TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Towarzyskie

Genealogia

Karaś 2026-01-08 12:52:57

Karaś

avek

Rejestracja: 2007-01-24

Ostatnia wizyta: 2026-01-09

Skąd: София

Czołem, zajmuje się tu ktoś hobbystycznie genealogią?

Zacząłem jakoś w 2012, z przerwami do dzisiaj, intensywniej sześć lat temu i znów wróciłem od dwóch lat.

Spośród potwierdzonych:

16/16 prapradziadków. 15 na 16 pochodzi z Wielkopolski, Kujaw i Pałuk. Nieraz wsie odległe o kilkanaście kilometrów. Czasem cała rodzina jeden fyrtel przez pół tysiąca lat... wyjątek to praprababka od strony matki ojca, spod Częstochowy - poznała męża na robotach przymusowych w Rzeszy.
26/32 praprapradziadków - nie jestem w stanie znaleźć rodziców trzech prapradziadków. Może z czasem.
47/64 prapraprapradziadków i tak dalej.
Wątpliwości mam w dwóch liniach od prapraprabki wzwyż.
Najdalej w linii prostej cofnąłem się do około 1650 roku - pra(9) dziadek (co ciekawa, wieś ta ma dzisiaj około 80 mieszkańców i nadal żyją tam ludzie o tym samym nazwisku...)

W linii męskiej prostej do 1746 roku. Ale całkiem sporo udało mi się cofnąć do czasów Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Mowa o potwierdzonych dokumentami, bo jakichś tam bocznych, które "być może", a nie chciało mi się sprawdzać, było więcej. Dość zaskakujące, bo żadnej szlachty, nikogo znanego, sami Polacy no, niby ktoś tam sobie wpisał na MyHeritage "herbu takiego śmakiego", ale żadnego majątku z tego nie ma, a i nie potwierdziłem tego nigdzie indziej, ani nawet mnie nie interesuje szczególnie. Zaskoczyło mnie jednak, gdy zaczynałem zabawę, że tak wiele dokumentacji chłopstwa się zachowało.

Udało mi się znaleźć i skontaktować z kuzynem dziadka, który w PRLu wyjechał do Botswany, utrzymywaliśmy jakiś czas kontakt. Odnalazłem prawnuków brata pradziadka, który podczas II WŚ wyjechał na Zachód. Zrobiłem testy DNA, z których niewielkie wynikło, poza tym że udało mi się odnaleźć daleeekich krewnych na podstawie 0,7% zbieżności DNA - wspólny przodek około 1760 roku, zgodnie z porównaniem drzew.

Większość na podstawie indeksów, zdigitalizowanych skanów (przeglądanych ręcznie), niektóre rzeczy za pomocą zapytań do urzędów, archiwów. Zazwyczaj w urzędach panie są bardzo pomocne, gdy słyszą, że szukam przodków - potrafią dzwonić, spędzić pół godziny na telefonie grzebiąc, szukając odpowiedniego dokumentu i jeszcze ksera za darmo wysyłają... z KL Stutthof dostałem dokumentację kuzynki prababki, sporo dokumentów wojennych z Arolsen dotyczących prześladowań rodziny pradziadka, skany listy z Ellis Island gdy emigrowali do USA, i tak dalej.

Pierwszy raz miałem styczność jakieś 20 lat temu, gdy mając lat może dziesięć, pomagałem kumplowi ojca - sąsiadowi z osiedla obok - zrobić stronę internetową genealogiczną na jakimś CMSie. Niedawno się okazało, że jesteśmy spowinowaceni przez przodka z okolic 1730 roku mały ten świat. Bardzo zawęża, widząc, jak każdy z każdym. No i jeszcze ciekawsze jest, jak się pamięta z dzieciństwa nietypowe nazwiska, a potem się znajduje je w tej samej parafii, co pradziadkowie dwieście lat temu....

Jest w tym sporo frajdy. Mozolna praca, przeglądanie tysięcy dokumentów nabazgranych w cudzych językach, rozszyfrowywanie co miał na myśli. Często wpisuję do drzewa dopiero, gdy znajdę rodzeństwo z tymi samymi rodzicami, bo oni się mnożyli jak króliki i nieraz w jednej wsi mogli mieszkać ludzie o takich samych imionach, nazwiskach itd. Z nazwiskami też sporo roboty. Trzeba brać pod uwagę zapis fonetyczny, zniekształcenia, zmiany (nazwiska nie były kiedyś tak przynależne, np. jedni byli Glapa, w następnym pokoleniu Kostuj - bo tak), błędny zapis urzędnika, błędne sczytanie przez indeksującego (jeśli nie ma skanu) i masę innych rzeczy, jak wpisywanie na pałę primo voto jako rodowego, co potem komplikuje sprawy... no i zwykły brak dokumentu na akurat to jedno dziecko spośród szesnastu

Jeśli ktoś też się w to bawi, a szczególnie jeśli jest z okolic Wielkopolski, Kujaw, Pałuk i chciałby porównać drzewa lub podpowiedzi, to zapraszam do kontaktu


LINK
  • Re: Genealogia

    ooryl 2026-01-08 13:17:08

    ooryl

    avek

    Rejestracja: 2004-06-14

    Ostatnia wizyta: 2026-01-09

    Skąd: Wrocław

    Mój dziadek zbiera dane o naszej rodzinie. Dokopał się w linii męskiej chyba z 6 pokoleń wzwyż od niego, czyli 8 ponad mnie. Najstarszy dokument to chyba akt chrztu mojego (pra)x6dziadka z około 1805-1806 gdzieś pod Warszawą. Tamten przodek miał paru synów i prawdopodobnie od jednego pochodzę ja, a od drugiego były premier Jan Olszewski. Z tego, co pamiętam, to pra(x6)dziadek pracował jako zarządca majątków i spędzał po kilka-kilkanaście lat na różnych gospodarstwach pod Warszawą. Późniejsze dokumenty o ślubach, chrztach i pogrzebach były różnych w parafiach pod Warszawą, trochę w stronę Siedlec i Białej Podlaskiej, w zależności od tego, gdzie akurat przodek przebywał z rodziną.

    Mój dziadek zdobywa informacje głównie z ksiąg parafialnych - akty chrztu, informacje o ślubach i pogrzebach. Niezależnie od kogokolwiek dość dużą bazę podobno prowadzą mormoni, bo modlą się o swoich przodków kilka pokoleń wstecz i muszą wiedzieć o kogo. Dziadek czasami brał od nich jakieś dane, mimo że u nas mormonów w rodzinie nie ma.

    LINK
    • Re: Genealogia

      Karaś 2026-01-08 13:30:31

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2026-01-09

      Skąd: София

      Tak, też sporo pomagają ich skany. Jeździli po całym świecie i robili mikrofilmy, czego się dało. Niestety, wiele ksiąg jest zablokowanych od jakiegoś czasu i dostęp do nich jest możliwy tylko ze zboru/biblioteki zaprzyjaźnionej. Nawet mam taki jeden na osiedlu (jedyny w Sofii), ale nie odpisują kiedy mogę przyjść, a gdy jestem w okolicy to zamknięte

      LINK
  • Re: Genealogia

    bartoszcze 2026-01-08 13:32:40

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2026-01-09

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    W Wielkopolsce to łatwo, pruski Ordnung pozwala na szukanie wstecz. Ja poczułem się dumny jak skompletowałem prapradziadków, nawet jeżeli o niektórych mam jedynie śladowe informacje wyciągnięte z bukwami pisanych ksiąg parafialnych (dobrze że w ogóle istniejących).
    https://bartoszcze.home.blog/2025/11/22/pradziadkowie/

    LINK
  • Re: Genealogia

    Hardrada 2026-01-08 13:55:18

    Hardrada

    avek

    Rejestracja: 2011-01-01

    Ostatnia wizyta: 2026-01-08

    Skąd:

    Szacunek za dokopanie się do przodków z XVII wieku oraz dojście do etapu męczenia pań w urzędach i oraz badań DNA!

    Ja się coś tam bawiłem, ale prawie wyłącznie korzystając ze strony geneteka.genealodzy.pl. Dotarłem jedynie do przodków z XVIII wieku. Bardzo chciałem zobaczyć tę szósteczkę na drugiej cyfrze, ale na razie mi się nie udało, choć widzę jeszcze pole manewru, gdzie należy drążyć, ale będzie to bardziej angażujące niż dotychczas. No i badania DNA też mam z tyłu głowy - kiedyś zrobię. Jak zdecydowana większość Polaków, mam chłopskie korzenie (pozdrowienia dla ojkofobki Tokarczukowej) - nie było to specjalne odkrycie, ale co innego wiedzieć tylko to, a co innego odkrywać kolejne nazwiska żyjące w danym miejscu i czasie. Zauważyłem, że te odkrycia wpłynęły na moje upodobania co do kina i literatury - polubiłem chłopskie klimaty

    W każdym razie dzisiaj istnieję dlatego, że mój praprapradziadek (linia męska) w wieku 62 lat postanowił, że to dobry moment na kolejnego syna (miał żonę 25 lat młodszą). 4 lata później ów syn nie miał już ojca, a za kolejne dwa lata również mamy (a przy okazji przetrzebiło również rodzeństwo, sąsiadów, cały region) - on jednak przeżył.

    Równolegle, w temacie badań naszych przodków, trwają ważne badania rodu Piastów - badania prof. Figlerowicza czekają na recenzję i publikację. To będzie też mega temat w Polsce. Wiadomo już z badań DNA, że doszło tam do załamania linii i był jakiś skok w bok. Zostaje czekać, zapewne w tym roku dowiemy się szczegółów.

    LINK
    • Re: Genealogia

      rebelyell 2026-01-08 21:24:38

      rebelyell

      avek

      Rejestracja: 2009-12-01

      Ostatnia wizyta: 2026-01-08

      Skąd: Kovir

      Hardrada napisał:
      Jak zdecydowana większość Polaków, mam chłopskie korzenie (pozdrowienia dla ojkofobki Tokarczukowej) - nie było to specjalne odkrycie, ale co innego wiedzieć tylko to, a co innego odkrywać kolejne nazwiska żyjące w danym miejscu i czasie. Zauważyłem, że te odkrycia wpłynęły na moje upodobania co do kina i literatury - polubiłem chłopskie klimaty
      -----------------------

      Pochodzenie jak chyba 95% Polaków nie dość, że szlachta to było raptem kilka % społeczeństwa (chociaż i tak chyba więcej niż na Zachodzie) to potem nam Niemcy do spółki z rosjanami wybili elitę, zatem prawie każdy z nas to chłop z dziada pradziada

      LINK
  • Re: Genealogia

    Kasis 2026-01-08 23:58:12

    Kasis

    avek

    Rejestracja: 2005-09-08

    Ostatnia wizyta: 2026-01-09

    Skąd: Rzeszów

    Ja tu wrócę! Jak tylko będę miała chwilkę. Ostatnio sama myślałam nad takim tematem

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..