O mój Boże co ja paczę xD
Z tego co czytam to rzecz jest szaleńczo popularna na całym świecie, robią to nieprzerwanie od 27 lat czy jakoś tak, a nawet jakieś ruchy rewolucyjno buntowniczne na świecie jako sztandar biorą tę trupią czachę w słomkowym kapeluszu. Jakiś globalny fenomen.
Rok temu plus pokazał się serial aktorski też na N, nic z tego nie zrozumiałem i po 5 min wyłączyłem w cholerę.
Około półtora miesiąca temu N udostępnił anime w wersji "remastered" (cokolwiek by to miało znaczyć) no i z nudów i bezsenności dałem temu szansę i obecnie jestem na odcinku 29. Pierwsze wrażenie było - co za dziwactwo. Brzydki styl, okropna animacja, jakieś wygłupy gówniarskie. Ale ma to moc wsysnięcia widza, i co jest totalnie szokujące ni stąd ni zowąd pojawiają się tam jakieś BARDZO dorosłe tematy. Nie mam pojęcia jak te japońskie anime działają, czy to ma być dla gnojków, czy dla starych, mi się wydaje że niby powierzchownie dla dzieci ale chyba nie.
Ja to oglądam z dużym zadowoleniem, to co mnie "wciągło" to (wstyd się przyznać) maniakalne wrzaski w języku japońskim, i ogromna ilość przemocy rozkręconej na MAX. Odcinki polegają głównie na straszliwych bójkach które przypominają kibolsko-huligańskie ustawki. Piękne! Mordobicie jakiego w żadnym innym dziele nie widziałem. Co chwilę ktoś dostaje W RYJ, i zbiera wybite zęby w woreczek (jeżeli jest je w stanie dojrzeć).
Serial jest śmiesznie ustrukturyzowany, czyli nasi bohaterowie napotykają obcą "załogę", i oczywiście wybucha straszna zadyma, która trwa przez ok 4-5 odcinków, kończących się zatłuczeniem bossa wrogiej ekipy huligańskiej na śmierć. Po czym wszystko się powtarza. Przykłady dotychczasowe: gruba kobieta dostaje straszny wpier... po czym zostaje wrzucona do oceanu, facet przebrany za clowna dostaje straszny wpier... po czym zostaje wysadzony w powietrze, szef huligańskiej ekipy z ostrzami a`la Freddy Krueger dostaje.... no wiecie co, po czym główny bohater sprzedaje mu okrutny cios z bańki, no i kaplica xD.
Czyli mieszanina makabry i jakiejś głupkowatej komedii, plus nagle jakieś poważne dramaty, psychologicznie realistyczne (podobno). No i bądź tu mądry! xD
Nie mam pojęcia, czy wypada to polecać ludziom normalnym, dorosłym, no ale ja sam z lekkim wstydem muszę się przyznać, że mi się podoba (stary, a głupi). Głównie przez to huligaństwo, wrzaski i WPYERDÓL. Na dodatek podczas "opening credits" leci obłędnie jajcarska pioseneczka, która nie chce z głowy wyjśc (stylowo 100% muzyka z japońskich gier video/arcade z lat 80-tych). Ja oglądając ten wstęp któryś tam raz bezwiednie złapałem maskotkę mojej córy (taka śmieszna czerwona panda) no i wykonałem nią taki głupi taniec. Moja córa to zauważyła, i teraz Panda musi ten taniec wykonywać za każdym razem, kiedy ta pioseneczka leci xD
Czyli tak: można oglądać, ale istnieje zagrożenie dla utrzymania powagi człowieka dojrzałego, plus chyba dla zdrowia psychicznego. Tylko na własne ryzyko!
Ostrzegałem!
), znacznie bardziej podoba mi się przed owym przeskokiem.