitym Polakom. Gdyby nie Kurakova, Samoilov i Chtchetinina, to prawdopodobnie nie byłoby w ogóle reprezentacji Polski na igrzyskach. A że byli, to jeszcze psim swędem para taneczna załapała się na występ w konkursie drużynowym (inne reprezentacje nie wykorzystały swoich limitów kwalifikacyjnych, dzięki czemu Polska mogła dokooptować parę taneczną ma drużynówkę).
Natomiast im więcej jest występów łyżwiarzy pod flagą biało-czerwoną na igrzyskach lub innych zawodach wysokiej rangi, tym większy zapał do wychodzenia na lodowisko mają dzieciaki.
Jestem za tym, żeby zbudować w Polsce tor bobslejowo-saneczkowy, ale bobsleje (tak jak np. skoki narciarskie) to nie jest sport masowy, który można uprawiać amatorsko i który wpływa na poprawę ogólnej sprawności fizycznej w społeczeństwie. Natomiast jazda na łyżwach to sport dla (prawie) każdego i moim zdaniem powinno się rozwijać mapę lodowisk w Polsce. Ostatnio padły w tej materii odważne deklaracje ministra sportu, ale zobaczymy ile z nich uda się zrealizować…
Nie oglądaliśmy jeszcze gali pokazowej, w ciągu paru dni pewnie puścimy sobie powtórkę.
7. Narciarstwo dowolne
W Polsce praktycznie nie istnieje, ale… czy tu już ktoś nie marudził na PZN?
Jak na zimowe igrzyska, to wyjątkowo mocno wypadają kraje spoza Europy. Chiny, Japonia, Kanada, Stany Zjednoczone, Australia i Nowa Zelandia zdobyły ponad 60% wszystkich medali.
Dzieciakom akrobacje się podobały, a ja oczywiście zacząłem się zastanawiać, ilu zawodnikom strzelą kolana, jak będą w moim wieku.
8. Hokej na lodzie
Z wszystkich dyscyplin na igrzyskach chyba hokej najmniej mnie interesował. Niektórzy zachwycają się, że to najszybszy sport drużynowy, ale dla mnie, laika wydawał się nawet zbyt szybki i chaotyczny.
Oba złote medale dla Amerykanów, oba srebrne dla Kanadyjczyków, brązowe dla drużyn z Europy. Składy finałów pewnie były do przewidzenia przed turniejem.
Co ciekawe, organizatorzy turniejów hokeja już od dawna nie przejmują się ‘neutralnością’ sędziów. Po prostu nominują najlepszych i nie mają problemu z tym, żeby Kanadyjczyk lub Amerykanin sędziował drużynie ze swojego kraju. Finowie protestowali z powodu decyzji kanadyjskich sędziów w półfinale turnieju mężczyzn, ale nic z tego nie wynikło.