TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Seriale

SAMURAI JACK - po 25 latach.

darth_numbers 2026-01-01 20:43:09

darth_numbers

avek

Rejestracja: 2004-08-03

Ostatnia wizyta: 2026-01-26

Skąd:

(prawie).

O mój Boże jakież to jest już starożytne. Zacząłem Samuraja Dżeka oglądać ok 2002-2003, podczas mojego pobytu w USA. Leciało na Cartoon Network, wyglądało wspaniale, świetne udźwiękowienie, klimat oczywiście nie z tej ziemi.

Małe tło Historyczne: to były NAPRAWDĘ inne czasy, Jutub nie istniał, o strimingu nikt jeszcze nie mówił na poważnie, ja miałem dekoder czegoś co się nazywało Dish Network, i dzięki temu mogłem zobaczyć niektóre fantastyczne rzeczy. Samurai Jack wyróżniał się niesamowicie, a biorąc pod uwagę ówczesny poziom "płatnej" TV w USA (czyli wysoki) to naprawdę robiło wrażenie. Weźcie pod uwagę, że oglądanie materiałów na ekranie TV miało wtedy zupełnie inny charakter - to była epoka wyświetlaczy CRT (kineskopów! he he) czyli rozdzielczość i jakość tego obrazu była INNA niż dzisiaj. Siedziało się kilka metrów od telewizora o niezbyt wiellkiej przekątnej, wyposażonego najczęściej w jeden - góra dwa głośniczki. W porównaniu z tamtą technologią, każdy ma dziś w domu kino domowe grubego kalibru.

ANYWAY! Samurai Jack robił piorunujące wrażenie. Szczególnie, jeżeli znałeś poprzednie dzieła pana Gienka Tartakowskiego. Samuraj był trzecim jego dzieckiem i przyszedł po Dexterze oraz Powerpuff Girlsach, które to serialiki JUŻ były produktami najwyższej jakości. Oglądanie kreskówek w TV za czasów pre-streamingowych oznaczało sprawdzenie w TV-guide kiedy będzie to coś emitowane, i zabezpieczenie sobie czasu na seans - jeżeli ci się nie udało, no to lipa, mogłeś liczyć na powtórkę "kiedyś-tam", albo na zakup całości na jakimś DVD (co dziś się wydaje całkiem dobrym rozwiązaniem, nośniki fizyczne gwarantują dostęp do materiału, bo strimingi... wiadomo).

No właśnie, ja będąc wiecznie zajęty bądź zapracowany, bądź w ruchu, mimo mojej ogromnej sympatii do Jacka, nie byłem w stanie tego w całosci obejrzeć, a moje zainteresowanie tym serialem nigdy nie osłabło. Zabierałem się do tego kilkukrotnie, ale z powodu "objętości" materiału i ogólnego braku czasu, NIGDY nie wziąłem się za oglądanie Samuraja na poważnie. Czas Dżeka nadszedł 2 tygodnie temu.

Powrót "na poważnie" do tego serialu po blisko ćwierćwieczu wywołuje trochę surrealistyczne wrażenie. Konfrontacja z czymś co bardzo Ci się podobało wieki temu zamienia się w pewnym sensie w zderzenie z samym sobą sprzed lat. Sam serial ciągle robi ogromne wrażenie, te same aspekty podobają mi się tak samo lub bardziej: wizualia, muzyka, reżyseria. Celowo wspomniałem o różnicach w technologii pomiędzy "wtedy" a teraz - obecnie oglądanie Jacka przypomina bardziej seans kinowy, jakość obrazu i dźwięku jest zupełnie inna. Szczególnie rzuca się w ucho różnica dźwiękowa, i zmienia ona bardzo istotnie odbiór całości. Samurai Jack robi się nagle o wiele "poważniejszy", groźniejszy, bardziej dobitny.

Dwadzieścia kilka lat temu widziałem ten twór jako materiał dla nastolatków, który przy okazji może się podobać "starym", teraz widzę, że jest to o wiele "poważniejsze" niż wtedy mi się wydawało. Może to zmiana w postrzeganiu pewnych spraw przeze mnie samego - na pewno tak jest.

Rozwiało się też przy okazji kilka złudzeń, m.in. to, że widziałem "prawie wszystko" - okazuje się, że jest dokładnie odwrotnie. Jestem na świeżo po zakończeniu Sezonu 1 - no i najzwyczajniej w świecie widziałem tylko 4 z 13 odcinków.

Bez wdawania się w szczegóły, jeżeli ktoś nie widział Samuraja Jacka, bardzo mocno polecam. Ciekawy jestem, jak będzie odbierany dziś, na "czysto". Kiedy serial wychodził, był dzieckiem swoich czasów - idealnie wpasował się w "post-modernistyczny" świat filmowy ukształtowany przez Pulp Fiction i MATRIXA, dodając jednocześnie coś od siebie.

Jedyna "wada", która przychodzi mi do głowy to właśnie objętość materiału. 4 pierwsze sezony to 13 odcinków każdy po ok 21-22 min. Ja zabieram się za Sezon 2. Moim zdaniem pozycja obowiązkowa.

LINK
  • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

    bartoszcze 2026-01-01 20:53:50

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2026-01-28

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    Byś napisał GDZIE OBEJRZEĆ (na HBO, sprawdziłem).

    Na HBO się nie wybieram wcześniej jak na wiosnę, ale zanotowałem w pamięci. Zawsze można odłożyć jak się nie spodoba, a twórca Primala (sorry, nie trafiłem nadal nigdzie na CW) na pewno ma kredyt zaufania.

    LINK
    • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

      SW-Yogurt 2026-01-01 23:09:27

      SW-Yogurt

      avek

      Rejestracja: 2011-05-19

      Ostatnia wizyta: 2026-01-28

      Skąd: Wrocek

      CW - na DVD, można kupić nawet dziś.
      Ja po swoje, lata temu, pojechałem do dżemojadów. ~

      LINK
    • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

      darth_numbers 2026-01-04 11:29:12

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2026-01-26

      Skąd:

      bartoszcze napisał:
      Byś napisał GDZIE OBEJRZEĆ (na HBO, sprawdziłem).
      -----------------------

      Sorry Bart zapomniałem o tym wspomnieć bo oglądam "bootleg". Czuję się usprawiedliwiony jednakowoż, bo mam na BR całą kolekcję, tylko w mojej graciarni kilkadziesiąt kilometrów od domu, nie wiedziałem też, gdzie to można "strimować". Dzięki za dołożenie tego info.

      Samuraj Jack na bank wart obejrzenia, powytarzam się, ale to jest naprawdę coś z wyższej półki, również super jako wstęp/intro stylistyczne do SW:CW.

      LINK
  • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

    SW-Yogurt 2026-01-01 23:06:29

    SW-Yogurt

    avek

    Rejestracja: 2011-05-19

    Ostatnia wizyta: 2026-01-28

    Skąd: Wrocek

    Nie pamiętam dokładnie kiedy oglądałem pierwszy raz. Pewnie gdzieś w okolicach 200X na CN w kablówce, na BlackDivie (która do dziś działa ~). Tak jak Dextera, Atomówki, czy Clone Wars. Oczywiście nie wszystkie odcinki, choć aż takiej bryndzy technologicznej jak w Stanach nie było, w końcu było coś takiego jak VHS. ~

    Serial zrobił niesamowite wrażenie i został na lata gdzieś w pamięci. Ale jakoś nigdy nie było dobrego momentu, aby do niego wrócić. Z podobnych powodów nigdy nie widziałem sezonu piątego. ~

    Aż tu jakieś dwa lata temu nieoceniony Kapitan Dunbar zorganizował możliwość obejrzenia CAŁOŚCI, łącznie z piątym sezonem, który jest ciut inny, ale wciąż opowiada historię Jacka. I ją zamyka. Jeśli nie widziałeś, to nie powiem jak.

    Tak czy siak - pozycja obowiązkowa, wciąga, zasysa, wciąga i nie pozwala się wyłączyć. ~

    Aha, wrzuciłem S1E11, czyli spotkanie Jacka i Szkota na moście. Cud, miód i orzeszki. ~

    LINK
    • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

      darth_numbers 2026-01-04 11:25:45

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2026-01-26

      Skąd:

      SW-Yogurt napisał:
      choć aż takiej bryndzy technologicznej jak w Stanach nie było, w końcu było coś takiego jak VHS. ~
      -----------------------

      Nie umiałem ustawić czasu xD BTW ta maszyna, dekoder czy jakby to nazwać, miało toto jakiś dysk twardy, albo inny magnetofon, że mogłeś te programy z TV nagrywać (!!!! kosmos) ale z tego co pamiętam, musiałeś zapłacić większy abonament i wtedy Ci tę możliwość zdalnie odblokowali. Jakoś tak. Pamiętam, że mnie to bardzo zeschizowało. Byłem pełen podziwu dla technologii. Ale byłem zbyt skąpy żeby to włączyć (plus moja stawka godzinowa to było $12/hr - bez podatku! Yeeee-haw!!!)

      Ale jakoś nigdy nie było dobrego momentu, aby do niego wrócić. Z podobnych powodów nigdy nie widziałem sezonu piątego. ~
      -----------------------

      Ja miałem dokładnie to samo, może znajdziesz ten właściwy moment, ja znalazłem i jestem bardzo zadowolony

      Aha, wrzuciłem S1E11, czyli spotkanie Jacka i Szkota na moście. Cud, miód i orzeszki. ~
      -----------------------

      Masakra, ten strumień obelg od Szkota, aż się zapluł taki był zły, a potem ten "wieśniacki południowy" na bagnach Babu dybu dybu da, bang bang bangity bang! xD No i design tego mostu, nie z tej ziemi.

      LINK
  • "Dawno temu, w dalekiej krainie..."

    Carth Onasi 2026-01-02 13:47:36

    Carth Onasi

    avek

    Rejestracja: 2006-04-02

    Ostatnia wizyta: 2026-01-29

    Skąd: Kraków

    "... ja, Aku, zmieniający postać władca Ciemności, rozpętałem NIEWYPOWIEDZIANE ZŁO! Ale porywczy wojownik, samuraj, władający magicznym mieczem, wystąpił przeciwko mnie!"

    Samuraja Jacka poznałem już będąc młodym dorosłym; jako dziecko czy nastolatek nie miałem zbyt wiele sposobności, by oglądać Cartoon Network.

    Polubiłem tę serię, choć nie widziałem wszystkich odcinków z sezonów 1-4. Styl animacji, jak to u Tartakovsky’ego, przykuwa uwagę. Jack czasem praktycznie nie musi się odzywać, a i tak wzbudza szacunek. Ciekawe, że można bez problemu siekać przeciwników na prawo i lewo, o ile nie tryska z nich krew, tylko wystrzeliwują metalowe części. W ostatnim, piątym sezonie, dopowiadającym historię Jacka, już nie było takich ograniczeń.

    Yogurt wspomniał o Szkocie - świetnie uzupełniał się on z samurajem. Bezceremonialny, acz wierny towarzysz, wielki wojownik, kochający bezgranicznie swoją żonkę.

    A sam główny antagonista, Aku, też przykuwa uwagę. Jest bezlitosny, ale i niepozbawiony poczucia humoru.

    LINK
    • Re: "Dawno temu, w dalekiej krainie..."

      darth_numbers 2026-01-04 11:16:57

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2026-01-26

      Skąd:

      Carth Onasi napisał:
      Yogurt wspomniał o Szkocie - świetnie uzupełniał się on z samurajem. Bezceremonialny, acz wierny towarzysz, wielki wojownik, kochający bezgranicznie swoją żonkę.
      -----------------------

      Szkot, jego niesamowicie barwne obelgi i "the Most Beatiful Bonnie Lass" żonka, która jest po prostu jednym z najlepszych nieoczekiwanych bohaterów tego serialiku

      PS momentami w sezonach 1-4 też krew sikała na lewo i prawo (czarna albo zielona, "płyny ustrojowe" Złych Maszyn

      LINK
      • Re: "Dawno temu, w dalekiej krainie..."

        Carth Onasi 2026-01-04 12:03:12

        Carth Onasi

        avek

        Rejestracja: 2006-04-02

        Ostatnia wizyta: 2026-01-29

        Skąd: Kraków

        Zakładam, że oglądałeś w oryginalnej wersji językowej (jeśli idzie o streaming, to obiło mi się o uszy, że na HBO Max nie ma polskiego dubbingu), ale do odcinka, opowiadającego o pierwszym spotkaniu Jacka ze Szkotem, miałem okazję wrócić wielokrotnie, więc i zapamiętałem część obelg, rzucanych w twarz samurajowi.

        No i co ty na to, ty chłamie w piżamie! Koszo-głowy wandalu w sandale! Chłopku jełopku! Nadęty paździerzu! Tępy zwierzu! Bosy jeżu! Ziutek! Zaplutek! Glutek! Trąba jerychońska! Osioł dardanelski! Mlekopij! Sojożerca! Jamochłon zasmarkany!

        I pewnie coś tam jeszcze było.

        Był jeszcze podwójny odcinek, w którym Jack stracił pamięć, a Szkot starał się przywrócić mu jego wspomnienia. Nawiasem mówiąc, pełny nawiązań do SW - od kosmity, wyglądającego jak Greedo, po niemal dosłowny cytat dialogu z kantyny, między Luke`iem i Obi-Wanem a Hanem Solo. No i w jednym z tych odcinków Szkot ma okazję wyrazić miłość do swojej "słodkiej dziewuszki", która swoim śpiewem sprawia, że "anioły płaczą", ptaszyny mogą się tego i owego nauczyć od niej, a Słońce wstaje tylko po to, by jej posłuchać.

        LINK
        • Re: "Dawno temu, w dalekiej krainie..."

          darth_numbers 2026-01-04 12:16:20

          darth_numbers

          avek

          Rejestracja: 2004-08-03

          Ostatnia wizyta: 2026-01-26

          Skąd:

          Carth Onasi napisał:
          Był jeszcze podwójny odcinek, w którym Jack stracił pamięć, a Szkot starał się przywrócić mu jego wspomnienia. Nawiasem mówiąc, pełny nawiązań do SW - od kosmity, wyglądającego jak Greedo, po niemal dosłowny cytat dialogu z kantyny, między Luke`iem i Obi-Wanem a Hanem Solo.
          -----------------------

          "- Za taką cenę moglibyśmy kupić nasz własny statek! - A kto będzie go pilotował, Ty?? - A czemu nie, nie jestem najgorszym pilotem"

          Widziałem tę scenę w Samuraju 20+ lat temu i do dziś mnie śmieszy.
          W ogóle w tym serialu było trochę odniesień do SW, niektóre bardzo subtelne, inne wprost (jak ta powyżej). To chyba dlatego, że Gienek już wiedział, że będzie robił Clone Warsy. To były czasy!!

          LINK
        • Re: "Dawno temu, w dalekiej krainie..."

          darth_numbers 2026-01-04 12:18:22

          darth_numbers

          avek

          Rejestracja: 2004-08-03

          Ostatnia wizyta: 2026-01-26

          Skąd:

          Carth Onasi napisał:
          No i co ty na to, ty chłamie w piżamie! Koszo-głowy wandalu w sandale! Chłopku jełopku! Nadęty paździerzu! Tępy zwierzu! Bosy jeżu! Ziutek! Zaplutek! Glutek! Trąba jerychońska! Osioł dardanelski! Mlekopij! Sojożerca! Jamochłon zasmarkany!
          -----------------------

          Dokładnie to, początek jeszcze szło zrozumieć, potem słyszałem tylko bełkot, ale brzmiało fantastycznie. "The Castle of Bourne"

          LINK
  • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

    disclaimer 2026-01-04 15:03:57

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2026-01-28

    Skąd:

    https://www.youtube.com/watch?v=CL-893hKSzI

    Zawsze lubię wracać do tego techno
    Przypomnę, że Samuraj podlegał na CN pod kultowy blok programowy Toonami. No tylko dla mnie powrót do Jacka nastąpił już przy okazji 5 sezonu, który poza mega początkowymi odcinkami podszedł mi stosunkowo średnio (choćby porzucając ten wątek https://youtu.be/VS1mo28G-Ow) i od tamtego czasu nie nachodzi mnie na rewatche.

    LINK
    • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

      darth_numbers 2026-01-04 18:47:28

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2026-01-26

      Skąd:

      disclaimer napisał:
      https://www.youtube.com/watch?v=CL-893hKSzI
      -----------------------

      O tak, evil mind-control RAVE, to było to

      Przypomnę, że Samuraj podlegał na CN pod kultowy blok programowy Toonami. No tylko dla mnie powrót do Jacka nastąpił już przy okazji 5 sezonu, który poza mega początkowymi odcinkami podszedł mi stosunkowo średnio (choćby porzucając ten wątek https://youtu.be/VS1mo28G-Ow) i od tamtego czasu nie nachodzi mnie na rewatche.
      -----------------------

      Ja 5 sezonu widziałem ZERO, ciekawy jestem czy podejdzie. Podobno jest bardziej "na poważnie" i mnie to trochę niepokoi, bo takie hece ze zmianą klimatu czegoś już mocno utrwalonego często kończą się katastrofą.
      Faktycznie było coś takiego jak TOONAMI, ale kompletnie nie pamiętam co tam było. Teraz sprawdziłem, i chyba nic z tego nie oglądałem. Kojarzę "Space Ghost Coast to Coast", ale nie oglądałem, było zbyt dziwne i niezrozumiałe dla mnie

      LINK
      • Re: SAMURAI JACK - po 25 latach.

        Carth Onasi 2026-01-04 19:35:09

        Carth Onasi

        avek

        Rejestracja: 2006-04-02

        Ostatnia wizyta: 2026-01-29

        Skąd: Kraków

        Cóż, między sezonem 4. i 5. jest pięćdziesiąt lat różnicy, a Jack...początek spoilera nie starzeje się, gdy wszystko wokół przemija, a z Aku już właściwie nie ma jak walczyć w związku z pewnymi wydarzeniami. koniec spoilera Jak to nie niego wpływa, możesz sobie wyobrazić.
        Osobiście polecam, warto obejrzeć.

        LINK
  • Ostrzeżenie dla wrażliwych albo oglądających z dzieciorami

    darth_numbers 2026-01-05 20:53:34

    darth_numbers

    avek

    Rejestracja: 2004-08-03

    Ostatnia wizyta: 2026-01-26

    Skąd:

    Odcinek S02E05 zawiera turbo-drastyczne-makabryczne sceny i obrazy (poważnie). Pokawałkowane ciała i realistyczne efekty wybuchu bomby A.
    Co prawda są to "tylko roboty", ale wiecie... chyba odrysowane z rzeczywistych materiałów. Zrobione w tak podstępny sposób, że nie widzisz robotów, tylko ludzi. Serio, wrażliwcy powinni unikać, dzieciom nie wolno pokazywać zdecydowanie.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..